[cytat]Dziadostwo a kierowcy to pany ni się odezwać ni zapytać . Połowe to wywalić na zbity pysk to inni nauczyli by się pokory.[/cytat]
RACJA! Ale właśnie połowiczna. Część jest naprawdę fajnych kierowców. Niestety w większości to starsi panowie, pracujący z łaski. Może kiedyś odnowią tabor... ale ważniejsze żeby odnowili kierowców. Ci młodsi zawsze są pomocni, uprzejmi, mili. A takie leśne dziadki... szkoda gadać.
[cytat]PKS Przasnysz to są nieprzyjemni i nieżyczliwi ludzie-to przypomina PRL Skąd są Ci ludzie-myślą że są niezastąpieni[/cytat]
Nie wrzucaj do worka wszystkich. Ktoś mądrze napisał, że część jest miłych a część "leśnych dziadków". Sam dojeżdżam do LO spod Przasnysza i widzę jak to wygląda. Jadę z kierunku warszawskiego więc czasem jadę szkolnymi, a niekiedy kursowymi. I widzę, że najgorsi i najmniej uprzejmi są ci starzy wyjadacze, jadący z/do Warszawy. Jest paru miłych i uczynnych i zgodzę się z przedmówcą, że to głównie ta tzw. "młoda kadra".
Na pks..brak słów Stary weteran PKS-u Stasiu Sosnowski jeszcze pracuje?????? To moj kolega z wojska ,kurde to bylo ponad 40lat temu...... Pozdrowienia z Tarnowa
Racja co do tych starych dziadków. Nieuprzejmi, niemili, zachowują się jakby od pługa oderwani. A zauważyłam taką prawidłowość: im starszy tym więcej kasy bierze dla siebie i nie daje biletów.
jeżdzę często pks-em, kierowcy zawsze mili, grzeczni, i najczęsciej schludnie dobrze ubrani, nie wchodza w dyskusje z pasażerami,wrażenie dobre., dobrzy, profesjonalni kierowcy, jazda bezpieczna. Nie zdazyło mi sie, jak w innych firmach, jechac z jakims oszołomem /miałam taka jazde z Przasnysza/. Bilety zawsze sa wydawane, ktos chce chyba zrobic złą reklamę pks-owi, jesli twierdzi ze jest inaczej. Ja, jestem bardzo zadowolona z obsługi pks-em. Kierowcy dbaja o powierzone bagaże, często sami nadzorują pakowanie i wydawanie bagazu,/w innych firmach kierowcy twierdzą ze bagaze ich nie interesują, a to nie jest zgodne z prawem, kierowca /przewoznik odpowiada równiez za bagaz!/ Z dworca w Przasnyszu i kas nie korzystam, więc na ten temat nie wypowiadam się.
[cytat]Albo w PKSie za psie pieniądze albo u "innych przewoźników" na czarno... [/cytat] .......bo kto pracuje w PKS-sie ten zawsze do domu cos wyniesie........
A ja chciałam podziękować Panu który jechał do Warszawy w piątek po 15. Pomógł z bagażami a w dodatku bardzo miły młody człowiek. Oby więcej takich. Gorzej z powrotem w niedzielę, gdzie inny Pan na moją prośbę o pomoc odburknął "tam bagażniki są otwarte". Może nie mam 80 lat ale mam chory kręgosłup i trudno mi się schylić żeby otworzyć bagażnik.
Co sądzicie o naszym PKSie?
Dziadostwo a kierowcy to pany ni się odezwać ni zapytać .
Połowe to wywalić na zbity pysk to inni nauczyli by się pokory.
PKS Przasnysz to są nieprzyjemni i nieżyczliwi ludzie-to przypomina PRL Skąd są Ci ludzie-myślą że są niezastąpieni
Na pks..brak słów
[cytat]Dziadostwo a kierowcy to pany ni się odezwać ni zapytać .
Połowe to wywalić na zbity pysk to inni nauczyli by się pokory.[/cytat]
RACJA! Ale właśnie połowiczna. Część jest naprawdę fajnych kierowców. Niestety w większości to starsi panowie, pracujący z łaski. Może kiedyś odnowią tabor... ale ważniejsze żeby odnowili kierowców. Ci młodsi zawsze są pomocni, uprzejmi, mili. A takie leśne dziadki... szkoda gadać.
OTOCZENIE DWORCA PKS TO WIELKA KOMUNA , MOGLIBY ZAINESTOWAĆ W NOWĄ KOSTKĘ WOKÓŁ, TE STERE POŁAMANE PŁYTKI BŁAGAJĄ O WYMIANĘ!!!
[cytat]PKS Przasnysz to są nieprzyjemni i nieżyczliwi ludzie-to przypomina PRL Skąd są Ci ludzie-myślą że są niezastąpieni[/cytat]
Nie wrzucaj do worka wszystkich. Ktoś mądrze napisał, że część jest miłych a część "leśnych dziadków". Sam dojeżdżam do LO spod Przasnysza i widzę jak to wygląda. Jadę z kierunku warszawskiego więc czasem jadę szkolnymi, a niekiedy kursowymi. I widzę, że najgorsi i najmniej uprzejmi są ci starzy wyjadacze, jadący z/do Warszawy. Jest paru miłych i uczynnych i zgodzę się z przedmówcą, że to głównie ta tzw. "młoda kadra".
tabor na tle innych pks maja dobry .... nowa scania jezdzi do wawy
[cytat]OTOCZENIE DWORCA PKS TO WIELKA KOMUNA , MOGLIBY ZAINESTOWAĆ W NOWĄ KOSTKĘ WOKÓŁ, TE STERE POŁAMANE PŁYTKI BŁAGAJĄ O WYMIANĘ!!![/cytat]
Dworzec rzeczywiście wygląda jakby od dnia budowy nic w nim nie robiono
Na pks..brak słów Stary weteran PKS-u Stasiu Sosnowski jeszcze pracuje?????? To moj kolega z wojska ,kurde to bylo ponad 40lat temu...... Pozdrowienia z Tarnowa
[cytat]tabor na tle innych pks maja dobry .... nowa scania jezdzi do wawy[/cytat]
Tylko szkoda, że Przasnysz ma tylko jedną taką z Mobilisu. Coś się słabo starają...
PKS Ciechanów, PKS Mława i PKS Ostrołęka mają po kilka...
Racja co do tych starych dziadków. Nieuprzejmi, niemili, zachowują się jakby od pługa oderwani. A zauważyłam taką prawidłowość: im starszy tym więcej kasy bierze dla siebie i nie daje biletów.
[cytat]Dziadostwo a kierowcy to pany ni się odezwać ni zapytać .
Połowe to wywalić na zbity pysk to inni nauczyli by się pokory.[/cytat]
Jak zarabiają 5, 6 czy 7 zł na godzinę to co się dziwisz, że robią na odwal. Dziwię się tylko tym młodym, że chcą za takie grosze pracować.
Albo w PKSie za psie pieniądze albo u "innych przewoźników" na czarno...
jeżdzę często pks-em, kierowcy zawsze mili, grzeczni,
i najczęsciej schludnie dobrze ubrani, nie wchodza w dyskusje z pasażerami,wrażenie dobre., dobrzy, profesjonalni kierowcy, jazda bezpieczna. Nie zdazyło mi sie, jak w innych firmach, jechac z jakims oszołomem /miałam taka jazde z Przasnysza/.
Bilety zawsze sa wydawane, ktos chce chyba zrobic złą reklamę pks-owi,
jesli twierdzi ze jest inaczej.
Ja, jestem bardzo zadowolona z obsługi pks-em.
Kierowcy dbaja o powierzone bagaże, często sami nadzorują pakowanie i wydawanie bagazu,/w innych firmach kierowcy twierdzą ze bagaze ich nie interesują, a to nie jest zgodne z prawem, kierowca /przewoznik odpowiada równiez za bagaz!/
Z dworca w Przasnyszu i kas nie korzystam, więc na ten temat nie wypowiadam się.
[cytat]Albo w PKSie za psie pieniądze albo u "innych przewoźników" na czarno... [/cytat] .......bo kto pracuje w PKS-sie ten zawsze do domu cos wyniesie........
Nie cieszcie się. Bedzie jeszcze gorzej. Kierowcy dostali propozycje od MOBILISA, albo przechodza na umowy zlecenie, albo WON.
A ja chciałam podziękować Panu który jechał do Warszawy w piątek po 15. Pomógł z bagażami a w dodatku bardzo miły młody człowiek. Oby więcej takich. Gorzej z powrotem w niedzielę, gdzie inny Pan na moją prośbę o pomoc odburknął "tam bagażniki są otwarte". Może nie mam 80 lat ale mam chory kręgosłup i trudno mi się schylić żeby otworzyć bagażnik.