Czy ktoś wie gdzie przyjmuje Pan Bochniak? I w jakie dni? Z tego co pamiętam przyjmował w przychodni zdrowia Pani Sendeli,ale teraz nie mam zielonego pojęcia gdzie, nawet numeru nie mogę znaleźć. Odradzam okulistę w przasnyskim szpitalu,gdzie po pół dnia czekania dostaniesz receptę na okulary, w których kompletnie nie widzisz,ale " masz ćwiczyć wzrok ". Nawet sama Pani optyk była zdziwiona taka nagłą zmiana szkieł. No cóż 300 złoty w plecy, dzięki "zaoszczędze,pójdę na kasę chorych"
Czyli u Pani w rynku można od razu zbadać wzrok,otrzymać receptę na szkła i zakupić okularki? Pytanie czy Pani zgodziła by się na włożenie szkieł do oprawek, które już posiadam
Pisanko jest ok,jeżeli idziesz prywatnie. Wiadomo kasa musi się zgadzać.. W szpitalu mało opłacalne jest staranie się o pacjenta. Szybko,szybko. Widzę,niewidzę,widzę i koniec,szybko recepta i następny,bo przecież czekają prawdziwi pacjenci którzy za to zapłacą
Witam, bardzo polecam nowo otwarty gabinet okulistyczny oczywiście prywatny pani dr.Krzyżewska-Niedziałek . Byłam z synem już dwa razy , ale podejście , poświęcony czas super. Badań tyle że szok , wiesz za co płacisz :). Pani Doktor przyjmuje w każdą środę u p. Potaczek w tamtejszej przychodni.
Właśnie o owej Pani coś tam obilo mi się o uszy, ale nie miałam pewności co i jak. Właśnie interesował mnie Pan Bochniak bo nasluchalam się pozytywnych opinii o nim. A cenowo jak u tej Pani Krzyzewskiej -Niedzialek wygląda? W granicach stu złotych czy powyżej? Nie do pomyślenia,że człowiek boi się iść do okulisty,żeby nie dostać szkieł w których nic nie widzi,ale cóż..
Ja również chodziłam do niego ładnych parę lat. Zawsze byłam zadowolona,ale od ostatniej wizyty wszystko się zmieniło. Z biegiem lat wada się pogłębia, w moim przypadku poszłam do Pana Pisanko gdy zaczęłam słabiej widzieć w okularach licząc,że dostanę ciut mocniejsze i nie będzie problemu. Ku mojemu zdziwieniu Pan przepisał mi okulary PONAD POŁOWĘ SŁABSZE niż dotychczas,mówiąc że mam w ten sposób ćwiczyć wzrok. Przepraszam bardzo,ale idąc do okulisty ze slepota,która już bardzo uniemożliwia funkcjonowanie bez okularów, tłumacząc że bardzo słabo widzę w tych, pan przypisuje mi okulary, w których okazuje się,że obraz z daleka mam kompletnie rozmazany. Po co mi okulary,w których muszę chodzić z pół zamkniętymi oczami? Tak musiałam robić żeby cokolwiek z daleka dostrzec. To ma dawać komfort ludziom,których niestety bozia nie wyposazyla w sokoli wzrok. A tymczasem Pan doktor zamiast pomoc mi uzyskać ten komfort,po prostu przybil mi gwóźdź do trumny. Dla niektórych wydatek 300-400 złotych to dużo pieniędzy, między innymi dla mnie. Dlatego nigdy więcej do tego pana nie pójdę, pieniądze poszły w błoto a ja wolę niedowidziec w starych niż być kompletnie ślepym w nowych. Tym bardziej,że jestem osobą prowadząca samochód. Wyobraźcie sobie, że jedziecie samochodem i widzicie tylko najbliższy punkt, znaki, rowerzyści byli dla mnie nie do zauważenia... Prowadzenie pojazdu po zmroku najzwyczajniej w świecie niemożliwe z tymi okularami, więc gdzie tu logika? Ćwicząc w taki sposób wzrok mogą dzieci,którym może naprawdę to pomoc, a nie dorosła osoba, która z roku na rok widzi coraz słabiej. Pani optyk bardzo zdziwiona stwierdziła,że pierwszy raz ma doczynienia z tak diametralna zmiana szkieł. Bez wątpienia powinnam dostać receptę na okulary mocniejsze niż dotychczas. W moim m wieku nie jest możliwe wycwiczemie wzroku, a szkła które mi przepisano to kompletny nonsens. Nie wiem skąd u tego pana taka decyzja,zawiodłam się bardzo i każdemu odradzam wizytę, ostrzegajac co przytrafiło się mi.
Ja również chodziłam do niego ładnych parę lat. Zawsze byłam zadowolona,ale od ostatniej wizyty wszystko się zmieniło. Z biegiem lat wada się pogłębia, w moim przypadku poszłam do Pana Pisanko gdy zaczęłam słabiej widzieć w okularach licząc,że dostanę ciut mocniejsze i nie będzie problemu. Ku mojemu zdziwieniu Pan przepisał mi okulary PONAD POŁOWĘ SŁABSZE niż dotychczas,mówiąc że mam w ten sposób ćwiczyć wzrok. Przepraszam bardzo,ale idąc do okulisty ze slepota,która już bardzo uniemożliwia funkcjonowanie bez okularów, tłumacząc że bardzo słabo widzę w tych, pan przypisuje mi okulary, w których okazuje się,że obraz z daleka mam kompletnie rozmazany. Po co mi okulary,w których muszę chodzić z pół zamkniętymi oczami? Tak musiałam robić żeby cokolwiek z daleka dostrzec. To ma dawać komfort ludziom,których niestety bozia nie wyposazyla w sokoli wzrok. A tymczasem Pan doktor zamiast pomoc mi uzyskać ten komfort,po prostu przybil mi gwóźdź do trumny. Dla niektórych wydatek 300-400 złotych to dużo pieniędzy, między innymi dla mnie. Dlatego nigdy więcej do tego pana nie pójdę, pieniądze poszły w błoto a ja wolę niedowidziec w starych niż być kompletnie ślepym w nowych. Tym bardziej,że jestem osobą prowadząca samochód. Wyobraźcie sobie, że jedziecie samochodem i widzicie tylko najbliższy punkt, znaki, rowerzyści byli dla mnie nie do zauważenia... Prowadzenie pojazdu po zmroku najzwyczajniej w świecie niemożliwe z tymi okularami, więc gdzie tu logika? Ćwicząc w taki sposób wzrok mogą dzieci,którym może naprawdę to pomoc, a nie dorosła osoba, która z roku na rok widzi coraz słabiej. Pani optyk bardzo zdziwiona stwierdziła,że pierwszy raz ma doczynienia z tak diametralna zmiana szkieł. Bez wątpienia powinnam dostać receptę na okulary mocniejsze niż dotychczas. W moim m wieku nie jest możliwe wycwiczemie wzroku, a szkła które mi przepisano to kompletny nonsens. Nie wiem skąd u tego pana taka decyzja,zawiodłam się bardzo i każdemu odradzam wizytę, ostrzegajac co przytrafiło się mi.
[cytat]ja byłam w Rynku w zakładzie Twój Optyk nie pamiętam nazwiska Pani okulistki ale jak dla mnie godna jest ta Pani polecenia wizyta kosztuje ok 70 zl.. [/cytat]
jeżeli wizyta wiąże się z zakupem okularów, to jest za darmo, trzeba tylko wcześniej się umówić telefonicznie, ogólnie okulary robią dobre, dobrze dobierają, a wykonanie max. do tygodnia. POLECAM.
Pan Bochniak przyjmuje w swoim budynku przy ulicy Piaski / przy Zespole Szkół Zawodowych/.Proszę poszukać na tym forum była taka informacja o zmianie lokalu, ale nie zapisałam numeru telefonu, a może ma profil na Fb.
Kogo polecicie jako okulistę w Przasnyszu? Oczywiście prywatnie. Z góry uprzedzam,że nie mam możliwości pojechania do Szczytna, Warszawy.
ja byłam w Rynku w zakładzie Twój Optyk nie pamiętam nazwiska Pani okulistki ale jak dla mnie godna jest ta Pani polecenia wizyta kosztuje ok 70 zl..
Czy ktoś wie gdzie przyjmuje Pan Bochniak? I w jakie dni? Z tego co pamiętam przyjmował w przychodni zdrowia Pani Sendeli,ale teraz nie mam zielonego pojęcia gdzie, nawet numeru nie mogę znaleźć. Odradzam okulistę w przasnyskim szpitalu,gdzie po pół dnia czekania dostaniesz receptę na okulary, w których kompletnie nie widzisz,ale " masz ćwiczyć wzrok ". Nawet sama Pani optyk była zdziwiona taka nagłą zmiana szkieł. No cóż 300 złoty w plecy, dzięki "zaoszczędze,pójdę na kasę chorych"
Czyli u Pani w rynku można od razu zbadać wzrok,otrzymać receptę na szkła i zakupić okularki? Pytanie czy Pani zgodziła by się na włożenie szkieł do oprawek, które już posiadam
Pisanko jest ok,jeżeli idziesz prywatnie. Wiadomo kasa musi się zgadzać.. W szpitalu mało opłacalne jest staranie się o pacjenta. Szybko,szybko. Widzę,niewidzę,widzę i koniec,szybko recepta i następny,bo przecież czekają prawdziwi pacjenci którzy za to zapłacą
tak jeżeli zdecydujesz się na zakup szkieł u nich odcinają te 70zł od ceny okularów czyli wtedy wychodzi że zbadany wzrok masz za damo
Witam, bardzo polecam nowo otwarty gabinet okulistyczny oczywiście prywatny pani dr.Krzyżewska-Niedziałek . Byłam z synem już dwa razy , ale podejście , poświęcony czas super. Badań tyle że szok , wiesz za co płacisz :). Pani Doktor przyjmuje w każdą środę u p. Potaczek w tamtejszej przychodni.
Właśnie o owej Pani coś tam obilo mi się o uszy, ale nie miałam pewności co i jak. Właśnie interesował mnie Pan Bochniak bo nasluchalam się pozytywnych opinii o nim. A cenowo jak u tej Pani Krzyzewskiej -Niedzialek wygląda? W granicach stu złotych czy powyżej? Nie do pomyślenia,że człowiek boi się iść do okulisty,żeby nie dostać szkieł w których nic nie widzi,ale cóż..
od 20 lat nosze okulary zapisane przez pana PISANKO,i nie piszcie ze to zly lekarz chodze na kase chorych.....
[cytat]od 20 lat nosze okulary zapisane przez pana PISANKO,i nie piszcie ze to zly lekarz chodze na kase chorych.....[/cytat]
Ja również chodziłam do niego ładnych parę lat. Zawsze byłam zadowolona,ale od ostatniej wizyty wszystko się zmieniło. Z biegiem lat wada się pogłębia, w moim przypadku poszłam do Pana Pisanko gdy zaczęłam słabiej widzieć w okularach licząc,że dostanę ciut mocniejsze i nie będzie problemu. Ku mojemu zdziwieniu Pan przepisał mi okulary PONAD POŁOWĘ SŁABSZE niż dotychczas,mówiąc że mam w ten sposób ćwiczyć wzrok. Przepraszam bardzo,ale idąc do okulisty ze slepota,która już bardzo uniemożliwia funkcjonowanie bez okularów, tłumacząc że bardzo słabo widzę w tych, pan przypisuje mi okulary, w których okazuje się,że obraz z daleka mam kompletnie rozmazany. Po co mi okulary,w których muszę chodzić z pół zamkniętymi oczami? Tak musiałam robić żeby cokolwiek z daleka dostrzec. To ma dawać komfort ludziom,których niestety bozia nie wyposazyla w sokoli wzrok. A tymczasem Pan doktor zamiast pomoc mi uzyskać ten komfort,po prostu przybil mi gwóźdź do trumny. Dla niektórych wydatek 300-400 złotych to dużo pieniędzy, między innymi dla mnie. Dlatego nigdy więcej do tego pana nie pójdę, pieniądze poszły w błoto a ja wolę niedowidziec w starych niż być kompletnie ślepym w nowych. Tym bardziej,że jestem osobą prowadząca samochód. Wyobraźcie sobie, że jedziecie samochodem i widzicie tylko najbliższy punkt, znaki, rowerzyści byli dla mnie nie do zauważenia... Prowadzenie pojazdu po zmroku najzwyczajniej w świecie niemożliwe z tymi okularami, więc gdzie tu logika? Ćwicząc w taki sposób wzrok mogą dzieci,którym może naprawdę to pomoc, a nie dorosła osoba, która z roku na rok widzi coraz słabiej.
Pani optyk bardzo zdziwiona stwierdziła,że pierwszy raz ma doczynienia z tak diametralna zmiana szkieł. Bez wątpienia powinnam dostać receptę na okulary mocniejsze niż dotychczas. W moim m wieku nie jest możliwe wycwiczemie wzroku, a szkła które mi przepisano to kompletny nonsens. Nie wiem skąd u tego pana taka decyzja,zawiodłam się bardzo i każdemu odradzam wizytę, ostrzegajac co przytrafiło się mi.
Ja również chodziłam do niego ładnych parę lat. Zawsze byłam zadowolona,ale od ostatniej wizyty wszystko się zmieniło. Z biegiem lat wada się pogłębia, w moim przypadku poszłam do Pana Pisanko gdy zaczęłam słabiej widzieć w okularach licząc,że dostanę ciut mocniejsze i nie będzie problemu. Ku mojemu zdziwieniu Pan przepisał mi okulary PONAD POŁOWĘ SŁABSZE niż dotychczas,mówiąc że mam w ten sposób ćwiczyć wzrok. Przepraszam bardzo,ale idąc do okulisty ze slepota,która już bardzo uniemożliwia funkcjonowanie bez okularów, tłumacząc że bardzo słabo widzę w tych, pan przypisuje mi okulary, w których okazuje się,że obraz z daleka mam kompletnie rozmazany. Po co mi okulary,w których muszę chodzić z pół zamkniętymi oczami? Tak musiałam robić żeby cokolwiek z daleka dostrzec. To ma dawać komfort ludziom,których niestety bozia nie wyposazyla w sokoli wzrok. A tymczasem Pan doktor zamiast pomoc mi uzyskać ten komfort,po prostu przybil mi gwóźdź do trumny. Dla niektórych wydatek 300-400 złotych to dużo pieniędzy, między innymi dla mnie. Dlatego nigdy więcej do tego pana nie pójdę, pieniądze poszły w błoto a ja wolę niedowidziec w starych niż być kompletnie ślepym w nowych. Tym bardziej,że jestem osobą prowadząca samochód. Wyobraźcie sobie, że jedziecie samochodem i widzicie tylko najbliższy punkt, znaki, rowerzyści byli dla mnie nie do zauważenia... Prowadzenie pojazdu po zmroku najzwyczajniej w świecie niemożliwe z tymi okularami, więc gdzie tu logika? Ćwicząc w taki sposób wzrok mogą dzieci,którym może naprawdę to pomoc, a nie dorosła osoba, która z roku na rok widzi coraz słabiej.
Pani optyk bardzo zdziwiona stwierdziła,że pierwszy raz ma doczynienia z tak diametralna zmiana szkieł. Bez wątpienia powinnam dostać receptę na okulary mocniejsze niż dotychczas. W moim m wieku nie jest możliwe wycwiczemie wzroku, a szkła które mi przepisano to kompletny nonsens. Nie wiem skąd u tego pana taka decyzja,zawiodłam się bardzo i każdemu odradzam wizytę, ostrzegajac co przytrafiło się mi.
Może przepisał po paru głębszych
Polecam Panią Krzyżewską - Niedziałek. Miło i skutecznie.
[cytat]ja byłam w Rynku w zakładzie Twój Optyk nie pamiętam nazwiska Pani okulistki ale jak dla mnie godna jest ta Pani polecenia wizyta kosztuje ok 70 zl.. [/cytat]
jeżeli wizyta wiąże się z zakupem okularów, to jest za darmo, trzeba tylko wcześniej się umówić telefonicznie, ogólnie okulary robią dobre, dobrze dobierają, a wykonanie max. do tygodnia.
POLECAM.
Wie ktoś ile kosztują okulary w Rynku w Twój Optyk
?
Gdzie przyjmuje Pan doktor Bochniak? Może ktoś zna telefon. Z góry dziękuję za pomoc
Pan Bochniak przyjmuje w swoim budynku przy ulicy Piaski / przy Zespole Szkół Zawodowych/.Proszę poszukać na tym forum była taka informacja o zmianie lokalu, ale nie zapisałam numeru telefonu, a może ma profil na Fb.
Już znalazłam Przasnysz ul.Piaski 40 telefon 29 752 5969.
dla mnie najlepszy Andrzej Pisanko,po prostu super lekarz,mowcie sobie co chcecie.
A może ktoś poleca okulistę z Ciechanowa? Jeśli tak to kogo?