[cytat]W Bricomarche są ale niższe od 25 cm cena 7.99.[/cytat] DZIEKUJE ZA INFORMACJE. Problem jest w tym,ze nie chce z zadnego hiper, czy super- marketu. Pierwsza sprawa,bardzo drogie,druga-nie wiadomo czy jej produkcji z jakiego kraju i jakiego klimatu. Na dodatek trzymane od dawna w cieple-sa rozbudzone wsadzajac do gruntu przy pierwszym nocnym ochlodzeniu albo przymrozku bedzie z nimi wielki wielki problem. Moi znajomi pokupili, byly takie co nawet korzeni nie mialy. Ani dobra cena ,ani jakosc.
[cytat] Potrzebuje kupic ladne tuje szmaragd o wys. 60cm. Moze ktos wie gdzie sa ladne i w miare tanie . Jak gesto trzeba sadzic na szpaler Diekuje za odpowiedz.[/cytat] WEJDZ WE WCZORAJSZE OGŁOSZENIA TAM COŚ BYŁO
WERTYKULATOR. Mam pytanie.Czy w Przasnyszu można gdzieś wypożyczyć wertykulator? Ewentualnie prosiłbym o namiary osoby, która oferuje wykonanie wertykulacji.
[cytat]wszędzie ten wertykulator, ktoś opisywał metody jak wykonać takie prace bez tego urządzenia.[/cytat] Może ktoś opisywał ale mnie interesuje właśnie to "urządzenie" mimo to dziękuję za sugestię.
[cytat]wszędzie ten wertykulator, ktoś opisywał metody jak wykonać takie prace bez tego urządzenia.[/cytat] Może ktoś opisywał ale mnie interesuje właśnie to "urządzenie" mimo to dziękuję za sugestię. to nie wiem
Długa droga daleka. Póki nie maja dostatku jedzenia syp zatrute ziarno, granulki w sklepie rolniczo ogrodniczym na kolejowej są specjalne łapki ale najlepszy jest jamnik lub łowna kotka.
[cytat]Długa droga daleka. Póki nie maja dostatku jedzenia syp zatrute ziarno, granulki w sklepie rolniczo ogrodniczym na kolejowej są specjalne łapki ale najlepszy jest jamnik lub łowna kotka. [/cytat] polecam kotkę
Nie, one robią tunele i totalną rozpierdziuchę w korzeniach. Jedna samica może mieć w ciągu roku 20 młodych które po 2 miesiącach same zaczynają się mnożyć.
[cytat]witam szanownych działkowiczów ma może ktoś na sprzedasz sadzonki malin zapraszam na jesien - piekne ,nie drogie krzaczki roznych odmian. tel. 790587561[/cytat] ok dzieki zglosze sie
Zupelnie powazna oferta dla koneserow ,i nie tylko - posiadam w sprzedazy nie wielka ilosc DRZEWEK ABSOLUTNEJ NOWOSCI NA RYNKU OGRODNICZYM - GRUSZKI NA WIERZBIE. drzewko lisciaste,wyglad , pokroj , liscie - identyczna wierzba. Kwitnie obficie kwiatami normalnej gruszy. Owoce male gruszki ozdobne . Istny szok satysfakcja ,ze ma sie to " cos " co dotad bylo nie mozliwe.Kontakt na tym forum.
Pewno sucha jak 80% sadzonek w sklepach i na rynku. Pąki puściło już wszystko włącznie z gruszami i śliwami więc jak coś jest suchym, sztywnym badylem bez oznak życia to kupujecie kijek za kupę kasy. Tym bardziej jeśli stoi w ciepłym sklepie gdzie wegetacja zaczyna się 2 miesiące wcześniej. Skoro miesiąc temu w Biedronce drzewka kwitły na całego a te co zostały zapomniały to chyba coś z nimi jest nie tak.
Pewno sucha jak 80% sadzonek w sklepach i na rynku. Pąki puściło już wszystko włącznie z gruszami i śliwami więc jak coś jest suchym, sztywnym badylem bez oznak życia to kupujecie kijek za kupę kasy. Tym bardziej jeśli stoi w ciepłym sklepie gdzie wegetacja zaczyna się 2 miesiące wcześniej. Skoro miesiąc temu w Biedronce drzewka kwitły na całego a te co zostały zapomniały to chyba coś z nimi jest nie tak.
Co tanie - to drogie ,jak powiada stare przyslowie. Od lat prowadze osobiscie szkolke, sam ukorzeniam,sam przesadzam nawoze,pielegnuje i uprawiam. Robie to z zamilowania do roslin , przyrody i jestem niezmiernie szczesliwy jezeli efektem swej mozolnej,wielo-letniej pracy jest radosc i zadowolenie osob kupujacych u mnie ten finalny produkt czyli- rosliny. Niestety zal mnie jest osob, ktore chciwia sie na zaoszczedzenie paru zlotych i kupuja tzw . rosliny -roslinopodobne , nie nadajace sie do naszej strefy klimatycznej,przesusane na targach,bazarach,magazynach pobudzane do wczesnej wegetacji po to tylko aby po wyniesieniu ze sklepu dostaly szoku termicznego i najzwyklej padly. Ile jest przypadkow , ze po wyciagnieciu z donicy okazuje sie ,ze tuja,cyprys itd. nie ma nie tylko bryly korzeniowej,ale i korzenia. Jest mnie tez przykro jak ktos twierdzi z ironia,ze jestem drogi,czy tez nie moge sie najesc , albo czyim kosztem szybko sie wzbogacic. Dobry towar nie potrzebuje reklam- on sprzedaje sie sam mowi drugie przyslowie. Ja pozwole sobie do niego dodac - ale tez kosztuje wiecej. Ps. Nie jest to zadna pseudo-reklama ani zlosliwosc. Sa o wylacznie me spostrzezenia i ostrzezenie przed nieprzemyslanymi tanimi zakupami,ktore w zaden sposob nie beda sluzyly nabywcom,a na dodatek powoduja drenaz kieszeni.
Z miłości do roślin nagle wszyscy poszli w iglaki bo wsadza się gałązkę czy siewkę do ziemi i za rok ma się roślinę za dychę. Jakoś miłością do bylin to już nikt nie pała bo rozsądna cena to 2-3 złote ale są szkółki które sprzedają nawet po 1.5. Rynek i bazarki to jedyne miejsce gdzie bylinę czy krzew liściasty można kupić w promieniu 25 kilometrów. Jeśli te rośliny są wożone po 20 kolejnych targach i nadal żyją to muszą być bardzo zdrowe. O ile sadzonki drzew i krzewów owocowych to jedna wielka trupiarnia o tyle kupując byliny czy rośliny w donicach nigdy nie było z nimi problemu. Najbliższe miejsce gdzie można kupić byliny na skalniak to Magnolia na nadrzecznej w Ciechanowie. Więc jak jest do wyboru kupować dobre choć drogie rośliny na bazarku (zwykły floks szydlasty który się mnoży jak myszy po 5 złotych) albo jechać 25 kilometrów to może ktoś by się tym - oczywiście z miłości do roślin - zajął? Czy w Przasnyszu i okolicy ciężko o kawałek tunelu, cieniownika, ziemię, doniczki i 50 metrów placu do sprzedaży? Nie trzeba nawet produkować można sprowadzić i mieć drugie tyle zysku. Ale zysk jest relatywnie mały :D więc nikt nie chce się zajmować. Chyba się wkurzę i zacznę sam - mam już z 2 000 siewek i piękny matecznik ze 70 odmian.
[cytat]z gałązki lub siewki po roku roślina za 10 zł ?? kolejny baran na forum ! [/cytat] Aby cos powiedziec i nie kompromitowac sie na wlasne zyczenie trzeba miec to niezbedne minimum wiedzy. GDYBY TAK FAKTYCZNIE UKORZENIANO GALAZKI I PO ROKU BYLA TUJA , TO KAZDY BY SOBIE TAK ROBIL,A CENA BY NIE BYLA 10ZL.,LECZ 10GROSZY I TO NIE MIALBY KTO KUPOWAC. Ja na ogrodnictwie zeby zjadlem,ale aby wychodowac tuje piekna,gesta przycinana od ukorzenienia sadzonki 10-cio centymetrowej do sprzedania za 10zl/1szt (WYSOKOSCI 80CM.) potrzebuje trzech lat , trzy krotnego przesadzania z doniczki do doniczki. Zaden szanujacy sie ogrodnik nie choduje tuji z siewki, bo nie jest samobojca. Tak to prawda. Znaczna wiekszosc ogrodnikow to ludzie obsesyjnie zakochani w roslinach, do tego stopnia ,ze z nimi rozmawiaja - ja tez , a pracujac przy nich od switu do nocy nie czuja zmeczenia. Zal mnie naprawde tego laika,ktory sie kompromituje swa wypowiedzia bedac przekonany,ze jest geniuszem. Nie czuje sie obrazony bo zdaje sobie sprawe ,ze dlugo bedzie jeszcze potrzebowal czasu,aby pewne rzeczy zrozumiec,dorosnac do nich - a zwlaszcza tolerowac ludzi wokol siebie , ktorzy robia cos,nie tylko dla pieniedzy ale z pasji.
O matko jakie wyzwiska i analizy psychologiczne a ogrodnicy to podobno szczęśliwi ludzie i światli powinni wiedzieć co to uproszczenie i przerysowanie. To raz a 2 to pisałem o iglaku nie o tui (nawet nie o thui ani o żywotniku :P) a trzy to nie każdy robi piękne, rozkrzewione, przycinane niektórzy wręcz parują rośliny w tunelach żeby jak najszybciej rosły i do żyda a w ogrodzie pada taka roślina po tygodniu. 5 to nie jestem i nie sugerowałem, że jestem profesjonalnym ogrodnikiem chociaż w swojej dziedzinie swoje wiem. Więc proszę mi podać inną przyczynę czemu wszędzie są iglaki a dobrej szkółki z roślinami liściastymi, bylinami nie ma? Podaż iglaków jest nieadekwatna do popytu więc to jedyne rośliny na które są promocje. 8 złotych za metrową roślinę to chyba cena nieadekwatna do wysiłku bo za taką samą magnolie płaci się 60-150 złotych. Markety ze swoim delikatnie ujmując kiepskim towarem (ale kto to widzi?) masakrują rynek. Nawet w Ciechanowie dobrej szkółki nie ma bo albo ceny z kosmosu (popularna bylina kobiercowa w doniczce 10x10 8 złotych) albo od 20 lat ten sam niewielki asortyment. A przecież jeśli ktoś zakłada ogród to potrzebuje zarówno drzew jak i krzewów i to zarówno liściastych jak i iglastych oraz roślin zielnych. Nudny trawnik i szpaler iglaków na szczęście już wychodzi z mody. Są ludzie którzy mają więcej polotu i fantazji i nie sadzą tego co jest u każdego choćby nawet kosztowało ich więcej wysiłku. Są w końcu tez ludzie których stać na kupienie projektu ogrodu, zrealizowanie go i zatrudnianie firmy do utrzymania zieleni. Zawsze podziwiam park w Opinogórze gdzie są posadzone setki róż, bodziszków, berberysów, pęcherznic a iglaków praktycznie nie ma. Podobnie jest w parku w Mławie. Tam dodatkowo sadzone są całe dywany roślin letnich. Obserwuję forum ogrodnicze i tam ludzie pokazują zakupy ze szkółek a ja tu takich roślin w życiu na oczy nie widziałem :/.
Sam nie wiesz czego chcesz , co mowisz , do kogo i w jakim celu . Powiem ci jeszcze jedno czego nie wiesz - tuja to tez iglak, a ty temu zaprzeczasz udawajac znawce tematu.
[cytat]A gdzie napisałem, że nie iglak "nieudający" "znawco" tematu?[/cytat] ...." a 2 to pisalem o iglaku a nie o tch**i (nawetnie o tch**i ani o zywotniku: P " ) NO COZ?JAKBY TO NIE CZYTAC - NA JEDNO WYCHODZI , TUJA U CIEBIE IGLAKIEM NIE JEST
Kolejny raz miałem dzisiaj okazję podziwiać " ogród " stworzony przez firmę ogrodniczą z Płoniaw . Masakra , czy ten osiołek , który projektuje te ogrody ma trochę rozumu i dalekowzroczności ? jeden wielki busz , rośliny powrastane w siebie jodły , świerki , sosny sadzone poniżej jednego metra od siebie . jeden wielki burdel , bez ładu i składu . ul. Pukiańca jest cała obsiana takimi kwiatkami , wchodząc na posesję już wiadomo , kto maczał palce w roślinności .
[cytat]Kolejny raz miałem dzisiaj okazję podziwiać " ogród " stworzony przez firmę ogrodniczą z Płoniaw . Masakra , czy ten osiołek , który projektuje te ogrody ma trochę rozumu i dalekowzroczności ? jeden wielki busz , rośliny powrastane w siebie jodły , świerki , sosny sadzone poniżej jednego metra od siebie . jeden wielki burdel , bez ładu i składu . ul. Pukiańca jest cała obsiana takimi kwiatkami , wchodząc na posesję już wiadomo , kto maczał palce w roślinności . [/cytat] To nie jest odosobniony przypadek. Wiekszosc wykonawcow-projektantow,nie ma pojecia o roslinach, nawet nie zna odmian,nie mowiac o tempie wzrostu itd. Projekt jest robiony na podstawie kolorystyki na bazie Garden-Puzle , nie wazna proporcja, harmonia, jakis uklad symetryczny, kompozycja - wazne by jak najwiecej nawciskac i zgarnac kasy. Wtym miejscu goraco przepraszam projektantow i wykonawcow uczciwych i z kwalifikacjami ,dzieki Bogu ze tacy sa ,ale ich jest malo. Mialem do czynienia z "artysta krajobrazu",ktory mnie wmawial ,ze tuja szmaragd najlepiej wyglada jako zywoplot posadzona co 33cm. (3szt na mertr )gdy uslyszal moje zdanie na ten temat straszyl mnie sadem za podwazanie kompetencji i kwalifikacji, oraz wystawianie firmy na szwank . Chcecie cos zrobic- porozmawiajcie z ludzmi nie koniecznie dyplomowanymi . Z nimi znajdziecie konsensus i i wspolny jezyk Nie dosc ,ze nie bedziecie placic za dyplom, mozecie miec cos co wam bedzie dawac satysfakcje i radosc - a z portfela nie wiele wam ubedzie
Panowie od iglastych. Widziałem ostatnio żywotnik który bardzo mi się podobał. Ta odmiana nie tworzy takiej zwartej ściany a ma układ jak choinka z poziomo ułożonymi gałązkami. Jego "igiełki" są bardzo drobne i ciemno zielone. To musi być stara odmiana bo drzewko które widziałem ma z 5 metrów. Jakieś pomysły co do odmiany?
Jeśli chodzi o projekty to nawet najgorszy program powinien mieć symulację jak ogród będzie wyglądał za 10 lat i nie pozwalać na sadzenie wielkich drzew jedno na drugim. Projektowanie to bardzo trudna sztuka. Nawet znając dokładnie rośliny ciężko poustawiać je tak żeby uzyskać efekt naturalności. Chyba najgorszym wrogiem projektanta jest zleceniodawca który chce mieć efekt na już. Oczywiście nie ma z tym problemu wystarczy przywieźć kilka 20 letnich drzew, kilka 10 letnich krzewów i "efekt na już jest" .. za 30 000 złotych :).
" eksperci " z płoniaw oszpecili również Klasztor w Przasnyszu swoimi upośledzonymi pomysłami na zieleń . funkcjonują dalej czyli idiotów nie brakuje :)
Ano nie jest za ciekawie jakieś drobnokwiatowe róże rabatowe, winobluszcz na metalowych kratach (można było dać clematis, milin albo wiciokrzew), folia wyłażąca spod wszystkiego ale największe pole lawendy w okolicy :D. Drzewka na pniu łamiące się pod własnym ciężarem co to jest jakaś robinia? Bukszpan podrośnie wszystko zdusi i będzie ładnie tylko szkoda, że jest na trawniku nie przy ścieżkach :D.
Moim zdaniem powinna być większa różnorodność roślin, więcej ścieżek jakieś inne rośliny zielne, coś o długich liściach (na przykład kosaćce które są długowieczne i ładnie się rozrastają w duże grupy). To było świetne miejsce żeby poszaleć z kwitnącymi krzewami tylko nie nudne i oklepane krzewuszki a raczej żylistki, jaśmin (ten prawdziwy o drobniejszych kwiatach i pachnący poziomkami nie jaśminowiec).
Na Bartniki widać tą niepowtarzalną kompozycję : szmaragd , skyrocket , yellow ribon . bez smaku ale na kupę , przecież im więcej roślin nasadzonych tym lepsza kasa . tylko czy o to powinno chodzić
[cytat]Na Bartniki widać tą niepowtarzalną kompozycję : szmaragd , skyrocket , yellow ribon . bez smaku ale na kupę , przecież im więcej roślin nasadzonych tym lepsza kasa . tylko czy o to powinno chodzić [/cytat] OD WSZELKIEGO ZLEGO I "OGRODNIKOW Z BOZEJ LASKI " - RACZ UCHRONIC NAS PANIE.
Kup dwie sztuki "GAŚNICA NA OSY I SZERSZENIE" . Najpierw musisz zlikwidować tzw bojowników, czyli osy które bronią gniazda. Robisz to opryskując z daleka latające osy i zbliżając się do gniazda. Gdy już padną opryskaj gniazdo z zewnątrz i pryskaj do środka. Po kwadransie nic nie przeżyje. Zdejmujesz gniazdo i do ognia. Resztki gniazda należy wyskrobać i to miejsce spryskać tym sprayem. Oczywiście należy odpowiednio się ubrać . Ja to robiłem w wojskowym OP-1, rękawicach i kapeluszu z siatka na twarz.
[cytat]Kup dwie sztuki "GAŚNICA NA OSY I SZERSZENIE" . Najpierw musisz zlikwidować tzw bojowników, czyli osy które bronią gniazda. Robisz to opryskując z daleka latające osy i zbliżając się do gniazda. Gdy już padną opryskaj gniazdo z zewnątrz i pryskaj do środka. Po kwadransie nic nie przeżyje. Zdejmujesz gniazdo i do ognia. Resztki gniazda należy wyskrobać i to miejsce spryskać tym sprayem. Oczywiście należy odpowiednio się ubrać . Ja to robiłem w wojskowym OP-1, rękawicach i kapeluszu z siatka na twarz.[/cytat] Mam inny prostszy sposob -moze lepszy bo bez zadnych zabezpieczen . Wieczorem jak jeszcze nie jest calkiem ciemno osy -zwiadowcy przestaja latac ,podejsc smialo do gniazda z mala butla gazowa ta co maja hydraulicy do laczenia miedzi i poprostu poczestowac je miotaczem ognia prosto w otwor do gniazda. DECYT.
[cytat][quote=]Kup dwie sztuki "GAŚNICA NA OSY I SZERSZENIE" . Najpierw musisz zlikwidować tzw bojowników, czyli osy które bronią gniazda. Robisz to opryskując z daleka latające osy i zbliżając się do gniazda. Gdy już padną opryskaj gniazdo z zewnątrz i pryskaj do środka. Po kwadransie nic nie przeżyje. Zdejmujesz gniazdo i do ognia. Resztki gniazda należy wyskrobać i to miejsce spryskać tym sprayem. Oczywiście należy odpowiednio się ubrać . Ja to robiłem w wojskowym OP-1, rękawicach i kapeluszu z siatka na twarz.[/cytat] Mam inny prostszy sposob -moze lepszy bo bez zadnych zabezpieczen . Wieczorem jak jeszcze nie jest calkiem ciemno osy -zwiadowcy przestaja latac ,podejsc smialo do gniazda z mala butla gazowa ta co maja hydraulicy do laczenia miedzi i poprostu poczestowac je miotaczem ognia prosto w otwor do gniazda. DECYT. [/q
Bardziej głupsze było tylko podpalenie szczura, który pobiegł potem do stodoły pełnej zboża. Ten rolnik był tak samo "mądry" jak Ty.
Polecam skorzystać jednak z pomocy strażaków, nie od dziś zajmują się takimi rzeczami, mają wiedzę i doświadczenie. Nie sądzę żeby taka pomoc była odpłatna, przecież chodzi tu o bezpieczeństwo ludzi.
[cytat]W Bricomarche są ale niższe od 25 cm cena 7.99.[/cytat] DZIEKUJE ZA INFORMACJE. Problem jest w tym,ze nie chce z zadnego hiper, czy super- marketu. Pierwsza sprawa,bardzo drogie,druga-nie wiadomo czy jej produkcji z jakiego kraju i jakiego klimatu. Na dodatek trzymane od dawna w cieple-sa rozbudzone wsadzajac do gruntu przy pierwszym nocnym ochlodzeniu albo przymrozku bedzie z nimi wielki wielki problem. Moi znajomi pokupili, byly takie co nawet korzeni nie mialy. Ani dobra cena ,ani jakosc.
w kierunku na jednorożec kuskowo po lewej stronie tam maja tuje ładne okazy i niedrogo w tamtym roku brałem 7 zł sztuka jakieś 50cm wysokosci
[cytat] Potrzebuje kupic ladne tuje szmaragd o wys. 60cm. Moze ktos wie gdzie sa ladne i w miare tanie . Jak gesto trzeba sadzic na szpaler Diekuje za odpowiedz.[/cytat]
WEJDZ WE WCZORAJSZE OGŁOSZENIA TAM COŚ BYŁO
W Przasnyszu koło Polomarket są po 8 zł , 50-60 cm.
WERTYKULATOR. Mam pytanie.Czy w Przasnyszu można gdzieś wypożyczyć wertykulator? Ewentualnie prosiłbym o namiary osoby, która oferuje wykonanie wertykulacji.
wszędzie ten wertykulator, ktoś opisywał metody jak wykonać takie prace bez tego urządzenia.
[cytat]wszędzie ten wertykulator, ktoś opisywał metody jak wykonać takie prace bez tego urządzenia.[/cytat]
Może ktoś opisywał ale mnie interesuje właśnie to "urządzenie" mimo to dziękuję za sugestię.
[cytat]wszędzie ten wertykulator, ktoś opisywał metody jak wykonać takie prace bez tego urządzenia.[/cytat]
Może ktoś opisywał ale mnie interesuje właśnie to "urządzenie" mimo to dziękuję za sugestię. to nie wiem
oooo i już w ogłoszeniach jest
POMOCY niech mi ktoś doradzi jak skutecznie pozbyć się nornic
Długa droga daleka. Póki nie maja dostatku jedzenia syp zatrute ziarno, granulki w sklepie rolniczo ogrodniczym na kolejowej są specjalne łapki ale najlepszy jest jamnik lub łowna kotka.
witam szanownych działkowiczów ma może ktoś na sprzedasz sadzonki malin
[cytat]Długa droga daleka. Póki nie maja dostatku jedzenia syp zatrute ziarno, granulki w sklepie rolniczo ogrodniczym na kolejowej są specjalne łapki ale najlepszy jest jamnik lub łowna kotka. [/cytat] polecam kotkę
[cytat]POMOCY niech mi ktoś doradzi jak skutecznie pozbyć się nornic[/cytat]
To takie fajne zwierzątka co robią w ogródku dołki?
Nie, one robią tunele i totalną rozpierdziuchę w korzeniach. Jedna samica może mieć w ciągu roku 20 młodych które po 2 miesiącach same zaczynają się mnożyć.
Ostatnio kot przyniósł z ogródka-coś podobnego do myszy a może to byla nornica?
[cytat]Ostatnio kot przyniósł z ogródka-coś podobnego do myszy a może to byla nornica?[/cytat]może
[cytat]witam szanownych działkowiczów ma może ktoś na sprzedasz sadzonki malin [/cytat] zapraszam na jesien - piekne ,nie drogie krzaczki roznych odmian. tel. 790587561
[cytat]witam szanownych działkowiczów ma może ktoś na sprzedasz sadzonki malin zapraszam na jesien - piekne ,nie drogie krzaczki roznych odmian. tel. 790587561[/cytat] ok dzieki zglosze sie
Zupelnie powazna oferta dla koneserow ,i nie tylko - posiadam w sprzedazy nie wielka ilosc DRZEWEK ABSOLUTNEJ NOWOSCI NA RYNKU OGRODNICZYM - GRUSZKI NA WIERZBIE. drzewko lisciaste,wyglad , pokroj , liscie - identyczna wierzba. Kwitnie obficie kwiatami normalnej gruszy. Owoce male gruszki ozdobne . Istny szok satysfakcja ,ze ma sie to " cos " co dotad bylo nie mozliwe.Kontakt na tym forum.
pewnie Tusk wyhodował w Gdańsku tą niesamowitą odmianę .
Ło matko jedyna fiu bździu rewelacjaaaa! nowośććć! może spróbuj gzie indziej?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grusza_wi erzbolistna
Pewno sucha jak 80% sadzonek w sklepach i na rynku. Pąki puściło już wszystko włącznie z gruszami i śliwami więc jak coś jest suchym, sztywnym badylem bez oznak życia to kupujecie kijek za kupę kasy. Tym bardziej jeśli stoi w ciepłym sklepie gdzie wegetacja zaczyna się 2 miesiące wcześniej. Skoro miesiąc temu w Biedronce drzewka kwitły na całego a te co zostały zapomniały to chyba coś z nimi jest nie tak.
Ło matko jedyna fiu bździu rewelacjaaaa! nowośććć! może spróbuj gzie indziej?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grusza_wi
erzbolistna
Pewno sucha jak 80% sadzonek w sklepach i na rynku. Pąki puściło już wszystko włącznie z gruszami i śliwami więc jak coś jest suchym, sztywnym badylem bez oznak życia to kupujecie kijek za kupę kasy. Tym bardziej jeśli stoi w ciepłym sklepie gdzie wegetacja zaczyna się 2 miesiące wcześniej. Skoro miesiąc temu w Biedronce drzewka kwitły na całego a te co zostały zapomniały to chyba coś z nimi jest nie tak.
Co tanie - to drogie ,jak powiada stare przyslowie. Od lat prowadze osobiscie szkolke, sam ukorzeniam,sam przesadzam nawoze,pielegnuje i uprawiam. Robie to z zamilowania do roslin , przyrody i jestem niezmiernie szczesliwy jezeli efektem swej mozolnej,wielo-letniej pracy jest radosc i zadowolenie osob kupujacych u mnie ten finalny produkt czyli- rosliny. Niestety zal mnie jest osob, ktore chciwia sie na zaoszczedzenie paru zlotych i kupuja tzw . rosliny -roslinopodobne , nie nadajace sie do naszej strefy klimatycznej,przesusane na targach,bazarach,magazynach pobudzane do wczesnej wegetacji po to tylko aby po wyniesieniu ze sklepu dostaly szoku termicznego i najzwyklej padly. Ile jest przypadkow , ze po wyciagnieciu z donicy okazuje sie ,ze tuja,cyprys itd. nie ma nie tylko bryly korzeniowej,ale i korzenia. Jest mnie tez przykro jak ktos twierdzi z ironia,ze jestem drogi,czy tez nie moge sie najesc , albo czyim kosztem szybko sie wzbogacic. Dobry towar nie potrzebuje reklam- on sprzedaje sie sam mowi drugie przyslowie. Ja pozwole sobie do niego dodac - ale tez kosztuje wiecej. Ps. Nie jest to zadna pseudo-reklama ani zlosliwosc. Sa o wylacznie me spostrzezenia i ostrzezenie przed nieprzemyslanymi tanimi zakupami,ktore w zaden sposob nie beda sluzyly nabywcom,a na dodatek powoduja drenaz kieszeni.
Z miłości do roślin nagle wszyscy poszli w iglaki bo wsadza się gałązkę czy siewkę do ziemi i za rok ma się roślinę za dychę. Jakoś miłością do bylin to już nikt nie pała bo rozsądna cena to 2-3 złote ale są szkółki które sprzedają nawet po 1.5. Rynek i bazarki to jedyne miejsce gdzie bylinę czy krzew liściasty można kupić w promieniu 25 kilometrów. Jeśli te rośliny są wożone po 20 kolejnych targach i nadal żyją to muszą być bardzo zdrowe. O ile sadzonki drzew i krzewów owocowych to jedna wielka trupiarnia o tyle kupując byliny czy rośliny w donicach nigdy nie było z nimi problemu.
Najbliższe miejsce gdzie można kupić byliny na skalniak to Magnolia na nadrzecznej w Ciechanowie. Więc jak jest do wyboru kupować dobre choć drogie rośliny na bazarku (zwykły floks szydlasty który się mnoży jak myszy po 5 złotych) albo jechać 25 kilometrów to może ktoś by się tym - oczywiście z miłości do roślin - zajął? Czy w Przasnyszu i okolicy ciężko o kawałek tunelu, cieniownika, ziemię, doniczki i 50 metrów placu do sprzedaży? Nie trzeba nawet produkować można sprowadzić i mieć drugie tyle zysku. Ale zysk jest relatywnie mały :D więc nikt nie chce się zajmować. Chyba się wkurzę i zacznę sam - mam już z 2 000 siewek i piękny matecznik ze 70 odmian.
z gałązki lub siewki po roku roślina za 10 zł ?? kolejny baran na forum !
[cytat]z gałązki lub siewki po roku roślina za 10 zł ?? kolejny baran na forum ! [/cytat] Aby cos powiedziec i nie kompromitowac sie na wlasne zyczenie trzeba miec to niezbedne minimum wiedzy. GDYBY TAK FAKTYCZNIE UKORZENIANO GALAZKI I PO ROKU BYLA TUJA , TO KAZDY BY SOBIE TAK ROBIL,A CENA BY NIE BYLA 10ZL.,LECZ 10GROSZY I TO NIE MIALBY KTO KUPOWAC. Ja na ogrodnictwie zeby zjadlem,ale aby wychodowac tuje piekna,gesta przycinana od ukorzenienia sadzonki 10-cio centymetrowej do sprzedania za 10zl/1szt (WYSOKOSCI 80CM.) potrzebuje trzech lat , trzy krotnego przesadzania z doniczki do doniczki. Zaden szanujacy sie ogrodnik nie choduje tuji z siewki, bo nie jest samobojca. Tak to prawda. Znaczna wiekszosc ogrodnikow to ludzie obsesyjnie zakochani w roslinach, do tego stopnia ,ze z nimi rozmawiaja - ja tez , a pracujac przy nich od switu do nocy nie czuja zmeczenia. Zal mnie naprawde tego laika,ktory sie kompromituje swa wypowiedzia bedac przekonany,ze jest geniuszem. Nie czuje sie obrazony bo zdaje sobie sprawe ,ze dlugo bedzie jeszcze potrzebowal czasu,aby pewne rzeczy zrozumiec,dorosnac do nich - a zwlaszcza tolerowac ludzi wokol siebie , ktorzy robia cos,nie tylko dla pieniedzy ale z pasji.
O matko jakie wyzwiska i analizy psychologiczne a ogrodnicy to podobno szczęśliwi ludzie i światli powinni wiedzieć co to uproszczenie i przerysowanie. To raz a 2 to pisałem o iglaku nie o tui (nawet nie o thui ani o żywotniku :P) a trzy to nie każdy robi piękne, rozkrzewione, przycinane niektórzy wręcz parują rośliny w tunelach żeby jak najszybciej rosły i do żyda a w ogrodzie pada taka roślina po tygodniu. 5 to nie jestem i nie sugerowałem, że jestem profesjonalnym ogrodnikiem chociaż w swojej dziedzinie swoje wiem.
Więc proszę mi podać inną przyczynę czemu wszędzie są iglaki a dobrej szkółki z roślinami liściastymi, bylinami nie ma? Podaż iglaków jest nieadekwatna do popytu więc to jedyne rośliny na które są promocje. 8 złotych za metrową roślinę to chyba cena nieadekwatna do wysiłku bo za taką samą magnolie płaci się 60-150 złotych. Markety ze swoim delikatnie ujmując kiepskim towarem (ale kto to widzi?) masakrują rynek.
Nawet w Ciechanowie dobrej szkółki nie ma bo albo ceny z kosmosu (popularna bylina kobiercowa w doniczce 10x10 8 złotych) albo od 20 lat ten sam niewielki asortyment. A przecież jeśli ktoś zakłada ogród to potrzebuje zarówno drzew jak i krzewów i to zarówno liściastych jak i iglastych oraz roślin zielnych. Nudny trawnik i szpaler iglaków na szczęście już wychodzi z mody. Są ludzie którzy mają więcej polotu i fantazji i nie sadzą tego co jest u każdego choćby nawet kosztowało ich więcej wysiłku. Są w końcu tez ludzie których stać na kupienie projektu ogrodu, zrealizowanie go i zatrudnianie firmy do utrzymania zieleni.
Zawsze podziwiam park w Opinogórze gdzie są posadzone setki róż, bodziszków, berberysów, pęcherznic a iglaków praktycznie nie ma. Podobnie jest w parku w Mławie. Tam dodatkowo sadzone są całe dywany roślin letnich.
Obserwuję forum ogrodnicze i tam ludzie pokazują zakupy ze szkółek a ja tu takich roślin w życiu na oczy nie widziałem :/.
Sam nie wiesz czego chcesz , co mowisz , do kogo i w jakim celu . Powiem ci jeszcze jedno czego nie wiesz - tuja to tez iglak, a ty temu zaprzeczasz udawajac znawce tematu.
A gdzie napisałem, że nie iglak "nieudający" "znawco" tematu?
[cytat]A gdzie napisałem, że nie iglak "nieudający" "znawco" tematu?[/cytat] ...." a 2 to pisalem o iglaku a nie o tch**i (nawetnie o tch**i ani o zywotniku: P " ) NO COZ?JAKBY TO NIE CZYTAC - NA JEDNO WYCHODZI , TUJA U CIEBIE IGLAKIEM NIE JEST
Zależy komu mi nie wynika wcale.
Dobra smaż się sam w tym chamskim sosie który zrobiłeś i nie pisz do mnie bo nie zamierzam tego czytać.
Wracamy do tematu.
Kolejny raz miałem dzisiaj okazję podziwiać " ogród " stworzony przez firmę ogrodniczą z Płoniaw . Masakra , czy ten osiołek , który projektuje te ogrody ma trochę rozumu i dalekowzroczności ?
jeden wielki busz , rośliny powrastane w siebie jodły , świerki , sosny sadzone poniżej jednego metra od siebie . jeden wielki burdel , bez ładu i składu . ul. Pukiańca jest cała obsiana takimi kwiatkami , wchodząc na posesję już wiadomo , kto maczał palce w roślinności .
[cytat]Kolejny raz miałem dzisiaj okazję podziwiać " ogród " stworzony przez firmę ogrodniczą z Płoniaw . Masakra , czy ten osiołek , który projektuje te ogrody ma trochę rozumu i dalekowzroczności ?
jeden wielki busz , rośliny powrastane w siebie jodły , świerki , sosny sadzone poniżej jednego metra od siebie . jeden wielki burdel , bez ładu i składu . ul. Pukiańca jest cała obsiana takimi kwiatkami , wchodząc na posesję już wiadomo , kto maczał palce w roślinności . [/cytat] To nie jest odosobniony przypadek. Wiekszosc wykonawcow-projektantow,nie ma pojecia o roslinach, nawet nie zna odmian,nie mowiac o tempie wzrostu itd. Projekt jest robiony na podstawie kolorystyki na bazie Garden-Puzle , nie wazna proporcja, harmonia, jakis uklad symetryczny, kompozycja - wazne by jak najwiecej nawciskac i zgarnac kasy. Wtym miejscu goraco przepraszam projektantow i wykonawcow uczciwych i z kwalifikacjami ,dzieki Bogu ze tacy sa ,ale ich jest malo. Mialem do czynienia z "artysta krajobrazu",ktory mnie wmawial ,ze tuja szmaragd najlepiej wyglada jako zywoplot posadzona co 33cm. (3szt na mertr )gdy uslyszal moje zdanie na ten temat straszyl mnie sadem za podwazanie kompetencji i kwalifikacji, oraz wystawianie firmy na szwank . Chcecie cos zrobic- porozmawiajcie z ludzmi nie koniecznie dyplomowanymi . Z nimi znajdziecie konsensus i i wspolny jezyk Nie dosc ,ze nie bedziecie placic za dyplom, mozecie miec cos co wam bedzie dawac satysfakcje i radosc - a z portfela nie wiele wam ubedzie
Panowie od iglastych. Widziałem ostatnio żywotnik który bardzo mi się podobał. Ta odmiana nie tworzy takiej zwartej ściany a ma układ jak choinka z poziomo ułożonymi gałązkami. Jego "igiełki" są bardzo drobne i ciemno zielone. To musi być stara odmiana bo drzewko które widziałem ma z 5 metrów. Jakieś pomysły co do odmiany?
Jeśli chodzi o projekty to nawet najgorszy program powinien mieć symulację jak ogród będzie wyglądał za 10 lat i nie pozwalać na sadzenie wielkich drzew jedno na drugim. Projektowanie to bardzo trudna sztuka. Nawet znając dokładnie rośliny ciężko poustawiać je tak żeby uzyskać efekt naturalności. Chyba najgorszym wrogiem projektanta jest zleceniodawca który chce mieć efekt na już. Oczywiście nie ma z tym problemu wystarczy przywieźć kilka 20 letnich drzew, kilka 10 letnich krzewów i "efekt na już jest" .. za 30 000 złotych :).
" eksperci " z płoniaw oszpecili również Klasztor w Przasnyszu swoimi upośledzonymi pomysłami na zieleń . funkcjonują dalej czyli idiotów nie brakuje :)
Ano nie jest za ciekawie jakieś drobnokwiatowe róże rabatowe, winobluszcz na metalowych kratach (można było dać clematis, milin albo wiciokrzew), folia wyłażąca spod wszystkiego ale największe pole lawendy w okolicy :D. Drzewka na pniu łamiące się pod własnym ciężarem co to jest jakaś robinia? Bukszpan podrośnie wszystko zdusi i będzie ładnie tylko szkoda, że jest na trawniku nie przy ścieżkach :D.
Moim zdaniem powinna być większa różnorodność roślin, więcej ścieżek jakieś inne rośliny zielne, coś o długich liściach (na przykład kosaćce które są długowieczne i ładnie się rozrastają w duże grupy). To było świetne miejsce żeby poszaleć z kwitnącymi krzewami tylko nie nudne i oklepane krzewuszki a raczej żylistki, jaśmin (ten prawdziwy o drobniejszych kwiatach i pachnący poziomkami nie jaśminowiec).
Czy skwerek na rogu Żwirki i Jana Pawła też aranżowali ,,eksperci"" z Płoniaw?
Na Bartniki widać tą niepowtarzalną kompozycję : szmaragd , skyrocket , yellow ribon . bez smaku ale na kupę , przecież im więcej roślin nasadzonych tym lepsza kasa . tylko czy o to powinno chodzić
Yellow Ribbon brzydka taka chaotyczna i 2 metry w 10 lat to już jakąś odmianę świerka białego bym wolał bo 200 razy ładniejszy.
[cytat]Na Bartniki widać tą niepowtarzalną kompozycję : szmaragd , skyrocket , yellow ribon . bez smaku ale na kupę , przecież im więcej roślin nasadzonych tym lepsza kasa . tylko czy o to powinno chodzić [/cytat] OD WSZELKIEGO ZLEGO I "OGRODNIKOW Z BOZEJ LASKI " - RACZ UCHRONIC NAS PANIE.
Serdeczne zyczenia imieninowe dla trzech kolegow po fachu - Serwacego , Pankracego i Bonifacego.
TE OGRODY NA PUKIAŃCA TO MASAKRA , KTO SIĘ GODZI NA COŚ TAKIEGO WOKÓŁ SWOJEGO DOMU ...
[cytat]Serdeczne zyczenia imieninowe dla trzech kolegow po fachu - Serwacego , Pankracego i Bonifacego. [/cytat]
Jak tam u Was trawka i roślinki przeżyły suszę?
Może ktoś mi podpowie jak usunąć gniazdo os z drzewa , czy muszą to zrobić strażacy .
Kup dwie sztuki "GAŚNICA NA OSY I SZERSZENIE" . Najpierw musisz zlikwidować tzw bojowników, czyli osy które bronią gniazda. Robisz to opryskując z daleka latające osy i zbliżając się do gniazda. Gdy już padną opryskaj gniazdo z zewnątrz i pryskaj do środka. Po kwadransie nic nie przeżyje. Zdejmujesz gniazdo i do ognia. Resztki gniazda należy wyskrobać i to miejsce spryskać tym sprayem. Oczywiście należy odpowiednio się ubrać . Ja to robiłem w wojskowym OP-1, rękawicach i kapeluszu z siatka na twarz.
[cytat]Kup dwie sztuki "GAŚNICA NA OSY I SZERSZENIE" . Najpierw musisz zlikwidować tzw bojowników, czyli osy które bronią gniazda. Robisz to opryskując z daleka latające osy i zbliżając się do gniazda. Gdy już padną opryskaj gniazdo z zewnątrz i pryskaj do środka. Po kwadransie nic nie przeżyje. Zdejmujesz gniazdo i do ognia. Resztki gniazda należy wyskrobać i to miejsce spryskać tym sprayem. Oczywiście należy odpowiednio się ubrać . Ja to robiłem w wojskowym OP-1, rękawicach i kapeluszu z siatka na twarz.[/cytat] Mam inny prostszy sposob -moze lepszy bo bez zadnych zabezpieczen . Wieczorem jak jeszcze nie jest calkiem ciemno osy -zwiadowcy przestaja latac ,podejsc smialo do gniazda z mala butla gazowa ta co maja hydraulicy do laczenia miedzi i poprostu poczestowac je miotaczem ognia prosto w otwor do gniazda. DECYT.
[cytat][quote=]Kup dwie sztuki "GAŚNICA NA OSY I SZERSZENIE" . Najpierw musisz zlikwidować tzw bojowników, czyli osy które bronią gniazda. Robisz to opryskując z daleka latające osy i zbliżając się do gniazda. Gdy już padną opryskaj gniazdo z zewnątrz i pryskaj do środka. Po kwadransie nic nie przeżyje. Zdejmujesz gniazdo i do ognia. Resztki gniazda należy wyskrobać i to miejsce spryskać tym sprayem. Oczywiście należy odpowiednio się ubrać . Ja to robiłem w wojskowym OP-1, rękawicach i kapeluszu z siatka na twarz.[/cytat] Mam inny prostszy sposob -moze lepszy bo bez zadnych zabezpieczen . Wieczorem jak jeszcze nie jest calkiem ciemno osy -zwiadowcy przestaja latac ,podejsc smialo do gniazda z mala butla gazowa ta co maja hydraulicy do laczenia miedzi i poprostu poczestowac je miotaczem ognia prosto w otwor do gniazda. DECYT. [/q
Bardziej głupsze było tylko podpalenie szczura, który pobiegł potem do stodoły pełnej zboża. Ten rolnik był tak samo "mądry" jak Ty.
Polecam skorzystać jednak z pomocy strażaków, nie od dziś zajmują się takimi rzeczami, mają wiedzę i doświadczenie. Nie sądzę żeby taka pomoc była odpłatna, przecież chodzi tu o bezpieczeństwo ludzi.