Leżałam z dzieckiem na oddziałe dziecięcym, pojechałam z dusznościami,. Dziecko położyli mi z chorym chłopcem na rotawirusa. Dziecko po 3 dniach było już zarażone... To paranoja! Uważajcie wiec, a jeśli chodzi o pielęgniarki to uważajcie na P. Iwonę B. jest okropna, wali kom bez podstawy!!!!
[cytat]Leżałam z dzieckiem na oddziałe dziecięcym, pojechałam z dusznościami,. Dziecko położyli mi z chorym chłopcem na rotawirusa. Dziecko po 3 dniach było już zarażone... To paranoja! Uważajcie wiec, a jeśli chodzi o pielęgniarki to uważajcie na P. Iwonę B. jest okropna, wali kom bez podstawy!!!![/cytat] oj,oj
Moje dziecko było zdrowe i położyli z chorym chłopcem, na wypisie ze szpitala napisałi że dziecko przez INCYDENT zostało zarażone! Prosiłam o przeniesienie mnie do innej sali, odpowiedziano mi że że oni nie mogą bo mają mało miejsc, a dzieci dużo. Gdy moje dziecko było już zarażona rtw to przeniesono mnie do sali do chłopca ktory miał zapalenie oskrzeli i ten chłopczyk od mojego synka już sie zaraził:( Masakra!
tak się akurat składa ze ja też całkiem nie dawno byłam z córką w szpitalu i również zaraziła się wirusem ale czy mogę winic za to szpital czy pielęgniarki?Przecież takim wirusem dzieci zarażają się wszędzie szkoła a nawet na ulicy w sklepie w każdym miejscu gdzie sa dzieci ludzie. A co do personelu jedne panie sa milsze drugie mniej ale i tak wszystkie mają anielską cierpliwosc na dyżurze sa tylko dwie i mnóstwo dzieci i ich przewrażliwionych mam. Było wiecej malych pacjentow niz miejsc wiec gdyby odmowili przyjecia to tez miala by pani pretensje i obsmarowala by pani tez na forum i lekarzy i caly szpital
tak się akurat składa ze ja też całkiem nie dawno byłam z córką w szpitalu i również zaraziła się wirusem ale czy mogę winic za to szpital czy pielęgniarki?Przecież takim wirusem dzieci zarażają się wszędzie szkoła a nawet na ulicy w sklepie w każdym miejscu gdzie sa dzieci ludzie. A co do personelu jedne panie sa milsze drugie mniej ale i tak wszystkie mają anielską cierpliwosc na dyżurze sa tylko dwie i mnóstwo dzieci i ich przewrażliwionych mam. Było wiecej malych pacjentow niz miejsc wiec gdyby odmowili przyjecia to tez miala by pani pretensje i obsmarowala by pani tez na forum i lekarzy i caly szpital
Witam! Ja też niedawno byłam z dzieckiem w szpitalu z zapaleniem oskrzeli, na oddziale panował rotawirus, dwójka dzieci z naszej sali się zaraziła a nam się udało- mała była zaszczepiona i sie nie zaraziła
ja lezalam niedawno i tez lezelismy z duzo chorszym dzieckiem male sale ,salowe ktore nie nadazaja sprzatac bo sie spiesza drzwi byly jak umazane raczkami tak pozostaly do konca naszego pobytu pielegniarki roznie....zalezy jaka zmiana
właśnie a w Makowie tez nie ma az takiej rewelacji a personel taki sam jak w Przasnyszu zależy od zmiany . I po co czepiac sie wszystkiego to zlikwidujmy tez pokój dziennego pobytu kuchnie i zabiegowy
właśnie a w Makowie tez nie ma az takiej rewelacji a personel taki sam jak w Przasnyszu zależy od zmiany . I po co czepiac sie wszystkiego to zlikwidujmy tez pokój dziennego pobytu kuchnie i zabiegowy
a ja znam mamy co przychodzą co 2 dzień do szpitala z dzieckiem bo nie mają innych ciekawszych zajęć,a potem pojawiają się pretensje,że dziecko chore nie podoba się wam Oddział nie ma rejonizacji proszę jechać do Ciechanowa,Makowa,Mławy nawet do Warszawy,a może Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka was zadowoli,zobaczymy jak tam będziecie traktowani
Jesli chodzi o CZD to nie ma porownania, to klinika i traktuja tam jak rodzine. A tak nawiasem to co nie ma mozliwosci krytykowania zachowania pielegniarek z przasnyskiego szpitala? A to czemu, co to sa Świete krowy? JAk sie krowom nie chce pracowac to niech ida na zasiłek i zwolnia miejsce tym co beda wzorowo wykonywac prace pielegniarki. Stare komunistki siedza i ucza nierobstwa mlode ktore przychodza po znajomosci, rodzice wszystko za nie robia a one spia całą noc jak niemowalki.najlepiej nie budzić bo op***li jeszczeze cos sie dzieje. Zenada!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Leżałam z dzieckiem tam dosyć długo i jak na warunki szpitalne, to było w porządku. Lekarki bardzo miłe, personel również. Wprawdzie była jedna z pielęgniarek która robiła łaskę, że dziecku poda lek ( a to chyba jest jej obowiązkiem), podczas gdy inne pielęgniarki bez proszenia podawały leki, ale zawsze musi być ktoś, kto chce zepsuć dobre wrażenie. Więc czepianie się generalnie jest nie na miejscu. Dzieci chorych tam jest multum i trudno, żeby każdy miał pojedynczą salę, to nie hotel.
[cytat]Na biura i łazienki dla personelu mają pomieszczenia, niech je zlikwidują i od razu bedzie wiecej miejsc! [/cytat]
A CHCIAŁBYŚ LEŻEĆ Z DZIECKIEM W POMIESZCZENIU PO ŁAZIENCE 1X2 METRY ? BO JA NIE. A TY WCIĄGU DNIA KORZYSTASZ Z ŁAZIENKI CZY WALISZ DO KUBŁA W CHAŁUPIE????
Ja leżałam z synem w Makowie, w Przasnyszu niestety nie znaleziono dla nas miejsca mimo próśb i wydzwaniania lekarza rodzinnego(to był ""sezon""), jeśli chodzi o ""rotawirusy"" to na salach gdzie leżały dzieci zarażone naklejano czerwone kółeczka, był absolutny zakaz wypuszczania dzieci z sal, leżeliśmy na zapalenie płuc i dzięki temu że pielęgniarki goniły mamuśki z dziećmi spacerujące i szukające znajomości do swoich sal nie zaraziliśmy się niczym innym, panowała tam segregacja poszczególnych chorób. Warunki i obsługa były w porządku.
Liczmy się z tym że personel szpitala to też ludzie i miewa lepsze lub gorsze dni.
A co wy sie czepiacie szpitala ja lezalam z synkiem i w ciechanowie i warszawie i wszedzie to samo rodzice spiacy na podlogach sale male duszne przepelnione pielegniarki ciagle sie czepiajace dzieci z roznymi schorzeniami sa mieszani itp dlugo by wymieniac ale czyja to wina nie chyba tych ludzi co pracuja w tych szpitalach tylko kogos wyzej nieinteresuje ich los chorych dzieci
Może ktoś z was wie jak nazywa się ta Pani doktor na oddziale dziecięcym z ciemnymi włosami związanymi w kucyk ? bardzo proszę o informację Może przyjmuje prywatnie ?
Doktor wojciechowska bardzo nie przyjemna zadziera nosa i zachowuje się jakby zjadła wszystkie rozumy Miałam niestety z nią styczność a dziecku mojej sąsiadki przy przyjęciu do szpitala zapisała antybiotyk sądząc że ma anginę a okazało się że to nieżyt żołądka ale antybiotyk poszedł
Leżałam z dzieckiem na oddziałe dziecięcym, pojechałam z dusznościami,. Dziecko położyli mi z chorym chłopcem na rotawirusa. Dziecko po 3 dniach było już zarażone... To paranoja! Uważajcie wiec, a jeśli chodzi o pielęgniarki to uważajcie na P. Iwonę B. jest okropna, wali kom bez podstawy!!!!
[cytat]Leżałam z dzieckiem na oddziałe dziecięcym, pojechałam z dusznościami,. Dziecko położyli mi z chorym chłopcem na rotawirusa. Dziecko po 3 dniach było już zarażone... To paranoja! Uważajcie wiec, a jeśli chodzi o pielęgniarki to uważajcie na P. Iwonę B. jest okropna, wali kom bez podstawy!!!![/cytat] oj,oj
Moje dziecko było zdrowe i położyli z chorym chłopcem, na wypisie ze szpitala napisałi że dziecko przez INCYDENT zostało zarażone! Prosiłam o przeniesienie mnie do innej sali, odpowiedziano mi że że oni nie mogą bo mają mało miejsc, a dzieci dużo. Gdy moje dziecko było już zarażona rtw to przeniesono mnie do sali do chłopca ktory miał zapalenie oskrzeli i ten chłopczyk od mojego synka już sie zaraził:( Masakra!
Jak było zdrowe to dlaczego znalazło się w szpitalu
[cytat]Jak było zdrowe to dlaczego znalazło się w szpitalu[/cytat]
no chyba jest napisane, że dziecko miało duszności.
we wpisie powyżej nie ma informacji o duszności jest w pierwszym z tego wynika ;że ta sama osoba robi różne wpisy
Inteligentna mamusia pojechała z dusznościami .Proszę sprawdzić w słowniku poprawnej polszczyzny i następnym razem wpisaćć z dusznością
tak się akurat składa ze ja też całkiem nie dawno byłam z córką w szpitalu i również zaraziła się wirusem ale czy mogę winic za to szpital czy pielęgniarki?Przecież takim wirusem dzieci zarażają się wszędzie szkoła a nawet na ulicy w sklepie w każdym miejscu gdzie sa dzieci ludzie. A co do personelu jedne panie sa milsze drugie mniej ale i tak wszystkie mają anielską cierpliwosc na dyżurze sa tylko dwie i mnóstwo dzieci i ich przewrażliwionych mam. Było wiecej malych pacjentow niz miejsc wiec gdyby odmowili przyjecia to tez miala by pani pretensje i obsmarowala by pani tez na forum i lekarzy i caly szpital
tak się akurat składa ze ja też całkiem nie dawno byłam z córką w szpitalu i również zaraziła się wirusem ale czy mogę winic za to szpital czy pielęgniarki?Przecież takim wirusem dzieci zarażają się wszędzie szkoła a nawet na ulicy w sklepie w każdym miejscu gdzie sa dzieci ludzie. A co do personelu jedne panie sa milsze drugie mniej ale i tak wszystkie mają anielską cierpliwosc na dyżurze sa tylko dwie i mnóstwo dzieci i ich przewrażliwionych mam. Było wiecej malych pacjentow niz miejsc wiec gdyby odmowili przyjecia to tez miala by pani pretensje i obsmarowala by pani tez na forum i lekarzy i caly szpital
Witam! Ja też niedawno byłam z dzieckiem w szpitalu z zapaleniem oskrzeli, na oddziale panował rotawirus, dwójka dzieci z naszej sali się zaraziła a nam się udało- mała była zaszczepiona i sie nie zaraziła
Ludzie już nie mają się czego czepiać chyba...
Proszę zwrócić uwage,że oddział dziecięcy jest bardzo mały a dzieci chorych w tym okresie bardzo dużo.Więc jak dać oddzielną salę każdemu dziecku.
Na biura i łazienki dla personelu mają pomieszczenia, niech je zlikwidują i od razu bedzie wiecej miejsc!
ja lezalam niedawno i tez lezelismy z duzo chorszym dzieckiem
male sale ,salowe ktore nie nadazaja sprzatac bo sie spiesza
drzwi byly jak umazane raczkami tak pozostaly do konca naszego pobytu
pielegniarki roznie....zalezy jaka zmiana
Mamusiu czy chciała byś leżeć ze swoim dzieckiem w łazience dla personelu .Sprawdz jaka to wielkość .Myślenie nie boli
Dlaczego wybieracie Przasnysz większy oddział jest w Makowie więc jechać TTAAMM
właśnie a w Makowie tez nie ma az takiej rewelacji a personel taki sam jak w Przasnyszu zależy od zmiany . I po co czepiac sie wszystkiego to zlikwidujmy tez pokój dziennego pobytu kuchnie i zabiegowy
właśnie a w Makowie tez nie ma az takiej rewelacji a personel taki sam jak w Przasnyszu zależy od zmiany . I po co czepiac sie wszystkiego to zlikwidujmy tez pokój dziennego pobytu kuchnie i zabiegowy
a ja znam mamy co przychodzą co 2 dzień do szpitala z dzieckiem bo nie mają innych ciekawszych zajęć,a potem pojawiają się pretensje,że dziecko chore
nie podoba się wam Oddział nie ma rejonizacji proszę jechać do Ciechanowa,Makowa,Mławy nawet do Warszawy,a może Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka was zadowoli,zobaczymy jak tam będziecie traktowani
Jesli chodzi o CZD to nie ma porownania, to klinika i traktuja tam jak rodzine. A tak nawiasem to co nie ma mozliwosci krytykowania zachowania pielegniarek z przasnyskiego szpitala? A to czemu, co to sa Świete krowy? JAk sie krowom nie chce pracowac to niech ida na zasiłek i zwolnia miejsce tym co beda wzorowo wykonywac prace pielegniarki. Stare komunistki siedza i ucza nierobstwa mlode ktore przychodza po znajomosci, rodzice wszystko za nie robia a one spia całą noc jak niemowalki.najlepiej nie budzić bo op***li jeszczeze cos sie dzieje. Zenada!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To co wyżej tu napisane to jest pomówienie i jest na to odpowiedni paragraf.
[cytat]ja lezalam niedawno i tez lezelismy z duzo chorszym dzieckiem
male sali[/cytat]
zanim zaczniecie się rozmnażać, to może skończcie jakąś szkołę, co?
Leżałam z dzieckiem tam dosyć długo i jak na warunki szpitalne, to było w porządku. Lekarki bardzo miłe, personel również. Wprawdzie była jedna z pielęgniarek która robiła łaskę, że dziecku poda lek ( a to chyba jest jej obowiązkiem), podczas gdy inne pielęgniarki bez proszenia podawały leki, ale zawsze musi być ktoś, kto chce zepsuć dobre wrażenie. Więc czepianie się generalnie jest nie na miejscu. Dzieci chorych tam jest multum i trudno, żeby każdy miał pojedynczą salę, to nie hotel.
[cytat]ja lezalam niedawno i tez lezelismy z duzo chorszym dzieckiem
male sali
zanim zaczniecie się rozmnażać, to może skończcie jakąś szkołę, co?[/cytat]
[cytat]Na biura i łazienki dla personelu mają pomieszczenia, niech je zlikwidują i od razu bedzie wiecej miejsc!
[/cytat]
A CHCIAŁBYŚ LEŻEĆ Z DZIECKIEM W POMIESZCZENIU PO ŁAZIENCE 1X2 METRY ? BO JA NIE. A TY WCIĄGU DNIA KORZYSTASZ Z ŁAZIENKI CZY WALISZ DO KUBŁA W CHAŁUPIE????
kto tam pracuje
Zaczela dzialac na naszym terenie Wypozyczalnia Kostiumow. Mamy ponad 300 strojow. Zapraszamy. Wiecei informacji pod nr 666 057 751
Zaczela dzialac na naszym terenie Wypozyczalnia Kostiumow. Mamy ponad 300 strojow. Zapraszamy. Wiecei informacji pod nr 666 057 751
Ale zeby klasc dziecko z dzieckiem z rotawirusem to jest naprawde wielka przesada...{smutny
Ale zeby klasc dziecko z dzieckiem z rotawirusem to jest naprawde wielka przesada...{smutny
Ja leżałam z synem w Makowie, w Przasnyszu niestety nie znaleziono dla nas miejsca mimo próśb i wydzwaniania lekarza rodzinnego(to był ""sezon""), jeśli chodzi o ""rotawirusy"" to na salach gdzie leżały dzieci zarażone naklejano czerwone kółeczka, był absolutny zakaz wypuszczania dzieci z sal, leżeliśmy na zapalenie płuc i dzięki temu że pielęgniarki goniły mamuśki z dziećmi spacerujące i szukające znajomości do swoich sal nie zaraziliśmy się niczym innym, panowała tam segregacja poszczególnych chorób. Warunki i obsługa były w porządku.
Liczmy się z tym że personel szpitala to też ludzie i miewa lepsze lub gorsze dni.
A co wy sie czepiacie szpitala ja lezalam z synkiem i w ciechanowie i warszawie i wszedzie to samo rodzice spiacy na podlogach sale male duszne przepelnione pielegniarki ciagle sie czepiajace dzieci z roznymi schorzeniami sa mieszani itp dlugo by wymieniac ale czyja to wina nie chyba tych ludzi co pracuja w tych szpitalach tylko kogos wyzej nieinteresuje ich los chorych dzieci
Może ktoś z was wie jak nazywa się ta Pani doktor na oddziale dziecięcym z ciemnymi włosami związanymi w kucyk ? bardzo proszę o informację Może przyjmuje prywatnie ?
pewnie chodzi o doktor Wojciechowską
doktor wojciechowska super a jeśli chodzi o obsługę pacjenta przez panie pielęgniarki jest okropna uważają się ważniejsze od lekarzy
Doktor wojciechowska bardzo nie przyjemna zadziera nosa i zachowuje się jakby zjadła wszystkie rozumy Miałam niestety z nią styczność a dziecku mojej sąsiadki przy przyjęciu do szpitala zapisała antybiotyk sądząc że ma anginę a okazało się że to nieżyt żołądka ale antybiotyk poszedł