Nie lubię tego miasta, ponieważ: 1.nikt tu nikogo nie szanuje 2. każdego można opluć, bez względu na to co dla tego środowiska zrobił 3. nie docenia się ludzi mądrych 4. im głupszy, tym lepszy dla wszystkich, szczególnie taki, co mieszka tu od pokoleń, zgodnie z powiedzeniem lokalnym :"lepsy durny pniok niż móndry ptok" 5. wszyscy są bardzo biedni w mowie a w rzeczywistości mieszka tu mnóstwo bardzo bogatych ludzi, co widać po: * rosnących osiedlach mieszkaniowych pełnych pałaców * zakupach robionych oczywiście poza Przasnyszem ( w sobotę i niedzielę sznur samochodów do stolicy), a w sklepach ciechanowskich mówią, że żyją z Przasnyszan * kształceniu dzieci poza miastem * jeżdżeniu prywatnie po lekarzach do okolicznych miast * i.t.d., i.t.d., i.t.d. 6.zawziętość kurpiowska przejawia się w tępym uporze; jak się kogoś weźmie "na ząb" to już przepadł "na amen" 7. prawie wszyscy są ze wszystkimi rodziną i nikt się do tego nie przyznaje
W moim odczuciu niektóre punkty są mocno przesadzone np. ostatni, a kurpie zaczynają się nieco wyżej niż leży Przasnysz, oczywiście rozumiem, że ktoś nie lubi tego miasta i sam nie szczególnie się w nim odnajduje chociaż mieszkam od urodzenia, ale Przasnysz ma też swoje dobre strony, pozdrawiam :)
Też nie przepadam za Przasnyszem, ale myślę, że chodzi głównie o ludzi, jacy tu mieszkają. Oczywiście nie wszystkich, ale niektórzy o niczym nie mają pojęcia, a zachowują się jak ludzie sukcesu chociaż jak się czasami posłucha to można pomyśleć, że żyją w zupełnie innej epoce ;)
[quote=]Nie lubię tego miasta, ponieważ: 1.nikt tu nikogo nie szanuje 2. każdego można opluć, bez względu na to co dla tego środowiska zrobił 3. nie docenia się ludzi mądrych 4. im głupszy, tym lepszy dla wszystkich, szczególnie taki, co mieszka tu od pokoleń, zgodnie z powiedzeniem lokalnym :"lepsy durny pniok niż móndry ptok" 5. wszyscy są bardzo biedni w mowie a w rzeczywistości mieszka tu mnóstwo bardzo bogatych ludzi, co widać po: * rosnących osiedlach mieszkaniowych pełnych pałaców * zakupach robionych oczywiście poza Przasnyszem ( w sobotę i niedzielę sznur samochodów do stolicy), a w sklepach ciechanowskich mówią, że żyją z Przasnyszan * kształceniu dzieci poza miastem * jeżdżeniu prywatnie po lekarzach do okolicznych miast * i.t.d., i.t.d., i.t.d. 6.zawziętość kurpiowska przejawia się w tępym uporze; jak się kogoś weźmie "na ząb" to już przepadł "na amen" 7. prawie wszyscy są ze wszystkimi rodziną i nikt się do tego nie przyznaje
[/quote]
Już tak nie przesadzaj, każdej małej miejscowości możesz przypisać takie cechy. Ale... 1. Wszędzie spotkasz brak szacunku, nie dotyczy to tylko Przasnysza ale jest to nasza cecha narodowościowa, mamy z tym problem. Ale w Przasnyszu nie jest źle, naprawdę. 2. To również cecha polaków, potrafimy zniszczyć każdego i nie dotyczy to tylko Przasnysza a nas wszystkich. 3. Również jak wyżej. To chyba pozostałość z komuny. 4. J.w. 5. Tak jest niemal wszędzie. I skąd wiesz że Ci ludzie od "pałaców" są tacy biedni w mowie? Znasz ich wszystkich? Zgodzę się że niektórzy są "wielkie Pany" co to nie oni, ale takich spotkasz wszędzie nie tylko tutaj. Co do zakupów to skoro tak sklepy ciechanowskie z nas żyją to gdzie jeżdżą sami mieszkańcy Ciechanowa? Nie widzę też nic złego w jeżdżeniu po lekarzach do innych miast. Sam tak robię jeśli tu nie ma specjalisty albo jest tylko ma słabą opinię. Nie mniej w Przasnyszu naprawdę mamy wśród lekarzy świetnych specjalistów w swojej dziedzinie. Zaś kształcenie dzieci w innych miastach, no jeśli chodzi o kierunki wyższe to wielkiego wyboru nie ma. Ale posyłać dziecko do podstawówki/gimnazjum/średniej do innego miasta gdzie mamy w Przasnyszu kierunek który dziecko interesuje to faktycznie głupota. 6. Jak ktoś już napisał, kurpie są trochę dalej. Wypadało by chociaż to wiedzieć. A "na ząb" wezmą Cię wszyscy i do czasu aż nie pojawi się nowy temat nie dadzą Ci spokoju czyli na ogół szybko. 7. Mam sporą rodzinę i 95% z nich się do mnie przyznaje a ja do nich. Mam też takich "wielkich Panów" w rodzinie i ja się do nich nie przyznaję a oni do mnie i wszyscy jesteśmy zdrowsi. Z drugiej strony z rodziną najlepiej na zdjęciu wiec 7 punkt jest czasem zaletą.
Kończąc. Urodziłem się w Przasnyszu i tu wychowałem. Dość długo mieszkałem poza Przasnyszem i jedynym plusem dużych miast jest to że masz większą anonimowość. Ale to i tak nie da Ci gwarancji że nie wezmą Cię na "ząb". Wróciłem jakiś czas temu i Przasnysz ma wady, ale nie jest tu tak źle. Na pewno lepiej mi się tu mieszka niż w stolicy. Sporo moich znajomych chciałoby wrócić ale nie chcą zaczynać wszystkiego od nowa zwłaszcza że z pracą w Przasnyszu jest jak jest. Naprawdę nie jest tu tak źle i to miasto da się lubić. A jeśli tak go nie lubisz spróbuj gdzieś indziej. Powodzenia.
[quote=]Nie lubię tego miasta, ponieważ: 1.nikt tu nikogo nie szanuje 2. każdego można opluć, bez względu na to co dla tego środowiska zrobił 3. nie docenia się ludzi mądrych 4. im głupszy, tym lepszy dla wszystkich, szczególnie taki, co mieszka tu od pokoleń, zgodnie z powiedzeniem lokalnym :"lepsy durny pniok niż móndry ptok" 5. wszyscy są bardzo biedni w mowie a w rzeczywistości mieszka tu mnóstwo bardzo bogatych ludzi, co widać po: * rosnących osiedlach mieszkaniowych pełnych pałaców * zakupach robionych oczywiście poza Przasnyszem ( w sobotę i niedzielę sznur samochodów do stolicy), a w sklepach ciechanowskich mówią, że żyją z Przasnyszan * kształceniu dzieci poza miastem * jeżdżeniu prywatnie po lekarzach do okolicznych miast * i.t.d., i.t.d., i.t.d. 6.zawziętość kurpiowska przejawia się w tępym uporze; jak się kogoś weźmie "na ząb" to już przepadł "na amen" 7. prawie wszyscy są ze wszystkimi rodziną i nikt się do tego nie przyznaje
[/quote]
Nie dziwię ci się gdyż: 1/ ludzie się cieszą z krzywdy innych, 2/ uwielbiają podkładać świnię bliźniemu, 3/ nie znoszą konkurencji i są w stanie zniszczyć cię jak jesteś lepszy,
A ja myślę o Przasnyszu jak o szczęśliwej krainie mojej młodości:).Bywam tu raz, dwa razy w roku i myślę, że nie różni się od innych miast tej wielkości na Mazowszu. Trzeba uciec, żeby wrócić - po prostu:)
Biedni zdesperowani i w depresji, bogaci zresztą też bo chcą być bardziej bogaci, bardziej celebrytami i bardziej naszkodzić innym :). Najgorsze są w Przaśni drogi. Dziurawe, zapchane, ludzie wchodzą lub wjeżdżają na jezdnię nawet nie spoglądając czy nie wtargną komuś pod koła. Cała Piłsudskiego, cała Makowska to ktoś niezdrowy na oczy albo na głowę wymyślił te studzienki 5 cm poniżej asfaltu i dokładnie pod kołami. Kierunkowskazy włącza co 2 auto, na stopie zatrzymuje się co 10 (bo musi zjazd jest zajęty) istny meksyk. Na szczęście coraz więcej uprzejmych kierowców co trochę poprawia obraz. Druga zmora Przasnysza to zacietrzewiony samorząd. Jedyne chyba co robią to myślą jak zrobić źle. A to samochód za 200 000 a to wsadzanie kolegów na stołki i dawanie im zleceń a to darcie kotów ze sobą nawzajem co społeczeństwu nie służy. Trzecia sprawa to na auto za 200 000 jest a na remont domu kultury czy na normalne finansowanie jego działalności nie ma. Czwarta sprawa to strefa. Po raz kolejny pytam ile wydana na nią kasy i ile utworzono nowych miejsc pracy. Strefa ma przyciągać firmy a nawet nie ma strony internetowej to się pytam jak? Fajnie wyglądają duże sumy pozyskane w mieście czy powiecie. Ale poza remontem targowiska, odnowieniem parku czy rynku wszystkie te pieniądze nie przekładają się na lepsze życie mieszkańców. Ludzie dalej chodzą po kolana w błocie, płacą kosmiczne stawki za wywóz śmieci i ścieki. Gmina żeby zebrać więcej kasy nawet ostatnio ludziom popowiększała wirtualnie domy. Teraz płaci się podatek od powierzchni dachu nawet jak masz pod nim taras czy altanę :). Z jednej strony nie ma co się dziwić, że ludzie tkwią w marazmie bo nie ma tu wielu perspektyw a z drugiej dziwię się, ze zajmują się nicnierobieniem, robieniem na złość innym, obrabianiem dupy. Przecież nie kosztuje wiele uprawianie sportu, turystyki pieszej czy rowerowej .. . Zamiast czymś się zająć konstruktywnym to wegetują.
Co jest dobre może? Myślę, że jest wielu dobrych ludzi którzy nie z obowiązku ale z własnej chęci poświęcając własny czas robią dużo dobrego dla ludzi nie patrząc na zysk, poklask i medale. Nauczyciele, bibliotekarze, pracownicy kultury, fundacje, duchowieństwo.
Mieszkam już dłuższy czas w Przasnyszu i przyznam, że nie jest źle. Polubiłem to miasteczko, jak na Polskę powiatową to jest to miasto naprawdę ładne, zadbane i możemy być z niego dumni. Co do Przasnyszan. Każda społeczność ma wady i zalety. Ja widzę dużo zalet, miałem szczęście poznać wielu naprawdę w porządku ludzi, którzy bardzo mi pomogli. Owszem, od niektórych doświadczyłem przykrości i to tak porządnie. Ale tych drugich mogę wymienić na palcach jednej ręki. Tak wiec bardzo lubię swoje lokalne środowisko. Jeśli ktoś aż tak bardzo narzeka, niech spróbuje posmakować "uprzejmości" i "kultury" w stolicy :):):)
Kto by chciał dobrowolnie siedzieć w betonowej klatce i brać udział w wyścigu szczurów? Parę lat można jak trzeba ale nie całe życie bo mozna szybko zejść.
Jeszcze jedno: mieszka tu mnóstwo donosicieli. Przykład ostatni: piszą o Przasnyszu na onecie Jezus powiedział do swoich uczniów: "Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! "
[cytat]Jeszcze jedno: mieszka tu mnóstwo donosicieli. Przykład ostatni: piszą o Przasnyszu na onecie Jezus powiedział do swoich uczniów: "Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! " [/cytat] Jezusa nie używaj do obrony przekrętów, ok? Bo ja niewierzący nawet się takimi metodami brzydzę.
"Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują." (Mt 7:6,12-14)
"Bardzo ciekawie interpretuje słowa tej Ewangelii święty Jan Chryzostom mówiąc tak, że: psy to są ci, którzy zwalczają prawdę, natomiast wieprze to są ci, którzy pogardzają prawdą. Jezus ostrzega nas: nie rzucajcie swych pereł przed wieprze, nie rzucajcie swych pereł przed wieprze; nie dawajcie psom tego, co święte. Te słowa brzmią bardzo ostro, ponieważ tak bylibyśmy skłonni myśleć, że Jezus jakichś ludzi oskarża o to, że są psami czy wieprzami. Syn Boży zbyt wielką miłością i szacunkiem darzy każdego człowieka, żeby pewne konkretne grupy ludzi czy konkretne osoby tak charakteryzować. Natomiast w każdym z nas, w każdym z nas i w spotykanych ludziach potrafi zadomowić się właśnie taki pies, który kąsa, który nie chce słuchać prawdy, który nie chce słuchać - dlatego ją zwalcza. Nie chce słuchać prawdy o sobie, nie chce słuchać innego opisu rzeczywistości, sytuacji niż jego własna, ponieważ to jest mu niewygodne. I w każdym z nas mieszka wieprzek, który pogardza prawdą, który daje jej ochłapy swojego czasu. Pewną formą pogardy na przykład, pogardy wobec prawdy objawionej jest poczucie, że: ja już wszystko wiem, ja już nie potrzebuję z pokorą przychodzić i uczyć się na nowo Ewangelii, uczyć się tego wszystkiego, co Bóg ma do powiedzenia - o mnie, o świecie, o Nim samym. To ostrzeżenie próbujmy potraktować nie jako ostrzeżenie przed innymi osobami, ale w sobie sprawdzajmy, czy nie pojawia się pies kąsający wszystkich, którzy próbują mówić mi prawdę i czy we mnie nie pojawia się wieprzek, który gardzi prawdą, który nie chce jej szukać, który nie widzi jej piękna i wartości i woli niekiedy być przywiązany do swojego małego korytka, do swojego małego światka, swoich mniemań i nie pragnie już być wyprowadzony na światło - na światło prawdy, która wciąż się objawia."
[quote=]Nie lubię tego miasta, ponieważ: 1.nikt tu nikogo nie szanuje 2. każdego można opluć, bez względu na to co dla tego środowiska zrobił 3. nie docenia się ludzi mądrych 4. im głupszy, tym lepszy dla wszystkich, szczególnie taki, co mieszka tu od pokoleń, zgodnie z powiedzeniem lokalnym :"lepsy durny pniok niż móndry ptok" 5. wszyscy są bardzo biedni w mowie a w rzeczywistości mieszka tu mnóstwo bardzo bogatych ludzi, co widać po: * rosnących osiedlach mieszkaniowych pełnych pałaców * zakupach robionych oczywiście poza Przasnyszem ( w sobotę i niedzielę sznur samochodów do stolicy), a w sklepach ciechanowskich mówią, że żyją z Przasnyszan * kształceniu dzieci poza miastem * jeżdżeniu prywatnie po lekarzach do okolicznych miast * i.t.d., i.t.d., i.t.d. 6.zawziętość kurpiowska przejawia się w tępym uporze; jak się kogoś weźmie "na ząb" to już przepadł "na amen" 7. prawie wszyscy są ze wszystkimi rodziną i nikt się do tego nie przyznaje
[/quote] ,,,,madry ptak swego gniazda nie brudzi,,,,,,,,, podobne znaczenie - tu jest moje miejsce,tu jest moj rodzinny dom,moje korzenie,,,,, slynny wodz indian - Crazy Horse (Szalony Kon ) prosty czlowiek powiedzial kiedys tak - ,, tam sa moje tereny gdzie leza kosci mych ludzi,, Szanujmy to miejsce z ktorego sie wywodzimy i nie odcinajmy swych korzeni od miejsca swego pochodzenia. Amigo.
Zobaczcie cenniki. Za 100 000 to tylko Skoda z kogutkiem na masce albo słabiutki Passat dla plebsu :-) . Aż wszedłem na stronę Volvo i wyczytałem, że oni cenią między innymi komorników i dają im za to zniżki. Jakoś przestałem cenić Volvo. Ewangieliczne cytaty są piękne ale bez zrobienia smrodu w mediach społecznościowych nie da się ściągnąć "naszej władzy" na ziemię. Jak w Onecie przeczytają ile osób żyje w powiecie w skrajnej biedzie lub za minimalną cała rodzina to może dotrze. Wyciągajcie Ewangelię i Indian ale nic nie zmieni.
,,,,madry ptak swego gniazda nie brudzi,,,,,,,,, podobne znaczenie - tu jest moje miejsce,tu jest moj rodzinny dom,moje korzenie,,,,, slynny wodz indian - Crazy Horse (Szalony Kon ) prosty czlowiek powiedzial kiedys tak - ,, tam sa moje tereny gdzie leza kosci mych ludzi,, Szanujmy to miejsce z ktorego sie wywodzimy i nie odcinajmy swych korzeni od miejsca swego pochodzenia. Amigo.
W PRZASNYSZU NIE MA MĄDRYCH. DOWODEM SĄ NP. WPISY POD ARTYKUŁEM NA ONECIE
[quote=] ,,,,madry ptak swego gniazda nie brudzi,,,,,,,,, podobne znaczenie - tu jest moje miejsce,tu jest moj rodzinny dom,moje korzenie,,,,, slynny wodz indian - Crazy Horse (Szalony Kon ) prosty czlowiek powiedzial kiedys tak - ,, tam sa moje tereny gdzie leza kosci mych ludzi,, Szanujmy to miejsce z ktorego sie wywodzimy i nie odcinajmy swych korzeni od miejsca swego pochodzenia. Amigo.
W PRZASNYSZU NIE MA MĄDRYCH. DOWODEM SĄ NP. WPISY POD ARTYKUŁEM NA ONECIE[/quote]
[quote=] ,,,,madry ptak swego gniazda nie brudzi,,,,,,,,, podobne znaczenie - tu jest moje miejsce,tu jest moj rodzinny dom,moje korzenie,,,,, slynny wodz indian - Crazy Horse (Szalony Kon ) prosty czlowiek powiedzial kiedys tak - ,, tam sa moje tereny gdzie leza kosci mych ludzi,, Szanujmy to miejsce z ktorego sie wywodzimy i nie odcinajmy swych korzeni od miejsca swego pochodzenia. Amigo.
W PRZASNYSZU NIE MA MĄDRYCH. DOWODEM SĄ NP. WPISY POD ARTYKUŁEM NA ONECIE[/quote]
[cytat]Kto by chciał dobrowolnie siedzieć w betonowej klatce i brać udział w wyścigu szczurów? Parę lat można jak trzeba ale nie całe życie bo mozna szybko zejść. [/cytat]
[cytat]do Amogo: a jak to się ma do donosicielstwa na każdym kroku i zazdrości o wszystko i wszystkich??????????[/cytat] PYTANIE DO MNIE NIE JEST TEMATYCZNIE ZWIAZANE Z TYM O CZYM MYSLE I TYM CO POWIEDZIALEM. Odpowiem jednak filozoficznie , nie majac nawet zamiaru by kogos obrazic,ani by ktos mogl czuc sie obrazony. W Przasnyszu jest bardzo wiele madrych ludzi ,ludzi oddanych innym i sprawie Wiekszosc czuje sie osaczona i widzac jaka tendencja obecnie jest w modzie - poprostu milcza i czekaja na tzw,,lepsze czasy,, Wiemy w jakim swiecie absurdu ,falszu,zaklamania ,kretactwa,falszu , kumpelstwa dzisiaj zyemy . Dzisiaj madry czlowiek jest uznany za ,,,,,,, ja tego z szacunku nie wypowiem, - wszyscy wiedza co chcialem powiedziec . W czasach takich madry jest zbyteczny i traktowany jak tredowaty bo stanowi zagrozenie dla rzadzacych . Rzadzacy chcacy rzadzic dobrze dziela i roznia miedzy soba warstwy spoleczne . Jednemu za nic daja duzo,drugiemu za wysilek ,prace ,wiedze - tylko tyle aby nie umarl z glodu . W ten sposob ludzi walcza z soba,zazdroszcza,donosza doslownie wszystko i na wszystkich. Stara jak swiat metoda - macie byscie nie wyzdychali ,gryzcie sie miedzy soba ,a my wowczas trzymamy dobrze lape na was nie martwimy sie ani o swe profity ,ani o wladze ,,,,,,,,,,Amigo.
[quote=] ,,,,madry ptak swego gniazda nie brudzi,,,,,,,,, podobne znaczenie - tu jest moje miejsce,tu jest moj rodzinny dom,moje korzenie,,,,, slynny wodz indian - Crazy Horse (Szalony Kon ) prosty czlowiek powiedzial kiedys tak - ,, tam sa moje tereny gdzie leza kosci mych ludzi,, Szanujmy to miejsce z ktorego sie wywodzimy i nie odcinajmy swych korzeni od miejsca swego pochodzenia. Amigo.
W PRZASNYSZU NIE MA MĄDRYCH. DOWODEM SĄ NP. WPISY POD ARTY KUŁEM NA ONECIE[/quote] w Przasnyszu i nie tylko jest bardzo duzo madrych i zacnych ludzi,,,,,,, problem w tym,ze dzisiaj madry jest zagrozeniem dla powszechnie panujacej ,szerzacej sie , i ogolnie modnej glupoty,,,,, Amigo.
[cytat]Witaj Amigo!Miłe i mądre słowa piszesz...ale...no właśnie jak to się ma z życiem,Maja[/cytat] Pani Maju ,,,,,jak to sie ma z zyciem,,,,,,,, zycie ,,,,,,,Majac .....nascie lat - myslac kiedy my bedziemy miec szescdziesiat - wydaje nam sie to tak odlegle az nie mozliwie. Majac jednak te szescdziesiat sami nie wiemy kiedy to zlecialo ,,,,,,,, Zycie jest zbyt krotkie by poswiecac go na spory ,klotnie ,nienawisci ,zazdrosci i wszech panujaca wrogosc czlowieka do czlowieka.Mamy jedno zycie i jeden czas na tym padole nasza egzystencja zalezy od tego jak sami sobie to zycie bedziemy ukladac. Pewna dziewczyna nie tak dawno napisala do mnie tak - jestem mloda musze sie wyglupiac i szalec ,albowiem mam jeszcze sporo czasu by zmadrzec nim sie postarzeje. Odpowiedzialem jej tak - Twoje zycie i Twoja wola co sobie z wlasnym zyciem zrobisz. Pamietaj jednak ,ze takie plony zbierzesz w starosci jakie zasiejesz w mlodosci,,,,, Duchowy przywodca Tybetu - Dalajlama zapytany co najbardziej zadziwia go w czlowieczenstwie odpowiedzial momentalnie tak - zadziwia mnie czlowiek poniewaz ciezko pracuje by zarabiac pieniadze na swe i swej rodziny utrzymanie . Nastepnie te ciezko zarobione pieniadze wydaje lekarzom by to zdrowie odzyskac. Oprocz tego jest tak zaniepokojony swa przyszloscia,ze nie cieszy sie terazniejszoscia , w rezultacie tego nie zyje w tej terazniejszosci ,ani w przyszlosci . Zyje natomiast tak jakby nigdy nie mial umrzec ,po czym umiera tak naprawde nie zyjac,,,,,,,,, Tak wiec krotko podalem przyklad jak nasze postepowanie ma sie do zycia . Warto to swe zycie analizowac i kontrolowac ,albowiem tak sie wyspimy jak sobie sami poscielimy. Pozdrawiam serdecznie wszystkich bez wyjatku . Amigo .
[quote=][quote=]Nie lubię tego miasta, ponieważ: 1.nikt tu nikogo nie szanuje 2. każdego można opluć, bez względu na to co dla tego środowiska zrobił 3. nie docenia się ludzi mądrych 4. im głupszy, tym lepszy dla wszystkich, szczególnie taki, co mieszka tu od pokoleń, zgodnie z powiedzeniem lokalnym :"lepsy durny pniok niż móndry ptok" 5. wszyscy są bardzo biedni w mowie a w rzeczywistości mieszka tu mnóstwo bardzo bogatych ludzi, co widać po: * rosnących osiedlach mieszkaniowych pełnych pałaców * zakupach robionych oczywiście poza Przasnyszem ( w sobotę i niedzielę sznur samochodów do stolicy), a w sklepach ciechanowskich mówią, że żyją z Przasnyszan * kształceniu dzieci poza miastem * jeżdżeniu prywatnie po lekarzach do okolicznych miast * i.t.d., i.t.d., i.t.d. 6.zawziętość kurpiowska przejawia się w tępym uporze; jak się kogoś weźmie "na ząb" to już przepadł "na amen" 7. prawie wszyscy są ze wszystkimi rodziną i nikt się do tego nie przyznaje
[/quote] ,,,,madry ptak swego gniazda nie brudzi,,,,,,,,, podobne znaczenie - tu jest moje miejsce,tu jest moj rodzinny dom,moje korzenie,,,,, slynny wodz indian - Crazy Horse (Szalony Kon ) prosty czlowiek powiedzial kiedys tak - ,, tam sa moje tereny gdzie leza kosci mych ludzi,, Szanujmy to miejsce z ktorego sie wywodzimy i nie odcinajmy swych korzeni od miejsca swego pochodzenia. Amigo.[/quote] tak, tak z ptakiem i gniazdem
Nie lubię tego miasta, ponieważ:
1.nikt tu nikogo nie szanuje
2. każdego można opluć, bez względu na to co dla tego środowiska zrobił
3. nie docenia się ludzi mądrych
4. im głupszy, tym lepszy dla wszystkich, szczególnie taki, co mieszka tu od pokoleń, zgodnie z powiedzeniem lokalnym :"lepsy durny pniok niż móndry ptok"
5. wszyscy są bardzo biedni w mowie a w rzeczywistości mieszka tu mnóstwo bardzo bogatych ludzi, co widać po:
* rosnących osiedlach mieszkaniowych pełnych pałaców
* zakupach robionych oczywiście poza Przasnyszem ( w sobotę i niedzielę sznur samochodów do stolicy), a w sklepach ciechanowskich mówią, że żyją z Przasnyszan
* kształceniu dzieci poza miastem
* jeżdżeniu prywatnie po lekarzach do okolicznych miast
* i.t.d., i.t.d., i.t.d.
6.zawziętość kurpiowska przejawia się w tępym uporze; jak się kogoś weźmie "na ząb" to już przepadł "na amen"
7. prawie wszyscy są ze wszystkimi rodziną i nikt się do tego nie przyznaje
to sie wyprowadz
W moim odczuciu niektóre punkty są mocno przesadzone np. ostatni, a kurpie zaczynają się nieco wyżej niż leży Przasnysz, oczywiście rozumiem, że ktoś nie lubi tego miasta i sam nie szczególnie się w nim odnajduje chociaż mieszkam od urodzenia, ale Przasnysz ma też swoje dobre strony, pozdrawiam :)
jeszcze cos ??
do jednego z punktów : w Przasnyszu brak lekarzy a tym bardziej w naszym ładnym szpitalu
lubię Przasnysz
a ja kocham te miasto jest piekne tu czuje ze zyje
Masz rację. Popieram
no i wyprowadz sie do innej miejscowosci.
Zgadzam się z tobą
Dobry wieczór, jeśli Cię to pocieszy, to tak jest nie tylko w Przasnyszu. Za wyjątkiem pkt. 7 podobnie jest w...Trójmieście.
wyprowadź się do "stolycy"
Też nie przepadam za Przasnyszem, ale myślę, że chodzi głównie o ludzi, jacy tu mieszkają. Oczywiście nie wszystkich, ale niektórzy o niczym nie mają pojęcia, a zachowują się jak ludzie sukcesu chociaż jak się czasami posłucha to można pomyśleć, że żyją w zupełnie innej epoce ;)
A mnie tam pasuje, nic nie robię mam kasę na michę i mam wszystko w ...e. kurpsiunyyyyy!!!
[quote=]Nie lubię tego miasta, ponieważ:
1.nikt tu nikogo nie szanuje
2. każdego można opluć, bez względu na to co dla tego środowiska zrobił
3. nie docenia się ludzi mądrych
4. im głupszy, tym lepszy dla wszystkich, szczególnie taki, co mieszka tu od pokoleń, zgodnie z powiedzeniem lokalnym :"lepsy durny pniok niż móndry ptok"
5. wszyscy są bardzo biedni w mowie a w rzeczywistości mieszka tu mnóstwo bardzo bogatych ludzi, co widać po:
* rosnących osiedlach mieszkaniowych pełnych pałaców
* zakupach robionych oczywiście poza Przasnyszem ( w sobotę i niedzielę sznur samochodów do stolicy), a w sklepach ciechanowskich mówią, że żyją z Przasnyszan
* kształceniu dzieci poza miastem
* jeżdżeniu prywatnie po lekarzach do okolicznych miast
* i.t.d., i.t.d., i.t.d.
6.zawziętość kurpiowska przejawia się w tępym uporze; jak się kogoś weźmie "na ząb" to już przepadł "na amen"
7. prawie wszyscy są ze wszystkimi rodziną i nikt się do tego nie przyznaje
[/quote]
Już tak nie przesadzaj, każdej małej miejscowości możesz przypisać takie cechy.
Ale...
1. Wszędzie spotkasz brak szacunku, nie dotyczy to tylko Przasnysza ale jest to nasza cecha narodowościowa, mamy z tym problem. Ale w Przasnyszu nie jest źle, naprawdę.
2. To również cecha polaków, potrafimy zniszczyć każdego i nie dotyczy to tylko Przasnysza a nas wszystkich.
3. Również jak wyżej. To chyba pozostałość z komuny.
4. J.w.
5. Tak jest niemal wszędzie. I skąd wiesz że Ci ludzie od "pałaców" są tacy biedni w mowie? Znasz ich wszystkich? Zgodzę się że niektórzy są "wielkie Pany" co to nie oni, ale takich spotkasz wszędzie nie tylko tutaj. Co do zakupów to skoro tak sklepy ciechanowskie z nas żyją to gdzie jeżdżą sami mieszkańcy Ciechanowa? Nie widzę też nic złego w jeżdżeniu po lekarzach do innych miast. Sam tak robię jeśli tu nie ma specjalisty albo jest tylko ma słabą opinię. Nie mniej w Przasnyszu naprawdę mamy wśród lekarzy świetnych specjalistów w swojej dziedzinie. Zaś kształcenie dzieci w innych miastach, no jeśli chodzi o kierunki wyższe to wielkiego wyboru nie ma. Ale posyłać dziecko do podstawówki/gimnazjum/średniej do innego miasta gdzie mamy w Przasnyszu kierunek który dziecko interesuje to faktycznie głupota.
6. Jak ktoś już napisał, kurpie są trochę dalej. Wypadało by chociaż to wiedzieć. A "na ząb" wezmą Cię wszyscy i do czasu aż nie pojawi się nowy temat nie dadzą Ci spokoju czyli na ogół szybko.
7. Mam sporą rodzinę i 95% z nich się do mnie przyznaje a ja do nich. Mam też takich "wielkich Panów" w rodzinie i ja się do nich nie przyznaję a oni do mnie i wszyscy jesteśmy zdrowsi. Z drugiej strony z rodziną najlepiej na zdjęciu wiec 7 punkt jest czasem zaletą.
Kończąc. Urodziłem się w Przasnyszu i tu wychowałem. Dość długo mieszkałem poza Przasnyszem i jedynym plusem dużych miast jest to że masz większą anonimowość. Ale to i tak nie da Ci gwarancji że nie wezmą Cię na "ząb". Wróciłem jakiś czas temu i Przasnysz ma wady, ale nie jest tu tak źle. Na pewno lepiej mi się tu mieszka niż w stolicy. Sporo moich znajomych chciałoby wrócić ale nie chcą zaczynać wszystkiego od nowa zwłaszcza że z pracą w Przasnyszu jest jak jest. Naprawdę nie jest tu tak źle i to miasto da się lubić. A jeśli tak go nie lubisz spróbuj gdzieś indziej. Powodzenia.
A JA ZNAM TAKICH CO PLUJĄ NA WARSZAWĘ I Z PĘDEM WRACAJĄ DO PRZASNYSZA.
[quote=]Nie lubię tego miasta, ponieważ:
1.nikt tu nikogo nie szanuje
2. każdego można opluć, bez względu na to co dla tego środowiska zrobił
3. nie docenia się ludzi mądrych
4. im głupszy, tym lepszy dla wszystkich, szczególnie taki, co mieszka tu od pokoleń, zgodnie z powiedzeniem lokalnym :"lepsy durny pniok niż móndry ptok"
5. wszyscy są bardzo biedni w mowie a w rzeczywistości mieszka tu mnóstwo bardzo bogatych ludzi, co widać po:
* rosnących osiedlach mieszkaniowych pełnych pałaców
* zakupach robionych oczywiście poza Przasnyszem ( w sobotę i niedzielę sznur samochodów do stolicy), a w sklepach ciechanowskich mówią, że żyją z Przasnyszan
* kształceniu dzieci poza miastem
* jeżdżeniu prywatnie po lekarzach do okolicznych miast
* i.t.d., i.t.d., i.t.d.
6.zawziętość kurpiowska przejawia się w tępym uporze; jak się kogoś weźmie "na ząb" to już przepadł "na amen"
7. prawie wszyscy są ze wszystkimi rodziną i nikt się do tego nie przyznaje
[/quote]
Nie dziwię ci się gdyż:
1/ ludzie się cieszą z krzywdy innych,
2/ uwielbiają podkładać świnię bliźniemu,
3/ nie znoszą konkurencji i są w stanie zniszczyć cię jak jesteś lepszy,
A ja myślę o Przasnyszu jak o szczęśliwej krainie mojej młodości:).Bywam tu raz, dwa razy w roku i myślę, że nie różni się od innych miast tej wielkości na Mazowszu. Trzeba uciec, żeby wrócić - po prostu:)
Biedni zdesperowani i w depresji, bogaci zresztą też bo chcą być bardziej bogaci, bardziej celebrytami i bardziej naszkodzić innym :).
Najgorsze są w Przaśni drogi. Dziurawe, zapchane, ludzie wchodzą lub wjeżdżają na jezdnię nawet nie spoglądając czy nie wtargną komuś pod koła. Cała Piłsudskiego, cała Makowska to ktoś niezdrowy na oczy albo na głowę wymyślił te studzienki 5 cm poniżej asfaltu i dokładnie pod kołami. Kierunkowskazy włącza co 2 auto, na stopie zatrzymuje się co 10 (bo musi zjazd jest zajęty) istny meksyk. Na szczęście coraz więcej uprzejmych kierowców co trochę poprawia obraz.
Druga zmora Przasnysza to zacietrzewiony samorząd. Jedyne chyba co robią to myślą jak zrobić źle. A to samochód za 200 000 a to wsadzanie kolegów na stołki i dawanie im zleceń a to darcie kotów ze sobą nawzajem co społeczeństwu nie służy.
Trzecia sprawa to na auto za 200 000 jest a na remont domu kultury czy na normalne finansowanie jego działalności nie ma.
Czwarta sprawa to strefa. Po raz kolejny pytam ile wydana na nią kasy i ile utworzono nowych miejsc pracy. Strefa ma przyciągać firmy a nawet nie ma strony internetowej to się pytam jak?
Fajnie wyglądają duże sumy pozyskane w mieście czy powiecie. Ale poza remontem targowiska, odnowieniem parku czy rynku wszystkie te pieniądze nie przekładają się na lepsze życie mieszkańców. Ludzie dalej chodzą po kolana w błocie, płacą kosmiczne stawki za wywóz śmieci i ścieki. Gmina żeby zebrać więcej kasy nawet ostatnio ludziom popowiększała wirtualnie domy. Teraz płaci się podatek od powierzchni dachu nawet jak masz pod nim taras czy altanę :).
Z jednej strony nie ma co się dziwić, że ludzie tkwią w marazmie bo nie ma tu wielu perspektyw a z drugiej dziwię się, ze zajmują się nicnierobieniem, robieniem na złość innym, obrabianiem dupy. Przecież nie kosztuje wiele uprawianie sportu, turystyki pieszej czy rowerowej .. . Zamiast czymś się zająć konstruktywnym to wegetują.
Co jest dobre może?
Myślę, że jest wielu dobrych ludzi którzy nie z obowiązku ale z własnej chęci poświęcając własny czas robią dużo dobrego dla ludzi nie patrząc na zysk, poklask i medale. Nauczyciele, bibliotekarze, pracownicy kultury, fundacje, duchowieństwo.
A JA ZNAM TAKICH CO PLUJĄ NA WARSZAWĘ I Z PĘDEM WRACAJĄ DO PRZASNYSZA.
Mieszkam już dłuższy czas w Przasnyszu i przyznam, że nie jest źle. Polubiłem to miasteczko, jak na Polskę powiatową to jest to miasto naprawdę ładne, zadbane i możemy być z niego dumni.
Co do Przasnyszan. Każda społeczność ma wady i zalety. Ja widzę dużo zalet, miałem szczęście poznać wielu naprawdę w porządku ludzi, którzy bardzo mi pomogli. Owszem, od niektórych doświadczyłem przykrości i to tak porządnie. Ale tych drugich mogę wymienić na palcach jednej ręki. Tak wiec bardzo lubię swoje lokalne środowisko. Jeśli ktoś aż tak bardzo narzeka, niech spróbuje posmakować "uprzejmości" i "kultury" w stolicy :):):)
Kto by chciał dobrowolnie siedzieć w betonowej klatce i brać udział w wyścigu szczurów? Parę lat można jak trzeba ale nie całe życie bo mozna szybko zejść.
Jeszcze jedno: mieszka tu mnóstwo donosicieli.
Przykład ostatni: piszą o Przasnyszu na onecie
Jezus powiedział do swoich uczniów:
"Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy.
Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa.
Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! "
[cytat]Jeszcze jedno: mieszka tu mnóstwo donosicieli.
Przykład ostatni: piszą o Przasnyszu na onecie
Jezus powiedział do swoich uczniów:
"Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy.
Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa.
Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! "
[/cytat]
Jezusa nie używaj do obrony przekrętów, ok? Bo ja niewierzący nawet się takimi metodami brzydzę.
"Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują." (Mt 7:6,12-14)
"Bardzo ciekawie interpretuje słowa tej Ewangelii święty Jan Chryzostom mówiąc tak, że: psy to są ci, którzy zwalczają prawdę, natomiast wieprze to są ci, którzy pogardzają prawdą. Jezus ostrzega nas: nie rzucajcie swych pereł przed wieprze, nie rzucajcie swych pereł przed wieprze; nie dawajcie psom tego, co święte. Te słowa brzmią bardzo ostro, ponieważ tak bylibyśmy skłonni myśleć, że Jezus jakichś ludzi oskarża o to, że są psami czy wieprzami. Syn Boży zbyt wielką miłością i szacunkiem darzy każdego człowieka, żeby pewne konkretne grupy ludzi czy konkretne osoby tak charakteryzować. Natomiast w każdym z nas, w każdym z nas i w spotykanych ludziach potrafi zadomowić się właśnie taki pies, który kąsa, który nie chce słuchać prawdy, który nie chce słuchać - dlatego ją zwalcza. Nie chce słuchać prawdy o sobie, nie chce słuchać innego opisu rzeczywistości, sytuacji niż jego własna, ponieważ to jest mu niewygodne. I w każdym z nas mieszka wieprzek, który pogardza prawdą, który daje jej ochłapy swojego czasu. Pewną formą pogardy na przykład, pogardy wobec prawdy objawionej jest poczucie, że: ja już wszystko wiem, ja już nie potrzebuję z pokorą przychodzić i uczyć się na nowo Ewangelii, uczyć się tego wszystkiego, co Bóg ma do powiedzenia - o mnie, o świecie, o Nim samym. To ostrzeżenie próbujmy potraktować nie jako ostrzeżenie przed innymi osobami, ale w sobie sprawdzajmy, czy nie pojawia się pies kąsający wszystkich, którzy próbują mówić mi prawdę i czy we mnie nie pojawia się wieprzek, który gardzi prawdą, który nie chce jej szukać, który nie widzi jej piękna i wartości i woli niekiedy być przywiązany do swojego małego korytka, do swojego małego światka, swoich mniemań i nie pragnie już być wyprowadzony na światło - na światło prawdy, która wciąż się objawia."
[quote=]Nie lubię tego miasta, ponieważ:
1.nikt tu nikogo nie szanuje
2. każdego można opluć, bez względu na to co dla tego środowiska zrobił
3. nie docenia się ludzi mądrych
4. im głupszy, tym lepszy dla wszystkich, szczególnie taki, co mieszka tu od pokoleń, zgodnie z powiedzeniem lokalnym :"lepsy durny pniok niż móndry ptok"
5. wszyscy są bardzo biedni w mowie a w rzeczywistości mieszka tu mnóstwo bardzo bogatych ludzi, co widać po:
* rosnących osiedlach mieszkaniowych pełnych pałaców
* zakupach robionych oczywiście poza Przasnyszem ( w sobotę i niedzielę sznur samochodów do stolicy), a w sklepach ciechanowskich mówią, że żyją z Przasnyszan
* kształceniu dzieci poza miastem
* jeżdżeniu prywatnie po lekarzach do okolicznych miast
* i.t.d., i.t.d., i.t.d.
6.zawziętość kurpiowska przejawia się w tępym uporze; jak się kogoś weźmie "na ząb" to już przepadł "na amen"
7. prawie wszyscy są ze wszystkimi rodziną i nikt się do tego nie przyznaje
[/quote] ,,,,madry ptak swego gniazda nie brudzi,,,,,,,,, podobne znaczenie - tu jest moje miejsce,tu jest moj rodzinny dom,moje korzenie,,,,, slynny wodz indian - Crazy Horse (Szalony Kon ) prosty czlowiek powiedzial kiedys tak - ,, tam sa moje tereny gdzie leza kosci mych ludzi,, Szanujmy to miejsce z ktorego sie wywodzimy i nie odcinajmy swych korzeni od miejsca swego pochodzenia. Amigo.
do Amogo: a jak to się ma do donosicielstwa na każdym kroku i zazdrości o wszystko i wszystkich??????????
Zobaczcie cenniki. Za 100 000 to tylko Skoda z kogutkiem na masce albo słabiutki Passat dla plebsu :-) . Aż wszedłem na stronę Volvo i wyczytałem, że oni cenią między innymi komorników i dają im za to zniżki. Jakoś przestałem cenić Volvo. Ewangieliczne cytaty są piękne ale bez zrobienia smrodu w mediach społecznościowych nie da się ściągnąć "naszej władzy" na ziemię. Jak w Onecie przeczytają ile osób żyje w powiecie w skrajnej biedzie lub za minimalną cała rodzina to może dotrze. Wyciągajcie Ewangelię i Indian ale nic nie zmieni.
,,,,madry ptak swego gniazda nie brudzi,,,,,,,,, podobne znaczenie - tu jest moje miejsce,tu jest moj rodzinny dom,moje korzenie,,,,, slynny wodz indian - Crazy Horse (Szalony Kon ) prosty czlowiek powiedzial kiedys tak - ,, tam sa moje tereny gdzie leza kosci mych ludzi,, Szanujmy to miejsce z ktorego sie wywodzimy i nie odcinajmy swych korzeni od miejsca swego pochodzenia. Amigo.
W PRZASNYSZU NIE MA MĄDRYCH. DOWODEM SĄ NP. WPISY POD ARTYKUŁEM NA ONECIE
Lubię
Przasnysz da się lubić.
[quote=] ,,,,madry ptak swego gniazda nie brudzi,,,,,,,,, podobne znaczenie - tu jest moje miejsce,tu jest moj rodzinny dom,moje korzenie,,,,, slynny wodz indian - Crazy Horse (Szalony Kon ) prosty czlowiek powiedzial kiedys tak - ,, tam sa moje tereny gdzie leza kosci mych ludzi,, Szanujmy to miejsce z ktorego sie wywodzimy i nie odcinajmy swych korzeni od miejsca swego pochodzenia. Amigo.
W PRZASNYSZU NIE MA MĄDRYCH. DOWODEM SĄ NP. WPISY POD ARTYKUŁEM NA ONECIE[/quote]
NIE LUBIĘ PRZASNYSZAN I JUŻ
Są pewne wady ale można lubić Przasnysz. Sympatyczni ludzie. Dużo życzliwych osób, chętnych do pomocy i działania. Nie wszystko jest źle i beee
[quote=] ,,,,madry ptak swego gniazda nie brudzi,,,,,,,,, podobne znaczenie - tu jest moje miejsce,tu jest moj rodzinny dom,moje korzenie,,,,, slynny wodz indian - Crazy Horse (Szalony Kon ) prosty czlowiek powiedzial kiedys tak - ,, tam sa moje tereny gdzie leza kosci mych ludzi,, Szanujmy to miejsce z ktorego sie wywodzimy i nie odcinajmy swych korzeni od miejsca swego pochodzenia. Amigo.
W PRZASNYSZU NIE MA MĄDRYCH. DOWODEM SĄ NP. WPISY POD ARTYKUŁEM NA ONECIE[/quote]
Napisał koleś który mieszka poza Przasnyszem
W Przasnyszu jest gorąco, zróbcie coś z tym ;-)
[cytat]Kto by chciał dobrowolnie siedzieć w betonowej klatce i brać udział w wyścigu szczurów? Parę lat można jak trzeba ale nie całe życie bo mozna szybko zejść. [/cytat]
[cytat]do Amogo: a jak to się ma do donosicielstwa na każdym kroku i zazdrości o wszystko i wszystkich??????????[/cytat] PYTANIE DO MNIE NIE JEST TEMATYCZNIE ZWIAZANE Z TYM O CZYM MYSLE I TYM CO POWIEDZIALEM. Odpowiem jednak filozoficznie , nie majac nawet zamiaru by kogos obrazic,ani by ktos mogl czuc sie obrazony. W Przasnyszu jest bardzo wiele madrych ludzi ,ludzi oddanych innym i sprawie Wiekszosc czuje sie osaczona i widzac jaka tendencja obecnie jest w modzie - poprostu milcza i czekaja na tzw,,lepsze czasy,, Wiemy w jakim swiecie absurdu ,falszu,zaklamania ,kretactwa,falszu , kumpelstwa dzisiaj zyemy . Dzisiaj madry czlowiek jest uznany za ,,,,,,, ja tego z szacunku nie wypowiem, - wszyscy wiedza co chcialem powiedziec . W czasach takich madry jest zbyteczny i traktowany jak tredowaty bo stanowi zagrozenie dla rzadzacych . Rzadzacy chcacy rzadzic dobrze dziela i roznia miedzy soba warstwy spoleczne . Jednemu za nic daja duzo,drugiemu za wysilek ,prace ,wiedze - tylko tyle aby nie umarl z glodu . W ten sposob ludzi walcza z soba,zazdroszcza,donosza doslownie wszystko i na wszystkich. Stara jak swiat metoda - macie byscie nie wyzdychali ,gryzcie sie miedzy soba ,a my wowczas trzymamy dobrze lape na was nie martwimy sie ani o swe profity ,ani o wladze ,,,,,,,,,,Amigo.
[cytat]NIE LUBIĘ PRZASNYSZAN I JUŻ[/cytat]
Witaj Amigo!Miłe i mądre słowa piszesz...ale...no właśnie jak to się ma z życiem,Maja
[cytat]NIE LUBIĘ PRZASNYSZAN I JUŻ[/cytat]
[quote=] ,,,,madry ptak swego gniazda nie brudzi,,,,,,,,, podobne znaczenie - tu jest moje miejsce,tu jest moj rodzinny dom,moje korzenie,,,,, slynny wodz indian - Crazy Horse (Szalony Kon ) prosty czlowiek powiedzial kiedys tak - ,, tam sa moje tereny gdzie leza kosci mych ludzi,, Szanujmy to miejsce z ktorego sie wywodzimy i nie odcinajmy swych korzeni od miejsca swego pochodzenia. Amigo.
W PRZASNYSZU NIE MA MĄDRYCH. DOWODEM SĄ NP. WPISY POD ARTY KUŁEM NA ONECIE[/quote] w Przasnyszu i nie tylko jest bardzo duzo madrych i zacnych ludzi,,,,,,, problem w tym,ze dzisiaj madry jest zagrozeniem dla powszechnie panujacej ,szerzacej sie , i ogolnie modnej glupoty,,,,, Amigo.
[cytat]Witaj Amigo!Miłe i mądre słowa piszesz...ale...no właśnie jak to się ma z życiem,Maja[/cytat] Pani Maju ,,,,,jak to sie ma z zyciem,,,,,,,, zycie ,,,,,,,Majac .....nascie lat - myslac kiedy my bedziemy miec szescdziesiat - wydaje nam sie to tak odlegle az nie mozliwie. Majac jednak te szescdziesiat sami nie wiemy kiedy to zlecialo ,,,,,,,, Zycie jest zbyt krotkie by poswiecac go na spory ,klotnie ,nienawisci ,zazdrosci i wszech panujaca wrogosc czlowieka do czlowieka.Mamy jedno zycie i jeden czas na tym padole nasza egzystencja zalezy od tego jak sami sobie to zycie bedziemy ukladac. Pewna dziewczyna nie tak dawno napisala do mnie tak - jestem mloda musze sie wyglupiac i szalec ,albowiem mam jeszcze sporo czasu by zmadrzec nim sie postarzeje. Odpowiedzialem jej tak - Twoje zycie i Twoja wola co sobie z wlasnym zyciem zrobisz. Pamietaj jednak ,ze takie plony zbierzesz w starosci jakie zasiejesz w mlodosci,,,,, Duchowy przywodca Tybetu - Dalajlama zapytany co najbardziej zadziwia go w czlowieczenstwie odpowiedzial momentalnie tak - zadziwia mnie czlowiek poniewaz ciezko pracuje by zarabiac pieniadze na swe i swej rodziny utrzymanie . Nastepnie te ciezko zarobione pieniadze wydaje lekarzom by to zdrowie odzyskac. Oprocz tego jest tak zaniepokojony swa przyszloscia,ze nie cieszy sie terazniejszoscia , w rezultacie tego nie zyje w tej terazniejszosci ,ani w przyszlosci . Zyje natomiast tak jakby nigdy nie mial umrzec ,po czym umiera tak naprawde nie zyjac,,,,,,,,, Tak wiec krotko podalem przyklad jak nasze postepowanie ma sie do zycia . Warto to swe zycie analizowac i kontrolowac ,albowiem tak sie wyspimy jak sobie sami poscielimy. Pozdrawiam serdecznie wszystkich bez wyjatku . Amigo .
[cytat]NIE LUBIĘ PRZASNYSZAN I JUŻ[/cytat]
[cytat]NIE LUBIĘ PRZASNYSZAN I JUŻ[/cytat] No coz??????? Ten swiat ma to do siebie ,ze jedni lubia grzebyk,a inni to co na grzebyku,,,,,,,,
[quote=][quote=]Nie lubię tego miasta, ponieważ:
1.nikt tu nikogo nie szanuje
2. każdego można opluć, bez względu na to co dla tego środowiska zrobił
3. nie docenia się ludzi mądrych
4. im głupszy, tym lepszy dla wszystkich, szczególnie taki, co mieszka tu od pokoleń, zgodnie z powiedzeniem lokalnym :"lepsy durny pniok niż móndry ptok"
5. wszyscy są bardzo biedni w mowie a w rzeczywistości mieszka tu mnóstwo bardzo bogatych ludzi, co widać po:
* rosnących osiedlach mieszkaniowych pełnych pałaców
* zakupach robionych oczywiście poza Przasnyszem ( w sobotę i niedzielę sznur samochodów do stolicy), a w sklepach ciechanowskich mówią, że żyją z Przasnyszan
* kształceniu dzieci poza miastem
* jeżdżeniu prywatnie po lekarzach do okolicznych miast
* i.t.d., i.t.d., i.t.d.
6.zawziętość kurpiowska przejawia się w tępym uporze; jak się kogoś weźmie "na ząb" to już przepadł "na amen"
7. prawie wszyscy są ze wszystkimi rodziną i nikt się do tego nie przyznaje
[/quote] ,,,,madry ptak swego gniazda nie brudzi,,,,,,,,, podobne znaczenie - tu jest moje miejsce,tu jest moj rodzinny dom,moje korzenie,,,,, slynny wodz indian - Crazy Horse (Szalony Kon ) prosty czlowiek powiedzial kiedys tak - ,, tam sa moje tereny gdzie leza kosci mych ludzi,, Szanujmy to miejsce z ktorego sie wywodzimy i nie odcinajmy swych korzeni od miejsca swego pochodzenia. Amigo.[/quote] tak, tak z ptakiem i gniazdem