Troszku nie na temat ,ale cos do smiechu. Przy ul. Makowskiej na prywatnej posesji, w poblizu koszar maz trzepie dywan. W oknie stoi zona i pokrzykuje dosc ostro na niego. Podchodzi zaciekawione dziecko i pyta - mamo , dlaczego ty krzyczysz na tate jak on pracuje ? Strategia dziecko kochane, strategia,jezeli ja mu gram na nerwach to on duzo mocniej bije trzepaczka w ten dywan - odpowiada matka zaniepokojonemu dziecku. Amigo.
Naprzelomie lat 1969-1971 przebywalem w Przasnyszu i powiem,ze tu prawie kazdy mowil dla mnie specyficzna gwara. Pamietam okreslenia - toc chiba, psiwo, psiuta. Nie mowiono Kobylinski,lecz Kobyliniak, na Sosnowskiego mowiono Sosnowiak a Malinowski to byl poprostu Maliniak . Prowadze pewna dzialalnosc handlowa,i czasem mam telefony tez z P-sza i okolic ,ale momentalnie wiem z jakiego rejonu jest ten telefon. Bywa tez ,ze mam telefon bez zadnych nalecialosci i nigdy bym nie powiedzial ,ze z tego miasta- ale to przewaznie mlodzi . Reasumujac - widze ,ze nie wiele sie zmienilo. U nas podobnie - starsi dalej mowia miedzy soba idzze,idzze rychlo - i tez sa rozpoznawani z jakiego sa rejonu . Osobiscie uwazam,ze to nie przynosi nikomu zadnej plamy , i przynosic nie powinno. Taki jezyk ,te nalecialosci powinny byc zachowane bo to nasza tozsamosc narodowa i jezyk pra , pra ,pra ojcow . Dobrze sie stalo,ze ktos taki temat zalozyl i nie widze w tym nic zlego,wrecz przeciwnie. Pozdrawiam Amigo.
pójdziem, zrobiem, zajdziem, pomalujem, toć, bogać, chiiba, cuker, śnieci, debźil,np. u naszzz w Przasnyszu, wziąść - to każdy taka gada nawet poloniści zaczeli , wezne
Trochę na północny - wschód od Przasnysza wołano: Jak sie capka nie łodnandzie - zabawa sie nie łodbandzie! Zaś gdy już doszła do skutku słychać było często: Bzij zabzij! No ale tam również pierwsze pienie koguta brzmiało: Po kielichuuuu !!!
z mamom,tatom,to się nie zgodzę,mówią tak ludzie,którzy nie są z naszego miasta.W takim wypadku by wynikało, że pan Kalisz,Wałęsa,Kaczmarek czy wielu innych jest z Przasnysza.
To tak jak z pseudo warszawiakami :) nasprowadzało się tam ludzi z roli, ale uważają się za warszawiaków, byłem tam długi czas i wiem co piszę. Szczekają na każdym kroku...a przypomina mi się też tekst mojego kolegi, studiowaliśmy razem właśnie w Warszawie, pewna dziewczyna była za coś na niego zła i przy wszystkich krzyknęła do niego: "wieśniaku...co Ty tu robisz itd" na to on niewiele myśląc do niej: "a Ty co? ze wsi przyszłaś i na wieś wrócisz, tata czeka aż gnój wyrzucisz" życiowe, ale dziewczyna nie wytrzymała i wyszła z sali wykładowej co się okazało później mieszkała pół roku w Wawie wcześniej. I tak już się zmieniła. Więc widać jak to jest. Ludzie lgną do większych aglomeracji zapominając o tym skąd pochodzą i wstydzą się tego.
Jeśli chodzi o powiedzonka to spotkałem się z: chodzij tu, opatul się, jebnij browara, zoba jaka lacha, we no, toć weź, taaaa zamiast tak, pa - zamiast patrz, zamiast dzień dobry to dobry itd
[cytat]Kurpie jesteśmy i tyle, ale 90% wydrapałoby mi oczy za Kurpia, a 80% "miastowych" jest ze wsi , ale wstydzą się tego, dlaczego?
Trochę wiedzy by się przydało. Przasnysz to nie Kurpie.[/cytat] Bardzo sie przyjacielu mylisz. Przykro mnie jest,ze ja zupelnie obcy, czyli z innego konca Polski to mowie . Otoz Przasnysz przynalezy do Kurpi,nie tylko,ze tutaj psije sie psiwo . Zasieg Kurpi i gara kurpiowska to ziemia ostrolecka,ciechanowska z Przasnyszem wlacznie. Ponadto : makowska,nurska z czescia ziemi lomzynskiej i wiskiej .Wychodzi na to ,ze Twoj przedmowca ma stu procentowa racje.
[cytat]Kurpie jesteśmy i tyle, ale 90% wydrapałoby mi oczy za Kurpia, a 80% "miastowych" jest ze wsi , ale wstydzą się tego, dlaczego?
Trochę wiedzy by się przydało. Przasnysz to nie Kurpie.[/cytat]
Bardzo sie przyjacielu mylisz. Przykro mnie jest,ze ja zupelnie obcy, czyli z innego konca Polski to mowie . Otoz Przasnysz przynalezy do Kurpi,nie tylko,ze tutaj psije sie psiwo . Zasieg Kurpi i gara kurpiowska to ziemia ostrolecka,ciechanowska z Przasnyszem wlacznie. Ponadto : makowska,nurska z czescia ziemi lomzynskiej i wiskiej .Wychodzi na to ,ze Twoj przedmowca ma stu procentowa racje. Nie wiem czego się wstydzicie Kurpie. Kaszubi , Górale itd.. dumni są ze swojego pochodzenia, gwary.
Profesor Jerzy Bralczyk, pochodzący z Północnego Mazowsza, podczas konferencji naukowej, która odbyła się w 2011r. w naszym MDK-u potwierdził, że Przasnysz jest miastem Kurpiowskim. Kiedy z sali odezwały się głosy protestu, skwitował je ze śmiechem: "Tak, wiem, wiem dla tej grupy etnograficznej, Kurpie były zawsze w sąsiedniej wsi".
[cytat]Srebrzysty Księżyc na niebie, a ja nie moge spać, więc biorę papier do ręki i idę na pole s ć, dobre nie.[/cytat] Ani dobre ,ani smieszne. Poziom brukowo-rynsztokowy. To chyba wszystko na co autora bylo stac. O kulturze osobistej i sposobie wypowiadania sie na forum publicznym nie wspomne. Reasumujac- jakiegos mnie Pani Boze stworzyl - takiego mnie masz.
Od siedmiu lat mieszkam w Przasnyszu i osłuchałem się z gwarą ale na początku bawiły mnie zwroty: "cuker", "kedy", "węski", "wąższy", "bogać tam". Oraz charakterystyczna melodyjność wymowy. Pozdrawiam, "Krawaciarz" http://eprzasnysz.pl/luba/dane/pliki/pli
ki_forum/mruga.gif
Też nie pochodzę stąd i dopóki nie zamieszkałam w Przasnyszu, nie znałam wielu określeń m.in: Bogać - ależ, gdzież tam Bajki - dobrze, w porządku Oida - skandal, wstyd Pociejewo - niziny społeczne Osak - grzyb - Koźlarz, Kozak Prośnianka - grzyb - Gąska
j.w to jedziemy :D
Przychodzi baca na urząd a tu już wszystko rozkradzione
Dziura zabita dechami
przychodzi baca do urzędu upilnować owieczek,a tam wszystkie barany
Boli mnie brzucho
:)
[cytat]j.w to jedziemy :D [/cytat] Gdzie dwoch Polakow tam: trzy zdania, cztery papierki, piec pieczatek . Amigo.
nie brak cie powiezc
Wygoda z Zakociem :)
Wiele osób tak mówi, określając tym powiedzeniem maksymalną wygodę ;P
[cytat]Boli mnie brzucho[/cytat] ślubna mi to ciągle wypomina -ale ja mam brzucho a nie brzuch
wypic tabletki i obrócic sie do kogos ( w sensie odwiedzin)
ten tego
a czy ktoś z Was wie od czego wzięła się nazwa dzielnica Przasnysza - Waliszewo ?
Od WALI SZAMBEM.
PSIASKI KRASKI I LASKI :D
Troszku nie na temat ,ale cos do smiechu. Przy ul. Makowskiej na prywatnej posesji, w poblizu koszar maz trzepie dywan. W oknie stoi zona i pokrzykuje dosc ostro na niego. Podchodzi zaciekawione dziecko i pyta - mamo , dlaczego ty krzyczysz na tate jak on pracuje ? Strategia dziecko kochane, strategia,jezeli ja mu gram na nerwach to on duzo mocniej bije trzepaczka w ten dywan - odpowiada matka zaniepokojonemu dziecku. Amigo.
MIĄSKO!!! To mnie rozwala
toć k...a
Naprzelomie lat 1969-1971 przebywalem w Przasnyszu i powiem,ze tu prawie kazdy mowil dla mnie specyficzna gwara. Pamietam okreslenia - toc chiba, psiwo, psiuta. Nie mowiono Kobylinski,lecz Kobyliniak, na Sosnowskiego mowiono Sosnowiak a Malinowski to byl poprostu Maliniak . Prowadze pewna dzialalnosc handlowa,i czasem mam telefony tez z P-sza i okolic ,ale momentalnie wiem z jakiego rejonu jest ten telefon. Bywa tez ,ze mam telefon bez zadnych nalecialosci i nigdy bym nie powiedzial ,ze z tego miasta- ale to przewaznie mlodzi . Reasumujac - widze ,ze nie wiele sie zmienilo. U nas podobnie - starsi dalej mowia miedzy soba idzze,idzze rychlo - i tez sa rozpoznawani z jakiego sa rejonu . Osobiscie uwazam,ze to nie przynosi nikomu zadnej plamy , i przynosic nie powinno. Taki jezyk ,te nalecialosci powinny byc zachowane bo to nasza tozsamosc narodowa i jezyk pra , pra ,pra ojcow . Dobrze sie stalo,ze ktos taki temat zalozyl i nie widze w tym nic zlego,wrecz przeciwnie. Pozdrawiam Amigo.
MIĄSKO!!! To mnie rozwala o to jest dobre i jeszcze jest obiad na przybierke lub na polanke. Pierwszy raz to nie wiedziałam o co ludziom chodzi
bogac albo bodajby
pójdziem, zrobiem, zajdziem, pomalujem, toć, bogać, chiiba, cuker, śnieci, debźil,np. u naszzz w Przasnyszu, wziąść - to każdy taka gada nawet poloniści zaczeli , wezne
MIĄSKO!!! To mnie rozwala Mnie też, ja to to białej gorączki dostaję jak to słyszę a zdarza się słyszeć w sklepie z "miąskiem"
"toć tam", "najsampierw", "tniejsze" - ale to chyba zezi prszyszło razem z kokami których tu mnóstwo...
Trochę na północny - wschód od Przasnysza wołano: Jak sie capka nie łodnandzie - zabawa sie nie łodbandzie! Zaś gdy już doszła do skutku słychać było często: Bzij zabzij! No ale tam również pierwsze pienie koguta brzmiało: Po kielichuuuu !!!
Ja lubię te perełki:
1) Ty Żydówo z Makowa
2) Bagad - określenie Jednorożca choć nie wiem do tery pory czemu
3) chiba, kedy, mamom, tatom, Psiasnysz
są jeszcze czarownice z Lipy
To nasza przasnyska kurpiowszczyzna."Import" tego nigdy nie załapie i dobrze to nasze PEREŁKI i trzeba dokonać dobrego wyboru naszego gospodarza.
Kurpie jesteśmy i tyle, ale 90% wydrapałoby mi oczy za Kurpia, a 80% "miastowych" jest ze wsi , ale wstydzą się tego, dlaczego?
z mamom,tatom,to się nie zgodzę,mówią tak ludzie,którzy nie są z naszego miasta.W takim wypadku by wynikało, że pan Kalisz,Wałęsa,Kaczmarek czy wielu innych jest z Przasnysza.
To tak jak z pseudo warszawiakami :) nasprowadzało się tam ludzi z roli, ale uważają się za warszawiaków, byłem tam długi czas i wiem co piszę. Szczekają na każdym kroku...a przypomina mi się też tekst mojego kolegi, studiowaliśmy razem właśnie w Warszawie, pewna dziewczyna była za coś na niego zła i przy wszystkich krzyknęła do niego: "wieśniaku...co Ty tu robisz itd" na to on niewiele myśląc do niej: "a Ty co? ze wsi przyszłaś i na wieś wrócisz, tata czeka aż gnój wyrzucisz" życiowe, ale dziewczyna nie wytrzymała i wyszła z sali wykładowej co się okazało później mieszkała pół roku w Wawie wcześniej. I tak już się zmieniła. Więc widać jak to jest. Ludzie lgną do większych aglomeracji zapominając o tym skąd pochodzą i wstydzą się tego.
Jeśli chodzi o powiedzonka to spotkałem się z: chodzij tu, opatul się, jebnij browara, zoba jaka lacha, we no, toć weź, taaaa zamiast tak, pa - zamiast patrz, zamiast dzień dobry to dobry itd
można się z tym spotkać w każdym mieście,a nie tylko w Przasnyszu.Moja znajoma podobno z Warszawy a mówi np.idę z tatem,zamiast z tatą.
[cytat]Kurpie jesteśmy i tyle, ale 90% wydrapałoby mi oczy za Kurpia, a 80% "miastowych" jest ze wsi , ale wstydzą się tego, dlaczego? [/cytat]
Trochę wiedzy by się przydało.
Przasnysz to nie Kurpie.
a na baraki bloki na zawodziu mowia pekiny
komunikat na zdyskotece w Lipie: Uwaga, pagineli dwa kaski od WueSKi, jak sie nie odnajdo, dyskoteka bendzie ale rozgoniuna
dziobak (tłuczek do ziemniaków), rumbarbar (rabarbar), racuchy (placki ziemniaczane)
siostry klaryski potocznie nazywane są mateczkami
[cytat]siostry klaryski potocznie nazywane są mateczkami[/cytat] sioetry zakonne zwane sa tez mniszkami, a siostry jozefitki jaskolkami
[cytat]Kurpie jesteśmy i tyle, ale 90% wydrapałoby mi oczy za Kurpia, a 80% "miastowych" jest ze wsi , ale wstydzą się tego, dlaczego?
Trochę wiedzy by się przydało.
Przasnysz to nie Kurpie.[/cytat] Bardzo sie przyjacielu mylisz. Przykro mnie jest,ze ja zupelnie obcy, czyli z innego konca Polski to mowie . Otoz Przasnysz przynalezy do Kurpi,nie tylko,ze tutaj psije sie psiwo . Zasieg Kurpi i gara kurpiowska to ziemia ostrolecka,ciechanowska z Przasnyszem wlacznie. Ponadto : makowska,nurska z czescia ziemi lomzynskiej i wiskiej .Wychodzi na to ,ze Twoj przedmowca ma stu procentowa racje.
[cytat]Kurpie jesteśmy i tyle, ale 90% wydrapałoby mi oczy za Kurpia, a 80% "miastowych" jest ze wsi , ale wstydzą się tego, dlaczego?
Trochę wiedzy by się przydało.
Przasnysz to nie Kurpie.[/cytat] Bardzo sie przyjacielu mylisz. Przykro mnie jest,ze ja zupelnie obcy, czyli z innego konca Polski to mowie . Otoz Przasnysz przynalezy do Kurpi,nie tylko,ze tutaj psije sie psiwo . Zasieg Kurpi i gara kurpiowska to ziemia ostrolecka,ciechanowska z Przasnyszem wlacznie. Ponadto : makowska,nurska z czescia ziemi lomzynskiej i wiskiej .Wychodzi na to ,ze Twoj przedmowca ma stu procentowa racje. Nie wiem czego się wstydzicie Kurpie. Kaszubi , Górale itd.. dumni są ze swojego pochodzenia, gwary.
Srebrzysty Księżyc na niebie, a ja nie moge spać, więc biorę papier do ręki i idę na pole s ć, dobre nie.
Profesor Jerzy Bralczyk, pochodzący z Północnego Mazowsza, podczas konferencji naukowej, która odbyła się w 2011r. w naszym MDK-u potwierdził, że Przasnysz jest miastem Kurpiowskim. Kiedy z sali odezwały się głosy protestu, skwitował je ze śmiechem: "Tak, wiem, wiem dla tej grupy etnograficznej, Kurpie były zawsze w sąsiedniej wsi".
[cytat]Srebrzysty Księżyc na niebie, a ja nie moge spać, więc biorę papier do ręki i idę na pole s ć, dobre nie.[/cytat] Ani dobre ,ani smieszne. Poziom brukowo-rynsztokowy. To chyba wszystko na co autora bylo stac. O kulturze osobistej i sposobie wypowiadania sie na forum publicznym nie wspomne. Reasumujac- jakiegos mnie Pani Boze stworzyl - takiego mnie masz.
frajer z orlika
A bogać
a jak policjant z Bialegostoku sjedzi w parku i sledzi to po jakiemu to,a?
[cytat]a jak policjant z Bialegostoku sjedzi w parku i sledzi to po jakiemu to,a? [/cytat]
nie
kumam
Od siedmiu lat mieszkam w Przasnyszu i osłuchałem się z gwarą ale na początku bawiły mnie zwroty:
"cuker", "kedy", "węski", "wąższy", "bogać tam". Oraz charakterystyczna melodyjność wymowy.
Pozdrawiam,
"Krawaciarz" http://eprzasnysz.pl/luba/dane/pliki/pli ki_forum/mruga.gif
Też nie pochodzę stąd i dopóki nie zamieszkałam w Przasnyszu, nie znałam wielu określeń m.in:
Bogać - ależ, gdzież tam
Bajki - dobrze, w porządku
Oida - skandal, wstyd
Pociejewo - niziny społeczne
Osak - grzyb - Koźlarz, Kozak
Prośnianka - grzyb - Gąska
Halo halo, Chorzele sie palą. :D