Nasze dzieci będą miały imiony jak psy - Dżudżu, Szasza, Fiifi - Rząd przygotowuje jednak daleko idące zmiany, które zliberalizują zasady nadawania imion.
Dla mnie ma to związek z tym żeby imina nie określały jednoznacznie płci bo teraz nie wiadomo kim dziecko będzie chciało być jak dorośnie - może jak słynna Anna, zrobi niespodziankę rodzicom z chłopczyka nagle będzie dziewczynka lub na odwrót. Rząd tłumaczy, że to z powodu małżeństw z obcokrajowcami - myślę że to wstęp do małżeństw homoseksualnych i adoptowania przez nich dzieci...
[cytat]Dla mnie ma to związek z tym żeby imina nie określały jednoznacznie płci bo teraz nie wiadomo kim dziecko będzie chciało być jak dorośnie - może jak słynna Anna, zrobi niespodziankę rodzicom z chłopczyka nagle będzie dziewczynka lub na odwrót. Rząd tłumaczy, że to z powodu małżeństw z obcokrajowcami - myślę że to wstęp do małżeństw homoseksualnych i adoptowania przez nich dzieci...[/cytat]
oj chyba szukasz dziury w całym,to nie ludzie mają imiona jak psy,a raczej psom nadaje się ludzkie imiona. dlaczego państwo ma regulować listę dopuszczanych imion? mnóstwo obcokrajowców mieszka w naszym kraju i powinni mieć możliwość dawania imion dzieciom wedle uznania.a czy nasze dzieci będą miały polskie imiona zalezy tylko od nas,nikt odgórnie nie będzie nikomu nakazywał inaczej,a co do skrótu myślowego,że -FIFI,SZASZA lub XYZ zmieni płeć i bedzie adoptował dzieci jestem pełen podziwu -mirson
FIFI,SZASZA lub XYZ zmieni płeć i bedzie adoptował dzieci - nie pisałem że tak będzie na pewno tylko że jest to furtka w tym kierunku a od malych kroczków się zaczyna...ale co ślepemu po oczach...
"Nasze dzieci będą miały imiony jak psy - Dżudżu, Szasza, Fiifi - Rząd przygotowuje jednak daleko idące zmiany, które zliberalizują zasady nadawania imion."
Nie chcę tu bronić rządu, bo to psy, ale twierdzę że, imiona naszych dzieci będą takie jakie im nadany. Jak ktoś chce mieć syna np. Palanta to niech da mi na imię Palant, jego wola.
[cytat]FIFI,SZASZA lub XYZ zmieni płeć i bedzie adoptował dzieci - nie pisałem że tak będzie na pewno tylko że jest to furtka w tym kierunku a od malych kroczków się zaczyna...ale co ślepemu po oczach...[/cytat]
ale czy widzisz najmniejszy zwiazek miedzy imieniem dziecka a jego seksualnoscią? czy np.jest większe prawdopodobieństwo,że FIFI,SZASZA itp zmienią orientację seksualną niż np.ZDZISIEK,JÓZEK lub HENIEK?
Pewnie że nie widzę - ale jest to jasna wskazówka że płeć nie jest określona z chwilą narodzin tylko można sie będzie określić póżniej, nie ważna bedzie płeć biologiczna tylko płeć kulturow lub społeczna - dla mnie jasno widać w jakim kierunku to zmierza...
Rząd sie zajmuje głupotami od których nie przebędzie pracy, jak bede mial psa Azora , i dziecko tak nazwe i zawalam Azor, a tu i pies i dziecko przyjdzie dobre hahahaha. Rzadzie PEŁO zajmijcie sie bezrobociem a niep***lami , KRUS ZUS polączyć,
[cytat]Pewnie że nie widzę - ale jest to jasna wskazówka że płeć nie jest określona z chwilą narodzin tylko można sie będzie określić póżniej, nie ważna bedzie płeć biologiczna tylko płeć kulturow lub społeczna - dla mnie jasno widać w jakim kierunku to zmierza...[/cytat]
chodzi przede wszystkim o dobrowolność nadawania imion,teraz to zarzadzenie reguluje jakie imiona sa uznawane za właściwe,nikt Cie nie zmusi do durnych nazw.Niektóre imiona w jednym języku mają formę męską,a w polskim żeńską i odwrotnie.Jeżeli Włoch mieszkający w Polsce chce nadać synowi tradycyjne imię włoskie to je nada,mimo,że u nas uchodzi ono za imię żeńskie(np.ANDREA-w wielu krajach imię żeńskie,we Włoszech-męskie)W Niemczech nie istnieją np.nazwiska w formie żeńskiej,czy to ma jakieś znaczenie dla seksualnosci? ROZUMIESZ??????????
[cytat]Pewnie że nie widzę - ale jest to jasna wskazówka że płeć nie jest określona z chwilą narodzin tylko można sie będzie określić póżniej, nie ważna bedzie płeć biologiczna tylko płeć kulturow lub społeczna - dla mnie jasno widać w jakim kierunku to zmierza...
HAHAHA,JESTES NIEREFORMOWALNY,jestes z gimnazjum?[/cytat]
Dla mnie ma to związek z tym żeby imina nie określały jednoznacznie płci bo teraz nie wiadomo kim dziecko będzie chciało być jak dorośnie - może jak słynna Anna, zrobi niespodziankę rodzicom z chłopczyka nagle będzie dziewczynka lub na odwrót.
Rząd tłumaczy, że to z powodu małżeństw z obcokrajowcami - myślę że to wstęp do małżeństw homoseksualnych i adoptowania przez nich dzieci...
A mnie to lotto. Myślę, że są poważniejsze sprawy w Państwie, którymi matoły powinni się zająć.
Pewnie że tak - ale sie nie zajmują...
[cytat]Dla mnie ma to związek z tym żeby imina nie określały jednoznacznie płci bo teraz nie wiadomo kim dziecko będzie chciało być jak dorośnie - może jak słynna Anna, zrobi niespodziankę rodzicom z chłopczyka nagle będzie dziewczynka lub na odwrót.
Rząd tłumaczy, że to z powodu małżeństw z obcokrajowcami - myślę że to wstęp do małżeństw homoseksualnych i adoptowania przez nich dzieci...[/cytat]
oj chyba szukasz dziury w całym,to nie ludzie mają imiona jak psy,a raczej psom nadaje się ludzkie imiona. dlaczego państwo ma regulować listę dopuszczanych imion? mnóstwo obcokrajowców mieszka w naszym kraju i powinni mieć możliwość dawania imion dzieciom wedle uznania.a czy nasze dzieci będą miały polskie imiona zalezy tylko od nas,nikt odgórnie nie będzie nikomu nakazywał inaczej,a co do skrótu myślowego,że -FIFI,SZASZA lub XYZ zmieni płeć i bedzie adoptował dzieci jestem pełen podziwu -mirson
FIFI,SZASZA lub XYZ zmieni płeć i bedzie adoptował dzieci - nie pisałem że tak będzie na pewno tylko że jest to furtka w tym kierunku a od malych kroczków się zaczyna...ale co ślepemu po oczach...
"Nasze dzieci będą miały imiony jak psy - Dżudżu, Szasza, Fiifi - Rząd przygotowuje jednak daleko idące zmiany, które zliberalizują zasady nadawania imion."
Nie chcę tu bronić rządu, bo to psy, ale twierdzę że, imiona naszych dzieci będą takie jakie im nadany. Jak ktoś chce mieć syna np. Palanta to niech da mi na imię Palant, jego wola.
[cytat]FIFI,SZASZA lub XYZ zmieni płeć i bedzie adoptował dzieci - nie pisałem że tak będzie na pewno tylko że jest to furtka w tym kierunku a od malych kroczków się zaczyna...ale co ślepemu po oczach...[/cytat]
ale czy widzisz najmniejszy zwiazek miedzy imieniem dziecka a jego seksualnoscią? czy np.jest większe prawdopodobieństwo,że FIFI,SZASZA itp zmienią orientację seksualną niż np.ZDZISIEK,JÓZEK lub HENIEK?
Pewnie że nie widzę - ale jest to jasna wskazówka że płeć nie jest określona z chwilą narodzin tylko można sie będzie określić póżniej, nie ważna bedzie płeć biologiczna tylko płeć kulturow lub społeczna - dla mnie jasno widać w jakim kierunku to zmierza...
Rząd sie zajmuje głupotami od których nie przebędzie pracy, jak bede mial psa Azora , i dziecko tak nazwe i zawalam Azor, a tu i pies i dziecko przyjdzie dobre hahahaha. Rzadzie PEŁO zajmijcie sie bezrobociem a niep***lami , KRUS ZUS polączyć,
[cytat]Pewnie że nie widzę - ale jest to jasna wskazówka że płeć nie jest określona z chwilą narodzin tylko można sie będzie określić póżniej, nie ważna bedzie płeć biologiczna tylko płeć kulturow lub społeczna - dla mnie jasno widać w jakim kierunku to zmierza...[/cytat]
HAHAHA,JESTES NIEREFORMOWALNY,jestes z gimnazjum?
chodzi przede wszystkim o dobrowolność nadawania imion,teraz to zarzadzenie reguluje jakie imiona sa uznawane za właściwe,nikt Cie nie zmusi do durnych nazw.Niektóre imiona w jednym języku mają formę męską,a w polskim żeńską i odwrotnie.Jeżeli Włoch mieszkający w Polsce chce nadać synowi tradycyjne imię włoskie to je nada,mimo,że u nas uchodzi ono za imię żeńskie(np.ANDREA-w wielu krajach imię żeńskie,we Włoszech-męskie)W Niemczech nie istnieją np.nazwiska w formie żeńskiej,czy to ma jakieś znaczenie dla seksualnosci? ROZUMIESZ??????????
[cytat]Pewnie że nie widzę - ale jest to jasna wskazówka że płeć nie jest określona z chwilą narodzin tylko można sie będzie określić póżniej, nie ważna bedzie płeć biologiczna tylko płeć kulturow lub społeczna - dla mnie jasno widać w jakim kierunku to zmierza...
HAHAHA,JESTES NIEREFORMOWALNY,jestes z gimnazjum?[/cytat]
Ty za to jesteś wyjątkowo zreformowany...
chyba Sasza,a nie szasza,kiedys uczyłem sie rosyjskiego i wiele pamiętam
Szasza - nie wyssałeme tego z palca tylko wyczaiłem na o2 ...
Szasza piszą nieuki dziennikarze,którzy znaja angielski bo rosyjski to nie z ich bajki,kto teraz zna rosyjski?tylko nieliczni,zwłaszcza starsi ludzie.
I Bogu dzięki że tego języka nie znają, wystarczy rusyfikacj, chociaż... język wroga powinno się znać choć troszkę.
Rząd se może a proboszcz powie, że ma się nazywać tak jak jakaś święta lub jakiś święty.
[cytat]Rząd se może a proboszcz powie, że ma się nazywać tak jak jakaś święta lub jakiś święty. [/cytat] to przecież nie przymus