Szwecja szykuje się do rewolucji obyczajowej - parlament ma uchwalić prawo, na mocy którego po operacji zmiany płci osoba nie będzie obowiązkowo sterylizowana. Oznacza to, że kobieta, która zdecyduje się być mężczyzną, już jako mężczyzna nadal będzie mogła rodzić dzieci. W związku z tym rząd proponuje, by zastąpić określenie "kobieta w ciąży" neutralnym płciowo "osoba w ciąży"
a co Wam to przeszkadza? Nikt nie każe WAM zmieniać płci, a jaka dla WAS różnica co kto ma w spodniach.. chyba że lubicie tam innym zaglądać - ale na to to już jest numer jednostki chorobowej
[cytat]a co Wam to przeszkadza? Nikt nie każe WAM zmieniać płci, a jaka dla WAS różnica co kto ma w spodniach.. chyba że lubicie tam innym zaglądać - ale na to to już jest numer jednostki chorobowej[/cytat]
czlowieku Ty myslisz? tu chodzi o losy niewinnych dzieciakow wychowywanych przez rzesze dziwolagow zyciowych !!!!!!!!!!!!!!!!!
[cytat]a co Wam to przeszkadza? Nikt nie każe WAM zmieniać płci, a jaka dla WAS różnica co kto ma w spodniach.. chyba że lubicie tam innym zaglądać - ale na to to już jest numer jednostki chorobowej
czlowieku Ty myslisz? tu chodzi o losy niewinnych dzieciakow wychowywanych przez rzesze dziwolagow zyciowych !!!!!!!!!!!!!!!!![/cytat]
Te "dziwolagi" jak ich nazywasz maja takie same prawa i przywileje rowniez zeby byc rodzicami glupolu ludzi ogarnijcie sie. Pamietajcie. ze ich tez stworzyl wasz bog na swoje podobienstwo - robson
[cytat]a co Wam to przeszkadza? Nikt nie każe WAM zmieniać płci, a jaka dla WAS różnica co kto ma w spodniach.. chyba że lubicie tam innym zaglądać - ale na to to już jest numer jednostki chorobowej
czlowieku Ty myslisz? tu chodzi o losy niewinnych dzieciakow wychowywanych przez rzesze dziwolagow zyciowych !!!!!!!!!!!!!!!!![/cytat]
Te "dziwolagi" jak ich nazywasz maja takie same prawa i przywileje rowniez zeby byc rodzicami glupolu ludzi ogarnijcie sie. Pamietajcie. ze ich tez stworzyl wasz bog na swoje podobienstwo - robson
[cytat]To się nazywa postęp naukowy i stare słowo TOLERANCJA.M[/cytat]
dla mnie to jest smutne, ze zyje w czasach takiego "postepu". jestem tolerancyjny, ale sa tez jakies granice zdrowego rozsadku. media i internet robia niektorym sieczke z mozgu :( odpowiadajac na pytanie: moim zdaniem swiat nie zmierza w dobra strone. boje sie pomyslec bedzie to wygladac za 20 lat...
[cytat]a co Wam to przeszkadza? Nikt nie każe WAM zmieniać płci, a jaka dla WAS różnica co kto ma w spodniach.. chyba że lubicie tam innym zaglądać - ale na to to już jest numer jednostki chorobowej
czlowieku Ty myslisz? tu chodzi o losy niewinnych dzieciakow wychowywanych przez rzesze dziwolagow zyciowych !!!!!!!!!!!!!!!!!
Te "dziwolagi" jak ich nazywasz maja takie same prawa i przywileje rowniez zeby byc rodzicami glupolu ludzi ogarnijcie sie. Pamietajcie. ze ich tez stworzyl wasz bog na swoje podobienstwo - robson [/cytat]
No to niech są tymi rodzicami. Niech się żenią i rozmnażają nikt im nie broni. Skoro twoim "niegłupolowym" zdaniem dwóch zakochanych w sobie panów może począć nowe życie to niech tworzą rodzinę i luzik. Gdyby nie mogli jakimś zrządzeniem natury to oddaj im swoje na wychowanie - zaspokoisz ich "widzimisię" i z pewnością fajnie wychowają ci dziecko, zapewne będą woleć synka, będą go kochać jak swoje i uczyć wszystkiego co mu będzie potrzebne - powodzenia - ty chory jesteś. Dla mnie tak homosiowa "rodzina" to inkubatror dla następnych pederastów i innej maści dewiantów... Oddaj tam swojego dzieciaczka, a jak nie masz to pomóż chłopakom i zrób sobie dziecko i oddaj im - i kto tu jest głupolem...
To co teraz się dzieje to jest jakaś paranoja, ktoś mówi o jakimś średniowieczu ale to co próbuje się nam przekazać to jest jakaś starożytność.... a wiadomo jak to się skończyło filozofowanie.
Próbuje się mi wmówić, że homosie są pokrzywdzeni, że wzór normalności to i osoby tej samej płci jaki osoby różnej płci. Co jakiś czas w mediach słyszę o nawiązaniach do "natury", że zaobserwowano u 200 gatunków akty homoseksualne, noo super, a o kanibalizmie i zjadaniu potomstwa przez zwierzęta nic się nie mówi. Bo to już nie jest wygodne, takie niepoprawne politycznie. Jeśli tak miało by być to normalne to przez dziesiątki wieków ewolucja zrobiła by swoje, a tak nie jest. Widząc plakat w Warszawie "moja córka jest lesbijką" zastanawiam się czy mam płakać , czy użalać się, czy pogratulować matce, że super jest tak pro europejsko. Brawo. Masz kobieto czym się cieszyć..... Córkę powinnaś kochać nawet jakby miała roki i wąsy, bo to Twoje dziecko.
Uważam,że nikogo nie można szykanować z powodu orientacji seksualnej,to na pewno. Ale nigdy się nie zgodzę z tym,że pary homoseksualne powinny mieć prawo do adopcji,bo to nie jest dobre dla dziecka.Dotyczy to również osób transseksualnych.Współczuje tym ludziom i jestem przeciw ich dyskryminowaniu,ale to co proponuje rząd szwedzki to paranoja.Najważniejsze jest dobro dziecka i żadne inne argumenty mnie nie przekonają
[cytat]a co Wam to przeszkadza? Nikt nie każe WAM zmieniać płci, a jaka dla WAS różnica co kto ma w spodniach.. chyba że lubicie tam innym zaglądać - ale na to to już jest numer jednostki chorobowej
czlowieku Ty myslisz? tu chodzi o losy niewinnych dzieciakow wychowywanych przez rzesze dziwolagow zyciowych !!!!!!!!!!!!!!!!!
Te "dziwolagi" jak ich nazywasz maja takie same prawa i przywileje rowniez zeby byc rodzicami glupolu ludzi ogarnijcie sie. Pamietajcie. ze ich tez stworzyl wasz bog na swoje podobienstwo - robson [/cytat]
CZŁOWIEKU ale ja nie ganie nikogo za to, ze jest odmiennej orientacji! Sam jestem gejem, ale do cholery, jeżeli mnie Bóg stworzył mężczyzną to ja NIM JESTEM ! I nie pajacuje, nie zmieniam nic na siłe, a tym bardziej nie mieszam w to bezbronnych dzieci !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To co robie w lozku to moja sprawa i z kim, ale tu jest inna sprawa. Jeżeli Bog stworzyl ich facetami na ciele, to niech takimi pozostana i tu nie rozpatrujmy kwestii tolerancji. To wszystko troche za daleko sie posuwa juz... Dla mnie to chore jeżeli na ludzi zaczniemy mowic bezosobowo ONO. Mimo, ze jestem pedalem, to pozostalem w sobie facetem i mam do siebie dystans, nie obrazam sie za slowo pedal. Z reszta, nikt tak do mnie sie nigdy nie zwrocil bo na pedala nie wygladam.
[cytat]a co Wam to przeszkadza? Nikt nie każe WAM zmieniać płci, a jaka dla WAS różnica co kto ma w spodniach.. chyba że lubicie tam innym zaglądać - ale na to to już jest numer jednostki chorobowej
czlowieku Ty myslisz? tu chodzi o losy niewinnych dzieciakow wychowywanych przez rzesze dziwolagow zyciowych !!!!!!!!!!!!!!!!!
Te "dziwolagi" jak ich nazywasz maja takie same prawa i przywileje rowniez zeby byc rodzicami glupolu ludzi ogarnijcie sie. Pamietajcie. ze ich tez stworzyl wasz bog na swoje podobienstwo - robson
CZŁOWIEKU ale ja nie ganie nikogo za to, ze jest odmiennej orientacji! Sam jestem gejem, ale do cholery, jeżeli mnie Bóg stworzył mężczyzną to ja NIM JESTEM ! I nie pajacuje, nie zmieniam nic na siłe, a tym bardziej nie mieszam w to bezbronnych dzieci !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To co robie w lozku to moja sprawa i z kim, ale tu jest inna sprawa. Jeżeli Bog stworzyl ich facetami na ciele, to niech takimi pozostana i tu nie rozpatrujmy kwestii tolerancji. To wszystko troche za daleko sie posuwa juz... Dla mnie to chore jeżeli na ludzi zaczniemy mowic bezosobowo ONO. Mimo, ze jestem pedalem, to pozostalem w sobie facetem i mam do siebie dystans, nie obrazam sie za slowo pedal. Z reszta, nikt tak do mnie sie nigdy nie zwrocil bo na pedala nie wygladam.[/cytat]
Podoba mi się Twój post.... gej choć ja wole homoś to stan umysłu, a nie trendy stan. Szacunek:)
Wiesz jak ciężko zabłysnąć mądrością - bo nie każdemu jest dana, pracowitością - bo nie każdemu się chce. Potem na czasie było "błyskanie" w sposób negatywny czyli przez przekleństwa, przestępstwa, okrucieństwo. jednak i to stało się tak popularne, że nie daje spektakularnych efektów. Nowym sposobem wyidealizowania się z rozentuzjazmowanego tłumy jest bycie innym i krzyczenie ja mam swoje prawa. Niestety niektóre rządy widząc potencjalny głos nie traktują tego jako chorobę, zboczenie, wynaturzenie ale jako coś na czym można ugrać coś politycznie. Sprawa jest prosta. Trzeba znaleźć w narodzie jakiś nurt i wpisać się w niego. Tak w nurt antyklerykalizmu (buntu ludzi bo muszą dać na wspólnotę parafialną, diecezjalną pojmowane jako dawanie kasy chytremu klesze) wpisał się Palikot. Kto w tym nurcie antyklerykalnym jest? nie, nie ateiści, to ludzie którzy posłusznie co niedziela drepczą do kościoła. W Polsce nie ma jeszcze przyzwolenia na takie dziwy bo żyjemy bliżej siebie a jak ktoś się wychyli to spada na niego piętno powtarzane cichaczem aż rozchodzi się po okolicy. Mało kto ma jaja (by dać sobie wyciąć jaja). Do czego zmierzamy? Do wyciągnięcie na światło dzienne dziwactw, upośledzeń, chorych ambicji i walki o prawa tych dziwaków. Zapewne pamiętasz (chociaż z opowieści) czasy hipisów, rozluźnienia obyczajowego i przyszła kara (nie twierdzę, że od Boga) w postaci Aids. Teraz też przyjdzie kara. Będąc normalnym heterykiem żyjącym "po Bożemu" możesz się dziwić, czuć gorszy (choć zapewniam, nie jesteś) ale to jest wynik wolności - często źle pojętej wolności bez odpowiedzialności. Gdyby była komuna to by taki wywrót się nie wychylił albo by mu pałą wybili (nie twierdzę, że za komuny było super "po całości" ale po części niewątpliwie tak). Kiedy był obowiązek służby wojskowej nie było tylu (metro) lalusiów, zboczków ... a nawet jak byli to nie było to powodem do dumy a tym bardziej do epatowania. Świat idzie w złym kierunku ale z historii wiemy, że kiedy świat jest zły, dziwny zdarza się coś, co to rozpasanie dziwactw ogranicza. No a jeśli się nie wydarzy to my "normalni" czyli reprezentujący pewną umowną grupę zachowań i preferencji będziemy musieli się trzymać razem a może nawet walczyć o coś co pojmujemy jako normalność. Każdy może z tym walczyć pilnując swoich dzieci, będąc z nimi i wyłączając pudło które stara się nas przekonać, że nienormalne jest normalne i musi mieć prawa.
"No to niech są tymi rodzicami. Niech się żenią i rozmnażają nikt im nie broni. Skoro twoim "niegłupolowym" zdaniem dwóch zakochanych w sobie panów może począć nowe życie to niech tworzą rodzinę i luzik. Gdyby nie mogli jakimś zrządzeniem natury to oddaj im swoje na wychowanie - zaspokoisz ich "widzimisię" i z pewnością fajnie wychowają ci dziecko, zapewne będą woleć synka, będą go kochać jak swoje i uczyć wszystkiego co mu będzie potrzebne - powodzenia - ty chory jesteś. Dla mnie tak homosiowa "rodzina" to inkubatror dla następnych pederastów i innej maści dewiantów... Oddaj tam swojego dzieciaczka, a jak nie masz to pomóż chłopakom i zrób sobie dziecko i oddaj im - i kto tu jest głupolem..." --->
[quote=]Wiesz jak ciężko zabłysnąć mądrością - bo nie każdemu jest dana, pracowitością - bo nie każdemu się chce. Potem na czasie było "błyskanie" w sposób negatywny czyli przez przekleństwa, przestępstwa, okrucieństwo. jednak i to stało się tak popularne, że nie daje spektakularnych efektów. Nowym sposobem wyidealizowania się z rozentuzjazmowanego tłumy jest bycie innym i krzyczenie ja mam swoje prawa. Niestety niektóre rządy widząc potencjalny głos nie traktują tego jako chorobę, zboczenie, wynaturzenie ale jako coś na czym można ugrać coś politycznie. Sprawa jest prosta. Trzeba znaleźć w narodzie jakiś nurt i wpisać się w niego. Tak w nurt antyklerykalizmu (buntu ludzi bo muszą dać na wspólnotę parafialną, diecezjalną pojmowane jako dawanie kasy chytremu klesze) wpisał się Palikot. Kto w tym nurcie antyklerykalnym jest? nie, nie ateiści, to ludzie którzy posłusznie co niedziela drepczą do kościoła. W Polsce nie ma jeszcze przyzwolenia na takie dziwy bo żyjemy bliżej siebie a jak ktoś się wychyli to spada na niego piętno powtarzane cichaczem aż rozchodzi się po okolicy. Mało kto ma jaja (by dać sobie wyciąć jaja). Do czego zmierzamy? Do wyciągnięcie na światło dzienne dziwactw, upośledzeń, chorych ambicji i walki o prawa tych dziwaków. Zapewne pamiętasz (chociaż z opowieści) czasy hipisów, rozluźnienia obyczajowego i przyszła kara (nie twierdzę, że od Boga) w postaci Aids. Teraz też przyjdzie kara. Będąc normalnym heterykiem żyjącym "po Bożemu" możesz się dziwić, czuć gorszy (choć zapewniam, nie jesteś) ale to jest wynik wolności - często źle pojętej wolności bez odpowiedzialności. Gdyby była komuna to by taki wywrót się nie wychylił albo by mu pałą wybili (nie twierdzę, że za komuny było super "po całości" ale po części niewątpliwie tak). Kiedy był obowiązek służby wojskowej nie było tylu (metro) lalusiów, zboczków ... a nawet jak byli to nie było to powodem do dumy a tym bardziej do epatowania. Świat idzie w złym kierunku ale z historii wiemy, że kiedy świat jest zły, dziwny zdarza się coś, co to rozpasanie dziwactw ogranicza. No a jeśli się nie wydarzy to my "normalni" czyli reprezentujący pewną umowną grupę zachowań i preferencji będziemy musieli się trzymać razem a może nawet walczyć o coś co pojmujemy jako normalność. Każdy może z tym walczyć pilnując swoich dzieci, będąc z nimi i wyłączając pudło które stara się nas przekonać, że nienormalne jest normalne i musi mieć prawa. [/quote]Jak to miło że nie jestem sam. Twoja wypowiedz przywraca wiarę w ludzi.
Szwecja szykuje się do rewolucji obyczajowej - parlament ma uchwalić prawo, na mocy którego po operacji zmiany płci osoba nie będzie obowiązkowo sterylizowana. Oznacza to, że kobieta, która zdecyduje się być mężczyzną, już jako mężczyzna nadal będzie mogła rodzić dzieci. W związku z tym rząd proponuje, by zastąpić określenie "kobieta w ciąży" neutralnym płciowo "osoba w ciąży"
http://www.wprost.pl/ar/392397/W-Szwecji-nie-bedzie-kobiet -w-ciazy-Beda-osoby/
zmierza do końca... :(
Poprawność polityczna też powinna mieć granice.W imię tej poprawności nikt się nie zastanawia jaką krzywdę wyrządza się dzieciom z takich związków
To się nazywa postęp naukowy i stare słowo TOLERANCJA.M
U nas msze egzorcystyczne, szatana wypędzają. Dziwny jest ten świat.
Cyrk w Domu Bożym robią...ciekawi mnie,czy za tzw.Bóg zapłać czy Ofiarnie
a co Wam to przeszkadza? Nikt nie każe WAM zmieniać płci, a jaka dla WAS różnica co kto ma w spodniach.. chyba że lubicie tam innym zaglądać - ale na to to już jest numer jednostki chorobowej
[cytat]a co Wam to przeszkadza? Nikt nie każe WAM zmieniać płci, a jaka dla WAS różnica co kto ma w spodniach.. chyba że lubicie tam innym zaglądać - ale na to to już jest numer jednostki chorobowej[/cytat]
czlowieku Ty myslisz? tu chodzi o losy niewinnych dzieciakow wychowywanych przez rzesze dziwolagow zyciowych !!!!!!!!!!!!!!!!!
[cytat]a co Wam to przeszkadza? Nikt nie każe WAM zmieniać płci, a jaka dla WAS różnica co kto ma w spodniach.. chyba że lubicie tam innym zaglądać - ale na to to już jest numer jednostki chorobowej
czlowieku Ty myslisz? tu chodzi o losy niewinnych dzieciakow wychowywanych przez rzesze dziwolagow zyciowych !!!!!!!!!!!!!!!!![/cytat]
Te "dziwolagi" jak ich nazywasz maja takie same prawa i przywileje rowniez zeby byc rodzicami glupolu ludzi ogarnijcie sie. Pamietajcie. ze ich tez stworzyl wasz bog na swoje podobienstwo - robson
[cytat]a co Wam to przeszkadza? Nikt nie każe WAM zmieniać płci, a jaka dla WAS różnica co kto ma w spodniach.. chyba że lubicie tam innym zaglądać - ale na to to już jest numer jednostki chorobowej
czlowieku Ty myslisz? tu chodzi o losy niewinnych dzieciakow wychowywanych przez rzesze dziwolagow zyciowych !!!!!!!!!!!!!!!!![/cytat]
Te "dziwolagi" jak ich nazywasz maja takie same prawa i przywileje rowniez zeby byc rodzicami glupolu ludzi ogarnijcie sie. Pamietajcie. ze ich tez stworzyl wasz bog na swoje podobienstwo - robson
[cytat]To się nazywa postęp naukowy i stare słowo TOLERANCJA.M[/cytat]
dla mnie to jest smutne, ze zyje w czasach takiego "postepu". jestem tolerancyjny, ale sa tez jakies granice zdrowego rozsadku. media i internet robia niektorym sieczke z mozgu :( odpowiadajac na pytanie: moim zdaniem swiat nie zmierza w dobra strone. boje sie pomyslec bedzie to wygladac za 20 lat...
[cytat]a co Wam to przeszkadza? Nikt nie każe WAM zmieniać płci, a jaka dla WAS różnica co kto ma w spodniach.. chyba że lubicie tam innym zaglądać - ale na to to już jest numer jednostki chorobowej
czlowieku Ty myslisz? tu chodzi o losy niewinnych dzieciakow wychowywanych przez rzesze dziwolagow zyciowych !!!!!!!!!!!!!!!!!
Te "dziwolagi" jak ich nazywasz maja takie same prawa i przywileje rowniez zeby byc rodzicami glupolu ludzi ogarnijcie sie. Pamietajcie. ze ich tez stworzyl wasz bog na swoje podobienstwo - robson
[/cytat]
No to niech są tymi rodzicami. Niech się żenią i rozmnażają nikt im nie broni. Skoro twoim "niegłupolowym" zdaniem dwóch zakochanych w sobie panów może począć nowe życie to niech tworzą rodzinę i luzik. Gdyby nie mogli jakimś zrządzeniem natury to oddaj im swoje na wychowanie - zaspokoisz ich "widzimisię" i z pewnością fajnie wychowają ci dziecko, zapewne będą woleć synka, będą go kochać jak swoje i uczyć wszystkiego co mu będzie potrzebne - powodzenia - ty chory jesteś. Dla mnie tak homosiowa "rodzina" to inkubatror dla następnych pederastów i innej maści dewiantów... Oddaj tam swojego dzieciaczka, a jak nie masz to pomóż chłopakom i zrób sobie dziecko i oddaj im - i kto tu jest głupolem...
To co teraz się dzieje to jest jakaś paranoja, ktoś mówi o jakimś średniowieczu ale to co próbuje się nam przekazać to jest jakaś starożytność.... a wiadomo jak to się skończyło filozofowanie.
Próbuje się mi wmówić, że homosie są pokrzywdzeni, że wzór normalności to i osoby tej samej płci jaki osoby różnej płci. Co jakiś czas w mediach słyszę o nawiązaniach do "natury", że zaobserwowano u 200 gatunków akty homoseksualne, noo super, a o kanibalizmie i zjadaniu potomstwa przez zwierzęta nic się nie mówi. Bo to już nie jest wygodne, takie niepoprawne politycznie.
Jeśli tak miało by być to normalne to przez dziesiątki wieków ewolucja zrobiła by swoje, a tak nie jest.
Widząc plakat w Warszawie "moja córka jest lesbijką" zastanawiam się czy mam płakać , czy użalać się, czy pogratulować matce, że super jest tak pro europejsko. Brawo. Masz kobieto czym się cieszyć..... Córkę powinnaś kochać nawet jakby miała roki i wąsy, bo to Twoje dziecko.
Uważam,że nikogo nie można szykanować z powodu orientacji seksualnej,to na pewno. Ale nigdy się nie zgodzę z tym,że pary homoseksualne powinny mieć prawo do adopcji,bo to nie jest dobre dla dziecka.Dotyczy to również osób transseksualnych.Współczuje tym ludziom i jestem przeciw ich dyskryminowaniu,ale to co proponuje rząd szwedzki to paranoja.Najważniejsze jest dobro dziecka i żadne inne argumenty mnie nie przekonają
[cytat]a co Wam to przeszkadza? Nikt nie każe WAM zmieniać płci, a jaka dla WAS różnica co kto ma w spodniach.. chyba że lubicie tam innym zaglądać - ale na to to już jest numer jednostki chorobowej
czlowieku Ty myslisz? tu chodzi o losy niewinnych dzieciakow wychowywanych przez rzesze dziwolagow zyciowych !!!!!!!!!!!!!!!!!
Te "dziwolagi" jak ich nazywasz maja takie same prawa i przywileje rowniez zeby byc rodzicami glupolu ludzi ogarnijcie sie. Pamietajcie. ze ich tez stworzyl wasz bog na swoje podobienstwo - robson
[/cytat]
CZŁOWIEKU ale ja nie ganie nikogo za to, ze jest odmiennej orientacji! Sam jestem gejem, ale do cholery, jeżeli mnie Bóg stworzył mężczyzną to ja NIM JESTEM ! I nie pajacuje, nie zmieniam nic na siłe, a tym bardziej nie mieszam w to bezbronnych dzieci !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To co robie w lozku to moja sprawa i z kim, ale tu jest inna sprawa. Jeżeli Bog stworzyl ich facetami na ciele, to niech takimi pozostana i tu nie rozpatrujmy kwestii tolerancji. To wszystko troche za daleko sie posuwa juz... Dla mnie to chore jeżeli na ludzi zaczniemy mowic bezosobowo ONO. Mimo, ze jestem pedalem, to pozostalem w sobie facetem i mam do siebie dystans, nie obrazam sie za slowo pedal. Z reszta, nikt tak do mnie sie nigdy nie zwrocil bo na pedala nie wygladam.
[cytat]a co Wam to przeszkadza? Nikt nie każe WAM zmieniać płci, a jaka dla WAS różnica co kto ma w spodniach.. chyba że lubicie tam innym zaglądać - ale na to to już jest numer jednostki chorobowej
czlowieku Ty myslisz? tu chodzi o losy niewinnych dzieciakow wychowywanych przez rzesze dziwolagow zyciowych !!!!!!!!!!!!!!!!!
Te "dziwolagi" jak ich nazywasz maja takie same prawa i przywileje rowniez zeby byc rodzicami glupolu ludzi ogarnijcie sie. Pamietajcie. ze ich tez stworzyl wasz bog na swoje podobienstwo - robson
CZŁOWIEKU ale ja nie ganie nikogo za to, ze jest odmiennej orientacji! Sam jestem gejem, ale do cholery, jeżeli mnie Bóg stworzył mężczyzną to ja NIM JESTEM ! I nie pajacuje, nie zmieniam nic na siłe, a tym bardziej nie mieszam w to bezbronnych dzieci !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To co robie w lozku to moja sprawa i z kim, ale tu jest inna sprawa. Jeżeli Bog stworzyl ich facetami na ciele, to niech takimi pozostana i tu nie rozpatrujmy kwestii tolerancji. To wszystko troche za daleko sie posuwa juz... Dla mnie to chore jeżeli na ludzi zaczniemy mowic bezosobowo ONO. Mimo, ze jestem pedalem, to pozostalem w sobie facetem i mam do siebie dystans, nie obrazam sie za slowo pedal. Z reszta, nikt tak do mnie sie nigdy nie zwrocil bo na pedala nie wygladam.[/cytat]
Podoba mi się Twój post.... gej choć ja wole homoś to stan umysłu, a nie trendy stan. Szacunek:)
Wiesz jak ciężko zabłysnąć mądrością - bo nie każdemu jest dana, pracowitością - bo nie każdemu się chce. Potem na czasie było "błyskanie" w sposób negatywny czyli przez przekleństwa, przestępstwa, okrucieństwo. jednak i to stało się tak popularne, że nie daje spektakularnych efektów. Nowym sposobem wyidealizowania się z rozentuzjazmowanego tłumy jest bycie innym i krzyczenie ja mam swoje prawa. Niestety niektóre rządy widząc potencjalny głos nie traktują tego jako chorobę, zboczenie, wynaturzenie ale jako coś na czym można ugrać coś politycznie.
Sprawa jest prosta. Trzeba znaleźć w narodzie jakiś nurt i wpisać się w niego. Tak w nurt antyklerykalizmu (buntu ludzi bo muszą dać na wspólnotę parafialną, diecezjalną pojmowane jako dawanie kasy chytremu klesze) wpisał się Palikot. Kto w tym nurcie antyklerykalnym jest? nie, nie ateiści, to ludzie którzy posłusznie co niedziela drepczą do kościoła.
W Polsce nie ma jeszcze przyzwolenia na takie dziwy bo żyjemy bliżej siebie a jak ktoś się wychyli to spada na niego piętno powtarzane cichaczem aż rozchodzi się po okolicy. Mało kto ma jaja (by dać sobie wyciąć jaja).
Do czego zmierzamy? Do wyciągnięcie na światło dzienne dziwactw, upośledzeń, chorych ambicji i walki o prawa tych dziwaków.
Zapewne pamiętasz (chociaż z opowieści) czasy hipisów, rozluźnienia obyczajowego i przyszła kara (nie twierdzę, że od Boga) w postaci Aids.
Teraz też przyjdzie kara.
Będąc normalnym heterykiem żyjącym "po Bożemu" możesz się dziwić, czuć gorszy (choć zapewniam, nie jesteś) ale to jest wynik wolności - często źle pojętej wolności bez odpowiedzialności. Gdyby była komuna to by taki wywrót się nie wychylił albo by mu pałą wybili (nie twierdzę, że za komuny było super "po całości" ale po części niewątpliwie tak). Kiedy był obowiązek służby wojskowej nie było tylu (metro) lalusiów, zboczków ... a nawet jak byli to nie było to powodem do dumy a tym bardziej do epatowania.
Świat idzie w złym kierunku ale z historii wiemy, że kiedy świat jest zły, dziwny zdarza się coś, co to rozpasanie dziwactw ogranicza. No a jeśli się nie wydarzy to my "normalni" czyli reprezentujący pewną umowną grupę zachowań i preferencji będziemy musieli się trzymać razem a może nawet walczyć o coś co pojmujemy jako normalność.
Każdy może z tym walczyć pilnując swoich dzieci, będąc z nimi i wyłączając pudło które stara się nas przekonać, że nienormalne jest normalne i musi mieć prawa.
"No to niech są tymi rodzicami. Niech się żenią i rozmnażają nikt im nie broni. Skoro twoim "niegłupolowym" zdaniem dwóch zakochanych w sobie panów może począć nowe życie to niech tworzą rodzinę i luzik. Gdyby nie mogli jakimś zrządzeniem natury to oddaj im swoje na wychowanie - zaspokoisz ich "widzimisię" i z pewnością fajnie wychowają ci dziecko, zapewne będą woleć synka, będą go kochać jak swoje i uczyć wszystkiego co mu będzie potrzebne - powodzenia - ty chory jesteś. Dla mnie tak homosiowa "rodzina" to inkubatror dla następnych pederastów i innej maści dewiantów... Oddaj tam swojego dzieciaczka, a jak nie masz to pomóż chłopakom i zrób sobie dziecko i oddaj im - i kto tu jest głupolem..." --->
[quote=]Wiesz jak ciężko zabłysnąć mądrością - bo nie każdemu jest dana, pracowitością - bo nie każdemu się chce. Potem na czasie było "błyskanie" w sposób negatywny czyli przez przekleństwa, przestępstwa, okrucieństwo. jednak i to stało się tak popularne, że nie daje spektakularnych efektów. Nowym sposobem wyidealizowania się z rozentuzjazmowanego tłumy jest bycie innym i krzyczenie ja mam swoje prawa. Niestety niektóre rządy widząc potencjalny głos nie traktują tego jako chorobę, zboczenie, wynaturzenie ale jako coś na czym można ugrać coś politycznie.
Sprawa jest prosta. Trzeba znaleźć w narodzie jakiś nurt i wpisać się w niego. Tak w nurt antyklerykalizmu (buntu ludzi bo muszą dać na wspólnotę parafialną, diecezjalną pojmowane jako dawanie kasy chytremu klesze) wpisał się Palikot. Kto w tym nurcie antyklerykalnym jest? nie, nie ateiści, to ludzie którzy posłusznie co niedziela drepczą do kościoła.
W Polsce nie ma jeszcze przyzwolenia na takie dziwy bo żyjemy bliżej siebie a jak ktoś się wychyli to spada na niego piętno powtarzane cichaczem aż rozchodzi się po okolicy. Mało kto ma jaja (by dać sobie wyciąć jaja).
Do czego zmierzamy? Do wyciągnięcie na światło dzienne dziwactw, upośledzeń, chorych ambicji i walki o prawa tych dziwaków.
Zapewne pamiętasz (chociaż z opowieści) czasy hipisów, rozluźnienia obyczajowego i przyszła kara (nie twierdzę, że od Boga) w postaci Aids.
Teraz też przyjdzie kara.
Będąc normalnym heterykiem żyjącym "po Bożemu" możesz się dziwić, czuć gorszy (choć zapewniam, nie jesteś) ale to jest wynik wolności - często źle pojętej wolności bez odpowiedzialności. Gdyby była komuna to by taki wywrót się nie wychylił albo by mu pałą wybili (nie twierdzę, że za komuny było super "po całości" ale po części niewątpliwie tak). Kiedy był obowiązek służby wojskowej nie było tylu (metro) lalusiów, zboczków ... a nawet jak byli to nie było to powodem do dumy a tym bardziej do epatowania.
Świat idzie w złym kierunku ale z historii wiemy, że kiedy świat jest zły, dziwny zdarza się coś, co to rozpasanie dziwactw ogranicza. No a jeśli się nie wydarzy to my "normalni" czyli reprezentujący pewną umowną grupę zachowań i preferencji będziemy musieli się trzymać razem a może nawet walczyć o coś co pojmujemy jako normalność.
Każdy może z tym walczyć pilnując swoich dzieci, będąc z nimi i wyłączając pudło które stara się nas przekonać, że nienormalne jest normalne i musi mieć prawa. [/quote]Jak to miło że nie jestem sam. Twoja wypowiedz przywraca wiarę w ludzi.