Kilka pytań odnośnie Zalewu w Karwaczu do Pani Wójt mającą pieczę nad miejscowością Karwacz, Pana Starosty oraz osób, które zarządzają zbiornikiem wodnym, instytucji, które mają wpływ na jego kształtowanie oraz obywateli, którzy dbają o jego porządek. 1. Po obecnych wyborach Pan Starosta oznajmił, że zalewu w Przasnyszu nie ma w zasięgu ręki i jego utworzenie jest problemem (brak terenów) więc z niego zrezygnowali, ale wszystko jest na dobrej drodze i zrobią wszystko z Panią Wójt aby przywrócić zalew w Karwaczu do kultury. Środki finansowe można na to przeznaczyć aby tętnił życiem jak za dawnych lat. Pytanie brzmi na jakim etapie są rozmowy w tej sprawie i czy robi się coś aby modernizacja zaczęła się wiosną/latem tego roku? 2. Czy zalew zostanie pogłębiony i oczyszczony z zarastających go trzcinowisk od mostu w miejscowości Karwacz do tamy na samym zbiorniku, zanim trzciny się wybudzą i zaczną zarastać nowe obszary? 3. Czy istnieje możliwość wysypania plaży od istniejącego terenu rekreacyjnego (altany)? 4. Jakiej wielkości i skąd środki finansowe? czy Gmina i Powiat zabezpieczyli kwotę tego przedsięwzięcia? 5. Czy teren altanek i małej architektury zostanie odnowiony? 6. Czy poziom wody na tamie zostanie podniesiony?
Bardzo dziękuję za rzetelne odpowiedzi, mając na uwadze iż forum bliskie jest naszemu staroście, informacje takie powinniśmy mieć z pierwszej ręki :) Pozdrawiam. Mieszkaniec Przasnysza i sympatyk pobliskiego zbiornika wodnego w Karwaczu.
Jaki jest sens inwestowania w zbiornik, który zawsze będzie miał te same problemy: zarastanie i zamulanie? To nie jest zbiornik z potencjałem rekreacyjnym. Nigdy nie będzie.
W tym zbiorniku na Karwaczu NIGDY nie będzie czystej wody do kapieli , ponieważ jest tam podłoże totfowe , które zanieczyszcza wodę ! Szkoda powtórnie wyrzucać pieniądze w błoto !
[cytat] W tym zbiorniku na Karwaczu NIGDY nie będzie czystej wody do kapieli , ponieważ jest tam podłoże totfowe , które zanieczyszcza wodę ! Szkoda powtórnie wyrzucać pieniądze w błoto ![/cytat]
Z Pańskim myśleniem to szkoda robić cokolwiek, siedzieć i czekać śmierci bo życie nic ciekawego nie przyniesie...
Jestem za remontem zalewu w Karwaczu ale pod warunkiem, że nie będzie sprzyjał wędkarzom. Chodzi mi o pobocza i ich zarastanie oraz zarybianie. Raz do roku należy spuścić wodę i oczyścić a wyspę oddać w prywatne ręce do zagospodarowania. Przy okazji mamy kilka tras rowerowo/biegowych po lesie co bardzo uatrakcyjni ten teren. Osobiście dość często tam pływałem i byłem zadowolony. A władze powiatowo,miejskie i gminne wzywam do działania na rzecz społeczeństwa tego co nie może wyjechać na Mazury.
[cytat]Jestem za remontem zalewu w Karwaczu ale pod warunkiem, że nie będzie sprzyjał wędkarzom. Chodzi mi o pobocza i ich zarastanie oraz zarybianie. Raz do roku należy spuścić wodę i oczyścić a wyspę oddać w prywatne ręce do zagospodarowania. Przy okazji mamy kilka tras rowerowo/biegowych po lesie co bardzo uatrakcyjni ten teren. Osobiście dość często tam pływałem i byłem zadowolony. A władze powiatowo,miejskie i gminne wzywam do działania na rzecz społeczeństwa tego co nie może wyjechać na Mazury.[/cytat]
Zgadzam się z Panem, fajnie kiedyś tam się pływało, z drugiej strony nie wykluczałbym wędkarzy. Za dawnych czasów wędkarze jeździli tylko na lewy brzeg zalewu, od lasu do samego pomostu. Prawa była wolna gdyż ludzie pływali. Tak też może być i teraz, potrzeba tylko bodźca do działania i mam nadzieję, że nasz rodowity Przasnyszanin i obecnie Starosta osobiście podejmie dalsze kroki, o których mówił i przywróci życie nad tym zalewem. Nie oszukujmy się, ale między Przasnyszem, a Karwaczem zrobiła się dziura...chodzo o strefę. Jeśli by tak zalew w Karwaczu tętnił życiem i łączył by go Przasnysz ścieżkami rowerowymi, trasami spacerowymi itd...to teren obecnej strefy myślę, że wzrósł by na atrakcyjności. Po drugie nie powinno się tak zaniedbać zalewu jak w tej chwili. Z tego co mi wiadomo koło PZW, które dbało o ten teren zrezygnowało z dalszego jego utrzymywania. Tak więc władze mają pole do popisu i mogą chociaż w pewnym stopniu urozmaicić rozrywkę dla mieszkańców :)
Kilka pytań odnośnie Zalewu w Karwaczu do Pani Wójt mającą pieczę nad miejscowością Karwacz, Pana Starosty oraz osób, które zarządzają zbiornikiem wodnym, instytucji, które mają wpływ na jego kształtowanie oraz obywateli, którzy dbają o jego porządek.
1. Po obecnych wyborach Pan Starosta oznajmił, że zalewu w Przasnyszu nie ma w zasięgu ręki i jego utworzenie jest problemem (brak terenów) więc z niego zrezygnowali, ale wszystko jest na dobrej drodze i zrobią wszystko z Panią Wójt aby przywrócić zalew w Karwaczu do kultury. Środki finansowe można na to przeznaczyć aby tętnił życiem jak za dawnych lat. Pytanie brzmi na jakim etapie są rozmowy w tej sprawie i czy robi się coś aby modernizacja zaczęła się wiosną/latem tego roku?
2. Czy zalew zostanie pogłębiony i oczyszczony z zarastających go trzcinowisk od mostu w miejscowości Karwacz do tamy na samym zbiorniku, zanim trzciny się wybudzą i zaczną zarastać nowe obszary?
3. Czy istnieje możliwość wysypania plaży od istniejącego terenu rekreacyjnego (altany)?
4. Jakiej wielkości i skąd środki finansowe? czy Gmina i Powiat zabezpieczyli kwotę tego przedsięwzięcia?
5. Czy teren altanek i małej architektury zostanie odnowiony?
6. Czy poziom wody na tamie zostanie podniesiony?
Bardzo dziękuję za rzetelne odpowiedzi, mając na uwadze iż forum bliskie jest naszemu staroście, informacje takie powinniśmy mieć z pierwszej ręki :) Pozdrawiam.
Mieszkaniec Przasnysza i sympatyk pobliskiego zbiornika wodnego w Karwaczu.
,przyłączem się do pytania
A radnego nie macie z karwcza żeby się o to wystarczy pomógł wam
Jaki jest sens inwestowania w zbiornik, który zawsze będzie miał te same problemy: zarastanie i zamulanie? To nie jest zbiornik z potencjałem rekreacyjnym. Nigdy nie będzie.
pijar starostwa przed eurowyborami Nic nie zrobią.Nie mają kasy
.
Dlatego zrezygnowali ze zbiorników w Przaśni i chorzelach
Jak Unia da, to wszystko będzie, a jak Unia nie da, to nic nie będzie.
W tym zbiorniku na Karwaczu NIGDY nie będzie czystej wody do kapieli , ponieważ jest tam podłoże totfowe , które zanieczyszcza wodę ! Szkoda powtórnie wyrzucać pieniądze w błoto !
Takie pytania zadaj odpowiedniej osobie A nie pisz na forum
[cytat] W tym zbiorniku na Karwaczu NIGDY nie będzie czystej wody do kapieli , ponieważ jest tam podłoże totfowe , które zanieczyszcza wodę ! Szkoda powtórnie wyrzucać pieniądze w błoto ![/cytat]
Z Pańskim myśleniem to szkoda robić cokolwiek, siedzieć i czekać śmierci bo życie nic ciekawego nie przyniesie...
Jestem za remontem zalewu w Karwaczu ale pod warunkiem, że nie będzie sprzyjał wędkarzom. Chodzi mi o pobocza i ich zarastanie oraz zarybianie. Raz do roku należy spuścić wodę i oczyścić a wyspę oddać w prywatne ręce do zagospodarowania.
Przy okazji mamy kilka tras rowerowo/biegowych po lesie co bardzo uatrakcyjni ten teren. Osobiście dość często tam pływałem i byłem zadowolony. A władze powiatowo,miejskie i gminne wzywam do działania na rzecz społeczeństwa tego co nie może wyjechać na Mazury.
[cytat]Jestem za remontem zalewu w Karwaczu ale pod warunkiem, że nie będzie sprzyjał wędkarzom. Chodzi mi o pobocza i ich zarastanie oraz zarybianie. Raz do roku należy spuścić wodę i oczyścić a wyspę oddać w prywatne ręce do zagospodarowania.
Przy okazji mamy kilka tras rowerowo/biegowych po lesie co bardzo uatrakcyjni ten teren. Osobiście dość często tam pływałem i byłem zadowolony. A władze powiatowo,miejskie i gminne wzywam do działania na rzecz społeczeństwa tego co nie może wyjechać na Mazury.[/cytat]
Zgadzam się z Panem, fajnie kiedyś tam się pływało, z drugiej strony nie wykluczałbym wędkarzy. Za dawnych czasów wędkarze jeździli tylko na lewy brzeg zalewu, od lasu do samego pomostu. Prawa była wolna gdyż ludzie pływali. Tak też może być i teraz, potrzeba tylko bodźca do działania i mam nadzieję, że nasz rodowity Przasnyszanin i obecnie Starosta osobiście podejmie dalsze kroki, o których mówił i przywróci życie nad tym zalewem. Nie oszukujmy się, ale między Przasnyszem, a Karwaczem zrobiła się dziura...chodzo o strefę. Jeśli by tak zalew w Karwaczu tętnił życiem i łączył by go Przasnysz ścieżkami rowerowymi, trasami spacerowymi itd...to teren obecnej strefy myślę, że wzrósł by na atrakcyjności. Po drugie nie powinno się tak zaniedbać zalewu jak w tej chwili. Z tego co mi wiadomo koło PZW, które dbało o ten teren zrezygnowało z dalszego jego utrzymywania. Tak więc władze mają pole do popisu i mogą chociaż w pewnym stopniu urozmaicić rozrywkę dla mieszkańców :)