Co by?cie proponowali zrobi? z Miejskim Domem Kultury w Przasnyszu?? Waszym zdaniem jest potrzebny?? Dlaczego tam si? tak ma?o dzieje? Co o tym wszystkim s?dziecie?? Jakie spotrkania powinny byc tam organizowane, imprezy itd?
owocowy napisa?:[cytat]jak nie ma pieni??k?w to i nie ma atrakcji.[/cytat]
to jest stara ?piewka, kt?ra prawd? omija baaaardzo okr??n? drog?. pieni?dzy jest i to bardzo du?o, trzeba tylko umie? je pozyska?.
o tym, ?e kasy brakuje m?wi? ludzie, kt?rzy nie maj? poj?cia o tym jak ?atwo jest pozyska? pieni?dze - szczeg?lnie na dzia?alno?? kulturaln?. ?atwiej jednak siedzie? i gl?dzi?, ?e nia ma pieni?dzy. skoro jeste?my biedni to bez wysi?ku raczej nam ich nie przyp?dzie. trzeba si? o nie postara?. tylko kto ma si? stara? skoro szefem mdk jest NAUCZYCIEL, kt?ry nie ma zielonego poj?cia o zarz?dzaniu instytucj? publiczn?, kt?rego szefem jest NAUCZYCIEL, kt?ry nie ma poj?cia o zarz?dzaniu jednostk? samorz?du terytorialnego. To nauczyciele, kt?rzy ca?e ?ycie pracowali na pa?stwowym etacie, czekali na wakacje i na dni wolne, pracowali 18 godzin z 40 itd, dostawali pensyjk? i kombinowali jak zarobi? na koreczkach. Oni nie maj? poj?cia co to znaczy my?le? perspektywicznie, realizpowa? strategie, zarz?dza?. umiej? za to przymusza? i rozkazywa?, doskonale czuj? si? na stanowiskach bo tytu? dyrektora lub burmistrza schlebia im i jest po?ywk? dla ich pr??no?ci i ma?o?ci.
z niewielkimi wyj?tkami, mam bardzo z?e zdanie o ludziach wykonuj?cych zaw?d nauczyciela a o tych 2 panach szczeg?lnie niepochlebne.
mo?ecie teraz oczywi?cie pisa? o tym, ?e wcale nie jest ?atwo pozyska? kas? itd., a ja na to odpowiadam - g.....o prawda! s? w przasnyszu przyk?ady projekt?w spo?eczno - kulturalnych, kt?re by?y realizowane za pieni?dze pozyskane z zewn?trz i by?y to najfajniejsze wydarzenia w mie?cie jakie pami?tam. ludziom udawa?o si? pozyskiwa? pieni?dze, robi? fajne imprezy i rozlicza? z nich.
cotton badz nauczycielem potem sie wypowiadaj, bo widac masz bardzo ma?e pojecie o zawodzie. Kazdy ma prawo do swojego zdania wi?c nie bede sie z tob? sprzecza? na ten temat
1.pieniadze pozyskac mo?na wtedy jak sie ma jaki? plan 2.wcale nie jest to takie proste, gdy? centrala ew. odpowiedni fundusz unijny tylko finansuje co? co ma szans? na utrzymanie si? przez dlu?szy czas 3.zeby uzyskac fundusze trzeba miec odpowiedni wklad wlasny 4.tu sie za toba zgodze trzeba miec checi
do?wiadcza?em przez 12 lat g?upoty przasnyskich nauczycieli i mam wyrobione zdanie na ich temat. nie musz? uczy? ?eby mie? opini? na ten temat - wystarczy, ?e by?em uczniem i znam wielu belfr?w.
nauczyciele s? w przasnyszu prawdopodobnie najliczniejsz? grup? zawodow? i wielu z nich pcha si? do samorz?du. czego mo?na wi?c po w?adzach oczekiwac skoro s? niekompetentne, nie znaj? si? na samorz?dzie, zarz?dzaniu itd. to, ?e kto? by? w szkole na tyle uczciwy, ?e nie bra? ?ap?wek za przepuszczanie z klasy do klasy nie znaczy jeszcze, ?e ma odpowiednie kompetencje do zarz?dzania miastem i powiatem.
1. ?eby cokolwiek dobrze wykona? trzeba mie? plan 2. pieni?dze mo?na pozyskiwac z funduszy ue, funduszy rz?dowych, organizacji pozarz?dowych, organizacji mi?dzynarodowych oraz ze ?r?de? prywatnych a nie tylko z ue 3. ogromna cz??? ?rodk? na dzia?alno?c spo??czno - kulturaln? przeznaczana jest na akcje jednorazowe, kt?re nie podlegaj? rygorom rachunku ekonomicznego 4. czy wym?g utrzymania przedsi?wzi?cia przez d?u?szy czas jest czym? z?ym? czy nale?y przejada? pieni?dze tak, ?eby nic z nich nie zosta?o?
ludzie, w przasnyszu udawa?y si? takie projekty wi?c nie narzekajcie tylko we?cie si? do roboty skoro wam nie pasuje to, co jest. nikomu nie jest potrzebny mdk czy szko?a ?eby co? zrobi?.
Dla mnie przyk?adem jest dzia?alno?? Marcina Soboci?skiego z Sajgonu kt?ry je?li chce to dochodzi do celu. Wszystkie jego filmy by?y robione za pieni?dze z zewn?tzr-nigdy od pa?stwa nic nie dosta?-chodzi? i ?ebra? po firmach. Ostatni impreza jak? zrobi? to przegl?d dla chorej dziewczynki-szacunek !!! By?am na finale przegl?du i widzia?am, ?e wk?ada w to serce. Zaprosi? kabaret z Ostro?eki, tego ch?opaka z Chorzel kt?ry wyst?powa? w Szansie na sukces. Zebra? dala Ani 4400z?.Umie zarazi? ludzi swoim pomys?em i gdybym mog?a wybierac dyrektora Mdk to stawiam na niego-wtedy w Przasnyszu by sie chocia? wi?cej dzia?o iciekawiej. To jest moje zdanie-mozecie si? z nim nie zgodzi
Przede wszystkim do Cottona: Rzeczywi?cie, w ostatnich latach nauczyciele pe?ni? w Przasnyszu r??ne funkcje publiczne. Tylko przypominam Ci Cotton, ?e funkcje te obsadzane s? w wyniku wybor?w i to najcz??ciej powszechnych (czasami konkurs?w). Skoro ludzie wybieraj? nauczycieli, widocznie nie uwa?aj? ich za osoby niekompetentne, ?yciowych nieudacznik?w i fajt?apy. Moim zdaniem nauczyciele ca?kiem dobrze odnajduj? si? w dzisiejszej rzeczywisto?ci. S?dz?c po liczbie zajmowanych przez nich publicznych stanowisk, s? wr?cz elit? intelektualn? w Przasnyszu. Wsp??czuj? Ci Cotton, ?e masz tak nieprzyjemne do?wiadczenia szkolne, kt?re w dodatku okre?li?y w Twojej ?wiadomo?ci negatywny stereotyp nauczyciela. Ale ?eby przez 12 lat nauki nie trafic na "prawdziwego" nauczyciela? Niesamowity pech!
A swoj? drog?, kto wed?ug Ciebie powinien sprawowac funkcje publiczne? I gdzie s? owi "inni" wspaniali administratorzy, skoro ich nie widac?
Mnie nie przeszkadzaj? nauczyciele sprawuj?cy funkcje publiczne w mie?cie i powiecie. Uwa?am, ?e o wiele gorsze jest rozdzielanie tych funkcji z klucza partyjnego, jak to ma miejsce w obecnej Radzie Powiatu. Takie upartyjnienie w?adzy na poziomie powiat?w nie wydaje mi si? najkorzystniejszym rozwi?zaniem.
Rzeczywi?cie, nauczyciele zajmuj? stanowiska w wyniku decyzji wyborc?w. Rzeczywi?cie, mo?e to oznacza?, ?e ludzie nie my?l? o nauczycielach ?le.
Przyjmujemy ustr?j demokratyczny, poniewa? jest on, jak dot?d, jedyn? szans? na bezkrwawe rozwi?zywanie spor?w dotycz?cych fundamentalnych spraw. Pami?tajmy jednak -demokracja jest ustrojem opieraj?cym si? na rozwi?zaniu si?owym. Id?c do wybor?w umawiamy si?, ?e ci, kt?rych opinia zdob?dzie wi?cej g?os?w, s? silniejsi, i ?e dla naszego wsp?lnego bezpiecze?stwa i przyjaznego wsp???ycia, nale?y podj?? tak? decyzj?, jak? zdobywcy wi?kszej ilo?ci g?os?w uwa?aj? za stosown?.
Gdyby nie to, ?e jeste?my lud?mi w miar? cywilizowanymi, wygrywa?oby si? nie wybory a bitwy. Czy bitw? wygrywa zawsze ten, kto ma racj?? Nie, wygrywa j? ten, kto ma wi?cej ?o?nierzy.
St?d: nie wa?ne, kto ma racj?, wa?ne kto ma wi?cej g?os?w. W demokjracji nie ma miejsca na wypracowanie wsp?lnego stanowiska, nie ma miejsca na kompromis. Racje maj? ci, kt?rych jest chwilowo wi?cej.
To, ?e, decyduj?ca o obsadzeniu jakiego? stanowiska wi?kszo?? nie my?li o kandydacie ?le, nie znaczy, ?e jest to s?uszna opinia. Znaczy to wy??cznie tyle, ?e wi?szo?? nie ma z?ej opinii o kandydacie a nie, ?e kandydat nie zas?uguje na z?? opini?.
Decyzja wi?kszo?ci g?osuj?cych (bo przecie? nie wi?kszo?ci uprawnionych do g?osowania) nie jest g?osem nieomylnej wyroczni. Wynik wybor?w chyba nigdy nie jest obiektywnie najlepsz? decyzj?. Wynik wybor?w jest wskazaniem tej drogi, kt?r? wi?kszo?? uwa?a za najlepsz?.
Jak wiemy z historii lud cz?sto si? myli i ulega z?udzeniom.
Po tym wywodzie na temat istoty demokracji wracam do tematu :)
Nie my?l? o nauczycielach ?le dlatego, ?e s? nauczycielami... Mam o nich z?e zdanie bo przez d?u?szy okres mojej edukacji, kt?ry sp?dzi??m w Przasnyszu, nie trafi?em na nauczyciela, kt?ry by?by rzeczywi?cie godny tego miana. Wynikiem moich do?wiadcze? z przasnyskimi belframi jest opinia, kt?r? wyrazi?em kilka post?w wy?ej. Na z?? opini? o tym ?rodowisku wp?ywa tak?e moja ocena dokona? nauczycieli w innych sferach ?ycia ni? edukacja.
Piszesz, Droga Per?o, tak:
Moim zdaniem nauczyciele ca?kiem dobrze odnajduj? si? w dzisiejszej rzeczywisto?ci.
Rzeczywi?cie, odnajduj? si? wspaniale. Trzeba przyzna? tej grupie zawodowej, ?e opanowa?a wszystkie nasze urz?dy. Czy jednak fakt, ?e zaj?li wszystkie sto?ki oznacza, ?e dobrze sprawuj? swoje obowi?zki? Gdyby tak by?o, trzeba by przyj??, ?e Przasnysz - z tak dobrymi w?adzami - r?wnie? ca?kiem dobrze odnajduje si? w nowej rzeczywisto?ci, ?e ze swoim bezrobociem i marazmem, brzydot? i nijako?ci? jest na najlepszej drodze do sukcesu.
Wszyscy dobrze wiemy, ?e tak nie jest... Za stan miasta odpowiadaj? jego w?adze. A kto w nich zasiada?
Pewnie por?wnanie, kt?rego u?yj?, mo?e wiele os?b zdenerwowa?, ale w wielu przypadkach jest z nauczycielami na stanowiskach w administracji samorz?duowej tak jak z Dyzm?. On te? ca?kiem dobrze odnalaz? si? w nowej sytuacji...
Piszesz tak?e, ?e: S?dz?c po liczbie zajmowanych przez nich publicznych stanowisk, s? wr?cz elit? intelektualn? w Przasnyszu.
Rzeczywi?cie, je?li elit? intelektualn? stanowi? osoby posiadaj?ce wy?sze wykszta?cenie - nauczyciele stanowi? elit? intelektualn?. Jest to jednak elitarno?? wynikaj?ca raczej z og?lnie niskiego poziomu wykszta?cenia Polak?w a nie wysokiego poziomu intelektualnego nauczycieli. Na bezrybiu i rak ryba...
Na ko?cu postu dodajesz: Ale ?eby przez 12 lat nauki nie trafic na "prawdziwego" nauczyciela? Niesamowity pech! .
Pech? My?l?, ?e to normalne nie tylko w Przasnyszu ale tak?e w ca?ym kraju.
A swoj? drog?, kto wed?ug Ciebie powinien sprawowac funkcje publiczne? I gdzie s? owi "inni" wspaniali administratorzy, skoro ich nie widac?
Mnie nie przeszkadzaj? nauczyciele sprawuj?cy funkcje publiczne w mie?cie i powiecie. Uwa?am, ?e o wiele gorsze jest rozdzielanie tych funkcji z klucza partyjnego, jak to ma miejsce w obecnej Radzie Powiatu. Takie upartyjnienie w?adzy na poziomie powiat?w nie wydaje mi si? najkorzystniejszym rozwi?zaniem.
[/cytat]
Jeszcze do Per?y
Funkcje publiczne powinni sprawowa? specjali?ci - osoby posiadaj?ce wykszta?cenie z zakresu prawa, administracji, zarz?dzania, ekonomii. Dyplom magistra fil. polskiej czy matematyki nie gwarantuje najmniejszych kompetencji w dziedzinie zarz?dzania jednostk? samorz?du tertytorialnego, kt?ra powinna dzia?a? prawie tak jak prywatna firma. Powinna by? nastawiona na maksymalizacj? zadowolenia klienta - mieszka?ca i jednocze?nie na minimalizacj? ceny swoich us?ug - podatk?w i innych koszt?w sta?ych, zmiennych i alternatywnych. Szczeg?lnie te ostatnie s? bardzo wa?ne. Koszty alternatywne nazywa si? inaczej kosztami straconych szans...
Gdzie oni s?? Z pewno?ci? nie ma ich w Przasnyszu a przynajmniej nie w urz?dach. Mimo, ?e w Polsce wykszta?cono wiele tysi?cy ludzi w wymienionych wy?ej kierunkach, w przasnyskich urz?dach od wielu lat nie s? wymieniane kadry. Na stanowiskach kierowniczych nie zasiadaj? ludzie z odpowiednimi kompetencjami.
Dlacego tak si? dzieje? Odpowied? jest prosta i przykra... Wynika to z g?upoty i nieumiej?tno?ci perspektywicznego myslenia mieszka?c?w i wybieranych przez nich w?adz.
Per?o, gdyby? mia?a zbudowa? most - wybra?aby? do wykonania projektu nauczyciela biologii czy architekta zajmuj?cego si? tego typu infrastruktur?? My?l?, ?e odpowied? jest jasna.
Dlaczego to nie jest tak oczywiste w przypadku wybierania os?b do zarz?dzania miastem?
_______________________________ Nie przeszkadzaj? mi nauczyciele na stanowiskach tylko dyletanci na stanowiskach. Niestety w przypoadku samorz?du nauczyciel w i?kszo?ci przypadk? oznacza dyletanta. Moje uwagi dotycz?ce nauczycieli odwo?uj? si? wi?c do wi?kszo?ci z nich. Od regu?y s? jednak wyj?tki, o czym pami?tam i co doceniam. S? to jednak ca?y czas marginalne przypadki. Dlatego pisze o nich pod kresk?...
Pozdrawiam i czekam na kolejny g?os w tej sprawie cotton
Witam. Od jakiegos czasu czytam Wasze posty. Czasem mo?na si? po?mia?, czasem zirytowa?, a czasem si? znudzi?. Ten temat a? tak bardzo mn? poruszy? ;), ?e postanowi?am si? w??czy?.... Sprawa MDK i jego Dyrektora... odk?d pami?tam zawsze wzbudza?a kontrowresje. Pami?tam pewne "gor?ce" lato, kiedy to "obalano" poprzednie rz?dy i wychwalano umiej?tno?ci obecnego Pana Dyrektora. Listy popieraj?ce do Rady Miasta s?a?y r??ne Wa?ne Osoby - na czele z przywo?ywanym tu ju? i podawanym za przyk?ad wspania?ej pozarz?dowej dzia?alno?ci - Stowarzyszeniem RAZEM... No i co? znowu narzekamy razem? O ile mi wiadomo kadencja obecnego dyrektora ko?czy si? - chyba - za 2 lata. B?dzie okazja, ?eby bra? udzia? w konkursie... A co do nauczycieli? I tych "niedouczonych" mieszka?c?w Przasnysza (ups! przepraszam TEGO miasta - TEGO zapyzia?ego, szarego, nudnego... i czego tam jeszcze...)... Cottonie .. te? wsp??uczuj?, ?e mia?e? do szko?y pod g?rk? a w szkole szczerzy?y z?by szcze?uje skorumpowane.. Wbrew pozorom - wystarczy spojrzec na Gimnazjum, ktore powolutku wyrywa si? z marazmu, zdobywa fundusze pozabud?etowe, organizuje ciekawe projekty... tam te? pracuj? nauczyciele.... Nauczyciele pisz? programy, tworz? projekty, zdobywaj? fundusze dla swoich szk??, granty na r??nego rodzaju przedsi?wzi?cia. Mo?e tylko ci, kt?rzy zasiedzieli si? w urz?dach i s? daleko od pracy w normalnej szkole tego nie potrafi?? ?atwo jest sta? z boku, narzeka?, krytykowa? i patrze? z g?ry na TO zapyzia?e miasteczko.... Cottonie startowa?e? w wyborach? Je?li tak - szkoda, ?e Ci? nie wybrano - m?drze - momentami - m?wisz... Je?li nie - ?a?uj?, by? mo?e pokaza?by? nauczycielom jak si? rz?dzi... Pozdrawiam!
Stowarzyszenie Razem jest jedn? z 2 organizacji pozarz?dowych zajmuj?cych si? czynnie dzia?alno?ci? spo?eczno - kulturaln? na terenie Przasnysza. Wobec braku innych podmiot?w podejmuj?cyc tego typu dzia?ania na naszym terenie ich dzia?alno?? zdaje si?, rzeczywi?cie, wspania?a. Stowarzyszenie, niestety, przycich?o po przywo?ywanym przeze mnie projekcie. Szkoda.
Zmiana na stanowisku dyrektora MDK by?a owego lata konieczna. Jak si? jednak okaza?o, zamieni? stryjek siekierk? na ...siekierk?.
To prawda, niestety znowu narzekamy. Mam jednak nadziej?, ?e znowu razem. Analizowanie dzia?a? os?b funkcyjnych jest jedn? z metod kontroli spo?ecznej. W?adze samorz?dowe i kierownik?w podleg?ych im jednostek nale?y kontrolowa? - tak?e poprzez zwyk?e dyskutowanie i wymienianie si? opiniami na ich temat. Dobrze, ?e mo?emy wyra?a? dezaprobat? dla poczyna?, kt?re nam nie odpowiadaj?, bo kontrola spo?eczna jest tak?e narz?dziem wp?ywu na urz?dnik?w. Miejmy nadziej?, ?e niepochlebne oceny dzia?alno?ci obecnego dyrektora MDK sk?oni? go do przemy?le? i 2 lata, kt?re pozosta?y do ko?ca jego kadencji zostan? wykorzystane lepiej, ni? dwa poprzednie.
Nie mieszkam od kilku lat w Przasnyszu, ale s?ysza?em i czyta?em o projektach realizowanych w Publicznym Gimnazjum. Bardzo si? ciesz? z tego, co si? tam dzieje. Dobrze, ?e dyrektor tej szko?y dosta? si? w ostatnich wyborach do naszego samorz?du. Mam nadziej?, ?e uda mu si? przenie?? styl dzia?ania jego Rady Pedagogicznej z PG do gremium, w kt?rym b?dzie zasiada?.
Oczywi?cie, ?e w Gimnazjum pracuj? nauczyciele. Szko?a zacz??a si? jednak zmienia? razem z nastaniem nowego dyrektora. Odpowiednia postawa szefa buduje tw?rcz? atmosfer?, kt?ra przeradza si? w wymierne efekty. Osobi?cie nie wiem jakim cz?owiekiem jest pan Grabowski, ale nawet gdyby sam nie by? kreatywny, jest lepszy od poprzednika, bo nie t?amsi zapa?u i pomys?owo?ci innych. Ju? samo to jest wielk? zas?ug?.
Z tego co s?ysz? i czytam o projektach Gimnazjum nie wynika jednak aby to ca?a Rada Pedagogiczna zajmowa?a si? ich realizacj?. Czytam o pojedynczych nauczycielach. To jeszcze nadal ma?a aktywno??, zwa?ywszy na to, ?e Rada Pedagogiczna liczy tam kilkadziesi?t os?b. Gdyby tak ka?dy zrealizowa? w?asny projekt...
W szkole, do kt?rej ja chodzi?em, inicjatywa by?a zwalczana. Projekty uczni?w by?y zaw?aszczane przez nauczycieli i cz?sto nie dochodzi?o do ich realizacji lub by?y zwyczajnie psute. Promowano postaw? potulnego kretyna, kt?ry nie rozumia? problem?w, a korepetycje uwa?a? za normalno??. Tak by?o w przasnyskim LO, do kt?rego chodzi??m. Z tego, co wiem, niewiele si? do tej pory zmieni?o..
Nie napisa?em o Przasnyszu, ?e jest zapyzia?y, chocia? takie okre?lenie nie by?oby nieuzasadnione. Napisa?em o dr?cz?cym miasto bezrobociu, marazmie, brzydocie i nijako?ci. Czy myl? si? wskazuj?c na takiego jego cechy? Czy nasze miasto jest pi?kne a mieszka?cy s? aktywni?
piszesz:
Mo?e tylko ci, kt?rzy zasiedzieli si? w urz?dach i s? daleko od pracy w normalnej szkole tego nie potrafi??
Niestety przytoczony przyk?ad Gimnazjum jest wyj?tkiem i dotyczy raczej pojedynczych os?b ni? ca?ego ?rodowiska. Gdyby by?o inaczej, nauczyciele rozpoczynaj?cy dzia?alno?? czy prac? w samorz?dzie dawaliby pozytywny impuls dla rozwoju miasta. Tak si? jednak do tej pory nie dzia?o.
Nie startowa?em i nie zamierzam startowa? w wyborach samorz?dowych w Przasnyszu. Moje ?ycie potoczy?o si? takimi torami, kt?re omijaj? Przasnysz. Nie planuj? tu ?y?. Jestem jednak emocjonalnie zwi?zany z t? mie?cin? (prosz? traktowa? to okre?lenie jako zabarwione pozytywnie). Interesuj? si? jej sprawami i boli mnie to, ?e - powiedzmy szczerze - jej niewielki potencja? wynikaj?cy z warunk?w zewn?trznych (g??wnie po?o?enia) marnowany jest przez przeci?tnych lider?w.
Ciesz? si?, ?e mo?na na tym forum porozmawia? w ten spos?b jak z Per?? i Tob?, blueyes. Obydwie zdajecie si? by? zaanga?owane w to, co piszecie. Fajnie, ?e s? w Przasnyszu ludzie, kt?rzy tak do sprawy podchodz?, jak Wy.
Mam szczer? nadziej?, ?e nowe rozdanie w samorz?dach zmieni troch? kurs miasta, i ?e Przasnysz pop?ynie jednak w stron? sukcesu. Jest na to pewna szansa, kt?rej wykorzystanie oznacza? b?dzie jednak ogromny wysi?ek. Wysi?ek nie tylko dla samorz?dowc?w, ale tak?e dla mieszka?c?w, kt?rzy b?d? musili zrozumie?, ?e powodzenie miasta zale?y od ich wybor?w i od ich postaw. To mo?e by? najtrudniejszy element tej zmiany kursu...
cotton chcia?by? ?eby si? zmieni?o... i ja te?, ale (zawsze jest ale) starosta zosta? wybrany ten sam i co to da?o Przasnyszowi? nicc, ja mog? powiedzie?, ?e za czas?w panowania by?ego burmistrza nic nie zauwa?y?em ciekawego, noo mo?e co rok remontowane te same ulice, co jaki? czas jak?? now? rur? wymieni? pod ulic?, znowu remont, mamy przecie? jedn? firm? zwan? po drugiej stronie obozem pracy, a fakt mamy tak?e nowy szpital gdzie du?a powierzchnia jest niu?ywana, mamy nowy s?d, nowy postreunek policji, a ludzie boj? si? chodzi? wieczorem przez osiedla, od czasu do czasu kto? zorganizuje badziewne dni naszego miasta, s?siedzi ponazekaja na miasto, w?adze... a tutaj przez osiem lat najwy?ej zmieni?o si? kilka detali estetycznych i powsta?o par? nowych sklep?w.
Ciekawe co da zmiana ludzi w samorz?dzie lokalnym skoro mentalno?? ludzi zosta?a ta sama. Sam slysza?em na w?asne uszy jak pewna pani w sklepie chwali?a si?, ze kandyduje na radn?... po co? bo tam s? "imprezy". Szko?y nasze kochane, LO szko?a elitarna hehe ?mia? mi si? chce jak to s?ysze, jak moze co? by? elitarnego nie maj?c konkurencji. Nauczyciele jak nauczyciele, ida do szko?y na?adowani idea?ami za jaki? czas inni ludzie. Choc i jest czesc nauczycieli w idacych z za?ozeniem dorabiania sie na koreptycjach. A przepraszam przeciez w LO to jest problem marginalny, przynajmiej w zespole z tym si? nie kryj?. Czytajac pisama wychodzace z ratusza, nie wiem czy sie smiac czy plakac, wynika z nich, ze jestesmy najbardziej rozwijajacym sie miastem na Mazowszu... ale tylko w cyferkach. Bezrobocie jakie by?o takie i jest, urzednicy jak byli czepialscy i upierdliwi tacy pozostali. MDK martwa instytucja jak dla mnie, duzo szumu nad rozlanym piwem, to samo tyczy sie Kina. Odnowiono budynek tzw "erdetu" niech przyjezdni widza jakie to nasze miasto jest bogate i piekne. W koncu mamy jeden szklany dom w naszym Przasnyszu.
i tak biadoli? mo?na w k??ko bez ko?ca... w ko?cu to tylko taka dziura gdzien na P??nocnym Mazowaszu, ale zawsze moge powiedziec moja.
To ja moglabym powiedziec - ze nie jest to MOJE miasto.. nie urodzilam sie tu, nie mam tu rodziny "z dziada pradziada". Jestem "przylotem" - tak, tak - tacy tez tu sa Panowie! :)... Wiem, ze nie wszystko tu piekne i nie wszystko wzniosle. Ale - irytuje mnie to powszeche narzekalnictwo - i tych, ktorzy w "zapyzialosc" brna i tych, ktorzy z tej "zapyzialosci" szczesliwie sie wyrwali i z perspektywy WIELKIEGO miasta widza wiecej. Czasami mam wrazenie, ze pod plaszczykiem troski o miasteczko ukrywa sie satysfakcja, ze MNIE w tym miasteczku nie ma, a Ci co zostali to nieudacznicy - dlatego tak zle. Z pogarda mowicie o nowych inwestycjach, marginalizujecie inicjatywy, ktore sie jednak - w bolach, bo w bolach - ale rodza. Bezrobocie - Panowie - w naszym Przasnyszu wynosi niecale 13% - czyli jednak mniej niz w tzw. reszcie kraju. Jesli sie dobre rzeczy (chocby najmniejsze) dostrzega, jesli sie ludziom nie wmawia, ze zyjac w zapyzialym miasteczku niewiele da sie zrobic, jesli sie dostrzega, ze jednak cos sie zmienia... Z perspektywy kilkudziesieciu lat, w ktorych przyszlo mi tu zyc - widze, ze jednak tak... nutka optymizmu nigdy nikomu nie zaszkodzila. Cottonie do Ciebie... mam wielu znajomych, ktorzy sie stad wyrwali i maja satysfakcje, patrza na mnie z gory i dziwia sie dlaczego tu zostalam, choc doktorat na uczelni czekal i perspektywy, ze ho hej! a ja LUBIE tu byc. Mam paru znajomych, ktorzy tu zostali, bo tez chcieli. I znam tez takich, ktorzy tu z WIELKIEGO miasta przybyli i.... nie chca tam wracac.... Niebywale, prawda? Pozdrawiam
Nie napisa?em nic o WIELKIM mie?cie, to s? Twoje s?owa i uwa?am je za nadinterpretacj?. Jestem z Przasnyszem zwi?zany bardziej ni? si? wielu osobom mo?e wydawa?. Mam wra?enie, ?e traktujesz mnie troch? jak zdrajc?, kt?ry ?mie odzywa? si? na temat opuszczonej ojczy?nie. To dla mnie przykre.??
Cottonie.. jesli urazilam - przepraszam. Nawet do glowy mi nie przyszlo traktowac Cie jak zdrajce. Zdrajcy nie martwia sie o swoja, chocby daleka ojczyzne, zdrajcy dzialaja na jej szkode. Ty sie martwisz. Nie jestes zdrajca. Czasami z odleglej perspektywy widac wiecej, a czasami mniej. Czasami umykaja pewne szczegoliki, ktore moze sa zaczatkiem czegos dobrego? Bardzo tylko prosilam o to, aby oprocz - jak napisales - brzydoty, marnosci i zapyzialosci - widziec tez to, co moze - na przekor temu wszystkiemu - jest dobre. Tylko tyle i az tyle. Draznia mnie po prostu ludzie, ktorzy tylko dlatego, ze sie stad wyrwali uwazaja sie juz za wspanialszych. Ciesze sie, ze do nich nie nalezysz. Bo - powiem jeszcze raz - podoba mi sie to co piszesz i jak piszesz. Inaczej bym nie dyskutowala :)... Pozdrawiam.
Heh chodz? na zaj?cia taneczne do MDKu i jest mi tam dobrze, teraz powstaje tam kino :) co? si? nareszcie b?dzie dzia? :D A tak to tam s? naprawd? zar?biste os?bki :):) Szczegolnie Re?ka, Tomek i Wiola :) :D
Co do nauczycieli... Jak przejrzę swą klasę w liceum i wspomnę, kto został nauczycielem, to 99% (jedna osoba była dobrym uczniem, i dlatego nie 100%) to osoby systematycznie się wyciągające na koniec półrocza,nie czytające lektur,ściągające na klasówkach i przed lekcjami spisujące od innych prace domowe. Klasa humanistyczna, koniec lat 80. Teraz moje dziecko chodzi do szkoły i widzę tego pokłosie. Niestety.... My mieliśmy nauczycieli z większym etosem. Co do zarządzania to nie każdy to potrafi. Ludzie wiele lat na państwowej posadce od- do maja często kłopoty z kreatywnością, samozaparciem etc. Kiedyś, dawno temu mój kolega był dyrektorem wiejskiego domu kultury. Jęczał, że marazm, że nic nie może,że kasa. To mu rzuciłam kilka pomysłów, jak zdobyć kasę,jak rozkręcić środowisko. Popatrzył na mnie, wziął głęboki oddech i... przyznał, że właściwie to mu dobrze, że ma stałą pracę, nic nie robi,nikt niczego od niego nie chce,nie zawraca mu głowy...
Co by?cie proponowali zrobi? z Miejskim Domem Kultury w Przasnyszu?? Waszym zdaniem jest potrzebny?? Dlaczego tam si? tak ma?o dzieje? Co o tym wszystkim s?dziecie?? Jakie spotrkania powinny byc tam organizowane, imprezy itd?
Piszcie-czekam.
Iwcia odpowiedz jest prosta... jak nie ma pieni??k?w to i nie ma atrakcji.
pozatym jak ju? kto? przyjedzie to bilety odstraszaj? przeci?tnego zjadacza chleba tym bardzie jakiego? ucznia b?d? studenta.
owocowy napisa?:[cytat]jak nie ma pieni??k?w to i nie ma atrakcji.[/cytat]
to jest stara ?piewka, kt?ra prawd? omija baaaardzo okr??n? drog?. pieni?dzy jest i to bardzo du?o, trzeba tylko umie? je pozyska?.
o tym, ?e kasy brakuje m?wi? ludzie, kt?rzy nie maj? poj?cia o tym jak ?atwo jest pozyska? pieni?dze - szczeg?lnie na dzia?alno?? kulturaln?. ?atwiej jednak siedzie? i gl?dzi?, ?e nia ma pieni?dzy. skoro jeste?my biedni to bez wysi?ku raczej nam ich nie przyp?dzie. trzeba si? o nie postara?. tylko kto ma si? stara? skoro szefem mdk jest NAUCZYCIEL, kt?ry nie ma zielonego poj?cia o zarz?dzaniu instytucj? publiczn?, kt?rego szefem jest NAUCZYCIEL, kt?ry nie ma poj?cia o zarz?dzaniu jednostk? samorz?du terytorialnego. To nauczyciele, kt?rzy ca?e ?ycie pracowali na pa?stwowym etacie, czekali na wakacje i na dni wolne, pracowali 18 godzin z 40 itd, dostawali pensyjk? i kombinowali jak zarobi? na koreczkach. Oni nie maj? poj?cia co to znaczy my?le? perspektywicznie, realizpowa? strategie, zarz?dza?. umiej? za to przymusza? i rozkazywa?, doskonale czuj? si? na stanowiskach bo tytu? dyrektora lub burmistrza schlebia im i jest po?ywk? dla ich pr??no?ci i ma?o?ci.
z niewielkimi wyj?tkami, mam bardzo z?e zdanie o ludziach wykonuj?cych zaw?d nauczyciela a o tych 2 panach szczeg?lnie niepochlebne.
mo?ecie teraz oczywi?cie pisa? o tym, ?e wcale nie jest ?atwo pozyska? kas? itd., a ja na to odpowiadam - g.....o prawda! s? w przasnyszu przyk?ady projekt?w spo?eczno - kulturalnych, kt?re by?y realizowane za pieni?dze pozyskane z zewn?trz i by?y to najfajniejsze wydarzenia w mie?cie jakie pami?tam. ludziom udawa?o si? pozyskiwa? pieni?dze, robi? fajne imprezy i rozlicza? z nich.
cotton badz nauczycielem potem sie wypowiadaj, bo widac masz bardzo ma?e pojecie o zawodzie. Kazdy ma prawo do swojego zdania wi?c nie bede sie z tob? sprzecza? na ten temat
1.pieniadze pozyskac mo?na wtedy jak sie ma jaki? plan
2.wcale nie jest to takie proste, gdy? centrala ew. odpowiedni fundusz unijny tylko finansuje co? co ma szans? na utrzymanie si? przez dlu?szy czas
3.zeby uzyskac fundusze trzeba miec odpowiedni wklad wlasny
4.tu sie za toba zgodze trzeba miec checi
do?wiadcza?em przez 12 lat g?upoty przasnyskich nauczycieli i mam wyrobione zdanie na ich temat. nie musz? uczy? ?eby mie? opini? na ten temat - wystarczy, ?e by?em uczniem i znam wielu belfr?w.
nauczyciele s? w przasnyszu prawdopodobnie najliczniejsz? grup? zawodow? i wielu z nich pcha si? do samorz?du. czego mo?na wi?c po w?adzach oczekiwac skoro s? niekompetentne, nie znaj? si? na samorz?dzie, zarz?dzaniu itd. to, ?e kto? by? w szkole na tyle uczciwy, ?e nie bra? ?ap?wek za przepuszczanie z klasy do klasy nie znaczy jeszcze, ?e ma odpowiednie kompetencje do zarz?dzania miastem i powiatem.
1. ?eby cokolwiek dobrze wykona? trzeba mie? plan
2. pieni?dze mo?na pozyskiwac z funduszy ue, funduszy rz?dowych, organizacji pozarz?dowych, organizacji mi?dzynarodowych oraz ze ?r?de? prywatnych a nie tylko z ue
3. ogromna cz??? ?rodk? na dzia?alno?c spo??czno - kulturaln? przeznaczana jest na akcje jednorazowe, kt?re nie podlegaj? rygorom rachunku ekonomicznego
4. czy wym?g utrzymania przedsi?wzi?cia przez d?u?szy czas jest czym? z?ym? czy nale?y przejada? pieni?dze tak, ?eby nic z nich nie zosta?o?
ludzie, w przasnyszu udawa?y si? takie projekty wi?c nie narzekajcie tylko we?cie si? do roboty skoro wam nie pasuje to, co jest. nikomu nie jest potrzebny mdk czy szko?a ?eby co? zrobi?.
nie tylko Ty chodzi?e? do szko?y i nie tylko Ty wiesz jaka jest sytuacja w szko?ach....
mnie ciekawi to co napisa?e?, jakie plany by?y realizowane w MDKu?
nie w MDK!
by?? kiedy? w mie?cie taka grupa teatralna, kt?ra zrobi?a du?o przedstawie? za r??ne pieni?dze z zewn?trz
jest stowarzyszenie razem, kt?re zrobi?o szkolenia dla m?odzie?y ciekawe jakie? dwa lata temu
mo?na...
Dla mnie przyk?adem jest dzia?alno?? Marcina Soboci?skiego z Sajgonu kt?ry je?li chce to dochodzi do celu. Wszystkie jego filmy by?y robione za pieni?dze z zewn?tzr-nigdy od pa?stwa nic nie dosta?-chodzi? i ?ebra? po firmach. Ostatni impreza jak? zrobi? to przegl?d dla chorej dziewczynki-szacunek !!! By?am na finale przegl?du i widzia?am, ?e wk?ada w to serce. Zaprosi? kabaret z Ostro?eki, tego ch?opaka z Chorzel kt?ry wyst?powa? w Szansie na sukces. Zebra? dala Ani 4400z?.Umie zarazi? ludzi swoim pomys?em i gdybym mog?a wybierac dyrektora Mdk to stawiam na niego-wtedy w Przasnyszu by sie chocia? wi?cej dzia?o iciekawiej. To jest moje zdanie-mozecie si? z nim nie zgodzi
Przede wszystkim do Cottona:
Rzeczywi?cie, w ostatnich latach nauczyciele pe?ni? w Przasnyszu r??ne funkcje publiczne. Tylko przypominam Ci Cotton, ?e funkcje te obsadzane s? w wyniku wybor?w i to najcz??ciej powszechnych (czasami konkurs?w). Skoro ludzie wybieraj? nauczycieli, widocznie nie uwa?aj? ich za osoby niekompetentne, ?yciowych nieudacznik?w i fajt?apy. Moim zdaniem nauczyciele ca?kiem dobrze odnajduj? si? w dzisiejszej rzeczywisto?ci. S?dz?c po liczbie zajmowanych przez nich publicznych stanowisk, s? wr?cz elit? intelektualn? w Przasnyszu.
Wsp??czuj? Ci Cotton, ?e masz tak nieprzyjemne do?wiadczenia szkolne, kt?re w dodatku okre?li?y w Twojej ?wiadomo?ci negatywny stereotyp nauczyciela. Ale ?eby przez 12 lat nauki nie trafic na "prawdziwego" nauczyciela? Niesamowity pech!
Jeszcze do cottona:
A swoj? drog?, kto wed?ug Ciebie powinien sprawowac funkcje publiczne?
I gdzie s? owi "inni" wspaniali administratorzy, skoro ich nie widac?
Mnie nie przeszkadzaj? nauczyciele sprawuj?cy funkcje publiczne w mie?cie i powiecie. Uwa?am, ?e o wiele gorsze jest rozdzielanie tych funkcji z klucza partyjnego, jak to ma miejsce w obecnej Radzie Powiatu. Takie upartyjnienie w?adzy na poziomie powiat?w nie wydaje mi si? najkorzystniejszym rozwi?zaniem.
--> Per?a
Rzeczywi?cie, nauczyciele zajmuj? stanowiska w wyniku decyzji wyborc?w. Rzeczywi?cie, mo?e to oznacza?, ?e ludzie nie my?l? o nauczycielach ?le.
Przyjmujemy ustr?j demokratyczny, poniewa? jest on, jak dot?d, jedyn? szans? na bezkrwawe rozwi?zywanie spor?w dotycz?cych fundamentalnych spraw. Pami?tajmy jednak -demokracja jest ustrojem opieraj?cym si? na rozwi?zaniu si?owym. Id?c do wybor?w umawiamy si?, ?e ci, kt?rych opinia zdob?dzie wi?cej g?os?w, s? silniejsi, i ?e dla naszego wsp?lnego bezpiecze?stwa i przyjaznego wsp???ycia, nale?y podj?? tak? decyzj?, jak? zdobywcy wi?kszej ilo?ci g?os?w uwa?aj? za stosown?.
Gdyby nie to, ?e jeste?my lud?mi w miar? cywilizowanymi, wygrywa?oby si? nie wybory a bitwy. Czy bitw? wygrywa zawsze ten, kto ma racj?? Nie, wygrywa j? ten, kto ma wi?cej ?o?nierzy.
St?d: nie wa?ne, kto ma racj?, wa?ne kto ma wi?cej g?os?w. W demokjracji nie ma miejsca na wypracowanie wsp?lnego stanowiska, nie ma miejsca na kompromis. Racje maj? ci, kt?rych jest chwilowo wi?cej.
To, ?e, decyduj?ca o obsadzeniu jakiego? stanowiska wi?kszo?? nie my?li o kandydacie ?le, nie znaczy, ?e jest to s?uszna opinia. Znaczy to wy??cznie tyle, ?e wi?szo?? nie ma z?ej opinii o kandydacie a nie, ?e kandydat nie zas?uguje na z?? opini?.
Decyzja wi?kszo?ci g?osuj?cych (bo przecie? nie wi?kszo?ci uprawnionych do g?osowania) nie jest g?osem nieomylnej wyroczni. Wynik wybor?w chyba nigdy nie jest obiektywnie najlepsz? decyzj?. Wynik wybor?w jest wskazaniem tej drogi, kt?r? wi?kszo?? uwa?a za najlepsz?.
Jak wiemy z historii lud cz?sto si? myli i ulega z?udzeniom.
Po tym wywodzie na temat istoty demokracji wracam do tematu :)
Nie my?l? o nauczycielach ?le dlatego, ?e s? nauczycielami... Mam o nich z?e zdanie bo przez d?u?szy okres mojej edukacji, kt?ry sp?dzi??m w Przasnyszu, nie trafi?em na nauczyciela, kt?ry by?by rzeczywi?cie godny tego miana. Wynikiem moich do?wiadcze? z przasnyskimi belframi jest opinia, kt?r? wyrazi?em kilka post?w wy?ej. Na z?? opini? o tym ?rodowisku wp?ywa tak?e moja ocena dokona? nauczycieli w innych sferach ?ycia ni? edukacja.
Piszesz, Droga Per?o, tak:
Moim zdaniem nauczyciele ca?kiem dobrze odnajduj? si? w dzisiejszej rzeczywisto?ci.
Rzeczywi?cie, odnajduj? si? wspaniale. Trzeba przyzna? tej grupie zawodowej, ?e opanowa?a wszystkie nasze urz?dy. Czy jednak fakt, ?e zaj?li wszystkie sto?ki oznacza, ?e dobrze sprawuj? swoje obowi?zki? Gdyby tak by?o, trzeba by przyj??, ?e Przasnysz - z tak dobrymi w?adzami - r?wnie? ca?kiem dobrze odnajduje si? w nowej rzeczywisto?ci, ?e ze swoim bezrobociem i marazmem, brzydot? i nijako?ci? jest na najlepszej drodze do sukcesu.
Wszyscy dobrze wiemy, ?e tak nie jest... Za stan miasta odpowiadaj? jego w?adze. A kto w nich zasiada?
Pewnie por?wnanie, kt?rego u?yj?, mo?e wiele os?b zdenerwowa?, ale w wielu przypadkach jest z nauczycielami na stanowiskach w administracji samorz?duowej tak jak z Dyzm?. On te? ca?kiem dobrze odnalaz? si? w nowej sytuacji...
Piszesz tak?e, ?e:
S?dz?c po liczbie zajmowanych przez nich publicznych stanowisk, s? wr?cz elit? intelektualn? w Przasnyszu.
Rzeczywi?cie, je?li elit? intelektualn? stanowi? osoby posiadaj?ce wy?sze wykszta?cenie - nauczyciele stanowi? elit? intelektualn?. Jest to jednak elitarno?? wynikaj?ca raczej z og?lnie niskiego poziomu wykszta?cenia Polak?w a nie wysokiego poziomu intelektualnego nauczycieli. Na bezrybiu i rak ryba...
Na ko?cu postu dodajesz:
Ale ?eby przez 12 lat nauki nie trafic na "prawdziwego" nauczyciela? Niesamowity pech! .
Pech? My?l?, ?e to normalne nie tylko w Przasnyszu ale tak?e w ca?ym kraju.
Mimo r??nicy pogl?d?w serdecznie pozdrawiam! :)
Per?a napisa?:[cytat]Jeszcze do cottona:
A swoj? drog?, kto wed?ug Ciebie powinien sprawowac funkcje publiczne?
I gdzie s? owi "inni" wspaniali administratorzy, skoro ich nie widac?
Mnie nie przeszkadzaj? nauczyciele sprawuj?cy funkcje publiczne w mie?cie i powiecie. Uwa?am, ?e o wiele gorsze jest rozdzielanie tych funkcji z klucza partyjnego, jak to ma miejsce w obecnej Radzie Powiatu. Takie upartyjnienie w?adzy na poziomie powiat?w nie wydaje mi si? najkorzystniejszym rozwi?zaniem.
[/cytat]
Jeszcze do Per?y
Funkcje publiczne powinni sprawowa? specjali?ci - osoby posiadaj?ce wykszta?cenie z zakresu prawa, administracji, zarz?dzania, ekonomii. Dyplom magistra fil. polskiej czy matematyki nie gwarantuje najmniejszych kompetencji w dziedzinie zarz?dzania jednostk? samorz?du tertytorialnego, kt?ra powinna dzia?a? prawie tak jak prywatna firma. Powinna by? nastawiona na maksymalizacj? zadowolenia klienta - mieszka?ca i jednocze?nie na minimalizacj? ceny swoich us?ug - podatk?w i innych koszt?w sta?ych, zmiennych i alternatywnych. Szczeg?lnie te ostatnie s? bardzo wa?ne. Koszty alternatywne nazywa si? inaczej kosztami straconych szans...
Gdzie oni s?? Z pewno?ci? nie ma ich w Przasnyszu a przynajmniej nie w urz?dach. Mimo, ?e w Polsce wykszta?cono wiele tysi?cy ludzi w wymienionych wy?ej kierunkach, w przasnyskich urz?dach od wielu lat nie s? wymieniane kadry. Na stanowiskach kierowniczych nie zasiadaj? ludzie z odpowiednimi kompetencjami.
Dlacego tak si? dzieje? Odpowied? jest prosta i przykra... Wynika to z g?upoty i nieumiej?tno?ci perspektywicznego myslenia mieszka?c?w i wybieranych przez nich w?adz.
Per?o, gdyby? mia?a zbudowa? most - wybra?aby? do wykonania projektu nauczyciela biologii czy architekta zajmuj?cego si? tego typu infrastruktur?? My?l?, ?e odpowied? jest jasna.
Dlaczego to nie jest tak oczywiste w przypadku wybierania os?b do zarz?dzania miastem?
_______________________________
Nie przeszkadzaj? mi nauczyciele na stanowiskach tylko dyletanci na stanowiskach. Niestety w przypoadku samorz?du nauczyciel w i?kszo?ci przypadk? oznacza dyletanta. Moje uwagi dotycz?ce nauczycieli odwo?uj? si? wi?c do wi?kszo?ci z nich. Od regu?y s? jednak wyj?tki, o czym pami?tam i co doceniam. S? to jednak ca?y czas marginalne przypadki. Dlatego pisze o nich pod kresk?...
Pozdrawiam i czekam na kolejny g?os w tej sprawie
cotton
Witam. Od jakiegos czasu czytam Wasze posty. Czasem mo?na si? po?mia?, czasem zirytowa?, a czasem si? znudzi?. Ten temat a? tak bardzo mn? poruszy? ;), ?e postanowi?am si? w??czy?....
Sprawa MDK i jego Dyrektora... odk?d pami?tam zawsze wzbudza?a kontrowresje. Pami?tam pewne "gor?ce" lato, kiedy to "obalano" poprzednie rz?dy i wychwalano umiej?tno?ci obecnego Pana Dyrektora. Listy popieraj?ce do Rady Miasta s?a?y r??ne Wa?ne Osoby - na czele z przywo?ywanym tu ju? i podawanym za przyk?ad wspania?ej pozarz?dowej dzia?alno?ci - Stowarzyszeniem RAZEM... No i co? znowu narzekamy razem? O ile mi wiadomo kadencja obecnego dyrektora ko?czy si? - chyba - za 2 lata. B?dzie okazja, ?eby bra? udzia? w konkursie...
A co do nauczycieli? I tych "niedouczonych" mieszka?c?w Przasnysza (ups! przepraszam TEGO miasta - TEGO zapyzia?ego, szarego, nudnego... i czego tam jeszcze...)...
Cottonie .. te? wsp??uczuj?, ?e mia?e? do szko?y pod g?rk? a w szkole szczerzy?y z?by szcze?uje skorumpowane..
Wbrew pozorom - wystarczy spojrzec na Gimnazjum, ktore powolutku wyrywa si? z marazmu, zdobywa fundusze pozabud?etowe, organizuje ciekawe projekty... tam te? pracuj? nauczyciele....
Nauczyciele pisz? programy, tworz? projekty, zdobywaj? fundusze dla swoich szk??, granty na r??nego rodzaju przedsi?wzi?cia. Mo?e tylko ci, kt?rzy zasiedzieli si? w urz?dach i s? daleko od pracy w normalnej szkole tego nie potrafi??
?atwo jest sta? z boku, narzeka?, krytykowa? i patrze? z g?ry na TO zapyzia?e miasteczko.... Cottonie startowa?e? w wyborach? Je?li tak - szkoda, ?e Ci? nie wybrano - m?drze - momentami - m?wisz... Je?li nie - ?a?uj?, by? mo?e pokaza?by? nauczycielom jak si? rz?dzi... Pozdrawiam!
Stowarzyszenie Razem jest jedn? z 2 organizacji pozarz?dowych zajmuj?cych si? czynnie dzia?alno?ci? spo?eczno - kulturaln? na terenie Przasnysza. Wobec braku innych podmiot?w podejmuj?cyc tego typu dzia?ania na naszym terenie ich dzia?alno?? zdaje si?, rzeczywi?cie, wspania?a. Stowarzyszenie, niestety, przycich?o po przywo?ywanym przeze mnie projekcie. Szkoda.
Zmiana na stanowisku dyrektora MDK by?a owego lata konieczna. Jak si? jednak okaza?o, zamieni? stryjek siekierk? na ...siekierk?.
To prawda, niestety znowu narzekamy. Mam jednak nadziej?, ?e znowu razem. Analizowanie dzia?a? os?b funkcyjnych jest jedn? z metod kontroli spo?ecznej. W?adze samorz?dowe i kierownik?w podleg?ych im jednostek nale?y kontrolowa? - tak?e poprzez zwyk?e dyskutowanie i wymienianie si? opiniami na ich temat. Dobrze, ?e mo?emy wyra?a? dezaprobat? dla poczyna?, kt?re nam nie odpowiadaj?, bo kontrola spo?eczna jest tak?e narz?dziem wp?ywu na urz?dnik?w. Miejmy nadziej?, ?e niepochlebne oceny dzia?alno?ci obecnego dyrektora MDK sk?oni? go do przemy?le? i 2 lata, kt?re pozosta?y do ko?ca jego kadencji zostan? wykorzystane lepiej, ni? dwa poprzednie.
Nie mieszkam od kilku lat w Przasnyszu, ale s?ysza?em i czyta?em o projektach realizowanych w Publicznym Gimnazjum. Bardzo si? ciesz? z tego, co si? tam dzieje. Dobrze, ?e dyrektor tej szko?y dosta? si? w ostatnich wyborach do naszego samorz?du. Mam nadziej?, ?e uda mu si? przenie?? styl dzia?ania jego Rady Pedagogicznej z PG do gremium, w kt?rym b?dzie zasiada?.
Oczywi?cie, ?e w Gimnazjum pracuj? nauczyciele. Szko?a zacz??a si? jednak zmienia? razem z nastaniem nowego dyrektora. Odpowiednia postawa szefa buduje tw?rcz? atmosfer?, kt?ra przeradza si? w wymierne efekty. Osobi?cie nie wiem jakim cz?owiekiem jest pan Grabowski, ale nawet gdyby sam nie by? kreatywny, jest lepszy od poprzednika, bo nie t?amsi zapa?u i pomys?owo?ci innych. Ju? samo to jest wielk? zas?ug?.
Z tego co s?ysz? i czytam o projektach Gimnazjum nie wynika jednak aby to ca?a Rada Pedagogiczna zajmowa?a si? ich realizacj?. Czytam o pojedynczych nauczycielach. To jeszcze nadal ma?a aktywno??, zwa?ywszy na to, ?e Rada Pedagogiczna liczy tam kilkadziesi?t os?b. Gdyby tak ka?dy zrealizowa? w?asny projekt...
W szkole, do kt?rej ja chodzi?em, inicjatywa by?a zwalczana. Projekty uczni?w by?y zaw?aszczane przez nauczycieli i cz?sto nie dochodzi?o do ich realizacji lub by?y zwyczajnie psute. Promowano postaw? potulnego kretyna, kt?ry nie rozumia? problem?w, a korepetycje uwa?a? za normalno??. Tak by?o w przasnyskim LO, do kt?rego chodzi??m. Z tego, co wiem, niewiele si? do tej pory zmieni?o..
Nie napisa?em o Przasnyszu, ?e jest zapyzia?y, chocia? takie okre?lenie nie by?oby nieuzasadnione. Napisa?em o dr?cz?cym miasto bezrobociu, marazmie, brzydocie i nijako?ci. Czy myl? si? wskazuj?c na takiego jego cechy? Czy nasze miasto jest pi?kne a mieszka?cy s? aktywni?
piszesz:
Mo?e tylko ci, kt?rzy zasiedzieli si? w urz?dach i s? daleko od pracy w normalnej szkole tego nie potrafi??
Niestety przytoczony przyk?ad Gimnazjum jest wyj?tkiem i dotyczy raczej pojedynczych os?b ni? ca?ego ?rodowiska. Gdyby by?o inaczej, nauczyciele rozpoczynaj?cy dzia?alno?? czy prac? w samorz?dzie dawaliby pozytywny impuls dla rozwoju miasta. Tak si? jednak do tej pory nie dzia?o.
Nie startowa?em i nie zamierzam startowa? w wyborach samorz?dowych w Przasnyszu. Moje ?ycie potoczy?o si? takimi torami, kt?re omijaj? Przasnysz. Nie planuj? tu ?y?. Jestem jednak emocjonalnie zwi?zany z t? mie?cin? (prosz? traktowa? to okre?lenie jako zabarwione pozytywnie). Interesuj? si? jej sprawami i boli mnie to, ?e - powiedzmy szczerze - jej niewielki potencja? wynikaj?cy z warunk?w zewn?trznych (g??wnie po?o?enia) marnowany jest przez przeci?tnych lider?w.
Ciesz? si?, ?e mo?na na tym forum porozmawia? w ten spos?b jak z Per?? i Tob?, blueyes. Obydwie zdajecie si? by? zaanga?owane w to, co piszecie. Fajnie, ?e s? w Przasnyszu ludzie, kt?rzy tak do sprawy podchodz?, jak Wy.
Mam szczer? nadziej?, ?e nowe rozdanie w samorz?dach zmieni troch? kurs miasta, i ?e Przasnysz pop?ynie jednak w stron? sukcesu. Jest na to pewna szansa, kt?rej wykorzystanie oznacza? b?dzie jednak ogromny wysi?ek. Wysi?ek nie tylko dla samorz?dowc?w, ale tak?e dla mieszka?c?w, kt?rzy b?d? musili zrozumie?, ?e powodzenie miasta zale?y od ich wybor?w i od ich postaw. To mo?e by? najtrudniejszy element tej zmiany kursu...
Trzymajcie si?!
cotton chcia?by? ?eby si? zmieni?o... i ja te?, ale (zawsze jest ale) starosta zosta? wybrany ten sam i co to da?o Przasnyszowi? nicc, ja mog? powiedzie?, ?e za czas?w panowania by?ego burmistrza nic nie zauwa?y?em ciekawego, noo mo?e co rok remontowane te same ulice, co jaki? czas jak?? now? rur? wymieni? pod ulic?, znowu remont, mamy przecie? jedn? firm? zwan? po drugiej stronie obozem pracy, a fakt mamy tak?e nowy szpital gdzie du?a powierzchnia jest niu?ywana, mamy nowy s?d, nowy postreunek policji, a ludzie boj? si? chodzi? wieczorem przez osiedla, od czasu do czasu kto? zorganizuje badziewne dni naszego miasta, s?siedzi ponazekaja na miasto, w?adze... a tutaj przez osiem lat najwy?ej zmieni?o si? kilka detali estetycznych i powsta?o par? nowych sklep?w.
Ciekawe co da zmiana ludzi w samorz?dzie lokalnym skoro mentalno?? ludzi zosta?a ta sama. Sam slysza?em na w?asne uszy jak pewna pani w sklepie chwali?a si?, ze kandyduje na radn?... po co? bo tam s? "imprezy".
Szko?y nasze kochane, LO szko?a elitarna hehe ?mia? mi si? chce jak to s?ysze, jak moze co? by? elitarnego nie maj?c konkurencji.
Nauczyciele jak nauczyciele, ida do szko?y na?adowani idea?ami za jaki? czas inni ludzie. Choc i jest czesc nauczycieli w idacych z za?ozeniem dorabiania sie na koreptycjach. A przepraszam przeciez w LO to jest problem marginalny, przynajmiej w zespole z tym si? nie kryj?.
Czytajac pisama wychodzace z ratusza, nie wiem czy sie smiac czy plakac, wynika z nich, ze jestesmy najbardziej rozwijajacym sie miastem na Mazowszu... ale tylko w cyferkach. Bezrobocie jakie by?o takie i jest, urzednicy jak byli czepialscy i upierdliwi tacy pozostali.
MDK martwa instytucja jak dla mnie, duzo szumu nad rozlanym piwem, to samo tyczy sie Kina.
Odnowiono budynek tzw "erdetu" niech przyjezdni widza jakie to nasze miasto jest bogate i piekne. W koncu mamy jeden szklany dom w naszym Przasnyszu.
i tak biadoli? mo?na w k??ko bez ko?ca... w ko?cu to tylko taka dziura gdzien na P??nocnym Mazowaszu, ale zawsze moge powiedziec moja.
im wi?cej si? nad tym wszystkim zastanawiam tym mniej moje jest to miasto
To ja moglabym powiedziec - ze nie jest to MOJE miasto.. nie urodzilam sie tu, nie mam tu rodziny "z dziada pradziada". Jestem "przylotem" - tak, tak - tacy tez tu sa Panowie! :)... Wiem, ze nie wszystko tu piekne i nie wszystko wzniosle. Ale - irytuje mnie to powszeche narzekalnictwo - i tych, ktorzy w "zapyzialosc" brna i tych, ktorzy z tej "zapyzialosci" szczesliwie sie wyrwali i z perspektywy WIELKIEGO miasta widza wiecej. Czasami mam wrazenie, ze pod plaszczykiem troski o miasteczko ukrywa sie satysfakcja, ze MNIE w tym miasteczku nie ma, a Ci co zostali to nieudacznicy - dlatego tak zle.
Z pogarda mowicie o nowych inwestycjach, marginalizujecie inicjatywy, ktore sie jednak - w bolach, bo w bolach - ale rodza. Bezrobocie - Panowie - w naszym Przasnyszu wynosi niecale 13% - czyli jednak mniej niz w tzw. reszcie kraju.
Jesli sie dobre rzeczy (chocby najmniejsze) dostrzega, jesli sie ludziom nie wmawia, ze zyjac w zapyzialym miasteczku niewiele da sie zrobic, jesli sie dostrzega, ze jednak cos sie zmienia... Z perspektywy kilkudziesieciu lat, w ktorych przyszlo mi tu zyc - widze, ze jednak tak... nutka optymizmu nigdy nikomu nie zaszkodzila.
Cottonie do Ciebie... mam wielu znajomych, ktorzy sie stad wyrwali i maja satysfakcje, patrza na mnie z gory i dziwia sie dlaczego tu zostalam, choc doktorat na uczelni czekal i perspektywy, ze ho hej! a ja LUBIE tu byc. Mam paru znajomych, ktorzy tu zostali, bo tez chcieli. I znam tez takich, ktorzy tu z WIELKIEGO miasta przybyli i.... nie chca tam wracac.... Niebywale, prawda?
Pozdrawiam
Nie napisa?em nic o WIELKIM mie?cie, to s? Twoje s?owa i uwa?am je za nadinterpretacj?. Jestem z Przasnyszem zwi?zany bardziej ni? si? wielu osobom mo?e wydawa?. Mam wra?enie, ?e traktujesz mnie troch? jak zdrajc?, kt?ry ?mie odzywa? si? na temat opuszczonej ojczy?nie. To dla mnie przykre.??
Cottonie.. jesli urazilam - przepraszam. Nawet do glowy mi nie przyszlo traktowac Cie jak zdrajce. Zdrajcy nie martwia sie o swoja, chocby daleka ojczyzne, zdrajcy dzialaja na jej szkode. Ty sie martwisz. Nie jestes zdrajca. Czasami z odleglej perspektywy widac wiecej, a czasami mniej. Czasami umykaja pewne szczegoliki, ktore moze sa zaczatkiem czegos dobrego? Bardzo tylko prosilam o to, aby oprocz - jak napisales - brzydoty, marnosci i zapyzialosci - widziec tez to, co moze - na przekor temu wszystkiemu - jest dobre. Tylko tyle i az tyle.
Draznia mnie po prostu ludzie, ktorzy tylko dlatego, ze sie stad wyrwali uwazaja sie juz za wspanialszych. Ciesze sie, ze do nich nie nalezysz. Bo - powiem jeszcze raz - podoba mi sie to co piszesz i jak piszesz. Inaczej bym nie dyskutowala :)... Pozdrawiam.
Heh chodz? na zaj?cia taneczne do MDKu i jest mi tam dobrze, teraz powstaje tam kino :) co? si? nareszcie b?dzie dzia? :D A tak to tam s? naprawd? zar?biste os?bki :):) Szczegolnie Re?ka, Tomek i Wiola :) :D
No to mamy konkurs na dyrektora MDK... ci, którzy tak doskonale umieli krytykować mogą teraz sami spróbować sił
Co do nauczycieli... Jak przejrzę swą klasę w liceum i wspomnę, kto został nauczycielem, to 99% (jedna osoba była dobrym uczniem, i dlatego nie 100%) to osoby systematycznie się wyciągające na koniec półrocza,nie czytające lektur,ściągające na klasówkach i przed lekcjami spisujące od innych prace domowe. Klasa humanistyczna, koniec lat 80. Teraz moje dziecko chodzi do szkoły i widzę tego pokłosie. Niestety.... My mieliśmy nauczycieli z większym etosem.
Co do zarządzania to nie każdy to potrafi. Ludzie wiele lat na państwowej posadce od- do maja często kłopoty z kreatywnością, samozaparciem etc.
Kiedyś, dawno temu mój kolega był dyrektorem wiejskiego domu kultury. Jęczał, że marazm, że nic nie może,że kasa. To mu rzuciłam kilka pomysłów, jak zdobyć kasę,jak rozkręcić środowisko. Popatrzył na mnie, wziął głęboki oddech i... przyznał, że właściwie to mu dobrze, że ma stałą pracę, nic nie robi,nikt niczego od niego nie chce,nie zawraca mu głowy...