Kilka dni temu (w sobotę)przed Mchowem, jadąc od P-sza w kierunku Szczytna, zobaczyłam kilka martwych bocianów pod słupami. Kilka bocianów chodziło po polu.Wczoraj wracając autobusem ze Szczytna zauważyłam, że nikt nie zajął się martwymi ptakami a kilka żywych chodziło nadal po łące. Może ktoś by się tym zainteresował, bo nie wiadomo czy te żyjące bociany są na pewno zdrowe i czy są w stanie odlecieć z naszego kraju. Jak nie to może być z nimi krucho, bo zimy mogą nie przeżyć. Wiem, że sejmik bociani odbył się w tym miejscu dokładnie tydzień temu, bo siostra to widziała. Te ptaki co zostały to albo młode albo ranne, albo nie wiem co....Szkoda ptaków.Proszę, żeby ktoś się tym zainteresował.
Dobrze świadczy o autorze wątku, że dostrzegł problem. Dzisiejszy Kurier Przasnyski, poinformował, że powiatowy inspektor weterynarii, P. Jacek Pogorzelski, obiecał zająć się sprawą. Pozdrowienia dla wszystkich miłośników zwierząt.
Miejmy nadzieję, że bociany faktycznie straciły życie poprzez porażenie prądem, a nie zostały zabite przez ludzi. Również pozdrawiam miłośników zwierząt i przyrodników ;)
Dobrze świadczy o autorze wątku, że dostrzegł problem. Dzisiejszy Kurier Przasnyski, poinformował, że powiatowy inspektor weterynarii, P. Jacek Pogorzelski, obiecał zająć się sprawą. Pozdrowienia dla wszystkich miłośników zwierząt. Z informacji w Kurierze nie wynika, żeby Pan Pogorzelski miał się zająć również żywymi ptakami. Czyżby to Go nie interesowało? Czy martwe ptaki nadal leżą na polu?
Kilka dni temu (w sobotę)przed Mchowem, jadąc od P-sza w kierunku Szczytna, zobaczyłam kilka martwych bocianów pod słupami. Kilka bocianów chodziło po polu.Wczoraj wracając autobusem ze Szczytna zauważyłam, że nikt nie zajął się martwymi ptakami a kilka żywych chodziło nadal po łące. Może ktoś by się tym zainteresował, bo nie wiadomo czy te żyjące bociany są na pewno zdrowe i czy są w stanie odlecieć z naszego kraju. Jak nie to może być z nimi krucho, bo zimy mogą nie przeżyć. Wiem, że sejmik bociani odbył się w tym miejscu dokładnie tydzień temu, bo siostra to widziała. Te ptaki co zostały to albo młode albo ranne, albo nie wiem co....Szkoda ptaków.Proszę, żeby ktoś się tym zainteresował.
jak sam zauwazyles byly pod slupami. zahaczyly o druty wysokiego napiecia
Widziałeś to zgłoś!
Dobrze świadczy o autorze wątku, że dostrzegł problem. Dzisiejszy Kurier Przasnyski, poinformował, że powiatowy inspektor weterynarii, P. Jacek Pogorzelski, obiecał zająć się sprawą. Pozdrowienia dla wszystkich miłośników zwierząt.
Miejmy nadzieję, że bociany faktycznie straciły życie poprzez porażenie prądem, a nie zostały zabite przez ludzi.
Również pozdrawiam miłośników zwierząt i przyrodników ;)
Dobrze świadczy o autorze wątku, że dostrzegł problem. Dzisiejszy Kurier Przasnyski, poinformował, że powiatowy inspektor weterynarii, P. Jacek Pogorzelski, obiecał zająć się sprawą. Pozdrowienia dla wszystkich miłośników zwierząt.
Z informacji w Kurierze nie wynika, żeby Pan Pogorzelski miał się zająć również żywymi ptakami. Czyżby to Go nie interesowało?
Czy martwe ptaki nadal leżą na polu?
Martwych bocianów nie ma, pod Mchówkiem były a nie pod Mchowem ale 1 żywy nadal chodzi po polu.
Martwych bocianów nie ma, pod Mchówkiem były a nie pod Mchowem ale 1 żywy nadal chodzi po polu.