jesli nie ma sciezki rowerowej to wydaje mi sie, ze moze, bo w takim wypadku powinno sie jezdzic po ulicy. Tak samo jak za jazde po ulicy, gdzie obok znajduje sie sciezka rowerowa:)
Tak ! Chodnik jest dla pieszych tak samo przejście dla pieszych. Ile idiotów przejeżdża przez przejście i ci wjeżdża prosto przed samochód, takich policja powinna tępić bo oni tak samo są niebezpieczni tak jak pijani.
Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy: szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, - wynosi co najmniej 2 m - i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów.
Choć ja jeżdżę po chodniku, bo po prostu boję się w niektórych miejscach ulicą, to policja nie reagowała mijając mnie, ale może do czasu.
po chodniku, jeśli brak jest drogi rowerowej, można jechać tylko w sytuacji, gdy warunki pogodowe są niesprzyjające (deszcz, mgła, lód na drodze!) od niedawana obowiązuje znowelizowany kodeks drogowy, tam znajdują się właśnie takie zapisy...
To jeszcze zależy czy się jedzie jak wariat czy spacerkiem. Jeśli idzie o jazdę po przejściach to jest bardzo uciążliwa. Zejście na chwile z roweru i przeprowadzenie go może uratować nam życie i zaoszczędzić kłopotów niewinnemu kierowcy. Inny problem to jazda bez świateł. Przejeżdżając przez miasto widzę kilkanaście aut bez świateł. Lepiej kupić światła dzienne z automatem - oszczędzimy na akumulatorze, na benzynie i na mandatach. Tylko nie chińskie badziewie za 20 złotych chyba, że ktoś jest fanem szpetnego tuningu i zbierania mandatów za brak homologacji. Ostatnio na ulice wyjechało sporo dzieciaków pod krawatami i na każdym skrzyżowaniu słychać zgrzyt opon i to w wykonaniu bryk typu seicento albo tico :P.
na ścieżce rowerowej przy ul. Żwirki i Wigury rowerzyści z niej korzystający myślą ,że są "panami i władcami" nie zwracają w ogóle uwagi na pieszych, a w szczególności dzieci idących do lub ze szkoły. Ktoś powie jest chodnik , owszem jest , ale np. przy szkole na chodniku rośnie sobie drzewo i chcąc nie chcąc trzeba skorzystać ze ścieżki. A rowerzyści pędzą jak wariaci szczególnie młodzież bez wyobraźni. Mnie matkę idącą z dzieckiem do szkoły o mało taki jegomość nie rozjechał. A najlepiej się uśmiałam jak idąc chodnikiem starszy pan dzwoni swoim dzwoneczkiem przy rowerze i mówi bym zeszła mu z drogi . Myślał, że jest na ścieżce a jechał chodnikiem ha ha. Myślę, że wystarczyłoby trochę zrozumienia. Tu nie Warszawa, że musimy się śpieszyć . W Przasnyszu większość ludzi jeździ na tej trasie na działkę więc po co pośpiech
Mamuśka masz chodnik to z niego korzystaj, tak jak Tobie i innym przeszkadza rowerzysta na chodniku tak nam przeszkadza pieszy na ścieżce rowerowej!! Ale najlepiej jest napisać na kogoś a samemu pozostać bez winy. To jest Polska właśnie. Na ścieżkach rowerowych też naustawiane są znaki drogowe, że trzeba jeździć slalomem, takie właśnie jest w tym kraju budownictwo, zrobić aby było i tyle!!
Powinien dawać moherom, ch.. mnie trafia jak widze jakąś babcie albo dziadka na Żwirki i Wigury jadącego po ulicy, i tu dam przykład z piątku - jadę sobie samochodem w stronę Karwacza, babcia też jedzie w tym kierunku, oczywiście drogą, minąłem jąi skręcając 100m dalej obejrzałem się co zrobi i wtedy przejechała na drugą stronę na ten wąski chodnik ..
Ja jak mam jechać ścieżką rowerową na Żwirki i Wigury, to już wolę sobie pojechać trochę dłuższą drogą, niż omijać tych nieogarniętych pieszych, którzy nie zwracają uwagi na to, którym "pasem" się poruszają. Jeszcze można dostać parę bluzgów w prezencie.
Na takich ścieżkach rowerowych jak przy ul. Żwirki i Wigury pierwszeństwo ma zawsze pieszy. Dlatego, iż droga dla rowerów jest połączona z chodnikiem. Co innego gdy rowerzysta ma do dyspozycji wydzieloną drogę tylko dla siebie. Wtedy na dobrą sprawę z premedytacją może wjechać w pieszego (czego jednak nie polecam, szkoda zdrowia i roweru). Ewentualna interwencja policji musi zakończyć się ukaraniem pieszego, ponieważ nie powinien on znajdować się na ścieżce rowerowej. W temacie znalazło się kilka istotnych informacji. Najważniejsza to chyba taka, iż po chodniku można śmiało jeździć (uważając i ustępując pierwszeństwa pieszym oczywiście) gdy ma on minimum 2m szerokości, a ruch na jezdni odbywa się z prędkością większą niż 50km/h. Takie warunki występują jednak stosunkowo rzadko.
Inne przydatne i pełniejsze informacje: http://www.scigacz.pl http://www.mmbydgoszcz.pl/
Czy policjant może dać mandat za jazdę rowerem po chodniku ?? proszę o pomoc ?
moze
jesli nie ma wyznaczonej sciezki rowerowej to moze dac mandat do 100zl. jesli taka sciezka jest to nie moze..
chciałbym zeby tak było,bo czasami przejść nie można.
jesli nie ma sciezki rowerowej to wydaje mi sie, ze moze, bo w takim wypadku powinno sie jezdzic po ulicy. Tak samo jak za jazde po ulicy, gdzie obok znajduje sie sciezka rowerowa:)
Tak ! Chodnik jest dla pieszych tak samo przejście dla pieszych. Ile idiotów przejeżdża przez przejście i ci wjeżdża prosto przed samochód, takich policja powinna tępić bo oni tak samo są niebezpieczni tak jak pijani.
A masz mniej niż 12 lat? Pewnie nie. Wróć do szkoły karte rowerową zrobić!!
Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy: szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h,
- wynosi co najmniej 2 m
- i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów.
Choć ja jeżdżę po chodniku, bo po prostu boję się w niektórych miejscach ulicą, to policja nie reagowała mijając mnie, ale może do czasu.
po chodniku, jeśli brak jest drogi rowerowej, można jechać tylko w sytuacji, gdy warunki pogodowe są niesprzyjające (deszcz, mgła, lód na drodze!)
od niedawana obowiązuje znowelizowany kodeks drogowy, tam znajdują się właśnie takie zapisy...
A skutery i quady jeżdżące po ścieżce rowerowej? Policja ma to gdzieś, może jak kogoś rozjadą to ktoś się tym zajmie.
To jeszcze zależy czy się jedzie jak wariat czy spacerkiem. Jeśli idzie o jazdę po przejściach to jest bardzo uciążliwa. Zejście na chwile z roweru i przeprowadzenie go może uratować nam życie i zaoszczędzić kłopotów niewinnemu kierowcy.
Inny problem to jazda bez świateł. Przejeżdżając przez miasto widzę kilkanaście aut bez świateł. Lepiej kupić światła dzienne z automatem - oszczędzimy na akumulatorze, na benzynie i na mandatach. Tylko nie chińskie badziewie za 20 złotych chyba, że ktoś jest fanem szpetnego tuningu i zbierania mandatów za brak homologacji.
Ostatnio na ulice wyjechało sporo dzieciaków pod krawatami i na każdym skrzyżowaniu słychać zgrzyt opon i to w wykonaniu bryk typu seicento albo tico :P.
Tylko jadąc rowerem po chodniku i ścieżce rowerowej można jechać nie więcej niż 20km/h.
To w końcu jak bo też nie wiem piszecie różnie ? mi się wydaje że nie powinien dać
na ścieżce rowerowej przy ul. Żwirki i Wigury rowerzyści z niej korzystający myślą ,że są "panami i władcami" nie zwracają w ogóle uwagi na pieszych, a w szczególności dzieci idących do lub ze szkoły. Ktoś powie jest chodnik , owszem jest , ale np. przy szkole na chodniku rośnie sobie drzewo i chcąc nie chcąc trzeba skorzystać ze ścieżki. A rowerzyści pędzą jak wariaci szczególnie młodzież bez wyobraźni. Mnie matkę idącą z dzieckiem do szkoły o mało taki jegomość nie rozjechał. A najlepiej się uśmiałam jak idąc chodnikiem starszy pan dzwoni swoim dzwoneczkiem przy rowerze i mówi bym zeszła mu z drogi . Myślał, że jest na ścieżce a jechał chodnikiem ha ha. Myślę, że wystarczyłoby trochę zrozumienia. Tu nie Warszawa, że musimy się śpieszyć . W Przasnyszu większość ludzi jeździ na tej trasie na działkę więc po co pośpiech
Mamuśka masz chodnik to z niego korzystaj, tak jak Tobie i innym przeszkadza rowerzysta na chodniku tak nam przeszkadza pieszy na ścieżce rowerowej!! Ale najlepiej jest napisać na kogoś a samemu pozostać bez winy. To jest Polska właśnie. Na ścieżkach rowerowych też naustawiane są znaki drogowe, że trzeba jeździć slalomem, takie właśnie jest w tym kraju budownictwo, zrobić aby było i tyle!!
Powinien dawać moherom, ch.. mnie trafia jak widze jakąś babcie albo dziadka na Żwirki i Wigury jadącego po ulicy, i tu dam przykład z piątku - jadę sobie samochodem w stronę Karwacza, babcia też jedzie w tym kierunku, oczywiście drogą, minąłem jąi skręcając 100m dalej obejrzałem się co zrobi i wtedy przejechała na drugą stronę na ten wąski chodnik ..
Ja jak mam jechać ścieżką rowerową na Żwirki i Wigury, to już wolę sobie pojechać trochę dłuższą drogą, niż omijać tych nieogarniętych pieszych, którzy nie zwracają uwagi na to, którym "pasem" się poruszają. Jeszcze można dostać parę bluzgów w prezencie.
Na takich ścieżkach rowerowych jak przy ul. Żwirki i Wigury pierwszeństwo ma zawsze pieszy. Dlatego, iż droga dla rowerów jest połączona z chodnikiem. Co innego gdy rowerzysta ma do dyspozycji wydzieloną drogę tylko dla siebie. Wtedy na dobrą sprawę z premedytacją może wjechać w pieszego (czego jednak nie polecam, szkoda zdrowia i roweru). Ewentualna interwencja policji musi zakończyć się ukaraniem pieszego, ponieważ nie powinien on znajdować się na ścieżce rowerowej.
W temacie znalazło się kilka istotnych informacji. Najważniejsza to chyba taka, iż po chodniku można śmiało jeździć (uważając i ustępując pierwszeństwa pieszym oczywiście) gdy ma on minimum 2m szerokości, a ruch na jezdni odbywa się z prędkością większą niż 50km/h. Takie warunki występują jednak stosunkowo rzadko.
Inne przydatne i pełniejsze informacje:
http://www.scigacz.pl
http://www.mmbydgoszcz.pl/