W zwi?zku z przyjazdem do Przasnysza ks Isakowicza, kt?ry ca?y czas walczy o prawd? historyczn? nachodz? mnie pytania, czy jest jeszcze sens przeprowadzania lustracji w Polsce? Czy nie jest ju? za p??no i za ?miesznie? I czy faktycznie jest ona w pe?ni mo?liwa? Temat ten zaczyna mnie ju? powoli doprowadza? do pewnego zniech?cenia. Jak mo?liwe jest trzymanie "tajemnic" SB tyle czasu? Czy nie mo?na tego za?atwi? cicho, spokojnie, ale szybko? Mo?e o to w tym wszystkim chodzi aby ca?y czas jednak goni? tego kr?liczka, a nie go dogoni
Ja uwa?am, ?e jest sens lustracji nawet dzi?, ale na to trzeba raz ale porz?dnie wy?o?y? pieni?dze. Operacja ca?kowitego ujawnienia archiw?w musi kosztowa?, ale bez tego nie b?dziemy mieli do ko?ca demokracji i wolnego rynku. Wi?ksze szanse na zrobienie tego kroku ma moim zdaniem PO ni? PiS, kt?ry du?o o lustracji m?wi? natomiast nic nie zrobi?. Dlatego trzymam kciuki za PO
W zwi?zku z przyjazdem ks. Isakowicza to ju? chyba ka?dy ma pewno?? co do lustracji i nie ma nad czym dyskutowa?. Je?li podczas spotkania mo?na by?o zadawa? to chyba ju? nikt nie powinien mie? w?tpliwo?ci. By?em kiedy? na spotkaniu z tym ksi?dzem w Warszawie i ca?kiem racjonalnie przedstawi? spraw? lustracji. Od tamtej pory jestem jej umiarkowanym zwolennikiem co oznacza, ?e ten ksi?dz ma dar przekonywania. Dobrze ?e takie osoby goszcz? r?wnie? w Przasnyszu.
Powiedzmy sobie szczerze. Po 1990 roku ka?da formacja by?a ju? u w?adzy. Ka?da z nich mia?a archiwa pod kontrol?. Trzeba by? NAIWNIAKIEM, ?eby s?dzi?, ?e nie posprz?tali oni po sobie niewygodnych dla siebie dokument?w jakie by?y w archiwach. Lustracj? trzeba by?o robi? w 1990 jak Niemcy i Czesi. Dzi? mamy do czynienia z brakami w teczkach lub ze sfabrykowanymi dowodami na przeciwnik?w politycznych.
W zwi?zku z przyjazdem do Przasnysza ks Isakowicza, kt?ry ca?y czas walczy o prawd? historyczn? nachodz? mnie pytania, czy jest jeszcze sens przeprowadzania lustracji w Polsce? Czy nie jest ju? za p??no i za ?miesznie? I czy faktycznie jest ona w pe?ni mo?liwa?
Temat ten zaczyna mnie ju? powoli doprowadza? do pewnego zniech?cenia. Jak mo?liwe jest trzymanie "tajemnic" SB tyle czasu? Czy nie mo?na tego za?atwi? cicho, spokojnie, ale szybko? Mo?e o to w tym wszystkim chodzi aby ca?y czas jednak goni? tego kr?liczka, a nie go dogoni
Obawiam si? przyjacielu, ?e prawda czy te? Prawda nie jest dla niekt?rych wa?na, a wszelka krytyka musi zosta? st?umiona.
Ja uwa?am, ?e jest sens lustracji nawet dzi?, ale na to trzeba raz ale porz?dnie wy?o?y? pieni?dze. Operacja ca?kowitego ujawnienia archiw?w musi kosztowa?, ale bez tego nie b?dziemy mieli do ko?ca demokracji i wolnego rynku. Wi?ksze szanse na zrobienie tego kroku ma moim zdaniem PO ni? PiS, kt?ry du?o o lustracji m?wi? natomiast nic nie zrobi?. Dlatego trzymam kciuki za PO
W zwi?zku z przyjazdem ks. Isakowicza to ju? chyba ka?dy ma pewno?? co do lustracji i nie ma nad czym dyskutowa?. Je?li podczas spotkania mo?na by?o zadawa? to chyba ju? nikt nie powinien mie? w?tpliwo?ci. By?em kiedy? na spotkaniu z tym ksi?dzem w Warszawie i ca?kiem racjonalnie przedstawi? spraw? lustracji. Od tamtej pory jestem jej umiarkowanym zwolennikiem co oznacza, ?e ten ksi?dz ma dar przekonywania. Dobrze ?e takie osoby goszcz? r?wnie? w Przasnyszu.
Powiedzmy sobie szczerze. Po 1990 roku ka?da formacja by?a ju? u w?adzy. Ka?da z nich mia?a archiwa pod kontrol?. Trzeba by? NAIWNIAKIEM, ?eby s?dzi?, ?e nie posprz?tali oni po sobie niewygodnych dla siebie dokument?w jakie by?y w archiwach.
Lustracj? trzeba by?o robi? w 1990 jak Niemcy i Czesi. Dzi? mamy do czynienia z brakami w teczkach lub ze sfabrykowanymi dowodami na przeciwnik?w politycznych.
Mo?e czas si?gn?? do archiw?w niemieckich i rosyjskich, ale przede wszystkim otworzy? wreszcie nasze!!!