Faktycznie na ten link nie można wejśc.Widocznie Impel zablokował.Jednak wpisując w google można poczytac o oszustwach tej firmy.I takim osobnikom nas sprzedano.Wypada tylko poinformowac prokuraturę,ale nie w naszym mieście.
Od dawna w naszym szpitalu nie liczy się człowiek,najważniejsze są pieniądze.Może pora zmobilizowac się i zacząc działac aby nie dopuścic do zniewolenia nas?
Kiepskim menadżerem jest dyrekcja przasnyskiego szpitala,skoro dla ratowania sytuacji finansowej,posuwa się do zgotowania swoim wieloletnim pracownikom losu niewolniczego.Czy szpital poprawi swoją kondycje-na krzywdzie ludzkiej ?-zobaczymy.
Zbliża się dzień protestu przeciw Impelowi, firmie, która zajmuje się m.in. usługami outsourcingowymi korzystając z pracy tymczasowej.
Firma ta wyzyskuje ludzi. Jest wiele przykładów ludzi zatrudnionych przez spółkę Impel, którzy nie dostają urlopów i są zmuszani do pracy w czasie choroby. Ci pracownicy mają zwykle wciąż odnawiane umowy zlecenia – nawet jeśli na stałe pracują w Impelu. W niektórych zakładach, pracodawca daje pracownikom do podpisania zobowiązanie, iż zrzekają się praw pracowniczych. Pracodawcy twierdzą, że podpisane umowy mają charakter umów cywilnoprawnych, a nie umów o pracę.
Impel dziś jest jednym z największych prywatnych pracodawców w Polsce, zatrudniającym blisko 20 tys. osób. W ubiegłym roku IMPEL miał wzrost o ponad 19,8 proc. w stosunku do zysków rok wcześniej. Firma jest bardzo zyskowna – bo nie chcą ludziom dobrze płacić i nie pozwalają im na żadną samoorganizację.
W marcu 2006 r. w Kostrzynie nad Odrą z firmy Impel-Tom zwolniono Jacka Rosołowskiego, bo chciał założyć organizację związkową Inicjatywa Pracownicza. Rosołowski wygrał pierwszą sprawę przed sądem pracy. Sąd orzekł, że powodem zwolnienia była działalność związkowa. Zarząd zemścił się za to na trzech członkach OZZ Inicjatywa Pracownicza, pozbawiając ich pracy, bo przed sądem pracy otwarcie mówili o bezprawiu, którego zarząd dopuszcza się wobec związkowców.
Taka jest firma IMPEL. Jakie wampiry stoją za tą firmą? Zobaczmy: Józef Biegaj – współwłaściciel firmy, 108. pozycja na liście „Najbogatszych Polaków” tygodnika „Wprost” w 2005 r. Grzegorz Dzik – współwłaściciel firmy, 93. pozycja na liście „Najbogatszych Polaków”, wiceprezydent Konfederacji Pracodawców Polskich. Obecnym przewodniczącym Rady Nadzorczej jest prof. Krzysztof Obłój z Międzynarodowego Centrum Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, który wcześniej był m.in. przewodniczącym Rady Nadzorczej PZU SA. Andrzej Malinowski – członek Rady Nadzorczej Impela, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich, były poseł z listy PSL, były członek rządów Z. Messnera, T. Mazowieckiego, W. Pawlaka. Sylwester Cacek – członek Rady Nadzorczej Impela, przewodniczącego Rady Nadzorczej Dominet Banku SA (właścicielką 50,1 proc. akcji banku jest Dorota Cacek, małżonka Sylwestra.)
Sytuacja pracowników sprzątających wieluński szpital jest tragiczna. Kilkanaście salowych jest na urlopach chorobowych. Trzy z nich chcą popełnić samobójstwo. Powodem mają być perfidne metody upadlania ludzi stosowane przez firmę Impel, która obsługuje miejscowy ZOZ. Sprawa jeszcze w tym tygodniu trafi do prokuratury i wielu ważkich instytucji.
Przerwały milczenie
Kiedyś mówiono o nich salowe, teraz nadano im tytuł pracownika sprzątającego. Kiedyś były pracownicami szpitala, teraz firmy, która go obsługuje. Firmy, która w skandaliczny sposób łamie prawa pracownicze i staje się przyczynkiem wielu ludzkich tragedii. Przez wiele lat cierpiały. Były poniżane i traktowane jak "ludzie z gorszej gliny". Teraz przerwały milczenie. Są zlęknione i zdesperowane sytuacją w jakiej postawił je pracodawca, ale chcą walczyć o swoje.
Firma z "prestiżem"
Impel to grupa spółek działających na terenie całej Polski. Zatrudnia ponad 30 tys. pracowników, w tym ok. 5,5 tys. osób z orzeczonym stopniem niepełnosprawności.
Oferuje szeroki wachlarz usług. Bazuje na usługach porządkowych i ochronie mienia. Zajmuje się również dostarczaniem pożywienia do różnego rodzaju instytucji, handlem odzieżą roboczą, zarządzaniem zasobami ludzkimi i innymi usługami. Ich strategicznymi klientami są KGHM Polska Miedź S.A., Elektrociepłownie Warszawskie S.A., Kredyt Bank S.A., Bank Zachodni WBK S.A czy Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie. Jak się dowiedzieliśmy, grupa Impel jest największym holdingiem tego typu w Polsce, a jej współwłaściciele brylują na listach najbogatszych Polaków. Całą grupą spółek zarządza Impel S.A., która od 2003 roku jest spółką notowaną na giełdzie. Od tegoż samego roku szczyci się certyfikatem jakości ISO 9001:2000.
Zmuszone mieć wolę poniżenia
Sprzątające na umowę zlecenie, by dostać pracę musiały najpierw podpisać oświadczenie o skandalicznej treści: "Mam świadomość faktu, że:
1.Zawarta ze mną umowa jest umową cywilnoprawną, do której zastosowanie mają przepisy Kodeksu Cywilnego. 2.Zgodną wolą obu stron było zatrudnienie mnie właśnie w takiej formie, tj. umowy zlecenia. 3.Zawarta umowa nie rodzi żadnych skutków w zakresie uprawnień pracowniczych, wynikających ze stosunku pracy, a w szczególności: a) prawa do urlopu, b) prawa do wynagradzania za czas niezdolności do pracy, c) prawa do świadczeń z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych".
Wydawałoby się, że podpisanie takiego oświadczenia odebrało im możliwość korzystania z jakichkolwiek pracowniczych przywilejów, ale to nie jest takie pewne. Punkt pierwszy i trzeci brzmią bardziej jak przyjęcie pewnych informacji do wiadomości, a nie oświadczenie woli pracownika. Takie oświadczenie podpisane w pośpiechu, na kolanie lub kuchennym blacie miało jeden cel. Pracodawca chciał podporządkować sobie kadrę tak, aby nie dochodziła swoich praw. Kobiety, wiedząc co podpisały, nie upominały się o swoje, bo czuły się same sobie winne. – Podpisałam ten papier i myślałam, że już nie ma odwrotu – mówi jedna z pań sprzątających. - Myśli pan, że myśmy chciały to podpisać. Absolutnie nie! Ale nie miałyśmy wyjścia.. Zmusili nas do tego – mówi jedna z pracownic. – Brygadzistka stała nade mną w kuchni i kazała natychmiast podpisywać. Nawet nie pozwoliła przeczytać i oczywiście broń Boże, nie można było wpisać daty – opowiada druga.
Psychozagadka pani menadżer
W 2005 roku Impel zorganizował zebranie. Prowadziła je menadżer Iwona M., która oznajmiła, że dwie panie są do zwolnienia. Nie powiedziała jednak które, jednocześnie zaznaczając, że jeśli wszystkie zrzekłyby się części etatu to nie będzie trzeba nikogo zwalniać. Kobiety wystraszyły się i przystały na propozycję pani menadżer. Kazano im zwrócić się na piśmie z prośbą o zmniejszenie godzin pracy. Oczywiście dotyczyło to tylko tych pracownic, które nie miały grupy inwalidzkiej. Jednocześnie przewodnicząca związku zawodowego Krystyna Ch. informowała, że na mocy protokołu, który przygotują Impel przywróci pełne etaty w ciągu pół roku. Jednak nie wszscy doczekali się przywrócenia pełnego etatu.
Zaniedbanie czy zasada
O każdej zmianie warunków zatrudnienia pracownice Impelu dowiadują się z dnia na dzień, albo po fakcie. Przykładem może być przeniesienie pracowników sprzątających wieluński ZOZ z jednej spółki grupy Impel do drugiej, które miało miejsce 30 listopada. Kobiety dowiedziały się o nim dopiero 20 grudnia. Wtedy otrzymały do podpisania pismo informacyjne z wsteczną datą. Na tego typu pismach, podtykanych sprzątającym pracownicom, jak również na wszelkich umowach nie widnieją zazwyczaj żadne daty. – Nie ma daty, a jak jest to albo wsteczna, albo jakaś z kosmosu – komentuje jedna z pracownic.
Panie mają również problem z podbiciem książeczek zdrowotnych czy uzyskaniem zaświadczenia o zatrudnieniu. – Brygadzistka ciągle mówi, że nie ma pieczątki – tłumaczy Dorota Sieradzka. W październiku karta pracy Lucyny Żurek została sfałszowana. Ktoś podpisał się za nią. Kto? Nie wie tego nikt, nawet sama zainteresowana.
Figa za nadgodziny
Okazuje się, że brygadziści z Impelu są świetnie wyszkoleni przez swoich przełożonych. Wiedzą jak "trzymać za pysk" szeregowe pracownice, które raz po raz są skutecznie zastraszane i stawiane do pionu. Zaś te, które się wychylają dostają po nosie. Rejestr, na którym zaznacza się przepracowane godziny i na bazie którego wylicza się pensje jest wiecznie fałszowany. Dowodem tego może być ot choćby stosowanie ołówka i gumki, co znacznie owe fałszerstwo ułatwia. – Nie pisali nam wszystkich godzin. Wszystkie panie na umowę zlecenie były pisane ołówkiem, a potem część godzin perfidnie wymazywano gumką – opowiada jedna z byłych pracownic. Drugim dowodem na nieuczciwe traktowanie tego wewnątrzzakładowego dokumentu jest fakt, że do czasu wypłaty wiele kratek pozostawia się celowo pustych, a potem na szybko się je uzupełnia. Jakby tego było mało, każdy zakładowy świstek, zaświadczenie, lista płac, czy nawet umowa o pracę podawana jest pracownicom do podpisu bez daty. – Jak raz wpisałam datę na umowie, to brygadzistka kazała natychmiast ją potargać i przyniosła nową. Oczywiście bez daty. Musiałam podpisać – żali się jedna z pracownic.
Wcześniej wspomniany rejestr jest podstawą do wyliczenia wypłaty. Szkoda tylko, że wszystkie nadgodziny są z niego usuwane za pomocą zwykłej gumki. Grafik jest poprawiony w taki sposób, żeby nikt nie miał o nic pretensji, a o zapłacie za pracę ponad normę pracownice mogą zapomnieć. Za nadgodziny, niedziele i święta panie dostały – jak wyraziła się jedna z nich – ""figę z makiem"".
"Nie jesteśmy szmatami do podłogi"
Zdaniem kilkunastu pracowników sprzątających firma nie tylko łamie prawa pracy, ale także skutecznie zastrasza i upadla ludzi, co wielokrotnie prowadzi do długotrwałych depresji, a nawet zaburzeń psychicznych.
Panie pracujące na umowy zlecenie, w umowie mają zawarte sprzątanie i mycie okien. Robią jednak dużo więcej. Przywożą i rozdają posiłki, myją naczynia oraz termosy, wywożą brudną pościel, liczą ją, a następnie przywożą czystą. Myją i dezynfekują łóżka po chorych, a także spuszczają mocz z worków pacjentów, podają kaczki i baseny. Pracują nawet po 200 godzin w miesiącu. – Nie ma nawet czasu śniadania zjeść. Trzeba pracować na najwyższych obrotach i robić to co kiedyś pięć czy sześć salowych – mówi jedna z pań.
Zdarza się nawet, że pracownice Impelu wynoszą zwłoki. - Najpierw żeśmy zwłoki znosiły, a potem podawały obiad. Tak było – zapewnia jedna z pań. – Bez żadnych zabezpieczeń, bo nie ma nawet jednorazowych rękawiczek, ani fartucha – dodaje druga. - Jesteśmy traktowane jak szmaty do podłogi. Nie możemy ani zjeść śniadania, ani się odezwać. Straszą nas i nami pomiatają – mówi Urszula Wątor. – Nie jesteśmy szmatami do podłogi – dodają ze łzami w oczach jej koleżanki. Z relacji świadków wynika, że jednej z pań, która mając zwolnienie chorobowe chodziła do pracy, wyrwano to zwolnienie z kieszeni i kazano jej natychmiast je zniszczyć. Ta ze strachu zrobiła co kazała brygadzistka i ze spuszczoną głową dalej myła podłogę.
Po co komu książeczka zdrowia
Nowe osoby są przyjmowane niemal z marszu. Przychodzą do pracy w szpitalu bez aktualnych badań, a nawet bez książeczek zdrowia. Okazuje się, że w listopadzie 2007r. w wieluńskim szpitalu miała pracować nosicielka wirusa Hbs+, czyli zapalenia wątroby typu B. Miała ona wówczas mieć bezpośredni kontakt z pacjentami, a nawet podawać im pożywienie. Dopiero kiedy Impel dowiedział się o sytuacji miał natychmiast usunąć kobietę ze szpitala. Jak donoszą nasi informatorzy owa pani znów pracuje w szpitalu. Tym razem z podbitą książeczka lekarską i z zaświadczeniem, że jest już zdrowa. To nie jedyny przypadek pracownicy Impelu, która pracowała bez aktualnych badań. Takich przykładów jest dużo więcej. Jednym z nich jest przypadek Urszuli Wątor, która pracowała w wieluńskim szpitalu bez badań lekarskich przez osiem miesięcy. Inna z pań do dziś nie oddała wyników badań i ciągle pracuje. – Przez przypadek moje wyniki badań zostały w torebce. Nie oddałam ich do dziś. Nie upominają się. Badania są im nie potrzebne, byle zapieprzać za trzech – mówi Sieradzka.
Ekspresem do Włoszczowej
Menadżer firmy Iwona M. piątego stycznia bieżącego roku nakazała kilkunastu pracowniczkom podpisać pismo, na podstawie którego miały one od zaraz zakończyć pracę w wieluńskim szpitalu i siódmego stycznia rano stawić się do pracy w Zakładzie Opieki Zdrowotnej we Włoszczowej, położonej 125,5 km od Wielunia. Zaś nie stawienie się do pracy we Włoszczowej miało być traktowane jako nieusprawiedliwiona nieobecność , co w konsekwencji oznaczałoby uzasadnione zwolnienie. Takie traktowanie sprawy to ewidentna gierka ze strony pracodawcy. Jasne jest, że nikt o zdrowych zmysłach nie podejmie pracy za kilkaset złotych 125,5 km od miejsca zamieszkania. Tym bardziej, że nie istnieje żadne (podkreślenie własne – autor) realne połączenie komunikacyjne. Pracodawca ewidentnie chciał zmusić panie sprzątające do tego, by same zrezygnowały z pracy. W tym momencie, nie musiałby zostać zachowany ustawowy okres wypowiedzenia, a pracownice nie mogłyby wystąpić na drogę sądową. Kiedy Halina Dydyna dostała pismo o zmianie miejsca pracy na Włoszczową puściły jej nerwy. Zaczęła rzucać garnkami po całej kuchni. – Krzyczałam do tej brygadzistki i rzucałam w nią garnkami. Przeżyłam szok. Oni mnie już tak psychicznie wykończyli, że byłam gotowa ją tymi garnkami zatłuc – mówi roztrzęsiona.
Inne pracowniczki nie pokazywały tak dobitnie swojej frustracji, ale były równie zbulwersowane. – Człowiek nie wiedział gdzie oczy podziać, co z rękami zrobić. To był po prostu szok – opowiada Dorota Sieradzka. - Od wręczenia tego pisma tylko płacz i papieros za papierosem. Jak skończy mi się chorobowe to co ja zrobię? Do Włoszczowej pojadę pracować – pyta retorycznie Grażyna Sibera. O niczym nie myślę tylko o tym, żeby odebrać sobie życie – mówi drżącym głosem. Jak się okazuje nie tylko pani Grażyna ma samobójcze myśli.
- Nerwy mi wysiadły. Całą noc nie spałam. Nie byłam w stanie. Też myślałam o samobójstwie – opowiada Lucyna Żurek. - Muszę przez to wszystko iść do psychiatry. Odkąd się dowiedziałam, że mam pracować we Włoszczowej chodzą mi po głowie różne myśli. Jak oni mi nie pozwolą przejść na emeryturę to wezmę sznurek i się powieszę. Nie mam innego wyjścia – mówi Dydyna.
Paweł Gudwański, dyrektor Impelu sprawę komentuje krótko - Nic nie wiem o tym przeniesieniu. Nie mamy żadnych problemów kadrowych! Na wszystkie inne pytania odpowiada tak samo – proszę zapytać naszego rzecznika prasowego.
Firma poprzez to zamieszanie zaczęła mieć braki w kadrze. W szpitalu nie miał kto sprzątać. Kilkanaście osób niemal jednocześnie poszło na zwolnienia chorobowe.
Pierwsze skutki naszych interwencji
W sprawie przeniesienia pań do Włoszczowej rozmawialiśmy z zarządem spółki Impel. Nasza interwencja szybko przyniosła skutek. Zarząd firmy zainteresował się sprawą i błyskawicznie wycofał z absurdalnej propozycji. Jak przyznaje Katarzyna Marszałek, rzecznik prasowy grupy Impel – taka sytuacja w ogóle nie powinna zaistnieć. Po przeanalizowaniu sprawy Impel wysłał do wszystkich w ten sposób potraktowanych pisma, w których definitywnie wycofał się z propozycji przeniesienia pań do pracy we Włoszczowej i zapewnił, że po powrocie z urlopów chorobowych znajdą zatrudnienie w ich zakładzie na terenie Wielunia. Zaistniałą sytuację pani rzecznik nazywa klasycznym przeoczeniem i komentuje ją tak: - Zarząd zrobi wszystko co w jego mocy, żeby te kobiety normalnie wróciły do pracy. Obiektywnie rzecz biorąc muszę przyznać, że rozwiązanie zaproponowane paniom nie było zgodne ze zdrowym rozsądkiem.
Prócz tych wyjaśnień pani rzecznik obiecała, że odpowie pisemnie na nasze wszystkie inne zapytania w terminie siedmiu dni. Pokrzywdzone wielokrotnie zwracały się z prośbą o pomoc do Okręgowych Inspekcji Pracy. Z ich relacji wynika, że wszystkie prośby były ignorowane. Jednak po naszych telefonicznych interwencjach reakcja tych instytucji była błyskawiczna. Teraz Impel czekają wzmożone kontrole. – Sprawa będzie wyjaśniana w bieżącym tygodniu. Nasi inspektorzy przeprowadzą dogłębną kontrolę zakładu – zapewnia Ryszard Wadręga, starszy inspektor pracy z sieradzkiego oddziału Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi. Również Okręgowy Inspektorat Pracy w Kielcach obiecał w trybie pilnym zająć się ową sprawą. – Natychmiast rozpoczynamy kontrolę Impelu. Jesteśmy w ciągłym kontakcie z zainteresowanymi. Mogę panu obiecać, że nie zbagatelizujemy sprawy – mówi Barbara Kaszycka, rzecznik prasowy OIP w Kielcach.
Sprawa trafi do prokuratury i innych instytucji
Wielowątkowość tego tematu utrudnia jego dokładne przedstawienie w skrócie. Dlatego zapewniamy, że to nie ostatni artykuł w tej sprawie opublikowany na naszych łamach. Temat jest na tyle poważny, że postanowiliśmy sprawę zbadać dogłębnie i dotrzeć jak najbliżej prawdy, jak również zainteresować tematem media ogólnopolskie.
Znaczna część zarzutów stawianych pracodawcy jest niepodważalna. Są i takie, które trudno sprawdzić, a jeszcze trudniej udowodnić. Mowa tu o podejrzeniu mobbingu czy szkodliwości środków czystości stosowanych przez Impel, ale o tym w następnym numerze Kulis.
Jeszcze w tym tygodniu sprawa ma trafić do prokuratury. Prócz tego wysłaliśmy pisma z prośbą o zainteresowanie się sprawą m.in. do: Państwowej Inspekcji Pracy, Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, Rzecznika Praw Człowieka, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Kancelarii Premiera RP, Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej jak również do Powiatowego Inspektoratu Sanitarno-Epidemiologicznego. Finalizując dzisiejszą część tematu należy wspomnieć, że wieluńscy pracownicy Impelu noszą się z zamiarem utworzenia społecznego komitetu osób pokrzywdzonych przez Impel, jak również zorganizowania akcji protestacyjnej w wieluńskim szpitalu lub na ulicach miasta.
[cytat]Kiepskim menadżerem jest dyrekcja przasnyskiego szpitala,skoro dla ratowania sytuacji finansowej,posuwa się do zgotowania swoim wieloletnim pracownikom losu niewolniczego.Czy szpital poprawi swoją kondycje-na krzywdzie ludzkiej ?-zobaczymy.[/cytat]
A JAKĄ MASZ PROPOZYCJĘ????? MOŻE MASZ CIEKAWSZE WYJŚCIE BO PISAĆ I NARZEKAĆ TO KAŻDY MOŻE TYLKO CO Z TEGO???? A SZPITAL RATOWAĆ TRZEBA
Ratowac szpital? Proszę wytłumaczyc przed czym go ratowac? Zwolniono wielu pracowników,resztę personelu oddaje się oszustom.Nie liczy się,że niektórzy przepracowali dla szpitala około 30 lat.Byli z nim na dobre i na złe.Teraz wystarczy jedną decyzją oddac tych ludzi byle jakiemu chochsztaplerowi.Dyrekcja pokazała jak docenia swoich pracowników.
[cytat]Kiepskim menadżerem jest dyrekcja przasnyskiego szpitala,skoro dla ratowania sytuacji finansowej,posuwa się do zgotowania swoim wieloletnim pracownikom losu niewolniczego.Czy szpital poprawi swoją kondycje-na krzywdzie ludzkiej ?-zobaczymy.
A JAKĄ MASZ PROPOZYCJĘ????? MOŻE MASZ CIEKAWSZE WYJŚCIE BO PISAĆ I NARZEKAĆ TO KAŻDY MOŻE TYLKO CO Z TEGO???? A SZPITAL RATOWAĆ TRZEBA [/cytat]
Mam propozycję! Zostawic najmniej zarabiające i słabe kobiety w spokoju i miec czyste sumienie wobec Boga i ludzi. A jak już komuś zabierac, to silnym i bogatym...
Nadszedł czas wywieść szanownego pana dyrektora na taczce z kupą gnoju z jego piękna kokardą. A wystarczyło, aby panie się skrzyknęły i założyły spółdzielnie, kasiorę by dostały z uni i powstała by nowa firma sprzatająca. A tak frma krzak ma zarobek.
[cytat]Nadszedł czas wywieść szanownego pana dyrektora na taczce z kupą gnoju z jego piękna kokardą. A wystarczyło, aby panie się skrzyknęły i założyły spółdzielnie, kasiorę by dostały z uni i powstała by nowa firma sprzatająca. A tak frma krzak ma zarobek. [/cytat] Myślisz że ta nowa firma założona przez panie wygrała by przetarg?chyba niedokładnie czytałeś o tej firmie krzak
[cytat]Ratowac szpital? Proszę wytłumaczyc przed czym go ratowac? Zwolniono wielu pracowników,resztę personelu oddaje się oszustom.Nie liczy się,że niektórzy przepracowali dla szpitala około 30 lat.Byli z nim na dobre i na złe.Teraz wystarczy jedną decyzją oddac tych ludzi byle jakiemu chochsztaplerowi.Dyrekcja pokazała jak docenia swoich pracowników.[/cytat]
BREDZISZ DAJ PRZYKŁAD JAK RATOWAĆ SZPITAL, BO CHYBA MASZ COŚ DO POWIEDZENIA? Z NACZ ZASADY PANUJĄCE NA RYNKU? WIESZ CO TO JEST PRZYCHÓD A CO TO JEST KOSZT? WIESZ CO TO ZNACZY ZBILANSOWAĆ SIĘ? POPATRZ NA PRYWATNE FIRMY A DOCENISZ DYREKCJE SZPITALA.
[cytat]Kiepskim menadżerem jest dyrekcja przasnyskiego szpitala,skoro dla ratowania sytuacji finansowej,posuwa się do zgotowania swoim wieloletnim pracownikom losu niewolniczego.Czy szpital poprawi swoją kondycje-na krzywdzie ludzkiej ?-zobaczymy.
A JAKĄ MASZ PROPOZYCJĘ????? MOŻE MASZ CIEKAWSZE WYJŚCIE BO PISAĆ I NARZEKAĆ TO KAŻDY MOŻE TYLKO CO Z TEGO???? A SZPITAL RATOWAĆ TRZEBA
Mam propozycję! Zostawic najmniej zarabiające i słabe kobiety w spokoju i miec czyste sumienie wobec Boga i ludzi. A jak już komuś zabierac, to silnym i bogatym...[/cytat]
[cytat]Nadszedł czas wywieść szanownego pana dyrektora na taczce z kupą gnoju z jego piękna kokardą. A wystarczyło, aby panie się skrzyknęły i założyły spółdzielnie, kasiorę by dostały z uni i powstała by nowa firma sprzatająca. A tak frma krzak ma zarobek. [/cytat]
WIĘC DLACZEGO TE WSPANIAŁE PRACOWITE I ZARADNE PANIE TEGO NIE ZROBIŁY???? TYLKO CZEKAJĄ??? PYTAM NA CO??? NIECH POKAŻĄ CO POTRAFIĄ I ZACZNĄ SKŁADAĆ SPÓŁKI ITP.
to nie sztuka sprzedać ,,,,,tam ssą pieniądze dla waść panującego i na tym polega sztuka . CZY MAMY DO CZYNIENIA Z JUŻ Z UPADŁOŚCIĄ PRZASNYSZA . JEŻELI TAK TO GO OGRODZIĆ DRUTEM KOLCZASTYM , BOJĘ SIĘ TEGO . TO PRZYPOMINA MI FILM GDZIE LUDZIE BYLI POZBAWIENI GŁOSU ..
TO JAK WYGLĄDA PRZASNYSZ TO RÓWNIEŻ WINA TYCH WSPANIAŁYCH PRZASNYSZAN CO TYLKO NARZEKAJĄ NA BURMISTRZA, DYREKTORA SZPITALA , POLICJĘ , SZKOŁĘ ITD. A SAMO GÓ...O WIDZIELI I GÓ....O ZROBILI NARZEKAĆ POTRAFIĄ SPÓŁKI ZAKŁADAĆ TYLKO PYTAM GDZIE ONI SĄ CO ROBIĄ DLA TEGO MIASTA . NARZEKAJĄ TYLKO JACY TO ONI SĄ WSPANIALI, PRACOWICI , UCZYNNI . NIC NIE ROBIĄ!!!!! A I DOCENIĆ CZYJEŚ PRACY NIE POTRAFIĄ. DLA NICH BURMISTRZ CZY DYREKTOR TO TYLKO FIGURY POBIERAJĄCE KASĘ CO MIESIĄC. CI LUDZIE BUDUJĄ PRZASNYSZ I TO ONI WALCZĄ O TO MIASTO!!!!!! POKŁON TYM LUDZIOM ZA ICH TRUD I POŚWIĘCENIE.
Jakie zaszczyty dla władz i dyrekcji szpitala? Ktoś tu chyba nie myśli.Zwolniono tylu ludzi i co jeszcze za mało?Zawsze oszczędności się robi na najniższym personelu bo to najsłabsza grupa i dyrekcja liczy,że nie potrafią upomniec się o swoje prawa.Nic bardziej mylnego.Oby nie było zaskoczenia,że jednak te kobiety potrafią walczyc.
Czy to tak trudno zorientowac się ,która firma sprzątająca jest uczciwa? Przecież mamy internet.Oddano nas tej,która dała najmniejsze pieniądze,ale już o jej reputację na rynku nie pofatygowano się.
Ja tego nie rozumie jakas firma bierze swiadczac uslugi dla szpitala a dyrektor nie moze tego robic we wlasnym zakresie. Tu nie trzeba firmy Impel ja muto zorganizuje taniej i ludzie beda zadowoleni i bedzie czysto tylko trzeba sie zastanowic a nie umywac rece i placic faktury. Tu w Przasnyszu jest tylu menedzerow, ze spoko sobie z tym poradzi , tylko nikt o tym nie wiedzial.
[cytat]TO JAK WYGLĄDA PRZASNYSZ TO RÓWNIEŻ WINA TYCH WSPANIAŁYCH PRZASNYSZAN CO TYLKO NARZEKAJĄ NA BURMISTRZA, DYREKTORA SZPITALA , POLICJĘ , SZKOŁĘ ITD. A SAMO GÓ...O WIDZIELI I GÓ....O ZROBILI NARZEKAĆ POTRAFIĄ SPÓŁKI ZAKŁADAĆ TYLKO PYTAM GDZIE ONI SĄ CO ROBIĄ DLA TEGO MIASTA . NARZEKAJĄ TYLKO JACY TO ONI SĄ WSPANIALI, PRACOWICI , UCZYNNI . NIC NIE ROBIĄ!!!!! A I DOCENIĆ CZYJEŚ PRACY NIE POTRAFIĄ. DLA NICH BURMISTRZ CZY DYREKTOR TO TYLKO FIGURY POBIERAJĄCE KASĘ CO MIESIĄC. CI LUDZIE BUDUJĄ PRZASNYSZ I TO ONI WALCZĄ O TO MIASTO!!!!!! POKŁON TYM LUDZIOM ZA ICH TRUD I POŚWIĘCENIE. [/cytat] Często my wybieramy tych "włodarzy ,i ze wspólnej kiesy biorą wynagrodzenie-jeszcze by nic nie robili.? Kim ty k...a jesteś.? Daj sobie premie,jak uda ci sie zgnoić ludzi.
[cytat]TO JAK WYGLĄDA PRZASNYSZ TO RÓWNIEŻ WINA TYCH WSPANIAŁYCH PRZASNYSZAN CO TYLKO NARZEKAJĄ NA BURMISTRZA, DYREKTORA SZPITALA , POLICJĘ , SZKOŁĘ ITD. A SAMO GÓ...O WIDZIELI I GÓ....O ZROBILI NARZEKAĆ POTRAFIĄ SPÓŁKI ZAKŁADAĆ TYLKO PYTAM GDZIE ONI SĄ CO ROBIĄ DLA TEGO MIASTA . NARZEKAJĄ TYLKO JACY TO ONI SĄ WSPANIALI, PRACOWICI , UCZYNNI . NIC NIE ROBIĄ!!!!! A I DOCENIĆ CZYJEŚ PRACY NIE POTRAFIĄ. DLA NICH BURMISTRZ CZY DYREKTOR TO TYLKO FIGURY POBIERAJĄCE KASĘ CO MIESIĄC. CI LUDZIE BUDUJĄ PRZASNYSZ I TO ONI WALCZĄ O TO MIASTO!!!!!! POKŁON TYM LUDZIOM ZA ICH TRUD I POŚWIĘCENIE. [/cytat]
[cytat]Jakie zaszczyty dla władz i dyrekcji szpitala? Ktoś tu chyba nie myśli.Zwolniono tylu ludzi i co jeszcze za mało?Zawsze oszczędności się robi na najniższym personelu bo to najsłabsza grupa i dyrekcja liczy,że nie potrafią upomniec się o swoje prawa.Nic bardziej mylnego.Oby nie było zaskoczenia,że jednak te kobiety potrafią walczyc.[/cytat]
POCZYTAJ HISTORIĘ PRZASNYSZA, ZAPYTAJ JAK POWSTAWAŁ SZPITAL W JAKICH CIĘŻKICH CZASACH A NIE BĘDZIESZ PYTAŁ ZA CO MASZ DZIĘKOWAĆ DYREKCJI SZPITALA.
[cytat]TO JAK WYGLĄDA PRZASNYSZ TO RÓWNIEŻ WINA TYCH WSPANIAŁYCH PRZASNYSZAN CO TYLKO NARZEKAJĄ NA BURMISTRZA, DYREKTORA SZPITALA , POLICJĘ , SZKOŁĘ ITD. A SAMO GÓ...O WIDZIELI I GÓ....O ZROBILI NARZEKAĆ POTRAFIĄ SPÓŁKI ZAKŁADAĆ TYLKO PYTAM GDZIE ONI SĄ CO ROBIĄ DLA TEGO MIASTA . NARZEKAJĄ TYLKO JACY TO ONI SĄ WSPANIALI, PRACOWICI , UCZYNNI . NIC NIE ROBIĄ!!!!! A I DOCENIĆ CZYJEŚ PRACY NIE POTRAFIĄ. DLA NICH BURMISTRZ CZY DYREKTOR TO TYLKO FIGURY POBIERAJĄCE KASĘ CO MIESIĄC. CI LUDZIE BUDUJĄ PRZASNYSZ I TO ONI WALCZĄ O TO MIASTO!!!!!! POKŁON TYM LUDZIOM ZA ICH TRUD I POŚWIĘCENIE. Często my wybieramy tych "włodarzy ,i ze wspólnej kiesy biorą wynagrodzenie-jeszcze by nic nie robili.? Kim ty k...a jesteś.? Daj sobie premie,jak uda ci sie zgnoić ludzi.[/cytat]
A TY TO CO HARYTATYWNIE PRACUJESZ, CZY KASĘ BIERZESZ? A MOŻE SIEDZISZ I PIERDZISZ W STOŁEK I NARZEKASZ
[cytat]Ja tego nie rozumie jakas firma bierze swiadczac uslugi dla szpitala a dyrektor nie moze tego robic we wlasnym zakresie. Tu nie trzeba firmy Impel ja muto zorganizuje taniej i ludzie beda zadowoleni i bedzie czysto tylko trzeba sie zastanowic a nie umywac rece i placic faktury. Tu w Przasnyszu jest tylu menedzerow, ze spoko sobie z tym poradzi , tylko nikt o tym nie wiedzial.[/cytat]
BYŁ OGŁOSZONY PRZETARG NA USŁUGI SPRZĄTANIA I CO ZNÓW NIC? TRZEBA BYŁO SIĘ ZGŁOSIĆ I DZIAŁAĆ
[cytat]Ja tego nie rozumie jakas firma bierze swiadczac uslugi dla szpitala a dyrektor nie moze tego robic we wlasnym zakresie. Tu nie trzeba firmy Impel ja muto zorganizuje taniej i ludzie beda zadowoleni i bedzie czysto tylko trzeba sie zastanowic a nie umywac rece i placic faktury. Tu w Przasnyszu jest tylu menedzerow, ze spoko sobie z tym poradzi , tylko nikt o tym nie wiedzial.[/cytat]
NIKT NIE WIEDZIAŁ???? ŚMIECHU WARTE CAŁY INTERNET SIĘ OD TEGO GOTOWAŁ, 99%SPOŁECZEŃSTWA NARZEKAŁO A TU PROSZĘ "NIKT NIE WIEDZIAŁ"
NAGŁOŚNIĆ SPRAWĘ W TELEWIZJI W PROGRAMIE PANI JAWOROWICZ!!!!! NA CO CZEKAJĄ POKRZYWDZONE OSOBY? PISZĄC NA TYM FORUM NIC SIĘ NIE WSKÓRA. DO DZIAŁANIA DROGIE, POKRZYWDZONE PANIE.
Co tyczy się nagród jakie dyrekcja dostaje od starostwa to napiszę tylko,że zastanawia mnie za co te nagrody? Skoro dyrekcja doprowadziła podobno szpital do bankructwa,że musiała zwalniac i dalej szukac oszczędności nagradza się ją za to wysokimi nagrodami.Przecież to się nie mieści w głowie.Ktoś tu napisał aby poiwiadomi o tym media ogólnokrajowe i ma rację.Masa emerytów siedzi na stołkach w szpitalu a zwolniono młode pracownice.
[cytat]Co tyczy się nagród jakie dyrekcja dostaje od starostwa to napiszę tylko,że zastanawia mnie za co te nagrody? Skoro dyrekcja doprowadziła podobno szpital do bankructwa,że musiała zwalniac i dalej szukac oszczędności nagradza się ją za to wysokimi nagrodami.Przecież to się nie mieści w głowie.Ktoś tu napisał aby poiwiadomi o tym media ogólnokrajowe i ma rację.Masa emerytów siedzi na stołkach w szpitalu a zwolniono młode pracownice.[/cytat]
PODAJ KWOTY I DATY OTRZYMANIA, A NIE RZUCASZ SŁOWA NA WIATR
Ktoś zawzięcie broni dyrekcji.Zapewne to osoba,której nie dotyczą problemy zwolnienia bądz przejścia do złodziejskiego Impelu.Ma ciepl stołek więc broni aby go nie stracic.Zyczę aby znalazła się w sytuaci w jakiej jest obecnie niższy personel szpitala.Zobaczymy czy będzie miała to samo zdanie?
[cytat]Ktoś zawzięcie broni dyrekcji.Zapewne to osoba,której nie dotyczą problemy zwolnienia bądz przejścia do złodziejskiego Impelu.Ma ciepl stołek więc broni aby go nie stracic.Zyczę aby znalazła się w sytuaci w jakiej jest obecnie niższy personel szpitala.Zobaczymy czy będzie miała to samo zdanie? [/cytat]
Wyjazd konduktu pogrzebowego z kaplicy przyszpitalnej a dokładnie walka każdego kierowcy samochodu z bramkami to skandal,groteska i kpina z ostatniej drogi zmarłego.Brawo szanowna dyrekcjo-każdy grosik na wagę złota.
[cytat]Wyjazd konduktu pogrzebowego z kaplicy przyszpitalnej a dokładnie walka każdego kierowcy samochodu z bramkami to skandal,groteska i kpina z ostatniej drogi zmarłego.Brawo szanowna dyrekcjo-każdy grosik na wagę złota.[/cytat]
to prawda w tak ciężkiej sytuacji każdy grosz na wagę złota
http://cia.media.pl/niewolnice_ze_szpita lnej_izby Poczytajcie komu nasza kochana dyrekcja sprzedała swoje pracownice.
Nie można wejść.
Więc wejdz w google i wpisz Impel firma sprzątająca.Są tam wszystkie informacje na temat tej firmy.
http://cia.media.pl/impel_praca_niczego_ nie_warta
Faktycznie na ten link nie można wejśc.Widocznie Impel zablokował.Jednak wpisując w google można poczytac o oszustwach tej firmy.I takim osobnikom nas sprzedano.Wypada tylko poinformowac prokuraturę,ale nie w naszym mieście.
[cytat]Nie można wejść.[/cytat]
spkojnie,link dziala-po skopiowaniu i wklejeniu do przegladarki trzeba usunać jedna przerwe miedzy literami
Proszę bardzo! Co dyrektor naszego przasnyskiego szpitala zafunduje ludziom!!! Bravo!
Od dawna w naszym szpitalu nie liczy się człowiek,najważniejsze są pieniądze.Może pora zmobilizowac się i zacząc działac aby nie dopuścic do zniewolenia nas?
Kiepskim menadżerem jest dyrekcja przasnyskiego szpitala,skoro dla ratowania sytuacji finansowej,posuwa się do zgotowania swoim wieloletnim pracownikom losu niewolniczego.Czy szpital poprawi swoją kondycje-na krzywdzie ludzkiej ?-zobaczymy.
Zbliża się dzień protestu przeciw Impelowi, firmie, która zajmuje się m.in. usługami outsourcingowymi korzystając z pracy tymczasowej.
Firma ta wyzyskuje ludzi. Jest wiele przykładów ludzi zatrudnionych przez spółkę Impel, którzy nie dostają urlopów i są zmuszani do pracy w czasie choroby. Ci pracownicy mają zwykle wciąż odnawiane umowy zlecenia – nawet jeśli na stałe pracują w Impelu. W niektórych zakładach, pracodawca daje pracownikom do podpisania zobowiązanie, iż zrzekają się praw pracowniczych. Pracodawcy twierdzą, że podpisane umowy mają charakter umów cywilnoprawnych, a nie umów o pracę.
Impel dziś jest jednym z największych prywatnych pracodawców w Polsce, zatrudniającym blisko 20 tys. osób. W ubiegłym roku IMPEL miał wzrost o ponad 19,8 proc. w stosunku do zysków rok wcześniej. Firma jest bardzo zyskowna – bo nie chcą ludziom dobrze płacić i nie pozwalają im na żadną samoorganizację.
W marcu 2006 r. w Kostrzynie nad Odrą z firmy Impel-Tom zwolniono Jacka Rosołowskiego, bo chciał założyć organizację związkową Inicjatywa Pracownicza. Rosołowski wygrał pierwszą sprawę przed sądem pracy. Sąd orzekł, że powodem zwolnienia była działalność związkowa. Zarząd zemścił się za to na trzech członkach OZZ Inicjatywa Pracownicza, pozbawiając ich pracy, bo przed sądem pracy otwarcie mówili o bezprawiu, którego zarząd dopuszcza się wobec związkowców.
Taka jest firma IMPEL. Jakie wampiry stoją za tą firmą? Zobaczmy:
Józef Biegaj – współwłaściciel firmy, 108. pozycja na liście „Najbogatszych Polaków” tygodnika „Wprost” w 2005 r.
Grzegorz Dzik – współwłaściciel firmy, 93. pozycja na liście „Najbogatszych Polaków”, wiceprezydent Konfederacji Pracodawców Polskich.
Obecnym przewodniczącym Rady Nadzorczej jest prof. Krzysztof Obłój z Międzynarodowego Centrum Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, który wcześniej był m.in. przewodniczącym Rady Nadzorczej PZU SA.
Andrzej Malinowski – członek Rady Nadzorczej Impela, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich, były poseł z listy PSL, były członek rządów Z. Messnera, T. Mazowieckiego, W. Pawlaka.
Sylwester Cacek – członek Rady Nadzorczej Impela, przewodniczącego Rady Nadzorczej Dominet Banku SA (właścicielką 50,1 proc. akcji banku jest Dorota Cacek, małżonka Sylwestra.)
Sytuacja pracowników sprzątających wieluński szpital jest tragiczna. Kilkanaście salowych jest na urlopach chorobowych. Trzy z nich chcą popełnić samobójstwo. Powodem mają być perfidne metody upadlania ludzi stosowane przez firmę Impel, która obsługuje miejscowy ZOZ. Sprawa jeszcze w tym tygodniu trafi do prokuratury i wielu ważkich instytucji.
Przerwały milczenie
Kiedyś mówiono o nich salowe, teraz nadano im tytuł pracownika sprzątającego. Kiedyś były pracownicami szpitala, teraz firmy, która go obsługuje. Firmy, która w skandaliczny sposób łamie prawa pracownicze i staje się przyczynkiem wielu ludzkich tragedii. Przez wiele lat cierpiały. Były poniżane i traktowane jak "ludzie z gorszej gliny". Teraz przerwały milczenie. Są zlęknione i zdesperowane sytuacją w jakiej postawił je pracodawca, ale chcą walczyć o swoje.
Firma z "prestiżem"
Impel to grupa spółek działających na terenie całej Polski. Zatrudnia ponad 30 tys. pracowników, w tym ok. 5,5 tys. osób z orzeczonym stopniem niepełnosprawności.
Oferuje szeroki wachlarz usług. Bazuje na usługach porządkowych i ochronie mienia. Zajmuje się również dostarczaniem pożywienia do różnego rodzaju instytucji, handlem odzieżą roboczą, zarządzaniem zasobami ludzkimi i innymi usługami.
Ich strategicznymi klientami są KGHM Polska Miedź S.A., Elektrociepłownie Warszawskie S.A., Kredyt Bank S.A., Bank Zachodni WBK S.A czy Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie. Jak się dowiedzieliśmy, grupa Impel jest największym holdingiem tego typu w Polsce, a jej współwłaściciele brylują na listach najbogatszych Polaków. Całą grupą spółek zarządza Impel S.A., która od 2003 roku jest spółką notowaną na giełdzie. Od tegoż samego roku szczyci się certyfikatem jakości ISO 9001:2000.
Zmuszone mieć wolę poniżenia
Sprzątające na umowę zlecenie, by dostać pracę musiały najpierw podpisać oświadczenie o skandalicznej treści: "Mam świadomość faktu, że:
1.Zawarta ze mną umowa jest umową cywilnoprawną, do której zastosowanie mają przepisy Kodeksu Cywilnego. 2.Zgodną wolą obu stron było zatrudnienie mnie właśnie w takiej formie, tj. umowy zlecenia. 3.Zawarta umowa nie rodzi żadnych skutków w zakresie uprawnień pracowniczych, wynikających ze stosunku pracy, a w szczególności: a) prawa do urlopu, b) prawa do wynagradzania za czas niezdolności do pracy, c) prawa do świadczeń z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych".
Wydawałoby się, że podpisanie takiego oświadczenia odebrało im możliwość korzystania z jakichkolwiek pracowniczych przywilejów, ale to nie jest takie pewne. Punkt pierwszy i trzeci brzmią bardziej jak przyjęcie pewnych informacji do wiadomości, a nie oświadczenie woli pracownika. Takie oświadczenie podpisane w pośpiechu, na kolanie lub kuchennym blacie miało jeden cel. Pracodawca chciał podporządkować sobie kadrę tak, aby nie dochodziła swoich praw. Kobiety, wiedząc co podpisały, nie upominały się o swoje, bo czuły się same sobie winne. – Podpisałam ten papier i myślałam, że już nie ma odwrotu – mówi jedna z pań sprzątających.
- Myśli pan, że myśmy chciały to podpisać. Absolutnie nie! Ale nie miałyśmy wyjścia.. Zmusili nas do tego – mówi jedna z pracownic. – Brygadzistka stała nade mną w kuchni i kazała natychmiast podpisywać. Nawet nie pozwoliła przeczytać i oczywiście broń Boże, nie można było wpisać daty – opowiada druga.
Psychozagadka pani menadżer
W 2005 roku Impel zorganizował zebranie. Prowadziła je menadżer Iwona M., która oznajmiła, że dwie panie są do zwolnienia. Nie powiedziała jednak które, jednocześnie zaznaczając, że jeśli wszystkie zrzekłyby się części etatu to nie będzie trzeba nikogo zwalniać. Kobiety wystraszyły się i przystały na propozycję pani menadżer. Kazano im zwrócić się na piśmie z prośbą o zmniejszenie godzin pracy. Oczywiście dotyczyło to tylko tych pracownic, które nie miały grupy inwalidzkiej. Jednocześnie przewodnicząca związku zawodowego Krystyna Ch. informowała, że na mocy protokołu, który przygotują Impel przywróci pełne etaty w ciągu pół roku. Jednak nie wszscy doczekali się przywrócenia pełnego etatu.
Zaniedbanie czy zasada
O każdej zmianie warunków zatrudnienia pracownice Impelu dowiadują się z dnia na dzień, albo po fakcie. Przykładem może być przeniesienie pracowników sprzątających wieluński ZOZ z jednej spółki grupy Impel do drugiej, które miało miejsce 30 listopada. Kobiety dowiedziały się o nim dopiero 20 grudnia. Wtedy otrzymały do podpisania pismo informacyjne z wsteczną datą.
Na tego typu pismach, podtykanych sprzątającym pracownicom, jak również na wszelkich umowach nie widnieją zazwyczaj żadne daty. – Nie ma daty, a jak jest to albo wsteczna, albo jakaś z kosmosu – komentuje jedna z pracownic.
Panie mają również problem z podbiciem książeczek zdrowotnych czy uzyskaniem zaświadczenia o zatrudnieniu. – Brygadzistka ciągle mówi, że nie ma pieczątki – tłumaczy Dorota Sieradzka.
W październiku karta pracy Lucyny Żurek została sfałszowana. Ktoś podpisał się za nią. Kto? Nie wie tego nikt, nawet sama zainteresowana.
Figa za nadgodziny
Okazuje się, że brygadziści z Impelu są świetnie wyszkoleni przez swoich przełożonych. Wiedzą jak "trzymać za pysk" szeregowe pracownice, które raz po raz są skutecznie zastraszane i stawiane do pionu. Zaś te, które się wychylają dostają po nosie. Rejestr, na którym zaznacza się przepracowane godziny i na bazie którego wylicza się pensje jest wiecznie fałszowany. Dowodem tego może być ot choćby stosowanie ołówka i gumki, co znacznie owe fałszerstwo ułatwia. – Nie pisali nam wszystkich godzin. Wszystkie panie na umowę zlecenie były pisane ołówkiem, a potem część godzin perfidnie wymazywano gumką – opowiada jedna z byłych pracownic. Drugim dowodem na nieuczciwe traktowanie tego wewnątrzzakładowego dokumentu jest fakt, że do czasu wypłaty wiele kratek pozostawia się celowo pustych, a potem na szybko się je uzupełnia. Jakby tego było mało, każdy zakładowy świstek, zaświadczenie, lista płac, czy nawet umowa o pracę podawana jest pracownicom do podpisu bez daty. – Jak raz wpisałam datę na umowie, to brygadzistka kazała natychmiast ją potargać i przyniosła nową. Oczywiście bez daty. Musiałam podpisać – żali się jedna z pracownic.
Wcześniej wspomniany rejestr jest podstawą do wyliczenia wypłaty. Szkoda tylko, że wszystkie nadgodziny są z niego usuwane za pomocą zwykłej gumki. Grafik jest poprawiony w taki sposób, żeby nikt nie miał o nic pretensji, a o zapłacie za pracę ponad normę pracownice mogą zapomnieć. Za nadgodziny, niedziele i święta panie dostały – jak wyraziła się jedna z nich – ""figę z makiem"".
"Nie jesteśmy szmatami do podłogi"
Zdaniem kilkunastu pracowników sprzątających firma nie tylko łamie prawa pracy, ale także skutecznie zastrasza i upadla ludzi, co wielokrotnie prowadzi do długotrwałych depresji, a nawet zaburzeń psychicznych.
Panie pracujące na umowy zlecenie, w umowie mają zawarte sprzątanie i mycie okien. Robią jednak dużo więcej. Przywożą i rozdają posiłki, myją naczynia oraz termosy, wywożą brudną pościel, liczą ją, a następnie przywożą czystą. Myją i dezynfekują łóżka po chorych, a także spuszczają mocz z worków pacjentów, podają kaczki i baseny. Pracują nawet po 200 godzin w miesiącu. – Nie ma nawet czasu śniadania zjeść. Trzeba pracować na najwyższych obrotach i robić to co kiedyś pięć czy sześć salowych – mówi jedna z pań.
Zdarza się nawet, że pracownice Impelu wynoszą zwłoki. - Najpierw żeśmy zwłoki znosiły, a potem podawały obiad. Tak było – zapewnia jedna z pań. – Bez żadnych zabezpieczeń, bo nie ma nawet jednorazowych rękawiczek, ani fartucha – dodaje druga. - Jesteśmy traktowane jak szmaty do podłogi. Nie możemy ani zjeść śniadania, ani się odezwać. Straszą nas i nami pomiatają – mówi Urszula Wątor. – Nie jesteśmy szmatami do podłogi – dodają ze łzami w oczach jej koleżanki. Z relacji świadków wynika, że jednej z pań, która mając zwolnienie chorobowe chodziła do pracy, wyrwano to zwolnienie z kieszeni i kazano jej natychmiast je zniszczyć. Ta ze strachu zrobiła co kazała brygadzistka i ze spuszczoną głową dalej myła podłogę.
Po co komu książeczka zdrowia
Nowe osoby są przyjmowane niemal z marszu. Przychodzą do pracy w szpitalu bez aktualnych badań, a nawet bez książeczek zdrowia. Okazuje się, że w listopadzie 2007r. w wieluńskim szpitalu miała pracować nosicielka wirusa Hbs+, czyli zapalenia wątroby typu B. Miała ona wówczas mieć bezpośredni kontakt z pacjentami, a nawet podawać im pożywienie. Dopiero kiedy Impel dowiedział się o sytuacji miał natychmiast usunąć kobietę ze szpitala. Jak donoszą nasi informatorzy owa pani znów pracuje w szpitalu. Tym razem z podbitą książeczka lekarską i z zaświadczeniem, że jest już zdrowa. To nie jedyny przypadek pracownicy Impelu, która pracowała bez aktualnych badań. Takich przykładów jest dużo więcej. Jednym z nich jest przypadek Urszuli Wątor, która pracowała w wieluńskim szpitalu bez badań lekarskich przez osiem miesięcy. Inna z pań do dziś nie oddała wyników badań i ciągle pracuje. – Przez przypadek moje wyniki badań zostały w torebce. Nie oddałam ich do dziś. Nie upominają się. Badania są im nie potrzebne, byle zapieprzać za trzech – mówi Sieradzka.
Ekspresem do Włoszczowej
Menadżer firmy Iwona M. piątego stycznia bieżącego roku nakazała kilkunastu pracowniczkom podpisać pismo, na podstawie którego miały one od zaraz zakończyć pracę w wieluńskim szpitalu i siódmego stycznia rano stawić się do pracy w Zakładzie Opieki Zdrowotnej we Włoszczowej, położonej 125,5 km od Wielunia. Zaś nie stawienie się do pracy we Włoszczowej miało być traktowane jako nieusprawiedliwiona nieobecność , co w konsekwencji oznaczałoby uzasadnione zwolnienie. Takie traktowanie sprawy to ewidentna gierka ze strony pracodawcy. Jasne jest, że nikt o zdrowych zmysłach nie podejmie pracy za kilkaset złotych 125,5 km od miejsca zamieszkania. Tym bardziej, że nie istnieje żadne (podkreślenie własne – autor) realne połączenie komunikacyjne. Pracodawca ewidentnie chciał zmusić panie sprzątające do tego, by same zrezygnowały z pracy. W tym momencie, nie musiałby zostać zachowany ustawowy okres wypowiedzenia, a pracownice nie mogłyby wystąpić na drogę sądową.
Kiedy Halina Dydyna dostała pismo o zmianie miejsca pracy na Włoszczową puściły jej nerwy. Zaczęła rzucać garnkami po całej kuchni. – Krzyczałam do tej brygadzistki i rzucałam w nią garnkami. Przeżyłam szok. Oni mnie już tak psychicznie wykończyli, że byłam gotowa ją tymi garnkami zatłuc – mówi roztrzęsiona.
Inne pracowniczki nie pokazywały tak dobitnie swojej frustracji, ale były równie zbulwersowane. – Człowiek nie wiedział gdzie oczy podziać, co z rękami zrobić. To był po prostu szok – opowiada Dorota Sieradzka.
- Od wręczenia tego pisma tylko płacz i papieros za papierosem. Jak skończy mi się chorobowe to co ja zrobię? Do Włoszczowej pojadę pracować – pyta retorycznie Grażyna Sibera. O niczym nie myślę tylko o tym, żeby odebrać sobie życie – mówi drżącym głosem. Jak się okazuje nie tylko pani Grażyna ma samobójcze myśli.
- Nerwy mi wysiadły. Całą noc nie spałam. Nie byłam w stanie. Też myślałam o samobójstwie – opowiada Lucyna Żurek. - Muszę przez to wszystko iść do psychiatry. Odkąd się dowiedziałam, że mam pracować we Włoszczowej chodzą mi po głowie różne myśli. Jak oni mi nie pozwolą przejść na emeryturę to wezmę sznurek i się powieszę. Nie mam innego wyjścia – mówi Dydyna.
Paweł Gudwański, dyrektor Impelu sprawę komentuje krótko - Nic nie wiem o tym przeniesieniu. Nie mamy żadnych problemów kadrowych! Na wszystkie inne pytania odpowiada tak samo – proszę zapytać naszego rzecznika prasowego.
Firma poprzez to zamieszanie zaczęła mieć braki w kadrze. W szpitalu nie miał kto sprzątać. Kilkanaście osób niemal jednocześnie poszło na zwolnienia chorobowe.
Pierwsze skutki naszych interwencji
W sprawie przeniesienia pań do Włoszczowej rozmawialiśmy z zarządem spółki Impel. Nasza interwencja szybko przyniosła skutek. Zarząd firmy zainteresował się sprawą i błyskawicznie wycofał z absurdalnej propozycji. Jak przyznaje Katarzyna Marszałek, rzecznik prasowy grupy Impel – taka sytuacja w ogóle nie powinna zaistnieć. Po przeanalizowaniu sprawy Impel wysłał do wszystkich w ten sposób potraktowanych pisma, w których definitywnie wycofał się z propozycji przeniesienia pań do pracy we Włoszczowej i zapewnił, że po powrocie z urlopów chorobowych znajdą zatrudnienie w ich zakładzie na terenie Wielunia. Zaistniałą sytuację pani rzecznik nazywa klasycznym przeoczeniem i komentuje ją tak: - Zarząd zrobi wszystko co w jego mocy, żeby te kobiety normalnie wróciły do pracy. Obiektywnie rzecz biorąc muszę przyznać, że rozwiązanie zaproponowane paniom nie było zgodne ze zdrowym rozsądkiem.
Prócz tych wyjaśnień pani rzecznik obiecała, że odpowie pisemnie na nasze wszystkie inne zapytania w terminie siedmiu dni.
Pokrzywdzone wielokrotnie zwracały się z prośbą o pomoc do Okręgowych Inspekcji Pracy. Z ich relacji wynika, że wszystkie prośby były ignorowane. Jednak po naszych telefonicznych interwencjach reakcja tych instytucji była błyskawiczna. Teraz Impel czekają wzmożone kontrole. – Sprawa będzie wyjaśniana w bieżącym tygodniu. Nasi inspektorzy przeprowadzą dogłębną kontrolę zakładu – zapewnia Ryszard Wadręga, starszy inspektor pracy z sieradzkiego oddziału Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi. Również Okręgowy Inspektorat Pracy w Kielcach obiecał w trybie pilnym zająć się ową sprawą. – Natychmiast rozpoczynamy kontrolę Impelu. Jesteśmy w ciągłym kontakcie z zainteresowanymi. Mogę panu obiecać, że nie zbagatelizujemy sprawy – mówi Barbara Kaszycka, rzecznik prasowy OIP w Kielcach.
Sprawa trafi do prokuratury i innych instytucji
Wielowątkowość tego tematu utrudnia jego dokładne przedstawienie w skrócie. Dlatego zapewniamy, że to nie ostatni artykuł w tej sprawie opublikowany na naszych łamach. Temat jest na tyle poważny, że postanowiliśmy sprawę zbadać dogłębnie i dotrzeć jak najbliżej prawdy, jak również zainteresować tematem media ogólnopolskie.
Znaczna część zarzutów stawianych pracodawcy jest niepodważalna. Są i takie, które trudno sprawdzić, a jeszcze trudniej udowodnić. Mowa tu o podejrzeniu mobbingu czy szkodliwości środków czystości stosowanych przez Impel, ale o tym w następnym numerze Kulis.
Jeszcze w tym tygodniu sprawa ma trafić do prokuratury. Prócz tego wysłaliśmy pisma z prośbą o zainteresowanie się sprawą m.in. do: Państwowej Inspekcji Pracy, Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, Rzecznika Praw Człowieka, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Kancelarii Premiera RP, Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej jak również do Powiatowego Inspektoratu Sanitarno-Epidemiologicznego. Finalizując dzisiejszą część tematu należy wspomnieć, że wieluńscy pracownicy Impelu noszą się z zamiarem utworzenia społecznego komitetu osób pokrzywdzonych przez Impel, jak również zorganizowania akcji protestacyjnej w wieluńskim szpitalu lub na ulicach miasta.
Oto jaki los zgotuje dyrekcja szpitala swoim pracownikom.Poczytajcie bo warto.
[cytat]Kiepskim menadżerem jest dyrekcja przasnyskiego szpitala,skoro dla ratowania sytuacji finansowej,posuwa się do zgotowania swoim wieloletnim pracownikom losu niewolniczego.Czy szpital poprawi swoją kondycje-na krzywdzie ludzkiej ?-zobaczymy.[/cytat]
A JAKĄ MASZ PROPOZYCJĘ????? MOŻE MASZ CIEKAWSZE WYJŚCIE BO PISAĆ I NARZEKAĆ TO KAŻDY MOŻE TYLKO CO Z TEGO???? A SZPITAL RATOWAĆ TRZEBA
Ratowac szpital? Proszę wytłumaczyc przed czym go ratowac? Zwolniono wielu pracowników,resztę personelu oddaje się oszustom.Nie liczy się,że niektórzy przepracowali dla szpitala około 30 lat.Byli z nim na dobre i na złe.Teraz wystarczy jedną decyzją oddac tych ludzi byle jakiemu chochsztaplerowi.Dyrekcja pokazała jak docenia swoich pracowników.
[cytat]Kiepskim menadżerem jest dyrekcja przasnyskiego szpitala,skoro dla ratowania sytuacji finansowej,posuwa się do zgotowania swoim wieloletnim pracownikom losu niewolniczego.Czy szpital poprawi swoją kondycje-na krzywdzie ludzkiej ?-zobaczymy.
A JAKĄ MASZ PROPOZYCJĘ????? MOŻE MASZ CIEKAWSZE WYJŚCIE BO PISAĆ I NARZEKAĆ TO KAŻDY MOŻE TYLKO CO Z TEGO???? A SZPITAL RATOWAĆ TRZEBA [/cytat]
Mam propozycję! Zostawic najmniej zarabiające i słabe kobiety w spokoju i miec czyste sumienie wobec Boga i ludzi. A jak już komuś zabierac, to silnym i bogatym...
Dobrze powiedziane. Podpisuje sie.
Nie mieszajmy do tego Boga.Przed Bogiem niech odpowiada dyrekcja za zniewolenie pracowników.
Masakra! Współczuję pracownikom. Tylko utrudniac, nie pomagac!
Nadszedł czas wywieść szanownego pana dyrektora na taczce z kupą gnoju z jego piękna kokardą. A wystarczyło, aby panie się skrzyknęły i założyły spółdzielnie, kasiorę by dostały z uni i powstała by nowa firma sprzatająca. A tak frma krzak ma zarobek.
Czytajac to co napisane o firmie IMPEL,wlos staje na glowie. POWODZENIA DROGIE PANIE.
[cytat]Nadszedł czas wywieść szanownego pana dyrektora na taczce z kupą gnoju z jego piękna kokardą. A wystarczyło, aby panie się skrzyknęły i założyły spółdzielnie, kasiorę by dostały z uni i powstała by nowa firma sprzatająca. A tak frma krzak ma zarobek. [/cytat]
Myślisz że ta nowa firma założona przez panie wygrała by przetarg?chyba niedokładnie czytałeś o tej firmie krzak
[cytat]Ratowac szpital? Proszę wytłumaczyc przed czym go ratowac? Zwolniono wielu pracowników,resztę personelu oddaje się oszustom.Nie liczy się,że niektórzy przepracowali dla szpitala około 30 lat.Byli z nim na dobre i na złe.Teraz wystarczy jedną decyzją oddac tych ludzi byle jakiemu chochsztaplerowi.Dyrekcja pokazała jak docenia swoich pracowników.[/cytat]
BREDZISZ DAJ PRZYKŁAD JAK RATOWAĆ SZPITAL, BO CHYBA MASZ COŚ DO POWIEDZENIA? Z NACZ ZASADY PANUJĄCE NA RYNKU? WIESZ CO TO JEST PRZYCHÓD A CO TO JEST KOSZT? WIESZ CO TO ZNACZY ZBILANSOWAĆ SIĘ? POPATRZ NA PRYWATNE FIRMY A DOCENISZ DYREKCJE SZPITALA.
[cytat]Kiepskim menadżerem jest dyrekcja przasnyskiego szpitala,skoro dla ratowania sytuacji finansowej,posuwa się do zgotowania swoim wieloletnim pracownikom losu niewolniczego.Czy szpital poprawi swoją kondycje-na krzywdzie ludzkiej ?-zobaczymy.
A JAKĄ MASZ PROPOZYCJĘ????? MOŻE MASZ CIEKAWSZE WYJŚCIE BO PISAĆ I NARZEKAĆ TO KAŻDY MOŻE TYLKO CO Z TEGO???? A SZPITAL RATOWAĆ TRZEBA
Mam propozycję! Zostawic najmniej zarabiające i słabe kobiety w spokoju i miec czyste sumienie wobec Boga i ludzi. A jak już komuś zabierac, to silnym i bogatym...[/cytat]
TO ZABIERZ
[cytat]Nadszedł czas wywieść szanownego pana dyrektora na taczce z kupą gnoju z jego piękna kokardą. A wystarczyło, aby panie się skrzyknęły i założyły spółdzielnie, kasiorę by dostały z uni i powstała by nowa firma sprzatająca. A tak frma krzak ma zarobek. [/cytat]
WIĘC DLACZEGO TE WSPANIAŁE PRACOWITE I ZARADNE PANIE TEGO NIE ZROBIŁY???? TYLKO CZEKAJĄ??? PYTAM NA CO??? NIECH POKAŻĄ CO POTRAFIĄ I ZACZNĄ SKŁADAĆ SPÓŁKI ITP.
te niby wspaniałe pracownice .... to były naprawdę wspaniałe i i nie pisz że były .to pan i pan i pani to są do bani wg . piosen
to nie sztuka sprzedać ,,,,,tam ssą pieniądze dla waść panującego i na tym polega sztuka . CZY MAMY DO CZYNIENIA Z JUŻ Z UPADŁOŚCIĄ PRZASNYSZA . JEŻELI TAK TO GO OGRODZIĆ DRUTEM KOLCZASTYM , BOJĘ SIĘ TEGO . TO PRZYPOMINA MI FILM GDZIE LUDZIE BYLI POZBAWIENI GŁOSU ..
TO JAK WYGLĄDA PRZASNYSZ TO RÓWNIEŻ WINA TYCH WSPANIAŁYCH PRZASNYSZAN CO TYLKO NARZEKAJĄ NA BURMISTRZA, DYREKTORA SZPITALA , POLICJĘ , SZKOŁĘ ITD. A SAMO GÓ...O WIDZIELI I GÓ....O ZROBILI NARZEKAĆ POTRAFIĄ SPÓŁKI ZAKŁADAĆ TYLKO PYTAM GDZIE ONI SĄ CO ROBIĄ DLA TEGO MIASTA . NARZEKAJĄ TYLKO JACY TO ONI SĄ WSPANIALI, PRACOWICI , UCZYNNI . NIC NIE ROBIĄ!!!!! A I DOCENIĆ CZYJEŚ PRACY NIE POTRAFIĄ. DLA NICH BURMISTRZ CZY DYREKTOR TO TYLKO FIGURY POBIERAJĄCE KASĘ CO MIESIĄC. CI LUDZIE BUDUJĄ PRZASNYSZ I TO ONI WALCZĄ O TO MIASTO!!!!!! POKŁON TYM LUDZIOM ZA ICH TRUD I POŚWIĘCENIE.
Jakie zaszczyty dla władz i dyrekcji szpitala? Ktoś tu chyba nie myśli.Zwolniono tylu ludzi i co jeszcze za mało?Zawsze oszczędności się robi na najniższym personelu bo to najsłabsza grupa i dyrekcja liczy,że nie potrafią upomniec się o swoje prawa.Nic bardziej mylnego.Oby nie było zaskoczenia,że jednak te kobiety potrafią walczyc.
Czy to tak trudno zorientowac się ,która firma sprzątająca jest uczciwa? Przecież mamy internet.Oddano nas tej,która dała najmniejsze pieniądze,ale już o jej reputację na rynku nie pofatygowano się.
Ja tego nie rozumie jakas firma bierze swiadczac uslugi dla szpitala a dyrektor nie moze tego robic we wlasnym zakresie. Tu nie trzeba firmy Impel ja muto zorganizuje taniej i ludzie beda zadowoleni i bedzie czysto tylko trzeba sie zastanowic a nie umywac rece i placic faktury. Tu w Przasnyszu jest tylu menedzerow, ze spoko sobie z tym poradzi , tylko nikt o tym nie wiedzial.
[cytat]TO JAK WYGLĄDA PRZASNYSZ TO RÓWNIEŻ WINA TYCH WSPANIAŁYCH PRZASNYSZAN CO TYLKO NARZEKAJĄ NA BURMISTRZA, DYREKTORA SZPITALA , POLICJĘ , SZKOŁĘ ITD. A SAMO GÓ...O WIDZIELI I GÓ....O ZROBILI NARZEKAĆ POTRAFIĄ SPÓŁKI ZAKŁADAĆ TYLKO PYTAM GDZIE ONI SĄ CO ROBIĄ DLA TEGO MIASTA . NARZEKAJĄ TYLKO JACY TO ONI SĄ WSPANIALI, PRACOWICI , UCZYNNI . NIC NIE ROBIĄ!!!!! A I DOCENIĆ CZYJEŚ PRACY NIE POTRAFIĄ. DLA NICH BURMISTRZ CZY DYREKTOR TO TYLKO FIGURY POBIERAJĄCE KASĘ CO MIESIĄC. CI LUDZIE BUDUJĄ PRZASNYSZ I TO ONI WALCZĄ O TO MIASTO!!!!!! POKŁON TYM LUDZIOM ZA ICH TRUD I POŚWIĘCENIE. [/cytat]
Często my wybieramy tych "włodarzy ,i ze wspólnej kiesy biorą wynagrodzenie-jeszcze by nic nie robili.? Kim ty k...a jesteś.? Daj sobie premie,jak uda ci sie zgnoić ludzi.
[cytat]TO JAK WYGLĄDA PRZASNYSZ TO RÓWNIEŻ WINA TYCH WSPANIAŁYCH PRZASNYSZAN CO TYLKO NARZEKAJĄ NA BURMISTRZA, DYREKTORA SZPITALA , POLICJĘ , SZKOŁĘ ITD. A SAMO GÓ...O WIDZIELI I GÓ....O ZROBILI NARZEKAĆ POTRAFIĄ SPÓŁKI ZAKŁADAĆ TYLKO PYTAM GDZIE ONI SĄ CO ROBIĄ DLA TEGO MIASTA . NARZEKAJĄ TYLKO JACY TO ONI SĄ WSPANIALI, PRACOWICI , UCZYNNI . NIC NIE ROBIĄ!!!!! A I DOCENIĆ CZYJEŚ PRACY NIE POTRAFIĄ. DLA NICH BURMISTRZ CZY DYREKTOR TO TYLKO FIGURY POBIERAJĄCE KASĘ CO MIESIĄC. CI LUDZIE BUDUJĄ PRZASNYSZ I TO ONI WALCZĄ O TO MIASTO!!!!!! POKŁON TYM LUDZIOM ZA ICH TRUD I POŚWIĘCENIE. [/cytat]
Tylko współczuć tym biednym kobietom .Państwo w Państwie .WYZYSK ŚREDNIOWIECZE NIEWOLNICTWO.
BIEDNE KOBIETY! TO NIE BEDZIE MADRE POSUNIECIE1
[cytat]Jakie zaszczyty dla władz i dyrekcji szpitala? Ktoś tu chyba nie myśli.Zwolniono tylu ludzi i co jeszcze za mało?Zawsze oszczędności się robi na najniższym personelu bo to najsłabsza grupa i dyrekcja liczy,że nie potrafią upomniec się o swoje prawa.Nic bardziej mylnego.Oby nie było zaskoczenia,że jednak te kobiety potrafią walczyc.[/cytat]
POCZYTAJ HISTORIĘ PRZASNYSZA, ZAPYTAJ JAK POWSTAWAŁ SZPITAL W JAKICH CIĘŻKICH CZASACH A NIE BĘDZIESZ PYTAŁ ZA CO MASZ DZIĘKOWAĆ DYREKCJI SZPITALA.
[cytat]TO JAK WYGLĄDA PRZASNYSZ TO RÓWNIEŻ WINA TYCH WSPANIAŁYCH PRZASNYSZAN CO TYLKO NARZEKAJĄ NA BURMISTRZA, DYREKTORA SZPITALA , POLICJĘ , SZKOŁĘ ITD. A SAMO GÓ...O WIDZIELI I GÓ....O ZROBILI NARZEKAĆ POTRAFIĄ SPÓŁKI ZAKŁADAĆ TYLKO PYTAM GDZIE ONI SĄ CO ROBIĄ DLA TEGO MIASTA . NARZEKAJĄ TYLKO JACY TO ONI SĄ WSPANIALI, PRACOWICI , UCZYNNI . NIC NIE ROBIĄ!!!!! A I DOCENIĆ CZYJEŚ PRACY NIE POTRAFIĄ. DLA NICH BURMISTRZ CZY DYREKTOR TO TYLKO FIGURY POBIERAJĄCE KASĘ CO MIESIĄC. CI LUDZIE BUDUJĄ PRZASNYSZ I TO ONI WALCZĄ O TO MIASTO!!!!!! POKŁON TYM LUDZIOM ZA ICH TRUD I POŚWIĘCENIE.
Często my wybieramy tych "włodarzy ,i ze wspólnej kiesy biorą wynagrodzenie-jeszcze by nic nie robili.? Kim ty k...a jesteś.? Daj sobie premie,jak uda ci sie zgnoić ludzi.[/cytat]
A TY TO CO HARYTATYWNIE PRACUJESZ, CZY KASĘ BIERZESZ? A MOŻE SIEDZISZ I PIERDZISZ W STOŁEK I NARZEKASZ
[cytat]Ja tego nie rozumie jakas firma bierze swiadczac uslugi dla szpitala a dyrektor nie moze tego robic we wlasnym zakresie. Tu nie trzeba firmy Impel ja muto zorganizuje taniej i ludzie beda zadowoleni i bedzie czysto tylko trzeba sie zastanowic a nie umywac rece i placic faktury. Tu w Przasnyszu jest tylu menedzerow, ze spoko sobie z tym poradzi , tylko nikt o tym nie wiedzial.[/cytat]
BYŁ OGŁOSZONY PRZETARG NA USŁUGI SPRZĄTANIA I CO ZNÓW NIC? TRZEBA BYŁO SIĘ ZGŁOSIĆ I DZIAŁAĆ
[cytat]Ja tego nie rozumie jakas firma bierze swiadczac uslugi dla szpitala a dyrektor nie moze tego robic we wlasnym zakresie. Tu nie trzeba firmy Impel ja muto zorganizuje taniej i ludzie beda zadowoleni i bedzie czysto tylko trzeba sie zastanowic a nie umywac rece i placic faktury. Tu w Przasnyszu jest tylu menedzerow, ze spoko sobie z tym poradzi , tylko nikt o tym nie wiedzial.[/cytat]
NIKT NIE WIEDZIAŁ???? ŚMIECHU WARTE CAŁY INTERNET SIĘ OD TEGO GOTOWAŁ, 99%SPOŁECZEŃSTWA NARZEKAŁO A TU PROSZĘ "NIKT NIE WIEDZIAŁ"
NAGŁOŚNIĆ SPRAWĘ W TELEWIZJI W PROGRAMIE PANI JAWOROWICZ!!!!! NA CO CZEKAJĄ POKRZYWDZONE OSOBY? PISZĄC NA TYM FORUM NIC SIĘ NIE WSKÓRA. DO DZIAŁANIA DROGIE, POKRZYWDZONE PANIE.
Co tyczy się nagród jakie dyrekcja dostaje od starostwa to napiszę tylko,że zastanawia mnie za co te nagrody? Skoro dyrekcja doprowadziła podobno szpital do bankructwa,że musiała zwalniac i dalej szukac oszczędności nagradza się ją za to wysokimi nagrodami.Przecież to się nie mieści w głowie.Ktoś tu napisał aby poiwiadomi o tym media ogólnokrajowe i ma rację.Masa emerytów siedzi na stołkach w szpitalu a zwolniono młode pracownice.
Zobaczymy jakie certyfikaty będzie miał szpital,jak firma imp..będzie sprzątać w pośpiechu tą samą szmatą stoliki i kibel.itp.
[cytat]Co tyczy się nagród jakie dyrekcja dostaje od starostwa to napiszę tylko,że zastanawia mnie za co te nagrody? Skoro dyrekcja doprowadziła podobno szpital do bankructwa,że musiała zwalniac i dalej szukac oszczędności nagradza się ją za to wysokimi nagrodami.Przecież to się nie mieści w głowie.Ktoś tu napisał aby poiwiadomi o tym media ogólnokrajowe i ma rację.Masa emerytów siedzi na stołkach w szpitalu a zwolniono młode pracownice.[/cytat]
PODAJ KWOTY I DATY OTRZYMANIA, A NIE RZUCASZ SŁOWA NA WIATR
Ktoś zawzięcie broni dyrekcji.Zapewne to osoba,której nie dotyczą problemy zwolnienia bądz przejścia do złodziejskiego Impelu.Ma ciepl stołek więc broni aby go nie stracic.Zyczę aby znalazła się w sytuaci w jakiej jest obecnie niższy personel szpitala.Zobaczymy czy będzie miała to samo zdanie?
[cytat]Ktoś zawzięcie broni dyrekcji.Zapewne to osoba,której nie dotyczą problemy zwolnienia bądz przejścia do złodziejskiego Impelu.Ma ciepl stołek więc broni aby go nie stracic.Zyczę aby znalazła się w sytuaci w jakiej jest obecnie niższy personel szpitala.Zobaczymy czy będzie miała to samo zdanie?
[/cytat]
CO TO ZNACZY CIEPŁY????
Uważam ze z takiim podejsciem dyrekcji szpital niebawem popłynie...
Nasz szpital już płynie.Personel się kurczy,nie ma dostatecznej opieki nad chorym.
Oddział wewnętrzny nazywają ludzie ,,UMIERALNIĄ ,,
Wyjazd konduktu pogrzebowego z kaplicy przyszpitalnej a dokładnie walka każdego kierowcy samochodu z bramkami to skandal,groteska i kpina z ostatniej drogi zmarłego.Brawo szanowna dyrekcjo-każdy grosik na wagę złota.
[cytat]Wyjazd konduktu pogrzebowego z kaplicy przyszpitalnej a dokładnie walka każdego kierowcy samochodu z bramkami to skandal,groteska i kpina z ostatniej drogi zmarłego.Brawo szanowna dyrekcjo-każdy grosik na wagę złota.[/cytat]
to prawda w tak ciężkiej sytuacji każdy grosz na wagę złota
Proponuje wprowadzić opłaty za korzystanie z windy i bilety dla odwiedzających swoich bliskich chorych.