Która, która? :) Jedną stamtąd znam. A co takiego robi że wyprowadza Cię z równowagi? Bo pracuje tam taka jedna zarozumiała i bardzo wścibska i fałszywa.
chcialam kiedys kupic tam podklad z loreal infaiible - uzywam go juz dwa lata - wiec sie znam na jego kolorach doskonale - podchodze do polki chce sobie wybrac swoj odcien a podchodzi do mnie taka pani i mowi ze te kolory wszystkie to sa pomaranczowe, wyciska mi na reke tester i wogole - ach tam, moze sie ogranie troche kobieta jak dluzej popracuje i da spokojnie zakupy zrobic:-)
Tez nie lubie takich nachalnych. A to że dla niej podkład był pomaranczowy, to nie znaczy że i dla potencjalnego klienta jest. Zresztą, nie pytajcie ich dziewczyny o kosmetyki, bo co one mogą o nich wiedzieć? ZADNA z nich jest choć trochę umalowana. Blade, jak wstały rano tak poszły. Krem na twarz, bezbarwna pomadka i sru do roboty....
To dlaczego nie dobrałaś sobie podkładu sama? One zawsze mogą cos podpowiedzieć, a dobierac Ci kolor. Sama o tym myśl. Kaczka dziwaczka-hmmm, wiem, mam na imię I.
[quote=]To dlaczego nie dobrałaś sobie podkładu sama? One zawsze mogą cos podpowiedzieć, a dobierac Ci kolor. Sama o tym myśl. Kaczka dziwaczka-hmmm, wiem, mam na imię I.[/qu
hehe, odwiedź sephore to się przekonasz jak wygląda prawdziwa obsługa w sklepie z kosmetykami
Hmm jaka nachalna ? Wiem coś o tym bo sama pracowałam w sklepie i może to jest wymóg pracodawcy, żeby być nachalnym, a pani chciała doradzić, miała dobre intencje, może akurat się nie orientowała w kolorze, to czemu zaraz z powodu takich głupot obrażać kogoś, co jeszcze tak naprawdę nic złego nie zrobiła, chciała pomóc a się nie udało, nie jesteśmy chodzącymi encyklopediami żeby wszystko wiedzieć, a po drugie sklep jest od niedawna, więc kobietki dopiero się uczą! Ludzie trochę wyrozumiałości ;/
Byłam w Sephorze. Kupowałam podkład z Estee Lauder. Chciałam by był kryjący. Kosztował ponad 155 zł za 30 ml. Pierwszy raz w zyciu, poradziłam się ekspedientki który z tych kryjących byłby najlepszy. Pani mi doradziła i okazało się że zupełnie niepotrzebnie porwałam się na jej opinię. Zawsze sama dobierałam sobie dobrze. Po powrocie do domu i pomalowaniu nim twarzy raz, odsprzedałam na Allegro za 80 zł. Nadawał sie do d*py. Kleił sie na twarzy i robił sie jakiś zaschnięty i ściagający. Okropny. Zdecydowanie lepiej dobrałam sobie podkład sama z Vichy i Gosha.
Pryszcz Ci wypadł czy koleżanka odbiła Ci chłopaka? A może ciuchy Ci się seryjnie kurczą? Masz zły dzień? idź na spacer albo prześpij się zamiast wieszać psy na ludziach którzy ciężko pracują. Nie pracują ciężko? A może łatwo stać na nogach 8 godzin, znać kilka tysięcy pozycji w sklepie i doradzać dziuniom, które same nie wiedzą co chcą, lub chcą tylko żeby ktoś wkoło nich poskakał? Ja dla odmiany szanuję tych ludzi. Wchodząc do do klepu mówię dzień dobry a wychodząc dziękuję. Sprzątaczkom też.
Ja również uważam, że to najprawdopodobniej wymóg pracodawcy ale jak zwykle w tej dziurze wszyscy co mają internet muszą skrytykować coś lub kogoś. Może niech lepiej każdy się zajmie swoim nosem buuuuuuraki ćwikłowe.
[cytat]Pryszcz Ci wypadł czy koleżanka odbiła Ci chłopaka? A może ciuchy Ci się seryjnie kurczą? Masz zły dzień? idź na spacer albo prześpij się zamiast wieszać psy na ludziach którzy ciężko pracują. Nie pracują ciężko? A może łatwo stać na nogach 8 godzin, znać kilka tysięcy pozycji w sklepie i doradzać dziuniom, które same nie wiedzą co chcą, lub chcą tylko żeby ktoś wkoło nich poskakał? Ja dla odmiany szanuję tych ludzi. Wchodząc do do klepu mówię dzień dobry a wychodząc dziękuję. Sprzątaczkom też. [/cytat] a sprzataczkom to niby sie nie nalezy???
Jest jedna osoba w Rosmannie która wyprowadza mnie z równowagi...
tylko jedna?? a konkretniej bo moze ta sama mam na mysli...
Która, która? :) Jedną stamtąd znam. A co takiego robi że wyprowadza Cię z równowagi? Bo pracuje tam taka jedna zarozumiała i bardzo wścibska i fałszywa.
Kto to taki? :)
Kto?
to ja spajdermen
No kto mów!!!
chcialam kiedys kupic tam podklad z loreal infaiible - uzywam go juz dwa lata - wiec sie znam na jego kolorach doskonale - podchodze do polki chce sobie wybrac swoj odcien a podchodzi do mnie taka pani i mowi ze te kolory wszystkie to sa pomaranczowe, wyciska mi na reke tester i wogole - ach tam, moze sie ogranie troche kobieta jak dluzej popracuje i da spokojnie zakupy zrobic:-)
Ja tam wole robić zakupy w starsie, dziewczyny przynajmniej zawsze doradzą co wybrać, a tam.....
moze chodzi o kaczke dziwaczke???
Tez nie lubie takich nachalnych. A to że dla niej podkład był pomaranczowy, to nie znaczy że i dla potencjalnego klienta jest. Zresztą, nie pytajcie ich dziewczyny o kosmetyki, bo co one mogą o nich wiedzieć? ZADNA z nich jest choć trochę umalowana. Blade, jak wstały rano tak poszły. Krem na twarz, bezbarwna pomadka i sru do roboty....
[cytat]Ja tam wole robić zakupy w starsie, dziewczyny przynajmniej zawsze doradzą co wybrać, a tam.....[/cytat]
nie zgodzę się z tym!!! w starze pani mi taki kolor podkładu doradziła że nigdy go nie użyłam, nie mają pojęcia o makijażu
To dlaczego nie dobrałaś sobie podkładu sama? One zawsze mogą cos podpowiedzieć, a dobierac Ci kolor. Sama o tym myśl.
Kaczka dziwaczka-hmmm, wiem, mam na imię I.
[quote=]To dlaczego nie dobrałaś sobie podkładu sama? One zawsze mogą cos podpowiedzieć, a dobierac Ci kolor. Sama o tym myśl.
Kaczka dziwaczka-hmmm, wiem, mam na imię I.[/qu
hehe, odwiedź sephore to się przekonasz jak wygląda prawdziwa obsługa w sklepie z kosmetykami
Hmm jaka nachalna ? Wiem coś o tym bo sama pracowałam w sklepie i może to jest wymóg pracodawcy, żeby być nachalnym, a pani chciała doradzić, miała dobre intencje, może akurat się nie orientowała w kolorze, to czemu zaraz z powodu takich głupot obrażać kogoś, co jeszcze tak naprawdę nic złego nie zrobiła, chciała pomóc a się nie udało, nie jesteśmy chodzącymi encyklopediami żeby wszystko wiedzieć, a po drugie sklep jest od niedawna, więc kobietki dopiero się uczą! Ludzie trochę wyrozumiałości ;/
a ja robię zakupy w starze i jestem zadowolona z obsługi
w rossmanie owszem byłam raz zero pomocy zero orientacji
w makijażu
Byłam w Sephorze. Kupowałam podkład z Estee Lauder. Chciałam by był kryjący. Kosztował ponad 155 zł za 30 ml. Pierwszy raz w zyciu, poradziłam się ekspedientki który z tych kryjących byłby najlepszy. Pani mi doradziła i okazało się że zupełnie niepotrzebnie porwałam się na jej opinię. Zawsze sama dobierałam sobie dobrze. Po powrocie do domu i pomalowaniu nim twarzy raz, odsprzedałam na Allegro za 80 zł. Nadawał sie do d*py. Kleił sie na twarzy i robił sie jakiś zaschnięty i ściagający. Okropny. Zdecydowanie lepiej dobrałam sobie podkład sama z Vichy i Gosha.
No ale dowiemy sie kim jest ten ktoś z Rossmana??? Założycielu tematu, dokończ to co zacząłeś.
Pryszcz Ci wypadł czy koleżanka odbiła Ci chłopaka? A może ciuchy Ci się seryjnie kurczą? Masz zły dzień? idź na spacer albo prześpij się zamiast wieszać psy na ludziach którzy ciężko pracują.
Nie pracują ciężko? A może łatwo stać na nogach 8 godzin, znać kilka tysięcy pozycji w sklepie i doradzać dziuniom, które same nie wiedzą co chcą, lub chcą tylko żeby ktoś wkoło nich poskakał?
Ja dla odmiany szanuję tych ludzi. Wchodząc do do klepu mówię dzień dobry a wychodząc dziękuję. Sprzątaczkom też.
Ja również uważam, że to najprawdopodobniej wymóg pracodawcy ale jak zwykle w tej dziurze wszyscy co mają internet muszą skrytykować coś lub kogoś. Może niech lepiej każdy się zajmie swoim nosem buuuuuuraki ćwikłowe.
idzcie kurze mużdzki po wiesci do wrozki
Ja też wchodząc zawsze mowie dzien dobry i do widzenia. Ale fakty są takie, ze na doradzaniu to te dziewczyny się nie znają.
Ale macie problemy. Może nie wiedzą o doradzaniu, ale się nauczą niebawem. Dla mnie obsługa bardzo fajna i miła Pozdrawiam "rossmanki":)
[cytat]Pryszcz Ci wypadł czy koleżanka odbiła Ci chłopaka? A może ciuchy Ci się seryjnie kurczą? Masz zły dzień? idź na spacer albo prześpij się zamiast wieszać psy na ludziach którzy ciężko pracują.
Nie pracują ciężko? A może łatwo stać na nogach 8 godzin, znać kilka tysięcy pozycji w sklepie i doradzać dziuniom, które same nie wiedzą co chcą, lub chcą tylko żeby ktoś wkoło nich poskakał?
Ja dla odmiany szanuję tych ludzi. Wchodząc do do klepu mówię dzień dobry a wychodząc dziękuję. Sprzątaczkom też. [/cytat]
a sprzataczkom to niby sie nie nalezy???
Ja w Rossmanie chciałem sobie włosy pod pachami pomalowac na kasztan to nic ciekawego mi nie doradzili
mówicie o blądynce?co pracowała wcześniej na przeciwko rossmana?
Jak już coś to BLONDYNCE pustaku.
Wlasnie o to chodziło, że ona jest taką zwykłą blądynkąpustaku!!!
[cytat]Wlasnie o to chodziło, że ona jest taką zwykłą blądynkąpustaku!!![/cytat]
Jak połowa kobiet w Przasnyszu. Zostawcie ludzi w spokoju. A niech każdy zajmie się sobą.
To o kogo chodzi? I czemu taki ten ktoś jest beznadziejny?
Idź to się przekonasz sam/sama.