Reklama
  • Helwak2008-11-06 17:05:37

  • Helwak 2008-11-06 17:05:37

    Hej hej!

    Spiesz? poinformowa?, ?e wniosek o fundusze unijne na realizacj? filmu integracyjnego przygotowany dla ?rodowiskowego Domu Samopomocy w Przasnyszu przez, prowadzon? przeze mnie, Fundacj? Przasnysk? otrzyma? dotacj? w ramach dzia?ania 7.3 Programu Operacyjnego Kapita? Ludzki!

    Projekt Tworzymy w?asn? legend?. Program dzia?a? promocyjnych na rzecz integracji spo?ecznej os?b niepe?nosprawnych z Przasnysza zosta? wskazany przez Komisj? Oceny Projekt?w do realizacji z rekomendacj? dotacji w wysoko?ci 50 ty? z?. W zwi?zku z tym ju? w po?owie przysz?ego roku nakr?cimy

    LEGEND? O POWSTANIU PRZASNYSZA

    Prace dokumentacyjne i literackie nad filmem s? ju? w toku. Utw?r b?dzie trwa? ok. 10-12 minut, b?dzie realizowany w naturalnych plenerach, w scenografii budowanej pod go?ym niebem i w hali zdj?ciowej, zdj?ciami i postprodukcj? zajmie si? profesjonalna ekipa dyplomowanych filmowc?w :). Szykuje si? nam bardzo fajna przygoda! Oczywi?cie we wszystkie dzia?ania, tak jak w wi?kszo?ci projekt?w, kt?re do tej pory realizowa?em w Przasnyszu, zaanga?owane b?d? osoby niepe?nosprawne i m?odzie? przasnyskich szk??.

    Sprawy proceduralne wymagaj? zmiany beneficjenta dotacji i realizatora projektu, tzn zamiast ?rodowiskowego Domu Samopomocy beneficjentem, czyli producentem filmu, b?dzie Miasto Przasnysz. Dla pe?nej realizacji plan?w potrzeba jeszcze troch? pieni?dzy, ale poszukiwania ju? trwaj? i jestem bardzo dobrej my?li :)

    Wszystkich zainteresowanych przedsi?wzi?ciem b?d? informowa? w tym w?tku o post?pach w realizacji projektu i przygotowaniach filmu. Prawdopodobnie powstanie tak?e specjalny fotoblog, ale dzi? to jeszcze ?piew przysz?o?ci.

    TRZYMAJCIE ZA NAS KCIUKI!

    I do zobaczenia na premierze w pa?dzierniku lub listopadzie przysz?ego roku! :D

  • Zdziwiona 2008-11-14 09:51:02

    I bardzo pi?knie,znowu promocja dla miasta,trzymam kciuki,aby "mali ludzie" nie przeszkadzali...

  • Helwak 2008-11-14 09:56:13

    W artykule Kr?tki film syna zast?pcy burmistrza o legendzie autorstwa pani Justyny Walasek, opublikowanym w Nowym Tygodniku Przasnyskim z dnia 13.11.2008 roku gazeta naruszy?a moje dobra osobiste, publikuj?c jako moje, s?owa, kt?rych nigdy nie wypowiedzia?em.

    S?owa, w kt?rych rzekomo stwierdzam, ?e sam udzia? os?b niepe?nosprawnych w planowanym przeze mnie projekcie integracyjnym jest dla nich nagrod?, w zwi?zku z czym nie wymagaj? oni wynagrodzenia za prac? w?o?on? w przedsi?wzi?cie, nigdy nie zosta?y przeze mnie sformu?owane w wypowiedzi ustnej lub na pi?mie.

    Takie podej?cie do os?b niepe?nosprawnych jest niezgodne z moimi pogl?dami i moj? wra?liwo?ci?, czemu niejednokrotnie da?em wyraz w pracy z Domownikami ?rodowiskowego Domu Samopomocy w Przasnyszu.

  • Reklama
  • wulkan 2008-11-14 10:23:08

    Helwak napisa?:[cytat]... sam udzia? os?b niepe?nosprawnych w planowanym przeze mnie projekcie integracyjnym jest dla nich nagrod?, w zwi?zku z czym nie wymagaj? oni wynagrodzenia za prac? w?o?on? w przedsi?wzi?cie, nigdy nie zosta?y przeze mnie sformu?owane...[/cytat]

    No znaj?c Ciebie, to na pewno by? takich s??w nie sformu?owa?

    Ka?dy kto mia? z Tob? kolego bli?sz? styczno?? wie, ?e jeste? ponadprzeci?tnie "skromny". Nie chc? rozwija? tematu dlatego na tym sko?cz?.

    Wytocz gazecie proces to Ci uwierz?, bo jak na razie jestem pewien, ?e mniej wi?cej tak powiedzia?e?.

  • Helwak 2008-11-14 10:46:31

    Rozwa?am podj?cie wszelkich przewidzianych prawem krok?w, kt?re pomog? wyja?ni? mi t? sytuacj?, o czym poinformowa?em ju? pana Rafa?a P?oskiego, redaktora naczelnego gazety.

    Zapraszam tak?e do podpisywania si? imieniem i nazwiskiem pod wypowiedziami - tak, jak ja mam odwag? robi? :)

  • Lilija 2008-11-14 11:20:52

    Ciekawe, bo je?li tak jednak powiedzia?e? to teraz oni mog? zrobi? Ci proces o naruszenie d?br. Oskar?asz gazet?, ?e k?amie. Je?li gazeta faktycznie k?amie to znaczy, ?e nie warto ju? jej kupowa? tylko trzeba bojkotowa?. Natomiast je?li Ty mijasz si? z prawd? to gazeta na tym straci konkretne pieni?dze, czytelnik?w i reklamodawc?w poniewa? stanie si? niewiarygodna, mimo ?e napisa?a prawd?. Co wtedy? Je?li m?wisz prawd? to ju? ostatni raz j? kupi?am. Po co kupowa? k?amliw? wg Ciebie gazet?. POzdrawiam!

  • Helwak 2008-11-14 11:31:25

    Jestem ?wiadomy zar?wno tego, co napisa?em i powiedzia?em dziennikarce, jak i tego, co napisa?em powy?ej. Bior? tak?e pe?n? odpowiedzialno?? za powy?sze informacje, o czym ?wiadczy m.in. fakt, ?e podpisuj? si? pod nimi imieniem i nazwiskiem.

  • Reklama
  • Helwak 2008-11-14 17:13:10

    Kilka dobrych lat temu pan Helwak zrobi? afer? na p?? miasta ?e dyrektorka MDK nie daje mu rozwija? zdolno?ci aktorskich, sprawa opar?a si? o burmistrza i rezultatem tego kobiet? wylali z pracy.

    Sprawa Barbary ?ady nie mia?a charakteru konfliktu mi?dzy mn?, a Dyrektorem MDK i nie dotyczy?a moich umiej?tno?ci aktorskich. Wyst?pienie grupy teatralnej, do kt?rej nale?a?em, ze struktury MDK przyczyni?o si? jednak do rozpocz?cia otwartej dyskusji na temat funkcjonowania tej instytucji.

    W szeroko opisywanej i komentowanej dyskusji bra?em udzia? nie tylko ja, ale tak?e spora grupa innych os?b i organizacji, m.in. Joanna Ma?kowska ze Stowarzyszenia Razem, Bogus?aw Kruszewski z Towarzystwa Przyjaci?? Ziemi Przasnyskiej, Tadeusz My?li?ski, Wojciech Ciesielski, Krystyna Milczarek, Marek Karolski. Pod - krytycznym w wymowie - listem otwartym w sprawie sposobu funkcjonowania MDK pod kierownictwem pani Barbary ?ady podpisa?o si? 288 mieszka?c?w miasta.

    W reakcji na kilkumiesi?czn? dyskusj? na ten temat, Rada Miasta dokona?a zmiany Statutu MDK i wprowadzi?a kadencyjno?? na stanowisku Dyrektora, a nied?ugo potem zosta? og?oszony konkurs na jego obsadzenie, w kt?rym udzia? wzi??a tak?e Barbara ?ada. Decyzja o zmianie na stanowisku kierownika instytucji zosta?a podj?ta przez Komisj? Konkursow?, kt?r? powo?a?a Rada Miasta.

    Sprawa mia?a, jak wida?, o wiele szerszy wyd?wi?k, ni? tylko konflikt mi?dzy mn?, a Barbar? ?ad?. To, ?e m?wi?em w?wczas wprost o sprawach, kt?re doprowadzi?y grup? teatraln? do tego, ?e odeszli?my z MDK, nie jest niczym niew?a?ciwym. W?wczas podpisywa?em si? pod wszystkimi moimi wypowiedziami i stwierdzeniami oraz bra?em za nie pe?n? odpowiedzialno??. Tak samo robi? dzi? w sprawie zwi?zanej z artyku?em w Nowym Tygodniku Przasnyskim.

    Na marginesie: po raz kolejny zapraszam osoby, kt?re nie maj? odwagi podpisa? si? imieniem i nazwiskiem pod w?asnymi wypowiedziami do prze?amania wstydu za swoje pogl?dy i przyj?cia odpowiedzialno?ci za publikowane tu teksty.





  • Klaus Mitffoch 2008-11-15 14:24:22

    Witam.

    S?owa niewiele kosztuj?, prawda? Zw?aszcza, gdy s? rzucane zza internetowego winkla. Na szcz??cie, bezpiecznego tylko pozornie.

    Nie darz? wielkim szacunkiem ludzi, kt?rzy, miotaj?c si? na publicznym forum, zarzucaj? komu? pisanie nieprawdy, cho? nie maj? na to NAJMNIEJSZEGO dowodu.
    Ma to swoj? nazw?: oczernianie.

    Panie Michale, mia?by Pan prawo to napisa? jedynie maj?c po swojej stronie przychylny wyrok s?dowy. Teraz jest to jedynie seria bezpodstawnych zarzut?w, nie maj?cych oparcia w niczym.

    Nie jestem ?ledczym, by stwierdza?, czy Pan tak powiedzia?, czy nie i nie b?d? tego robi?. Nie oznacza to jednak, ?e nie wyra?? swojego prywatnego przypuszczenia:

    Wyd?wi?k artyku?u jest jaki jest, ale TYLKO dlatego, ?e przedstawione tam s? FAKTY.
    W artykule zosta?y u?yte s?owa "Nie, dla nich samo uczestnictwo w projekcie jest nagrod?". To koniec tej feralnej wypowiedzi.
    Osobi?cie wydaje mi si?, ?e to po prostu niefortunne sformu?owanie, u?yte przez Pana Helwaka, co by?oby zrozumia?e. Jednak za swoje s?owa ponosi? nale?y odpowiedzialno??, miast zarzuca? innym, ZUPE?NIE bezpodstawnie, k?amstwa.

    Jak mo?na us?ysze? w pewnym utworze Banacha:

    "Nim cokolwiek powiesz
    Zanim w usta wpu?cisz s?owa
    Wypowiedz je w g?owie".

    Polecam.

    Pisz? tu jako ?wie?y forumowicz, nie dziennikarz. Wyra?am zwyczajne, ludzkie i subiektywne zdanie, widz?c, jak kto? po prostu oczernia Autork?, bez jakichkolwiek podstaw, pr?cz swojego w?asnego, dziwnego zdania.

    Szymon Pogorzelski

  • fan 2008-11-15 19:54:01

    czy B Dyrektorka MDK Barbara Lada nie zosta?a zlinczowana przez post?powe Towarzystwo z naszego Miasta? Przez mgl? pami?tam jak pi?kne dziewcz?ta biega?y po mie?cie w kostiumach z ogonami - rzekomo w prote?cie przeciw zakazie tego przedstawienia w MDK. Przyznaj? si?, ze nie  wiem, a  domy?lam si? co nieco. Czy kto? wie o jakie to chodzi?o przedstawienie ?

    A Fijalkowski

  • Zdziwiona 2008-11-15 21:52:36

    Drodzy forumowicze!Ten,kto zna Micha?a Helwaka - a ja mam t? przyjemno?? - wie,?e z jego ust nie pad?yby takie s?owa.Cz?owiek napisa? projekt z my?l? o niepe?nosprawnych,dosta? pieni?dz? w?a?nie dla nich,prfesjonali?ci nie zrobi? niczego za darmo i wiecie o tym doskonale.Je?li uda si? realizacja tego przedsi?wzi?cia,w co wierz? b?dzie promowa? ?rodowiskowy Dom Samopomocy i nasze miasto na zewn?trz.Zrobi? to po to by niepe?nosprawni r?wnie? mogli si? realizowa? w dzia?anich artystycznych,zreszt? dzi?ki niemu nie po raz pierwszy.Za sam tytu? artyku?u mo?na si? zdenerwowa?...Pointa jest niesmaczna po prostu                          Ma?gorzata Czy?

  • Reklama
  • Zdziwiona 2008-11-15 22:55:12

    Ka?dy za swoj? prac? powinien by? wynagradzany.Z powy?szego zrozumia?am,?e nale?y nienawidzie? swojej pracy,nie mie? idea??w i wtedy bra? kas?.Ja kocha?am swoj? prac?,by?a dla mnie misj? i bra?am wyp?at?...Straszne,przepraszam...M?dlmy si?,aby w ten spos?b nie podchodzili do pracy lekarze,nauczyciele,prawnicy,?e nie wspomn? o pisarzach,malarzach,aktorach i paru innych zawodach                                                                                  Ma?gorzata Czy?

  • Helwak 2008-11-16 00:04:42

    Po pierwsze:

    Je?li terapeuta pracuj?cy w ?rodowiskowym Domu Samopomocy prowadzi rehabilitacj? os?b niepe?nosprawnych, pobiera za swoj? prac? wynagrodzenie z bud?etu ?DS i nie p?aci przy tym Domownikom za udzia? w zaj?ciach, wszystko jest dla Pa?stwa w?a?ciwe.

    Je?li natomiast ja mam rozpocz?? w ?rodowiskowym Domu Samopomocy prowadzenie rehabilitacji os?b niepe?nosprawnych (dzi?ki pieni?dzom, kt?re sam na ni? pozyska?em i zakrojonej na du?o szersz? skal?), mam otrzymywa? za swoj? prac? wynagrodzenie z samodzielnie pozyskanych przeze mnie pieni?dzy (kt?re miesi?cznie jest por?wnywalne do wynagrodzenia terapeuty), oraz kiedy, tak jak terapeuci, nie mam p?aci? Domownikom za udzia? w zaj?ciach, oskar?acie mnie o ?erowanie na niepe?nosprawno?ci. To pod?o??.

    Informuj?, ?e moja praca wolontarystyczna trwa przy tym filmie od kwietnia bie??cego roku, kiedy przygotowa?em pierwszy wniosek o fundusze na jego realizacj?. Przygotowanie takiego wniosku przez firm? dzia?aj?c? na rynku kosztuje od 1 do 5 ty? z?otych. Ja za jego opracowanie nie pobra?em od nikogo wynagrodzenia, a wykonana praca przynios?a efekt w postaci dotacji.

    W ci?gu kolejnych miesi?cy przygotowywa?em kolejne dokumentacje do wniosk?w o fundusze na pozosta?? cz??? bud?etu, kt?re w najbli?szych tygodniach zostan? z?o?one. Za ich przygotowanie nie pobra?em od nikogo wynagrodzenia, a w ka?dym przypadku moja praca mia?a warto?? podobn? do tej w?o?onej w przygotowanie pierwszej dokumentacji.

    W ramach pracy wolontarystycznej przeprowadzi?em ca?? procedur? odwo?awcz? od pierwszej decyzji Komitetu Oceny Wniosk?w, kt?ra odrzuci?a projekt filmu. Przeprowadzi?em j? na tyle skutecznie, ?e projekt otrzyma? rekomendacj? do dofinansowania.

    Poza tym wymy?li?em ca?y ten film.

    Tyle zrobi?em dla tego projektu do tej pory w ramach wolontariatu.

    Kto z Pa?stwa wykona? od kwietnia bie??cego roku prac? na rzecz os?b niepe?nosprawnych, kt?ra mia?aby podobny efekt, jak 50 ty? z?, kt?re pozyska?em na realizacj? tego, g?o?nego ju?, projektu integracyjnego?

  • Helwak 2008-11-16 02:01:23

    fan napisa?:[cytat]Przez mgl? pami?tam jak pi?kne dziewcz?ta biega?y po mie?cie w kostiumach z ogonami - rzekomo w prote?cie przeciw zakazie tego przedstawienia w MDK. Przyznaj? si?, ze nie  wiem, a  domy?lam si? co nieco. Czy kto? wie o jakie to chodzi?o przedstawienie ?

    A Fijalkowski[/cytat]

    Dziewczyny nie biega?y po mie?cie. Raz tylko przeszli?my wszyscy razem, ca?a m?odzie? wyst?puj?ca w "Panu Twardowskim", z MDK do Urz?du Miasta, do Burmistrza Lendziona. Poskar?yli?my si? na to, jak byli?my traktowani przez Barbar? ?ad?.

    Ma?o kto wie, ale w tym czasie w MDK ?azienki by?y zamykane na klucz tak, aby?my my i niepe?nosprawni Domownicy ?DS nie mogli z nich korzysta?. Tak samo przej?cie mi?dzy kulisami a widowni? - aby przej?? w czasie spektaklu na ty? widowni, musieli?my obchodzi? ca?y budynek dooko?a (a w Panu Twardowskim by?a scena, w kt?rej by?o to konieczne). Mimo uregulowanej kwestii zgody autor?w na wystawienie spektaklu, za spraw? Barbary ?ady w ZAIKSie wszcz?to przeciwko mnie post?powanie w sprawie bezprawnego wykorzystania utworu (zako?czone pozytywnie dla mnie). Wcze?niej nie mogli?my tak?e przez miesi?c rozpocz?? pr?b do spektaklu (mimo wcze?niejszej umowy), bo Pani ?ada nie wyra?a?a na to zgody. Dyrektorka chcia?a ingerowa? w spos?b wydatkowania pieni?dzy pozyskanych przez nasz? grup? na spektakl (wskazywa?a co mamy za nie kupi? do MDK). W naszej obecno?ci odnosi?a si? co najmniej lekcewa??co do naszej instruktorki, kt?ra re?yserowa?a spektakl (np. wchodzi?a na pr?by i m?wi?a "Pani Ma?gosiu, sprawdzamy czysto?? biurek", po czym kaza?a wyrzuca? wszystko z szuflad i z szafek biurka, przegl?da?a w naszej obecno?ci ka?dy papier, ka?dy przedmiot, kt?ry instruktorka mia?a w biurku i wskazywa?a co mo?e ona w nim trzyma?, czego nie, co nale?y zabra? do domu, a co przy niej wyrzuci?). Wyrzuca?a lub kaza?a niszczy? rekwizyty, kt?re sami przynosili?my z domu.

    Takich historii by?a masa. Raz tylko poszli?my w tej sprawie do Burmistrza i nie by? to "rzekomy protest", a ostentacyjna manifestacja sprzeciwu wobec tego wszystkiego, co dzia?o si? w?wczas wok?? nas w MDK.

    Chcia?bym, aby Pan wiedzia?, ?e ca?a ta sytuacja z Dyrektork? odby?a si? nied?ugo po tym, kiedy Pa?ska c?rka chodzi?a z nami na zaj?cia do MDK. Przygotowywali?my wtedy "Wizyt? starszej pani" Durrenmatta. Postanowili?my si? opodatkowa? na rzecz tego przedstawienia ?eby m?c kupi? jakie? kostiumy, postawi? jak?? scenografi?. Dyrektorka zakaza?a nam tego, po czym kaza?a wyrzuci? nasze, przyniesione z dom?w rekwizyty. Licha scenografia zosta?a zbudowana w czasie jej zwolnienia lekarskiego, bo by?a to jedyna szansa na jakiekolwiek wype?nienie sceny.

    Po przygotowaniu spektaklu Dyrektorka ustali?a termin premiery dok?adnie w czasie otwarcia przasnyskiego szpitala. Sala ?wieci?a pustkami. Potem pozwoli?a nam zagra? spektakl tylko trzy razy.

    Pa?ska c?rka bra?a udzia? w przygotowaniach do tego przedstawienia, po czym z przyczyn niezale?nych od nas i od niej samej przerwa?a je, co Pan dobrze pami?ta. Po czasie jednak do nas wr?ci?a z przyjemno?ci? i zosta?a ?yczliwie przyj?ta. Poniewa? taka by?a nasza grupa i nasza instruktorka. Najwa?niejsza by?a wsp?lna praca i zabawa. I, mimo charakterystycznych dla m?odzie?y, czasami szalonych zachowa?, zawsze mieli?my dla siebie nawzajem oraz dla naszej instruktorki szacunek i darzyli?my si? zaufaniem. Tego potrzeba by?o m?odzie?y, kt?ra przychodzi?a po szkole w miejsce, gdzie mogli?my si? wyszumie?. Robili?my to jednak w spos?b m?dry - m?wi?c klasyk? Fredry, Moliera, Szekspira. Czy wie Pan, ile to dawa?o rado?ci i satysfakcji? Wydaje mi si?, ?e pa?ska c?rka dzieli?a w?wczas nasz entuzjazm. Entuzjazm, kt?ry w MDK nie by? dobrze widziany.

  • Helwak 2008-11-16 02:17:20

    Po drugie:

    Klaus Mitffoch napisa?:[cytat]
    S?owa niewiele kosztuj?, prawda? Zw?aszcza, gdy s? rzucane zza internetowego winkla. Na szcz??cie, bezpiecznego tylko pozornie.
    S?owa kosztuj?. Mog? kosztowa? bardzo du?o, szczeg?lnie, gdy jest si? gotowym wzi?? za nie odpowiedzialno??. Tak? gotowo?? zadeklarowa?em na pocz?tku tej dyskusji i oczekuj? jej tak?e od autorki i wydawcy gazety, w kt?rej pos?u?yli?cie si? Pa?stwo k?amstwem wy??cznie w imi? realizacji swoich partykularnych interes?w.

    Nie darz? wielkim szacunkiem ludzi, kt?rzy, miotaj?c si? na publicznym forum, zarzucaj? komu? pisanie nieprawdy, cho? nie maj? na to NAJMNIEJSZEGO dowodu.
    Ma to swoj? nazw?: oczernianie. [/cytat]
    Justyna Walasek, moja kole?anka z redakcji, podwa?a kompetencje wydawcy naszego czasopisma, twierdzi Szymon Podorzelski, dziennikarz Nowego Tygodnika Przasnyskiego.

    Czemu si? Pan teraz oburza? M?g?bym przecie? napisa?, ?e tak? informacj? us?ysza?em od Pana w czasie naszego spotkania na chodniku pod sklepem, pod kt?rym czasami si? mijamy. Co w tej sytuacji jest dla Pana dowodem na to, ?e jednak nie wypowiedzia? Pan niniejszych s??w? Czy nie fakt, ?e ma Pan po prostu ?wiadomo?? tego, co Pan m?wi, tego co si? faktycznie wydarzy?o, a co nie, oraz  ?wiadomo?? relacji, kt?re panuj? w Pa?stwa redakcji?

    A mo?e to by?o zwyk?e przej?zyczenie, niefortunne sformu?owanie, w Pa?skim przypadku przecie? zrozumia?e, a ja przytaczam je wiernie, z zachowaniem najwy?szej staranno?ci? Przecie? m?g? Pan to powiedzie?, prosz? sobie tylko przypomnie?...

    Nie, nie wypowiedzia? Pan takich s??w, o czym wiemy doskonale. Tak te? i ja nie wypowiedzia?em tych przypisywanych mi przez Joann? Walasek, o czym r?wnie? wiemy doskonale i ja i pani Walasek. Moje dowody maj? taki sam charakter jak te Pa?skie. Po prostu wiem, co m?wi? i wiem, jakie s? moje pogl?dy.

    Pisanie o przebiegu rozmowy, w kt?rej Szanowny Pan nie uczestniczy?, jest co najmniej niestosowne, a zarzucanie komu? na forum publicznym pisania nieprawdy, bez posiadania na to NAJMNIEJSZYCH dowod?w ma swoj? nazw?...

  • Helwak 2008-11-16 04:00:40

    Po trzecie:
    Klaus Mitffoch napisa?:[cytat]
    Panie Michale, mia?by Pan prawo to napisa? jedynie maj?c po swojej stronie przychylny wyrok s?dowy. Teraz jest to jedynie seria bezpodstawnych zarzut?w, nie maj?cych oparcia w niczym.
    Czy z?odziej dokonuje kradzie?y w momencie wynoszenia sreber przez okno domu, czy w momencie, gdy s?dzia odczytuje sentencj? wyroku?

    Napisa?em, ?e gazeta naruszy?a moje dobra osobiste i podtrzymuj? to stwierdzenie. Nast?pi?o to w momencie, kiedy opublikowali?cie Pa?stwo spreparowane, nieprawdziwe, niezgodne z moimi pogl?dami sformu?owania i podpisali?cie je moim nazwiskiem.

    Gdyby prawo by?o naruszane dopiero po decyzji s?du, nie by?oby mo?liwo?ci s?dzenia ?ami?cych je...

    Nie jestem ?ledczym, by stwierdza?, czy Pan tak powiedzia?, czy nie i nie b?d? tego robi?.
    Fakt, nie jest Pan, a przy tym sposobie argumentowania stanowczo odradzam Panu studia prawnicze.

    Nie oznacza to jednak, ?e nie wyra?? swojego prywatnego przypuszczenia: Wyd?wi?k artyku?u jest jaki jest, ale TYLKO dlatego, ?e przedstawione tam s? FAKTY.[/cytat]
    Ot?? tu si? Pan grubo myli, Panie Pogorzelski.

    Wyd?wi?k artyku?u jest nast?puj?cy: Syn urz?dniczki ?eruje na niepe?nosprawnych za publiczne pieni?dze. On zarobi, oni zostan? z niczym.

    O takim wyd?wi?ku decyduje manipulacja, k?amstwo i nieznajomo?? fakt?w u autorki.

    1. W artykule Kr?tki film syna zast?pcy burmistrza o legendzie Justyna Walasek ju? w pierwszych s?owach tekstu pos?u?y?a si? niedopowiedzeniem, rzucaj?c w ten spos?b cie? na m?j ca?y projekt (Nakr?c? film o miejskiej legendzie z niepe?nosprawnymi, ale...). Stosuj?c tak? figur? retoryczn? pos?u?y?a si? nieprecyzyjnym j?zykiem tworz?cym sugesti?, ?e moje dzia?anie kryje w sobie drugie dno, jest spraw? nie do ko?ca jasn?.

    2. Nast?pnie Pani Walasek w tek?cie trzykrotnie poinformowa?a o fakcie, ?e jestem synem Zast?pczyni Burmistrza, czyni?c z niego informacj? kluczow?. ?wiadczy o tym umieszczenie jej w tytule, w lidzie tekstu oraz w poincie artyku?u. Alfa i omega, koniec i pocz?tek, artyku? obj?ty jest klamr? w postaci informacji o funkcji pe?nionej przez moj? Matk?. Je?li od czego? zaczyna si? wypowied? i na tym samym si? j? ko?czy, to znaczy, ?e informacja ta jest dla ca?ego tekstu najwa?niejsza.

    3. Co natomiast informacja o funkcji pe?nionej przez moj? Matk? ma z projektem wsp?lnego? Nic, przy za?o?eniu, ?e interesuje nas rzeczywi?cie projekt, a nie stworzenie ma?ego skandalu, spreparowanie taniej sensacji. Projekt zosta? przygotowany przeze mnie osobi?cie, bez udzia?u samorz?du miejskiego, bez udzia?u mojej matki i nie b?dzie ona w jego realizacj? zaanga?owana. Trzykrotne podkre?lenie w kluczowych fragmentach tekstu tej informacji mia?o zatem na celu skojarzenie mnie i mojego, jak sugeruje Justyna Walasek poprzez sprytne zestawienie fakt?w z k?amliwym stwierdzeniem, w?tpliwego moralnie projektu z prac? mojej Matki w Urz?dzie Miasta. Ka?da okazja jest dobra ?eby przy?o?y? samorz?dowi miejskiemu. Czy? nie o to w gruncie rzeczy chodzi?o, o rzucenie cienia na moj? Matk?? Przy?o?y? mimo wszystko, bez wzgl?du na... cokolwiek.

    4. Niestety, jako ?e w mojej wypowiedzi nie znalaz?a autorka nic, co mog?oby stawia? mnie lub moj? Mam? w z?ym ?wietle, trzeba by?o sobie radzi? samemu. Pani Justyna Walasek wymy?li?a wobec tego wypowied?, w kt?rej rzekomo stwierdzam, ?e udzia? os?b niepe?nosprawnych w projekcie jest dla nich nagrod? i ?e dlatego w?a?nie nie otrzymaj? oni za wyst?p w filmie wynagrodzenia. W zestawieniu z informacj? o tym, ?e mia?bym otrzyma? wynagrodzenie za prac? przy tym projekcie, Pani Walasek osi?gn??a zamierzony efekt. Tekst sformu?owany w ten spos?b sugeruje, ?e mam lekcewa??cy stosunek do os?b niepe?nosprawnych, a moja z nimi wsp??praca ma charakter interesowny. Ja sobie na nich zarobi?, a oni odejd? z kwitkiem. Pani redaktor znalaz?a odpowiedni? point?, kt?ra tworzy?a takie wra?enie, o jakie jej chodzi?o. Urz?dniczka i jej synek: im publiczne pieni?dze, a niepe?nosprawnym u?cisk d?oni prezesa. I tyle. Skandalik gotowy.

    5. O fakcie, ?e Pani Walasek manipuluje informacjami ?wiadczy tak?e to, ?e nie poda?a w artykule informacji o drugiej grupie aktor?w, kt?rzy w filmie wyst?pi?, czyli o osobach zdrowych. One tak?e nie otrzymaj? za udzia? w przedsi?wzi?ciu wynagrodzenia, o czym dziennikarka r?wnie? zosta?a poinformowana. Bo taka jest ca?a idea projektu: pokaza?, ?e niepe?nosprawni i zdrowi mog? razem robi? ciekawe przedsi?wzi?cia, ?e mog? wsp?lnie opowiada? ciekawe historie. I to jest zadanie aktor?w. Natomiast forma opowiadania, jaka zosta?a wybrana dla tego projektu, wymaga profesjonalnej ekipy, profesjonalnego zarz?dzania i wzi?cia za ca?o?? du?ej odpowiedzialno?ci. A to wymaga wynagrodzenia. Ja nie mam obowi?zku pracowa? na rzecz niepe?nosprawnych. Na co dzie? pracuj? i studiuj? w Warszawie. Realizacja filmu z niepe?nosprawnymi w Przasnyszu wymaga ode mnie zaprzestania innych dzia?a? na 2 miesi?ce i przeniesienia si? zn?w do Przasnysza. Praca, kt?r? na rzecz tego projektu wykonam nie jest bezwarto?ciowa. Wynagrodzenie za ni? jest wymogiem ?r?d?a finansowania, z kt?rego pochodzi dotacja na projekt. Je?li nie zostanie zatrudniony koordynator projektu, projekt nie mo?e by? realizowany. A kto ma by? koordynatorem i realizatorem projektu, je?li nie jego autor?

    6. Pani Walasek ma jednak w?tpliwe podstawy na kt?rej sw?j skandalik buduje. Ot??:

    ?rodowiskowy Dom Samopomocy jest instytucj? utrzymywan? z bud?etu pa?stwa. Nie mo?e zarabia? pieni?dzy, poniewa? wtedy automatycznie utraci finansowanie ze ?rodk?w publicznych. Dlatego te? film nie b?dzie biletowany.

    ?rodowiskowy Dom Samopomocy nie jest zak?adem pracy. Jego domownicy nie s? w nim zatrudnieni, a za swoj? obecno?? w nim nie otrzymuj? wynagrodzenia. W ?DS odbywaj? si? zaj?cia i projekty z zakresu rehabilitacji zdrowotnej i spo?ecznej os?b niepe?nosprawnych, w kt?rych zasad? jest, ?e uczestnicy nie otrzymuj? za sw?j udzia? w nich wynagrodzenia. Oczekiwanie, ?e za udzia? w zaj?ciach b?d? oni otrzymywa? wynagrodzenie, to tak, jakby oczekiwa?, ?e pacjent w szpitalu b?dzie otrzymywa? pensj? za sw?j pobyt w nim lub za poddanie si? operacji.

  • Reklama
  • Helwak 2008-11-16 04:20:06

    Po czwarte:

    Klaus Mitffoch napisa?:[cytat]
    W artykule zosta?y u?yte s?owa "Nie, dla nich samo uczestnictwo w projekcie jest nagrod?". To koniec tej feralnej wypowiedzi. Osobi?cie wydaje mi si?, ?e to po prostu niefortunne sformu?owanie, u?yte przez Pana Helwaka, co by?oby zrozumia?e.[/cytat]
    Feralnej wypowiedzi? Niefortunne sformu?owanie? Najszanowniejszy Panie, ta feralna wypowied? jest zaprzeczeniem wszystkiego, co do tej pory robi?em z osobami niepe?nosprawnymi. Jest zaprzeczeniem ca?ej filozofii, jak? od 2002 roku, kiedy zrealizowali?my w Przasnyszu Pana Twrardowskiego, kieruj? si? we wszystkich swoich kontaktach i dzia?aniach na rzecz tego ?rodowiska. Ta wypowied? ?wiadczy o lekcewa?eniu niepe?nosprawnych, o pob?a?liwym i niepowa?nym ich traktowaniu.

    Lekcewa?enie znaczenia tej wypowiedzi ?wiadczy o tym, ?e nic nie wiesz i nic nie rozumiesz z kwestii zwi?zanych z rehabilitacj? spo?eczn? os?b niepe?nosprawnych. Je?li nie rozumiesz na czym polega krzywda wyrz?dzona tym kr?tkim sformu?owaniem sprawom, na rzecz kt?rych od lat dzia?am, z pewno?ci? nie jeste? w stanie poj?? ca?ej z?o?ono?ci problemu wykluczenia spo?ecznego, zagadnie? integracji spo?ecznej i w??czenia spo?ecznego, rehabilitacji spo?ecznej, aktywnej integracji, oddzia?ywania spo?ecznego itd.

    Udzia? w projekcie mia?by by? dla niepe?nosprawnych nagrod?? Nagrod? za co? Za pora?enie m?zgowe? Za niesprawny aparat mowy? Za niepe?nosprawno?? ruchow??

    Nie, prosz? Pana, praca przy tym projekcie nie b?dzie dla nich nagrod?. To b?dzie ci??kie wyzwanie. To b?dzie praca, kt?r? osoby niepe?nosprawne musz? wykonywa? codziennie, przez ca?e ?ycie, tylko po to, aby ludziom takim jak Pan i Pa?ska kole?anka Joanna Walasek, kt?ra wymy?li?a ca?? t? bzdur?, udowadnia?, ?e niepe?nosprawni nie potrzebuj? lekcewa??cych nagr?d i pob?a?liwego traktowania. Udowadnia?, ?e zas?uguj? na r?wne traktowanie na co dzie?!  Ono za? nie wyra?a si? w nagradzaniu bez powodu, bo to jest spos?b przekupywania, zag?uszania w?asnego sumienia. R?wne traktowanie wymaga pe?nego skupienia na osobach niepe?nosprawnych, a tak?e pe?nego zaanga?owania w relacje z nimi. Zaanga?owania autentycznego, pozbawionego fa?szu.

    Panie Pogorzelski! Moje dotychczasowe do?wiadczenia z Domownikami ?DS, w pracy z nimi lub na ich rzecz, w ogromnej mierze zadecydowa?y o tym, kim dzi? jestem. Mam za to dla nich, dla ich rodzic?w i przyjaci??, czyli przede wszystkim innych wolontariuszy i pracownik?w ?DS, ogromn? wdzi?czno?? i wielki szacunek. Nigdy bym sobie nie pozwoli? na to, aby jednym zdaniem przekre?li? to, na co w relacjach z moimi niepe?nosprawnymi przyjaci??mi pracowa?em przez lata.

    Weszli?cie tym zmanipulowanym tekstem ze swoimi buciorami w relacje budowane od lat, tylko po to, aby po?ywi? si? tani?, spreparowan? przez Was samych sensacj?. Mi osobi?cie zrobili?cie ogromn? krzywd?, co stwierdzam wprost. Jak silne b?dzie negatywne oddzia?ywanie ca?ej tej sprawy na kwesti? klimatu wok?? os?b niepe?nosprawnych i ich integracji z reszt? spo?eczno?ci lokalnej, tego nie wiem. Z pewno?ci? jednak Wasz jeden artyku? zrobi? dla tej sprawy wi?cej z?ego, ni? mo?e Pan sobie wyobrazi?.

    Je?li jest Pan w stanie swoj? osob? i swoimi dzia?aniami wnie?? co? pozytywnego w ?ycie tego miasta, zapraszam. Czekam na Pa?ski pozytywny wk?ad w, tak przez Pa?stwa teraz nadw?tlone, dzia?ania na rzecz rehabilitacji spo?ecznej os?b niepe?nosprawnych, integracji wsp?lnoty lokalnej, budowania zaufania spo?ecznego, dzia?alno?ci i rozwoju organizacji pozarz?dowych, promocji miasta za ich pomoc? w kraju i poza granicami. Z pewno?ci? ma Pan w tych obszarach wiele do zaoferowania Przasnyszowi. Wprawdzie nigdy dot?d Pana na swojej drodze, kt?r? w?a?nie w tych dziedzinach pokonuj?, nie spotka?em, ale dlatego w?a?nie z tym wi?kszym zainteresowaniem b?d? oczekiwa? na minimalny nawet przejaw aktywno?ci. Cho? przyznam otwarcie, ?e 22 lata to p??no na taki debiut, p??no nawet jak na Przasnysz. Ja i moi przyjaciele zaczynali?my w wieku lat 17.    

  • ruch 2008-11-16 04:45:47

    Nie lubi? ludzi, kt?rzy chwal? si?, ?e ?ci?gaj? pieni?dze do miasta, a tak naprawd? ?ci?gaj? je do w?asnej kieszeni!!!

    Przecie? cz?owieku te 50 tysi?cy trafi mi?dzy innymi do Twojej kieszeni. Dlatego bu?czuczne nazywanie tego ?ci?ganie pieni?dzy do Przasnysza jest chyba przesad?. Jak kto? wyjedzie za miasto i zarobi kilka groszy na budowie (mo?e nawet wiecej ni? 50 tys.) to jest ?ci?ganie pieni?dzy do miasta? Owszem mo?e i tak ale nikt si? tym nie chawli tak jak Ty.

    "W Krakowie jestem spalona" - tekst z reklamy pasowa?by r?wnie? do Ciebie. "W Przasnyszu jestem spalony"

    Gdyby? to robi? po cichu, pomagaj?c innym nikt by si? nie dziwi?, ale Ty tr?bisz na ca?e miasto jak to ?rodki ?ci?gasz (tyle ?e do w?asnej kieszeni).

    W Przasnyszu jest ca?e mn?stwo wolontariuszy, kt?rzy s? anonimowi. Je?li tak si? "pi?knie" chwalisz to masz tego owoce.

    Gdyby? by? mo?e od innych mniej wymagaj?cy to ludzie te? by przymkn?li oko na Twoje wybryki, ale Ty lubisz ludziom wytyka? b??dy wi?c si? nie dziw, ?e Tobie r?wnie? kto? wytknie.

    I nie pomo?e Ci pisanie po nocach i odpowiadanie na w?tpliwo?ci czytaj?cych, bo i tak da?e? ju? si? pozna? kilku osobom.

    Ch?opie musisz si? zdecydowa?, albo pomagasz za darmo, ?ci?gasz te niby ogromne ?rodki i si? tym przy okazji pochwalisz, albo pracujesz za kas?, jak wszyscy inni pracujesz za kas? (to chyba nic nadzwyczajnego, ani z?ego, ani wybitnego).

    Id? ju? spa?. Czwarta nad ranem ju? dawno min??a.

  • fan 2008-11-16 09:31:12

    Dzi?ki. ale mia?em informacje od b Wiceminister Gospodarki, ze Polska  2008 - 2012 dop?aca do Unii Europejskiej 16 milardow Euro, tak kr?cimy film za nasze fundusze.

  • Helwak 2008-11-16 10:03:43

    fan napisa?:[cytat]Dzi?ki. ale mia?em informacje od b Wiceminister Gospodarki, ze Polska  2008 - 2012 dop?aca do Unii Europejskiej 16 milardow Euro, tak kr?cimy film za nasze fundusze.[/cytat]

    W kwocie przyznanej dotacji wk?ad krajowy stanowi 15%. Faktycznie, film kr?cony b?dzie za ?rodki z Europejskiego Funduszu Spo?ecznego i ?rodki z bud?etu pa?stwa.

  • Helwak 2008-11-16 10:28:44

    ruch napisa?:[cytat]Nie lubi? ludzi, kt?rzy chwal? si?, ?e ?ci?gaj? pieni?dze do miasta, a tak naprawd? ?ci?gaj? je do w?asnej kieszeni!!![/cytat]

    Podpisz si?, prosz?, pod swoj? wypowiedzi?. Dop?ki tego nie zrobisz, jeste? tch?rzem bez twarzy. Jak widzisz, inni na tym forum potrafi? si? do swojego zdania przyzna? i zachowa? z godno?ci?.

    Przedsi?biorca, kt?ry otrzyma? na rozw?j swojej firmy dotacj? mo?e o niej informowa?. Uprawnionym jest wtedy stwierdzenie, ?e pozyska? dla miasta pieni?dze, bo tu b?d? wydawane, tu b?d? si? tak?e pojawia?y spo?eczne efekty ich wydatkowania w postaci zmniejszonego bezrobocia itd. I nikt nie powie, ?e pozyska? je do w?asnej kieszeni.

    Samorz?d, kt?ry otrzyma? dotacj? mo?e o niej informowa?. Uprawnionym jest twierdzenie, ?e pozyska? dla miasta pieni?dze, bo tu b?d? wydawane, tu pojawi? si? te? efekty. I mimo, ?e dotacj? b?dzie zarz?dza?a grupa pracownik?w, kt?rzy otrzymaj? za to wynagrodzenie, nikt nie m?wi, ?e pozyskali je do w?asnej kieszeni.

    Szko?a, kt?ra otrzyma?a dotacj? mo?e informowa?. Mo?na twierdzi?, ?e pozyska?a je do miasta, bu tu pieni?dze b?d? wydawane, tu b?d? te? ich efekty. Mimo, ?e dotacja przejdzie w wi?kszo?ci w formie wynagrodze? do kieszeni nauczycieli, nikt nie m?wi, ?e pozyskali je do w?asnej kieszeni.

    Ja o pozyskaniu dotacji nie mog? powiedzie? s?owa. Bo przecie? pozyska?em j? do w?asnej kieszeni.

  • Klaus Mitffoch 2008-11-16 11:07:35

    "Tak? gotowo?? zadeklarowa?em na pocz?tku tej dyskusji i oczekuj? jej tak?e od autorki i wydawcy gazety, w kt?rej pos?u?yli?cie si? Pa?stwo k?amstwem wy??cznie w imi? realizacji swoich partykularnych interes?w"

    Nie potwierdzone niczym. R?wnie dobrze mo?esz, Micha?, zarzuca? k?amstwo ka?demu i w ka?dym przypadku. Udowodnij, ?e tego nie powiedzia?e?. Z tego, co wiem, na to, ?e powiedzia?e?, dowody s?.


    "Czemu si? Pan teraz oburza? M?g?bym przecie? napisa?, ?e tak? informacj? us?ysza?em od Pana w czasie naszego spotkania na chodniku pod sklepem, pod kt?rym czasami si? mijamy. Co w tej sytuacji jest dla Pana dowodem na to, ?e jednak nie wypowiedzia? Pan niniejszych s??w? Czy nie fakt, ?e ma Pan po prostu ?wiadomo?? tego, co Pan m?wi, tego co si? faktycznie wydarzy?o, a co nie, oraz  ?wiadomo?? relacji, kt?re panuj? w Pa?stwa redakcji?"

    Nie oburzam si?, bowiem ten rodzaj ?enuj?cej prowokacji nie jest pierwszym, z kt?rym si? spotykam.

    Te s?owa sk?d? si? wzi??y na ?amach. ?wiadomo??? To Tw?j g??wny argument? Gdybym prezentowa? poziom polemiki podobny Twojemu, napisa?bym, ?e Justyna mo?e by? ?WIADOMA, ?e te s?owa us?ysza?a. No i co? Jak widzisz, ten argument mo?na zbi? na tak wiele sposob?w, ?e a? si? pisa? odechciewa.


    "Nie, nie wypowiedzia? Pan takich s??w, o czym wiemy doskonale. Tak te? i ja nie wypowiedzia?em tych przypisywanych mi przez Joann? Walasek, o czym r?wnie? wiemy doskonale i ja i pani Walasek"

    Proponuj? Ci od?o?y? na jaki? czas podobne stwierdzanie "oczywistych prawd", bo bardzo prawdopodobne, ?e za ka?d? z nich b?dziesz musia? przeprasza?.



    "Czy z?odziej dokonuje kradzie?y w momencie wynoszenia sreber przez okno domu, czy w momencie, gdy s?dzia odczytuje sentencj? wyroku?

    Napisa?em, ?e gazeta naruszy?a moje dobra osobiste i podtrzymuj? to stwierdzenie. Nast?pi?o to w momencie, kiedy opublikowali?cie Pa?stwo spreparowane, nieprawdziwe, niezgodne z moimi pogl?dami sformu?owania i podpisali?cie je moim nazwiskiem.

    Gdyby prawo by?o naruszane dopiero po decyzji s?du, nie by?oby mo?liwo?ci s?dzenia ?ami?cych je... "

    Bra?em ju? udzia? w wielu dyskusjach na wielu forach. Mam naprawd? du?e do?wiadczenie, je?li o podobne polemiki chodzi i szczerze powiem, ?e to por?wnanie jest po prostu z ksi??yca. Z jego ciemnej strony, hehe.

    Teraz Ty o co? Justyn? oskar?asz. O wk?adanie Ci w usta s??w. Zrozum, ?e to, co twierdzisz, dla os?b trzecich nie ma ?adnego znaczenia, bowiem mog?e? wyssa? to z palca. MO?esz po prostu wstydzi? si? tak g?upiego sformu?owania, jak to u?yte. To jest retoryka na Twoim poziomie - "to co m?wi?, jest takie oczywiste, bo wiem, co powiedzia?em". Tyle, ?e nikt opr?cz Ciebie i Justyny nie wie, radz? Ci wi?c da? spok?j forumowej propagandzie.



    "Fakt, nie jest Pan, a przy tym sposobie argumentowania stanowczo odradzam Panu studia prawnicze"

    Bra?em udzia? w naprawd? wielu polemikach. Na forach internetowych spotka?em ludzi pos?uguj?cych si? argumentami w spos?b, o kt?rym Ci si? nie ?ni?o.

    Przy tym sposobie argumentowania stanowczo odradzam Ci pisanie na jakimkolwiek forum dyskusyjnym.


    "Wyd?wi?k artyku?u jest nast?puj?cy: Syn urz?dniczki ?eruje na niepe?nosprawnych za publiczne pieni?dze. On zarobi, oni zostan? z niczym.

    O takim wyd?wi?ku decyduje manipulacja, k?amstwo i nieznajomo?? fakt?w u autorki"

    Ja napisa?bym to ostrzej. Ale Ty tu jeszcze co? piszesz, wi?c jedziemy.

    "W artykule Kr?tki film syna zast?pcy burmistrza o legendzie Justyna Walasek ju? w pierwszych s?owach tekstu pos?u?y?a si? niedopowiedzeniem, rzucaj?c w ten spos?b cie? na m?j ca?y projekt (Nakr?c? film o miejskiej legendzie z niepe?nosprawnymi, ale...). Stosuj?c tak? figur? retoryczn? pos?u?y?a si? nieprecyzyjnym j?zykiem tworz?cym sugesti?, ?e moje dzia?anie kryje w sobie drugie dno, jest spraw? nie do ko?ca jasn?."

    Jest to prawo ka?dego dziennikarza - uj?? temat w taki spos?b, jaki chce. Widocznie Ona uzna?a, ?e tak to napisa? nale?y i szczerze powiedziawszy, zgadzam si? z ni? w ca?o?ci.

    "
    2. Nast?pnie Pani Walasek w tek?cie trzykrotnie poinformowa?a o fakcie, ?e jestem synem Zast?pczyni Burmistrza, czyni?c z niego informacj? kluczow?. ?wiadczy o tym umieszczenie jej w tytule, w lidzie tekstu oraz w poincie artyku?u. Alfa i omega, koniec i pocz?tek, artyku? obj?ty jest klamr? w postaci informacji o funkcji pe?nionej przez moj? Matk?. Je?li od czego? zaczyna si? wypowied? i na tym samym si? j? ko?czy, to znaczy, ?e informacja ta jest dla ca?ego tekstu najwa?niejsza."

    Nie widz? sprzeczno?ci z faktami. Nie jeste? synem zast?pcy burmistrza? Wag? t? informacji weryfikuj? czytelnicy, chyba, ?e uwa?asz ich za stado bezwolnych, bezrozumnych istot.

    "Pani Justyna Walasek wymy?li?a wobec tego wypowied?"

    ?enada. Potwierd? to, albo przesta? to powtarza?, bo robi si? nudne.
    Jako osoba trzecia, nie wiem tego i w Twoj? wersj? nie wierz?.
    Podobnie nie wiedza tego wszystkie osoby trzecie, wi?c przesta?, bo to bezcelowe, chyba ?e wierzysz w sw?j dar przekonywania. Je?li taki istnieje.

    "Realizacja filmu z niepe?nosprawnymi w Przasnyszu wymaga ode mnie zaprzestania innych dzia?a? na 2 miesi?ce i przeniesienia si? zn?w do Przasnysza"

    Nie obchodzi mnie to. Ty dostajesz kas?, aktorzy - nie. Czyste fakty. To, w jaki kontekst pr?bujesz je w?o?y?, nie bardzo mnie interesuje, bowiem m?wienie o wielkiej pomocy dla niepe?nosprawnych i po?wi?ceniu, podczas gdy dostaje si? za to wynagrodzenie, jest IMO niesmaczne, w z?ym gu?cie. Jakimi si? takie deklaracje staj?, gdy we?mie sie pod uwag?, ?e niepe?nosprawni aktorzy wynagrodzenia nie dostan?, lepiej przemilcze?.


    "Feralnej wypowiedzi? Niefortunne sformu?owanie? Najszanowniejszy Panie, ta feralna wypowied? jest zaprzeczeniem wszystkiego, co do tej pory robi?em z osobami niepe?nosprawnymi. Jest zaprzeczeniem ca?ej filozofii, jak? od 2002 roku, kiedy zrealizowali?my w Przasnyszu Pana Twrardowskiego, kieruj? si? we wszystkich swoich kontaktach i dzia?aniach na rzecz tego ?rodowiska. Ta wypowied? ?wiadczy o lekcewa?eniu niepe?nosprawnych, o pob?a?liwym i niepowa?nym ich traktowaniu."

    Mo?liwe, ?e tymi s?owami wykopa?e? sobie spo?eczny gr?b. Niemal Ci wsp??czuj?, co b?dzie, gdy oka?e si?, ?e Ty to jednak powiedzia?e?.

    "Lekcewa?enie znaczenia tej wypowiedzi ?wiadczy o tym, ?e nic nie wiesz i nic nie rozumiesz z kwestii zwi?zanych z rehabilitacj? spo?eczn? os?b niepe?nosprawnych."

    W kt?rym miejscu j? lekcewa???! Dla mnie ?wiadczy ona nie tylko o tym, co napisa?e?, ale i o bezczelno?ci, oraz braku szacunku do samego siebie. I w?a?nie dlatego w og?le tutaj pisz?.
    Czytaj wa?? ze zrozumieniem troch?!


    Reszta Twojej polemiki, niestety dla czytelnik?w tego forum, utrzymuje si? w tonie "Czego to ja nie robi?, jaki nie jestem fajny, jakich nie mam z tym trudno?ci".

    Doprawdy, nie interesuje mnie to, rzecz dotyczy artykulu. Je?li chcesz robi? reklam? spo?ecznemu aktywizmowi za pieni?dze, za??? oddzielny temat.

    Osobi?cie - na Twoim miejscu darowa?bym sobie ca?? t? pi?kn? inaczej gadk?, bo bierzesz za to kas?. Obra?a to wolontariuszy, kt?rzy maj? rzeczywiste prawo do takich s??w.




  • jato 2008-11-16 12:14:30

    Hej hej!

    Spiesz? poinformowa?, ?e m?j wujek dosta? zlecenie poza Przasnyszem (w Legionowie), z kt?rego wyci?gnie minimum 200 tys. z?!!!B?dzie m?g? dzi?ki temu wspom?c lokalnych przedsi?biorc?w i ludzi w Przasnyszu poniewa? b?dzie tu robi? cz??? swoich zakup?w. Poza tym zap?aci tu podatki, dzi?ki czemu powstanie niejeden chodnik, albo cz??? ulicy.

    TRZYMAJCIE ZA NIEGO KCIUKI!

    I do zobaczenia na rynku i w sklepach podczas zakup?w oraz na nowych chodnikach Przasnysza!!!

    Kto nast?pny si? pochwali???

    PS. Micha? zr?b proces gazecie zanim ona Ci go wytoczy. Ja na ich miejscu ju? bym si? przygotowywa? - za taki PR!

    Jarek

  • Reklama
  • Klaus Mitffoch 2008-11-16 19:21:26

    Wra?liwo?? definiowana w ten spos?b mnie nie interesuje. Moja wra?liwo?? pozostanie moj?.
    EOT z mojej strony, ani s?owa wi?cej.

  • Helwak 2008-11-16 19:43:43

    Witam Pa?stwa!

    Dobrze po ca?ym dniu szko?y zasi??? do relaksuj?cej lektury.

    Do z?o?liwo?ci nie b?d? si? odnosi?, a za dobre s?owa dzi?kuj?. Nie napisz? dzi? wi?cej. Po prostu dzi?kuj? za te s?owa, kt?re zosta?y tu napisane pod moim adresem.

    Prosz? Pa?stwa jednak, aby?cie podpisywali si? pod wypowiedziami i nie dawali innym po?ywki do toczenia piany.

  • fan 2008-11-17 19:12:08

    Co jest w tym z?ego, ?e kto? zdoby? dotacj?, kt?ra pomo?e osobom niepe?nosprawnym i wesprze promocj? miasta? ...itd??Wyobra?cie sobie Pa?stwo,ze pracowa?em u Przedsi?biorcy - kt?ry m?wi? ,ze u nikogo nie pracowa?. Na studiach m.in wzi?? trawniki na warszawskim Ok?ciu. upraw? i wysiew> sam stworzy? Firm? Imperium Drogowe. Wszystko potrafi, niwelacj?, u?o?y 350 metr?w kraw??nika /przy okazji telefonicznie zarz?dza Firm? np kupuje irlandzk? kruszark?/ w sobot? a o godz: 20 odlatuje lotem na 10 dni urlopu na Wpy Kanaryjskie. Dodatkowo potrafi pracowa? perfgekcyjnie ka?d? maszyn? , np do rozk?adania masy asfaltowej i r?wniark???

  • Perła 2008-11-18 19:10:33

    Do Micha?a Helwaka:
    Doprawdy, ?enuj?ca dyskusja. Od lat jestem fank? Pana  inicjatyw. Niezmiernie podoba?y mi si? wszystkie spektakle, kt?rych by? Pan wsp??tw?rc? jeszcze jako ucze? szko?y ?redniej. My?l?, ?e b?dzie wspaniale, je?li uda si? Panu zrealizowa? kolejny fajny projekt. A mo?e Panie Michale uda si? r?wnie? znale?? spos?b, by cho? w symboliczny spos?b nagrodzi? osoby niepe?nosprawne uczestnicz?ce w realizacji pomys?u? My?l?, ?e by?oby to dla nich bardzo znacz?ce i dowarto?ciowuj?ce.
    Na marginesie:
    Interwencj?  Pana rodziny w tej kwestii uwa?am jednak za zb?dn?. Moim zdaniem doskonale radzi Pan sobie sam. ?ycz? powodzenia.

  • Helwak 2008-11-21 16:10:01

      
    O ? W I A D C Z E N I E
    W dniu 18.11.2008r. redaktor naczelny "Nowego Tygodnika Przasnyskiego" Rafa? P?oski odm?wi? mi prawa do publikacji sprostowania artyku?u Justyny Walasek z dnia 13.11.2008r., podaj?c jako pow?d odmowy fakt, i? przes?a?em sprostowanie e-mailem.

    Sprostowanie zosta?o sformu?owane w spos?b przewidziany prawem, wys?ane w terminie wskazanym przez redaktora naczelnego na adres e-mail wskazany przez osob? dy?uruj?c? w dniu 17.11 br. pod telefonem redakcji "Nowego Tygodnika Przasnyskiego". Podkre?lam, ?e sprostowanie przes?ane zosta?o w spos?b uznawany przez kodeks cywilny za w?a?ciwy do sk?adania wi???cych o?wiadcze? woli (art. 61 ? 2 k.c.).

    Takie post?powanie redaktora naczelnego gazety jest niezgodne z art. 31 i 33 Ustawy Prawo prasowe oraz art. 61 ? 2 kodeksu cywilnego, co wraz z formu?? i tre?ciami artyku?u Justyny Walasek z dnia 13.11.2008 mo?e by? dla mnie podstaw? do dochodzenia moich praw na podstawie art. 39, a szerzej: art. 37 i art. 38 Ustawy Prawo prasowe oraz art. 24 ? 1 kodeksu cywilnego.

  • Perła 2008-11-22 09:47:28

    Do Micha?a Helwaka:
    PANIE MICHALE - pos?uchaj rady M. Soboci?skiego i ODPU??. To oczywi?cie, ?e jest trudne. Co? wiem na ten temat. Jednak czasami milczenie naprawd? jest z?otem.
    Pozdrawiam i ?ycz? wszystkiego najlepszego.

  • wakr 2008-12-08 07:57:00

    Panie Michale,?wietny pomys? i promocja dla miasta.Jest bardzo ma?o os?b co by chcia?y cokolwiek zrobi? dla os?b niepe?nosprawnych.Panu si? chce i chwa?a za to.S?dze,?e osobom niepe?nosprawnym jest bardziej potrzebna ?yczliwo?? ludzka jak pieni?dze.Mo?e by?my tak pomogli Panu Micha?owi w realizacji pomys?u a nie dzielili w?os na czworo. Na moje wsparcie finansowe mo?e Pan liczy?.Mam nadzieje,?e inni dyskutanci te? si? do?o?o powiedzmy chocia? po 500. z?. Waldemar Krzy?ewski

  • wakr 2008-12-14 21:19:09

    Jestem dyslektykiem i nie widz? powodu, ?eby si? tego wstydzi?.Ponawiam apel o wp?aty na zrobienie tego filmu.Mo?na to zrobi? na konto Towarzystwa Przyjaci?? Ziemi Przasnyskiej ul.Rynek 1.Nr konta:48 8924 0007 0000 1081 2001 0001

                                Waldemar Krzy?ewski

  • misiekk 2008-12-28 10:42:55

    Go?? napisa?:[cytat]" te? si? do?o?o" regionalista - amator[/cytat]

    Akurat pan Krzy?ewski jest jednym z niewielu ludzi interesuj?cych si? obiektywnie Przasnyszem i tym co si? w nim dzieje.

  • radzio999999 2009-01-31 18:05:34

    Bardzo podoba?y mi si? filmy Soboci?skiego. Mam nadziej?, ?e co? jeszcze nakr?ci, tylko tak "z jajem". Oby wi?cej takich ludzi.



Reklama
Reklama