W Przasnyszu ze sprzątaniem po czworonogach jest naprawdę różnie. Najczęściej po "załatwieniu psich spraw" właściciel mówi "chodź Reksiu" i tyle. Albo jeśli już zaopatrzy się w torebkę, to i tak nie ma gdzie jej wyrzucić. Czy nie sądzicie, że idąc przykładem Ciechanowa, Pułtuska, albo jednego z najczystszych miast: Serocka, zainstalować specjalne zielone kosze na odchody?
ja się nie podpiszę choć nie mam psa,kiedyś miałam, teraz nie , dla tych co ida na łatwiznę i karmią psa karmą ,nie ma problemu zbierania kup, ci co psu gotują ,różnie bywa,mój żył 16 lat podczas gdy jego rówieśnicy tej samej rasy żyli 7,ale byli na karmie,chcesz stracić przyjaciela kup mu konserwę.
A co robiłaś z torebką? Do kieszeni, czy siuuuuuu żeby nikt nie zauważył? Podpisy były zbierane w sprawie koszy a nie samego zbierania. Podpisuję! Obiema rękami!
Czy ktoś sprząta po psie to już zależy od jego kultury osobistej. Często jest tak, że ludzie rzeczywiście mają gdzieś czystość. Myślę, że widząc taki kosz, przynajmniej zastanowili by się. A już gdyby zaczęli myśleć, to byłby duży sukces
W Przasnyszu ze sprzątaniem po czworonogach jest naprawdę różnie. Najczęściej po "załatwieniu psich spraw" właściciel mówi "chodź Reksiu" i tyle. Albo jeśli już zaopatrzy się w torebkę, to i tak nie ma gdzie jej wyrzucić. Czy nie sądzicie, że idąc przykładem Ciechanowa, Pułtuska, albo jednego z najczystszych miast: Serocka, zainstalować specjalne zielone kosze na odchody?
Ostatnio była jakaś akcja. Zbierali podpisy, itp. Jestem za więc się podpisałem.
A gdzie to było? Też bym się pod tym podpisała. Mam 3 letnie dziecko i to nic przyjemnego, gdy na trawniku na nie wpadnie.
ja się nie podpiszę choć nie mam psa,kiedyś miałam, teraz nie , dla tych co ida na łatwiznę i karmią psa karmą ,nie ma problemu zbierania kup, ci co psu gotują ,różnie bywa,mój żył 16 lat podczas gdy jego rówieśnicy tej samej rasy żyli 7,ale byli na karmie,chcesz stracić przyjaciela kup mu konserwę.
A co robiłaś z torebką? Do kieszeni, czy siuuuuuu żeby nikt nie zauważył? Podpisy były zbierane w sprawie koszy a nie samego zbierania. Podpisuję! Obiema rękami!
najpierw niech burmistrz postawi kosze na Makowskiej ,bo ulica długa ,a żadnego kosza nie uświadczysz.
Tylko burmistrz o tym nie myśli. Torebki na odchody są, a koszy nie. To tak jakby dać rybę, a nie dać wędki
Baranowska teztaka dluga i kosza nawet jednego!!!!
a psie kupy jak leżały, tak leżą
Gdyby burmistrz się na jednej poślizgnął, to od razu by były
Czy ktoś sprząta po psie to już zależy od jego kultury osobistej. Często jest tak, że ludzie rzeczywiście mają gdzieś czystość. Myślę, że widząc taki kosz, przynajmniej zastanowili by się. A już gdyby zaczęli myśleć, to byłby duży sukces
najpierw niech postawią kosze na zwykłe smieci,bo wszędzie się walają.
Wiele w tym mieście jest do zrobienia
Popieram. Miasto wymaga wiele pracy.