będzie tylko gorzej, ale to też wina samych lekarzy, bo to jeden etacik tutaj, jeden gdzie indziej, jeszcze prywatna praktyka i de facto nigdzie na czas nie zdążają. Wiadomo, chory poczeka, bo nie ma innego wyjścia. Na studiach medycznych oprócz wiedzy merytorycznej powinni ich uczyć kultury osobistej i szacunku dla pracy. Tak było przed wojną...
Raczej problem tkwi w finansowaniu w NFZ, i ilosc podejmowanych prac przez lekarzy nie ma tu znaczenia. NFZ kontraktuje okreslona ilosc porad i troche ponad ta ilosc i tak sie wykonuje. Problem jest tez w pacjentach, ktorzy nie przychodza na umowione wizyty, nie odwolujac ich. Jakby byla kaucja zwrotna np. 50-100zl inaczej wygladalaby kwestia kolejek.
[cytat]będzie tylko gorzej, ale to też wina samych lekarzy, bo to jeden etacik tutaj, jeden gdzie indziej, jeszcze prywatna praktyka i de facto nigdzie na czas nie zdążają. Wiadomo, chory poczeka, bo nie ma innego wyjścia. Na studiach medycznych oprócz wiedzy merytorycznej powinni ich uczyć kultury osobistej i szacunku dla pracy. Tak było przed wojną...[/cytat]
Do urologa zapisalem sie w lipcu, mam wyznaczone na kwiecien 2019. Do kardiologa ,zapisalem sie w stycniu br, mam na luty 2019, jak dozyje. Bo i kogo to obchodzi, a prywatnie oczywiscie mozna,stowka i jestes przyjety. Tylko po co place podwojna skadie zdrowotna od emerytury + od dzialalnosci gospodarczej.
W prywatnych przychodniach udaje się wszystko zorganizować. Wyznaczone są godziny przyjęć i ludzie nie siedzą godzinami pod gabinetem lekarskim. W państwowej służbie zdrowia tak się nie dzieje i nie można zrzucać wszystkiego na NFZ. Schorowani ludzie siedzą godzinami przed poradnią, bo nie ma wyznaczonych godzin. Może wystarczyłoby odrobinę dobrej woli i empatii, a tej personelowi państwowej służby zdrowia najwyraźniej brakuje.
U nas to jeszcze sa male kolejki. W Olsztynie czekalam na zabieg 3 tygodnie, ktory powinien byc wykonany niezwlocznie. Przez co teraz mam komplikacje, lekarze nawet nie znaja sie co trzeba wykonac zaraz.
ktosnapisal babcie blokuja jestem babcia nikomu nie blokuje czekam na specjaliste kardiologa rok neurologa rok , nie stac mnie na prywatna wizyte pozdrawia babcia
[cytat]będzie tylko gorzej, ale to też wina samych lekarzy, bo to jeden etacik tutaj, jeden gdzie indziej, jeszcze prywatna praktyka i de facto nigdzie na czas nie zdążają. Wiadomo, chory poczeka, bo nie ma innego wyjścia. Na studiach medycznych oprócz wiedzy merytorycznej powinni ich uczyć kultury osobistej i szacunku dla pracy. Tak było przed wojną...
to już przed wojną chorowałeś/aś?[/cytat] Czy szanowny pan/pani wie, gdzie mieści się biblioteka i do czego służy? Po wypowiedzi wydaje się, że jest to obce dlań słowo.
Kazdy pracuje w wyznaczonych ramach, z tego co wiem, w poradniach i tak spora czesc wizyt to takie ponadlimitowe, za ktore fundusz nie placi. Druga sprawa to taka, ze kazdy czlowiek jest wolny (rowniez lekarz) i nie musi pracowac za darmo, badz za kiepskie pieniadze. Ale widze, ze marksistowskie bzdury uwlaczajace godnosci lekarzy ciagle sa zywe w spoleczenstwie. Inna sprawa, ze i w przysiedze hipokratesa i w przyrzeczeniu lekarskim nie ma ani slowa o wykonywaniu za darmo zawodu, jak ktos juz tu porusza takie kwestie.
Zmieni się starosta to i dyrektor szpitala a wtedy poprawi się tam wszystko
będzie tylko gorzej, ale to też wina samych lekarzy, bo to jeden etacik tutaj, jeden gdzie indziej, jeszcze prywatna praktyka i de facto nigdzie na czas nie zdążają. Wiadomo, chory poczeka, bo nie ma innego wyjścia. Na studiach medycznych oprócz wiedzy merytorycznej powinni ich uczyć kultury osobistej i szacunku dla pracy. Tak było przed wojną...
Nie tylko w Przasnyszu jest gorzej niż było. W Ciechanowie i Ostrołęce też czeka się do lekarzy dłużej niż jeszcze kilka lat temu.
[cytat]Zmieni się starosta to i dyrektor szpitala a wtedy poprawi się tam wszystko[/cytat]jak starosta zostanie dyrektorem szpitala
Raczej problem tkwi w finansowaniu w NFZ, i ilosc podejmowanych prac przez lekarzy nie ma tu znaczenia. NFZ kontraktuje okreslona ilosc porad i troche ponad ta ilosc i tak sie wykonuje. Problem jest tez w pacjentach, ktorzy nie przychodza na umowione wizyty, nie odwolujac ich. Jakby byla kaucja zwrotna np. 50-100zl inaczej wygladalaby kwestia kolejek.
[cytat]będzie tylko gorzej, ale to też wina samych lekarzy, bo to jeden etacik tutaj, jeden gdzie indziej, jeszcze prywatna praktyka i de facto nigdzie na czas nie zdążają. Wiadomo, chory poczeka, bo nie ma innego wyjścia. Na studiach medycznych oprócz wiedzy merytorycznej powinni ich uczyć kultury osobistej i szacunku dla pracy. Tak było przed wojną...[/cytat]
to już przed wojną chorowałeś/aś?
Poprawi się wtedy kiedy przybędzie lekarzy do pracy.
Chama medycyny nie nauczy się nigdy kultury , to jest , był , i będzie , cham nad chamem
filar przasnyskiej służby zdrowia to laryngolog
Do urologa zapisalem sie w lipcu, mam wyznaczone na kwiecien 2019. Do kardiologa ,zapisalem sie w stycniu br, mam na luty 2019, jak dozyje. Bo i kogo to obchodzi, a prywatnie oczywiscie mozna,stowka i jestes przyjety. Tylko po co place podwojna skadie zdrowotna od emerytury + od dzialalnosci gospodarczej.
Jak babcie przychodzą z glupotami i blokują to zawsze bedą kolejki niestety
Poprawi się wtedy kiedy NFZ będzie za wszystko płacił.
W prywatnych przychodniach udaje się wszystko zorganizować. Wyznaczone są godziny przyjęć i ludzie nie siedzą godzinami pod gabinetem lekarskim. W państwowej służbie zdrowia tak się nie dzieje i nie można zrzucać wszystkiego na NFZ. Schorowani ludzie siedzą godzinami przed poradnią, bo nie ma wyznaczonych godzin. Może wystarczyłoby odrobinę dobrej woli i empatii, a tej personelowi państwowej służby zdrowia najwyraźniej brakuje.
U nas to jeszcze sa male kolejki. W Olsztynie czekalam na zabieg 3 tygodnie, ktory powinien byc wykonany niezwlocznie. Przez co teraz mam komplikacje, lekarze nawet nie znaja sie co trzeba wykonac zaraz.
ktosnapisal babcie blokuja jestem babcia nikomu nie blokuje czekam na specjaliste kardiologa rok neurologa rok , nie stac mnie na prywatna wizyte pozdrawia babcia
[cytat]będzie tylko gorzej, ale to też wina samych lekarzy, bo to jeden etacik tutaj, jeden gdzie indziej, jeszcze prywatna praktyka i de facto nigdzie na czas nie zdążają. Wiadomo, chory poczeka, bo nie ma innego wyjścia. Na studiach medycznych oprócz wiedzy merytorycznej powinni ich uczyć kultury osobistej i szacunku dla pracy. Tak było przed wojną...
to już przed wojną chorowałeś/aś?[/cytat]
Czy szanowny pan/pani wie, gdzie mieści się biblioteka i do czego służy? Po wypowiedzi wydaje się, że jest to obce dlań słowo.
tak na NFZ specjalita przyjmiie 10 osob prywatnie 20 , lekarze gdzie wasza godnośc przysięga człowiek
Kazdy pracuje w wyznaczonych ramach, z tego co wiem, w poradniach i tak spora czesc wizyt to takie ponadlimitowe, za ktore fundusz nie placi. Druga sprawa to taka, ze kazdy czlowiek jest wolny (rowniez lekarz) i nie musi pracowac za darmo, badz za kiepskie pieniadze. Ale widze, ze marksistowskie bzdury uwlaczajace godnosci lekarzy ciagle sa zywe w spoleczenstwie. Inna sprawa, ze i w przysiedze hipokratesa i w przyrzeczeniu lekarskim nie ma ani slowa o wykonywaniu za darmo zawodu, jak ktos juz tu porusza takie kwestie.
[cytat]filar przasnyskiej służby zdrowia to laryngolog [/cytat]
Jego tylko Pan Drejka lub Smolinski jest w stanie zdjąć ze stołka
Ja nie narzekam na nasz Szpital . Miła obsługa super warunki.
jak nie przewietrzycie waszego szpitala to nic się nie zmieni, do kiedy ta stara kadra będzie pracować , dajcie kogoś dobrego z zewnątrz.
przasnyski budynek szpitala czeka na nowego dyrektora, a partia rządząca powinna wprowadzić kadencyjność także na takich stanowiskach
Czy tu bezrobotni nie mając co robić ludzi obsmarowywuja ludzie więcej pokory