Kamery, które bywają w marketach przasnyskich powinny być instalowane przede wszystkim przy kasie, bo tam, jak przypuszczam dochodzi najczęściej do kradzieży... klientów. W Biedronce koło targowiska oraz w Lidlu - (w tych marketach doświadczyłam ostatnio trzykrotnie próby oszustwa) kasjerki próbowały naciąć mnie na sumy kilkudziesięciozłotowe. Dzisiaj w Lidlu kasjerka chciała mnie oszukać na 30 zł. Na paragonie wpisuje otrzymaną gotówkę. Dałam jej 250 zł zł. Wpisała 220 zł i reszty ponad 7 zł. Kiedy zwróciłam jej uwagę, że dałam 50 zł, a nie 20, bez słowa zwróciła mi 30 zł. Gdybym nie sprawdziła, zostałabym oszukana na 30 zł. A zatem jedyna rada: SPRAWDZAĆ KAŻDĄ TRANSAKCJĘ. OSZUSTKI CZYHAJĄ NA NASZĄ NIEUWAGĘ I KORZYSTAJĄ Z POŚPIECHU. Tylko wtedy mamy gwarancję, że nie zostaliśmy oszukani.
[quote=]Kamery, które bywają w marketach przasnyskich powinny być instalowane przede wszystkim przy kasie, bo tam, jak przypuszczam dochodzi najczęściej do kradzieży... klientów. W Biedronce koło targowiska oraz w Lidlu - (w tych marketach doświadczyłam ostatnio trzykrotnie próby oszustwa) kasjerki próbowały naciąć mnie na sumy kilkudziesięciozłotowe. Dzisiaj w Lidlu kasjerka chciała mnie oszukać na 30 zł. Na paragonie wpisuje otrzymaną gotówkę. Dałam jej 250 zł zł. Wpisała 220 zł i reszty ponad 7 zł. Kiedy zwróciłam jej uwagę, że dałam 50 zł, a nie 20, bez słowa zwróciła mi 30 zł. Gdybym nie sprawdziła, zostałabym oszukana na 30 zł. A zatem jedyna rada: SPRAWDZAĆ KAŻDĄ TRANSAKCJĘ. OSZUSTKI CZYHAJĄ NA NASZĄ NIEUWAGĘ I KORZYSTAJĄ Z POŚPIECHU. Tylko wtedy mamy gwarancję, że nie zostaliśmy oszukani. [/quote]
w marketach kradną klientów!? o Boże! a po im Ci klienci!? na organy!?
Nie można twierdzić i od razu osądzać że wszystkie są takie same. Trochę wyrozumiałości i empatii przydałoby się niektórym. Nie ma ludzi nieomylnych chociaż nie przeczę że kasjerka powinna przeprosić.
Ludzie nie bulwersujcie się bo jakaś dama pisze że chciano ja oszukać.Widocznie nigdy nie pracowała w handlu i nie ma pojęcia jak to jest 8-12 godzin siedzieć na kasie.Co do kamer na sklepie, ciekawe czy jakby ta Pani była właścicielką sklepu też by chciała kamery tylko przy kasach...To by ci kobieto tylko półki zostały,bo towar by ludziska rozkradli.Typowa lejdy,tic-tac zamiast mózgu.
[quote=] Jak kupujący jest zmęczony i zapomiał by zapłacić za towar to wzywają od razu policję , jakstwierdzisz próbę kradziezy lub oszustwa wzywaj natychmiast policję , prawo jest jedno dla wszystkich
Bardzo często i od kilku lat robię zakupy w opisanej biedronce i nie zdarzyło mi się by coś się nie zgadzało. Wręcz przeciwnie, Panie mimo zmęczenia które często jest widoczne są miłe i uśmiechnięte. Nawet się nieraz dziwię ,że potrafią jeszcze policzyć resztę bez pomyłki. Pani mogę poradzić by zmieniła sklep np na jakiś osiedlowy i nie robiła zakupów w marketach gdzie oszukują. Pozdrawiam wszystkie Panie ekspedientki.
Kasjerki są rozliczane po zakończeniu zmiany, nadwyżki są traktowane tak samo jak braki w kasie - jako błąd kasjerski. Zostają dla firmy, nie idą do prywatnej kieszeni kasjerki. A ta przy okazji łapie minusa.
Podobnie ludzie myślą kasjerkach, gdy ta autentycznie nie ma "moniaków" w kasie i pyta czy może być winna grosika. Niektórzy są święcie przekonani, że kasjerki z tych grosików zbierają sobie drugą wypłatę...
Trochę zdrowego rozsądku, ludzie. I wspomnianej już empatii.
Jesli nikt nigdy nie pracował, tylko zawsze mamusia dała gotowe pieniążki to niewie jak ciężko jest pracowac przez8-12godz.na nogach, a zwłaszcza w sklepie spozywczym tak dużym jak Lidl czy inne super markiety. Doskonale wiem jak to jest pracowac w sklepie spożywczym bo sama pracowałam to niemasz na głowie tylko kase ale i wiele innych żeczy do zrobienia.Pozdrawiam kasierki;-)
Kamery, które bywają w marketach przasnyskich powinny być instalowane przede wszystkim przy kasie, bo tam, jak przypuszczam dochodzi najczęściej do kradzieży... klientów. W Biedronce koło targowiska oraz w Lidlu - (w tych marketach doświadczyłam ostatnio trzykrotnie próby oszustwa) kasjerki próbowały naciąć mnie na sumy kilkudziesięciozłotowe. Dzisiaj w Lidlu kasjerka chciała mnie oszukać na 30 zł. Na paragonie wpisuje otrzymaną gotówkę. Dałam jej 250 zł zł. Wpisała 220 zł i reszty ponad 7 zł. Kiedy zwróciłam jej uwagę, że dałam 50 zł, a nie 20, bez słowa zwróciła mi 30 zł. Gdybym nie sprawdziła, zostałabym oszukana na 30 zł. A zatem jedyna rada: SPRAWDZAĆ KAŻDĄ TRANSAKCJĘ. OSZUSTKI CZYHAJĄ NA NASZĄ NIEUWAGĘ I KORZYSTAJĄ Z POŚPIECHU. Tylko wtedy mamy gwarancję, że nie zostaliśmy oszukani.
a nie przyszło Ci do głowy, że kobieta ze zmęczenia mogła się po prostu pomylić? Od razu ukradła? Nie sądź innych według siebie...
daj spokoj to tylko czlowiek, kazdy moze sie pomylic
[quote=]Kamery, które bywają w marketach przasnyskich powinny być instalowane przede wszystkim przy kasie, bo tam, jak przypuszczam dochodzi najczęściej do kradzieży... klientów. W Biedronce koło targowiska oraz w Lidlu - (w tych marketach doświadczyłam ostatnio trzykrotnie próby oszustwa) kasjerki próbowały naciąć mnie na sumy kilkudziesięciozłotowe. Dzisiaj w Lidlu kasjerka chciała mnie oszukać na 30 zł. Na paragonie wpisuje otrzymaną gotówkę. Dałam jej 250 zł zł. Wpisała 220 zł i reszty ponad 7 zł. Kiedy zwróciłam jej uwagę, że dałam 50 zł, a nie 20, bez słowa zwróciła mi 30 zł. Gdybym nie sprawdziła, zostałabym oszukana na 30 zł. A zatem jedyna rada: SPRAWDZAĆ KAŻDĄ TRANSAKCJĘ. OSZUSTKI CZYHAJĄ NA NASZĄ NIEUWAGĘ I KORZYSTAJĄ Z POŚPIECHU. Tylko wtedy mamy gwarancję, że nie zostaliśmy oszukani. [/quote]
w marketach kradną klientów!? o Boże! a po im Ci klienci!? na organy!?
Nie można twierdzić i od razu osądzać że wszystkie są takie same. Trochę wyrozumiałości i empatii przydałoby się niektórym. Nie ma ludzi nieomylnych chociaż nie przeczę że kasjerka powinna przeprosić.
płać kartą
Ludzie nie bulwersujcie się bo jakaś dama pisze że chciano ja oszukać.Widocznie nigdy nie pracowała w handlu i nie ma pojęcia jak to jest 8-12 godzin siedzieć na kasie.Co do kamer na sklepie, ciekawe czy jakby ta Pani była właścicielką sklepu też by chciała kamery tylko przy kasach...To by ci kobieto tylko półki zostały,bo towar by ludziska rozkradli.Typowa lejdy,tic-tac zamiast mózgu.
każdy się może pomylić! też pracowałam człowiek jest naprawdę zmęczony...
Każdy może się pomylić i ty również .
[quote=] Jak kupujący jest zmęczony i zapomiał by zapłacić za towar to wzywają od razu policję , jakstwierdzisz próbę kradziezy lub oszustwa wzywaj natychmiast policję , prawo jest jedno dla wszystkich
Bardzo często i od kilku lat robię zakupy w opisanej biedronce i nie zdarzyło mi się by coś się nie zgadzało. Wręcz przeciwnie, Panie mimo zmęczenia które często jest widoczne są miłe i uśmiechnięte. Nawet się nieraz dziwię ,że potrafią jeszcze policzyć resztę bez pomyłki. Pani mogę poradzić by zmieniła sklep np na jakiś osiedlowy i nie robiła zakupów w marketach gdzie oszukują. Pozdrawiam wszystkie Panie ekspedientki.
Kasjerki są rozliczane po zakończeniu zmiany, nadwyżki są traktowane tak samo jak braki w kasie - jako błąd kasjerski. Zostają dla firmy, nie idą do prywatnej kieszeni kasjerki. A ta przy okazji łapie minusa.
Podobnie ludzie myślą kasjerkach, gdy ta autentycznie nie ma "moniaków" w kasie i pyta czy może być winna grosika. Niektórzy są święcie przekonani, że kasjerki z tych grosików zbierają sobie drugą wypłatę...
Trochę zdrowego rozsądku, ludzie. I wspomnianej już empatii.
Jesli nikt nigdy nie pracował, tylko zawsze mamusia dała gotowe pieniążki to niewie jak ciężko jest pracowac przez8-12godz.na nogach, a zwłaszcza w sklepie spozywczym tak dużym jak Lidl czy inne super markiety. Doskonale wiem jak to jest pracowac w sklepie spożywczym bo sama pracowałam to niemasz na głowie tylko kase ale i wiele innych żeczy do zrobienia.Pozdrawiam kasierki;-)