Bez ksi??ek mo?na ?y?. Tak, jak ?yje si? bez luksusowego auta, dwustu metr?w kwadratowych domu z niez?ym ogr?dkiem, bez sauny, corocznych wczas?w na Lazurowym Wybrze?u... Tak, jak ?yje si? bez chleba, herbaty, soli...? Ja bez ksi??ek ?y? nie umiem. Taka moja uroda. Nie umiem te? bez nich pracowa?. Taki m?j, jak si? okaza?o, pech.
Zaraz po przyje?dzie do Przasnysza i rozpakowaniu grat?w, posz?am do ?wi?tyni M?dro?ci. Z nadziej? na niez?? intelektualn? uczt?. Jeszcze buja?am z g?ow? w chmurach, wyobra?aj?c sobie, ?e wr?c? do H?aski, Or?osia, Hemingwaya i Ko?akowskiego, kiedy us?ysza?am brutalne: - Nie jest tu pani zameldowana na sta?e? To dzi?kujemy.
Na pocz?tku, nadal z g?ow? w ?smym dniu tygodnia, nie mog?am zrozumie?, o co chodzi. Wkr?tce pani, kt?ra przedstawi?a si? jako dyrektor biblioteki, wyja?ni?a mi szczeg??owo: je?li nie mam sta?ego meldunku w Przasnyszu, nie ma mowy o korzystaniu z zasob?w. I nie pomog?a umowa najmu z w?a?cicielem mieszkania, meldunek czasowy, jaki?-tam tw?rczy ?yciorys i moje zapewnienia. Dura lex sed lex! Nie damy obcym tych z trudem zgromadzonych ksi??ek! Nie pozwolimy dotkn?? obwoluty! Nie b?d? maczali podejrzanych palc?w w drogocennych wersach! Ksi??ka to produkt reglamentowany, tylko dla elit, trzeba wi?c sobie na ni? zas?u?y?!
Widocznie nie zas?u?y?am. Dyrektorka najpierw w og?le odm?wi?a mi korzystania z zasob?w biblioteki, p??niej zaproponowa?a wypo?yczanie ka?dorazowo jednego (JEDNEGO!!!) woluminu, ale po op?aceniu przeze mnie kaucji w wysoko?ci 25 - 35 z?otych! (zaznaczam, ?e podczas zapisu do biblioteki obowi?zuje mnie, niezale?nie od kaucji, jednorazowa, bezzwrotna op?ata w wysoko?ci 10 z?otych, co zupe?nie mija si? z prawem, bo Biblioteka dofinansowywana jest przez Miasto niebagateln? kwot?, wi?c innych op?at, opr?cz kar za przetrzymywanie i zniszczenie/zagubienie woluminu pobiera? jej nie wolno!). I nie by?oby sprawy. Tyle, ?e ksi??ki potrzebne s? mi do pracy jak chleb, jak woda - i nie da si?, wierzcie, niczego zdzia?a?, biegaj?c ka?dorazowo z jednym tytu?em, babraj?c si? w kaucjach wielko?ci takiej i siakiej (zale?ne od tytu?u oraz wydania).
C?? by?o robi?? Bez ksi??ek nie mog?am ?y?. Znalaz?am wi?c przytulisko w Ciechanowie, w Bibliotece G??wnej - bez problem?w, cegie?ek, kaucji, za to z pi?cioma woluminami, cho?by i na miesi?c! Wi?c jednak mo?na...?
ps Pani Dyrektor, w kt?rej obudzi? si? nagle regionalny patriotyzm, wyt?umaczy?a mi, ?e to za mieszka?c?w Przasnysza - oni podobno nie mog? swobodnie korzysta? z zasob?w Biblioteki G??wnej w Warszawie, wi?c ja, adekwatnie,??nie mog? z przasnyskiej. Bo jaka? sprawiedliwo?? musi by? na tym ?wiecie, kurcz? blade!
To, o czym Pan opowiada brzmi jak scenariusz sequela "Alternatywy 4". A co na to prasa? Lokalna? Regionalna? Czyli, mam rozumie?, bibliotekarka post?pi?a prawid?owo, broni?c zasob?w przed... czytelnikami? ;)
[quote=Go??]G?upoty opowiadasz. Tak jakby PiS by? odpowiedzialny za kobiete w biblotece - nie posuwajmy si? do absurd?w tego typu.
Trzeba zapyta?, czy jest przepis, kt?ry to reguluje, mo?e jest jaki? wewn?trzny regulamin, kt?ry to okre?la.
Pami?tajmy te?, ?e od lat istnieje obowi?zek meldunku. Je?eli biblotekarka nie chcia?a wypo?yczy? ksi??ki mimo posiadania takiego czasowego zameldowania - to autentycznie niepokoj?ce jest.
Ale na boga PiS nie pilnuje tej pani, ta pani pewnie nie jest z pisu, mo?e nie g?osowa?a nawet na nich. Mo?e w?a?nie g?osowa?a na SLD, albo PO (wszystko jedno), mo?e nosi podwi?zki Samoobrony, a mo?e jest zielona jak PSL - co to ma do rzeczy.
R?wnie dobrze mog? powiedzie?, ?e Koyot jest zamieszany w t? spraw? bo mieszka w Przasnyszu. Mog? te? np. powiedzie?, ?e ludzie, kt?rzy bujaj? si? takimi autami s? dawcami organ?w.
Takie teksty s? bez sensu Koyot. Je?eli wypowiadasz si? to postaraj si? pomy?le? co ma piernik do wiatraka.[/quote]
Chodzi?o mi o to, ?e dzi?ki "kaczystom" mamy taki burdel jaki mamy...Dla nas nadchodzi nowe pojecie- Kraj CZWARTEGO ?wiata. GO??- widzisz to wszystko i nie grzmisz???
pisz? na samym pocz?tku, ?eby nie by?o w?tpliwo?ci: niemo?no?? wypo?yczenia ksi??ki z powodu braku sta?ego zameldowania jest oczywi?cie okropn? bzdur?, nonsensem i pomy?k? i chyba nikt nie ma co do tego w?tpliwo?ci.
a teraz do rzeczy. przeczta?em w ostatnim TO artyku? o parze literat?w, kt?rzy zawitali do przasnego ?eby napisa? krymina?. fakt zaskakuj?cy ale przyjmuj? go z ?yczliwo?ci? i wielkim zadowoleniem. w artykule owym opisana jest sytuacja bardzo podbna do tej, o kt?rej pisze novika. mimo ?e daleko mi do poszukiwania forumowicz?w w realu , chcia?bym, je?li dobrze skojarzy?em ci? noviko z t? sympatyczn? dziewczyn? z ok?adki TO, ?eby? wyja?ni?a ma?? nie?cis?o??.
czy w bibliotece kazano ci p?aci? za wypo?yczenie ksi??ek (jak podaje tygodnik i sugeruje temat "jeste? obca - p?a?"), czy, jak z kolei piszesz ty w postach, dyrektorka oczekiwa?a za nie kaucji? to czyni r??nic?...
licz? na odpowied?, oczywi?cie tylko pod warunkiem, ?e dobrze skojrzy?em ci? z t? m?od? autork?. pzdr
nie od dzis wiadomo, ze biblioteka czerpie kase od czytelnikow.. w zeszlym miesiacu wybralam sie tam, a wychodzac z 5 ksiazkami uslyszalam:"i prosze zaplacic koniecznie dobrowolna cegielkie - 10zl.. powiekszamy zbiory caly czas, pieniadze przydadza sie". dobrowolna cegielka, ale koniecznie trzeba zaplacic.. koniecznie. pamietajcie!
Bez ksi??ek mo?na ?y?. Tak, jak ?yje si? bez luksusowego auta, dwustu metr?w kwadratowych domu z niez?ym ogr?dkiem, bez sauny, corocznych wczas?w na Lazurowym Wybrze?u... Tak, jak ?yje si? bez chleba, herbaty, soli...?
Ja bez ksi??ek ?y? nie umiem. Taka moja uroda. Nie umiem te? bez nich pracowa?. Taki m?j, jak si? okaza?o, pech.
Zaraz po przyje?dzie do Przasnysza i rozpakowaniu grat?w, posz?am do ?wi?tyni M?dro?ci. Z nadziej? na niez?? intelektualn? uczt?. Jeszcze buja?am z g?ow? w chmurach, wyobra?aj?c sobie, ?e wr?c? do H?aski, Or?osia, Hemingwaya i Ko?akowskiego, kiedy us?ysza?am brutalne:
- Nie jest tu pani zameldowana na sta?e? To dzi?kujemy.
Na pocz?tku, nadal z g?ow? w ?smym dniu tygodnia, nie mog?am zrozumie?, o co chodzi. Wkr?tce pani, kt?ra przedstawi?a si? jako dyrektor biblioteki, wyja?ni?a mi szczeg??owo: je?li nie mam sta?ego meldunku w Przasnyszu, nie ma mowy o korzystaniu z zasob?w. I nie pomog?a umowa najmu z w?a?cicielem mieszkania, meldunek czasowy, jaki?-tam tw?rczy ?yciorys i moje zapewnienia.
Dura lex sed lex! Nie damy obcym tych z trudem zgromadzonych ksi??ek! Nie pozwolimy dotkn?? obwoluty! Nie b?d? maczali podejrzanych palc?w w drogocennych wersach! Ksi??ka to produkt reglamentowany, tylko dla elit, trzeba wi?c sobie na ni? zas?u?y?!
Widocznie nie zas?u?y?am. Dyrektorka najpierw w og?le odm?wi?a mi korzystania z zasob?w biblioteki, p??niej zaproponowa?a wypo?yczanie ka?dorazowo jednego (JEDNEGO!!!) woluminu, ale po op?aceniu przeze mnie kaucji w wysoko?ci 25 - 35 z?otych! (zaznaczam, ?e podczas zapisu do biblioteki obowi?zuje mnie, niezale?nie od kaucji, jednorazowa, bezzwrotna op?ata w wysoko?ci 10 z?otych, co zupe?nie mija si? z prawem, bo Biblioteka dofinansowywana jest przez Miasto niebagateln? kwot?, wi?c innych op?at, opr?cz kar za przetrzymywanie i zniszczenie/zagubienie woluminu pobiera? jej nie wolno!).
I nie by?oby sprawy. Tyle, ?e ksi??ki potrzebne s? mi do pracy jak chleb, jak woda - i nie da si?, wierzcie, niczego zdzia?a?, biegaj?c ka?dorazowo z jednym tytu?em, babraj?c si? w kaucjach wielko?ci takiej i siakiej (zale?ne od tytu?u oraz wydania).
C?? by?o robi??
Bez ksi??ek nie mog?am ?y?. Znalaz?am wi?c przytulisko w Ciechanowie, w Bibliotece G??wnej - bez problem?w, cegie?ek, kaucji, za to z pi?cioma woluminami, cho?by i na miesi?c!
Wi?c jednak mo?na...?
ps
Pani Dyrektor, w kt?rej obudzi? si? nagle regionalny patriotyzm, wyt?umaczy?a mi, ?e to za mieszka?c?w Przasnysza - oni podobno nie mog? swobodnie korzysta? z zasob?w Biblioteki G??wnej w Warszawie, wi?c ja, adekwatnie,??nie mog? z przasnyskiej.
Bo jaka? sprawiedliwo?? musi by? na tym ?wiecie, kurcz? blade!
To, o czym Pan opowiada brzmi jak scenariusz sequela "Alternatywy 4".
A co na to prasa? Lokalna? Regionalna?
Czyli, mam rozumie?, bibliotekarka post?pi?a prawid?owo, broni?c zasob?w przed... czytelnikami? ;)
Podzi?kujmy tym kt?rzy g?osowali na PiS. Przed nami jeszcze wybory samorz?dowe. B?bedzie nast?pne pole do popisu.
[quote=Go??]G?upoty opowiadasz. Tak jakby PiS by? odpowiedzialny za kobiete w biblotece - nie posuwajmy si? do absurd?w tego typu.
Trzeba zapyta?, czy jest przepis, kt?ry to reguluje, mo?e jest jaki? wewn?trzny regulamin, kt?ry to okre?la.
Pami?tajmy te?, ?e od lat istnieje obowi?zek meldunku. Je?eli biblotekarka nie chcia?a wypo?yczy? ksi??ki mimo posiadania takiego czasowego zameldowania - to autentycznie niepokoj?ce jest.
Ale na boga PiS nie pilnuje tej pani, ta pani pewnie nie jest z pisu, mo?e nie g?osowa?a nawet na nich. Mo?e w?a?nie g?osowa?a na SLD, albo PO (wszystko jedno), mo?e nosi podwi?zki Samoobrony, a mo?e jest zielona jak PSL - co to ma do rzeczy.
R?wnie dobrze mog? powiedzie?, ?e Koyot jest zamieszany w t? spraw? bo mieszka w Przasnyszu.
Mog? te? np. powiedzie?, ?e ludzie, kt?rzy bujaj? si? takimi autami s? dawcami organ?w.
Takie teksty s? bez sensu Koyot. Je?eli wypowiadasz si? to postaraj si? pomy?le? co ma piernik do wiatraka.[/quote]
Chodzi?o mi o to, ?e dzi?ki "kaczystom" mamy taki burdel jaki mamy...Dla nas nadchodzi nowe pojecie- Kraj CZWARTEGO ?wiata.
GO??- widzisz to wszystko i nie grzmisz???
pisz? na samym pocz?tku, ?eby nie by?o w?tpliwo?ci: niemo?no?? wypo?yczenia ksi??ki z powodu braku sta?ego zameldowania jest oczywi?cie okropn? bzdur?, nonsensem i pomy?k? i chyba nikt nie ma co do tego w?tpliwo?ci.
a teraz do rzeczy. przeczta?em w ostatnim TO artyku? o parze literat?w, kt?rzy zawitali do przasnego ?eby napisa? krymina?. fakt zaskakuj?cy ale przyjmuj? go z ?yczliwo?ci? i wielkim zadowoleniem. w artykule owym opisana jest sytuacja bardzo podbna do tej, o kt?rej pisze novika. mimo ?e daleko mi do poszukiwania forumowicz?w w realu , chcia?bym, je?li dobrze skojarzy?em ci? noviko z t? sympatyczn? dziewczyn? z ok?adki TO, ?eby? wyja?ni?a ma?? nie?cis?o??.
czy w bibliotece kazano ci p?aci? za wypo?yczenie ksi??ek (jak podaje tygodnik i sugeruje temat "jeste? obca - p?a?"), czy, jak z kolei piszesz ty w postach, dyrektorka oczekiwa?a za nie kaucji? to czyni r??nic?...
licz? na odpowied?, oczywi?cie tylko pod warunkiem, ?e dobrze skojrzy?em ci? z t? m?od? autork?. pzdr
nie od dzis wiadomo, ze biblioteka czerpie kase od czytelnikow.. w zeszlym miesiacu wybralam sie tam, a wychodzac z 5 ksiazkami uslyszalam:"i prosze zaplacic koniecznie dobrowolna cegielkie - 10zl.. powiekszamy zbiory caly czas, pieniadze przydadza sie". dobrowolna cegielka, ale koniecznie trzeba zaplacic.. koniecznie. pamietajcie!