Ojj wiesz co to r??nie bywa.. Nie ka?dy jest taki bogaty by wys?a? dziecko do Warszawy i da? mu do r?ki 2ty?.. Prosz? Was nie b?d?cie ?mieszni.. Ja od rodzic?w dostaj? 800z?, a reszta to m?j kredyt studencki i STYPENDIA NAUKOWE. Teraz jako? leci.. No nie powiem bo baluje si? kilka razy w tygodniu, ale te? jest NAUKA. Nie wystarczy chodzi? na wyk?ady, ?wiczenia czy laborki..
Najgorsza g?upota studia dzienne, 5 lat ?ycia na koszt rodzic?w, a i tak wi?cej si? nie nauczysz ani pracy lepszej nie dostaniesz.Teraz liczy si? do?wiadczenie i znajomo?ci.Lepiej ko?czy? dobre studia zaocznie(na uniwerku a nie w Ostro??ce, Ciechanowie albo Pu?tusku) i pracowa
Nie rozumiem, z czym s? gorsi absolwenci uczelni np. w Ostro??ce, Pu?tusku, Warszawie, Krakowie czy Ciechanowie? Jak cz?owiek chce si? nauczy? to i tak si? nauczy bez wzgl?du na to jaka to by?aby uczelnia. A do autorki postu - dziennie czy zaocznie? dobre pytanie, ja jestem po dziennych (a tu poziom na pewno wy?szy jak na zaocznych) i prac? wcale nie by?o mi ?atwiej znale??, w Przasnyszu nadal g?ruj? znajomo?ci..., nikt nie zwraca uwagi na system kszta?cenia i nad tym ubolewam.
Ba jak sie wybiera socjologie, psychologie czy tego typu kierunki na ktorych moze jest od poczatku wino kobiety i spiew, to nie mozna znalezc pracy nigdzie. Prace w zawodzie znajdziesz tylko niestety na dosc ciezkich kierunkach, ktore niestety sa ciezkie do studiowania- rozne techniczne, medycyna, prawo (na porzadnej uczelni tylko) i podobne do tych. Jest ogromna roznica poziomow miedzy uczelniami. Porownaj sobie wymogi na tych samych kierunkach chociazby na politechnice warszawskiej czy wroclawskiej z tymi w Olsztynie czy Plocku.
Papier to papier a na takich wsiach mo?na go zdoby? minimalnym wysi?kiem umys?owym a zaoszcz?dzony czas po?wi?ci? na zdobywanie do?wiadczenia lub samokszta?cenie. To te? si? liczy i tego nam nikt nie zabierze (poza udarem m?zgu i kostuch?). Nie wszyscy pracodawcy znaj? na pami?? ranking szk?? a r??nice s?. Na polibudzie jedn? r?k? pisz? a drug? zaraz ?cieraj? a na wsiowej uczelni poziom jak w dobrym technikum. Je?li jednak cz?owiek interesuje si? swoj? wybran? dziedzin? mo?e by? r?wnie dobry po luzackiej wsiowej szkole co po wy?ymaczce z polibudy czy uniwerku.
je?eli ten temat to prowokacja to bardzo marna, a je?eli zalo?y?e? go na "serio" to ?al mi ciebie "maturzysto". masz generalnie dwie drogi do wyboru: 1. idziesz na dzienne studia, na "renomowan?" politechnik? (cho? wierz mi nie trzeba by? geniuszem ?eby w dzisiejszych czasach studiowa? na "renomowanej" uczelni pa?stwowej) ko?czysz studia i zapier...alasz w korporacji po 20 godzin na dob?. droga numer 2. idziesz na studia zaoczne na tak znienawidzonej i pogardzanej przez wszystkich uczelni niepublicznej (cho? g??b?w tam nie brakuje to trafiaj? si? tam te? ca?kiem sensowni ludzie). ko?czysz studia i zapierdalasz w biedronce, a je?eli masz szcz??cie (i plecy oczywi?cie) to dostajesz prac? w jakim? urz?dzie miasta czy gdzie?. tak czy inaczej b?dziesz zapier...ala?.
Powiem Wam, ?e teraz papier mo?e i jest wa?ny, ale poparty pewnym zainteresowaniem dziedzin?, ale najwa?niejsza jest PRAKTYKA i do?wiadczenie. Namawiam zatem wszystkich student?w do odbywania praktyk, sta?y w dziedzinie, kt?ra Was interesuje.
techniczne uczelnie - tylko dzienne, trzeba ile? dupogodzin na laborkach wysiedzie? i wiele prac wykona?, po zaocznych to same je?opy s? (i nie pitolcie o jakiej? praktyce - chyba, ?e na infolinii tpsa ;) humanistyczne - jak kto woli - ?adna r??nica
A ja si? nie zgodz? z wi?kszo?ci? wypowiedzi. Jestem studentk? dziennych studi?w i uwa?am to za najlepsz? decyzj? w swoim ?yciu. Por?wnuj?c zaoczne i dzienne: na zaocznych: p?acimy za studia, za dojazdy, za noclegi, bo jak na zaoczne to pewnie gdzie? daleko, w ko?cu jakie? ambicje, za wy?ywienie, na kanapkach ca?y dzie? to nie bardzo. na dziennych: p?acimy za stancj?, za jedzenie koszta si? redukuj? na zero! A prosz? otworzy? sobie jakikolwiek program studi?w dziennych i zaocznych, policzy? przedmioty i godziny nauki. Stosunek 10,20 do 15,30 godzin wyk?adowych, co daje po pomno?eniu OGROM r??nicy! A ostatnie moje spostrze?enie, ?atwiej dosta? dofinansowanie na mieszkanie, socjalne, dojazd?wk?, stypendium czy sportowe. Ja studiuj? dzienne i ??cznych "dodatk?w" od szko?y mam 450z?/ mies. A je?li wciskaj? Ci, za?o?ycielu w?tku, ?e dzienne czy zaoczne nie robi? r??nicy przy pracy to si? grubo myl?. Ja podje?am prac? sezonow? w zesz?ym roku na bardzo wysokim stanowisku w fantastycznym miejscu bo na pytanie pracodawcy "Jak Pani studiuje?" odpowiedzia?am "dziennie". "Brawo czyli nie ma Pani wody w m?zgu i wypchanej kieszeni, ?e za wszystko idzie zap?aci?".
PO CO WYBIERA? SI? POZA PRZASNYSZ? ZAPRASZAM DO MEDYKA.KIERUNKI TECHNIK MASA?YSTA,RATOWNIK MEDYCZNY ITD.2 LATA NAUKI DZIENNYCH I JAK MASZ PLECY W PRZASNYSZU TO PRACUJESZ W TYM ZAWODZIE BEZPROBLEMOWO... A UWIERZ NA MASA?Y?CIE NA PEWNO SI? NIE ZAPRACUJESZ NA ?MIER? ;)
powiem tak skonczy?em t? szko?? i mia?em praktyki w szpitalu i Ci powiem tak je?eli s?dzisz ze si? nie zapracujesz to jestes w b?edzie . S? tam takie dobre masa?ystki po,, menopauzie" ze ca?y dzie? chodzi i sie wymiguje tylko praktykantami sie zas?ania
Go?? napisa_:[cytat]A ja si? nie zgodz? z wi?kszo?ci? wypowiedzi. Jestem studentk? dziennych studi?w i uwa?am to za najlepsz? decyzj? w swoim ?yciu. Por?wnuj?c zaoczne i dzienne: na zaocznych: p?acimy za studia, za dojazdy, za noclegi, bo jak na zaoczne to pewnie gdzie? daleko, w ko?cu jakie? ambicje, za wy?ywienie, na kanapkach ca?y dzie? to nie bardzo. na dziennych: p?acimy za stancj?, za jedzenie koszta si? redukuj? na zero! A prosz? otworzy? sobie jakikolwiek program studi?w dziennych i zaocznych, policzy? przedmioty i godziny nauki. Stosunek 10,20 do 15,30 godzin wyk?adowych, co daje po pomno?eniu OGROM r??nicy! A ostatnie moje spostrze?enie, ?atwiej dosta? dofinansowanie na mieszkanie, socjalne, dojazd?wk?, stypendium czy sportowe. Ja studiuj? dzienne i ??cznych "dodatk?w" od szko?y mam 450z?/ mies. A je?li wciskaj? Ci, za?o?ycielu w?tku, ?e dzienne czy zaoczne nie robi? r??nicy przy pracy to si? grubo myl?. Ja podje?am prac? sezonow? w zesz?ym roku na bardzo wysokim stanowisku w fantastycznym miejscu bo na pytanie pracodawcy "Jak Pani studiuje?" odpowiedzia?am "dziennie". "Brawo czyli nie ma Pani wody w m?zgu i wypchanej kieszeni, ?e za wszystko idzie zap?aci?". [/cytat]
Ale si? u?mialem;p teraz mamy taki rynek pracy, ?e liczy sie do?wiadczenie w pierszej kolejno?ci dalej wyksztalcenie... moj niedawny pracodawca powiedzial cos odwrotnego, ze widac ze mam leb na karku skoro potraafie sam sie utrzymac i studiowac.... Studia zaoczne a dzienne to jeden koszt... Sam studiowalem 5 lat dziennie i najelpszy balamgowy czas w zyciu. Teraz przyszedl czas studiow zaocznych i jest 2x wiecej nauki niz na dziennych. I nie pisze tu o jakis szkolach prywatnych a panstwowce.
Wymiagania i odrzut na studiach dziennych sa duzo wieksze. Mam tu na mysli politechnike warszawska. Wystarczy spojrzec jaka jest roznica w ocenianiu egzaminow- banalne bledy na zaocznych przechodza bez problemu, na panstwowych dyskwalifikuja. Cudow nie ma- mniej godzin zajec musi sie przeniesc na nizszy poziom nauczania. Na zaocznych moze sie wydawac ciezej, bo zwykle praca czlowieka w tygodniu meczy i czlowiek nie ma czasu na nauke. Stad to zdanie zaocznych studentow o tych dziennych.
Go?? napisa_:[cytat]Studenci kt?rzy poszli na dzienne baluj? 250 dni w roku na koszt rodzic?w.[/cytat]
Zgadzam si? z t? wypowiedzi?. Dla mnie studia dzienne to jaka? pora?ka.. kompletna strata czasu, tzn. dla tych, kt?rzy, jak ju? kto? wspomnia? "baluj? 250 dni w roku" to z pewno?ci? nie, ale dla tych, kt?rzy chc? zdoby? jakie? do?wiadczenie i co? osi?gn?? na pewno si? ze mn? zgodz?. Kto? tu napisa?, ?e ludzie, kt?rzy studiuj? na takich "wsiach" jak Ciechan?w lub Ostro??ka nie maj? szans na lepsz? prac?. Nic bardziej mylnego, znam wiele os?b, kt?rzy po takich "wsiach" maj? bardzo wysokie stanowiska i nie?le zarabiaj?. Z reszt?, w dzisiejszych czasach liczy si? SZCZ?CIE i SAMODYSCYPLINA. Reasumuj?c ja namawiam Ciebie na studiowanie zaoczne- gdziekolwiek- Ciechan?w, Warszawa, bo po pierwsze, masz mo?liwo?? studiowania,a przy okazji mo?esz zdobywa? do?wiadczenie zawodowe. Pozdrawiam
Go?? napisa_:[cytat]Studenci kt?rzy poszli na dzienne baluj? 250 dni w roku na koszt rodzic?w.[/cytat] Ha ha, na pewno. Nie ka?dego rodzica sta? by dawa? dziecku co? ponad to, ?eby starczy?o na ?ycie i na mieszkanie. To nie jest "balowanie".
Go?? napisa_:[cytat]Wymiagania i odrzut na studiach dziennych sa duzo wieksze. Mam tu na mysli politechnike warszawska. Wystarczy spojrzec jaka jest roznica w ocenianiu egzaminow- banalne bledy na zaocznych przechodza bez problemu, na panstwowych dyskwalifikuja. Cudow nie ma- mniej godzin zajec musi sie przeniesc na nizszy poziom nauczania. Na zaocznych moze sie wydawac ciezej, bo zwykle praca czlowieka w tygodniu meczy i czlowiek nie ma czasu na nauke. Stad to zdanie zaocznych studentow o tych dziennych.[/cytat] Dok?adnie. Plus dochodzi to: jak my?lisz kogo ?atwiej wywali? z uczelni(z punktu widzenia korzy?ci) p?ac?cego zaocznego czy niep?ac?cego dziennego?
Go?? napisa_:[cytat]powiem tak skonczy?em t? szko?? i mia?em praktyki w szpitalu i Ci powiem tak je?eli s?dzisz ze si? nie zapracujesz to jestes w b?edzie . S? tam takie dobre masa?ystki po,, menopauzie" ze ca?y dzie? chodzi i sie wymiguje tylko praktykantami sie zas?ania [/cytat]
W?a?nie i o to chodzi;) jak co roku liczy? na praktykant?w pracuj?c tam ;) Le?onko murowane :)
Nie zgadzam si? ?e studenci zaoczni to same je?opy... sko?czy?am studia zaoczne... bynajmniej nie siedzia?am na garnuszku mamusi tylko sama sobie zarobi?am za studia.... a dzienni wcale nie maja wi?cej nauki. Wyk?adowcy daja im gotowe materia?y a na zaoznych wszystko musimy przygotowywa? sami... I wielu wy?adowc?w stwierdzi?o, ?e jeste?my du?o bardziej zmobilizowani i wi?cej umiemy ni? dzienni. I co macie do humanist?w? Sko?czy?am filologi? polsk? i je?li chce si? znale?? prace to si? j? znajdzie, jako? nie mia?am z tym problemu... ale jak si? wymaga niewiadomo czego to niestety.... r??nica te? jest taka, ?e kiedy DZIENNI sobie balowali na koszt jeszcze rodzicow, zaoczni juz zdobywaja do?wiadczenie i usamodzielniaj? sie, wiedz? ?e je?li chc? mie? wy?sze wykszta?cenie sami musza na nie zarobi?...tak w moim przypadku. I smiesz? mnie komentarze, ?e niby zaoczni to ja?opy... owszem trafiaj? si? i tacy, ale nie wrzucajcie wszystkich do jednego wora. Studentka zaocznych i podyplomowych :)
ja studiowa?am na dziennych ale przenioslam sie na zaoczne i chwale sobie poniewaz odbylam staz i obecnie pracuje i studiuje tak samo na zaocznych czy na dziennych musisz miec pieniadze na utrzymanie nie ma roznicy dzienne a zaoczne roznia sie tylko tym ze na dziennych material omawiasz w ciagu calego tyg.a na zaocznych w ciagu piatku soboty i niedzieli i wcale to nie jest gorsze poniewaz to ten sam material nie ma go mniej.na dziennych tylko czekaja jak podwinie sie noga i dziekuja studentowi. gdy szukasz pracy nie patrza jaka uczelnie skonczyles tylko czy masz jakas praktyke do podjecia pracy. ja podczas studiow zaocznych odbylam staz i mam ta praktyke dlatego gdy poszlam szukac pracy pierwsze co to bylo pytanie jaka ma pani praktyke?na ta patrza na nic innego mowiac studia zaoczne sa gorsze nie macie racji to sa takie same tylko dla ludzi ktorych nie stac lub ktorzy maja rodzine prace w tyg. i maja mozliwosc dalszej nauki w tygodniu.gdy odbylam staz mialam swoje pieniadze nie musialam nikogo prosic a tak niestety zalezna bys byla od rodzicow dopoki nie skonczysz nauki bo praca w weekendy to nie to samo co 5dni w tyg.niestety roznii sie placa.
Go?? napisa_:[cytat]ja studiowa?am na dziennych ale przenioslam sie na zaoczne i chwale sobie poniewaz odbylam staz i obecnie pracuje i studiuje tak samo na zaocznych czy na dziennych musisz miec pieniadze na utrzymanie nie ma roznicy dzienne a zaoczne roznia sie tylko tym ze na dziennych material omawiasz w ciagu calego tyg.a na zaocznych w ciagu piatku soboty i niedzieli i wcale to nie jest gorsze poniewaz to ten sam material nie ma go mniej.na dziennych tylko czekaja jak podwinie sie noga i dziekuja studentowi. gdy szukasz pracy nie patrza jaka uczelnie skonczyles tylko czy masz jakas praktyke do podjecia pracy. ja??podczas studiow zaocznych odbylam staz i mam ta praktyke dlatego gdy poszlam szukac pracy pierwsze co to bylo pytanie jaka ma pani praktyke?na ta patrza na nic innego mowiac studia zaoczne sa gorsze nie macie racji to sa takie same tylko dla ludzi ktorych nie stac lub ktorzy maja rodzine prace w tyg. i maja mozliwosc dalszej nauki w tygodniu.gdy odbylam staz mialam swoje pieniadze nie musialam nikogo prosic a tak niestety zalezna bys byla od rodzicow dopoki nie skonczysz nauki bo praca w weekendy to nie to samo co 5dni w tyg.niestety roznii sie placa.[/cytat]
Generalnie masz racj?. R??nica w wiedzy zaocznych i dziennych zale?y od samych prowadz?cych i student?w. Niekt?rym prowadz?cym zale?y, by zaoczni byli na tym samym poziomie co dzienni. Ale... nie zgadzam si?, ?e uczelnia nie ma znaczenia, ?e jedynie do?wiadczenie si? liczy. Cz?sto cv student?w prywatnych i s?abych uczelni s? po prostu wyrzucane do kosza, bez czytania czegokolwiek pr?cz nazwy uczelni.
JA LICENCJAT ROBILAM NA DZIENNYCH - CODZIEN SZKOLA JAK W LICEUM, ALE MATERIAL ROZLOZONY NA WIEKSZA ILOSC CZASU, MGR ROBILAM ZAOCZNIE - I DZIEKI TEMU PRACOWALAM ZDOBYWAJAC JEDNOCZESNIE DOSWIADCZENIE:-)ZALEZY CO KOMU ODPOWIADMA, JA ZASNAKOWALAM I TAKICH I TAKICH STUDIOW I WIECIE CO JEST W TYM NAJWAZNIESZE????ZE PO 5 LATACH NAUKI ZNALAZLAM PRACE W KIERUNKU KTORY STUDIOWALAM - A CZY DZIENNIE CZY ZAOCZNIE TO JEDNA CHWALA...WAZNE CO MA SIE W GLOWIE!!!A NA JEDNYM I NA DRUGIM SYSTEMIE KSZTALCENIA JAKIES PODTAWOWE WYMOGI SA!ZYCZE DUZO WYTRWALOSCI I TROSZKE ZAZDROSZCZE, ZE CO PRZED WAMI MATURZYSCI TO JUZ ZA MNA...A CZASY STUDENCKIE CZY TO DZIENNE CZY ZAOCZNE WSPOMINAM ZAWSZE Z WIELKIM SENTYMENTEM:-)
Hej! Jestem z okolic Przasnysza. Czy mógłby mi ktoś powiedzieć jakie są studia w Przasnyszu i czy są jakieś sensowne ? Bo nie wiem jak inni tegoroczni maturzyści ale ja nie wiem co ze sobą zrobić :) Jestem po technikum ekonomicznym i chciałabym wiedzieć czy jest jakiś podobny kierunek.
Jak ktoś rusza do stolicy na studia to prace znajdzie bez problemu no chyba że ma się 2 lewe ręce .... Ja pracowałem i studiowałem nie było tak lekko ale też powiem że dużo imprezek było (fajne lata )i mimo tego studia skończone i nie klepie bidy
Ja polecam zaoczne, chociaż idzie się zamęczyć, 5 lat studiowałam zaocznie i nie żałuję, pracę tez mam dobrą. Jednak faktycznie dojazdy, w tygodniu praca (zjazdy miałam co tydzień) dają w kość. A co do tego, że zaoczne są gorsze to się w ogóle nie zgadzam. Koleżanki z tego samego kierunku miały lżej od nas. Miały gotowy materiał, więcej notatek i czasu na naukę, niestety większość materiałów musieliśmy przygotowywać sami, i mieć niezwykle sprawną dłoń do pisania :) bo zajęcia od 8-20:15 to idzie się wykończyć, ale też kwestia przyzwyczajenia i ciesze sie, bo przez te 5 lat chociaz pracowałam i jestem dumna ze sama sobie opłaciłam studia i dałam radę :) Koleżanka po dziennych niestety ma problem, bo niby 5 lat nauki ale zero doświadczenia, a praktyki to mały pikuś. Pozdrawiam
Studenci kt?rzy poszli na dzienne baluj? 250 dni w roku na koszt rodzic?w.
Ojj wiesz co to r??nie bywa.. Nie ka?dy jest taki bogaty by wys?a? dziecko do Warszawy i da? mu do r?ki 2ty?.. Prosz? Was nie b?d?cie ?mieszni.. Ja od rodzic?w dostaj? 800z?, a reszta to m?j kredyt studencki i STYPENDIA NAUKOWE. Teraz jako? leci.. No nie powiem bo baluje si? kilka razy w tygodniu, ale te? jest NAUKA. Nie wystarczy chodzi? na wyk?ady, ?wiczenia czy laborki..
Najgorsza g?upota studia dzienne, 5 lat ?ycia na koszt rodzic?w, a i tak wi?cej si? nie nauczysz ani pracy lepszej nie dostaniesz.Teraz liczy si? do?wiadczenie i znajomo?ci.Lepiej ko?czy? dobre studia zaocznie(na uniwerku a nie w Ostro??ce, Ciechanowie albo Pu?tusku) i pracowa
Je?li chodzi o prywatne pseudo-uczelnie to na pewno tak.
Jak chcesz i?? na studia zbieraj ju? na regeneracje w?troby:D
Nie rozumiem, z czym s? gorsi absolwenci uczelni np. w Ostro??ce, Pu?tusku, Warszawie, Krakowie czy Ciechanowie? Jak cz?owiek chce si? nauczy? to i tak si? nauczy bez wzgl?du na to jaka to by?aby uczelnia. A do autorki postu - dziennie czy zaocznie? dobre pytanie, ja jestem po dziennych (a tu poziom na pewno wy?szy jak na zaocznych) i prac? wcale nie by?o mi ?atwiej znale??, w Przasnyszu nadal g?ruj? znajomo?ci..., nikt nie zwraca uwagi na system kszta?cenia i nad tym ubolewam.
Ba jak sie wybiera socjologie, psychologie czy tego typu kierunki na ktorych moze jest od poczatku wino kobiety i spiew, to nie mozna znalezc pracy nigdzie. Prace w zawodzie znajdziesz tylko niestety na dosc ciezkich kierunkach, ktore niestety sa ciezkie do studiowania- rozne techniczne, medycyna, prawo (na porzadnej uczelni tylko) i podobne do tych. Jest ogromna roznica poziomow miedzy uczelniami. Porownaj sobie wymogi na tych samych kierunkach chociazby na politechnice warszawskiej czy wroclawskiej z tymi w Olsztynie czy Plocku.
Papier to papier a na takich wsiach mo?na go zdoby? minimalnym wysi?kiem umys?owym a zaoszcz?dzony czas po?wi?ci? na zdobywanie do?wiadczenia lub samokszta?cenie. To te? si? liczy i tego nam nikt nie zabierze (poza udarem m?zgu i kostuch?). Nie wszyscy pracodawcy znaj? na pami?? ranking szk?? a r??nice s?. Na polibudzie jedn? r?k? pisz? a drug? zaraz ?cieraj? a na wsiowej uczelni poziom jak w dobrym technikum. Je?li jednak cz?owiek interesuje si? swoj? wybran? dziedzin? mo?e by? r?wnie dobry po luzackiej wsiowej szkole co po wy?ymaczce z polibudy czy uniwerku.
je?eli ten temat to prowokacja to bardzo marna, a je?eli zalo?y?e? go na "serio" to ?al mi ciebie "maturzysto".
masz generalnie dwie drogi do wyboru:
1. idziesz na dzienne studia, na "renomowan?" politechnik? (cho? wierz mi nie trzeba by? geniuszem ?eby w dzisiejszych czasach studiowa? na "renomowanej" uczelni pa?stwowej) ko?czysz studia i zapier...alasz w korporacji po 20 godzin na dob?.
droga numer 2. idziesz na studia zaoczne na tak znienawidzonej i pogardzanej przez wszystkich uczelni niepublicznej (cho? g??b?w tam nie brakuje to trafiaj? si? tam te? ca?kiem sensowni ludzie). ko?czysz studia i zapierdalasz w biedronce, a je?eli masz szcz??cie (i plecy oczywi?cie) to dostajesz prac? w jakim? urz?dzie miasta czy gdzie?.
tak czy inaczej b?dziesz zapier...ala?.
Powiem Wam, ?e teraz papier mo?e i jest wa?ny, ale poparty pewnym zainteresowaniem dziedzin?, ale najwa?niejsza jest PRAKTYKA i do?wiadczenie. Namawiam zatem wszystkich student?w do odbywania praktyk, sta?y w dziedzinie, kt?ra Was interesuje.
techniczne uczelnie - tylko dzienne, trzeba ile? dupogodzin na laborkach wysiedzie? i wiele prac wykona?, po zaocznych to same je?opy s? (i nie pitolcie o jakiej? praktyce - chyba, ?e na infolinii tpsa ;)
humanistyczne - jak kto woli - ?adna r??nica
A ja si? nie zgodz? z wi?kszo?ci? wypowiedzi. Jestem studentk? dziennych studi?w i uwa?am to za najlepsz? decyzj? w swoim ?yciu. Por?wnuj?c zaoczne i dzienne:
na zaocznych: p?acimy za studia, za dojazdy, za noclegi, bo jak na zaoczne to pewnie gdzie? daleko, w ko?cu jakie? ambicje, za wy?ywienie, na kanapkach ca?y dzie? to nie bardzo.
na dziennych: p?acimy za stancj?, za jedzenie
koszta si? redukuj? na zero!
A prosz? otworzy? sobie jakikolwiek program studi?w dziennych i zaocznych, policzy? przedmioty i godziny nauki. Stosunek 10,20 do 15,30 godzin wyk?adowych, co daje po pomno?eniu OGROM r??nicy!
A ostatnie moje spostrze?enie, ?atwiej dosta? dofinansowanie na mieszkanie, socjalne, dojazd?wk?, stypendium czy sportowe. Ja studiuj? dzienne i ??cznych "dodatk?w" od szko?y mam 450z?/ mies.
A je?li wciskaj? Ci, za?o?ycielu w?tku, ?e dzienne czy zaoczne nie robi? r??nicy przy pracy to si? grubo myl?. Ja podje?am prac? sezonow? w zesz?ym roku na bardzo wysokim stanowisku w fantastycznym miejscu bo na pytanie pracodawcy "Jak Pani studiuje?" odpowiedzia?am "dziennie". "Brawo czyli nie ma Pani wody w m?zgu i wypchanej kieszeni, ?e za wszystko idzie zap?aci?".
PO CO WYBIERA? SI? POZA PRZASNYSZ? ZAPRASZAM DO MEDYKA.KIERUNKI TECHNIK MASA?YSTA,RATOWNIK MEDYCZNY ITD.2 LATA NAUKI DZIENNYCH I JAK MASZ PLECY W PRZASNYSZU TO PRACUJESZ W TYM ZAWODZIE BEZPROBLEMOWO... A UWIERZ NA MASA?Y?CIE NA PEWNO SI? NIE ZAPRACUJESZ NA ?MIER? ;)
powiem tak skonczy?em t? szko?? i mia?em praktyki w szpitalu i Ci powiem tak je?eli s?dzisz ze si? nie zapracujesz to jestes w b?edzie . S? tam takie dobre masa?ystki po,, menopauzie" ze ca?y dzie? chodzi i sie wymiguje tylko praktykantami sie zas?ania
Go?? napisa_:[cytat]A ja si? nie zgodz? z wi?kszo?ci? wypowiedzi. Jestem studentk? dziennych studi?w i uwa?am to za najlepsz? decyzj? w swoim ?yciu. Por?wnuj?c zaoczne i dzienne:
na zaocznych: p?acimy za studia, za dojazdy, za noclegi, bo jak na zaoczne to pewnie gdzie? daleko, w ko?cu jakie? ambicje, za wy?ywienie, na kanapkach ca?y dzie? to nie bardzo.
na dziennych: p?acimy za stancj?, za jedzenie
koszta si? redukuj? na zero!
A prosz? otworzy? sobie jakikolwiek program studi?w dziennych i zaocznych, policzy? przedmioty i godziny nauki. Stosunek 10,20 do 15,30 godzin wyk?adowych, co daje po pomno?eniu OGROM r??nicy!
A ostatnie moje spostrze?enie, ?atwiej dosta? dofinansowanie na mieszkanie, socjalne, dojazd?wk?, stypendium czy sportowe. Ja studiuj? dzienne i ??cznych "dodatk?w" od szko?y mam 450z?/ mies.
A je?li wciskaj? Ci, za?o?ycielu w?tku, ?e dzienne czy zaoczne nie robi? r??nicy przy pracy to si? grubo myl?. Ja podje?am prac? sezonow? w zesz?ym roku na bardzo wysokim stanowisku w fantastycznym miejscu bo na pytanie pracodawcy "Jak Pani studiuje?" odpowiedzia?am "dziennie". "Brawo czyli nie ma Pani wody w m?zgu i wypchanej kieszeni, ?e za wszystko idzie zap?aci?". [/cytat]
Ale si? u?mialem;p teraz mamy taki rynek pracy, ?e liczy sie do?wiadczenie w pierszej kolejno?ci dalej wyksztalcenie... moj niedawny pracodawca powiedzial cos odwrotnego, ze widac ze mam leb na karku skoro potraafie sam sie utrzymac i studiowac....
Studia zaoczne a dzienne to jeden koszt... Sam studiowalem 5 lat dziennie i najelpszy balamgowy czas w zyciu. Teraz przyszedl czas studiow zaocznych i jest 2x wiecej nauki niz na dziennych. I nie pisze tu o jakis szkolach prywatnych a panstwowce.
Wymiagania i odrzut na studiach dziennych sa duzo wieksze. Mam tu na mysli politechnike warszawska. Wystarczy spojrzec jaka jest roznica w ocenianiu egzaminow- banalne bledy na zaocznych przechodza bez problemu, na panstwowych dyskwalifikuja. Cudow nie ma- mniej godzin zajec musi sie przeniesc na nizszy poziom nauczania. Na zaocznych moze sie wydawac ciezej, bo zwykle praca czlowieka w tygodniu meczy i czlowiek nie ma czasu na nauke. Stad to zdanie zaocznych studentow o tych dziennych.
Go?? napisa_:[cytat]Studenci kt?rzy poszli na dzienne baluj? 250 dni w roku na koszt rodzic?w.[/cytat]
Zgadzam si? z t? wypowiedzi?. Dla mnie studia dzienne to jaka? pora?ka.. kompletna strata czasu, tzn. dla tych, kt?rzy, jak ju? kto? wspomnia? "baluj? 250 dni w roku" to z pewno?ci? nie, ale dla tych, kt?rzy chc? zdoby? jakie? do?wiadczenie i co? osi?gn?? na pewno si? ze mn? zgodz?. Kto? tu napisa?, ?e ludzie, kt?rzy studiuj? na takich "wsiach" jak Ciechan?w lub Ostro??ka nie maj? szans na lepsz? prac?. Nic bardziej mylnego, znam wiele os?b, kt?rzy po takich "wsiach" maj? bardzo wysokie stanowiska i nie?le zarabiaj?. Z reszt?, w dzisiejszych czasach liczy si? SZCZ?CIE i SAMODYSCYPLINA. Reasumuj?c ja namawiam Ciebie na studiowanie zaoczne- gdziekolwiek- Ciechan?w, Warszawa, bo po pierwsze, masz mo?liwo?? studiowania,a przy okazji mo?esz zdobywa? do?wiadczenie zawodowe.
Pozdrawiam
Tia, doswiadczenie telemarketera czy sprzedawcy w sklepie bedzie bardzo pomocne w biurze projektowym czy kancelarii prawniczej. :))
Go?? napisa_:[cytat]Studenci kt?rzy poszli na dzienne baluj? 250 dni w roku na koszt rodzic?w.[/cytat]
Ha ha, na pewno. Nie ka?dego rodzica sta? by dawa? dziecku co? ponad to, ?eby starczy?o na ?ycie i na mieszkanie. To nie jest "balowanie".
Go?? napisa_:[cytat]Wymiagania i odrzut na studiach dziennych sa duzo wieksze. Mam tu na mysli politechnike warszawska. Wystarczy spojrzec jaka jest roznica w ocenianiu egzaminow- banalne bledy na zaocznych przechodza bez problemu, na panstwowych dyskwalifikuja. Cudow nie ma- mniej godzin zajec musi sie przeniesc na nizszy poziom nauczania. Na zaocznych moze sie wydawac ciezej, bo zwykle praca czlowieka w tygodniu meczy i czlowiek nie ma czasu na nauke. Stad to zdanie zaocznych studentow o tych dziennych.[/cytat]
Dok?adnie.
Plus dochodzi to: jak my?lisz kogo ?atwiej wywali? z uczelni(z punktu widzenia korzy?ci) p?ac?cego zaocznego czy niep?ac?cego dziennego?
Go?? napisa_:[cytat]powiem tak skonczy?em t? szko?? i mia?em praktyki w szpitalu i Ci powiem tak je?eli s?dzisz ze si? nie zapracujesz to jestes w b?edzie . S? tam takie dobre masa?ystki po,, menopauzie" ze ca?y dzie? chodzi i sie wymiguje tylko praktykantami sie zas?ania [/cytat]
W?a?nie i o to chodzi;) jak co roku liczy? na praktykant?w pracuj?c tam ;) Le?onko murowane :)
Nie zgadzam si? ?e studenci zaoczni to same je?opy... sko?czy?am studia zaoczne... bynajmniej nie siedzia?am na garnuszku mamusi tylko sama sobie zarobi?am za studia.... a dzienni wcale nie maja wi?cej nauki. Wyk?adowcy daja im gotowe materia?y a na zaoznych wszystko musimy przygotowywa? sami... I wielu wy?adowc?w stwierdzi?o, ?e jeste?my du?o bardziej zmobilizowani i wi?cej umiemy ni? dzienni. I co macie do humanist?w? Sko?czy?am filologi? polsk? i je?li chce si? znale?? prace to si? j? znajdzie, jako? nie mia?am z tym problemu... ale jak si? wymaga niewiadomo czego to niestety.... r??nica te? jest taka, ?e kiedy DZIENNI sobie balowali na koszt jeszcze rodzicow, zaoczni juz zdobywaja do?wiadczenie i usamodzielniaj? sie, wiedz? ?e je?li chc? mie? wy?sze wykszta?cenie sami musza na nie zarobi?...tak w moim przypadku. I smiesz? mnie komentarze, ?e niby zaoczni to ja?opy... owszem trafiaj? si? i tacy, ale nie wrzucajcie wszystkich do jednego wora.
Studentka zaocznych i podyplomowych :)
ja studiowa?am na dziennych ale przenioslam sie na zaoczne i chwale sobie poniewaz odbylam staz i obecnie pracuje i studiuje tak samo na zaocznych czy na dziennych musisz miec pieniadze na utrzymanie nie ma roznicy dzienne a zaoczne roznia sie tylko tym ze na dziennych material omawiasz w ciagu calego tyg.a na zaocznych w ciagu piatku soboty i niedzieli i wcale to nie jest gorsze poniewaz to ten sam material nie ma go mniej.na dziennych tylko czekaja jak podwinie sie noga i dziekuja studentowi. gdy szukasz pracy nie patrza jaka uczelnie skonczyles tylko czy masz jakas praktyke do podjecia pracy. ja podczas studiow zaocznych odbylam staz i mam ta praktyke dlatego gdy poszlam szukac pracy pierwsze co to bylo pytanie jaka ma pani praktyke?na ta patrza na nic innego mowiac studia zaoczne sa gorsze nie macie racji to sa takie same tylko dla ludzi ktorych nie stac lub ktorzy maja rodzine prace w tyg. i maja mozliwosc dalszej nauki w tygodniu.gdy odbylam staz mialam swoje pieniadze nie musialam nikogo prosic a tak niestety zalezna bys byla od rodzicow dopoki nie skonczysz nauki bo praca w weekendy to nie to samo co 5dni w tyg.niestety roznii sie placa.
Go?? napisa_:[cytat]ja studiowa?am na dziennych ale przenioslam sie na zaoczne i chwale sobie poniewaz odbylam staz i obecnie pracuje i studiuje tak samo na zaocznych czy na dziennych musisz miec pieniadze na utrzymanie nie ma roznicy dzienne a zaoczne roznia sie tylko tym ze na dziennych material omawiasz w ciagu calego tyg.a na zaocznych w ciagu piatku soboty i niedzieli i wcale to nie jest gorsze poniewaz to ten sam material nie ma go mniej.na dziennych tylko czekaja jak podwinie sie noga i dziekuja studentowi. gdy szukasz pracy nie patrza jaka uczelnie skonczyles tylko czy masz jakas praktyke do podjecia pracy. ja??podczas studiow zaocznych odbylam staz i mam ta praktyke dlatego gdy poszlam szukac pracy pierwsze co to bylo pytanie jaka ma pani praktyke?na ta patrza na nic innego mowiac studia zaoczne sa gorsze nie macie racji to sa takie same tylko dla ludzi ktorych nie stac lub ktorzy maja rodzine prace w tyg. i maja mozliwosc dalszej nauki w tygodniu.gdy odbylam staz mialam swoje pieniadze nie musialam nikogo prosic a tak niestety zalezna bys byla od rodzicow dopoki nie skonczysz nauki bo praca w weekendy to nie to samo co 5dni w tyg.niestety roznii sie placa.[/cytat]
Generalnie masz racj?. R??nica w wiedzy zaocznych i dziennych zale?y od samych prowadz?cych i student?w. Niekt?rym prowadz?cym zale?y, by zaoczni byli na tym samym poziomie co dzienni.
Ale... nie zgadzam si?, ?e uczelnia nie ma znaczenia, ?e jedynie do?wiadczenie si? liczy. Cz?sto cv student?w prywatnych i s?abych uczelni s? po prostu wyrzucane do kosza, bez czytania czegokolwiek pr?cz nazwy uczelni.
JA LICENCJAT ROBILAM NA DZIENNYCH - CODZIEN SZKOLA JAK W LICEUM, ALE MATERIAL ROZLOZONY NA WIEKSZA ILOSC CZASU, MGR ROBILAM ZAOCZNIE - I DZIEKI TEMU PRACOWALAM ZDOBYWAJAC JEDNOCZESNIE DOSWIADCZENIE:-)ZALEZY CO KOMU ODPOWIADMA, JA ZASNAKOWALAM I TAKICH I TAKICH STUDIOW I WIECIE CO JEST W TYM NAJWAZNIESZE????ZE PO 5 LATACH NAUKI ZNALAZLAM PRACE W KIERUNKU KTORY STUDIOWALAM - A CZY DZIENNIE CZY ZAOCZNIE TO JEDNA CHWALA...WAZNE CO MA SIE W GLOWIE!!!A NA JEDNYM I NA DRUGIM SYSTEMIE KSZTALCENIA JAKIES PODTAWOWE WYMOGI SA!ZYCZE DUZO WYTRWALOSCI I TROSZKE ZAZDROSZCZE, ZE CO PRZED WAMI MATURZYSCI TO JUZ ZA MNA...A CZASY STUDENCKIE CZY TO DZIENNE CZY ZAOCZNE WSPOMINAM ZAWSZE Z WIELKIM SENTYMENTEM:-)
bardzo m?dre s?owa
ja wybra?em Olsztyn i nie ?a?uje
Hej! Jestem z okolic Przasnysza. Czy mógłby mi ktoś powiedzieć jakie są studia w Przasnyszu i czy są jakieś sensowne ? Bo nie wiem jak inni tegoroczni maturzyści ale ja nie wiem co ze sobą zrobić :) Jestem po technikum ekonomicznym i chciałabym wiedzieć czy jest jakiś podobny kierunek.
Jak ktoś rusza do stolicy na studia to prace znajdzie bez problemu no chyba że ma się 2 lewe ręce .... Ja pracowałem i studiowałem nie było tak lekko ale też powiem że dużo imprezek było (fajne lata )i mimo tego studia skończone i nie klepie bidy
Pozdrawiam
Ja polecam zaoczne, chociaż idzie się zamęczyć, 5 lat studiowałam zaocznie i nie żałuję, pracę tez mam dobrą. Jednak faktycznie dojazdy, w tygodniu praca (zjazdy miałam co tydzień) dają w kość. A co do tego, że zaoczne są gorsze to się w ogóle nie zgadzam. Koleżanki z tego samego kierunku miały lżej od nas. Miały gotowy materiał, więcej notatek i czasu na naukę, niestety większość materiałów musieliśmy przygotowywać sami, i mieć niezwykle sprawną dłoń do pisania :) bo zajęcia od 8-20:15 to idzie się wykończyć, ale też kwestia przyzwyczajenia i ciesze sie, bo przez te 5 lat chociaz pracowałam i jestem dumna ze sama sobie opłaciłam studia i dałam radę :) Koleżanka po dziennych niestety ma problem, bo niby 5 lat nauki ale zero doświadczenia, a praktyki to mały pikuś.
Pozdrawiam
ej, wie o ktoś o której w liceum są wyniki matur?