Witam. Czy orientujecie się, jak wygląda Noc Świętojańska w Przasnyszu? W programie Dni Przasnysza jest przewidziana na 23 godz. 18:00. Na czym to polega? Czy sa ogniska i puszczanie wianków na rzekę? Czy może to jakiś koncert albo coś w tym stylu? Czy to impreza dla rodzin z dzieciakami, czy może jakieś nudy? Chciałbym się wybrać do was w tym roku ale nie wiem, czy warto Będę wdzięczny za odpowiedź.
jedna z emerytek jest wielokrotną recydywistką jesli chodzi o malzenstwa,druga podobno zyje z chłopem bez slubu,a trzecia jest podejrzewana,ze w roku 1918 zaatakowala parasolka funkcjonariusza -wątpie,ze II PRZASNYSKA NOC SWIETOJANSKA sie odbedzie gdy burmistrz sie o tym dowie z pewnych zródeł,haha- paweł
Uważam,że należy zwrócić uwagę na to, jak wydatkowane sa pieniądze z kasy miasta!!! W przypadku Nocy Świętojańskiej Miasto dało dotację w wysokości 4.100 zł!!!!!! I co grantobiorca za to zrobił? Co Klub Emerytów zrobił za taka kasę dla mieszkańców miasta? (bo przecież dotację dostaje się na działania skierowane do mieszkańców, tak?). Wypożyczenie maleńkiej przyczepki/wózka, megafonu i nawet wypłacenie wynagrodzeń śpiewającym paniom z Klubu to chyba jednak koszt mniejszy niż cztery tysiące??? Oczywiście powyższe wyliczenie kosztów to tylko moje domniemanie i piszę to celowo, z ogromną ironią. Ptaszki ćwierkają, że pieniążki Klub przeznaczył na imprezkę. To ciekawe, jak będą wyglądały fakturki do rozliczeń? Pomijam fakt, że Noc Świętojańska powinna być okazją do zabawy a nie do urządzanie pseudo-procesji!
Poza samym puszczaniem wianków były nagrody za najładniejsze wianki, poczęstunek i potańcówka. Patrząc po stołach myślę, że na samo jedzenie i soki poszło połowę lub więcej pieniędzy z grantu. Za rok przydało by się więcej pieniędzy żeby zrobić chociaż mały pomost i barierkę dla bezpieczeństwa uczestników.
[cytat]Poza samym puszczaniem wianków były nagrody za najładniejsze wianki, poczęstunek i potańcówka. Patrząc po stołach myślę, że na samo jedzenie i soki poszło połowę lub więcej pieniędzy z grantu. Za rok przydało by się więcej pieniędzy żeby zrobić chociaż mały pomost i barierkę dla bezpieczeństwa uczestników. [/cytat]
TAAAAK??? A to pierwsze słyszę. My poszliśmy całą rodziną. Mieliśmy wianek, który samodzielnie zrobiliśmy. Byliśmy tam cały czas i nie wiemy nic ani o konkursie ani o jakichkolwiek stołach......
Ludzie!!!!!! Niedobrze się robi, gdy się czyta wasze narzeklanie! A kiedy sami coś zorganizujecie i pokażecie jak należy się bawić wspólnie i wydawac na takie cele pieniądze????????????? Rzucać błotem każdy pętak (że zacytuję klasyka ) potrafi. Lepiej zamiast głupio i żałośnie krytykować, sami zakaszcie rękawy. Albo milczcie.
Nie wiem jak było po puszczeniu wianków zwyczajnie zbyt długo trwało czekanie na Prezydenta i cierpliwość się wyczerpała. Zresztą nie interesują mnie przyjęcia (z racji wykonywanego zawodu mogę być posądzony, że poczęstunek to łapówka). Po puszczeniu wianków był w planie powrót do sali kinowej a tam szwedzki stół na 50 metrów uginający się od ciast, owoców i napojów (widziałem przed zaczęciem imprezy w sali kina, było napisane w zaproszeniu być może ta część była zamknięta dla stowarzyszeń emerytów i rencistów ale nie sądzę). Może brak informacji jedynie ale można było zapytać organizatorki. I jeszcze taka refleksja - zbyt rzadko odbywają się imprezy na które można przyjść, pośpiewać, rozerwać się.
[quote=]Ludzie!!!!!! Niedobrze się robi, gdy się czyta wasze narzeklanie! A kiedy sami coś zorganizujecie i pokażecie jak należy się bawić wspólnie i wydawac na takie cele pieniądze????????????? Rzucać błotem każdy pętak (że zacytuję klasyka ) potrafi. Lepiej zamiast głupio i żałośnie krytykować, sami zakaszcie rękawy. Albo milczcie. [/quote]
mam prawo narzekać, ponieważ jestem w niejednej przasnyskiej organizacji i wiem jak wydawać tego typu pieniądze! więc wydaje mi się że mam prawo wypowiadać się w podobnych kwestiach! i nie narzekam na koncepcję tego typu "imprezy" a na sposób wydatkowania pieniędzy!
[cytat]Tylko żeby narzekać trzeba oprzeć się na faktach nie mylnych domysłach. [/cytat]
Takie właśnie są fakty, jak opisano powyżej. Byłam w tym czasie z dzieckiem w parku. Nie mieliśmy wianka, ale kiedy zobaczyłam tę "procesję" to się dołączyliśmy i byliśmy na wyspie kiedy puszczano wianki. Wianki popłynęły i tyle. Nic nie było słychać ani o wyborze najładniejszych wianków ani tym bardziej o jakimś poczęstunku. Nikt na nic nie zapraszał. Wianki popłynęły i ludzie się rozeszli do domów.
[cytat]Tylko żeby narzekać trzeba oprzeć się na faktach nie mylnych domysłach. [/cytat]
Takie właśnie są fakty, jak opisano powyżej. Byłam w tym czasie z dzieckiem w parku. Nie mieliśmy wianka, ale kiedy zobaczyłam tę "procesję" to się dołączyliśmy i byliśmy na wyspie kiedy puszczano wianki. Wianki popłynęły i tyle. Nic nie było słychać ani o wyborze najładniejszych wianków ani tym bardziej o jakimś poczęstunku. Nikt na nic nie zapraszał. Wianki popłynęły i ludzie się rozeszli do domów.
Witam. Czy orientujecie się, jak wygląda Noc Świętojańska w Przasnyszu?
W programie Dni Przasnysza jest przewidziana na 23 godz. 18:00.
Na czym to polega? Czy sa ogniska i puszczanie wianków na rzekę?
Czy może to jakiś koncert albo coś w tym stylu?
Czy to impreza dla rodzin z dzieciakami, czy może jakieś nudy?
Chciałbym się wybrać do was w tym roku ale nie wiem, czy warto
Będę wdzięczny za odpowiedź.
Członkinie Klubu Emerytów puszczają wianki, żeby dowiedzieć się która pierwsza wyjdzie... chyba za mąż.
[cytat]Członkinie Klubu Emerytów puszczają wianki, żeby dowiedzieć się która pierwsza wyjdzie... chyba za mąż.[/cytat]
hahaha,jak maja wysokie emerytury to moze tam podejde i dam sie zmolestowac
BURMISTRZ STWIERDZI ZE TU SA RÓWNIEŻ KRYMINALISCI I NIE BĘDZIE BRAŁ W TYM UDZIAŁU ŚMIECH NA SALI NA TO CO ZROBIŁ.........
jedna z emerytek jest wielokrotną recydywistką jesli chodzi o malzenstwa,druga podobno zyje z chłopem bez slubu,a trzecia jest podejrzewana,ze w roku 1918 zaatakowala parasolka funkcjonariusza -wątpie,ze II PRZASNYSKA NOC SWIETOJANSKA sie odbedzie gdy burmistrz sie o tym dowie z pewnych zródeł,haha- paweł
był burmistrz na wiankach
a ja widziala jak emeryci puscili wianki.... i spiewali niech zyje burmistrz .... nieh zyje starosta
Uważam,że należy zwrócić uwagę na to, jak wydatkowane sa pieniądze z kasy miasta!!! W przypadku Nocy Świętojańskiej Miasto dało dotację w wysokości 4.100 zł!!!!!! I co grantobiorca za to zrobił? Co Klub Emerytów zrobił za taka kasę dla mieszkańców miasta? (bo przecież dotację dostaje się na działania skierowane do mieszkańców, tak?). Wypożyczenie maleńkiej przyczepki/wózka, megafonu i nawet wypłacenie wynagrodzeń śpiewającym paniom z Klubu to chyba jednak koszt mniejszy niż cztery tysiące??? Oczywiście powyższe wyliczenie kosztów to tylko moje domniemanie i piszę to celowo, z ogromną ironią. Ptaszki ćwierkają, że pieniążki Klub przeznaczył na imprezkę. To ciekawe, jak będą wyglądały fakturki do rozliczeń?
Pomijam fakt, że Noc Świętojańska powinna być okazją do zabawy a nie do urządzanie pseudo-procesji!
Zobaczcie, jaką fajna imprezę zrobili w Mińsku: http://mdkmm.pl/?p=8065
Poza samym puszczaniem wianków były nagrody za najładniejsze wianki, poczęstunek i potańcówka. Patrząc po stołach myślę, że na samo jedzenie i soki poszło połowę lub więcej pieniędzy z grantu. Za rok przydało by się więcej pieniędzy żeby zrobić chociaż mały pomost i barierkę dla bezpieczeństwa uczestników.
[cytat]Poza samym puszczaniem wianków były nagrody za najładniejsze wianki, poczęstunek i potańcówka. Patrząc po stołach myślę, że na samo jedzenie i soki poszło połowę lub więcej pieniędzy z grantu. Za rok przydało by się więcej pieniędzy żeby zrobić chociaż mały pomost i barierkę dla bezpieczeństwa uczestników. [/cytat]
TAAAAK??? A to pierwsze słyszę. My poszliśmy całą rodziną. Mieliśmy wianek, który samodzielnie zrobiliśmy. Byliśmy tam cały czas i nie wiemy nic ani o konkursie ani o jakichkolwiek stołach......
Ludzie!!!!!! Niedobrze się robi, gdy się czyta wasze narzeklanie! A kiedy sami coś zorganizujecie i pokażecie jak należy się bawić wspólnie i wydawac na takie cele pieniądze????????????? Rzucać błotem każdy pętak (że zacytuję klasyka ) potrafi. Lepiej zamiast głupio i żałośnie krytykować, sami zakaszcie rękawy. Albo milczcie.
Nie wiem jak było po puszczeniu wianków zwyczajnie zbyt długo trwało czekanie na Prezydenta i cierpliwość się wyczerpała. Zresztą nie interesują mnie przyjęcia (z racji wykonywanego zawodu mogę być posądzony, że poczęstunek to łapówka). Po puszczeniu wianków był w planie powrót do sali kinowej a tam szwedzki stół na 50 metrów uginający się od ciast, owoców i napojów (widziałem przed zaczęciem imprezy w sali kina, było napisane w zaproszeniu być może ta część była zamknięta dla stowarzyszeń emerytów i rencistów ale nie sądzę). Może brak informacji jedynie ale można było zapytać organizatorki. I jeszcze taka refleksja - zbyt rzadko odbywają się imprezy na które można przyjść, pośpiewać, rozerwać się.
[quote=]Ludzie!!!!!! Niedobrze się robi, gdy się czyta wasze narzeklanie! A kiedy sami coś zorganizujecie i pokażecie jak należy się bawić wspólnie i wydawac na takie cele pieniądze????????????? Rzucać błotem każdy pętak (że zacytuję klasyka ) potrafi. Lepiej zamiast głupio i żałośnie krytykować, sami zakaszcie rękawy. Albo milczcie. [/quote]
mam prawo narzekać, ponieważ jestem w niejednej przasnyskiej organizacji i wiem jak wydawać tego typu pieniądze! więc wydaje mi się że mam prawo wypowiadać się w podobnych kwestiach!
i nie narzekam na koncepcję tego typu "imprezy" a na sposób wydatkowania pieniędzy!
Tylko żeby narzekać trzeba oprzeć się na faktach nie mylnych
domysłach.
[cytat]Tylko żeby narzekać trzeba oprzeć się na faktach nie mylnych
domysłach. [/cytat]
Takie właśnie są fakty, jak opisano powyżej. Byłam w tym czasie z dzieckiem w parku. Nie mieliśmy wianka, ale kiedy zobaczyłam tę "procesję" to się dołączyliśmy i byliśmy na wyspie kiedy puszczano wianki. Wianki popłynęły i tyle. Nic nie było słychać ani o wyborze najładniejszych wianków ani tym bardziej o jakimś poczęstunku. Nikt na nic nie zapraszał. Wianki popłynęły i ludzie się rozeszli do domów.
[cytat]Tylko żeby narzekać trzeba oprzeć się na faktach nie mylnych
domysłach. [/cytat]
Takie właśnie są fakty, jak opisano powyżej. Byłam w tym czasie z dzieckiem w parku. Nie mieliśmy wianka, ale kiedy zobaczyłam tę "procesję" to się dołączyliśmy i byliśmy na wyspie kiedy puszczano wianki. Wianki popłynęły i tyle. Nic nie było słychać ani o wyborze najładniejszych wianków ani tym bardziej o jakimś poczęstunku. Nikt na nic nie zapraszał. Wianki popłynęły i ludzie się rozeszli do domów.