A ja chce poruszyc kwestie hałasujących sąsiadów w bloku. Czy tez tak macie że w waszym bloku, pod wami, nad wami czy z boku sąsiędzi robią notorycznie imprezy do białego rana, z głośną muzyką, krzykami i brzdękiem butelek? Ja własnie mieszkam w takim bloku. Policja dosyc często tu gości. Nie da sie z takim sąsiadem wytrzymać. Tacy ludzie nie posiadają żadnej kultury ani obycia w bloku. Cisza nocna regulaminowo od 22 do 6 rano, a dla takich nie liczy się nic. Nawet zwrócenie uwagi takiemu komus nie skutkuje, bo twierdzi że młodziez tak ma. Jedyne wyjście-policja i mandaty za zakłócanie ciszy. Ja czasami nie moge już wyrobić i myśle nad jakąś dotkliwą zemstą :) Również w postaci balangi, np. od 5 rano. Czy u was tez tak jest?
przecież ludzie mają imieniny,urodziny itp.W piątek bądż sobotę niech sobie imprezują,zresztą w aptece można zaopatrzyć się w stopery i spać lub przyłączyć się do balujących sąsiadów.U mnie w bloku to nawet w dzień nie można radia odkręcić bo zaraz przeszkadza ,trochę tolerancji.
U mnie w bloku też byli tacy "delikwenci" szybko z nimi zrobiliśmy porządek :) a mianowicie wspólnota mieszkaniowa złożyła stosowne pismo do zarządu spółdzielni o to żeby się uspokoili jak nie to eksmisja. Cała sprawa z niewygodnymi sąsiadami trwała ok 1 każdy dał im szanse ale z niej nie skorzystali i zostali eksmitowani na "baraki". Zarząd mógł tak zrobić pod warunkiem, że nie mieli wykupionego mieszkania.
[cytat]Mi sąsiad też przeszkadza o drugiej w nocy jak gram na perkusji...wali w sufit jak opętany.....co za ludzie...[/cytat] rytm Ci wystukuje bo fałszujesz niemiłosiernie. Jak wczoraj tynk skuwałem to nawet moje 1000-watowe głośniki nie mogły Cię zagłuszyć.
Jesli imprezy odbywaja sie bardzo czesto a nie okazyjnie to zrob tak, ze po kazdej zakonczonej imprezie od razu odpalaj wiertare, jakiegos Bosha i wal po scianie. Kilka razy nie bedzie mogl pospac po bibie to nastepnym razem odpusci.
W każdym bloku znajdą się sąsiedzi,którzy myślą ,że są" pępkiem świata".Do czasu...Ja mam sąsiadkę,która od 6.oo rano chodzi na obcasach/,nie ma chodników na podłogach/,jak" przeprowadza rozmowę" z nastoletnią córką do słyszy cały pion w bloku ,jest głośniejsza od swego psa,który ma ADHD.Koniec świata...A sąsiad musi siedzieć cicicicicicho.Można byłoby pisać i pisać,ale ja nagrywam i wykorzystam w odpowiednim czasie. Pozdrawiam
A ja mam sąsiadów, którzy mają wielkie i głośne psy, które szczekają 10 razy na minutę, na kogo i na cokolwiek, przy samej bramie. Ani się uczyć , ani spać, tylko słuchać psów. I co powiecie ? Rozmowy z nim na nic, bo on je kocha.
a ja mam super sąsiadów.Myślę że podstawa w życiu sąsiedzkim to wzajemny szacunek i tolerancja.Tylko tyle a może dla kogoś aż tyle.Pozdrawiam moich i TWOICH sąsiadów.
[cytat]A ja mam sąsiadów, którzy mają wielkie i głośne psy, które szczekają 10 razy na minutę, na kogo i na cokolwiek, przy samej bramie. Ani się uczyć , ani spać, tylko słuchać psów. I co powiecie ? Rozmowy z nim na nic, bo on je kocha.[/cytat] od razu widzę tą reklame- Czy mogłaby Pani uciszyć tego.... BURKA?! - Pozwoli Pan ze ze wzgledu na wczesną porę nie skomentuję Pańskiego zachowania. haha
Mój sąsiad całe życie mieszkał w chlewku i podpierał drzwi snopkiem, teraz niestety przeprowadził się do "bloku" i dalej według niego drzwi powinny być podparte snopkiem- buty, z błota ostukuje się na klatce, cham oczywiście przynosi to z pola, a raczej z działki którą uważa za pole, które orze w żonę.
Jest taka reklama na temat własnie hałaśliwych sąsiadów. Teraz w roli głównej występuje pies który szczeka niemiłosiernie o 5 nad ranem, a pani tego pieska to nie przeszkadza. Wręcz uważa że to pan który przyszedł na skargę, zakłóca jej spokój o 5 nad ranem... I własnie tu są opisywani tacy skrajni sąsiedzi, którzy nie mają mózgu.
Ja mam plac zabaw po sąsiedzku,co tam się dzieje,nie życzę nikomu placu zabaw po sąsiedzku,a jeszcze jak ma się sąsiadów których dzieci mają ADHD to płetwy opadają,pozdrawiam.
No niestety, z sąsiadami bywa różnie. Dla nas swego czasu utrapieniem był sąsiad, mlody chłopak, któremu za bardzo nie chciało się pracować, ale pić i palić, to już tak :P Sępił pieniądze i nigdy nie oddawał. Wydzwaniał domofonem, dobijał się do drzwi. Jak byłam sama w domu, to w ogóle nie otwierałam, nigdy nie wiadomo, co pijanemu wpadnie do głowy. Całe szczęście, że chłopak się ustatkował :) zdaje się, ze w końcu jakaś dziewczyna zrobiła z nim porządek ;) Ciekawa sytuacja jest też opisana tutaj: http://www.eporady24.pl/uciazliwe_sasied
ztwo_przedszkola,pytania,4,195,9118.html Przedszkolaki potrafią dać w kość :D
Sąsiedzi - fajni ludzie - ale za blisko płot ,ich gryl . śmiech > Nie wspomnę o psie który coś pomylony i ujada na co się da. Nie tylko w bloku razi .Za plotem też.
Ja za to mam sąsiadów, którzy od świtu do zmierzchu(noo oczywiście z małymi przerwami) jeżdżą na przemian motorowerem i quadem od początku do końca ulicy i tak w koło. Niestety hałas jest przy tym ogromny
w przypadku zaklocania ciszy nocnej dzwoncie na Policje raz przyjada drugi raz przyjada a za trzecim skieruja sprawe do sadu a tam kary sa duzo dotkliwsze nawet do 5 tys
Mieszkanie jest dla ludzi a dla psów jest buda . Nie wolno przetrzymywać w domu hałaśliwego psa .Moi sąsiedzi z parteru otrzymali nakaz usunięcia z mieszkania hałaśliwego zwierzaka .Nie chcieli rozstać się z nim , więc sprzedali mieszkanie i wyprowadzili się do domku na wsi .
Tylko biedota i ciemnota trzyma w mieszkaniu zniewolone zwierzę , które w głośny sposób manifestuje swoje niezadowolenie z warunków więzienniczych panujących w mieszkaniach w blokach . Pies , żeby czuł się w miarę dobrze , powinien mieć budę i podwórko , aby mógł sobie biegać i załatwiać potrzeby fizjologiczne , kiedy ma na to ochotę .Skoro taki pies jest uciążliwy dla sąsiadów , to należy wzywać policję aż do skutku , aż właściciel zrozumie , że nie może zakłócać spokoju innym mieszkańcom .Ma być cisza . Nie żałować się kogoś takiego , kto nie żałuje się nas.
[quote=]Ja za to mam sąsiadów, którzy od świtu do zmierzchu(noo oczywiście z małymi przerwami) jeżdżą na przemian motorowerem i quadem od początku do końca ulicy i tak w koło. Niestety hałas jest przy tym ogromny[/quote]
A ja mam sąsiadów, którzy od świtu do wieczora, siedzą na ławce i plotkują, aż im dym spod jęzorów leci, patrzą jakie to zakupy nosi się w reklamówkach...obrzydliwe to jest....
Każdemu zdarzy się jakaś impreza np. urodziny , imieniny itp , ale trzeba bawić się tak , aby nie zakłócać spokoju sąsiadom . Jeśli raz na jakiś czas zdarzy nam się większa impreza , wówczas należy zawiadomić o tym sąsiadów dużo wcześniej , aby ewentualnie mogli gdzieś wyjechać , lub ich również zaprosić na tą imprezę. Zawsze należy brać pod uwagę taką sytuację że ktoś za ścianą może być chory lub możemy przebudzić jakieś malutkie dziecko .
Ja ze swoim miałem problem chyba z rok, zaczynał imprezy o 23:00 i kończył o 3-4, i to zawsze w tygodniu. Albo płytki skuwał ze ściany od 6:00 w niedzielę. Na sugestie że jest chyba za głośno odpowiedział była jedna spierd... i oczywiście jego koledzy też mieli zawsze dużo do powiedzenia. Ogólnie nie życzę nikomu takiego sąsiada.
Tez mam takich sąsiadów.Pies ujada bez przerwy, bo ich w domu nie ma.A jak są to małolata puszcza muzę na cały regulator i nie można wysiedzieć. Prośby na nic, bo czują się panami.Tylko ludziom życie upszykszają.
[cytat]Człowiek mądry nigdy nie będzie hałasował i utrudniał życia sąsiadom w bloku . Hałasuje tylko przygłup i egoista .[/cytat] i tu się zgadzam całkowicie, (y)
Jak ktoś chce często hałasować zawsze może wyprowadzić się do lasu jak nie potrafi współżyć z ludźmi w cywilizowanym świecie. Nie wierzę, że gdy ktoś raz w miesiącu puści Wam coś głośniej to już jest awantura. Najgorsi są ci, co robią to specjalnie, złośliwie. Najpierw dzwonimy do spółdzielni a potem na Policję, do skutku, bo z chamstwem nie ma co dyskutować! Kara od 500 do 5000zł. Technika umożliwia słuchanie w słuchawkach do bólu bez znęcania się nad sąsiadami. To jest zwykły terroryzm.
ci wszyscy narzekający niech przeprowadzą się do Warszawy lub innego duzego miasta,wtedy będą mieli spokój 24 godz. na dobę.Niedługo to i bąka nie będzie można puscic we własnym mieszkaniu,bo sąsiadom przeszkadza.
A ja chce poruszyc kwestie hałasujących sąsiadów w bloku. Czy tez tak macie że w waszym bloku, pod wami, nad wami czy z boku sąsiędzi robią notorycznie imprezy do białego rana, z głośną muzyką, krzykami i brzdękiem butelek? Ja własnie mieszkam w takim bloku. Policja dosyc często tu gości. Nie da sie z takim sąsiadem wytrzymać. Tacy ludzie nie posiadają żadnej kultury ani obycia w bloku. Cisza nocna regulaminowo od 22 do 6 rano, a dla takich nie liczy się nic. Nawet zwrócenie uwagi takiemu komus nie skutkuje, bo twierdzi że młodziez tak ma. Jedyne wyjście-policja i mandaty za zakłócanie ciszy. Ja czasami nie moge już wyrobić i myśle nad jakąś dotkliwą zemstą :) Również w postaci balangi, np. od 5 rano.
Czy u was tez tak jest?
U mnie to sąsiad o trzeciej rano zaczął do drzwi pukać, tak się wystraszyłem że aż mi wiertarka z ręki wypadła
przecież ludzie mają imieniny,urodziny itp.W piątek bądż sobotę niech sobie imprezują,zresztą w aptece można zaopatrzyć się w stopery i spać lub przyłączyć się do balujących sąsiadów.U mnie w bloku to nawet w dzień nie można radia odkręcić bo zaraz przeszkadza ,trochę tolerancji.
Mi sąsiad też przeszkadza o drugiej w nocy jak gram na perkusji...wali w sufit jak opętany.....co za ludzie...
U mnie w bloku też byli tacy "delikwenci" szybko z nimi zrobiliśmy porządek :) a mianowicie wspólnota mieszkaniowa złożyła stosowne pismo do zarządu spółdzielni o to żeby się uspokoili jak nie to eksmisja. Cała sprawa z niewygodnymi sąsiadami trwała ok 1 każdy dał im szanse ale z niej nie skorzystali i zostali eksmitowani na "baraki". Zarząd mógł tak zrobić pod warunkiem, że nie mieli wykupionego mieszkania.
[cytat]Mi sąsiad też przeszkadza o drugiej w nocy jak gram na perkusji...wali w sufit jak opętany.....co za ludzie...[/cytat]
rytm Ci wystukuje bo fałszujesz niemiłosiernie. Jak wczoraj tynk skuwałem to nawet moje 1000-watowe głośniki nie mogły Cię zagłuszyć.
Jesli imprezy odbywaja sie bardzo czesto a nie okazyjnie to zrob tak, ze po kazdej zakonczonej imprezie od razu odpalaj wiertare, jakiegos Bosha i wal po scianie. Kilka razy nie bedzie mogl pospac po bibie to nastepnym razem odpusci.
W każdym bloku znajdą się sąsiedzi,którzy myślą ,że są" pępkiem świata".Do czasu...Ja mam sąsiadkę,która od 6.oo rano chodzi na obcasach/,nie ma chodników na podłogach/,jak" przeprowadza rozmowę" z nastoletnią córką do słyszy cały pion w bloku ,jest głośniejsza od swego psa,który ma ADHD.Koniec świata...A sąsiad musi siedzieć cicicicicicho.Można byłoby pisać i pisać,ale ja nagrywam i wykorzystam w odpowiednim czasie. Pozdrawiam
Już eSBeckie nasienie w was się rodzi. dajcie spokój co jakis czas można sobie po imprezować. Nie mówię to już o elemencie społecznym i darmozjadach.
A ja mam sąsiadów, którzy mają wielkie i głośne psy, które szczekają 10 razy na minutę, na kogo i na cokolwiek, przy samej bramie. Ani się uczyć , ani spać, tylko słuchać psów. I co powiecie ? Rozmowy z nim na nic, bo on je kocha.
a ja mam super sąsiadów.Myślę że podstawa w życiu sąsiedzkim to wzajemny szacunek i tolerancja.Tylko tyle a może dla kogoś aż tyle.Pozdrawiam moich i TWOICH sąsiadów.
[cytat]A ja mam sąsiadów, którzy mają wielkie i głośne psy, które szczekają 10 razy na minutę, na kogo i na cokolwiek, przy samej bramie. Ani się uczyć , ani spać, tylko słuchać psów. I co powiecie ? Rozmowy z nim na nic, bo on je kocha.[/cytat]
od razu widzę tą reklame- Czy mogłaby Pani uciszyć tego.... BURKA?! - Pozwoli Pan ze ze wzgledu na wczesną porę nie skomentuję Pańskiego zachowania. haha
Mój sąsiad całe życie mieszkał w chlewku i podpierał drzwi snopkiem, teraz niestety przeprowadził się do "bloku" i dalej według niego drzwi powinny być podparte snopkiem- buty, z błota ostukuje się na klatce, cham oczywiście przynosi to z pola, a raczej z działki którą uważa za pole, które orze w żonę.
Sory, ale o co chodzi z tą reklamą o burku ????
Jest taka reklama na temat własnie hałaśliwych sąsiadów. Teraz w roli głównej występuje pies który szczeka niemiłosiernie o 5 nad ranem, a pani tego pieska to nie przeszkadza. Wręcz uważa że to pan który przyszedł na skargę, zakłóca jej spokój o 5 nad ranem... I własnie tu są opisywani tacy skrajni sąsiedzi, którzy nie mają mózgu.
pie jet od szczekaniaaaaa
Ja mam plac zabaw po sąsiedzku,co tam się dzieje,nie życzę nikomu placu zabaw po sąsiedzku,a jeszcze jak ma się sąsiadów których dzieci mają ADHD to płetwy opadają,pozdrawiam.
No niestety, z sąsiadami bywa różnie. Dla nas swego czasu utrapieniem był sąsiad, mlody chłopak, któremu za bardzo nie chciało się pracować, ale pić i palić, to już tak :P Sępił pieniądze i nigdy nie oddawał. Wydzwaniał domofonem, dobijał się do drzwi. Jak byłam sama w domu, to w ogóle nie otwierałam, nigdy nie wiadomo, co pijanemu wpadnie do głowy. Całe szczęście, że chłopak się ustatkował :) zdaje się, ze w końcu jakaś dziewczyna zrobiła z nim porządek ;) Ciekawa sytuacja jest też opisana tutaj: http://www.eporady24.pl/uciazliwe_sasied ztwo_przedszkola,pytania,4,195,9118.html Przedszkolaki potrafią dać w kość :D
Sąsiedzi - fajni ludzie - ale za blisko płot ,ich gryl . śmiech > Nie wspomnę o psie który coś pomylony i ujada na co się da. Nie tylko w bloku razi .Za plotem też.
Ja myślę puszczać szczekanie psa z MP3 na audio.
Eee tam. Sąsiedzi mi hałasują i dobrze się z nimi żyje.
Ja za to mam sąsiadów, którzy od świtu do zmierzchu(noo oczywiście z małymi przerwami) jeżdżą na przemian motorowerem i quadem od początku do końca ulicy i tak w koło. Niestety hałas jest przy tym ogromny
w przypadku zaklocania ciszy nocnej dzwoncie na Policje raz przyjada drugi raz przyjada a za trzecim skieruja sprawe do sadu a tam kary sa duzo dotkliwsze nawet do 5 tys
Mieszkanie jest dla ludzi a dla psów jest buda . Nie wolno przetrzymywać w domu hałaśliwego psa .Moi sąsiedzi z parteru otrzymali nakaz usunięcia z mieszkania hałaśliwego zwierzaka .Nie chcieli rozstać się z nim , więc sprzedali mieszkanie i wyprowadzili się do domku na wsi .
Tylko biedota i ciemnota trzyma w mieszkaniu zniewolone zwierzę , które w głośny sposób manifestuje swoje niezadowolenie z warunków więzienniczych panujących w mieszkaniach w blokach . Pies , żeby czuł się w miarę dobrze , powinien mieć budę i podwórko , aby mógł sobie biegać i załatwiać potrzeby fizjologiczne , kiedy ma na to ochotę .Skoro taki pies jest uciążliwy dla sąsiadów , to należy wzywać policję aż do skutku , aż właściciel zrozumie , że nie może zakłócać spokoju innym mieszkańcom .Ma być cisza . Nie żałować się kogoś takiego , kto nie żałuje się nas.
Przeszkadza wam że sąsiedzi się bawią i odrazu na policję a jak się leją i dzieci biją to się udaje że nic się nie dzieje.
[quote=]Ja za to mam sąsiadów, którzy od świtu do zmierzchu(noo oczywiście z małymi przerwami) jeżdżą na przemian motorowerem i quadem od początku do końca ulicy i tak w koło. Niestety hałas jest przy tym ogromny[/quote]
A ja mam sąsiadów, którzy od świtu do wieczora, siedzą na ławce i plotkują, aż im dym spod jęzorów leci, patrzą jakie to zakupy nosi się w reklamówkach...obrzydliwe to jest....
Każdemu zdarzy się jakaś impreza np. urodziny , imieniny itp , ale trzeba bawić się tak , aby nie zakłócać spokoju sąsiadom . Jeśli raz na jakiś czas zdarzy nam się większa impreza , wówczas należy zawiadomić o tym sąsiadów dużo wcześniej , aby ewentualnie mogli gdzieś wyjechać , lub ich również zaprosić na tą imprezę. Zawsze należy brać pod uwagę taką sytuację że ktoś za ścianą może być chory lub możemy przebudzić jakieś malutkie dziecko .
Ja ze swoim miałem problem chyba z rok, zaczynał imprezy o 23:00 i kończył o 3-4, i to zawsze w tygodniu. Albo płytki skuwał ze ściany od 6:00 w niedzielę. Na sugestie że jest chyba za głośno odpowiedział była jedna spierd... i oczywiście jego koledzy też mieli zawsze dużo do powiedzenia. Ogólnie nie życzę nikomu takiego sąsiada.
Proszę kupić sobie dom nie będzie sąsiadów za ścianą - tylko za płotem!
Człowiek mądry nigdy nie będzie hałasował i utrudniał życia sąsiadom w bloku . Hałasuje tylko przygłup i egoista .
proponuję kupić działkę, pobudować się i wyprowadzić wtedy będzie cisza i spokój
proponuję kupić działkę, pobudować się i wyprowadzić wtedy będzie można hałasować
Tez mam takich sąsiadów.Pies ujada bez przerwy, bo ich w domu nie ma.A jak są to małolata puszcza muzę na cały regulator i nie można wysiedzieć. Prośby na nic, bo czują się panami.Tylko ludziom życie upszykszają.
[cytat]Człowiek mądry nigdy nie będzie hałasował i utrudniał życia sąsiadom w bloku . Hałasuje tylko przygłup i egoista .[/cytat] i tu się zgadzam całkowicie, (y)
Jak ktoś chce często hałasować zawsze może wyprowadzić się do lasu jak nie potrafi współżyć z ludźmi w cywilizowanym świecie. Nie wierzę, że gdy ktoś raz w miesiącu puści Wam coś głośniej to już jest awantura. Najgorsi są ci, co robią to specjalnie, złośliwie. Najpierw dzwonimy do spółdzielni a potem na Policję, do skutku, bo z chamstwem nie ma co dyskutować! Kara od 500 do 5000zł. Technika umożliwia słuchanie w słuchawkach do bólu bez znęcania się nad sąsiadami. To jest zwykły terroryzm.
ci wszyscy narzekający niech przeprowadzą się do Warszawy lub innego duzego miasta,wtedy będą mieli spokój 24 godz. na dobę.Niedługo to i bąka nie będzie można puscic we własnym mieszkaniu,bo sąsiadom przeszkadza.