Nie ma co kry?: jestem tu, w Waszym mie?cie, nowa. Zd??y?am ju? zorientowa? si?, ?e "Przasnysz umiera", "Przasnysz jest nuuudny", "tutaj nic si? nie dzieje"... A przynajmniej takie opinie sysza?am. No, dobrze, ale poza tym... gdzie? si? przecie? bawicie? Chadzacie (je?dzicie) do pub?w? Na dyskoteki? Nad jezioro? Dok?d? Co mo?ecie mi poleci?? Gdzie nie powinnam zagl?da?? Oczywi?cie, nie musi to by? w obr?bie samego miasta, ale gdzie?... w?a?nie, gdzie?
Witam i dzi?kuj? za serdeczne przywitanie. Je?li w tym mie?cie jest przynajmniej kilka takich os?b, jak userzy powy?ej, to ju? si? ciesz?, ?e tu trafi?am :) sk?d? z Wielkopolski. Dlaczego tu? Poniewa? szuka?am miasteczka, w kt?rym b?d? mog?a hodowa? koty - te futrzaste, te z plotk?w - op?otk?w i te w fantazji, kt?re da si? p??niej opisa? Reasumuj?c moje oczekiwania - Przasnysz wyda? mi si? miastem idealnym. Je?li chodzi o tzw. rozrywk?, poszukuj? dw?ch biegun?w - pierwszy to wszelkie imprezy gromadz?ce przynajmniej 20 - 30 os?b, mo?e by? typowa dyskoteka z rytmem umc-umc, mo?e by? bardziej lub mniej ambitnie, w ka?dym razie z rozmachem, nawet je?li tylko lokalnym (przez "rozmach" rozumiem szerszy przedzia? os?b, nie tylko jedna, hermetyczna paczka znajomych). Mog? te? by? koncerty (je?li bywaj??) i inne ?ubrowiska. Drugi biegun, to klimatyczny pub z leniw? muzyk? albo mocn? muzyk?, ale w tle - tam, gdzie mo?na usi??? przy relatywnie niedrogim piwie, pogaw?dzi? i spisa? wszystko to, co si? "zebra?o" na pierwszym biegunie. Tyle teoria. Wi?c jak jest w praktyce? :)
W bryd?a gra?o si? w Domu Nauczyciela, na winko z dziewczyn? chodzi?o si? do "Parkowej", a kolegami na ostre picie do "Zak?tka" lub "Zacisza". W upalne wolne dni sp?dza?o si? czas na basenie lub k?pa?o si? na "Babskim Kolanku". (...) Ludzie spotykali si? aby pogada? o "dupie Maryni", ca?kiem bezinteresownie. Cz?owiek nie m?g???si? nudzi?. Zawsze by?o co robi?.
O, to, to! W?a?nie o czym? podobnym m?wi?! Tego nie ma ju?? I nie da si?, nawet w u?amku procenta, reaktywowa?? Przecie? w Przasnyszu znajd? si? tacy od ostrego picia, winka z dziewczyn?/?on? i pogaduch o dupie Maryni.
Ja te? jestem w wieku ?rednim i pami?tam tamte lata. Z perspektywy czasu nie oceniam ich tak pozytywnie. A przecie? czasami, gdy wspominam to i owo z tamtych lat, robi mi si? przyjemnie, nostalgicznie. Na studiach - intensywne ?ycie towarzyskie, mn?stwo znajomych, przyja?nie trwaj?ce do dzi?. Przesz?o?ci, s?dz?, nie ma sensu grupowa? w bia?o-czarnych barwach. R??na by?a, wiemy, ?e nienajepsza, te? jasne, ale w tej chwili m?wimy o sp?dzaniu wolnego czasu, rozrywce, imprezach, przyja?niach i tym, czego obecnie nie ma, a co - nadal w to wierz?!, mo?na w jakiej? cz??ci reaktywowa?. Dobrze... mo?e z t? reaktywacj? posun??am si? ciut za daleko, nie bior?c pod uwag? lokalnego dyletanctwa (gdziekolwiek si? w Polsce nie znajdziesz, tam zawsze dyletanci! :) ja sama nie jestem od tego wolna), ale nadal jest dla mnie wa?ne - jak si? bawili?cie? jak si? bawicie? czego szukacie i gdzie to mo?na znale??? A je?li nie mo?na, to dlaczego? a je?li jest zdefiniowane "dlaczego", co mo?na z tym zrobi?? i dlaczego w og?le co? z tym robi??
ps zdaje si?, ?e wspomnienia, zw?aszcza z m?odo?ci, bardzo si? koloruje. Dlatego wierz?, ?e i pochody mog?y by? niezapomnianym prze?yciem. Nie tyle mo?e same pochody, co Klimat, kt?ry im po?rednio i nieoczekiwanie towarzyszy? :)
? "Adresy lokali zamieszczone s? na tej stronie. najwa?niejsze to znale?c odpowiednie towarzystwo". Jasne, dzi?kuj?, tyle ?e po adresy mog? si?gn?? bez wi?kszego udzia?u pomocy z zewn?trz:) Mnie chodzi?o bardziej o rytm, o klimat, o Wasze refleksje. Tego si? nie da znale?? w ?adnej ksi??ce telefonicznej.
Nie m?wi? tylko o inicjatywach publicznych, bo te -jak czytam - zale?? do uk?ad?w, nak?ad?w, przek?ad?w, podk?ad?w - czyli normalka i nihil novi. I to odk?adam na p??k?. Co dalej? Mo?e Was rozczaruj? (?), ale m?wi? o prywatnych, komercyjnych inicjatywach, kt?re ?eruj? (okropny kapitalizm!) na naszych potrzebach ducha i cia?a. Ale ?eruj? z pomys?em i sensem! Nie ma takich w Przasnyszu lub okolicach...? Jako? kiepsko w to wierz?.
Urok i czar fin de siecle podziwiam, ale te? wiem, ?e nie trzeba wielotysi?cznego miasta i wielotysi?cznych nak?ad?w, ?eby by?o dobrze, kiedy si? chce w kulturalny spos?b odpocz??. W kulturalnym gronie.
Przasnysz nigdy nie by? nudny!!!!!!!!!!!! Trzeba si? tylko ruszy?,bo w tym miasteczku WIELE si? dzieje.... POZDRAWIAM CA?Y PRZASNYSZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
tomek06-301 napisa?:[cytat]Przasnysz nigdy nie by? nudny!!!!!!!!!!!! Trzeba si? tylko ruszy?,bo w tym miasteczku WIELE si? dzieje.... POZDRAWIAM CA?Y PRZASNYSZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/cytat]
Sk?d si? urwa?e? OSZO?OMIE?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!I o jakich rozrywkach piszesz??Bo stanie co wiecz?r na rynku albo przesiadywanie w parku i w??czenie si? po mie?cie, to po czasie staje si? nuuuuuuuuuudne!!!a w?a?nie tam najcz??ciej mo?na spotka? m?odych ludzi z Przasnysza. Owszem czasem kto? zorganizuje jaki? koncert miejscowych lub zamiejscowych bend?w i wtedy jest atmosfera i klimat sprzyjaj?cy dobrej zabawie, ale to rzadko si? zdarza i ma?o kogo interesuje. Fakt - trzeba mie? oczy i uszy szeroko otwarte ?eby znale?? sobie jak?? rozrywk? i ruszy? si? ALE NIE W TYM MIE?CIE! tylko do Ciechanowa, Szczytna, ... gdzie ludzie s? mniej apatyczni i bardziej spragnieni kulturalnych rozrywek. My?l? ?e problem tego miasta tkwi w apatii, prowincjonalizmie, malkontenctwie i ciasnocie umys?owej.
Pozdrawiam novike i jej towarzysza, kt?rzy przyjechali tu aby co? napisa?, mam nadziej? ?e nie dopadnie was zaraza tego miasta i nie opu?ci wena tw?rcza, bo to miasto umiera i przy okazji poch?ania swoich mieszka?c?w.
wypraszam sobie takie epitety,pani co? tam na m...przesta? siedzie? przed komputerem i rozpacza?,tylko rusz dupsko i sama co? zorganizuj. W gronie dobrych przyjaci?? wsz?dzie mo?e by? mi?o,ale najpierw trzeba ich mie?!!!Ale jak komu? tak wali z ucha, to nie dziwne,?e si? nudzisz i nikt ci? nigdzie nie zaprasza. Ciechan?w? A my?lisz,?e gdzie si? bawi? ludzie z Ciechanowa?Kilka os?b w Gawrze,kilka w Zaciszu,a reszta jedzie na wie? do Uniecka lub Staro?reb,gdzie zreszt? mo?na spotka? du?o ludzi z Przasnysza. Aje?li masz wystarczaj?co du?o lat, to mo?e pami?tasz, ile okolicznych miast zje?de?a?o si? do Parkowej?
drogi Tomku,narzekasz na poziom dyskusji a sam pos?ugujesz si? s?owami i??zwrotami uwa?anymi za obra?liwe.Nie do ko?ca mog? si? z Tob? zgodzi?,?e w Przasnyszu jest co robi?.Baza kulturalno-rozrywkowa kuleje(a mo?e w og?le jej nie ma?),ludzie zatrudnieni w instytucjach powo?anych do dbania o kultur?/rozrywk? nic nie robi?,poza promowaniem swojej w?asnej osoby.Jako miasto P.nie ma ?adnej d?ugofalowej strategii,wszystkie dzia?ania prowadzone s? chaotycznie,bez namys?u oraz z tzw."doskoku".Oczywi?cie nale?y w tym miejscu mie? na uwadze,?e rozrywka dla jednej osoby nie jest to?sama dla kogo? innego.
Ch?opczyku na t. z w?asnym kodem pocztowym, widz? ?e pozosta? ci wielki sentyment do parkowej, to czemu sam nie ruszysz dupska i nie zorganizujesz czego? podobnego??!! Skoro wg ciebie Przasnysz jest taki „cool” to czemu piszesz ?e du?o ludzi st?d bawi si? gdzie indziej??!!
Pusty entuzjazm, napalonego optymisty nie sprawi ?e wszyscy zaczn? my?le? ?e to miasto nie jest nudne.
Mam przyjaci??, tych prawdziwych, kt?rzy my?l? podobnie jak ja, faktycznie w towarzystwie przyjaci?? wsz?dzie mo?e by? mi?o, ale to nie to samo co miasto bogate w rozrywki. Po co si? oszukiwa? ?e to miasto t?tni rozrywk?, co tu mo?na robi? w gronie przyjaci?? ?eby nie tylko siedzie? w domu? Jedynie p?j?? do jakiej? dennej knajpy.
Z sentymentem wspominam knajpk? „Tabu” panowa? tam fajny klimat, na co si? sk?ada? ciekawy wystr?j wn?trza (w kamienicznej piwnicy, ze starociami i napisami bywalc?w na ?cianach) zawsze mo?na by?o sobie pos?ucha? dobrej muzyki, wypi? piwko, pogada? i nawet jak by?o ciasno i siwo od dymu papierosowego to by?o fajnie. Ale mimo du?ego zainteresowania ju? jej nie ma. I podobne inicjatywy upadaj? w tym mie?cie np. kino, przypuszczam ?e gdyby nawet grali tam film za darmo to ma?o kto by poszed?, bo albo by si? nie chcia?o albo nikt by nie wiedzia? mimo rozwieszonych og?osze?.
To prawda ?e nie tylko potrzebna jest inicjatywa mieszka?c?w, ale i dzia?ania w tym kierunku ze strony w?adz miasta, jednak skoro w?adze s? jakie s? ...
Zgadzam si? w 100% z Mortyci?...W tym mie?cie tzw ?ycie kulturalne to tylko puste has?o,a je?li kto? gustuje np. w muzyce innej ni? disco czy techno musi niestety obej?c si? smakiem. Koncerty organizowane s? ledwie kilka razy w roku, mimo ?e istnieje ok stuosobowa grupa ludzi zainteresowanych tak? rozrywk?...Mdk poprzestaje na organizacji Dni Przasnysza, kt?rych repertuar nie trafia raczej w gusta m?odych ludzi.To przykre, ?e musimy je?dzic do innych miast, ?eby m?c obejrzec jaki? koncert. Swoj? drog? to ciekawe, czemu miasteczka takie jak W?gorzewo, Kostrzyn, Jarocin czy Szczytno potrafi? si? wypromowac dzi?ki organizacji najwi?kszych w kraju rockowych fest?w, a Przasnysza nie stac na chocby namiastk? takiej imprezy...Chocby raz w roku...
gdyby w przasnyszu co? takiego si? odbywa?o to oczywi?cie miastu by?oby o wiele ?atwiej promowa? si?. mo?na zazdro?ci? miejscowo?ciom, w kt?rych odbywa si? przystanek czy festiwal jaroci?ski. aby jednak by? sprawiedliwym, trzeba powiedzie?, ?e fakt, i? takie imprezy odbywaj? si? w?a?nie w kostrzynie i jarocinie w wi?kszo?ci nie zale?a? od mieszka?c?w i samorz?dowc?w. ich udzia? w organizacji tych przedsi?wzi?? jest znikomy.
z zazdro?ci? jednak patrz? na w?adze kostrzyna, kt?re d?ugo zabiega?y o ulokowanie przystanku w?a?nie u nich. ludzie potrafili wykorzystuja? okazj?, kt?ra si? pojawi?a. to by? ogromny sukces tamtego samorz?du. szkoda, ?e nasz tak nie potrafi...
kukol napisa?:[cytat]gdyby w przasnyszu co? takiego si? odbywa?o to oczywi?cie miastu by?oby o wiele ?atwiej promowa? si?. mo?na zazdro?ci? miejscowo?ciom, w kt?rych odbywa si? przystanek czy festiwal jaroci?ski. aby jednak by? sprawiedliwym, trzeba powiedzie?, ?e fakt, i? takie imprezy odbywaj? si? w?a?nie w kostrzynie i jarocinie w wi?kszo?ci nie zale?a? od mieszka?c?w i samorz?dowc?w. ich udzia? w organizacji tych przedsi?wzi?? jest znikomy.
z zazdro?ci? jednak patrz? na w?adze kostrzyna, kt?re d?ugo zabiega?y o ulokowanie przystanku w?a?nie u nich. ludzie potrafili wykorzystuja? okazj?, kt?ra si? pojawi?a. to by? ogromny sukces tamtego samorz?du. szkoda, ?e nasz tak nie potrafi... [/cytat] Drogi kukolu poza kilkoma (dwoma ?) festiwalami ile jest podobnych imprez w ma?ych miasteczkach? DO POZOSTA?YCH: trudno, ?eby co tydzie? by? jaki? festyn, ?ubrowisko, biesiady kasztela?skie itp... Takie co? to fart dla miasta i jego mieszka?c?w. Ale wi?kszo?? sobie radzi, bo spotykam si? na podobnych imprezach ze znajomymi w innych miastach. PRZASNYSZ TO NIE TYLKO HEKTARY Z PRAWAMI MIEJSKIMI, TO PRZEDE WSZYSTKIM LUDZIE!!!!!!!!!!!!
Dwoma??? Hmmm, ciekawe... 1. Hunterfest - Szczytno 2. Festiwal w Jarocinie 3. Woodstock w Kostrzynie 4. Reggae festiwal w Ostr?dzie 5. Festiwal w W?gorzewie 6. Przystanek Olecko 7. Piknik Country w Mr?gowie 8. Castle Party w Bolkowie... Znalaz?o by sie jeszcze kilka... Nie rozumiem poza tym o co ci chodzi z tym fartem?? ?e to takie szcz??cie i niezwyk?e ?wi?to ?e jakie? ?ubrowisko badziewne zrobili? My?l?, ?e oferta kulturalna miasta powinna byc efektem przemy?lanych dzia?a? ludzi za ni? odpowiedzialnych lub przedsi?biorczych animator?w, a nie "fartem", kt?ry ma nas uszcz??liwic pomimo swego ?enuj?cego poziomu...
Zwr??cie uwag? na to, ?e miasta, w kt?rych odbywaj? si? te imprezy
a) s? po?o?one na ucz?szczanym szlaku komunikcyjnym (tak?e kolejowym) b) maj? jakie? atrakcje turystyczne c) ich w?adze samorz?dowe tworz? dobry klimat wok?? takich dzia?a?
do Nancy (tu Sid ) bez ?alu przyznaj? si? do b?edu... Czasem my?l wolniejsza jest od r?ki i przyznaj? si?, ?e co? s?abo si? wysili?em,?eby policzy? te imprezy. Kurcz? ze wstydem si? te? przyznaj? si?,?e niekr?rych nie znam mo?e to starcza demencja,bo zaczynam chwia? si? w moich pogl?dach dotycz?cych tego postu, wszak tylko krowa ich nie zmienia.( a mo?e to brak porannej kawy..?)tak czy inaczej PZDR!!!
[quote=tomek06-301]dziwne...nikt (ja zreszt? te?) nie odpowiedzia? na pytanie zawarte w tytule postu Ale narzekali WSZYSCY... POZDRAWIAM Novik?![/quote]
Hej Sid! zmieniasz pogl?dy jak r?kawiczki,w zale?no?ci od tego z kt?rej strony wiatr zawieje
Jakby? uwa?nie czyta? to zauwa?y?by? ?e stara?am si? przytoczy? to co w tym mie?cie naprawd? si? dzieje!!!Gdzie m?odzi ludzie najcz??ciej sp?dzaj? czas, nie bior?c pod uwag? tych nielicznych „fart?w„ kt?re s? tu organizowane.
Dzi?ki za pozdrowienia... Cz?owiek posiada naturaln? zdolnosc przystosowania si? do warunk?w w jakich ?yje...Najgorsz? cech? tego miasta jest zara?liwy marazm,kt?ry emanuje z ka?dej ulicy...Jak kto? nie chce o tym my?lec t?umaczy sobie , ze przecie? nie jest tak najgorzej, ?e jakie? rozrywki tu s?. Przychodzi mi na my?l por?wnanie z wp?ywem jaki na psychik? wi??ni?w wywiera?y obozy (hitlerowskie, sowieckie). Oni byli wr?cz dumni ?e tam s?, mieli mn?stwo "rozrywek", substytut?w ?ycia towarzyskiego. Niekt?rzy nie umieli nawet ?yc poza obozem. Czasem my?l?, ze w naszym mie?cie jest podobnie...Najdziwniejsze ?e najpochlebniej wyra?aj? si? o nim ludzie , kt?rzy nigdy nie mieszkali gdzie indziej..Choc w sumie to uzasadnione...nie maj? por?wnania, nie wiedz? co trac?... To nieprawda, ze tu MUSI byc beznadziejnie, ?e nic si? nie da zrobic, ?e trzeba wpadac w ekstaz? jak cokolwiek si? wydarzy. Prawda jest taka, ze ludzie odpowiedzialni za kultur? z roku na rok robi? coraz mniej, a my czujemy, ze zn?w kto? na g?rze zawi?d? nasze oczekiwania... Ciesz? si? Tomek, ?e tw?j idylliczny obraz tego miasta si? lekko zarysowa?. Nie jest tu tak fajnie jak piszesz i dobrze ze zaczynasz to widziec bo tylko dzi?ki temu mo?na tu co? zmienic. Pozdro dla Mortycji :)
Prawda jest taka, ze ludzie odpowiedzialni za kultur? z roku na rok robi? coraz mniej, a my czujemy, ze zn?w kto? na g?rze zawi?d? nasze oczekiwania...
my?l?, ?e bez kaowc?w mo?na si? genialnie bawi?. je?eli wi?c problem braku rozrywki w przasnyszu rzeczywi?cie istnieje, polega on raczej w?a?nie na marazmie oddolnym, na braku aktywno?ci mieszka?c?w. to prawda, ?e mog?oby by? u nas wi?cej knajp itd ale pami?tajmy, ?e miasto ma 18 ty? mieszka?c?w i wszystkim rz?dzi tu rachunek ekonomiczny... nikt w takim miasteczku nie wybuduje multipleksu, teatru czy wielkiego parku rozrywki. jeste?my ma?? spo?eczno?ci? i niewiele da si? z tym zrobi?.
PS od tamtych na g?rze lepiej nic nie oczekiwa?. no mo?e z wyj?tkiem najgorszego...
Jakie sa atrakcje w ciechanowie ? upadajaca gawra? 3 festyny w roku? ciekawe skoro tak bosko jest w ciechanowie to czemu ludzie z tego miasta za glupia pizza jezdza do przasnysza? wogole jaki sens jest porownywania miasta 18tys do 48tys? Ktos pisa? o kinie? pytam sie po co? beda dobre filmy grali to i tak ludzie nie beda chodzili, po co wydac 20 dychy na bilet skoro mozna za friko sciagnac z sieci i za te 20 dychy kupic kilak browarow... ktos wspomial o dyskotekowni? nie pamietacie co sie dzialo gdy takowe byly w parkowej i przez pewien czas w kinie? przasnysz lal sie z przasnyszem. Ogolnie poziom kulturalny przasnysza spada na coraz nizej, fakt przyjedzie czasem jakis dinozaur do MDKu wystapic ale jak zobacyz sie cene bilet?w to odechciewa sie isc, nasze kochane muzeum, czasem jest ciekawa wystawa i na tym sie konczy bo wiecznie zamkniete jest... na dobra sprawe spacery i grille po pewnym czasie robia sie nudne, ile mozn siedziec pod glupim blokiem albo przed domem. Mnie dobija bezmyslnosc naszych wladz, wybudowac basen odkrty to nie jest duzy koszt, po paru latach zwraca sie calkowicie, latem kapiele, a zima lodowisko. Tak na dobra sprawe to pieniadze leza na ziem itylko trzeba umiec sie po nie schylic. To samo jest z skate parkiem od kilku lata obiecuja, ze postawia i co? nic.. jak nie bylo tak nie ma.
Jak wnuczek burmistrza b?dzie chcia? chodzi? na basen to go zbuduj?. Jak dostanie ?y?wy, b?dzie lodowisko. Jak rodzice kupi? mu desk? b?dzie skytepark. A jak b?dzie chcia? gra? w pi?k? to znajd? si? pieni?dze na dru?yn? pi?karsk?. Tylko co zrobi? jak b?dzie chcia? i?? na panienki?
Nie ma co kry?: jestem tu, w Waszym mie?cie, nowa.
Zd??y?am ju? zorientowa? si?, ?e "Przasnysz umiera", "Przasnysz jest nuuudny", "tutaj nic si? nie dzieje"... A przynajmniej takie opinie sysza?am.
No, dobrze, ale poza tym... gdzie? si? przecie? bawicie? Chadzacie (je?dzicie) do pub?w? Na dyskoteki? Nad jezioro? Dok?d? Co mo?ecie mi poleci?? Gdzie nie powinnam zagl?da?? Oczywi?cie, nie musi to by? w obr?bie samego miasta, ale gdzie?... w?a?nie, gdzie?
cze?? kolorowy ptaszku
witamy Ci? na tym naszym nowym forum miasta
a jak jeste? nowa to sk?d do nasz wpad?a?? ciekawi mnie to bardzo, i co Ci? tu zwabi?o?
ja si? cz?sto bawi? sam, w domu normalnie, ale to musi si? zmieni?, przecie? dawno ju? sko?czy?em 18 lat i mog? p?j?? chyba na piwo
Witam
i dzi?kuj? za serdeczne przywitanie. Je?li w tym mie?cie jest przynajmniej kilka takich os?b, jak userzy powy?ej, to ju? si? ciesz?, ?e tu trafi?am :) sk?d? z Wielkopolski. Dlaczego tu? Poniewa? szuka?am miasteczka, w kt?rym b?d? mog?a hodowa? koty - te futrzaste, te z plotk?w - op?otk?w i te w fantazji, kt?re da si? p??niej opisa? Reasumuj?c moje oczekiwania - Przasnysz wyda? mi si? miastem idealnym.
Je?li chodzi o tzw. rozrywk?, poszukuj? dw?ch biegun?w - pierwszy to wszelkie imprezy gromadz?ce przynajmniej 20 - 30 os?b, mo?e by? typowa dyskoteka z rytmem umc-umc, mo?e by? bardziej lub mniej ambitnie, w ka?dym razie z rozmachem, nawet je?li tylko lokalnym (przez "rozmach" rozumiem szerszy przedzia? os?b, nie tylko jedna, hermetyczna paczka znajomych). Mog? te? by? koncerty (je?li bywaj??) i inne ?ubrowiska.
Drugi biegun, to klimatyczny pub z leniw? muzyk? albo mocn? muzyk?, ale w tle - tam, gdzie mo?na usi??? przy relatywnie niedrogim piwie, pogaw?dzi? i spisa? wszystko to, co si? "zebra?o" na pierwszym biegunie.
Tyle teoria.
Wi?c jak jest w praktyce? :)
W bryd?a gra?o si? w Domu Nauczyciela, na winko z dziewczyn? chodzi?o si? do "Parkowej", a kolegami na ostre picie do "Zak?tka" lub "Zacisza".
W upalne wolne dni sp?dza?o si? czas na basenie lub k?pa?o si? na "Babskim Kolanku". (...) Ludzie spotykali si? aby pogada? o "dupie Maryni", ca?kiem bezinteresownie.
Cz?owiek nie m?g???si? nudzi?. Zawsze by?o co robi?.
O, to, to! W?a?nie o czym? podobnym m?wi?!
Tego nie ma ju?? I nie da si?, nawet w u?amku procenta, reaktywowa??
Przecie? w Przasnyszu znajd? si? tacy od ostrego picia, winka z dziewczyn?/?on? i pogaduch o dupie Maryni.
Ja te? jestem w wieku ?rednim i pami?tam tamte lata. Z perspektywy czasu nie oceniam ich tak pozytywnie. A przecie? czasami, gdy wspominam to i owo z tamtych lat, robi mi si? przyjemnie, nostalgicznie. Na studiach - intensywne ?ycie towarzyskie, mn?stwo znajomych, przyja?nie trwaj?ce do dzi?.
Przesz?o?ci, s?dz?, nie ma sensu grupowa? w bia?o-czarnych barwach. R??na by?a, wiemy, ?e nienajepsza, te? jasne, ale w tej chwili m?wimy o sp?dzaniu wolnego czasu, rozrywce, imprezach, przyja?niach i tym, czego obecnie nie ma, a co - nadal w to wierz?!, mo?na w jakiej? cz??ci reaktywowa?. Dobrze... mo?e z t? reaktywacj? posun??am si? ciut za daleko, nie bior?c pod uwag? lokalnego dyletanctwa (gdziekolwiek si? w Polsce nie znajdziesz, tam zawsze dyletanci! :) ja sama nie jestem od tego wolna), ale nadal jest dla mnie wa?ne - jak si? bawili?cie? jak si? bawicie? czego szukacie i gdzie to mo?na znale??? A je?li nie mo?na, to dlaczego? a je?li jest zdefiniowane "dlaczego", co mo?na z tym zrobi?? i dlaczego w og?le co? z tym robi??
ps
zdaje si?, ?e wspomnienia, zw?aszcza z m?odo?ci, bardzo si? koloruje. Dlatego wierz?, ?e i pochody mog?y by? niezapomnianym prze?yciem. Nie tyle mo?e same pochody, co Klimat, kt?ry im po?rednio i nieoczekiwanie towarzyszy? :)
? "Adresy lokali zamieszczone s? na tej stronie. najwa?niejsze to znale?c odpowiednie towarzystwo".
Jasne, dzi?kuj?, tyle ?e po adresy mog? si?gn?? bez wi?kszego udzia?u pomocy z zewn?trz:)
Mnie chodzi?o bardziej o rytm, o klimat, o Wasze refleksje. Tego si? nie da znale?? w ?adnej ksi??ce telefonicznej.
Nie m?wi? tylko o inicjatywach publicznych, bo te -jak czytam - zale?? do uk?ad?w, nak?ad?w, przek?ad?w, podk?ad?w - czyli normalka i nihil novi.
I to odk?adam na p??k?. Co dalej?
Mo?e Was rozczaruj? (?), ale m?wi? o prywatnych, komercyjnych inicjatywach, kt?re ?eruj? (okropny kapitalizm!) na naszych potrzebach ducha i cia?a. Ale ?eruj? z pomys?em i sensem!
Nie ma takich w Przasnyszu lub okolicach...?
Jako? kiepsko w to wierz?.
Urok i czar fin de siecle podziwiam, ale te? wiem, ?e nie trzeba wielotysi?cznego miasta i wielotysi?cznych nak?ad?w, ?eby by?o dobrze, kiedy si? chce w kulturalny spos?b odpocz??. W kulturalnym gronie.
Przasnysz nigdy nie by? nudny!!!!!!!!!!!!
Trzeba si? tylko ruszy?,bo w tym miasteczku WIELE si? dzieje....
POZDRAWIAM CA?Y PRZASNYSZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
tomek06-301 napisa?:[cytat]Przasnysz nigdy nie by? nudny!!!!!!!!!!!!
Trzeba si? tylko ruszy?,bo w tym miasteczku WIELE si? dzieje....
POZDRAWIAM CA?Y PRZASNYSZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/cytat]
Sk?d si? urwa?e? OSZO?OMIE?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!I o jakich rozrywkach piszesz??Bo stanie co wiecz?r na rynku albo przesiadywanie w parku i w??czenie si? po mie?cie, to po czasie staje si? nuuuuuuuuuudne!!!a w?a?nie tam najcz??ciej mo?na spotka? m?odych ludzi z Przasnysza.
Owszem czasem kto? zorganizuje jaki? koncert miejscowych lub zamiejscowych bend?w i wtedy jest atmosfera i klimat sprzyjaj?cy dobrej zabawie, ale to rzadko si? zdarza i ma?o kogo interesuje.
Fakt - trzeba mie? oczy i uszy szeroko otwarte ?eby znale?? sobie jak?? rozrywk? i ruszy? si? ALE NIE W TYM MIE?CIE! tylko do Ciechanowa, Szczytna, ... gdzie ludzie s? mniej apatyczni i bardziej spragnieni kulturalnych rozrywek.
My?l? ?e problem tego miasta tkwi w apatii, prowincjonalizmie, malkontenctwie i ciasnocie umys?owej.
Pozdrawiam novike i jej towarzysza, kt?rzy przyjechali tu aby co? napisa?, mam nadziej? ?e nie dopadnie was zaraza tego miasta i nie opu?ci wena tw?rcza, bo to miasto umiera i przy okazji poch?ania swoich mieszka?c?w.
wypraszam sobie takie epitety,pani co? tam na m...przesta? siedzie? przed komputerem i rozpacza?,tylko rusz dupsko i sama co? zorganizuj.
W gronie dobrych przyjaci?? wsz?dzie mo?e by? mi?o,ale najpierw trzeba ich mie?!!!Ale jak komu? tak wali z ucha, to nie dziwne,?e si? nudzisz i nikt ci? nigdzie nie zaprasza. Ciechan?w? A my?lisz,?e gdzie si? bawi? ludzie z Ciechanowa?Kilka os?b w Gawrze,kilka w Zaciszu,a reszta jedzie na wie? do Uniecka lub Staro?reb,gdzie zreszt? mo?na spotka? du?o ludzi z Przasnysza. Aje?li masz wystarczaj?co du?o lat, to mo?e pami?tasz, ile okolicznych miast zje?de?a?o si? do Parkowej?
drogi Tomku,narzekasz na poziom dyskusji a sam pos?ugujesz si? s?owami i??zwrotami uwa?anymi za obra?liwe.Nie do ko?ca mog? si? z Tob? zgodzi?,?e w Przasnyszu jest co robi?.Baza kulturalno-rozrywkowa kuleje(a mo?e w og?le jej nie ma?),ludzie zatrudnieni w instytucjach powo?anych do dbania o kultur?/rozrywk? nic nie robi?,poza promowaniem swojej w?asnej osoby.Jako miasto P.nie ma ?adnej d?ugofalowej strategii,wszystkie dzia?ania prowadzone s? chaotycznie,bez namys?u oraz z tzw."doskoku".Oczywi?cie nale?y w tym miejscu mie? na uwadze,?e rozrywka dla jednej osoby nie jest to?sama dla kogo? innego.
Ch?opczyku na t. z w?asnym kodem pocztowym, widz? ?e pozosta? ci wielki sentyment do parkowej, to czemu sam nie ruszysz dupska i nie zorganizujesz czego? podobnego??!!
Skoro wg ciebie Przasnysz jest taki „cool” to czemu piszesz ?e du?o ludzi st?d bawi si? gdzie indziej??!!
Pusty entuzjazm, napalonego optymisty nie sprawi ?e wszyscy zaczn? my?le? ?e to miasto nie jest nudne.
Mam przyjaci??, tych prawdziwych, kt?rzy my?l? podobnie jak ja, faktycznie w towarzystwie przyjaci?? wsz?dzie mo?e by? mi?o, ale to nie to samo co miasto bogate w rozrywki. Po co si? oszukiwa? ?e to miasto t?tni rozrywk?, co tu mo?na robi? w gronie przyjaci?? ?eby nie tylko siedzie? w domu? Jedynie p?j?? do jakiej? dennej knajpy.
Z sentymentem wspominam knajpk? „Tabu” panowa? tam fajny klimat, na co si? sk?ada? ciekawy wystr?j wn?trza (w kamienicznej piwnicy, ze starociami i napisami bywalc?w na ?cianach) zawsze mo?na by?o sobie pos?ucha? dobrej muzyki, wypi? piwko, pogada? i nawet jak by?o ciasno i siwo od dymu papierosowego to by?o fajnie. Ale mimo du?ego zainteresowania ju? jej nie ma. I podobne inicjatywy upadaj? w tym mie?cie np. kino, przypuszczam ?e gdyby nawet grali tam film za darmo to ma?o kto by poszed?, bo albo by si? nie chcia?o albo nikt by nie wiedzia? mimo rozwieszonych og?osze?.
To prawda ?e nie tylko potrzebna jest inicjatywa mieszka?c?w, ale i dzia?ania w tym kierunku ze strony w?adz miasta, jednak skoro w?adze s? jakie s? ...
Masz racj? hellboi
Zgadzam si? w 100% z Mortyci?...W tym mie?cie tzw ?ycie kulturalne to tylko puste has?o,a je?li kto? gustuje np. w muzyce innej ni? disco czy techno musi niestety obej?c si? smakiem. Koncerty organizowane s? ledwie kilka razy w roku, mimo ?e istnieje ok stuosobowa grupa ludzi zainteresowanych tak? rozrywk?...Mdk poprzestaje na organizacji Dni Przasnysza, kt?rych repertuar nie trafia raczej w gusta m?odych ludzi.To przykre, ?e musimy je?dzic do innych miast, ?eby m?c obejrzec jaki? koncert.
Swoj? drog? to ciekawe, czemu miasteczka takie jak W?gorzewo, Kostrzyn, Jarocin czy Szczytno potrafi? si? wypromowac dzi?ki organizacji najwi?kszych w kraju rockowych fest?w, a Przasnysza nie stac na chocby namiastk? takiej imprezy...Chocby raz w roku...
gdyby w przasnyszu co? takiego si? odbywa?o to oczywi?cie miastu by?oby o wiele ?atwiej promowa? si?. mo?na zazdro?ci? miejscowo?ciom, w kt?rych odbywa si? przystanek czy festiwal jaroci?ski. aby jednak by? sprawiedliwym, trzeba powiedzie?, ?e fakt, i? takie imprezy odbywaj? si? w?a?nie w kostrzynie i jarocinie w wi?kszo?ci nie zale?a? od mieszka?c?w i samorz?dowc?w. ich udzia? w organizacji tych przedsi?wzi?? jest znikomy.
z zazdro?ci? jednak patrz? na w?adze kostrzyna, kt?re d?ugo zabiega?y o ulokowanie przystanku w?a?nie u nich. ludzie potrafili wykorzystuja? okazj?, kt?ra si? pojawi?a. to by? ogromny sukces tamtego samorz?du. szkoda, ?e nasz tak nie potrafi...
dziwne...nikt (ja zreszt? te?) nie odpowiedzia? na pytanie zawarte w tytule postu Ale narzekali WSZYSCY...
POZDRAWIAM Novik
kukol napisa?:[cytat]gdyby w przasnyszu co? takiego si? odbywa?o to oczywi?cie miastu by?oby o wiele ?atwiej promowa? si?. mo?na zazdro?ci? miejscowo?ciom, w kt?rych odbywa si? przystanek czy festiwal jaroci?ski. aby jednak by? sprawiedliwym, trzeba powiedzie?, ?e fakt, i? takie imprezy odbywaj? si? w?a?nie w kostrzynie i jarocinie w wi?kszo?ci nie zale?a? od mieszka?c?w i samorz?dowc?w. ich udzia? w organizacji tych przedsi?wzi?? jest znikomy.
z zazdro?ci? jednak patrz? na w?adze kostrzyna, kt?re d?ugo zabiega?y o ulokowanie przystanku w?a?nie u nich. ludzie potrafili wykorzystuja? okazj?, kt?ra si? pojawi?a. to by? ogromny sukces tamtego samorz?du. szkoda, ?e nasz tak nie potrafi... [/cytat]
Drogi kukolu
poza kilkoma (dwoma ?) festiwalami ile jest podobnych imprez w ma?ych miasteczkach?
DO POZOSTA?YCH: trudno, ?eby co tydzie? by? jaki? festyn, ?ubrowisko, biesiady kasztela?skie itp... Takie co? to fart dla miasta i jego mieszka?c?w. Ale wi?kszo?? sobie radzi, bo spotykam si? na podobnych imprezach ze znajomymi w innych miastach. PRZASNYSZ TO NIE TYLKO HEKTARY Z PRAWAMI MIEJSKIMI, TO PRZEDE WSZYSTKIM LUDZIE!!!!!!!!!!!!
Dwoma??? Hmmm, ciekawe...
1. Hunterfest - Szczytno
2. Festiwal w Jarocinie
3. Woodstock w Kostrzynie
4. Reggae festiwal w Ostr?dzie
5. Festiwal w W?gorzewie
6. Przystanek Olecko
7. Piknik Country w Mr?gowie
8. Castle Party w Bolkowie...
Znalaz?o by sie jeszcze kilka... Nie rozumiem poza tym o co ci chodzi z tym fartem?? ?e to takie szcz??cie i niezwyk?e ?wi?to ?e jakie? ?ubrowisko badziewne zrobili? My?l?, ?e oferta kulturalna miasta powinna byc efektem przemy?lanych dzia?a? ludzi za ni? odpowiedzialnych lub przedsi?biorczych animator?w, a nie "fartem", kt?ry ma nas uszcz??liwic pomimo swego ?enuj?cego poziomu...
Zwr??cie uwag? na to, ?e miasta, w kt?rych odbywaj? si? te imprezy
a) s? po?o?one na ucz?szczanym szlaku komunikcyjnym (tak?e kolejowym)
b) maj? jakie? atrakcje turystyczne
c) ich w?adze samorz?dowe tworz? dobry klimat wok?? takich dzia?a?
co z tego mamy my?
do Nancy (tu Sid ) bez ?alu przyznaj? si? do b?edu... Czasem my?l wolniejsza jest od r?ki i przyznaj? si?, ?e co? s?abo si? wysili?em,?eby policzy? te imprezy. Kurcz? ze wstydem si? te? przyznaj? si?,?e niekr?rych nie znam mo?e to starcza demencja,bo zaczynam chwia? si? w moich pogl?dach dotycz?cych tego postu, wszak tylko krowa ich nie zmienia.( a mo?e to brak porannej kawy..?)tak czy inaczej PZDR!!!
[quote=tomek06-301]dziwne...nikt (ja zreszt? te?) nie odpowiedzia? na pytanie zawarte w tytule postu Ale narzekali WSZYSCY...
POZDRAWIAM Novik?![/quote]
Hej Sid! zmieniasz pogl?dy jak r?kawiczki,w zale?no?ci od tego z kt?rej strony wiatr zawieje
Jakby? uwa?nie czyta? to zauwa?y?by? ?e stara?am si? przytoczy? to co w tym mie?cie naprawd? si? dzieje!!!Gdzie m?odzi ludzie najcz??ciej sp?dzaj? czas, nie bior?c pod uwag? tych nielicznych „fart?w„ kt?re s? tu organizowane.
Nancy tak trzyma?
Dzi?ki za pozdrowienia...
Cz?owiek posiada naturaln? zdolnosc przystosowania si? do warunk?w w jakich ?yje...Najgorsz? cech? tego miasta jest zara?liwy marazm,kt?ry emanuje z ka?dej ulicy...Jak kto? nie chce o tym my?lec t?umaczy sobie , ze przecie? nie jest tak najgorzej, ?e jakie? rozrywki tu s?.
Przychodzi mi na my?l por?wnanie z wp?ywem jaki na psychik? wi??ni?w wywiera?y obozy (hitlerowskie, sowieckie). Oni byli wr?cz dumni ?e tam s?, mieli mn?stwo "rozrywek", substytut?w ?ycia towarzyskiego. Niekt?rzy nie umieli nawet ?yc poza obozem.
Czasem my?l?, ze w naszym mie?cie jest podobnie...Najdziwniejsze ?e najpochlebniej wyra?aj? si? o nim ludzie , kt?rzy nigdy nie mieszkali gdzie indziej..Choc w sumie to uzasadnione...nie maj? por?wnania, nie wiedz? co trac?...
To nieprawda, ze tu MUSI byc beznadziejnie, ?e nic si? nie da zrobic, ?e trzeba wpadac w ekstaz? jak cokolwiek si? wydarzy.
Prawda jest taka, ze ludzie odpowiedzialni za kultur? z roku na rok robi? coraz mniej, a my czujemy, ze zn?w kto? na g?rze zawi?d? nasze oczekiwania...
Ciesz? si? Tomek, ?e tw?j idylliczny obraz tego miasta si? lekko zarysowa?. Nie jest tu tak fajnie jak piszesz i dobrze ze zaczynasz to widziec bo tylko dzi?ki temu mo?na tu co? zmienic.
Pozdro dla Mortycji :)
Prawda jest taka, ze ludzie odpowiedzialni za kultur? z roku na rok robi? coraz mniej, a my czujemy, ze zn?w kto? na g?rze zawi?d? nasze oczekiwania...
my?l?, ?e bez kaowc?w mo?na si? genialnie bawi?. je?eli wi?c problem braku rozrywki w przasnyszu rzeczywi?cie istnieje, polega on raczej w?a?nie na marazmie oddolnym, na braku aktywno?ci mieszka?c?w. to prawda, ?e mog?oby by? u nas wi?cej knajp itd ale pami?tajmy, ?e miasto ma 18 ty? mieszka?c?w i wszystkim rz?dzi tu rachunek ekonomiczny... nikt w takim miasteczku nie wybuduje multipleksu, teatru czy wielkiego parku rozrywki. jeste?my ma?? spo?eczno?ci? i niewiele da si? z tym zrobi?.
PS od tamtych na g?rze lepiej nic nie oczekiwa?. no mo?e z wyj?tkiem najgorszego...
Jakie sa atrakcje w ciechanowie ? upadajaca gawra? 3 festyny w roku? ciekawe skoro tak bosko jest w ciechanowie to czemu ludzie z tego miasta za glupia pizza jezdza do przasnysza? wogole jaki sens jest porownywania miasta 18tys do 48tys? Ktos pisa? o kinie? pytam sie po co? beda dobre filmy grali to i tak ludzie nie beda chodzili, po co wydac 20 dychy na bilet skoro mozna za friko sciagnac z sieci i za te 20 dychy kupic kilak browarow... ktos wspomial o dyskotekowni? nie pamietacie co sie dzialo gdy takowe byly w parkowej i przez pewien czas w kinie? przasnysz lal sie z przasnyszem.
Ogolnie poziom kulturalny przasnysza spada na coraz nizej, fakt przyjedzie czasem jakis dinozaur do MDKu wystapic ale jak zobacyz sie cene bilet?w to odechciewa sie isc, nasze kochane muzeum, czasem jest ciekawa wystawa i na tym sie konczy bo wiecznie zamkniete jest...
na dobra sprawe spacery i grille po pewnym czasie robia sie nudne, ile mozn siedziec pod glupim blokiem albo przed domem. Mnie dobija bezmyslnosc naszych wladz, wybudowac basen odkrty to nie jest duzy koszt, po paru latach zwraca sie calkowicie, latem kapiele, a zima lodowisko. Tak na dobra sprawe to pieniadze leza na ziem itylko trzeba umiec sie po nie schylic. To samo jest z skate parkiem od kilku lata obiecuja, ze postawia i co? nic.. jak nie bylo tak nie ma.
Jak wnuczek burmistrza b?dzie chcia? chodzi? na basen to go zbuduj?. Jak dostanie ?y?wy, b?dzie lodowisko. Jak rodzice kupi? mu desk? b?dzie skytepark. A jak b?dzie chcia? gra? w pi?k? to znajd? si? pieni?dze na dru?yn? pi?karsk?. Tylko co zrobi? jak b?dzie chcia? i?? na panienki?
nie ma mnie obecnie w P. a kumpel dzwoni?,?e w przysz?y weekend ma byc wyj?tkowo ciekawy piknik lotniczy. Czy wiecie co? wi?cej (program, atrakcje)?
polecam Przytup wiocha zabita dechamy ale imprezy wie?niackie ale mog? by? bo tamuj jest fajnie jojo pozdro