W szkole nauka religii to norma. Ale jeśli chodzi o średnią Unii Europejskiej, religia w szkole to patologia. Według przepisów prawa, dyrektor szkoły musi zorganizować lekcje etyki, gdy chęć uczestniczenia wyrazi więcej niż 7 uczniów. Jak sądzicie, religia czy etyka? Co jest lepsze (może to źle zadane pytanie ze względów ideologicznych)? A może nie religia w kształcie takim jak teraz? Może powinna być nauka o religiach świata? Nie tylko o katolickiej. Przykład: teologia. Co sądzicie na ten temat?
[cytat]W szkole nauka religii to norma. Ale jeśli chodzi o średnią Unii Europejskiej, religia w szkole to patologia.[/cytat]
Najlepiej na ten temat wie widać ciemna przasnyska masa. Otóż w UE np. w Danii religia jest obowiązkowa. Nawet muzułmanie muszą na nią chodzić, by poznać niejako korzenie duńskiej tożsamości i wartości na jakich wyrośli. Proponuję nie zaczynać dyskusji od kłamstw bo to świadczy o Tobie...
Akurat w tym przypadku, mój kolego, w rzeczonej Danii uczy się nie religii, a tzw. Wiedzy o Chrześcijaństwie. To ogromna różnica. To tak, jakby mówić, że w Polsce uczymy w szkołach historii Polski, nie mówiąc o nauce historii powszechnej. Poza tym Dania to akurat Państwo luterańskie, więc trafiłeś mój drogi kulą w płot.
Popieram, mam rodzinę w Danii i jest tam normalnie religia. Ja jestem zwolennikiem nauki religii przy kościołach, a nie w szkołach. Ale faktycznie w wielu krajach króluje pogląd, że religii trzeba uczyć w szkole. Efektem tego być może jest właśnie laicyzacja.
Zacznijmy rozróżniać pojęcia: religia i religioznawstwo. Religia to nauka o ściśle określonej religii, a właściwie nakaz rozumienia jej kanonów i przymiotów. Jeśli chodzi o religioznawstwo, to ma inne podejście do tego tematu. Mówi o historii religii, jej początkach, powstaniu, ale też o innych religiach świata. I o ile za religią nie jestem, to za nauką religioznawstwa już tak.
Tak. A niepokalane poczęcie to naprawdę ciekawy temat. Znam kilka takich. Tylko niestety potem okazywało się, że już takie niepokalane nie było. Poza tym nie mam zamiaru uczyć się czegoś, co wymyślił pogański cesarz Konstantyn. Bo jeśli nie wiesz to on ustalił Ewangelię. Na Soborze Nicejskim. Uwierz mi: katolikiem nie był.
Ja miałem szczęście mieć etykę. Sporo aspektów filozoficznych i religijnych było w nią wplecionych. Religia jak dla mnie to tylko dla chętnych bez przymusu. Patrząc na szkoły w UE Zachodniej, a Polskiej to tam dopiero wieje patologią.
Religia powinna wrócić do sal katechetycznych. Sam chodziłem na taką katechezę i dobrze to wspominam. Komu to przeszkadzało? Ważniejsza była jednak kasiora. Trafiła się okazja skoku na państwową kasę i kler to wykorzystał.
Religia powinna wrócić do sal katechetycznych. Sam chodziłem na taką katechezę i dobrze to wspominam. Komu to przeszkadzało? Ważniejsza była jednak kasiora. Trafiła się okazja skoku na państwową kasę i kler to wykorzystał.
Czy ksiądz w szkole uczestniczy w posiedzeniach Rady Pedagogicznej, pisze protokół, dyżuruje podczs przerwy lub zabawy szkolnej, przygotowuje apele, wykonuje prace społeczne? Może tylko uwali "d" i czeka na gotowe?
[cytat]Czy ksiądz w szkole uczestniczy w posiedzeniach Rady Pedagogicznej, pisze protokół, dyżuruje podczs przerwy lub zabawy szkolnej, przygotowuje apele, wykonuje prace społeczne? Może tylko uwali "d" i czeka na gotowe?[/cytat] akurat podałeś argument za tym, że powinien dostawać kasę jak nauczyciel bo to wszystko właśnie robi
Też przyjmuję. Księża to "wybitni" pedagodzy. Szczególnie podczas otrzęsin, gdy uczennice mają z kolan zlizywać bitą śmietanę. Albo gdy zapraszają do "pokazania ptaszka". WYBITNIE ŹLI PEDAGODZY
[cytat]Czy ksiądz w szkole uczestniczy w posiedzeniach Rady Pedagogicznej, pisze protokół, dyżuruje podczs przerwy lub zabawy szkolnej, przygotowuje apele, wykonuje prace społeczne? Może tylko uwali "d" i czeka na gotowe?[/cytat]
[cytat]Etyka w szkole jest potrzebna. Religia nie uczy o etyce, a etyka uczy o religiach świata.[/cytat] no jak religia nie uczy o etyce - sama religia to forma etyki, zachowań etycznych i nie etycznych w Biblii jest pełno no chyba że twoją Biblią są dzieła Marksa, Engelsa czy Lenina
[cytat]Religia uczy o etyce... Ciekawe stwierdzenie. Może zapytaj o nie ofiary księży pedofili. Pozdrawiam.[/cytat]
Można kogoś uczyć matematyki - a ten wiedzy nie przyswoi - czy to znaczy matematyka nie naucza rachunków - to samo z religią - pseudo ksiądz może studiować teologie, religię, etykę ale jak jest zbokiem to nic mu to nie da = nie znaczy to jednak że religia nie mam nic wspólnego z etyką czy nie uczy postępowania etycznego...
religia jest dla ludzi słabych psychicznie, dla ludzi świadomych jest nauka, poszanowanie prawa i nie dawanie się okradać przez czarną wyuczoną (jak kasę wyciągnąć) masę.
[quote=]religia jest dla ludzi słabych psychicznie, dla ludzi świadomych jest nauka, poszanowanie prawa i nie dawanie się okradać przez czarną wyuczoną (jak kasę wyciągnąć) masę.[/quote] Gratuluję światłego umysłu.
ja myślę że w szkole powinna być nauka religii gdyż dane wyznanie jest częścią naszej historii i kultury nie ulegajmy globalizacji bądźmy tymi którymi na prawdę jesteśmy twardymi Słowianami we wschodnio europejskim państwie
Nieźle... Słowianie jako katolicy... A wiesz przyjacielu co to był Światowid? A wiesz po co był Chrzest Polski? Czy może myślisz, że Jezus był Polakiem, a zabili go Żydzi na usługach Rosji?
Religia jako przedmiot nadobowiązkowy, nie powinna być nawet umieszczana na świadectwie. Po co księżom te salki katechetyczne? Może tylko żeby pogadac na przedmałżeńskich o seksie?
[quote=][quote=]religia jest dla ludzi słabych psychicznie, dla ludzi świadomych jest nauka, poszanowanie prawa i nie dawanie się okradać przez czarną wyuczoną (jak kasę wyciągnąć) masę.[/quote] Gratuluję światłego umysłu. [/quote]
Dzis religia jest raczej dla ludzi mocnych psychicznie ponieważ jest nieustannie atakowana i ośmieszana, a wraz z nią na pośmiewisko wystawiani są ludzie wyznający religię(katolicką w moim przypadku). Stwierdzam to na własnym przykładzie ponieważ i w pracy i w rodzinie słyszę nieustanne przytyki i naśmiewanie się z tego że, chodzę za często do Kościoła, że nie piję, że za dobrze żyję z żoną, a to oznacza bycie pod pantoflem, że noszę przy sobie kieszonkowe Pismo Święte(bo lubię sobie poczytać) - to wymaga odporności psychicznej i wiary w Boga bo zgłupieć można, ale... ludzie mają gorsze problemy...
@up Ludziom z cytatu chodziło raczej o to, że Wy, religijni potrzebujecie kogoś, kogo wezwiecie, gdy sobie nie radzicie, a później ew. podziękujecie. Kogoś, w kim macie oparcie i świadomości, że to wszystko jest po coś. My, niewierzący wiemy, że życie jako takiego sensu nie ma. Człowiek się rodzi i umiera. Liczy się to, co sobie użyjesz i co zostawisz po sobie innym. I bynajmniej, nie chodzi mi o picie, palenie i dziki seks, bo jestem ateistą i stronię od używek, jestem uczciwy, staram się nie kłamać itd.
Nauczanie religii w szkołach wprowadzono jako bezpłatne i miało być służbą, misją. Mały fokus pokus i już jest płatne, ocena na świadectwie, naciski na maturę z religii, a wkrótce będzie obowiązkowa. Dyrekcja ma nad tym taki nadzór, że może tylko księdzu kawę zaparzyć.
Religia na maturze byłaby debilizmem. a co jeśli maturę zdawałby człowiek wierzący w wiarę odmienną od wszechobecnego katolicyzmu? Pisałby ze swojej wiary? Debilizm. Dzisiejsze matury w ogóle są debilne i podobnie jak obecny system nauczania nie wnoszą nic pożytecznego
[quote=][quote=][quote=]religia jest dla ludzi słabych psychicznie, dla ludzi świadomych jest nauka, poszanowanie prawa i nie dawanie się okradać przez czarną wyuczoną (jak kasę wyciągnąć) masę.[/quote] Gratuluję światłego umysłu. [/quote]
Dzis religia jest raczej dla ludzi mocnych psychicznie ponieważ jest nieustannie atakowana i ośmieszana, a wraz z nią na pośmiewisko wystawiani są ludzie wyznający religię(katolicką w moim przypadku). Stwierdzam to na własnym przykładzie ponieważ i w pracy i w rodzinie słyszę nieustanne przytyki i naśmiewanie się z tego że, chodzę za często do Kościoła, że nie piję, że za dobrze żyję z żoną, a to oznacza bycie pod pantoflem, że noszę przy sobie kieszonkowe Pismo Święte(bo lubię sobie poczytać) - to wymaga odporności psychicznej i wiary w Boga bo zgłupieć można, ale... ludzie mają gorsze problemy... [/quote]
Skoro religia i Katolicyzm jest tak wyśmiewana i prześladowana, to czemu Twój krzyż wisi nad moim Godłem?
Po drugie, skoro wspierasz się Pismem Świętym, to powiedz mi skoro dziećmi Adama i Ewy byli Kain i Abel, to jak gatunek ludzki przetrwał? Kain współżył z Ewą? Kazirodztwo? W Starym Testamencie roi się od Kazirodztwa. Skoro to ma być wykładnia życia, to sorry- nie skorzystam:)
Według biblii ówcześni ludzie żyli po kilkaset lat i faktycznie synowie współżyjąc z matką dali potomstwo, kolejno znów zachodziły pokolenia i tak się namnożył gatunek.
Jeśli się komuś nie podoba religia to niech na nią nie chodzi .Każdy uczeń ma do tego prawo ,przecież konstytucja nam to zapewnia i naprawdę nie ma z tym problemu na szczęście :)
Tak,ale nie ma nic w zamian. Dzieci nie uczęszczające na religie po prostu mają okienko. Dyrektorzy nie chcą uruchamiać lekcji etyki. Dodatkowo dochodzi fakt, że nasze społeczeństwo jest ciemne - często szykanowane są dzieci które na religie nie chodzą. Lekcje te to przecież swojego rodzaju rytuały: modlitwa na wstępie, temat, dyskusja, która ZAWSZE sprowadza się do tego, że ten kto myśli inaczej niż katecheta jest w błędzie, kolejna modlitwa, czasem przepytywanie z modlitw i innych klepanek z pamięci, a po dzwonku - modlitwa i koniec
Proponuję zastąpić czarny personel białym (lekarze, stomatolodzy, pielęgniarki), tak jak było za komuny. A religia do salek katechetycznych i przestać karmić kler z budżetowej piersi.
TAK Z CIEKAWOŚCI.CZY NA LEKCJACH RELIGII W SZKOLE ZDARZYŁO SIĘ ŻEBY KSIĄDZ OSTRZEGŁ, MÓWIŁ MŁODYM LUDZIOM (PRZYSZŁYM MINISTRANTOM) O TZW MOLESTOWANIU SEKSUALNYM PRZEZ KSIĘŻY PEDOFILÓW I ŻEBY TAKIE ZDARZENIA ZGŁASZALI W ODPOWIEDNIE MIEJSCE GDYBY MIAŁY MIEJSCE. Ktoś powie, że takie zdarzenia nie dotyczą Przasnysza, a przecież przychodzą różni księża na parafie i nie mają na czole napisane "pedofil". Myślę, że rodzice powinni być bardzo czujni skoro posyłają dziecko do posługi w kościele.
Tak, szkoła powinna ostrzegać dzieci przed pedofilami. Myślę, że księża na lekcjach religii wspomogą nauczycieli w tej kwestii. W Dominikanie zaniedbano tę sprawę.
[cytat]Też przyjmuję. Księża to "wybitni" pedagodzy. Szczególnie podczas otrzęsin, gdy uczennice mają z kolan zlizywać bitą śmietanę. Albo gdy zapraszają do "pokazania ptaszka". WYBITNIE ŹLI PEDAGODZY[/cytat]
Dawna komunistyczna szkoła, a w niej lekarz lub felczer medycyny, pielęgniarka, higienistka, lekarz stomatolog. Tamtych wygoniono, a za nasze pieniądze zatrudniono czarny personel, specjalistów od leczenia głów naszych dzieci.
religia to prywatna sprawa i nie powinna być w szkole. A wiadomo co obowiązkowe to się nie chce Chodzi się bo musi. A na religii opowiadają bzdury które są w sprzeczności tego co mówią historyk, biolog, geograf.
W szkole nauka religii to norma. Ale jeśli chodzi o średnią Unii Europejskiej, religia w szkole to patologia. Według przepisów prawa, dyrektor szkoły musi zorganizować lekcje etyki, gdy chęć uczestniczenia wyrazi więcej niż 7 uczniów. Jak sądzicie, religia czy etyka? Co jest lepsze (może to źle zadane pytanie ze względów ideologicznych)? A może nie religia w kształcie takim jak teraz? Może powinna być nauka o religiach świata? Nie tylko o katolickiej. Przykład: teologia. Co sądzicie na ten temat?
Fajne podejście... Nie ma religii... Ciekawa jestem co by było na takich lekcjach etyki. Chciałabym chociaż z ciekawości
[cytat]W szkole nauka religii to norma. Ale jeśli chodzi o średnią Unii Europejskiej, religia w szkole to patologia.[/cytat]
Najlepiej na ten temat wie widać ciemna przasnyska masa.
Otóż w UE np. w Danii religia jest obowiązkowa. Nawet muzułmanie muszą na nią chodzić, by poznać niejako korzenie duńskiej tożsamości i wartości na jakich wyrośli. Proponuję nie zaczynać dyskusji od kłamstw bo to świadczy o Tobie...
Akurat w tym przypadku, mój kolego, w rzeczonej Danii uczy się nie religii, a tzw. Wiedzy o Chrześcijaństwie. To ogromna różnica. To tak, jakby mówić, że w Polsce uczymy w szkołach historii Polski, nie mówiąc o nauce historii powszechnej. Poza tym Dania to akurat Państwo luterańskie, więc trafiłeś mój drogi kulą w płot.
Popieram, mam rodzinę w Danii i jest tam normalnie religia. Ja jestem zwolennikiem nauki religii przy kościołach, a nie w szkołach. Ale faktycznie w wielu krajach króluje pogląd, że religii trzeba uczyć w szkole. Efektem tego być może jest właśnie laicyzacja.
Zacznijmy rozróżniać pojęcia: religia i religioznawstwo. Religia to nauka o ściśle określonej religii, a właściwie nakaz rozumienia jej kanonów i przymiotów. Jeśli chodzi o religioznawstwo, to ma inne podejście do tego tematu. Mówi o historii religii, jej początkach, powstaniu, ale też o innych religiach świata. I o ile za religią nie jestem, to za nauką religioznawstwa już tak.
[cytat]o ile za religią nie jestem, to za nauką religioznawstwa już tak.[/cytat]
Jaki powaleniec. Sam się ucz takich głupot!!!
Tak. A niepokalane poczęcie to naprawdę ciekawy temat. Znam kilka takich. Tylko niestety potem okazywało się, że już takie niepokalane nie było. Poza tym nie mam zamiaru uczyć się czegoś, co wymyślił pogański cesarz Konstantyn. Bo jeśli nie wiesz to on ustalił Ewangelię. Na Soborze Nicejskim. Uwierz mi: katolikiem nie był.
Ja miałem szczęście mieć etykę. Sporo aspektów filozoficznych i religijnych było w nią wplecionych. Religia jak dla mnie to tylko dla chętnych bez przymusu.
Patrząc na szkoły w UE Zachodniej, a Polskiej to tam dopiero wieje patologią.
Religia powinna wrócić do sal katechetycznych. Sam chodziłem na taką katechezę i dobrze to wspominam. Komu to przeszkadzało? Ważniejsza była jednak kasiora. Trafiła się okazja skoku na państwową kasę i kler to wykorzystał.
Religia powinna wrócić do sal katechetycznych. Sam chodziłem na taką katechezę i dobrze to wspominam. Komu to przeszkadzało? Ważniejsza była jednak kasiora. Trafiła się okazja skoku na państwową kasę i kler to wykorzystał.
Czy ksiądz w szkole uczestniczy w posiedzeniach Rady Pedagogicznej, pisze protokół, dyżuruje podczs przerwy lub zabawy szkolnej, przygotowuje apele, wykonuje prace społeczne? Może tylko uwali "d" i czeka na gotowe?
[cytat]Czy ksiądz w szkole uczestniczy w posiedzeniach Rady Pedagogicznej, pisze protokół, dyżuruje podczs przerwy lub zabawy szkolnej, przygotowuje apele, wykonuje prace społeczne? Może tylko uwali "d" i czeka na gotowe?[/cytat]
akurat podałeś argument za tym, że powinien dostawać kasę jak nauczyciel bo to wszystko właśnie robi
Przyjmuję ten argument i jest mi przykro, że nie doceniałem księży jako dobrych pedagogów.
Też przyjmuję. Księża to "wybitni" pedagodzy. Szczególnie podczas otrzęsin, gdy uczennice mają z kolan zlizywać bitą śmietanę. Albo gdy zapraszają do "pokazania ptaszka". WYBITNIE ŹLI PEDAGODZY
Etyka w szkole jest potrzebna. Religia nie uczy o etyce, a etyka uczy o religiach świata.
Jestem za religią, jestem córką księdza, pozdrawiam...KINGA
Jestem za etyką. jestem synem księdza. Pozdrawiam
Otrzęsiny były super. Zorganizowane przez wybitnego pedagoga. Takiej szkoły chcemy. Gimnazjalistki.
[cytat]Czy ksiądz w szkole uczestniczy w posiedzeniach Rady Pedagogicznej, pisze protokół, dyżuruje podczs przerwy lub zabawy szkolnej, przygotowuje apele, wykonuje prace społeczne? Może tylko uwali "d" i czeka na gotowe?[/cytat]
Odpowiadam: TAK
[cytat]Etyka w szkole jest potrzebna. Religia nie uczy o etyce, a etyka uczy o religiach świata.[/cytat]
no jak religia nie uczy o etyce - sama religia to forma etyki, zachowań etycznych i nie etycznych w Biblii jest pełno no chyba że twoją Biblią są dzieła Marksa, Engelsa czy Lenina
Religia uczy o etyce... Ciekawe stwierdzenie. Może zapytaj o nie ofiary księży pedofili. Pozdrawiam.
[cytat]Religia uczy o etyce... Ciekawe stwierdzenie. Może zapytaj o nie ofiary księży pedofili. Pozdrawiam.[/cytat]
Można kogoś uczyć matematyki - a ten wiedzy nie przyswoi - czy to znaczy matematyka nie naucza rachunków - to samo z religią - pseudo ksiądz może studiować teologie, religię, etykę ale jak jest zbokiem to nic mu to nie da = nie znaczy to jednak że religia nie mam nic wspólnego z etyką czy nie uczy postępowania etycznego...
religia jest dla ludzi słabych psychicznie, dla ludzi świadomych jest nauka, poszanowanie prawa i nie dawanie się okradać przez czarną wyuczoną (jak kasę wyciągnąć) masę.
Wyleczyłem się ze wszelkich religii. Łatwiej żyć i człowiek staje się lepszy. Polecam.
[quote=]religia jest dla ludzi słabych psychicznie, dla ludzi świadomych jest nauka, poszanowanie prawa i nie dawanie się okradać przez czarną wyuczoną (jak kasę wyciągnąć) masę.[/quote]
Gratuluję światłego umysłu.
[cytat]Wyleczyłem się ze wszelkich religii. Łatwiej żyć i człowiek staje się lepszy. Polecam.[/cytat]
Dlaczego na starość nagle wszystkim potrzebny jest BóG ?
Lub jak mówi stare przysłowie-JAK TRWOGA TO DO BOGA !
[cytat]Lub jak mówi stare przysłowie-JAK TRWOGA TO DO BOGA ![/cytat]
do MaGoGa!
ja myślę że w szkole powinna być nauka religii gdyż dane wyznanie jest częścią naszej historii i kultury nie ulegajmy globalizacji bądźmy tymi którymi na prawdę jesteśmy twardymi Słowianami we wschodnio europejskim państwie
Nieźle... Słowianie jako katolicy... A wiesz przyjacielu co to był Światowid? A wiesz po co był Chrzest Polski? Czy może myślisz, że Jezus był Polakiem, a zabili go Żydzi na usługach Rosji?
Religia jako przedmiot nadobowiązkowy, nie powinna być nawet umieszczana na świadectwie. Po co księżom te salki katechetyczne? Może tylko żeby pogadac na przedmałżeńskich o seksie?
[quote=][quote=]religia jest dla ludzi słabych psychicznie, dla ludzi świadomych jest nauka, poszanowanie prawa i nie dawanie się okradać przez czarną wyuczoną (jak kasę wyciągnąć) masę.[/quote]
Gratuluję światłego umysłu. [/quote]
Dzis religia jest raczej dla ludzi mocnych psychicznie ponieważ jest nieustannie atakowana i ośmieszana, a wraz z nią na pośmiewisko wystawiani są ludzie wyznający religię(katolicką w moim przypadku). Stwierdzam to na własnym przykładzie ponieważ i w pracy i w rodzinie słyszę nieustanne przytyki i naśmiewanie się z tego że, chodzę za często do Kościoła, że nie piję, że za dobrze żyję z żoną, a to oznacza bycie pod pantoflem, że noszę przy sobie kieszonkowe Pismo Święte(bo lubię sobie poczytać) - to wymaga odporności psychicznej i wiary w Boga bo zgłupieć można, ale... ludzie mają gorsze problemy...
@up Ludziom z cytatu chodziło raczej o to, że Wy, religijni potrzebujecie kogoś, kogo wezwiecie, gdy sobie nie radzicie, a później ew. podziękujecie. Kogoś, w kim macie oparcie i świadomości, że to wszystko jest po coś.
My, niewierzący wiemy, że życie jako takiego sensu nie ma. Człowiek się rodzi i umiera. Liczy się to, co sobie użyjesz i co zostawisz po sobie innym. I bynajmniej, nie chodzi mi o picie, palenie i dziki seks, bo jestem ateistą i stronię od używek, jestem uczciwy, staram się nie kłamać itd.
Nauczanie religii w szkołach wprowadzono jako bezpłatne i miało być służbą, misją. Mały fokus pokus i już jest płatne, ocena na świadectwie, naciski na maturę z religii, a wkrótce będzie obowiązkowa. Dyrekcja ma nad tym taki nadzór, że może tylko księdzu kawę zaparzyć.
Religia na maturze byłaby debilizmem. a co jeśli maturę zdawałby człowiek wierzący w wiarę odmienną od wszechobecnego katolicyzmu? Pisałby ze swojej wiary? Debilizm. Dzisiejsze matury w ogóle są debilne i podobnie jak obecny system nauczania nie wnoszą nic pożytecznego
[quote=][quote=][quote=]religia jest dla ludzi słabych psychicznie, dla ludzi świadomych jest nauka, poszanowanie prawa i nie dawanie się okradać przez czarną wyuczoną (jak kasę wyciągnąć) masę.[/quote]
Gratuluję światłego umysłu. [/quote]
Dzis religia jest raczej dla ludzi mocnych psychicznie ponieważ jest nieustannie atakowana i ośmieszana, a wraz z nią na pośmiewisko wystawiani są ludzie wyznający religię(katolicką w moim przypadku). Stwierdzam to na własnym przykładzie ponieważ i w pracy i w rodzinie słyszę nieustanne przytyki i naśmiewanie się z tego że, chodzę za często do Kościoła, że nie piję, że za dobrze żyję z żoną, a to oznacza bycie pod pantoflem, że noszę przy sobie kieszonkowe Pismo Święte(bo lubię sobie poczytać) - to wymaga odporności psychicznej i wiary w Boga bo zgłupieć można, ale... ludzie mają gorsze problemy... [/quote]
Skoro religia i Katolicyzm jest tak wyśmiewana i prześladowana, to czemu Twój krzyż wisi nad moim Godłem?
Po drugie, skoro wspierasz się Pismem Świętym, to powiedz mi skoro dziećmi Adama i Ewy byli Kain i Abel, to jak gatunek ludzki przetrwał? Kain współżył z Ewą? Kazirodztwo? W Starym Testamencie roi się od Kazirodztwa. Skoro to ma być wykładnia życia, to sorry- nie skorzystam:)
Według biblii ówcześni ludzie żyli po kilkaset lat i faktycznie synowie współżyjąc z matką dali potomstwo, kolejno znów zachodziły pokolenia i tak się namnożył gatunek.
Masacra
Jeśli się komuś nie podoba religia to niech na nią nie chodzi .Każdy uczeń ma do tego prawo ,przecież konstytucja nam to zapewnia i naprawdę nie ma z tym problemu na szczęście :)
Tak,ale nie ma nic w zamian. Dzieci nie uczęszczające na religie po prostu mają okienko. Dyrektorzy nie chcą uruchamiać lekcji etyki. Dodatkowo dochodzi fakt, że nasze społeczeństwo jest ciemne - często szykanowane są dzieci które na religie nie chodzą.
Lekcje te to przecież swojego rodzaju rytuały: modlitwa na wstępie, temat, dyskusja, która ZAWSZE sprowadza się do tego, że ten kto myśli inaczej niż katecheta jest w błędzie, kolejna modlitwa, czasem przepytywanie z modlitw i innych klepanek z pamięci, a po dzwonku - modlitwa i koniec
ehhh
Proponuję zastąpić czarny personel białym (lekarze, stomatolodzy, pielęgniarki), tak jak było za komuny. A religia do salek katechetycznych i przestać karmić kler z budżetowej piersi.
A tzw. domy katechetyczne służą działalności biznesowej zamiast nauce religii.
TAK Z CIEKAWOŚCI.CZY NA LEKCJACH RELIGII W SZKOLE ZDARZYŁO SIĘ ŻEBY KSIĄDZ OSTRZEGŁ, MÓWIŁ MŁODYM LUDZIOM (PRZYSZŁYM MINISTRANTOM) O TZW MOLESTOWANIU SEKSUALNYM PRZEZ KSIĘŻY PEDOFILÓW I ŻEBY TAKIE ZDARZENIA ZGŁASZALI W ODPOWIEDNIE MIEJSCE GDYBY MIAŁY MIEJSCE.
Ktoś powie, że takie zdarzenia nie dotyczą Przasnysza, a przecież przychodzą różni księża na parafie i nie mają na czole napisane "pedofil".
Myślę, że rodzice powinni być bardzo czujni skoro posyłają dziecko do posługi w kościele.
Tak, szkoła powinna ostrzegać dzieci przed pedofilami. Myślę, że księża na lekcjach religii wspomogą nauczycieli w tej kwestii. W Dominikanie zaniedbano tę sprawę.
[cytat]Też przyjmuję. Księża to "wybitni" pedagodzy. Szczególnie podczas otrzęsin, gdy uczennice mają z kolan zlizywać bitą śmietanę. Albo gdy zapraszają do "pokazania ptaszka". WYBITNIE ŹLI PEDAGODZY[/cytat]
Dawna komunistyczna szkoła, a w niej lekarz lub felczer medycyny, pielęgniarka, higienistka, lekarz stomatolog. Tamtych wygoniono, a za nasze pieniądze zatrudniono czarny personel, specjalistów od leczenia głów naszych dzieci.
Leczyć nie równa się zakażać umysł religią...
jak miło posłuchać ludzi którzy zauważają dokąd prowadzi droga katolicyzmu. Bądźmy patriotami, obywatelami Polski Prawdziwie Niepodległej.
religia to prywatna sprawa i nie powinna być w szkole. A wiadomo co obowiązkowe to się nie chce Chodzi się bo musi. A na religii opowiadają bzdury które są w sprzeczności tego co mówią historyk, biolog, geograf.