[quote] Kusi mnie spory zysk, dzierżawca obiecuje 2000 żł za ha, plus dopłaty , pomyślałem ze oddam swoje 15 ha za co dostanę 30 000 zł i dopłaty to mi wystarczy na życie i jeszcze trochę powinno zostać, tylko mam wątpliwości jak mam się zabezpieczyć żeby mnie nie oszukał bo teraz honor z taniał i nie ma co na to liczyć
Żadnych umów na gębę, Umowy na rok po 10 latach miesiąc przerwy. Opłać podatek od zysku. Zarejestruj umowę w gminie. Ustal kto ponosi koszty spółki wodnej, podatku od nieruchomości, ubezpieczenia. Kasa z góry lub rata co miesiąc, Zapisz w umowie że brak płatności raty miesięcznej do 25 czy rocznej do ustalonej daty powoduje natychmiastowe zerwanie umowy bez prawa roszczeń (np do utraconego zasiewu czy plonu). Napisz w umowie że wahania cen płodów, szkody, klęski, choroba nie wpływają na ustaloną cenę. Nie dawaj żadnych pełnomocnictw i kserówek dokumentów. Ustal stan prawny - księgi, geodeta, testament. Zastrzeż że może prowadzić wyłącznie produkcję roślinną i ma utrzymać dobry stan gruntów.
[quote=]Żadnych umów na gębę, Umowy na rok po 10 latach miesiąc przerwy. Opłać podatek od zysku. Zarejestruj umowę w gminie. Ustal kto ponosi koszty spółki wodnej, podatku od nieruchomości, ubezpieczenia. Kasa z góry lub rata co miesiąc, Zapisz w umowie że brak płatności raty miesięcznej do 25 czy rocznej do ustalonej daty powoduje natychmiastowe zerwanie umowy bez prawa roszczeń (np do utraconego zasiewu czy plonu). Napisz w umowie że wahania cen płodów, szkody, klęski, choroba nie wpływają na ustaloną cenę. Nie dawaj żadnych pełnomocnictw i kserówek dokumentów. Ustal stan prawny - księgi, geodeta, testament. Zastrzeż że może prowadzić wyłącznie produkcję roślinną i ma utrzymać dobry stan gruntów. [/quote]
[quote=]Żadnych umów na gębę, Umowy na rok po 10 latach miesiąc przerwy. Opłać podatek od zysku. Zarejestruj umowę w gminie. Ustal kto ponosi koszty spółki wodnej, podatku od nieruchomości, ubezpieczenia. Kasa z góry lub rata co miesiąc, Zapisz w umowie że brak płatności raty miesięcznej do 25 czy rocznej do ustalonej daty powoduje natychmiastowe zerwanie umowy bez prawa roszczeń (np do utraconego zasiewu czy plonu). Napisz w umowie że wahania cen płodów, szkody, klęski, choroba nie wpływają na ustaloną cenę. Nie dawaj żadnych pełnomocnictw i kserówek dokumentów. Ustal stan prawny - księgi, geodeta, testament. Zastrzeż że może prowadzić wyłącznie produkcję roślinną i ma utrzymać dobry stan gruntów. [/quote] dziękuje za merytoryczną poradę , na pewno skorzystam
A potem miła osoba zgłosi do ARiMR że dopłaty pobiera właściciel a nie Rolnik który pracuje na tej ziemi a do tego jest potrzeba dwóch świadków i pan właściciel odpowiada potem za wyłudzenie pieniążków unijnych, potem jakiś zeszyt z kilku lat z opryskami, uprawnienia na opryskiwacz itd ....
[quote=]Ja dostaję 1200 zł/ha+ spółki wodne + podatek rolny, ale bez dopłat. Ziemia pszenno-buraczana II klasa[/quote] to bardzo mało, prawie nic, samych dopłat możesz dostać ok 2000 do ha
[cytat]A potem miła osoba zgłosi do ARiMR że dopłaty pobiera właściciel a nie Rolnik który pracuje na tej ziemi a do tego jest potrzeba dwóch świadków i pan właściciel odpowiada potem za wyłudzenie pieniążków unijnych, potem jakiś zeszyt z kilku lat z opryskami, uprawnienia na opryskiwacz itd ....[/cytat]Bardzo dokładnie przeczytaj ustawę komu przysługują dopłaty, właścicielowi gospodarstwa czy pracownikowi który pracuje w tym gospodarstwie bo zdaje się z tym masz problem
[quote=] Osoba która pracuje w gospodarstwie ma prawo do złożenia wniosku o dopłaty nie posiadając tytułu własności do ziemi , dopłaty według ustawodawcy nie należą się właścicielowi gruntu tylko temu kto w tym gospodarstwie pracuje , uprawia ziemię karmi zwierzęta itp
Dopłaty należą się faktycznemu użytkownikowi ziemi - "W przypadku gdy działka rolna stanowi przedmiot posiadania samoistnego (własność) i posiadania zależnego (np. dzierżawa), płatność przysługuje posiadaczowi zależnemu. Posiadaczem samoistnym jest ten, który włada rzeczą jak właściciel, ale niekoniecznie musi nim być. Natomiast posiadacz zależny włada rzeczą tak jak wykonujący inne prawo niż własność np. prawo dzierżawy, użytkowania czy najmu"
[cytat]A potem miła osoba zgłosi do ARiMR że dopłaty pobiera właściciel a nie Rolnik który pracuje na tej ziemi a do tego jest potrzeba dwóch świadków i pan właściciel odpowiada potem za wyłudzenie pieniążków unijnych, potem jakiś zeszyt z kilku lat z opryskami, uprawnienia na opryskiwacz itd ....[/cytat] Kontrola Skarbówki u wielu rolników może doprowadzić ich do bankructwa ile tam jest nie prawidłowości i wyłudzeń
[cytat]A potem miła osoba zgłosi do ARiMR że dopłaty pobiera właściciel a nie Rolnik który pracuje na tej ziemi a do tego jest potrzeba dwóch świadków i pan właściciel odpowiada potem za wyłudzenie pieniążków unijnych, potem jakiś zeszyt z kilku lat z opryskami, uprawnienia na opryskiwacz itd .... Kontrola Skarbówki u wielu rolników może doprowadzić ich do bankructwa ile tam jest nie prawidłowości i wyłudzeń [/cytat] A co to są za nieprawidłowości? Nie sieją i nie orzą? Unia wymyśla wciąż nowe przepisy, by rolnik nie zdążał za nimi, ale polski rolnik jest inteligentny i radzi sobie. Czy w tym jest problem?
powiem krótko cham ma kasę i wszędzie dobre znajomości dasz mu w dzierżawę to ciężko będziesz miał puzniej swoje odebrac nawet w sądzie , opowie że poniósł koszta do prawy wy wapnował zrobił jakieś tam prace polowe itd . ps ; wygrywa zawsze ten co ma kasę więc radzę uważac
powiem krótko cham ma kasę i wszędzie dobre znajomości dasz mu w dzierżawę to ciężko będziesz miał puzniej swoje odebrac nawet w sądzie , opowie że poniósł koszta do prawy wy wapnował zrobił jakieś tam prace polowe itd . ps ; wygrywa zawsze ten co ma kasę więc radzę uważac ; jo ja trzy lata mineło zanim się chama pozbyłem aż umowa się skończyła ,a jak brał ziemię to gadał kiedy zechcesz ci ustąpię pózniej okazało się co innego ,chciałem sprzedac swoje sprzedac a przez h--a nie mogłem
[cytat]Jeśli ten kto uprawia chce oddać dopłaty to chyba jego sprawa. właśnie.[/cytat] ; człowieku ładnie pięknie ci na obiecuje a pózniej żuci ile zechce powie że mu słabo urosło i tyle będziesz miał
[quote] Kusi mnie spory zysk, dzierżawca obiecuje 2000 żł za ha, plus dopłaty , pomyślałem ze oddam swoje 15 ha za co dostanę 30 000 zł i dopłaty to mi wystarczy na życie i jeszcze trochę powinno zostać, tylko mam wątpliwości jak mam się zabezpieczyć żeby mnie nie oszukał bo teraz honor z taniał i nie ma co na to liczyć
Żadnych umów na gębę, Umowy na rok po 10 latach miesiąc przerwy. Opłać podatek od zysku. Zarejestruj umowę w gminie. Ustal kto ponosi koszty spółki wodnej, podatku od nieruchomości, ubezpieczenia. Kasa z góry lub rata co miesiąc, Zapisz w umowie że brak płatności raty miesięcznej do 25 czy rocznej do ustalonej daty powoduje natychmiastowe zerwanie umowy bez prawa roszczeń (np do utraconego zasiewu czy plonu). Napisz w umowie że wahania cen płodów, szkody, klęski, choroba nie wpływają na ustaloną cenę. Nie dawaj żadnych pełnomocnictw i kserówek dokumentów. Ustal stan prawny - księgi, geodeta, testament. Zastrzeż że może prowadzić wyłącznie produkcję roślinną i ma utrzymać dobry stan gruntów.
A gdzie to tyle za dzierżawę placą ???? Kurde może i ja oddam temu dzierżawcy swoje 35 ha??? Po co samemu robić?
Daj namiary jestem chętny !
A ile za hektar placą za dzierżawe?
[cytat]A ile za hektar placą za dzierżawe?[/cytat] 2000 zł i dopłaty tyle płacą a raczej obiecują
Ja dostaję 1200 zł/ha+ spółki wodne + podatek rolny, ale bez dopłat. Ziemia pszenno-buraczana II klasa
Hehe, zeby oplacalo sie dac 2 tys za hektar, to trzeba chyba uprawiac marihuane.
[quote=]Żadnych umów na gębę, Umowy na rok po 10 latach miesiąc przerwy. Opłać podatek od zysku. Zarejestruj umowę w gminie. Ustal kto ponosi koszty spółki wodnej, podatku od nieruchomości, ubezpieczenia. Kasa z góry lub rata co miesiąc, Zapisz w umowie że brak płatności raty miesięcznej do 25 czy rocznej do ustalonej daty powoduje natychmiastowe zerwanie umowy bez prawa roszczeń (np do utraconego zasiewu czy plonu). Napisz w umowie że wahania cen płodów, szkody, klęski, choroba nie wpływają na ustaloną cenę. Nie dawaj żadnych pełnomocnictw i kserówek dokumentów. Ustal stan prawny - księgi, geodeta, testament. Zastrzeż że może prowadzić wyłącznie produkcję roślinną i ma utrzymać dobry stan gruntów. [/quote]
[quote=]Żadnych umów na gębę, Umowy na rok po 10 latach miesiąc przerwy. Opłać podatek od zysku. Zarejestruj umowę w gminie. Ustal kto ponosi koszty spółki wodnej, podatku od nieruchomości, ubezpieczenia. Kasa z góry lub rata co miesiąc, Zapisz w umowie że brak płatności raty miesięcznej do 25 czy rocznej do ustalonej daty powoduje natychmiastowe zerwanie umowy bez prawa roszczeń (np do utraconego zasiewu czy plonu). Napisz w umowie że wahania cen płodów, szkody, klęski, choroba nie wpływają na ustaloną cenę. Nie dawaj żadnych pełnomocnictw i kserówek dokumentów. Ustal stan prawny - księgi, geodeta, testament. Zastrzeż że może prowadzić wyłącznie produkcję roślinną i ma utrzymać dobry stan gruntów. [/quote] dziękuje za merytoryczną poradę , na pewno skorzystam
A potem miła osoba zgłosi do ARiMR że dopłaty pobiera właściciel a nie Rolnik który pracuje na tej ziemi a do tego jest potrzeba dwóch świadków i pan właściciel odpowiada potem za wyłudzenie pieniążków unijnych, potem jakiś zeszyt z kilku lat z opryskami, uprawnienia na opryskiwacz itd ....
[quote=]Ja dostaję 1200 zł/ha+ spółki wodne + podatek rolny, ale bez dopłat. Ziemia pszenno-buraczana II klasa[/quote] to bardzo mało, prawie nic, samych dopłat możesz dostać ok 2000 do ha
[cytat]A potem miła osoba zgłosi do ARiMR że dopłaty pobiera właściciel a nie Rolnik który pracuje na tej ziemi a do tego jest potrzeba dwóch świadków i pan właściciel odpowiada potem za wyłudzenie pieniążków unijnych, potem jakiś zeszyt z kilku lat z opryskami, uprawnienia na opryskiwacz itd ....[/cytat]Bardzo dokładnie przeczytaj ustawę komu przysługują dopłaty, właścicielowi gospodarstwa czy pracownikowi który pracuje w tym gospodarstwie bo zdaje się z tym masz problem
Jeśli ten kto uprawia chce oddać dopłaty to chyba jego sprawa.
[quote=] Osoba która pracuje w gospodarstwie ma prawo do złożenia wniosku o dopłaty nie posiadając tytułu własności do ziemi , dopłaty według ustawodawcy nie należą się właścicielowi gruntu tylko temu kto w tym gospodarstwie pracuje , uprawia ziemię karmi zwierzęta itp
Dopłaty należą się faktycznemu użytkownikowi ziemi -
"W przypadku gdy działka rolna stanowi przedmiot posiadania samoistnego (własność) i posiadania zależnego (np. dzierżawa), płatność przysługuje posiadaczowi zależnemu. Posiadaczem samoistnym jest ten, który włada rzeczą jak właściciel, ale niekoniecznie musi nim być. Natomiast posiadacz zależny włada rzeczą tak jak wykonujący inne prawo niż własność np. prawo dzierżawy, użytkowania czy najmu"
[cytat]A potem miła osoba zgłosi do ARiMR że dopłaty pobiera właściciel a nie Rolnik który pracuje na tej ziemi a do tego jest potrzeba dwóch świadków i pan właściciel odpowiada potem za wyłudzenie pieniążków unijnych, potem jakiś zeszyt z kilku lat z opryskami, uprawnienia na opryskiwacz itd ....[/cytat] Kontrola Skarbówki u wielu rolników może doprowadzić ich do bankructwa ile tam jest nie prawidłowości i wyłudzeń
[cytat]A potem miła osoba zgłosi do ARiMR że dopłaty pobiera właściciel a nie Rolnik który pracuje na tej ziemi a do tego jest potrzeba dwóch świadków i pan właściciel odpowiada potem za wyłudzenie pieniążków unijnych, potem jakiś zeszyt z kilku lat z opryskami, uprawnienia na opryskiwacz itd .... Kontrola Skarbówki u wielu rolników może doprowadzić ich do bankructwa ile tam jest nie prawidłowości i wyłudzeń [/cytat] A co to są za nieprawidłowości? Nie sieją i nie orzą? Unia wymyśla wciąż nowe przepisy, by rolnik nie zdążał za nimi, ale polski rolnik jest inteligentny i radzi sobie. Czy w tym jest problem?
powiem krótko cham ma kasę i wszędzie dobre znajomości dasz mu w dzierżawę to ciężko będziesz miał puzniej swoje odebrac nawet w sądzie , opowie że poniósł koszta do prawy wy wapnował zrobił jakieś tam prace polowe itd . ps ; wygrywa zawsze ten co ma kasę więc radzę uważac
[quote=] ten co ma stary traktur zazdrości traktora nowygo u drugygo sunsiada, ale tyn co wziuł nowy traktór nie ma za co go spłacać i tyrz ma kłopot
powiem krótko cham ma kasę i wszędzie dobre znajomości dasz mu w dzierżawę to ciężko będziesz miał puzniej swoje odebrac nawet w sądzie , opowie że poniósł koszta do prawy wy wapnował zrobił jakieś tam prace polowe itd . ps ; wygrywa zawsze ten co ma kasę więc radzę uważac ; jo ja trzy lata mineło zanim się chama pozbyłem aż umowa się skończyła ,a jak brał ziemię to gadał kiedy zechcesz ci ustąpię pózniej okazało się co innego ,chciałem sprzedac swoje sprzedac a przez h--a nie mogłem
[cytat]Jeśli ten kto uprawia chce oddać dopłaty to chyba jego sprawa. [/cytat] właśnie.
[cytat]Jeśli ten kto uprawia chce oddać dopłaty to chyba jego sprawa. właśnie.[/cytat] ; człowieku ładnie pięknie ci na obiecuje a pózniej żuci ile zechce powie że mu słabo urosło i tyle będziesz miał