Tez słyszałem o tych drzewkach ale jak zacząłem pytać sie o te drzewka kazdy wywalal na mnie oczy i nie wiedzial o co chodzi wiec sobie odpuscilem. Drzewka miały być od Pana B.
Rozdawano świerk w doniczkach :) kto chciał to wiedział gdzie podejść dla wszystkich starczyło . A takie gadanie było czy nie było to można sobie odpuścić
No proszę jaki ogrodnik się znalazł. "Jak ktoś jest od wszystkiego, to jest do niczego". Ja jestem specjalistą w swojej dziedzinie, a ty czym się pochwalisz panie wszechwiedzący?
Czy ktoś wie jakie drzewka rozdawano na dniach Przasnysza?
bonzai
bonzai
Tez słyszałem o tych drzewkach ale jak zacząłem pytać sie o te drzewka kazdy wywalal na mnie oczy i nie wiedzial o co chodzi wiec sobie odpuscilem. Drzewka miały być od Pana B.
nadlęsnictwo przasnysz miało swoej satnowisko i rozdawało sadzonki drzwek
konopie indyjska dawali, ale samosieja
Te wykopane z Rynku
to chyba świerki były
[quote=]nadlęsnictwo przasnysz miało swoej satnowisko i rozdawało sadzonki drzwek[/quotea
a tobie by mogli słownik dac...
Rozdawano świerk w doniczkach :) kto chciał to wiedział gdzie podejść dla wszystkich starczyło . A takie gadanie było czy nie było to można sobie odpuścić
a nie modrzew?:)
Oj chyba to jodły były ;)
dawali kapustę...
To chyba były jodły kaukaskie
i wlasnie takie durne zakladanie tematu plus takie wpisy daja prawdziwy obraz przasnyszan...nawet na drzewkach sie nie znaja - norma.
No proszę jaki ogrodnik się znalazł. "Jak ktoś jest od wszystkiego, to jest do niczego". Ja jestem specjalistą w swojej dziedzinie, a ty czym się pochwalisz panie wszechwiedzący?
a w jakiej dziedzinie jesteś wogóle pie..... głupot orliku jeden?
ja tu tylko kible szoruje...