taka osoba zaraz po licencjacie powinna najpierw ok 1 roku przygladac sie a nie tak jak w edukatorze do matury przygotyowywac czego taka osoba wciagu dwoch lat nauczy?? jak ona sama musi sie uczyc. A pozatym jest młodziutka a uczy dorosłych facetów i dorosle panie trezba miec doswiadczenie ogromne zeby ogarnac taka grupe
Ja jestem po licencjacie i mam wszystkie uprawnienia do uczenia - nawet w liceum! Co prawda nie pracuję w zawodzie, ale opinia jakobypo licencjacie można uczyć tylko do gimnazjum jest bzdurą!
22 lata i uczy matury ! Tym lepiej sama pisała pewnie NOWĄ MATURĘ i wie co i jak. A licencjat to dużo. Przez 3 lata licencjata jest najwięcej wiadomości na studiach, praktyk i specjalnościowych przedmiotów. 2 lata magistra to przysłowiowa kropka nad "i".
Tylko się cieszyć że młoda osoba ma pracę ! Bravo.
A doświadczenie gdzie je zdobyć ?? Jak wszędzie wymagają.
z czego sie cieszyc ze osoba pracuje po znajomosci bo napewno ty czy ja jak pojdziemy z ulicy pracy nie dostaniemy a osoba 22 letnia uczaca osoby 25 czy 30 letnie to nie zabardzo pasuje tylko jaja na lekcji i to wszystko co jest a sa osoby ktore naprawde chca sie czegos nauczyc
Wiecie co to jest system boloński? To system ujednoliconych studiów można mieć licencjat z jednego kierunku a magisterkę robić w całkiem innym lub wręcz wcale jej nie robić bo po licencjacie można iść na studia specjalistyczne. Kiedyś doktorat był dla naukowców dziś przy takim układzie magisterka jest dla naukowców .. no i może jeszcze ludzi którzy chcą pobimbać extra 2 lata więcej, poczuć wyższość nad innymi a prawda jest taka, że dziś można mieć mgr za płacenie czesnego i regularne uczęszczanie na wykłady. Magister miał prestiż, szacunek kiedy studia kończyło po 5 latach intensywnej nauki 5-10% młodych ludzi. Teraz jest magistrów jak psów, przeważnie robią robotę którą kiedyś robił technik chociaż są pracodawcy którzy wolą kogoś po zawodówce bo wiedzą, że osobiście kiedyś w ręku trzymał narzędzia do wykonywania swojej kierunkowej pracy :). Wracając do młodych nauczycieli to chyba tylko tacy powinni uczyć bo im zależy na tym aby nauczyć, nie zapomnieli jeszcze ze szkoły jak się uczy, mają wspólny język z uczniami... zawsze najlepiej wspominam polonistkę która przyszła prosto po studiach i potrafiła nas porwać, nauczyła 3 razy tyle co stara wymagająca kosa, była sprawiedliwa bo nie wiedziała którego dziecka ojciec jest prezydentem, którego właścicielem dużej masarni ... . Nie prowadziła lekcji tak żeby trzeba było iść do niej na korepetycje.
Ja mam wrażenie, że dla kogoś to ujma, że go do matury przygotowuje młodsza od niego osoba. Nie wiem, co to za szkoła ten Edukator, ale z kontekstu wynika, że głównie dla dorosłych.
Trzeba było zdawać maturę tak jak rówieśnicy, to na pewno nauczyciele byliby starci od Ciebie. A jak się nie chciało wcześniej uczyć, a teraz nagle matura potrzebna, to wypada mieć trochę więcej pokory.
Wiek nauczyciela nie powinien być żadnym wyznacznikiem jego predyspozycji do przygotowania do matury. Są nauczyciele, którzy mają za sobą po 20-30 lat doświadczenia i nadal nie potrafią uczyć, więc wiek nie powinien być głównym wyznacznikiem, czy ktoś się nadaje. Jeżeli ktoś jest zdolny i ma pasje, to będzie świetnym nauczycielem nawet i od razu po studiach.
Tymczasem w tym wątku autor jedyne co zarzucił nauczycielom, to wiek. Dobry sposób leczenia kompleksów w postaci późnego przystępowania do matury
Jak zwykle jakis zazdrosnik sie czepia. Albo ktos obawia sie konkurencji i tyle. Jesli dobrze uczy to niech pracuje i przygotowuje do matury i nikomu nic do tego. Mlody nauczyciel musi gdzies zdobyc doswiadczenie, zresztą jak kazdy inny pracownik. Nie ma tez ci ukrywac, ze mlodzi pracownicy sa bardzo czesto bardziej zaangazowani w prace niz "starsi " .
[cytat]Jak zwykle jakis zazdrosnik sie czepia. Albo ktos obawia sie konkurencji i tyle. Jesli dobrze uczy to niech pracuje i przygotowuje do matury i nikomu nic do tego. Mlody nauczyciel musi gdzies zdobyc doswiadczenie, zresztą jak kazdy inny pracownik. Nie ma tez ci ukrywac, ze mlodzi pracownicy sa bardzo czesto bardziej zaangazowani w prace niz "starsi " . [/cytat] A jacy maja uczyc jak nie mlodzi. Czlowieku ty sie puknij w czolo i jesli tam chodzisz to wez sie za ksiazke a nie zastanawiaj ze uczy cie mlody albo stary. Ty jestes jakis pieprzniety.
Tez mi sie wydaje, ze ktos sie wstydzi tego, ze byl matolem w szkole i nie ma matury. Teraz uczy go moze osoba mlodsza, ale madrzejsza od niego. Takze nie ma co sie pienic, tylko do nauki!
[cytat]Ja jestem po licencjacie i mam wszystkie uprawnienia do uczenia - nawet w liceum! Co prawda nie pracuję w zawodzie, ale opinia jakobypo licencjacie można uczyć tylko do gimnazjum jest bzdurą! [/cytat]
Masz uprawnienia ale tylko do nauczania języków, na pewno nie przedmiotów ogólnokształcących ;)
Ja mam wrażenie, że dla kogoś to ujma, że go do matury przygotowuje młodsza od niego osoba. Nie wiem, co to za szkoła ten Edukator, ale z kontekstu wynika, że głównie dla dorosłych.
Trzeba było zdawać maturę tak jak rówieśnicy, to na pewno nauczyciele byliby starci od Ciebie. A jak się nie chciało wcześniej uczyć, a teraz nagle matura potrzebna, to wypada mieć trochę więcej pokory.
Wiek nauczyciela nie powinien być żadnym wyznacznikiem jego predyspozycji do przygotowania do matury. Są nauczyciele, którzy mają za sobą po 20-30 lat doświadczenia i nadal nie potrafią uczyć, więc wiek nie powinien być głównym wyznacznikiem, czy ktoś się nadaje. Jeżeli ktoś jest zdolny i ma pasje, to będzie świetnym nauczycielem nawet i od razu po studiach.
Tymczasem w tym wątku autor jedyne co zarzucił nauczycielom, to wiek. Dobry sposób leczenia kompleksów w postaci późnego przystępowania do matury
W edukatorze płacą śmieszne pieniądze i ktoś z doświadczeniem i wiedzą za te pieniądze, co placą tylko ich wyśmieje...i tyle w temacie :D
[quote=]Ja mam wrażenie, że dla kogoś to ujma, że go do matury przygotowuje młodsza od niego osoba. Nie wiem, co to za szkoła ten Edukator, ale z kontekstu wynika, że głównie dla dorosłych.
Trzeba było zdawać maturę tak jak rówieśnicy, to na pewno nauczyciele byliby starci od Ciebie. A jak się nie chciało wcześniej uczyć, a teraz nagle matura potrzebna, to wypada mieć trochę więcej pokory.
Wiek nauczyciela nie powinien być żadnym wyznacznikiem jego predyspozycji do przygotowania do matury. Są nauczyciele, którzy mają za sobą po 20-30 lat doświadczenia i nadal nie potrafią uczyć, więc wiek nie powinien być głównym wyznacznikiem, czy ktoś się nadaje. Jeżeli ktoś jest zdolny i ma pasje, to będzie świetnym nauczycielem nawet i od razu po studiach.
Tymczasem w tym wątku autor jedyne co zarzucił nauczycielom, to wiek. Dobry sposób leczenia kompleksów w postaci późnego przystępowania do matury
W edukatorze płacą śmieszne pieniądze i ktoś z doświadczeniem i wiedzą za te pieniądze, co placą tylko ich wyśmieje...i tyle w temacie :D[/quot ludzie po co robicie sensację?
no ucza ucza
22 lata to nawet licencjat nie skonczony albo dopiero co skonczony
Majac 22 lata mozna miec juz licencjat i uprawnienia nauczycielskie. Co do doswiadczenia, to juz co innego...
Jaka szkoła tacy nauczyciele.
Gdzies przeciez trzeba odrobic staz
Kiedyś nauczyciele mieli na początku swojej pracy 19 lat i więcej w głowie niż niejeden dzisiejszy 30-latek.
I tak zawodu w praktyce sie czlowiek uczy.
dlatego uczą bo mają znajomości
Ale kwalifikacje chyba musza miec zeby dostac prace.
A moze tylko mlodo wyglada. Znam tamtejsza kadre i nie kojarze.tak mlodej osoby.
Uprawnienia do nauczania w szkole średniej to magister a nie licencjat. Licencjat może uczyć w gimnazjum jedynie.
Jak więc z tymi kwalifikacjami?
taka osoba zaraz po licencjacie powinna najpierw ok 1 roku przygladac sie a nie tak jak w edukatorze do matury przygotyowywac czego taka osoba wciagu dwoch lat nauczy?? jak ona sama musi sie uczyc. A pozatym jest młodziutka a uczy dorosłych facetów i dorosle panie trezba miec doswiadczenie ogromne zeby ogarnac taka grupe
Ja jestem po licencjacie i mam wszystkie uprawnienia do uczenia - nawet w liceum! Co prawda nie pracuję w zawodzie, ale opinia jakobypo licencjacie można uczyć tylko do gimnazjum jest bzdurą!
Kto tam ma 22 lata?
podobno jakas pani... uczaca przedmiotu do matury
Jak zwykle podobno :-) i już dochodzenie robisz
znam osobę ,której zrobienie licencjatu zajęło 8 lat,teraz uczy w szkole średniej.
22 lata i uczy matury ! Tym lepiej sama pisała pewnie NOWĄ MATURĘ i wie co i jak. A licencjat to dużo. Przez 3 lata licencjata jest najwięcej wiadomości na studiach, praktyk i specjalnościowych przedmiotów.
2 lata magistra to przysłowiowa kropka nad "i".
Tylko się cieszyć że młoda osoba ma pracę ! Bravo.
A doświadczenie gdzie je zdobyć ?? Jak wszędzie wymagają.
z czego sie cieszyc ze osoba pracuje po znajomosci bo napewno ty czy ja jak pojdziemy z ulicy pracy nie dostaniemy a osoba 22 letnia uczaca osoby 25 czy 30 letnie to nie zabardzo pasuje tylko jaja na lekcji i to wszystko co jest a sa osoby ktore naprawde chca sie czegos nauczyc
pocałujta w d....wójta!
Wiecie co to jest system boloński? To system ujednoliconych studiów można mieć licencjat z jednego kierunku a magisterkę robić w całkiem innym lub wręcz wcale jej nie robić bo po licencjacie można iść na studia specjalistyczne. Kiedyś doktorat był dla naukowców dziś przy takim układzie magisterka jest dla naukowców .. no i może jeszcze ludzi którzy chcą pobimbać extra 2 lata więcej, poczuć wyższość nad innymi a prawda jest taka, że dziś można mieć mgr za płacenie czesnego i regularne uczęszczanie na wykłady. Magister miał prestiż, szacunek kiedy studia kończyło po 5 latach intensywnej nauki 5-10% młodych ludzi. Teraz jest magistrów jak psów, przeważnie robią robotę którą kiedyś robił technik chociaż są pracodawcy którzy wolą kogoś po zawodówce bo wiedzą, że osobiście kiedyś w ręku trzymał narzędzia do wykonywania swojej kierunkowej pracy :).
Wracając do młodych nauczycieli to chyba tylko tacy powinni uczyć bo im zależy na tym aby nauczyć, nie zapomnieli jeszcze ze szkoły jak się uczy, mają wspólny język z uczniami... zawsze najlepiej wspominam polonistkę która przyszła prosto po studiach i potrafiła nas porwać, nauczyła 3 razy tyle co stara wymagająca kosa, była sprawiedliwa bo nie wiedziała którego dziecka ojciec jest prezydentem, którego właścicielem dużej masarni ... . Nie prowadziła lekcji tak żeby trzeba było iść do niej na korepetycje.
Ja mam wrażenie, że dla kogoś to ujma, że go do matury przygotowuje młodsza od niego osoba. Nie wiem, co to za szkoła ten Edukator, ale z kontekstu wynika, że głównie dla dorosłych.
Trzeba było zdawać maturę tak jak rówieśnicy, to na pewno nauczyciele byliby starci od Ciebie. A jak się nie chciało wcześniej uczyć, a teraz nagle matura potrzebna, to wypada mieć trochę więcej pokory.
Wiek nauczyciela nie powinien być żadnym wyznacznikiem jego predyspozycji do przygotowania do matury. Są nauczyciele, którzy mają za sobą po 20-30 lat doświadczenia i nadal nie potrafią uczyć, więc wiek nie powinien być głównym wyznacznikiem, czy ktoś się nadaje. Jeżeli ktoś jest zdolny i ma pasje, to będzie świetnym nauczycielem nawet i od razu po studiach.
Tymczasem w tym wątku autor jedyne co zarzucił nauczycielom, to wiek. Dobry sposób leczenia kompleksów w postaci późnego przystępowania do matury
Jak zwykle jakis zazdrosnik sie czepia. Albo ktos obawia sie konkurencji i tyle. Jesli dobrze uczy to niech pracuje i przygotowuje do matury i nikomu nic do tego. Mlody nauczyciel musi gdzies zdobyc doswiadczenie, zresztą jak kazdy inny pracownik. Nie ma tez ci ukrywac, ze mlodzi pracownicy sa bardzo czesto bardziej zaangazowani w prace niz "starsi " .
[cytat]Jak zwykle jakis zazdrosnik sie czepia. Albo ktos obawia sie konkurencji i tyle. Jesli dobrze uczy to niech pracuje i przygotowuje do matury i nikomu nic do tego. Mlody nauczyciel musi gdzies zdobyc doswiadczenie, zresztą jak kazdy inny pracownik. Nie ma tez ci ukrywac, ze mlodzi pracownicy sa bardzo czesto bardziej zaangazowani w prace niz "starsi " . [/cytat] A jacy maja uczyc jak nie mlodzi. Czlowieku ty sie puknij w czolo i jesli tam chodzisz to wez sie za ksiazke a nie zastanawiaj ze uczy cie mlody albo stary. Ty jestes jakis pieprzniety.
o odpowiedź zgłoś sie do właściciela szkoły.
Tez mi sie wydaje, ze ktos sie wstydzi tego, ze byl matolem w szkole i nie ma matury. Teraz uczy go moze osoba mlodsza, ale madrzejsza od niego. Takze nie ma co sie pienic, tylko do nauki!
heh tez slyszalem ze tam jakas mloda uczy i faworyzuje moze mlodych chlopakow:) pewnie tak jest a starsi sie wkur...
[cytat]Ja jestem po licencjacie i mam wszystkie uprawnienia do uczenia - nawet w liceum! Co prawda nie pracuję w zawodzie, ale opinia jakobypo licencjacie można uczyć tylko do gimnazjum jest bzdurą! [/cytat]
Masz uprawnienia ale tylko do nauczania języków, na pewno nie przedmiotów ogólnokształcących ;)
Ja mam wrażenie, że dla kogoś to ujma, że go do matury przygotowuje młodsza od niego osoba. Nie wiem, co to za szkoła ten Edukator, ale z kontekstu wynika, że głównie dla dorosłych.
Trzeba było zdawać maturę tak jak rówieśnicy, to na pewno nauczyciele byliby starci od Ciebie. A jak się nie chciało wcześniej uczyć, a teraz nagle matura potrzebna, to wypada mieć trochę więcej pokory.
Wiek nauczyciela nie powinien być żadnym wyznacznikiem jego predyspozycji do przygotowania do matury. Są nauczyciele, którzy mają za sobą po 20-30 lat doświadczenia i nadal nie potrafią uczyć, więc wiek nie powinien być głównym wyznacznikiem, czy ktoś się nadaje. Jeżeli ktoś jest zdolny i ma pasje, to będzie świetnym nauczycielem nawet i od razu po studiach.
Tymczasem w tym wątku autor jedyne co zarzucił nauczycielom, to wiek. Dobry sposób leczenia kompleksów w postaci późnego przystępowania do matury
W edukatorze płacą śmieszne pieniądze i ktoś z doświadczeniem i wiedzą za te pieniądze, co placą tylko ich wyśmieje...i tyle w temacie :D
[quote=]Ja mam wrażenie, że dla kogoś to ujma, że go do matury przygotowuje młodsza od niego osoba. Nie wiem, co to za szkoła ten Edukator, ale z kontekstu wynika, że głównie dla dorosłych.
Trzeba było zdawać maturę tak jak rówieśnicy, to na pewno nauczyciele byliby starci od Ciebie. A jak się nie chciało wcześniej uczyć, a teraz nagle matura potrzebna, to wypada mieć trochę więcej pokory.
Wiek nauczyciela nie powinien być żadnym wyznacznikiem jego predyspozycji do przygotowania do matury. Są nauczyciele, którzy mają za sobą po 20-30 lat doświadczenia i nadal nie potrafią uczyć, więc wiek nie powinien być głównym wyznacznikiem, czy ktoś się nadaje. Jeżeli ktoś jest zdolny i ma pasje, to będzie świetnym nauczycielem nawet i od razu po studiach.
Tymczasem w tym wątku autor jedyne co zarzucił nauczycielom, to wiek. Dobry sposób leczenia kompleksów w postaci późnego przystępowania do matury
W edukatorze płacą śmieszne pieniądze i ktoś z doświadczeniem i wiedzą za te pieniądze, co placą tylko ich wyśmieje...i tyle w temacie :D[/quot
ludzie po co robicie sensację?