Nie chodzi mi o to że ja mam życiowego doła po prostu ludzie w tym mieście mnie denerwują.. dołują.... każdy każdemu zazdrości zagląda sąsiadowi w "okno" nie ma tu jakiejś większej więzi między mieszkańcami tylko zawiść... współczuję sobie i wam że otaczają nas tacy ludzie... generalnie to wielkie żenua.... ludzie w tym mieście są tacy żeby oczy wydrapali za kawalunciek uznania... żałosne... możecie się ze mną nie zgadzać ale większość robi tak a nie inaczej bo nie wypada... zero asertywności nikt nie ma swojego zdania każdy goni żeby przegonić sąsiada itd. wszystko w urzędach to po rodziie nigdzie pracy nie dostaniesz.. miasto po 20 ginie każdy woli siedzieć na fb niż iść na spacer ze znajomymi.. kiedyś o były czasy na ławeczkach przed blokiem na ryneczku pod ksiegarnią ... dzieci teraz to nie dzieci to roboty :D idźcie wszyscy posiedźcie na fejsie,.. polecam każdemu usunięcie "choć się nie da" ja teraz żyję weselej
tak ,to prawda,że kiedyś ludzie siedzieli na ławkach,ale teraz to nawet ławek nie ma bo ludzie sobie nie życzą,zwłaszcza emeryci ,jak np na osiedlu wojskowym,taka wredność ,wolą siedzieć na schodach lub pieńkach.
Święta racja - idealnie oddałeś ducha tego miasteczka, choc pewnie wszędzie jest tak samo i wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Na wsiach jest mniej ludzi, a jest tak samo. Nie mozemy się jednak tak dołowac i zagłębiac w tą kwestię bo dojdziemy niechybnie do wniosku, że taki jest cały świat - bo jest. Istnieją jednak grupy ludzi, którzy spotykają się, rozmawiają, śmieją się razem - to jednak oazy na pustyni egocentryzmu...
Tego nie czaję w Przasnyszu - niekiedy po 20 "klabing" dobija - po 2-4 osoby w staro i mille :D i nie mam tu na myśli tygodnia, tylko piątek lub sobotę.
[cytat]tak ,to prawda,że kiedyś ludzie siedzieli na ławkach,ale teraz to nawet ławek nie ma bo ludzie sobie nie życzą,zwłaszcza emeryci ,jak np na osiedlu wojskowym,taka wredność ,wolą siedzieć na schodach lub pieńkach.[/cytat]
Fakt- ławki były, były też huśtawki w parku przy jednostce, ale kiedy szanowna "młodzież" zaczęła na nich zamiast na siłowni sprawdzać swą sprawność fizyczną - nie wytrzymały i uległy. Kiedyś ławkami zajmował się WAK, dzisiaj wspólnoty. Chętnie posiedziałbym na ławce w parku lub przed domem, lecz nie mam zamiaru za własne pieniądze dostarczać "rozrywki" niewiedzącym co ze sobą zrobić młodzieńcom.
[cytat]Wszędzie jest tak samo. Głupie czasy i tyle. Nawet jak wyjedziesz to i tak możesz trafić gorzej. Wielkomiejska chołota jest nie do zniesienia[/cytat]
Nie do zniesienia jest małomiasteczkowy kurpiowski naród. Wielkomiejska hołota to przy nich pikuś. Wierz mi, dobrze znam jednych i drugich.
na wojskowym to ławki stały po 30lat tylko były na zime zabierane,odkąd powstały wspólnoty to ich nie ma,a czy ty emerycie nie miałeś dzieci? w koncu po to sa ławki aby na nich siedzieć ,a nie patrzeć,prawda jest taka,że nie lubicie dzieci i młodzieży ,może sami w młodości robiliście gorsze rzeczy.
Nie mądrzyj się,być może ,że na tych ławkach twoje dzieci nie potrafiły się zachować jak należy.Ty i te twoje dzieci też będą emerytami.Tak cię ubodło,ławek nie ma i nie będzie,koniec kropka.
[cytat]Nie mądrzyj się,być może ,że na tych ławkach twoje dzieci nie potrafiły się zachować jak należy.Ty i te twoje dzieci też będą emerytami.Tak cię ubodło,ławek nie ma i nie będzie,koniec kropka.[/cytat] wojskowi emeryci to darmozjady-nikt nie powinien ich pytac o zdanie-obstawimy ławkami całe osiedle-nie pasuje to eksmisja na baraki....
darmozjady.którzy w młodości ostro balowali,zwłaszcza w piątki,soboty to w każdym mieszkanie mordy darli,albo jak wracali nad ranem z dancingu,jakos wtedy nie myśleli, że może dzieci chcą spać i emeryci też.
darmozjady.którzy w młodości ostro balowali,zwłaszcza w piątki,soboty to w każdym mieszkanie mordy darli,albo jak wracali nad ranem z dancingu,jakos wtedy nie myśleli, że może dzieci chcą spać i emeryci też.
[cytat]darmozjady.którzy w młodości ostro balowali,zwłaszcza w piątki,soboty to w każdym mieszkanie mordy darli,albo jak wracali nad ranem z dancingu,jakos wtedy nie myśleli, że może dzieci chcą spać i emeryci też.[/cytat] dokładnie tak-bawili sie za nasze panstwowe pieniadze,nie odprowadzili nawet grosza do ZUS,a teraz najbardziej go obciazaja i budzet panstwa,otrzymali darmowe mieszkania,a teraz nagle młodziez i dzieci sa niedobre i niegrzeczne,jak mozna byc takimi egoistami....
W Przasnyszu spedzilam 25 lat po czym wyjechalam i moge cos powiedziec. To miasto juest dobre poki sie czlowiek ksztalci ale pozniej nie ma zadnych perspektyw. Tesknie za tym miastem ale nie chcialabym w nim mieszkac ponownie. Faktycznie ploty i inne bzdury to tym zyje Przasnysz. Jest sporo fajnych ludzi ale opinie kazdemu wyrabia ta starsza czesc mieszkancow. Wiem z doswiadczenia, ze mozna sie na swoj temat dowiedziec wielu dziekawych rzaczy. Takich plot jak w Palermo nie ma chyba nigdzie indziej, cos w tym jest. Dla przykladu w takich wiochach jak Ciechanow czy Pultusk juz jest inaczej. Podumowujac,miasto dobre dla emerytow lubiacych pogadac i nic wiecej. Z mocih znajomych niewielu zostalo w Przasnyszu i choc minelo conajmniej pokolenie to widac nic sie nie zmienilo. No, moze doszlo kilka knajp ale odszedl kultowy Giek, moze zupelnie zatarly sie roznice miedzy osiedlem wojskowym a Orlika ( integracja zaczela sie pewnie z 15 lat temu wlasnie w Gieku, na koncertach typu Zary itp ) Wtedy ekipy osiedlowe zaczely sie bratac i odkrywac, ze inne osiedla to nie koniec swiata i nadaja na tych samych falach. Szczegolnie chwala sie nalezy ekipie z Osiedlowej i owczesnej Makowskiej. Ci, ktorzy kiedys patrzyli na siebie spod byka nagle zobaczyli, ze sa takimi samymi ludzmi. Drogi zaczely sie schodzic, wspolne imprezy, przystojni chlopacy z jednostki i swietne dziewczyny z Orlika zaczyly nadawac na wspolnych falach. I nadaja do dzisiaj tyle, ze poza Przasnyszem bo w samym Przasnyszu nie ma zycia.
[quote=]W Przasnyszu spedzilam 25 lat po czym wyjechalam i moge cos powiedziec. To miasto juest dobre poki sie czlowiek ksztalci ale pozniej nie ma zadnych perspektyw. Tesknie za tym miastem ale nie chcialabym w nim mieszkac ponownie. Faktycznie ploty i inne bzdury to tym zyje Przasnysz. Jest sporo fajnych ludzi ale opinie kazdemu wyrabia ta starsza czesc mieszkancow. Wiem z doswiadczenia, ze mozna sie na swoj temat dowiedziec wielu dziekawych rzaczy. Takich plot jak w Palermo nie ma chyba nigdzie indziej, cos w tym jest. Dla przykladu w takich wiochach jak Ciechanow czy Pultusk juz jest inaczej. Podumowujac,miasto dobre dla emerytow lubiacych pogadac i nic wiecej. Z mocih znajomych niewielu zostalo w Przasnyszu i choc minelo conajmniej pokolenie to widac nic sie nie zmienilo. No, moze doszlo kilka knajp ale odszedl kultowy Giek, moze zupelnie zatarly sie roznice miedzy osiedlem wojskowym a Orlika ( integracja zaczela sie pewnie z 15 lat temu wlasnie w Gieku, na koncertach typu Zary itp ) Wtedy ekipy osiedlowe zaczely sie bratac i odkrywac, ze inne osiedla to nie koniec swiata i nadaja na tych samych falach. Szczegolnie chwala sie nalezy ekipie z Osiedlowej i owczesnej Makowskiej. Ci, ktorzy kiedys patrzyli na siebie spod byka nagle zobaczyli, ze sa takimi samymi ludzmi. Drogi zaczely sie schodzic, wspolne imprezy, przystojni chlopacy z jednostki i swietne dziewczyny z Orlika zaczyly nadawac na wspolnych falach. I nadaja do dzisiaj tyle, ze poza Przasnyszem bo w samym Przasnyszu nie ma zycia.[/quote]
I naucz się używać polskich znaków pisząc cokolwiek, gdziekolwiek pustaku...
[quote=][quote=]W Przasnyszu spedzilam 25 lat po czym wyjechalam i moge cos powiedziec. To miasto juest dobre poki sie czlowiek ksztalci ale pozniej nie ma zadnych perspektyw. Tesknie za tym miastem ale nie chcialabym w nim mieszkac ponownie. Faktycznie ploty i inne bzdury to tym zyje Przasnysz. Jest sporo fajnych ludzi ale opinie kazdemu wyrabia ta starsza czesc mieszkancow. Wiem z doswiadczenia, ze mozna sie na swoj temat dowiedziec wielu dziekawych rzaczy. Takich plot jak w Palermo nie ma chyba nigdzie indziej, cos w tym jest. Dla przykladu w takich wiochach jak Ciechanow czy Pultusk juz jest inaczej. Podumowujac,miasto dobre dla emerytow lubiacych pogadac i nic wiecej. Z mocih znajomych niewielu zostalo w Przasnyszu i choc minelo conajmniej pokolenie to widac nic sie nie zmienilo. No, moze doszlo kilka knajp ale odszedl kultowy Giek, moze zupelnie zatarly sie roznice miedzy osiedlem wojskowym a Orlika ( integracja zaczela sie pewnie z 15 lat temu wlasnie w Gieku, na koncertach typu Zary itp ) Wtedy ekipy osiedlowe zaczely sie bratac i odkrywac, ze inne osiedla to nie koniec swiata i nadaja na tych samych falach. Szczegolnie chwala sie nalezy ekipie z Osiedlowej i owczesnej Makowskiej. Ci, ktorzy kiedys patrzyli na siebie spod byka nagle zobaczyli, ze sa takimi samymi ludzmi. Drogi zaczely sie schodzic, wspolne imprezy, przystojni chlopacy z jednostki i swietne dziewczyny z Orlika zaczyly nadawac na wspolnych falach. I nadaja do dzisiaj tyle, ze poza Przasnyszem bo w samym Przasnyszu nie ma zycia.[/quote]
I naucz się używać polskich znaków pisząc cokolwiek, gdziekolwiek pustaku...[/quote]
Widzisz i po co Ci to było. To jest typowy, jakże popularny dla tego środowiska styl debaty (oj za mocne słowo, będzie problem) prowadzenia rozmów. Krótka, mało rzeczowa riposta (najlepiej naubliżać, pokląć) po czym: podwójna garda i wielkie zadowolenie z siebie - z wielkiego bohaterstwa! Szkoda czasu.
masz rację ,w końcu osiedle zaczyna robić się normalne,mieszka tu wielu cywili i młodych,starych coraz mniej i chcieliby rządzić jak dawniej ,ale czasy się zmieniły,jeszcze parę lat i będzie super.
[cytat]Święta racja - idealnie oddałeś ducha tego miasteczka, choc pewnie wszędzie jest tak samo i wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Na wsiach jest mniej ludzi, a jest tak samo. Nie mozemy się jednak tak dołowac i zagłębiac w tą kwestię bo dojdziemy niechybnie do wniosku, że taki jest cały świat - bo jest. Istnieją jednak grupy ludzi, którzy spotykają się, rozmawiają, śmieją się razem - to jednak oazy na pustyni egocentryzmu... [/cytat]
Do wielkiej du..y, bo to żydostwo i basta.[/cytat]
Wszędzie żydostwo, ale Kościoły w szwach pękają... To właśnie nasze Piekiełko... Bieda-winni żydzi. Korki-winni żydzi. Dziura ozonowa-winni żydzi. Ja jestem ateistą. I co na mnie powiesz? Pracuję, żyję, kupuję... Tak jak Ty. Czym się różnimy? Tym, że ja jestem obiektywny i tolerancyjny. A skoro wszędzie żydzi, to czemu w szkołach, urzędach i miejscach publicznych są krzyże, a nie Gwiazdy Dawida?
Wszędzie żydostwo, ale Kościoły w szwach pękają... To właśnie nasze Piekiełko... Bieda-winni żydzi. Korki-winni żydzi. Dziura ozonowa-winni żydzi. Ja jestem ateistą. I co na mnie powiesz? Pracuję, żyję, kupuję... Tak jak Ty. Czym się różnimy? Tym, że ja jestem obiektywny i tolerancyjny. A skoro wszędzie żydzi, to czemu w szkołach, urzędach i miejscach publicznych są krzyże, a nie Gwiazdy Dawida?[/cytat]
Chyba zrozumiałe że wszędzie to określenie ogólne i tak naprawdę wszędzie tego nie ma, ale można powiedzieć, że przesiąknięte poruszaną narodowością - okropna zawiść, chytre podejście itd.
Co do Twojej wypowiedzi wypływa z niej duża antypatia do Katolików mimo że deklarujesz tolerancję..
PS. Nie jestem Katolikiem uprzedzając wszelkie ataki pod tym kątem.
Nie chodzi mi o to że ja mam życiowego doła po prostu ludzie w tym mieście mnie denerwują.. dołują.... każdy każdemu zazdrości zagląda sąsiadowi w "okno" nie ma tu jakiejś większej więzi między mieszkańcami tylko zawiść... współczuję sobie i wam że otaczają nas tacy ludzie... generalnie to wielkie żenua.... ludzie w tym mieście są tacy żeby oczy wydrapali za kawalunciek uznania... żałosne... możecie się ze mną nie zgadzać ale większość robi tak a nie inaczej bo nie wypada... zero asertywności nikt nie ma swojego zdania każdy goni żeby przegonić sąsiada itd. wszystko w urzędach to po rodziie nigdzie pracy nie dostaniesz.. miasto po 20 ginie każdy woli siedzieć na fb niż iść na spacer ze znajomymi.. kiedyś o były czasy na ławeczkach przed blokiem na ryneczku pod ksiegarnią ... dzieci teraz to nie dzieci to roboty :D idźcie wszyscy posiedźcie na fejsie,.. polecam każdemu usunięcie "choć się nie da" ja teraz żyję weselej
MAM CHĘĆ WYJECHAĆ GDZIEŚ
tak ,to prawda,że kiedyś ludzie siedzieli na ławkach,ale teraz to nawet ławek nie ma bo ludzie sobie nie życzą,zwłaszcza emeryci ,jak np na osiedlu wojskowym,taka wredność ,wolą siedzieć na schodach lub pieńkach.
Święta racja - idealnie oddałeś ducha tego miasteczka, choc pewnie wszędzie jest tak samo i wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
Na wsiach jest mniej ludzi, a jest tak samo.
Nie mozemy się jednak tak dołowac i zagłębiac w tą kwestię bo dojdziemy niechybnie do wniosku, że taki jest cały świat - bo jest.
Istnieją jednak grupy ludzi, którzy spotykają się, rozmawiają, śmieją się razem - to jednak oazy na pustyni egocentryzmu...
Tego nie czaję w Przasnyszu - niekiedy po 20 "klabing" dobija - po 2-4 osoby w staro i mille :D i nie mam tu na myśli tygodnia, tylko piątek lub sobotę.
[cytat]tak ,to prawda,że kiedyś ludzie siedzieli na ławkach,ale teraz to nawet ławek nie ma bo ludzie sobie nie życzą,zwłaszcza emeryci ,jak np na osiedlu wojskowym,taka wredność ,wolą siedzieć na schodach lub pieńkach.[/cytat]
Fakt- ławki były, były też huśtawki w parku przy jednostce, ale kiedy szanowna "młodzież" zaczęła na nich zamiast na siłowni sprawdzać swą sprawność fizyczną - nie wytrzymały i uległy. Kiedyś ławkami zajmował się WAK, dzisiaj wspólnoty. Chętnie posiedziałbym na ławce w parku lub przed domem, lecz nie mam zamiaru za własne pieniądze dostarczać "rozrywki" niewiedzącym co ze sobą zrobić młodzieńcom.
Tęsknota zlewa za komuną!
wyjedź gdzies gdzie ci będzie lepiej i nie klej tu głupa
Wszędzie jest tak samo. Głupie czasy i tyle. Nawet jak wyjedziesz to i tak możesz trafić gorzej. Wielkomiejska chołota jest nie do zniesienia
A ja kocham to miasto
[cytat]Wszędzie jest tak samo. Głupie czasy i tyle. Nawet jak wyjedziesz to i tak możesz trafić gorzej. Wielkomiejska chołota jest nie do zniesienia[/cytat]
Nie do zniesienia jest małomiasteczkowy kurpiowski naród. Wielkomiejska hołota to przy nich pikuś. Wierz mi, dobrze znam jednych i drugich.
[cytat]A ja kocham to miasto [/cytat]
ja tez kocham i miasto i ciebie
na wojskowym to ławki stały po 30lat tylko były na zime zabierane,odkąd powstały wspólnoty to ich nie ma,a czy ty emerycie nie miałeś dzieci? w koncu po to sa ławki aby na nich siedzieć ,a nie patrzeć,prawda jest taka,że nie lubicie dzieci i młodzieży ,może sami w młodości robiliście gorsze rzeczy.
Nie mądrzyj się,być może ,że na tych ławkach twoje dzieci nie potrafiły się zachować jak należy.Ty i te twoje dzieci też będą emerytami.Tak cię ubodło,ławek nie ma i nie będzie,koniec kropka.
[cytat]Nie mądrzyj się,być może ,że na tych ławkach twoje dzieci nie potrafiły się zachować jak należy.Ty i te twoje dzieci też będą emerytami.Tak cię ubodło,ławek nie ma i nie będzie,koniec kropka.[/cytat]
wojskowi emeryci to darmozjady-nikt nie powinien ich pytac o zdanie-obstawimy ławkami całe osiedle-nie pasuje to eksmisja na baraki....
darmozjady.którzy w młodości ostro balowali,zwłaszcza w piątki,soboty to w każdym mieszkanie mordy darli,albo jak wracali nad ranem z dancingu,jakos wtedy nie myśleli, że może dzieci chcą spać i emeryci też.
darmozjady.którzy w młodości ostro balowali,zwłaszcza w piątki,soboty to w każdym mieszkanie mordy darli,albo jak wracali nad ranem z dancingu,jakos wtedy nie myśleli, że może dzieci chcą spać i emeryci też.
[cytat]darmozjady.którzy w młodości ostro balowali,zwłaszcza w piątki,soboty to w każdym mieszkanie mordy darli,albo jak wracali nad ranem z dancingu,jakos wtedy nie myśleli, że może dzieci chcą spać i emeryci też.[/cytat]
dokładnie tak-bawili sie za nasze panstwowe pieniadze,nie odprowadzili nawet grosza do ZUS,a teraz najbardziej go obciazaja i budzet panstwa,otrzymali darmowe mieszkania,a teraz nagle młodziez i dzieci sa niedobre i niegrzeczne,jak mozna byc takimi egoistami....
W Przasnyszu spedzilam 25 lat po czym wyjechalam i moge cos powiedziec. To miasto juest dobre poki sie czlowiek ksztalci ale pozniej nie ma zadnych perspektyw. Tesknie za tym miastem ale nie chcialabym w nim mieszkac ponownie. Faktycznie ploty i inne bzdury to tym zyje Przasnysz. Jest sporo fajnych ludzi ale opinie kazdemu wyrabia ta starsza czesc mieszkancow. Wiem z doswiadczenia, ze mozna sie na swoj temat dowiedziec wielu dziekawych rzaczy. Takich plot jak w Palermo nie ma chyba nigdzie indziej, cos w tym jest. Dla przykladu w takich wiochach jak Ciechanow czy Pultusk juz jest inaczej.
Podumowujac,miasto dobre dla emerytow lubiacych pogadac i nic wiecej. Z mocih znajomych niewielu zostalo w Przasnyszu i choc minelo conajmniej pokolenie to widac nic sie nie zmienilo. No, moze doszlo kilka knajp ale odszedl kultowy Giek, moze zupelnie zatarly sie roznice miedzy osiedlem wojskowym a Orlika ( integracja zaczela sie pewnie z 15 lat temu wlasnie w Gieku, na koncertach typu Zary itp )
Wtedy ekipy osiedlowe zaczely sie bratac i odkrywac, ze inne osiedla to nie koniec swiata i nadaja na tych samych falach. Szczegolnie chwala sie nalezy ekipie z Osiedlowej i owczesnej Makowskiej. Ci, ktorzy kiedys patrzyli na siebie spod byka nagle zobaczyli, ze sa takimi samymi ludzmi. Drogi zaczely sie schodzic, wspolne imprezy, przystojni chlopacy z jednostki i swietne dziewczyny z Orlika zaczyly nadawac na wspolnych falach. I nadaja do dzisiaj tyle, ze poza Przasnyszem bo w samym Przasnyszu nie ma zycia.
[quote=]przystojni chlopacy z jednostki/quote]
Dobrze, że wyjechałaś...
[quote=]W Przasnyszu spedzilam 25 lat po czym wyjechalam i moge cos powiedziec. To miasto juest dobre poki sie czlowiek ksztalci ale pozniej nie ma zadnych perspektyw. Tesknie za tym miastem ale nie chcialabym w nim mieszkac ponownie. Faktycznie ploty i inne bzdury to tym zyje Przasnysz. Jest sporo fajnych ludzi ale opinie kazdemu wyrabia ta starsza czesc mieszkancow. Wiem z doswiadczenia, ze mozna sie na swoj temat dowiedziec wielu dziekawych rzaczy. Takich plot jak w Palermo nie ma chyba nigdzie indziej, cos w tym jest. Dla przykladu w takich wiochach jak Ciechanow czy Pultusk juz jest inaczej.
Podumowujac,miasto dobre dla emerytow lubiacych pogadac i nic wiecej. Z mocih znajomych niewielu zostalo w Przasnyszu i choc minelo conajmniej pokolenie to widac nic sie nie zmienilo. No, moze doszlo kilka knajp ale odszedl kultowy Giek, moze zupelnie zatarly sie roznice miedzy osiedlem wojskowym a Orlika ( integracja zaczela sie pewnie z 15 lat temu wlasnie w Gieku, na koncertach typu Zary itp )
Wtedy ekipy osiedlowe zaczely sie bratac i odkrywac, ze inne osiedla to nie koniec swiata i nadaja na tych samych falach. Szczegolnie chwala sie nalezy ekipie z Osiedlowej i owczesnej Makowskiej. Ci, ktorzy kiedys patrzyli na siebie spod byka nagle zobaczyli, ze sa takimi samymi ludzmi. Drogi zaczely sie schodzic, wspolne imprezy, przystojni chlopacy z jednostki i swietne dziewczyny z Orlika zaczyly nadawac na wspolnych falach. I nadaja do dzisiaj tyle, ze poza Przasnyszem bo w samym Przasnyszu nie ma zycia.[/quote]
I naucz się używać polskich znaków pisząc cokolwiek, gdziekolwiek pustaku...
[quote=][quote=]W Przasnyszu spedzilam 25 lat po czym wyjechalam i moge cos powiedziec. To miasto juest dobre poki sie czlowiek ksztalci ale pozniej nie ma zadnych perspektyw. Tesknie za tym miastem ale nie chcialabym w nim mieszkac ponownie. Faktycznie ploty i inne bzdury to tym zyje Przasnysz. Jest sporo fajnych ludzi ale opinie kazdemu wyrabia ta starsza czesc mieszkancow. Wiem z doswiadczenia, ze mozna sie na swoj temat dowiedziec wielu dziekawych rzaczy. Takich plot jak w Palermo nie ma chyba nigdzie indziej, cos w tym jest. Dla przykladu w takich wiochach jak Ciechanow czy Pultusk juz jest inaczej.
Podumowujac,miasto dobre dla emerytow lubiacych pogadac i nic wiecej. Z mocih znajomych niewielu zostalo w Przasnyszu i choc minelo conajmniej pokolenie to widac nic sie nie zmienilo. No, moze doszlo kilka knajp ale odszedl kultowy Giek, moze zupelnie zatarly sie roznice miedzy osiedlem wojskowym a Orlika ( integracja zaczela sie pewnie z 15 lat temu wlasnie w Gieku, na koncertach typu Zary itp )
Wtedy ekipy osiedlowe zaczely sie bratac i odkrywac, ze inne osiedla to nie koniec swiata i nadaja na tych samych falach. Szczegolnie chwala sie nalezy ekipie z Osiedlowej i owczesnej Makowskiej. Ci, ktorzy kiedys patrzyli na siebie spod byka nagle zobaczyli, ze sa takimi samymi ludzmi. Drogi zaczely sie schodzic, wspolne imprezy, przystojni chlopacy z jednostki i swietne dziewczyny z Orlika zaczyly nadawac na wspolnych falach. I nadaja do dzisiaj tyle, ze poza Przasnyszem bo w samym Przasnyszu nie ma zycia.[/quote]
I naucz się używać polskich znaków pisząc cokolwiek, gdziekolwiek pustaku...[/quote]
Widzisz i po co Ci to było. To jest typowy, jakże popularny dla tego środowiska styl debaty (oj za mocne słowo, będzie problem) prowadzenia rozmów. Krótka, mało rzeczowa riposta (najlepiej naubliżać, pokląć) po czym: podwójna garda i wielkie zadowolenie z siebie - z wielkiego bohaterstwa! Szkoda czasu.
masz rację ,w końcu osiedle zaczyna robić się normalne,mieszka tu wielu cywili i młodych,starych coraz mniej i chcieliby rządzić jak dawniej ,ale czasy się zmieniły,jeszcze parę lat i będzie super.
Debilna dyskusja.
dla ciebie może debilna,dla innych nie
a co mają powiedzieć wieśniaki
Syfkiła i mogiła a po 20:00 to moża dostac w ryj od miejscowych blokersow smigajacych w 5 na jednego
to jest dno
[cytat]Święta racja - idealnie oddałeś ducha tego miasteczka, choc pewnie wszędzie jest tak samo i wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
Na wsiach jest mniej ludzi, a jest tak samo.
Nie mozemy się jednak tak dołowac i zagłębiac w tą kwestię bo dojdziemy niechybnie do wniosku, że taki jest cały świat - bo jest.
Istnieją jednak grupy ludzi, którzy spotykają się, rozmawiają, śmieją się razem - to jednak oazy na pustyni egocentryzmu... [/cytat]
Wszędzie jest tak samo. Głupie czasy i tyle. Nawet jak wyjedziesz to i tak możesz trafić gorzej. Wielkomiejska chołota jest nie do zniesienia
Nie do zniesienia jest małomiasteczkowy kurpiowski naród. Wielkomiejska hołota to przy nich pikuś. Wierz mi, dobrze znam jednych i drugich.
i oby jak najmniej ludzi musiało się o tym przekonywać
[cytat]Tęsknota zlewa za komuną![/cytat]
nie tęsknię, nie znam właściwie tych czasów
Miasto jest fajne to ludzie sa do du..
[cytat]Miasto jest fajne to ludzie sa do du..[/cytat]
Do wielkiej du..y, bo to żydostwo i basta.
[cytat]Miasto jest fajne to ludzie sa do du..
Do wielkiej du..y, bo to żydostwo i basta.[/cytat]
Wszędzie żydostwo, ale Kościoły w szwach pękają... To właśnie nasze Piekiełko... Bieda-winni żydzi. Korki-winni żydzi. Dziura ozonowa-winni żydzi. Ja jestem ateistą. I co na mnie powiesz? Pracuję, żyję, kupuję... Tak jak Ty. Czym się różnimy? Tym, że ja jestem obiektywny i tolerancyjny. A skoro wszędzie żydzi, to czemu w szkołach, urzędach i miejscach publicznych są krzyże, a nie Gwiazdy Dawida?
Wszędzie jest tak samo. Głupie czasy i tyle. Nawet jak wyjedziesz to i tak możesz trafić gorzej. Wielkomiejska chołota jest nie do zniesienia
Nie do zniesienia jest małomiasteczkowy kurpiowski naród. Wielkomiejska hołota to przy nich pikuś. Wierz mi, dobrze znam jednych i drugich.
najgorsze bydło jest w dużych miastach,im większe miasto,tym większa dzicz
[cytat]Miasto jest fajne to ludzie sa do du..
Do wielkiej du..y, bo to żydostwo i basta.
Wszędzie żydostwo, ale Kościoły w szwach pękają... To właśnie nasze Piekiełko... Bieda-winni żydzi. Korki-winni żydzi. Dziura ozonowa-winni żydzi. Ja jestem ateistą. I co na mnie powiesz? Pracuję, żyję, kupuję... Tak jak Ty. Czym się różnimy? Tym, że ja jestem obiektywny i tolerancyjny. A skoro wszędzie żydzi, to czemu w szkołach, urzędach i miejscach publicznych są krzyże, a nie Gwiazdy Dawida?[/cytat]
Chyba zrozumiałe że wszędzie to określenie ogólne i tak naprawdę wszędzie tego nie ma, ale można powiedzieć, że przesiąknięte poruszaną narodowością - okropna zawiść, chytre podejście itd.
Co do Twojej wypowiedzi wypływa z niej duża antypatia do Katolików mimo że deklarujesz tolerancję..
PS. Nie jestem Katolikiem uprzedzając wszelkie ataki pod tym kątem.