Nie taka tragedia, po prostu rodzice muszą zacząć wychowywać swoje dzieci, a nie liczyć na to, że ktoś zrobi to za nich.. tak jest im łatwiej, bo mają na kogo przerzucić winę za złe stopnie i zachowanie własnych dzieci, ale niestety nie widzą gdzie tkwi prawdziwy problem.. tego typu reformy niczego nie zmienią dopóki rodzice dalej będą bezkrytyczni w stosunku do swoich pociech, które często aniołkami są tylko w domu :)
Jeżeli zmieni się tylko nazwa szkoły i długość jej trwania to nic nie da. Tęsknota za ośmioletnią szkołą podstawową wynika chyba z jakiegoś sentymentu bardziej niż z racjonalnych przesłanek. Dziś dzieci rodzice i nauczyciele są po prostu inni. Dzieci często nie szanują nikogo- swoich rodziców a co dopiero nauczycieli, rodzice są bardzo roszczeniowi i przerzucają całą odpowiedzialność za wychowanie dziecka na szkołę bez żadnej pracy z dzieckiem w domu chcą aby osiągało sukcesy poza tym a nie wszyscy nauczyciele potrafią odnaleźć się w swojej pracy. A juz ponad wszystko ciekawe jakie zmiany zajdą w programach nauczania.
oczywiscie, że zamknięcie gimnazjum to dobry pmysł, a co do wychowywania dzieci to uważam,że nauczyciele mają za mało praw by wymagć od dzieci, boją się zwracać uwagę, albo im się też nie chce, bo można dzieci wychowywać dobrze, kochając swoją pracę . A najczęsciej mają to gdzieś, dzieci pamietają nauczycieli surowych, wymagających ale i sprawiedliwych i opiekuńczych.
[cytat]Jeżeli zmieni się tylko nazwa szkoły i długość jej trwania to nic nie da. Tęsknota za ośmioletnią szkołą podstawową wynika chyba z jakiegoś sentymentu bardziej niż z racjonalnych przesłanek. Dziś dzieci rodzice i nauczyciele są po prostu inni. Dzieci często nie szanują nikogo- swoich rodziców a co dopiero nauczycieli, rodzice są bardzo roszczeniowi i przerzucają całą odpowiedzialność za wychowanie dziecka na szkołę bez żadnej pracy z dzieckiem w domu chcą aby osiągało sukcesy poza tym a nie wszyscy nauczyciele potrafią odnaleźć się w swojej pracy. A juz ponad wszystko ciekawe jakie zmiany zajdą w programach nauczania. [/cytat]
"oczywiscie, że zamknięcie gimnazjum to dobry pmysł, a co do wychowywania dzieci to uważam,że nauczyciele mają za mało praw by wymagć od dzieci, boją się zwracać uwagę, albo im się też nie chce, bo można dzieci wychowywać dobrze, kochając swoją pracę . A najczęsciej mają to gdzieś, dzieci pamietają nauczycieli surowych, wymagających ale i sprawiedliwych i opiekuńczych."
Zamknięcie gimnazjum to dobry pomysł? Super. Chciałabym poczytać wpisy mądrych tu osób za kilka lat... oczekujemy, że szkoła wychowa nam dzieci? Oczekiwać należy zawsze od samego siebie... Dzieci są odzwierciedleniem rodziców. Jak je wychowamy taki owoc zbierzemy. Szkoła wskazuje drogę ale my jako rodzice powinniśmy kierować tą drogą. Bardzo dobrze pan/ pani napisał że nauczyciele mają zbyt mało praw i że powinni kochać swoją pracę. Pamiętajmy jednak że to my rodzice odpowiadamy za swoje pociechy a nie szkoła! Można zmienić nazwę "gimnazjum" na " 8 letnia szkoła podstawowa" ale to tylko nazwa. Pozdrawiam zapracowane mamy które nie poświęcają czasu własnym dzieciom ale mają dużo wymagań odnośnie oświaty :)
Nie wiem kto takie brednie tu pisze... Nie słyszałam żeby coś przykrego działo się w tym gimnazjum więc komu zależy na złej opinii? Czy to jakiś ukryty cel w tym jest?
Zamiast zmiany gimnazjów na szkołę powszechną trzeba byłoby zmienić idiotów na normalnych ludzi. Zmiana systemu spowoduje tlyko syf i nieład. Przez budynki ludzie się nie zmienią
Tyle pieniędzy zostanie wyrzucone w błoto. Zaczną się trudności. Będzie trudniej polskiej młodzieży podążającej za swoimi rodzicami po Europie, gdzie obowiązuje system nauczania 6 + 3 + 3. Po co psuć coś, co zostało zmienione niedawno i co zaczyna działać dobrze, a nawet bardzo dobrze. Ilu uczniów błogosławiło zmianę szkoły podstawowej na gimnazjum, gdzie mogli od nowa zacząć pracować na swoją opinię. PiS zniszczy wszystko.
kto tak bardzo nie lubi gimnazjum? nic sie takiego nie dzieje ale Wy ludzie lubicie ploty siac.... jeden powiedzial, drugi dodal i wyszla tragedia w Przasnyskim gimnazjum...
Przykro mi ze sa osoby ktore maja zbyt malo ciekawe zycie ze trzeba zajac sie zyciem innych... ah jaka szkoda...
Gimnazja wprowadzono do systemu o ile dobrze pamiętam w 1999 r., a już w 2004 r. o czym się nie mówi wcale, utworzono młodzieżowe ośrodki wychowawcze i socjoterapeutyczne (najczęściej gimnazja), bo zaczęło brakować miejsc w schroniskach i tzw. poprawczakach. Również dramatycznie zwiększyła się liczba pacjentów młodzieżowych oddziałów psychiatrycznych i ośrodków rehabilitacyjnych leczących uzależnienia. Jedni ludzie uznają to za przypadek, inni jako konsekwencję tej reformy. Uważam jednak, że nie robienie nic jest gorsze od jakiejkolwiek próby poprawy sytuacji
Moje dziecko skończyło edukację w gimnazjum. Gdy szło do gimnazjum , baliśmy się, jak to będzie? Obawy dotyczyły rówieśników i ich zachowania. Tym czasem okazało się, że problem to mają nauczyciele! Arogancja, faworyzowanie jednych a atakowanie za wszystko (również fizycznie!!! np przygrzmocenie dziennikiem na odlew w głowę) innych. O brakach w wiedzy nie wspomnę. Dziecko przychodzi i opowiada, włosy na głowie stają...Jak opowiada , co w szkole się dzialo uczniom z innych gimnazjów (internet) to śmiech i niedowierzanie, że takie rzeczy mogą mieć miejsce. Oczywiście są tam i rewelacyjni pedagodzy!!!! Niestety moja latorośl miała pecha a raczej szczęście wątpliwe do tych , co chluby placówce nie przynoszą. Na szczęście moje dziecko dobrze się uczyło i nadal uczy.WIELKA RADOŚĆ, ŻE TO JUŻ ZA NAMI!!!!Teraz jest ok.
[quote=]Moje dziecko skończyło edukację w gimnazjum. Gdy szło do gimnazjum , baliśmy się, jak to będzie? Obawy dotyczyły rówieśników i ich zachowania. Tym czasem okazało się, że problem to mają nauczyciele! Arogancja, faworyzowanie jednych a atakowanie za wszystko (również fizycznie!!! np przygrzmocenie dziennikiem na odlew w głowę) innych. O brakach w wiedzy nie wspomnę. Dziecko przychodzi i opowiada, włosy na głowie stają...Jak opowiada , co w szkole się dzialo uczniom z innych gimnazjów (internet) to śmiech i niedowierzanie, że takie rzeczy mogą mieć miejsce. Oczywiście są tam i rewelacyjni pedagodzy!!!! Niestety moja latorośl miała pecha a raczej szczęście wątpliwe do tych , co chluby placówce nie przynoszą. Na szczęście moje dziecko dobrze się uczyło i nadal uczy.WIELKA RADOŚĆ, ŻE TO JUŻ ZA NAMI!!!!Teraz jest ok.[/quote]
Przykre to co pani/ pan pisze, a od czego dyrektorzy w tej szkole? Trzeba wysłuchać i drugiej strony, nie zawsze jest tak jak mówi dziecko.
Zmiana znaczenia wykształcenia do ilości zarabianych pieniędzy spowodowała, iż wykształcenie gimnazjalne do niczego nie służy, może tylko do przetrzymania w szkole. Wróćmy do dobrych zawodówek, techników i liceów, by człowiek kończący 18 lat gdy już nie chce się uczyć lub nie może, miał przynajmniej jakiś zawód. Teraz kończy się szkołę zawodową mając 19 lat, a tylko do 18 roku obowiązek szkolny, więc choćby tę głupotę cofnie ta reforma.
tak
Bardzo dobry ,gimnazja i 3 l.etnie liceum to niewypał.
Tak,gimnazjum bo burdel.
Jak najbardziej popieram ten pomysł
Jest to przede wszystkim bardzo nieprzemyślany pomysł.. niech się nikt nie łudzi, że będzie jak kiedyś :)
Tak!!!! Nawet jak nie będzie jak kiedyś, to i tak będzie lepiej. Gimnazjum, zwłaszcza przasnyskie to TRAGEDIA!!!!!!!!
Nie taka tragedia, po prostu rodzice muszą zacząć wychowywać swoje dzieci, a nie liczyć na to, że ktoś zrobi to za nich.. tak jest im łatwiej, bo mają na kogo przerzucić winę za złe stopnie i zachowanie własnych dzieci, ale niestety nie widzą gdzie tkwi prawdziwy problem.. tego typu reformy niczego nie zmienią dopóki rodzice dalej będą bezkrytyczni w stosunku do swoich pociech, które często aniołkami są tylko w domu :)
Jeżeli zmieni się tylko nazwa szkoły i długość jej trwania to nic nie da. Tęsknota za ośmioletnią szkołą podstawową wynika chyba z jakiegoś sentymentu bardziej niż z racjonalnych przesłanek. Dziś dzieci rodzice i nauczyciele są po prostu inni. Dzieci często nie szanują nikogo- swoich rodziców a co dopiero nauczycieli, rodzice są bardzo roszczeniowi i przerzucają całą odpowiedzialność za wychowanie dziecka na szkołę bez żadnej pracy z dzieckiem w domu chcą aby osiągało sukcesy poza tym a nie wszyscy nauczyciele potrafią odnaleźć się w swojej pracy. A juz ponad wszystko ciekawe jakie zmiany zajdą w programach nauczania.
bardzo dobry pomysł nie potrzebne są gimnazja mniej dyrektorów więcej kasy dla innych a i tak więcej nie nauczą bo najważniejsze są korepetycje
oczywiscie, że zamknięcie gimnazjum to dobry pmysł, a co do wychowywania dzieci to uważam,że nauczyciele mają za mało praw by wymagć od dzieci, boją się zwracać uwagę, albo im się też nie chce, bo można dzieci wychowywać dobrze, kochając swoją pracę . A najczęsciej mają to gdzieś, dzieci pamietają nauczycieli surowych, wymagających ale i sprawiedliwych i opiekuńczych.
[cytat]Jeżeli zmieni się tylko nazwa szkoły i długość jej trwania to nic nie da. Tęsknota za ośmioletnią szkołą podstawową wynika chyba z jakiegoś sentymentu bardziej niż z racjonalnych przesłanek. Dziś dzieci rodzice i nauczyciele są po prostu inni. Dzieci często nie szanują nikogo- swoich rodziców a co dopiero nauczycieli, rodzice są bardzo roszczeniowi i przerzucają całą odpowiedzialność za wychowanie dziecka na szkołę bez żadnej pracy z dzieckiem w domu chcą aby osiągało sukcesy poza tym a nie wszyscy nauczyciele potrafią odnaleźć się w swojej pracy. A juz ponad wszystko ciekawe jakie zmiany zajdą w programach nauczania. [/cytat]
Dobry pomysł
Ciekawe dlaczego przasnyskie gimnazjum jest tak nielubiane?
"oczywiscie, że zamknięcie gimnazjum to dobry pmysł, a co do wychowywania dzieci to uważam,że nauczyciele mają za mało praw by wymagć od dzieci, boją się zwracać uwagę, albo im się też nie chce, bo można dzieci wychowywać dobrze, kochając swoją pracę . A najczęsciej mają to gdzieś, dzieci pamietają nauczycieli surowych, wymagających ale i sprawiedliwych i opiekuńczych."
Zamknięcie gimnazjum to dobry pomysł? Super. Chciałabym poczytać wpisy mądrych tu osób za kilka lat... oczekujemy, że szkoła wychowa nam dzieci? Oczekiwać należy zawsze od samego siebie... Dzieci są odzwierciedleniem rodziców. Jak je wychowamy taki owoc zbierzemy. Szkoła wskazuje drogę ale my jako rodzice powinniśmy kierować tą drogą. Bardzo dobrze pan/ pani napisał że nauczyciele mają zbyt mało praw i że powinni kochać swoją pracę. Pamiętajmy jednak że to my rodzice odpowiadamy za swoje pociechy a nie szkoła! Można zmienić nazwę "gimnazjum" na " 8 letnia szkoła podstawowa" ale to tylko nazwa. Pozdrawiam zapracowane mamy które nie poświęcają czasu własnym dzieciom ale mają dużo wymagań odnośnie oświaty :)
Tak!!!! Nawet jak nie będzie jak kiedyś, to i tak będzie lepiej. Gimnazjum, zwłaszcza przasnyskie to TRAGEDIA!!!!!!!!
Napisał sfrustrowany rodzic który obudził się w czerwcu że syn nie ukończy szkoły...
GRATULUJĘ refleksu :)
Nie wiem kto takie brednie tu pisze... Nie słyszałam żeby coś przykrego działo się w tym gimnazjum więc komu zależy na złej opinii? Czy to jakiś ukryty cel w tym jest?
[quote=]Tak!!!! Nawet jak nie będzie jak kiedyś, to i tak będzie lepiej. Gimnazjum, zwłaszcza przasnyskie to TRAGEDIA!!!!!!!![/quote]
Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma[color=#ff0000][/color]
może ktoś z byłych pracowników , neguje gimnazjum ?????
Zamiast zmiany gimnazjów na szkołę powszechną trzeba byłoby zmienić idiotów na normalnych ludzi. Zmiana systemu spowoduje tlyko syf i nieład. Przez budynki ludzie się nie zmienią
Tyle pieniędzy zostanie wyrzucone w błoto. Zaczną się trudności. Będzie trudniej polskiej młodzieży podążającej za swoimi rodzicami po Europie, gdzie obowiązuje system nauczania 6 + 3 + 3. Po co psuć coś, co zostało zmienione niedawno i co zaczyna działać dobrze, a nawet bardzo dobrze. Ilu uczniów błogosławiło zmianę szkoły podstawowej na gimnazjum, gdzie mogli od nowa zacząć pracować na swoją opinię. PiS zniszczy wszystko.
[cytat]może ktoś z byłych pracowników , neguje gimnazjum ?????[/cytat]
a i obecnie pracujący też pewnie coś by dorzucili
kto tak bardzo nie lubi gimnazjum? nic sie takiego nie dzieje ale Wy ludzie lubicie ploty siac.... jeden powiedzial, drugi dodal i wyszla tragedia w Przasnyskim gimnazjum...
Przykro mi ze sa osoby ktore maja zbyt malo ciekawe zycie ze trzeba zajac sie zyciem innych... ah jaka szkoda...
Pozdrawiam znudzonych i ciekawych :) {jezyk}
Gimnazja wprowadzono do systemu o ile dobrze pamiętam w 1999 r., a już w 2004 r. o czym się nie mówi wcale, utworzono młodzieżowe ośrodki wychowawcze i socjoterapeutyczne (najczęściej gimnazja), bo zaczęło brakować miejsc w schroniskach i tzw. poprawczakach. Również dramatycznie zwiększyła się liczba pacjentów młodzieżowych oddziałów psychiatrycznych i ośrodków rehabilitacyjnych leczących uzależnienia. Jedni ludzie uznają to za przypadek, inni jako konsekwencję tej reformy. Uważam jednak, że nie robienie nic jest gorsze od jakiejkolwiek próby poprawy sytuacji
Moje dziecko skończyło edukację w gimnazjum. Gdy szło do gimnazjum , baliśmy się, jak to będzie? Obawy dotyczyły rówieśników i ich zachowania. Tym czasem okazało się, że problem to mają nauczyciele! Arogancja, faworyzowanie jednych a atakowanie za wszystko (również fizycznie!!! np przygrzmocenie dziennikiem na odlew w głowę) innych. O brakach w wiedzy nie wspomnę. Dziecko przychodzi i opowiada, włosy na głowie stają...Jak opowiada , co w szkole się dzialo uczniom z innych gimnazjów (internet) to śmiech i niedowierzanie, że takie rzeczy mogą mieć miejsce. Oczywiście są tam i rewelacyjni pedagodzy!!!! Niestety moja latorośl miała pecha a raczej szczęście wątpliwe do tych , co chluby placówce nie przynoszą. Na szczęście moje dziecko dobrze się uczyło i nadal uczy.WIELKA RADOŚĆ, ŻE TO JUŻ ZA NAMI!!!!Teraz jest ok.
[quote=]Moje dziecko skończyło edukację w gimnazjum. Gdy szło do gimnazjum , baliśmy się, jak to będzie? Obawy dotyczyły rówieśników i ich zachowania. Tym czasem okazało się, że problem to mają nauczyciele! Arogancja, faworyzowanie jednych a atakowanie za wszystko (również fizycznie!!! np przygrzmocenie dziennikiem na odlew w głowę) innych. O brakach w wiedzy nie wspomnę. Dziecko przychodzi i opowiada, włosy na głowie stają...Jak opowiada , co w szkole się dzialo uczniom z innych gimnazjów (internet) to śmiech i niedowierzanie, że takie rzeczy mogą mieć miejsce. Oczywiście są tam i rewelacyjni pedagodzy!!!! Niestety moja latorośl miała pecha a raczej szczęście wątpliwe do tych , co chluby placówce nie przynoszą. Na szczęście moje dziecko dobrze się uczyło i nadal uczy.WIELKA RADOŚĆ, ŻE TO JUŻ ZA NAMI!!!!Teraz jest ok.[/quote]
Przykre to co pani/ pan pisze, a od czego dyrektorzy w tej szkole? Trzeba wysłuchać i drugiej strony, nie zawsze jest tak jak mówi dziecko.
Smutne co pani pisze, a gdzie dyrekcja tej szkoły? Może trzeba wysłuchać drugiej strony bo dziecko nie zawsze mówi prawdę.
Zmiana znaczenia wykształcenia do ilości zarabianych pieniędzy spowodowała, iż wykształcenie gimnazjalne do niczego nie służy, może tylko do przetrzymania w szkole. Wróćmy do dobrych zawodówek, techników i liceów, by człowiek kończący 18 lat gdy już nie chce się uczyć lub nie może, miał przynajmniej jakiś zawód. Teraz kończy się szkołę zawodową mając 19 lat, a tylko do 18 roku obowiązek szkolny, więc choćby tę głupotę cofnie ta reforma.