Popatrz na Biedronki, są na każdym kroku, ludzie zadowolenia bo jest tanio. Sklepy miejscowe upadają, minie trochę czasu, Biedronka wyczuje, że konkurencje zrównała z ziemią i wtedy ceny pójda gwałtownie w górę, a my już nie będziemy mogli nigdzie indziej iść.
tak masz racje co do tego ze upadajo sklepy male ale co w nich tak naprawde jest jaki wybor i no i jaka cena masz promocje hyba ze na vip w beidronceJa jezdze do wawy i tam zawsze w auchan zrobie zakupy tanio i swieze bo ciagle schodza a nie przestawianie towaru pod oczy klijenta zeby wzial w terminie
w przasnyszu wielu rzeczy brakuje, bardzo wielu. Przasnysz ma jednak to do siebie ze jest to małe miasto i niektóre rzeczy nie maja racji bytu po prostu. W ościennych miastach otwieraja np kręgielnie. U ns była i każdy wie jak to się skonczyło. Kino by się przydało ale przedewszystkim kasy brakuje..... smutna to prawda ale tak jest. Popatrzcie na te wszystie sklepy, kebaby itp nowootwarte. Ma ktoś trochę oszczędności + dotacja i otiera to na czym ktoś inny tez zarabia i takim trafem mamy kebabów i sklepów z ciuchami jak psów.
Brakuje sklepu warzywnego w którym ceny są niższe niż giełda razy 5. Na giełdzie ogórki po 80 gr - 1 zł u nas 5-6 złotych i dziwią się, że ich markety wykończają. Na giełdzie worek 5kg papryki 8 zł u nas 8 złotych kilogram i tak dalej. 5 krotne przebicie scyzoryk w kieszeni się otwiera komu starczy 100% zarobku będzie miał kolejki jak za komuny. Żadnych sklepów z ciuchami jest ich setki a żadnego dobrego. I tak wszyscy kupują na rynku. Brak dobrej kawiarni. Mam wielki szacunek do Kaczorków prywatnie ale nie podchodzą mi ich produkty i ceny. Potrzeba czegoś takiego żeby było luźno, żeby była dobra kawa, desery jak się da to likiery oczywiście lody, szejki, duży wybór ciast w porcjach, pieczywo sezonowe (rogale na Marcina, jabłecznik jesienią itd). Przydał by się dobry warsztat mechaniczny bo wybór jest taki, że zapłacisz jak za zboże jeszcze cię orżną albo w jednym (przy wyjeździe na Klewki) zapłacisz jak za zboże razy dwa i jest duża szansa, że nie orżną. Brak jest dobrego sklepu z telefonami i tabletami gdzie przy okazji potrafią skonfigurować sprzęt, zrootować i takie tam. Sklepy są ale dobrych nie ma w tych co byłem ludzie siedzą bo muszą na wszelkie pytania odpowiedź nie lub nie wiem. Dobrze jak by można było wymienić sprzęt na inny pod warunkiem, że nie będzie lichwiarskich propozycji w stylu 1/2 ceny rynkowej za nowy telefon jak w jednym z lombardów. Potrzeba dobrego sklepu który łączył by funkcje ogrodniczego i kwiaciarni w 1 miejscu ze wszystkim co takie sklepy mają ale ze szczególnym uwzględnieniem sadzonek do ogrodu i kwiatów doniczkowych. Pewnych drzewek owocowych nie można kupić nigdzie (tylko rynek gdzie mają 3 odmiany ale sprzedadzą Ci każą jaką tylko chcesz). Brakuje bylin wszyscy nastawili się na krzewy zwłaszcza iglaste a nie ma bylin nigdzie! Dodatkowo w każdej kwiaciarni są 3-4 rodzaje roślin doniczkowych a 90% z tego to niekwitnące. Nie dam sobie ręki uciąć ale wydaje mi się, że sprzedał by się sklep pod tytułem slow food. Nie chodzi o jakieś bio, eko, soja i inne bajery ale żeby można było kupić mleko od krowy, warzywa uprawiane na naturalnych nawozach, mięso ze świniobicia, wędlinę z mięsa, chleb bez polepszaczy. Jeśli ceny były by 140-170% cen wersji chemicznych to ja bym był klientem.
Jest jeszcze jedna forma działalności którą chętnie bym widział. Potrzebuję coś kupić ale raz, że się nie znam, dwa nie mam internetu ani komputera, 3 nie siedzę ciągle w domu. Wtedy idę do firmy która pomaga mi w wyborze sprzętu, poszukiwaniu najlepszej oferty, sprowadza sprzęt dla mnie po zapłaceniu zaliczki a ja odbieram lub dowozicie mi do domu.
[quote=]Brakuje sklepu warzywnego w którym ceny są niższe niż giełda razy 5. Na giełdzie ogórki po 80 gr - 1 zł u nas 5-6 złotych i dziwią się, że ich markety wykończają. Na giełdzie worek 5kg papryki 8 zł u nas 8 złotych kilogram i tak dalej. 5 krotne przebicie scyzoryk w kieszeni się otwiera komu starczy 100% zarobku będzie miał kolejki jak za komuny. Żadnych sklepów z ciuchami jest ich setki a żadnego dobrego. I tak wszyscy kupują na rynku. Brak dobrej kawiarni. Mam wielki szacunek do Kaczorków prywatnie ale nie podchodzą mi ich produkty i ceny. Potrzeba czegoś takiego żeby było luźno, żeby była dobra kawa, desery jak się da to likiery oczywiście lody, szejki, duży wybór ciast w porcjach, pieczywo sezonowe (rogale na Marcina, jabłecznik jesienią itd). Przydał by się dobry warsztat mechaniczny bo wybór jest taki, że zapłacisz jak za zboże jeszcze cię orżną albo w jednym (przy
wyjeździe na Klewki) zapłacisz jak za zboże razy dwa i jest duża szansa, że nie orżną. Brak jest dobrego sklepu z telefonami i tabletami gdzie przy okazji potrafią skonfigurować sprzęt, zrootować i takie tam. Sklepy są ale dobrych nie ma w tych co byłem ludzie siedzą bo muszą na wszelkie pytania odpowiedź nie lub nie wiem. Dobrze jak by można było wymienić sprzęt na inny pod warunkiem, że nie będzie lichwiarskich propozycji w stylu 1/2 ceny rynkowej za nowy telefon jak w jednym z lombardów. Potrzeba dobrego sklepu który łączył by funkcje ogrodniczego i kwiaciarni w 1 miejscu ze wszystkim co takie sklepy mają ale ze szczególnym uwzględnieniem sadzonek do ogrodu i kwiatów doniczkowych. Pewnych drzewek owocowych nie można kupić nigdzie (tylko rynek gdzie mają 3 odmiany ale sprzedadzą Ci każą jaką tylko chcesz). Brakuje bylin wszyscy nastawili się na krzewy zwłaszcza iglaste a nie ma bylin nigdzie! Dodatkowo w każdej kwiaciarni są 3-4 rodzaje roślin doniczkowych a 90% z tego to niekwitnące. Nie dam sobie ręki uciąć ale wydaje mi się, że sprzedał by się sklep pod tytułem slow food. Nie chodzi o jakieś bio, eko, soja i inne bajery ale żeby można było kupić mleko od krowy, warzywa uprawiane na naturalnych nawozach, mięso ze świniobicia, wędlinę z mięsa, chleb bez polepszaczy. Jeśli ceny były by 140-170% cen wersji chemicznych to ja bym był klientem.
To se otwórz to będziesz jego klientem.Moja córka sie tak bawi. [/quote]
Popatrz na Biedronki, są na każdym kroku, ludzie zadowolenia bo jest tanio. Sklepy miejscowe upadają, minie trochę czasu, Biedronka wyczuje, że konkurencje zrównała z ziemią i wtedy ceny pójda gwałtownie w górę, a my już nie będziemy mogli nigdzie indziej iść.
Tak samo z innymi globalnymi marketami.
Obudźcie się trochę Jak ceny pójdą gwałtownie w górę w Biedronce, to wtedy te małe sklepiki będą mogły się otworzyć na nowo i zaproponować niższe ceny. A wiesz czemu tak nie będzie? Bo ty po prostu widzisz spisek tam gdzie go nie ma. Biedronka oferuje niższe ceny niż małe sklepiki osiedlowe, bo zamawiając hurtowo duże ilości towaru dostaje go taniej niż mały sklepik, który zamawia go tylko trochę. Dzięki temu mogą również klientowi oferować niższe ceny. To tylko biznes, a nie złe globalne markety spiskujące przeciwko ludziom.
u nas jest potrzebny jeden lub 2 wieksze zaklady produkcyjne ktore dadzą prace Przasnyszanom , wtedy ludzie zaczną wiecej kupowac i sklepy zaczną wiecej zarabiać bo teraz to nędza , kazdy zwija interes bo nie chce dokładać i wyjezdza na japka lub inne zbiory za granice, a oplaty wszystko idzie w gore tylko zarobki stoją w miejscu, w Angli np ZUS kosztuje 70 funtów czyli jakies 350zł /mc a u nas pod 1tys , mamy państwo zdzierców i zlodzieji aby zabrać jaknajwiecej a zostawić ochłapy na otarcie łez.
AUCHAN wszystko by tam kupil pobudowac na strefie
Myślisz jak większość ludzi krótkofalowo.
Popatrz na Biedronki, są na każdym kroku, ludzie zadowolenia bo jest tanio. Sklepy miejscowe upadają, minie trochę czasu, Biedronka wyczuje, że konkurencje zrównała z ziemią i wtedy ceny pójda gwałtownie w górę, a my już nie będziemy mogli nigdzie indziej iść.
Tak samo z innymi globalnymi marketami.
Obudźcie się trochę
Dział z ubraniami ... Gdyby otworzono przykładowo H&M lub Reserved na pewno na brak klientów by nie można było narzekać.
tak masz racje co do tego ze upadajo sklepy male ale co w nich tak naprawde jest jaki wybor i no i jaka cena masz promocje hyba ze na vip w beidronceJa jezdze do wawy i tam zawsze w auchan zrobie zakupy tanio i swieze bo ciagle schodza a nie przestawianie towaru pod oczy klijenta zeby wzial w terminie
Gazu ziemnego
Myślę ze barów to juz napewno starczy ... Choć w mieście nie ma dobrego kurczaka z rozna .. :)
[cytat]Dział z ubraniami ... Gdyby otworzono przykładowo H&M lub Reserved na pewno na brak klientów by nie można było narzekać.[/cytat] niekoniecznie
co cie te ubrania tu trzeba nowe stanowiska pracy utworzyc
Moze strzyżenie zwierzat?!!!;-).
w przasnyszu wielu rzeczy brakuje, bardzo wielu. Przasnysz ma jednak to do siebie ze jest to małe miasto i niektóre rzeczy nie maja racji bytu po prostu. W ościennych miastach otwieraja np kręgielnie. U ns była i każdy wie jak to się skonczyło. Kino by się przydało ale przedewszystkim kasy brakuje..... smutna to prawda ale tak jest. Popatrzcie na te wszystie sklepy, kebaby itp nowootwarte. Ma ktoś trochę oszczędności + dotacja i otiera to na czym ktoś inny tez zarabia i takim trafem mamy kebabów i sklepów z ciuchami jak psów.
Porządnej fabryki typu ABB lub dużego zakładu produkcyjno -handlowego wtedy było by dużo miejsc pracy i wszyscy byli by zadowoleni
Jakies centrum handlowe nie duze ale wieksze od galeri stokrotka albp auchan lub tesco
Brakuje sklepu warzywnego w którym ceny są niższe niż giełda razy 5. Na giełdzie ogórki po 80 gr - 1 zł u nas 5-6 złotych i dziwią się, że ich markety wykończają. Na giełdzie worek 5kg papryki 8 zł u nas 8 złotych kilogram i tak dalej. 5 krotne przebicie scyzoryk w kieszeni się otwiera komu starczy 100% zarobku będzie miał kolejki jak za komuny.
Żadnych sklepów z ciuchami jest ich setki a żadnego dobrego. I tak wszyscy kupują na rynku.
Brak dobrej kawiarni. Mam wielki szacunek do Kaczorków prywatnie ale nie podchodzą mi ich produkty i ceny. Potrzeba czegoś takiego żeby było luźno, żeby była dobra kawa, desery jak się da to likiery oczywiście lody, szejki, duży wybór ciast w porcjach, pieczywo sezonowe (rogale na Marcina, jabłecznik jesienią itd).
Przydał by się dobry warsztat mechaniczny bo wybór jest taki, że zapłacisz jak za zboże jeszcze cię orżną albo w jednym (przy wyjeździe na Klewki) zapłacisz jak za zboże razy dwa i jest duża szansa, że nie orżną.
Brak jest dobrego sklepu z telefonami i tabletami gdzie przy okazji potrafią skonfigurować sprzęt, zrootować i takie tam. Sklepy są ale dobrych nie ma w tych co byłem ludzie siedzą bo muszą na wszelkie pytania odpowiedź nie lub nie wiem. Dobrze jak by można było wymienić sprzęt na inny pod warunkiem, że nie będzie lichwiarskich propozycji w stylu 1/2 ceny rynkowej za nowy telefon jak w jednym z lombardów.
Potrzeba dobrego sklepu który łączył by funkcje ogrodniczego i kwiaciarni w 1 miejscu ze wszystkim co takie sklepy mają ale ze szczególnym uwzględnieniem sadzonek do ogrodu i kwiatów doniczkowych. Pewnych drzewek owocowych nie można kupić nigdzie (tylko rynek gdzie mają 3 odmiany ale sprzedadzą Ci każą jaką tylko chcesz). Brakuje bylin wszyscy nastawili się na krzewy zwłaszcza iglaste a nie ma bylin nigdzie! Dodatkowo w każdej kwiaciarni są 3-4 rodzaje roślin doniczkowych a 90% z tego to niekwitnące.
Nie dam sobie ręki uciąć ale wydaje mi się, że sprzedał by się sklep pod tytułem slow food. Nie chodzi o jakieś bio, eko, soja i inne bajery ale żeby można było kupić mleko od krowy, warzywa uprawiane na naturalnych nawozach, mięso ze świniobicia, wędlinę z mięsa, chleb bez polepszaczy. Jeśli ceny były by 140-170% cen wersji chemicznych to ja bym był klientem.
Jest jeszcze jedna forma działalności którą chętnie bym widział. Potrzebuję coś kupić ale raz, że się nie znam, dwa nie mam internetu ani komputera, 3 nie siedzę ciągle w domu. Wtedy idę do firmy która pomaga mi w wyborze sprzętu, poszukiwaniu najlepszej oferty, sprowadza sprzęt dla mnie po zapłaceniu zaliczki a ja odbieram lub dowozicie mi do domu.
wole Salon fryzjerski :) niż ciuszki czy kebab...
empik by się przydał
No tak bo lumpeksy prawie na każdej ulicy więc po co centrum handlowe w którym mieszczą się również sklepy z ubraniami i innymi przydatnymi rzeczami.
[quote=]Brakuje sklepu warzywnego w którym ceny są niższe niż giełda razy 5. Na giełdzie ogórki po 80 gr - 1 zł u nas 5-6 złotych i dziwią się, że ich markety wykończają. Na giełdzie worek 5kg papryki 8 zł u nas 8 złotych kilogram i tak dalej. 5 krotne przebicie scyzoryk w kieszeni się otwiera komu starczy 100% zarobku będzie miał kolejki jak za komuny.
Żadnych sklepów z ciuchami jest ich setki a żadnego dobrego. I tak wszyscy kupują na rynku.
Brak dobrej kawiarni. Mam wielki szacunek do Kaczorków prywatnie ale nie podchodzą mi ich produkty i ceny. Potrzeba czegoś takiego żeby było luźno, żeby była dobra kawa, desery jak się da to likiery oczywiście lody, szejki, duży wybór ciast w porcjach, pieczywo sezonowe (rogale na Marcina, jabłecznik jesienią itd).
Przydał by się dobry warsztat mechaniczny bo wybór jest taki, że zapłacisz jak za zboże jeszcze cię orżną albo w jednym (przy
wyjeździe na Klewki) zapłacisz jak za zboże razy dwa i jest duża szansa, że nie orżną.
Brak jest dobrego sklepu z telefonami i tabletami gdzie przy okazji potrafią skonfigurować sprzęt, zrootować i takie tam. Sklepy są ale dobrych nie ma w tych co byłem ludzie siedzą bo muszą na wszelkie pytania odpowiedź nie lub nie wiem. Dobrze jak by można było wymienić sprzęt na inny pod warunkiem, że nie będzie lichwiarskich propozycji w stylu 1/2 ceny rynkowej za nowy telefon jak w jednym z lombardów.
Potrzeba dobrego sklepu który łączył by funkcje ogrodniczego i kwiaciarni w 1 miejscu ze wszystkim co takie sklepy mają ale ze szczególnym uwzględnieniem sadzonek do ogrodu i kwiatów doniczkowych. Pewnych drzewek owocowych nie można kupić nigdzie (tylko rynek gdzie mają 3 odmiany ale sprzedadzą Ci każą jaką tylko chcesz). Brakuje bylin wszyscy nastawili się na krzewy zwłaszcza iglaste a nie ma bylin nigdzie! Dodatkowo w każdej kwiaciarni są 3-4 rodzaje roślin doniczkowych a 90% z tego to niekwitnące.
Nie dam sobie ręki uciąć ale wydaje mi się, że sprzedał by się sklep pod tytułem slow food. Nie chodzi o jakieś bio, eko, soja i inne bajery ale żeby można było kupić mleko od krowy, warzywa uprawiane na naturalnych nawozach, mięso ze świniobicia, wędlinę z mięsa, chleb bez polepszaczy. Jeśli ceny były by 140-170% cen wersji chemicznych to ja bym był klientem.
To se otwórz to będziesz jego klientem.Moja córka sie tak bawi.
[/quote]
CENTOBUD POWSTAJE NA STREFIE :)
DWIE MLECZARNIE POWSTAJE NA STREFIE
Jest Kross i daje pracę tylu osobom.
jak ma cos powstać i sie utrzymac jak tu nie ma pracy ?
potrzeba jakies wytworni czy fabryki ......... zamkniete kolo ...............
Myślisz jak większość ludzi krótkofalowo.
Popatrz na Biedronki, są na każdym kroku, ludzie zadowolenia bo jest tanio. Sklepy miejscowe upadają, minie trochę czasu, Biedronka wyczuje, że konkurencje zrównała z ziemią i wtedy ceny pójda gwałtownie w górę, a my już nie będziemy mogli nigdzie indziej iść.
Tak samo z innymi globalnymi marketami.
Obudźcie się trochę
Jak ceny pójdą gwałtownie w górę w Biedronce, to wtedy te małe sklepiki będą mogły się otworzyć na nowo i zaproponować niższe ceny. A wiesz czemu tak nie będzie? Bo ty po prostu widzisz spisek tam gdzie go nie ma. Biedronka oferuje niższe ceny niż małe sklepiki osiedlowe, bo zamawiając hurtowo duże ilości towaru dostaje go taniej niż mały sklepik, który zamawia go tylko trochę. Dzięki temu mogą również klientowi oferować niższe ceny. To tylko biznes, a nie złe globalne markety spiskujące przeciwko ludziom.
Nie tylko jako firma zagraniczna może płacić podatki gdzieś gdzie są niższe stawki lub wcale nie wykazywać zysków.
u nas jest potrzebny jeden lub 2 wieksze zaklady produkcyjne ktore dadzą prace Przasnyszanom , wtedy ludzie zaczną wiecej kupowac i sklepy zaczną wiecej zarabiać bo teraz to nędza , kazdy zwija interes bo nie chce dokładać i wyjezdza na japka lub inne zbiory za granice, a oplaty wszystko idzie w gore tylko zarobki stoją w miejscu, w Angli np ZUS kosztuje 70 funtów czyli jakies 350zł /mc a u nas pod 1tys , mamy państwo zdzierców i zlodzieji aby zabrać jaknajwiecej a zostawić ochłapy na otarcie łez.
Mc donalds