Mam gdzieś opakowanie po rurkach z kremem z Polo Marketu. Minęło pół roku a krem nadal bielutki, świeżutki więc na pewno naturalny, bez konserwantów i zdrowy :D.
Ale odkrycie. W większości produktów jest chemia. Jak chcesz zdrowo jeść, to musisz zacząć na polu, bez nawozów. Ale najpierw pole musisz przykryć jakimś dachem, bo razem z deszczem też leci chemia.
Nie spoufalaj się tak per "cymbale" :D. Nie jadłem ich - mam tylko pudełko. A żebyś wiedział, że mam pole i jem zdrowo. Woda z deszczu jest 30 czystsza niż ta z kranu nawet niż ta za 2 złote w butelce.
Rolnik stosuję nawozy chemiczne dlatego że pierwiastki chemiczne są niezbędne do prawidłowego wzrostu roślin,i nie ma nic w tym dziwnego ale jak skład produktów to wyłącznie chemia to nie jest produkt rolniczy tylko chemiczny przeznaczony do spożycia
Dobrze, ze dali te noszone kosze ale co by nie gadać to często tych kilkadziesiąt koszy jest w ruchu a sklep jest pełny. Nie odwalają przemeblowań tak jak ostatnio w Stokrotce - nic k... nie można znaleźć nie ma co chodzić do takiego sklepu. Chyba z marketów najlepsze mięso mają w Polo i najlepsze promocje. Żal czasem patrzeć na te zdechłe kwiaty czy warzywa mogli by zwinąć szybciej. Co do nawozów to NPK to podstawa ale są zalecane dawki jak się je przekroczy to jest syf nie jedzenie. bardzo łatwo da się wyczuć w pomidorach i ogórkach szklarniowych poza sezonem. Nie mają wtedy charakterystycznego smaku tylko chemiczny.
Naturalna żywność taka bez chemii jest droga w Przasnyszu nie ma takich sklepów , można jedynie kupić u znajomego małorolnego rolnika jak mu zabrakło pieniędzy na nawozy mimo to chętnych jest mało ludzie wolą kupić w marketach
Mam gdzieś opakowanie po rurkach z kremem z Polo Marketu. Minęło pół roku a krem nadal bielutki, świeżutki więc na pewno naturalny, bez konserwantów i zdrowy :D.
wystarczy przeczytac sklad tych rurek cymbale a nie sie dziwisz
Ale odkrycie. W większości produktów jest chemia. Jak chcesz zdrowo jeść, to musisz zacząć na polu, bez nawozów. Ale najpierw pole musisz przykryć jakimś dachem, bo razem z deszczem też leci chemia.
Nie spoufalaj się tak per "cymbale" :D. Nie jadłem ich - mam tylko pudełko. A żebyś wiedział, że mam pole i jem zdrowo. Woda z deszczu jest 30 czystsza niż ta z kranu nawet niż ta za 2 złote w butelce.
Rolnik stosuję nawozy chemiczne dlatego że pierwiastki chemiczne są niezbędne do prawidłowego wzrostu roślin,i nie ma nic w tym dziwnego ale jak skład produktów to wyłącznie chemia to nie jest produkt rolniczy tylko chemiczny przeznaczony do spożycia
koleeeeeeejki
Dobrze, ze dali te noszone kosze ale co by nie gadać to często tych kilkadziesiąt koszy jest w ruchu a sklep jest pełny. Nie odwalają przemeblowań tak jak ostatnio w Stokrotce - nic k... nie można znaleźć nie ma co chodzić do takiego sklepu. Chyba z marketów najlepsze mięso mają w Polo i najlepsze promocje. Żal czasem patrzeć na te zdechłe kwiaty czy warzywa mogli by zwinąć szybciej.
Co do nawozów to NPK to podstawa ale są zalecane dawki jak się je przekroczy to jest syf nie jedzenie. bardzo łatwo da się wyczuć w pomidorach i ogórkach szklarniowych poza sezonem. Nie mają wtedy charakterystycznego smaku tylko chemiczny.
koleeeeeeejki kolejki są wszędzie w większych sklepach
ta, tylko w naturze takie związki chemiczne jakie stosuje się w środkach ochrony roślin nie występują.
Naturalna żywność taka bez chemii jest droga w Przasnyszu nie ma takich sklepów , można jedynie kupić u znajomego małorolnego rolnika jak mu zabrakło pieniędzy na nawozy mimo to chętnych jest mało ludzie wolą kupić w marketach
Wam to się p******i we łbach!