Reklama
  • Gość2016-06-27 17:00:54

  • Gość 2016-06-27 20:28:31

    Iść do apteki i kupić sobie coś od bólu danej części ciała, o której tu mowa.

  • Gość 2016-06-28 16:23:29

    Normalnemu czlowiekowi doradzilbym zmiane sklepu. Ty zmien podejscie do ludzi, a od razu poczujesz roznice.
    Potrafisz?

  • Gość 2016-06-28 20:11:22

    Zacznij od siebie- mój kliencie. Wiecej kultury, uśmiechu a poczujesz sie lepiej- bez spozywania srodkow przeciwbólowych.

  • Reklama
  • Gość 2016-06-29 06:53:39

    We wszystkich sklepach , w całej Polsce jest bardzo miła obsługa .Czasy komuny , kiedy to sklepowe mogły sprzedawać towar znajomym z pod lady  już dawno minęły , a ty widocznie ciągle jesteś myślami w tamtych czasach . Teraz wszędzie jest miła obsługa , ponieważ jest bardzo duża konkurencja i komu nie odpowiada obsługa  , to zmienia sobie sklep !

  • Gość 2016-07-06 10:16:10

    gdy mi nie odpowiada obsługa w jakimś sklepie po prostu tam nie wracam,takim sklepem jest dawny polomarket,wieczne kolejki i niezbyt miła atmosfera,natomiast zupełnie inaczej jest w biedronce,3-4 osoby i przychodzi kolejna osoba na kasę i to jest bardzo miłe

  • Gość 2016-08-02 17:13:50

    ZMIEŃ SKLEP :D

  • Gość 2016-08-02 17:43:35

    [cytat]gdy mi nie odpowiada obsługa w jakimś sklepie po prostu tam nie wracam,takim sklepem jest dawny polomarket,wieczne kolejki i niezbyt miła atmosfera,natomiast zupełnie inaczej jest w biedronce,3-4 osoby i przychodzi kolejna osoba na kasę i to jest bardzo miłe[/cytat]

  • Reklama
  • Gość 2016-08-02 18:29:46

    [cytat]Iść do apteki i kupić sobie coś od bólu danej części ciała, o której tu mowa.[/cytat] dobre

  • Gość 2016-08-02 19:07:47

    Jak by tak nie chodzić do sklepów gdzie jest źle niedługo trzeba by do Warszawy jeździć.
    Lidl - daje 200 reszta ze 100 :/.
    Stokrotka kupuję 3 rzeczy a po powrocie do domu mam na paragonie 5 trzeba pilnować!
    Prim czytnik kodów nie działa, cen nie ma z każdym gównem trzeba biegać do kasy.
    Wszędzie zdarza się niby to przypadkiem że cena na półce to 6 złotych a idziesz do kasy i tam cena 8 złotych czyste oszukaństwo.
    Produkty w promocji w Lidlu i nie tylko przy naprawdę dobrych ofertach typu olej albo cukier za 2 złote starczają dla pierwszych 3 klientów potem pusta półka. Natychmiast jak się skończy promocja  dziwnym trafem stoi cała paleta cukru i 5 kartonów oleju.
    Na Milę nie narzekam tylko gazetek strasznie mało. Klienci za to są straszni. Każdy kto kupuje 20 deko ciastek otwiera nowe 2 kilogramowe opakowanie :/. Denerwują mnie też starsi ludzie którzy nic nie kupują robią tylko w sklepach tłok. Nieraz łatwiej obejść pół sklepu niż z taką babką z wielkim koszem się minąć.

  • Gość 2016-08-03 10:33:44

    [cytat]Jak by tak nie chodzić do sklepów gdzie jest źle niedługo trzeba by do Warszawy jeździć.
    Lidl - daje 200 reszta ze 100 :/.
    Stokrotka kupuję 3 rzeczy a po powrocie do domu mam na paragonie 5 trzeba pilnować!
    Prim czytnik kodów nie działa, cen nie ma z każdym gównem trzeba biegać do kasy.
    Wszędzie zdarza się niby to przypadkiem że cena na półce to 6 złotych a idziesz do kasy i tam cena 8 złotych czyste oszukaństwo.
    Produkty w promocji w Lidlu i nie tylko przy naprawdę dobrych ofertach typu olej albo cukier za 2 złote starczają dla pierwszych 3 klientów potem pusta półka. Natychmiast jak się skończy promocja  dziwnym trafem stoi cała paleta cukru i 5 kartonów oleju.
    Na Milę nie narzekam tylko gazetek strasznie mało. Klienci za to są straszni. Każdy kto kupuje 20 deko ciastek otwiera nowe 2 kilogramowe opakowanie :/. Denerwują mnie też starsi ludzie którzy nic nie kupują robią tylko w sklepach tłok. Nieraz łatwiej obejść pół sklepu niż z taką babką z wielkim koszem się minąć. [/cytat] jejku, to straszne!!!

  • Gość 2016-08-04 11:52:19

    [cytat]Jak by tak nie chodzić do sklepów gdzie jest źle niedługo trzeba by do Warszawy jeździć.
    Lidl - daje 200 reszta ze 100 :/.
    Stokrotka kupuję 3 rzeczy a po powrocie do domu mam na paragonie 5 trzeba pilnować!
    Prim czytnik kodów nie działa, cen nie ma z każdym gównem trzeba biegać do kasy.
    Wszędzie zdarza się niby to przypadkiem że cena na półce to 6 złotych a idziesz do kasy i tam cena 8 złotych czyste oszukaństwo.
    Produkty w promocji w Lidlu i nie tylko przy naprawdę dobrych ofertach typu olej albo cukier za 2 złote starczają dla pierwszych 3 klientów potem pusta półka. Natychmiast jak się skończy promocja  dziwnym trafem stoi cała paleta cukru i 5 kartonów oleju.
    Na Milę nie narzekam tylko gazetek strasznie mało. Klienci za to są straszni. Każdy kto kupuje 20 deko ciastek otwiera nowe 2 kilogramowe opakowanie :/. Denerwują mnie też starsi ludzie którzy nic nie kupują robią tylko w sklepach tłok. Nieraz łatwiej obejść pół sklepu niż z taką babką z wielkim koszem się minąć. jejku, to straszne!!![/cytat]

  • Reklama
  • Gość 2016-08-04 12:32:08

    Zmieniam sklep i po "bulu"

  • Gość 2016-08-04 13:07:41

    Być miłym dla obsługi spróbuj polecam bycie wrednym i niemałym to standard w tym mieście więcej uśmiechu klienci to wy Tworzycie atmosferę 😁

  • Gość 2016-08-06 19:06:02

    [cytat]Być miłym dla obsługi spróbuj polecam bycie wrednym i niemałym to standard w tym mieście więcej uśmiechu klienci to wy Tworzycie atmosferę 😁[/cytat]

  • Gość 2016-08-07 04:32:37

    [cytat]Być miłym dla obsługi spróbuj polecam bycie wrednym i niemałym to standard w tym mieście więcej uśmiechu klienci to wy Tworzycie atmosferę 😁[/cytat] Chyba tak jest.

  • Gość 2016-08-07 04:52:48

    [cytat]Zacznij od siebie- mój kliencie. Wiecej kultury, uśmiechu a poczujesz sie lepiej- bez spozywania srodkow przeciwbólowych.[/cytat]

  • Reklama


Reklama
Reklama