Nie chciał bym generalizować bo bywa różnie ale mam wrażenie że trwa selekcja naturalna przekonanych o bezwzględnym pierwszeństwie pieszego na przejściu. Wejście na przejście tuż przed nadjeżdżające auto to w Przasnyszu normalka.
Podzielam zdanie internauty, który napisał o naturalnej selekcji pieszych Może to trochę dziwnie brzmi, ale w Przasnyszu panuje bezkrólewie jeśli chodzi o pieszych. Uliczki są wąskie i piesi wchodzą na pasy nie zważając na to czy jedzie jakiś pojazd czy nie, nie wspomnę o panujących tego dnia warunkach atmosferycznych. A tak na marginesie ciekawa rzecz: w trybie natychmiastowym tuż po wypadku pojawiła się lampa,której wcześniej nie było. Cóż za zrządzenie losu.
Drogi internauto, zanim napiszesz wyraz : zmasakrował przeczytaj co on oznacza i w jakich sytuacjach możemy tak napisać lub powiedzieć. Zdarzył się wypadek i to nie ulega wątpliwości. Prawda jest też taka, że piesi nie przestrzegają zasad bezpieczeństwa wchodzą na pasy jak chcą i kiedy chcą , no cóż jesteśmy tylko ludźmi. Niestety uliczki Przasnysza są nie najlepiej oświetlone.
Na pasach przy wjezdzie z Al. Wojska Polskiego w Ul. Wojskową / obok samolocika/ już od miesiąca jest ciemno , a jest tam również ścieżka rowerowa i łatwo można przy słabej widoczności wtargnąć pod nadjeżdżający samochód ! Wracam z pracy rowerem i obserwuję to od dawna .Przepaliła się żarówka .
chyba każdy kierujący zna przepisy... ma zachowc ostroznosc przed przejściem.... nie jestem mobilna ,chodze tylko i wyłącznie przez pasy 50%nie ustepuje pieszemu.
[cytat]Podzielam zdanie internauty, który napisał o naturalnej selekcji pieszych Może to trochę dziwnie brzmi, ale w Przasnyszu panuje bezkrólewie jeśli chodzi o pieszych. Uliczki są wąskie i piesi wchodzą na pasy nie zważając na to czy jedzie jakiś pojazd czy nie, nie wspomnę o panujących tego dnia warunkach atmosferycznych. A tak na marginesie ciekawa rzecz: w trybie natychmiastowym tuż po wypadku pojawiła się lampa,której wcześniej nie było. Cóż za zrządzenie losu.[/cytat]
[cytat]chyba każdy kierujący zna przepisy... ma zachowc ostroznosc przed przejściem.... nie jestem mobilna ,chodze tylko i wyłącznie przez pasy 50%nie ustepuje pieszemu.[/cytat]Dlatego ,że nie jesteś mobilna nie rozumiesz kierowców i uważasz,że pieszy w każdej chwili ma prawo wejść na jezdnię a kierowca ma obowiązek przewidzieć wszystkie najdziwniejsze zachowania pieszego-w takim tłumaczeniu ruch pojazdów nie jest możliwy.
Trzeba rozróżnić strefę zamieszkania (na przykład w rynku) gdzie pieszy ma pierwszeństwo przed samochodem i strefę normalną gdzie samochód ma pierwszeństwo przed pieszym.
jasne - zawsze jakiś małolat naćpany, który ma znajomych w policji może bronić się przy pomocy wersji, że wtargnęła na pasy i zginęła... W sumie kobieta nie żyje, to juuż nie zezna, że nie wtargnęła.....
To prawda. Punkt widzenia zależy od punktu widzenia. I tylko w większości przypadków kierowcy wiedzą o tym, że piesi chodzą jak chcą, kaptur na głowę, słuchawki i idą nie patrzą, a o odblaskach też się zapomina, bo po co?
przejscie przez pasy to obszerny temat, 2 dni po potrąceniu tej kobiety byłam świadkiem takiego zdarzenia, kobieta z chlopcem (8-10 lat) przechodzi przez ulicę PO pasach), wchodzą na chodnik a nagle chłopiec robi w tył zwrot i biegnie prosto pod samochód bo rękawiczke zgubił, dobrze że kierowca jechał wolno, a co by było jakby to był wariat albo nacpany???? wole nie mysleć. To było na tym samym przejściu, przy Słoniku.
Temat jest raczej prosty. Pieszy przed wejściem upewnia się że nic nie zbliża się do przejścia i jeśli jest pewien może wejść. Od momentu prawidłowego wejścia na przejście ma pierwszeństwo. Z punktu widzenia kierowcy sprawa też jest prosta. Pieszy idzie po przejściu to zwalniamy a jeśli trzeba stajemy na linii warunkowego zatrzymania która jest około 1 metra od pasów. Przejście się zwalnia to jedziemy. Oczy wokół głowy to kierowca musi mieć cały czas i tak. Musi dostosować styl jazdy by nie spowodować żadnej kolizji oraz zminimalizować skutki ewentualnych kolizji zawinionych przez innych uczestników ruchu. W praktyce wygląda to tak że na Orlika gdzie jest dużo skrzyżowań, przejść i aut wyjeżdżających tyłem z miejsc postojowych teoretycznie można jechać 50 km/h a w praktyce ciężko rozwinąć 20. Nie skarżę się bo lubię jeździć 20 km/h :). Dzieci są nieprzewidywalne i każdy rozsądny kierowca ma to na uwadze. Rodzice jednak powinni przewidywać i trzymać dziecko pewnie za rękę.
Nie macie o czym gadać ?? ludzie to powinni zajac sie swoimi sprawami a nie tylko plotki i plotki i jeszcze piszecie o tym publicznie !! pomysleliscie jak ta rodzina musi sie czuc ?!!! uszanujcie to i zakonczcie ten temat.
Jak książkę piszesz to opuść stronę:)
Potracenie
[cytat]Potracenie[/cytat]< br />
kogo "potracili"?
Czlowiek
kobiete 60 l., jest w ciezkim stanie w szpitalu. Informacja pojawila sie juz na e-przasnysz o tym zdarzeniu
[cytat]Potracenie[/cytat]<
br />
kogo "potracili"?
Pieszego.
Nie chciał bym generalizować bo bywa różnie ale mam wrażenie że trwa selekcja naturalna przekonanych o bezwzględnym pierwszeństwie pieszego na przejściu. Wejście na przejście tuż przed nadjeżdżające auto to w Przasnyszu normalka.
Nie POTRĄCIł A ZMASAKROWAŁ
Podzielam zdanie internauty, który napisał o naturalnej selekcji pieszych Może to trochę dziwnie brzmi, ale w Przasnyszu panuje bezkrólewie jeśli chodzi o pieszych. Uliczki są wąskie i piesi wchodzą na pasy nie zważając na to czy jedzie jakiś pojazd czy nie, nie wspomnę o panujących tego dnia warunkach atmosferycznych. A tak na marginesie ciekawa rzecz: w trybie natychmiastowym tuż po wypadku pojawiła się lampa,której wcześniej nie było. Cóż za zrządzenie losu.
Drogi internauto, zanim napiszesz wyraz : zmasakrował przeczytaj co on oznacza i w jakich sytuacjach możemy tak napisać lub powiedzieć. Zdarzył się wypadek i to nie ulega wątpliwości. Prawda jest też taka, że piesi nie przestrzegają zasad bezpieczeństwa wchodzą na pasy jak chcą i kiedy chcą , no cóż jesteśmy tylko ludźmi. Niestety uliczki Przasnysza są nie najlepiej oświetlone.
co ma do tego latarnia uliczna skoro bylo juz widno?
Na pasach przy wjezdzie z Al. Wojska Polskiego w Ul. Wojskową / obok samolocika/ już od miesiąca jest ciemno , a jest tam również ścieżka rowerowa i łatwo można przy słabej widoczności wtargnąć pod nadjeżdżający samochód ! Wracam z pracy rowerem i obserwuję to od dawna .Przepaliła się żarówka .
z ostatniej chwili kobieta zmarła w szpitalu
Zmasakrował proszę pana to w tym przypadku określenie prawidłowe,gdyby potrącił kobieta by żyła.
chyba każdy kierujący zna przepisy... ma zachowc ostroznosc przed przejściem.... nie jestem mobilna ,chodze tylko i wyłącznie przez pasy 50%nie ustepuje pieszemu.
Znalam ta panią wspaniała kobieta.
[cytat]Podzielam zdanie internauty, który napisał o naturalnej selekcji pieszych Może to trochę dziwnie brzmi, ale w Przasnyszu panuje bezkrólewie jeśli chodzi o pieszych. Uliczki są wąskie i piesi wchodzą na pasy nie zważając na to czy jedzie jakiś pojazd czy nie, nie wspomnę o panujących tego dnia warunkach atmosferycznych. A tak na marginesie ciekawa rzecz: w trybie natychmiastowym tuż po wypadku pojawiła się lampa,której wcześniej nie było. Cóż za zrządzenie losu.[/cytat]
[cytat]chyba każdy kierujący zna przepisy... ma zachowc ostroznosc przed przejściem.... nie jestem mobilna ,chodze tylko i wyłącznie przez pasy 50%nie ustepuje pieszemu.[/cytat]Dlatego ,że nie jesteś mobilna nie rozumiesz kierowców i uważasz,że pieszy w każdej chwili ma prawo wejść na jezdnię a kierowca ma obowiązek przewidzieć wszystkie najdziwniejsze zachowania pieszego-w takim tłumaczeniu ruch pojazdów nie jest możliwy.
Trzeba rozróżnić strefę zamieszkania (na przykład w rynku) gdzie pieszy ma pierwszeństwo przed samochodem i strefę normalną gdzie samochód ma pierwszeństwo przed pieszym.
jasne - zawsze jakiś małolat naćpany, który ma znajomych w policji może bronić się przy pomocy wersji, że wtargnęła na pasy i zginęła...
W sumie kobieta nie żyje, to juuż nie zezna, że nie wtargnęła.....
To prawda. Punkt widzenia zależy od punktu widzenia. I tylko w większości przypadków kierowcy wiedzą o tym, że piesi chodzą jak chcą, kaptur na głowę, słuchawki i idą nie patrzą, a o odblaskach też się zapomina, bo po co?
Chłaopaczek który potącił Panią powiesił się
Nie pisz baranie bzdur bo nie wiesz co za tobą stoi. ..
[cytat]Chłaopaczek który potącił Panią powiesił się[/cytat]
Pewnie na pogrzebie byłeś.
[cytat]Chłaopaczek który potącił Panią powiesił się[/cytat]
Skąd takie informacje ???
przejscie przez pasy to obszerny temat, 2 dni po potrąceniu tej kobiety byłam świadkiem takiego zdarzenia, kobieta z chlopcem (8-10 lat) przechodzi przez ulicę PO pasach), wchodzą na chodnik a nagle chłopiec robi w tył zwrot i biegnie prosto pod samochód bo rękawiczke zgubił, dobrze że kierowca jechał wolno, a co by było jakby to był wariat albo nacpany???? wole nie mysleć. To było na tym samym przejściu, przy Słoniku.
Temat jest raczej prosty. Pieszy przed wejściem upewnia się że nic nie zbliża się do przejścia i jeśli jest pewien może wejść. Od momentu prawidłowego wejścia na przejście ma pierwszeństwo. Z punktu widzenia kierowcy sprawa też jest prosta. Pieszy idzie po przejściu to zwalniamy a jeśli trzeba stajemy na linii warunkowego zatrzymania która jest około 1 metra od pasów. Przejście się zwalnia to jedziemy.
Oczy wokół głowy to kierowca musi mieć cały czas i tak. Musi dostosować styl jazdy by nie spowodować żadnej kolizji oraz zminimalizować skutki ewentualnych kolizji zawinionych przez innych uczestników ruchu. W praktyce wygląda to tak że na Orlika gdzie jest dużo skrzyżowań, przejść i aut wyjeżdżających tyłem z miejsc postojowych teoretycznie można jechać 50 km/h a w praktyce ciężko rozwinąć 20. Nie skarżę się bo lubię jeździć 20 km/h :).
Dzieci są nieprzewidywalne i każdy rozsądny kierowca ma to na uwadze. Rodzice jednak powinni przewidywać i trzymać dziecko pewnie za rękę.
Nikt tam nie jeździ 20 . Nawet Policja patrolujac miasto.jadąc 20 tamujesz ruch
Wolę mieć kogoś niezadowolonego z tępa jazdy z tyłu niż kogoś pokrzywdzonego z przodu. Ograniczenie jest do 40 ale to i tak za dużo.
Nie macie o czym gadać ?? ludzie to powinni zajac sie swoimi sprawami a nie tylko plotki i plotki i jeszcze piszecie o tym publicznie !! pomysleliscie jak ta rodzina musi sie czuc ?!!! uszanujcie to i zakonczcie ten temat.