Reklama
  • Gość2014-09-27 19:54:03

  • Gość 2014-09-27 19:54:03

    Co się buduje w rynku przy starostwie? Można gdzieś na stronie oglądać projekt?

  • Gość 2014-09-28 20:04:09

    Bronek tw.WSI "Litwin", Donald tw. SB. "Oskar" - teczki dostępne w
    Internecie jak ich dossier, także ich rodzin, POniżej dossier rodziny
    Bronka. - Dziad, Ojciec, Bronka "Komorowskiego" byli zdrajcami, jak i
    on sam, rusofil z ich nadania, ponieważ służby znają jego rodziny
    życiorys, będą nim bardzo łatwo kierować, trzymać na krótkiej smyczy,
    co już po jego działaniach widać, komu on wiernie za michę służy i kim
    się, otacza, Polacy myślcie, bo PO będzie za późno.
    Prawdziwe korzenie Bronisława Komorowskiego Na swojej stronie
    internetowej Bronisław Komorowski pisze brednie o swoich,hrabiowskich
    korzeniach, sięgających czasów króla Ćwieczka. Ale może i jest w tych
    bredniach szczypta prawdy: Ten rezun oddelegowany przez Sowiecki
    Rewolucyjny Komintern do dywersji na terenach po zaborczych,
    odebranych Rosji Traktatem Wersalskim - prawdziwy dziadek Bronisława
    Komorowskiego, miał wytatuowany na grzbiecie znak przypominający
    polski herb szlachecki Korczak. Jak wiadomo, herbu tego był Franciszek
    Ksawery Branicki, symbol zdrady narodowej i pychy magnackiej, pogromca
    konfederacji barskiej, współtwórca konfederacji targowickiej, którego
    W czasie insurekcji kościuszkowskiej Sąd Najwyższy Kryminalny skazał
    na karę śmierci przez powieszenie, wieczną infamię, konfiskatę
    majątków i utratę wszystkich urzędów. Udało mu się, zbiec do Rosji i
    tam w roku 1781 poślubił Aleksandrę von Engelhardt, nieślubną córkę
    carycy Rosji Katarzyny II, która podobno była garbata. Nic więc
    dziwnego, że przebywając w Białej Cerkwi, nadanej mu za zasługi w
    zwalczaniu patriotów polskich, zgwałcił tam piękną córkę miejscowego
    popa i miał z nią syna, niejakiego Osipa Szczynukowicza - dziadzia
    łgarza Bronka. Branicki oczywiście nie uznał swego dziecka, lecz
    zapobiegliwa matka wytatuowała synowi na plecach herb Korczak, żeby
    nie zaginęła pamięć o jego magnackim pochodzeniu. Dalsze losy
    Szczynukowicza są nieznane, aż do momentu pojawienia się, prawdziwego
    dziadka Bronisława Komorowskiego, rezuna oddelegowanego przez Sowiecki
    Rewolucyjny Komintern do dywersji na terenach po zaborczych,
    odebranych Rosji Traktatem Wersalskim. Skąd wiadomo o tym tatuażu na
    plecach? Otóż w czasie wojny polsko-bolszewickiej, gdy dziadek
    Komorowskiego był już czekistą w armii Tuchaczewskiego, po sromotnym
    laniu w bitwie pod Niemnem w 1920 r. dostał się, do polskiej niewoli i
    zachowała się, jego kartoteka jeńca wojennego. W październiku 1920
    dziadkowi Komorowskiego udało się, zbiec z niewoli i osiadł w
    Kowaliszkach na Litwie, podając się, za Juliusza hrabiego
    Komorowskiego h. Korczak, bo znajdował się, tam zrujnowany przez
    bolszewików, dwór znanego rodu Komorowskich h. Korczak, nie mającego
    żadnych powiązań ze zdradzieckim rodem Branickich. Tam w roku 1925
    narodził się, Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława Marii. Po
    wyparciu Niemców z Litwy przez Armię Czerwona pod koniec roku 1944
    Zygmunt Leon Komorowski wstępuje na ochotnika do Ludowego Wojska
    Polskiego, służy w 12 Kołobrzeskim Pułku Piechoty i błyskawicznie
    awansuje na stopień oficerski. Ciekawą informację podaje nasz
    bredniopis i łgarz Bronek na temat swojego ojca na swojej stronie,
    pisze: "Zygmunt Komorowski, mój ojciec (1925 - +1992), za czasów tzw.
    pierwszej okupacji sowieckiej i za okupacji niemieckiej działał w
    konspiracji (ps.Kor), a od jesieni 1943 roku był w AK. Pod koniec
    wojny ojciec przebijał się, do Polski razem z majorem Szyndzielarzem -
    Łupaszką. Złapali go bolszewicy z bronią w ręku, ale nie rozstrzelali
    jak stu innych, tylko wsadzili do więzienia. Za złoty pierścionek
    babuni strażnik wyprowadził go z celi, z której więźniowie trafiali
    pod stienku a jego ojca do takiej, w której siedzieli rekruci do armii
    Berlinga." Bronek łga jak najęty, bo chce umniejszyć fakt, że jego
    ojciec był oficerem LWP, jakby to było czymś wstydliwym. A z tym
    Łupaszką to już całkiem przegiął pałę, niech Bronek poda szczegóły
    tego "przebijania się" i niech wytłumaczy ten cud nad cudami, że oto
    żołnierz AK z oddziału majora Szyndzielarza - Łupaszki, śmiertelnego
    wroga Sowietów i polskich zdrajców, złapany przez bolszewików z bronią
    w ręku, w ciągu paru miesięcy zostaje oficerem LWP. Jeżeli fakty
    podane przez Bronka, że jego ojciec był w oddziale majora
    Szyndzielarza - Łupaszki są prawdziwe, to jedynym wytłumaczeniem tego
    cudu jest to, że Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Komorowskiego
    Bronisława, był sowieckim agentem w tym oddziale, ich wtyczką. Tak
    więc jak i dziad Komorowskiego był zdrajcą, jak i ojciec, tak i wnuk
    poszedł w ich ślady. I wszystko wskazuje na to, że choć może mieć
    rację na temat swoich magnackich korzeni, to płynie w jego żyłach krew
    nie hrabiego Komorowskiego lecz Franciszka Ksawerego Branickiego,
    symbolu zdrady narodowej i pychy magnackiej, pogromcy konfederacji
    barskiej, współtwórcy konfederacji targowickiej, którego w czasie
    insurekcji kościuszkowskiej Sąd Najwyższy Kryminalny skazał na karę
    śmierci przez powieszenie. To samo powinno czekać wnuka tych zdrajców
    łgarza Bronka. Jednak Internet, dostępne archiwa, są skarbnicą wiedzy
    i prawdy, tylko dobrze szukać. Bronek co ty na to ,wnuku Osipa
    Szczynukowicza i bękarta Branickiego hrabiego? czekam na odpowiedź i
    sprostowanie, jeżeli masz coś do powiedzenia swym POtencjalnym
    wyborcom do POwiedzenia.

  • Gość 2014-09-28 21:58:58

    również jestem bardzo ciekaw.. początkowo wyglądało na piętrowy parking, ale to chyba tylko niespełnione marzenia przasnyszan ;)

  • Reklama
  • Gość 2014-09-29 14:03:32

    NOwa inwestycja pana co ma fabryke okien w Krępie i ten budynek po  Wenecji, pewnie nastepny dom Handlowy .

  • Gość 2014-09-29 14:37:43

    centrum handlowe



Reklama
Reklama