Reklama
  • Gość2011-12-25 19:42:06

  • Gość 2011-12-25 19:42:06

    Na zlecenie UOKiK-u test 15 wód źródlanych i mineralnych przeprowadziła Fundacja Pro-Test.
    Fundacja oddała 11 mineralnych i cztery źródlane wody do akredytowanego laboratorium, gdzie zostały poddane szczegółowym badaniom. Wszystkie wody miały opakowania półtoralitrowe i były w okresie przydatności do spożycia. Ich wybór poprzedzony był szczegółowym rekonesansem w super- i hipermarketach. Wybrano te najpopularniejsze i najbardziej reklamowane.

    W badaniu wzięto pod uwagę:

        * oznakowanie etykiety;
        * zgodność składu z etykietą;
        * czystość wody (wskaźniki fizykochemiczne, zawartość substancji niepożądanych i toksycznych w nadmiernych stężeniach, itp.);
        * zapach, smak, wygląd i konsystencja.

    Najlepszą wodą okazała się woda źródlana Mama i Ja oraz naturalna woda mineralna Nałęczowianka. Obydwie otrzymały maksymalną ocenę 5.

    Ocenę bardzo dobrą (większa od 4,5 lub równa) otrzymały jeszcze trzy inne produkty - Nestle Aquarel (4,9), Arctic Plus (4,7) oraz Ustronianka Biała (4,6).

    Wszystkie pozostałe testowane wody otrzymały ocenę jakości dobrą (ocena z przedziału 4,4-3,5).

    Cała prawda na etykiecie?

    W przypadku większości wód na etykietach w zasadzie pojawiły się wszystkie wymagane przepisami podstawowe informacje, nazwę wyrobu, nazwę producenta i miejsca produkcji wraz z adresami, data minimalnej trwałości i warunki przechowywania. Tylko niektóre produkty miały braki w tych informacjach.
    Na opakowaniach Cisowianki, Kingi Pienińskiej i Jurajskiej brakowało pełnych adresów producenta, a o wodzie Górska Natura wiemy tylko tyle, że jest wyprodukowana w UE. W przypadku Cisowianki dodatkowo zabrakło nazwy "naturalna woda mineralna", która powinna znaleźć się na etykiecie takiego rodzaju wody, a Kingi Pienińskiej - stopnia nasycenia i pochodzenia CO2.
    Warto zwrócić uwagę również na brak informacji o czasie przechowywania wody po otwarciu, szczególnie tych, które otrzymały atest dla dzieci przyznany przez Instytut Matki i Dziecka czy Centrum Zdrowia Dziecka - Mama i ja, Nestlé Aquarel, Żywiec Zdrój.

    W badaniu etykiet maksymalną liczbę punktów uzyskała tylko Nałęczowianka.

    Skład wody może przerażać

    Odpowiednie, bezpieczne poziomy zawartości tych substancji w wodach jest rygorystycznie określone odpowiednimi przepisami i monitorowane.

    Najbardziej popularnymi niepożądanymi związkami są:

        * azotyny i azotany - szkodliwość azotanów jest niska, ale mogą się one przekształcać w azotyny, które są toksyczne. Ich niepożądane działanie utleniające prowadzi do utraty zdolności przenoszenia tlenu przez zawartą we krwi hemoglobinę. Mogą też blokować, a nawet niszczyć witaminy, negatywnie wpływać na białka, działać rakotwórczo.
          Żadna woda w zestawieniu nie przekraczała dopuszczalnych limitów. Największą zawartość azotanów miały wody źródlane - Górska Natura i Żywiec Zdrój.

        * bar - sole baru, rozpuszczalne w wodzie mogą być przyczyną zaburzeń sercowo-naczyniowych i układu nerwowego.
          W żadnej z wód poziom baru nie przekraczał dopuszczalnego poziomu 1 mg/l. Jedynie dwie wody miały stosunkowo wysoką zawartość tego składnika: Piwniczanka – 0,748 mg/l i Muszynianka – 0,611 mg/l.

        * fluor - toksyczny w nadmiernych ilościach. Żadna woda nie przekraczała dopuszczalnego limitu.

        * uran - obecność uranu w wodzie nie oznacza, że jest ona radioaktywna. Składnik ten ma jednak szkodliwe działanie chemiczne. U osób, które piją wodę o podwyższonej zawartości uranu przez dłuższy czas, może wystąpić uszkodzenie nerek.
          Najwięcej uranu spośród 15 badanych wód miała Ustronianka Biała (1,2 mikrograma/l), jednak nawet ten poziom jest poniżej wartości dopuszczalnych nawet dla niemowląt.

        * rad - obecność radu (jak i innych pierwiastków promieniotwórczych) w wodzie niesie ze sobą różne zagrożenia. Przykładem jest rad, który praktycznie nie jest wydalany na zewnątrz organizmu i odkłada się w kościach.
          Spośród wszystkich badanych wód żadna nie przekracza poziomu radu wskazanego przez prawo polskie oraz unijne. Najwięcej zawiera go Staropolanka 2000. Jednak nawet tutaj, pijąc zgodnie z zaleceniami producenta najwyżej litr dziennie osoba dorosła nie naraża się na dawkę przekraczającą bezpieczny poziom. Nastolatek może wypić jej najwyżej 200 ml dziennie, a kobiety w ciąży, karmiące mamy i małe dzieci nie powinny pić jej wcale.

    W wodzie mogą się również pojawiać bakterie. Ogólna ich liczba nie może przekraczać 100 kolonii w 1 ml dla bakterii psychrofilnych oraz 20 kolonii w 1 ml dla mezofilnych. Bakterie psychrofilne rozwijają się w temperaturze 20-22C, a mezofilne - 37C.

    Najwyższą liczbę bakterii psychrofilnych zawierają wody Jurajska (58 kolonii) i Górska Natura (40 kolonii). W obydwu przypadkach jednak mieściły się one w limicie.

    W przypadku bakterii mezofilnych woda źródlana Górska Natura zawierała więcej kolonii niż dopuszcza limit. W 1 ml wody zanotowano 28 kolonii.

    Smak ma znaczenie

    Zarówno smak, zapach, wygląd, jak i konsystencja badanych wód okazały się zadowalające. W żadnym przypadku nie budziły one zastrzeżeń. Jedynie w Muszyniance, Kindze Pienińskiej, Staropolance 2000 i Piwniczance wyczuwalny był kwaśny smak, a dodatkowo w przypadku Muszynianki i Piwniczanki można było wyczuć mineralny posmak.

  • Gość 2011-12-26 22:23:32

    glacier z polo bo najtańsza z butelkowanych kranówek

  • gie1980 2012-01-19 06:43:22

    Dobra robota

  • Reklama
  • Gość 2012-01-31 04:24:20

    najlepsza kranówka-zdrój zawiera chlor i grum wie co jeszcze :):) polecam



Reklama
Reklama