Witam wszystkich :) Jestem socjologiem :) W ostatnim roku zauwa?y?am, ?e wzros?a liczba akcji charytatywnych w Przasnyszu co oczywi?cie pochwalam. Zastanawiam sie tylko jak spo?ecze?stwo to odbiera? Prosze napiszcie mi jakie jest wasze pierwsze wra?enie gdy s?yszycie lub widzicie og?oszenia o inicjatywie charytatywnej?? Czy my?licie sobie o warto - id? pomog?, czy o znowu co? kombinuj? - ktos musi zarobi? itd. Czekam na opinie
W?a?nie chcia?em o tym powiedzie?. W?a?nie nasz Dziekan z okazji W Postu og?osi?, ze Akcja Katolicka w ramach swej wspania?omy?lno?ci postawi?a pudelka, gdzie ka?dy mo?e wrzuci? co? do jedzenia dla ubogich. Czy to pobijanie kotka za pomoc? m?otka, bo przecie? jest Caritas, co od dawna ma do?wiadczenie w pomocy w kraju i za granic?. Dzi? ka?dy chce pomaga?, tylko cudzym kosztem. Mamy Dom Pomocy Spo?ecznej, gdzie Siostry Szarytki dzie? po dniu, ca?e ?ycie gratis zajmu si? chorymi, niedo???nymi, starcami i samotnymi. To jest prawdziwa pomoc bli?niemu. I dzi?ki temu, ?e takie Siostry Mi?osierdzia jeszcze sa , ten grzeszny i k?amliwy ?wiat istnieje.
Akcje charytwatywne jak najbardziej popieram, cieszy fakt, ?e faktycznie zaczyna si? du?o dzia?. Wierz?, ?e wszystko ma na celu faktyczn? pomoc konkretnym osobom, jednak nie ukrywam nie na wszystko chodz?, nie o wszystkich akcjach wiem. Plakat?w na miescie z regu?y nie czytam: / Kuriera z prza?ni nie czytam, wi?c nie wiem jest tam nag?a?niana dana akcja czy te? nie. Fajnie, ?e jest inicjatywa, ?e jest realna mo?liwo?? zapraszania dobrych znanych zespo??w. Tu si? faktycznie du?o dzieje, to ogromny plus dla tego miasta, staramy sie pomaga?. To dobrze rokuje dla nas jako spo?eczno?ci. Stajemy si? bardziej wra?liwsi na b?l, na cierpienia innych.
Popieram ( bo nie ma innego wyj?cia) i osobi?cie bior? udzia?. Jednak niejednokrotnie przekona?am si? ju?, jak wygl?da takie "dziadowanie" i modl? si? do Boga bym nie musia?a z owoc?w takowej akcji korzystac. R?wnie serdecznie wsp??czuj? tym, kt?rzy doznali upokorzenia, b?d?c zmuszonymi do przyj?cia tego rodzaju pomocy. Uwa?am, ?e skoro pa?stwo jest biedne, to w?a?nie takie sprawy jak kupowanie kolekcji list?w z powstania warszawskiego (ostatni przyk?ad), budowanie ?wi?ty? tudzie? inne powinny byc finansowane ze sk?adek spo?ecze?stwa. Pa?stwo powinno natomiast miec pieni?dze na leczenie swoich obywateli . Akcje charytatywne, kiedy zbiera sie pieni?dze na pomoc konkretnej osobie powinny byc ograniczane do minimum. Tymczasem jest ich coraz wi?cej. Dostanie mi si? od Fana, ale uwielbiam Wielk? Orkiestr? ?wi?tecznej Pomocy, bo tam pieni?dze zbiera si? og?lnie, a nie dla kogo? imiennie, wi?c si? nikogo nie upokarza.
Do pana Fana. NIezbyt dok?adnie zrozumia?em, czyli jest tak i? maj?c Caritas i Siostrzyczki ludzie maj? rezygnowa? z jakichkolwiek innych akcji charytatywnych? Nie maj? prawa organizowa? ?adnego tego typu pomys?u ? Maj? nie pr?bowa? pomaga?, nawet je?li jest to tylko okazjonalne ? W okresie ?wi?t jakie by one nie by?y, ludzie z regu?y staj? si? wra?liwsi, wi?cej widz? cierpienia innych i chc? chocia? na jedn? kr?tk? chwil? podarowa? innym odrobin? szcz??cia. Przecie? w?a?nie to jest g??wnym powodem szczeg?lnego nasilenia najr??niejszych akcji charytatywnych w miesi?cu grudniu. To nasza w?asna zwi?kszona wra?liwo?? w tym czasie. Swi?teczna atmosfera czyni pono? cuda, a to jeden z jej element?w. Nasza pomoc. A organizowanie akcji czy to og?lnych, czy imiennych dla konkretnej osoby, to ?adne poni?anie- to tragiczna potrzeba.
Dzi?kuj? za liczne odpowiedzi :) Czy nie nasuwa wam sie pytanie sk?d sie bior? ludzie kt?rzy chc? pomaga? i dlaczego to robi?? Czy robi? to dla zysku? Jak myslicie?
Dla zysku materialnego nie. Ale dla rozg?osu ju? tak. Nie chc? do ko?ca zra?ac do siebie ludzi w tym ma?ym miasteczku, ale jak to jest, ?e jaka? instytucja organizuje akcj? charytatywn?, a potem leci do lokalnej gazety i zdaje relacj?, jak ta akcja wygl?da?a i co dobrego zrobili. Artku? potem w gazecie na ca?? stron?. I taki obdarowany nieszcz??nik mo?e sobie przeczyta?, ile dla niego zrobiono. Mnie si? zdaje, ?e on i bez tego wie. Nie wiem czemu przypomnia?o mi si? "Mi?osierdzie gminy" Marii Konopnickiej. Mo?e kto? pami?ta. No, ale pomagac ludziom i co? robic trzeba. Nawet, je?li ma to swoj? cen? i nie wszyscy pomagaj? zupe?nie bezinteresownie.
A widzisz Per?a nie zawsze tak jest. Lat temu kilka by?a sobie taka akcja zrobiona w zim? przez pewn? grup? os?b. Zbierali flot? na tych, kt?rzy w?a?nie g?oduj?. Chodzi?o o zapewnienie ciep?ego posi?ku potrzebuj?cym. No i akcja by?a ca?kiem udana. Zrobili t? akcj? sami, z w?asnej woli. Po prostu co? chcieli zrobi? dla tych ludzi. I wcale nie dla s?awy, by o nich pisali w gazetach. Mieli tak? mo?liwo??, bo t? akcj? nawet si? ?wczesny bodaj?e burmistrz zainteresowa?. Jednak odm?wili. Woleli pozosta? anonimowi. I bezinteresowni. Oni to zrobili z troski o ludzi. To jest szczera pomoc!
To si? chwali, ale sam widzisz, ?e i tym razem byli zainteresowani, kt?rzy podpisaliby si? pod akcj?.
Choc przyznaj?, ?e z tymi akcjami charytatywnymi jest jak z kwadratur? ko?a. Jak si? akcji nie nag?o?ni, nie przyniesie efekt?w, zbytnie nag?a?nianie natomiast nie s?u?y obdarowywanym.
Ostatnia akcja Marcina Soboci?skiego przynios?a zbi?rk? dla chorego dziecka prawie 14 ooo ty?. z? - to rekord na naszym terenie, bo nawet WO?P tyle nie zbiera. By?am na filmach, finale (by?a pe?na sala, nie by?o gdzie usi???) i popieram tego typu akcj?. Oby wi?cej takich ludzi jak Soboci?ski kt?ry przyciaga do siebie tyle os?b i tu kieruje pytanie do was:) W czym tkwi problem, bo Soboci?ski robi raz w roku tak? akcj? i zbiera 14 000 ty?. z?, a inne akcje charytatywne zbieraj? jakie? marne grosze?? Dlaczego tak si? dzieje, ?e do czego si? nie dotknie przynosi to korzy?ci dla niego lub innych, za? inni organizatorzy takiego przebicia nie maj???? W czym tkwi problem?? Media to nie wszystko :) Jak my?licie??
Soboci?ski jest medialnym cz?owiekiem i sam w sobie przyci?ga ludzi, a le z ca?ym szacunkiem, nic by nie zdzia?a?, gdyby nie mia? w tej akcji armii skutecznych pomocnik?w, nie powiem, jakich, choc pewnie by nale?a?o. Ja np. widzia?am owe etiudy filmowe 4 razy, choc jak si? domy?lasz, wystarczy?by mi jednorazowy seans.
W?a?nie Per?a znalaz? si? kto? kto chcia? si? dopisa? do tej akcji, cho? nie kiwn?? nawet palcem by co? w niej zrobi?. Co do "fenomenu" Marcina, to ja uwa?am, ?e po prostu jemu ludzie ufaj?. No i oczywi?cie jego pomocnikom r?wnie?. On jest m?ody i potrafi sobie zrzeszy? grup? ludzi, kt?ra go poprze i pomo?e. Po prostu jest rozpoznawalnym ludziem w tym mie?cie. I lepiej to wygl?da, gdy on zrobi tak? akcj?, ni? jaka? instytucja, gdzie cz?onkowie wcale nie musz? by? tacy rozpoznawalni.
Szczerze wam powiem, ?e to pytanie o Soboci?skiego by?o ma?ym braniem pod w?os i musz? powiedzie?, ?e si? mi?o zaskoczy?am :) S?dzi?am, ?e bed? przejawy zazdro?ci, wredno?ci i wieszania ps?w, a tu prosz? niespodzianka :) Ciesz? si?, ?e spo?ecze?stwo coraz bardziej docenia, a nie krytykuje, bo to co czytam na forum to, a? ?al, ?e s? tacy kt?rzy krytykuj?, a nie pr?buj? sie postawic w sytuacji tych kt?rzy dzia?aj? :) Dziekuj? za pomoc i badanie socjologiczne :)
Przepraszam, nie s?ysza?em o akcji Marcina Soboci?skiego. S?ysza?em o W?a?cicielach zak?adu lemoniady HELENA z Kalisza. Ufundowali pracownikom i innym mieszka?com Kalisza ok 20 nowych mieszka?. Tj filantropia, hojno??, wspania?omy?lno??, braterstwo i dobroczynno?
Przykro mi, dyskretnie rozgl?da?em sie na slajdowisku i nie rozpozna?em Ci? - PER?O, ale odpowiem zagadkowemu Formowiczowi tj ChCIWO?C. Ka?dy cz?owiek mo?e popa?? w nieszcz??cie i trzeba sobie pomaga?. Mnie czworo dobrych znajomych po?yczy?o, czy te? da?o pieni?dzy na prze?ycie i nie chc? zwrotu, Ale mam nadziej? im zwr?ci? z jakim? jeszcze prezentem. A dodam, ze kiedy? w Najwy?szym Czasie chwalono dobr? cech? - chciwo??.
Kiedy Ci? nast?pnym razem spotkam z pieskiem na spacerze, powiem, ?e to ja. Je?li ........ nie stch?rz?. Ja ju? powiedzia?am sporo niepopularnych rzeczy na tym forum. A nie pobijemy z powodu r??nic pogl?d?w?
Per?a napisa?:[cytat]Dla zysku materialnego nie. Ale dla rozg?osu ju? tak. Nie chc?do ko?ca zra?ac do siebie ludzi w tym ma?ym miasteczku, ale jak to jest, ?e jaka? instytucja organizuje akcj? charytatywn?, a potem leci do lokalnej gazety i zdaje relacj?, jak ta akcja wygl?da?a i co dobrego zrobili.[/cytat] Mysle Perlo, ze nie zawsze to wynika z checi rozglosu. Jesli organizuje tego typu AKCJE, to "lece do lokalnej gazety" nie po to, zeby siebie promowac, ale po to, zeby sie z tej AKCJI rozliczyc, po to, zeby podziekowac tym, ktorzy mi pomogli - sponsorom, ludziom, ktorzy po prostu sie zaangazowali. Jesli organizuje takie AKCJE, to chce, zeby byly one przejrzyste, zeby nasze lokalne spoleczenstwo wiedzialo: ile, gdzie i po co? Tylko tak moge to zrobic - lecac do lokalnych gazet. Pozdrawiam - juz prawie wiosennie :)
wr?c? do Akcji Katolickiej, kt?ra wystawi?a karton na art. spo?ywcze - a niech tam ... Ale zasadniczym zadaniem AK jest obrona ?wi?to?ci ?ycia publicznego - w sferze obyczajowej, to daj?c w?asny przyk?ad - a to najtrudniej. Ale ?atwiejszym by?oby umowa spo?eczna o rezygnacji z niedzielnego handlu. Przeciez nikt by nie umar?, gdyby?my zrezygnowali z niedzielnych zakup?w, a i sprzedawcom nale?y sie tez wolna niedziela. Na to jak zwykle JKM ma proste rozwi?zanie - katolicy zamykaj? sklepy w niedziele, ?ydzi w soboty, a muzu?manie w pi?tki
Witam wszystkich :)
Jestem socjologiem :)
W ostatnim roku zauwa?y?am, ?e wzros?a liczba akcji charytatywnych w Przasnyszu co oczywi?cie pochwalam.
Zastanawiam sie tylko jak spo?ecze?stwo to odbiera?
Prosze napiszcie mi jakie jest wasze pierwsze wra?enie gdy s?yszycie lub widzicie og?oszenia o inicjatywie charytatywnej??
Czy my?licie sobie o warto - id? pomog?, czy o znowu co? kombinuj? - ktos musi zarobi? itd.
Czekam na opinie
W?a?nie chcia?em o tym powiedzie?. W?a?nie nasz Dziekan z okazji W Postu og?osi?, ze Akcja Katolicka w ramach swej wspania?omy?lno?ci postawi?a pudelka, gdzie ka?dy mo?e wrzuci? co? do jedzenia dla ubogich. Czy to pobijanie kotka za pomoc? m?otka, bo przecie? jest Caritas, co od dawna ma do?wiadczenie w pomocy w kraju i za granic?. Dzi? ka?dy chce pomaga?, tylko cudzym kosztem.
Mamy Dom Pomocy Spo?ecznej, gdzie Siostry Szarytki dzie? po dniu, ca?e ?ycie gratis zajmu si? chorymi, niedo???nymi, starcami i samotnymi. To jest prawdziwa pomoc bli?niemu. I dzi?ki temu, ?e takie Siostry Mi?osierdzia jeszcze sa , ten grzeszny i k?amliwy ?wiat istnieje.
Akcje charytwatywne jak najbardziej popieram, cieszy fakt, ?e faktycznie zaczyna si? du?o dzia?.
Wierz?, ?e wszystko ma na celu faktyczn? pomoc konkretnym osobom, jednak nie ukrywam nie na wszystko chodz?, nie o wszystkich akcjach wiem.
Plakat?w na miescie z regu?y nie czytam: /
Kuriera z prza?ni nie czytam, wi?c nie wiem jest tam nag?a?niana dana akcja czy te? nie.
Fajnie, ?e jest inicjatywa, ?e jest realna mo?liwo?? zapraszania dobrych znanych zespo??w. Tu si? faktycznie du?o dzieje, to ogromny plus dla tego miasta, staramy sie pomaga?. To dobrze rokuje dla nas jako spo?eczno?ci. Stajemy si? bardziej wra?liwsi na b?l, na cierpienia innych.
Popieram ( bo nie ma innego wyj?cia) i osobi?cie bior? udzia?. Jednak niejednokrotnie przekona?am si? ju?, jak wygl?da takie "dziadowanie" i modl? si? do Boga bym nie musia?a z owoc?w takowej akcji korzystac. R?wnie serdecznie wsp??czuj? tym, kt?rzy doznali upokorzenia, b?d?c zmuszonymi do przyj?cia tego rodzaju pomocy.
Uwa?am, ?e skoro pa?stwo jest biedne, to w?a?nie takie sprawy jak kupowanie kolekcji list?w z powstania warszawskiego (ostatni przyk?ad), budowanie ?wi?ty? tudzie? inne powinny byc finansowane ze sk?adek spo?ecze?stwa.
Pa?stwo powinno natomiast miec pieni?dze na leczenie swoich obywateli . Akcje charytatywne, kiedy zbiera sie pieni?dze na pomoc konkretnej osobie powinny byc ograniczane do minimum. Tymczasem jest ich coraz wi?cej.
Dostanie mi si? od Fana, ale uwielbiam Wielk? Orkiestr? ?wi?tecznej Pomocy, bo tam pieni?dze zbiera si? og?lnie, a nie dla kogo? imiennie, wi?c si? nikogo nie upokarza.
Do pana Fana.
NIezbyt dok?adnie zrozumia?em, czyli jest tak i? maj?c Caritas i Siostrzyczki ludzie maj? rezygnowa? z jakichkolwiek innych akcji charytatywnych?
Nie maj? prawa organizowa? ?adnego tego typu pomys?u ?
Maj? nie pr?bowa? pomaga?, nawet je?li jest to tylko okazjonalne ?
W okresie ?wi?t jakie by one nie by?y, ludzie z regu?y staj? si? wra?liwsi, wi?cej widz? cierpienia innych i chc? chocia? na jedn? kr?tk? chwil? podarowa? innym odrobin? szcz??cia.
Przecie? w?a?nie to jest g??wnym powodem szczeg?lnego nasilenia najr??niejszych akcji charytatywnych w miesi?cu grudniu.
To nasza w?asna zwi?kszona wra?liwo?? w tym czasie.
Swi?teczna atmosfera czyni pono? cuda, a to jeden z jej element?w. Nasza pomoc.
A organizowanie akcji czy to og?lnych, czy imiennych dla konkretnej osoby, to ?adne poni?anie- to tragiczna potrzeba.
Dzi?kuj? za liczne odpowiedzi :)
Czy nie nasuwa wam sie pytanie sk?d sie bior? ludzie kt?rzy chc? pomaga? i dlaczego to robi??
Czy robi? to dla zysku?
Jak myslicie?
Dla zysku materialnego nie. Ale dla rozg?osu ju? tak. Nie chc? do ko?ca zra?ac do siebie ludzi w tym ma?ym miasteczku, ale jak to jest, ?e jaka? instytucja organizuje akcj? charytatywn?, a potem leci do lokalnej gazety i zdaje relacj?, jak ta akcja wygl?da?a i co dobrego zrobili. Artku? potem w gazecie na ca?? stron?. I taki obdarowany nieszcz??nik mo?e sobie przeczyta?, ile dla niego zrobiono. Mnie si? zdaje, ?e on i bez tego wie.
Nie wiem czemu przypomnia?o mi si? "Mi?osierdzie gminy" Marii Konopnickiej. Mo?e kto? pami?ta.
No, ale pomagac ludziom i co? robic trzeba. Nawet, je?li ma to swoj? cen? i nie wszyscy pomagaj? zupe?nie bezinteresownie.
A widzisz Per?a nie zawsze tak jest. Lat temu kilka by?a sobie taka akcja zrobiona w zim? przez pewn? grup? os?b. Zbierali flot? na tych, kt?rzy w?a?nie g?oduj?. Chodzi?o o zapewnienie ciep?ego posi?ku potrzebuj?cym. No i akcja by?a ca?kiem udana. Zrobili t? akcj? sami, z w?asnej woli. Po prostu co? chcieli zrobi? dla tych ludzi. I wcale nie dla s?awy, by o nich pisali w gazetach. Mieli tak? mo?liwo??, bo t? akcj? nawet si? ?wczesny bodaj?e burmistrz zainteresowa?. Jednak odm?wili. Woleli pozosta? anonimowi. I bezinteresowni. Oni to zrobili z troski o ludzi. To jest szczera pomoc!
To si? chwali, ale sam widzisz, ?e i tym razem byli zainteresowani, kt?rzy podpisaliby si? pod akcj?.
Choc przyznaj?, ?e z tymi akcjami charytatywnymi jest jak z kwadratur? ko?a. Jak si? akcji nie nag?o?ni, nie przyniesie efekt?w, zbytnie nag?a?nianie natomiast nie s?u?y obdarowywanym.
Ostatnia akcja Marcina Soboci?skiego przynios?a zbi?rk? dla chorego dziecka prawie 14 ooo ty?. z? - to rekord na naszym terenie, bo nawet WO?P tyle nie zbiera.
By?am na filmach, finale (by?a pe?na sala, nie by?o gdzie usi???) i popieram tego typu akcj?. Oby wi?cej takich ludzi jak Soboci?ski kt?ry przyciaga do siebie tyle os?b i tu kieruje pytanie do was:)
W czym tkwi problem, bo Soboci?ski robi raz w roku tak? akcj? i zbiera 14 000 ty?. z?, a inne akcje charytatywne zbieraj? jakie? marne grosze??
Dlaczego tak si? dzieje, ?e do czego si? nie dotknie przynosi to korzy?ci dla niego lub innych, za? inni organizatorzy takiego przebicia nie maj???? W czym tkwi problem?? Media to nie wszystko :) Jak my?licie??
Soboci?ski jest medialnym cz?owiekiem i sam w sobie przyci?ga ludzi, a le z ca?ym szacunkiem, nic by nie zdzia?a?, gdyby nie mia? w tej akcji armii skutecznych pomocnik?w, nie powiem, jakich, choc pewnie by nale?a?o. Ja np. widzia?am owe etiudy filmowe 4 razy, choc jak si? domy?lasz, wystarczy?by mi jednorazowy seans.
W?a?nie Per?a znalaz? si? kto? kto chcia? si? dopisa? do tej akcji, cho? nie kiwn?? nawet palcem by co? w niej zrobi?. Co do "fenomenu" Marcina, to ja uwa?am, ?e po prostu jemu ludzie ufaj?. No i oczywi?cie jego pomocnikom r?wnie?. On jest m?ody i potrafi sobie zrzeszy? grup? ludzi, kt?ra go poprze i pomo?e. Po prostu jest rozpoznawalnym ludziem w tym mie?cie. I lepiej to wygl?da, gdy on zrobi tak? akcj?, ni? jaka? instytucja, gdzie cz?onkowie wcale nie musz? by? tacy rozpoznawalni.
Zapewne. ?ycz? Marcinowi Soboci?skiemu wielu sukces?w. Pozdrowienia dla Marcina.
Szczerze wam powiem, ?e to pytanie o Soboci?skiego by?o ma?ym braniem pod w?os i musz? powiedzie?, ?e si? mi?o zaskoczy?am :)
S?dzi?am, ?e bed? przejawy zazdro?ci, wredno?ci i wieszania ps?w, a tu prosz? niespodzianka :)
Ciesz? si?, ?e spo?ecze?stwo coraz bardziej docenia, a nie krytykuje, bo to co czytam na forum to, a? ?al, ?e s? tacy kt?rzy krytykuj?, a nie pr?buj? sie postawic w sytuacji tych kt?rzy dzia?aj? :)
Dziekuj? za pomoc i badanie socjologiczne :)
Przepraszam, nie s?ysza?em o akcji Marcina Soboci?skiego.
S?ysza?em o W?a?cicielach zak?adu lemoniady HELENA z Kalisza.
Ufundowali pracownikom i innym mieszka?com Kalisza ok 20 nowych mieszka?. Tj filantropia, hojno??, wspania?omy?lno??, braterstwo i dobroczynno?
?wiadczy to tylko o tym, ?e ludzie daj? wed?ug swoich mo?liwo?ci. nie s?ysza?e? o "wdowim groszu"?
Przykro mi, dyskretnie rozgl?da?em sie na slajdowisku i nie rozpozna?em Ci? - PER?O, ale odpowiem zagadkowemu Formowiczowi tj ChCIWO?C. Ka?dy cz?owiek mo?e popa?? w nieszcz??cie i trzeba sobie pomaga?. Mnie czworo dobrych znajomych po?yczy?o, czy te? da?o pieni?dzy na prze?ycie i nie chc? zwrotu, Ale mam nadziej? im zwr?ci? z jakim? jeszcze prezentem. A dodam, ze kiedy? w Najwy?szym Czasie chwalono dobr? cech? - chciwo??.
A po czym mia?e? zamiar mnie rozpozna??
Kiedy Ci? nast?pnym razem spotkam z pieskiem na spacerze, powiem, ?e to ja. Je?li ........ nie stch?rz?. Ja ju? powiedzia?am sporo niepopularnych rzeczy na tym forum.
A nie pobijemy z powodu r??nic pogl?d?w?
Per?a napisa?:[cytat]Dla zysku materialnego nie. Ale dla rozg?osu ju? tak. Nie chc?do ko?ca zra?ac do siebie ludzi w tym ma?ym miasteczku, ale jak to jest, ?e jaka? instytucja organizuje akcj? charytatywn?, a potem leci do lokalnej gazety i zdaje relacj?, jak ta akcja wygl?da?a i co dobrego zrobili.[/cytat]
Mysle Perlo, ze nie zawsze to wynika z checi rozglosu. Jesli organizuje tego typu AKCJE, to "lece do lokalnej gazety" nie po to, zeby siebie promowac, ale po to, zeby sie z tej AKCJI rozliczyc, po to, zeby podziekowac tym, ktorzy mi pomogli - sponsorom, ludziom, ktorzy po prostu sie zaangazowali. Jesli organizuje takie AKCJE, to chce, zeby byly one przejrzyste, zeby nasze lokalne spoleczenstwo wiedzialo: ile, gdzie i po co? Tylko tak moge to zrobic - lecac do lokalnych gazet. Pozdrawiam - juz prawie wiosennie :)
Nie zawsze! To te? prawda! Ale je?eli Ty organizujesz akcje charytatywne, to ja Ci? pozdrawiam r?wnie wioseeeennie, a nawet letnio!!!!
wr?c? do Akcji Katolickiej, kt?ra wystawi?a karton na art. spo?ywcze - a niech tam ...
Ale zasadniczym zadaniem AK jest obrona ?wi?to?ci ?ycia publicznego - w sferze obyczajowej, to daj?c w?asny przyk?ad - a to najtrudniej. Ale ?atwiejszym by?oby umowa spo?eczna o rezygnacji z niedzielnego handlu. Przeciez nikt by nie umar?, gdyby?my zrezygnowali z niedzielnych zakup?w, a i sprzedawcom nale?y sie tez wolna niedziela. Na to jak zwykle JKM ma proste rozwi?zanie - katolicy zamykaj? sklepy w niedziele, ?ydzi w soboty, a muzu?manie w pi?tki