Przechodzi?am ostatnio ko?o nowo budowanej proszkowni mleka. O zgrozo! zobaczy?am, ?e w miejscu gdzie mie?ci? si? dawniej cmentarz ewangelicki, wykonawcy owej fabryki zrobili sobie sk?ad budowlany. Dlaczego w?adze nie interweniuj?? Gdzie jest Pan Bondarczuk i Pan Krzy?ewski - znani mi?o?nicy historii miasta? Je?eli nie szanujemy przesz?o?ci jak mo?emy patrze? w przysz?o??.
Ehh.... ?enuj?ca jest to sutuacja, kt?ra wytworzy?a si? w zwi?zku z tym cmentarzem. A "My" jako Polacy mamy potem wielkie ?ale i pretensj?, ?e gdzie? w ?wiecie nie dbaj? o nasze cmentarze, a sami nie potrafimy zaopiekowa? si? innymi.... Jaki dajemy przyk?ad?
[Dlaczego w?adze nie interweniuj?? Gdzie jest Pan Bondarczuk i Pan Krzy?ewski - znani mi?o?nicy historii miasta? Je?eli nie szanujemy przesz?o?ci jak mo?emy patrze? w przysz?o??. Wed?ug Was to tak?e jest normalne?[/
Skoro zosta?em wezwany do tablicy, wi?c si? stawiam. Kiedy burmistrz zagadn?? mnie na ulicy (by?o to chyba pod??koniec sierpnia, czy na??pocz?tku wrze?nia)??o cmentarz ewangelicki i mia? k?opot, bo, jak m?wi?, wydal ju? wtedy decyzj? o jego wydzier?awieniu??w?a?cicielom budowanego??zak?adu mleczarskiego na parking dla TIR?w, powiedzia?em mu, ?e nie wolno tego robi?, ?e powinien moim zdaniem cofn?? swoj? decyzj?.
Na szcz??cie tak te? uczyni? (by?o w tej sprawie wiele protest?w z tego co mi wiadomo).??Niestety, faktycznie to miejsce sta?o si? ostatnio zapleczem dla budowanego zak?adu mleczarskiego. To przygn?biaj?cy widok. Ciekawe czy w?adze miasta??post?pi?yby podobnie, gdyby chodzi?o o cmentarz katolicki?
Cmentarz ewangelicki??w Przasnyszu, to przecie? cz??? naszego krajobrazu kulturowego, kt?ry powinien by? otoczony szczeg?ln? opiek?. I chyba na burmistrzu spoczywa??urz?dowa piecza nad miejscami pami?ci. Nasz cmentarz ewangelicki nie jest zapewne formalnie miejscem pami?ci,??nie mniej jednak dla wielu mieszka?c?w naszego miasta ten zak?tek Przasnysz ma podobne znaczenie, bo przypomina o tym, i? sto kilkadziesi?t??lat byli obecni u nas bracia ewangelicy.
Przasnysz by? bowiem w przesz?o?ci??centrum bardzo rozleg?ej ich parafii.??Pod koniec lat 60. XX w.??zburzono zaniedbany ko?ci?? ewangelicki (jest tam teraz boisko szkolne "dw?jki"), a w latach 70. XX w. zniszczono i zniwelowano zaniedbany ju? bardzo cmentarz, na kt?rym sta?y jednak jeszcze nagrobki i krzy?e. Przasnyskie w?adze komunistyczne uwa?a?y, i? s? to pozosta?o?ci po hitlerowskim okupancie, ?e trzeba zatrze? wszelkie po nim ?lady. Oczywista bzdura. Na cmentarzu tym spoczywaj? zreszt? krewni niekt?rych mieszka?c?w Przasnysza, m.in. dziadkowie jednego z cz?onk?w Przasnyskiej Kapeli Podw?rkowej.
A swoj? drog? warto wspomnie?, i? niemiecki cmentarz wojenny (utworzony na pocz?tku lat 40 XX wieku??w bezpo?rednim s?siedztwie cmentarza ewangelickiego) zosta? w latach 90 XX w. przeniesiony w ca?o?ci do M?awki. Okupanci kiedy nawet przegrywali wojn?, to jednak??skrupulatnie rejestrowali swoje poch?wki. Gdy ekshumowano szcz?tki niemieckich ?o?nierzy, kt?rzy polegli, czy zmarli w Przasnyszu i jego okolicach, ci kt?rzy wykonywali prace ekshumacyjne, wiedzieli dok?adnie kto i gdzie zosta? pochowany. Sprawdzano nawet, sam to kiedy? obserwowa?em,. czy wymiary odkopywanych ko?ci zgadzaj? si? ze wzrostem pochowanej osoby, bo takie zapiski znajdowa?y si? w zachowanej z czas?w wojny ewidencji.
Warto przy tej okazji wspomnie? o zacieraniu innych wa?nych ?wiadectw naszej lokalnej i regionalnej przesz?o?ci. Ma?o kto wie, i? pod koniec lat 40 XX w., ju? w Polsce pod sowieck? kuratel?,??zniszczono??przasnysk? hipotek? (przetrwa?a I i II wojn? ?wiatow?), gdzie by? ogromny materia? ?r?d?owy dotycz?cy zw?aszcza historii gospodarczej i dziej?w kultury materialnej naszego miasta i powiatu. W akta hipoteczne, w??XVIII-wieczne pergaminy??zawijano ?ledzie w sklepach, unikalne dokumenty??sz?y na ogie? w piekarniach, a czapnicy u?ywali hipotecznych ok?adek??do usztywniania daszk?w.??S?dz?, i? chodzi?o w du?ej mierze o to, aby zatrze? tak?e ?lady ?ydowskiej w?asno?ci w mie?cie i w powiecie. Nikt oczywi?cie nie poni?s? z tego powodu ?adnych konsekwencji..
Dobrze, ?e w Przasnyszu powstaje nowy zak?ad. B?d? nowe miejsca pracy. Ale nie mo?na tego czyni? kosztem naszego krajobrazu kulturowego. Kilka tygodni temu zwr?ci?em si? do Waldemara Krzy?ewskiego jako prezesa Towarzystwa Przyjaci?? Ziemi Przasnyskiej z pomys?em, aby zarz?d tego gremium przedyskutowa? z w?adzami miasta??mo?liwo?? wykorzystania??cmentarza ewangelickiego jako miejsca poch?wku dla urn z prochami zmar?ych mieszka?c?w Przasnysza i okolic.
Tego rodzaju poch?wki staj? si? coraz bardziej popularne, je?li mo?na u?y? takiego s?owa, dlaczego zatem ten cmentarz nie mo?e by? nadal cmentarzem, ju? teraz katolickim, bo w mie?cie i okolicy nie ma chyba ewangelik?w. Nie wiem, czy pomys? ten by? analizowany przez w?adze miasta. Ale skoro zosta? tu wywo?any problem cmentarza ewangelickiego, a w jego kontek?cie przywo?ano moj? osob?, wi?c dziel? si? swoja wiedz? i opiniami na ten temat.??
Dzi?kuj? Panu za ciekaw? lekcj? historii. Szkoda tylko, ?e mimo zwr?cenia uwagi na t? niegodziwo?? Burmistrz nie zrobi? nic. Takim zachowaniem wydaje si? potwierdza? przedwyborcze obawy mieszka?c?w, ?e sport to owszem ale wszystko inne na daleko dalszym planie. I nie chodzi tu o dziur? w jezdni ale o pami?? i to?samo?? Naszego Miasta.
Pomys? by w tym miejscu zlokalizowa? cmentarz dla poch?wku proch?w uwa?am za przedni! S?dz?, ?e wiele os?b go poprze. Ale czy zn?w wa?niejsze nie oka?? si? np. plastykowe krzese?ka na stadionie itp?
[Dlaczego w?adze nie interweniuj?? Gdzie jest Pan Bondarczuk i Pan Krzy?ewski - znani mi?o?nicy historii miasta?]
HEHE dobrze powiedziane - mi?o?nicy, lepiej napisa? AMATORZY. Po kilku rozmowach przekonuj? si?, ?e oni tak naprawd? wiedzy nie maj? ?adnej a ja si? histori? r?wnie? Przasnysza zajmuj? zawodowo. Przykro to stwierdza? ale szkoda czasu na rozmowy z tymi panami. Zreszt? sk?d j? mieli czerpa?? Z ksi??ek A. Drw?ckiego, w kt?rych roi si? nie tylko od b??d?w merytorycznych ale nawet drukarsko-korektorskich?! O cmentarzu ewangelickim nikt nie powiedzia? nic konkretnego, bo zwyczajnie nikt nie raczy? si? zainteresowa? histori? ewangelik?w - no poza Waleszczakiem. Podzi?kujmy wi?c TPZP, muzeum, samorz?dowcom za bajzel na cmentarzu. A na marginesie: ?atwiej jest postawi? kiczowatego byka w parku i zrobi? z tego fet? - moim skromnym zdaniem ?enada - ni? zebra? jeszcze dost?pne dane z dokument?w parafii ewangelickiej - a takie wbrew niekt?rym opiniom istniej?. A zatem do pracy szanowni "MI?O?NICY"
Popieram mojego przedm?wc?. Byk w parku jest strasznie kiczowaty. Jak wszystko do czego dotknie si? MDK. Co do ksi??ek pana Drw?ckiego to powiem tylko tyle, ?e w zadufaniu w swoje JA, napisa? histori? Szko?y Podstawowej nr.1 bez ?adnych konsultacji. Nawet nie potrafi? spisa? absolwent?w szko?y. W mojej klasie brak jest 3 os?b. Zdj?cia pomylone z w?a?ciwymi datami, nie m?wi?c o faktach. Nie umniejszam zas?ug Pana Drw?ckiego ale temu Panu ju? podzi?kujemy. Podobnie jak Panu Krzy?ewskiemu i Bondarczukowi, bo ta ich przyja?? do Przasnysza kr?ci si? tylko dooko?a w?asnych korzy?ci.
Cz?owieku, jakie interesy mo?na robi? na regionalizmie i to jeszcze w dodatku w Przasnyszu? Jeste? zupe?nie niezorientowany, albo udajesz, ?e wiesz co? wi?cej na ten temat.??Krzy?ewskiemu czy Bondarczukowi mo?na zarzuci?, i? nie zadbali o to, aby na cmentarzu ewangelickim znalaz?a si? ju? znacznie wczesniej stosowna tabliczka informuj?ca o historii tego obiektu. To fakt!!! Nie mniej jednak, o ile pami?tam ju? w pierwszej po?owie lat 90. na ?amach wydawanej przez Bondarczuka "Gazety Przasnyskiej" ukaza?y si? artyku?y o ewangelikach przasnyskich, w?r?d kt?rych by?y wybitne osoby. Pan B. wspomina zreszt? o ewangelickich tradycjach w Przasnyszu w wydanej niedawno ksi??ce "Misjonarze i Barbarzy?cy". Jest to zbi?r opowie?ci o codziennym zyciu naszego og?lniaka. A wi?c w tym przypadku mijasz si? kolego KARO z prawd?. A znaj?c Krzy?ewskiego postawienie dla niego kolejnej tablicy, tym razem na cmentarzu ewangelickim, to b?dzie pryszcz. Miejmy nadziej?, ?e niebawem burmistrz usunie sw?j wstyd z tego cmentarza.??
Faktem jest ?e pan B. pisa? o ewangelikach, co prawda og?lnie, ale je?li kto? chce szczeg??y to odsy?am do ksi??ki p. Waleszczaka "Przasnysz i powiat przasnyski w latach 1864 - 19139" artyku?y pana B. to by?y w wi?kszo?ci cytaty z tej ksi??ki. Ot?? w Przasnyszu istnieje grupa pod wezwaniem kilku stowarzysze? i jednej instytucji, kt?ra uwa?a ?e ma monopol na wiedz? o Przasnyszu. Ot?? myl? si? ci panowie strasznie i w swoim zadufaniu nie przyjdzie im do g?owy cho?by zabra? si? za KOMPETENTNE opracowanie historyczne. Kierownik muzeum wyda? ostatnio ksi??k? o szarytkach w Przasnyszu - TA "KSI??KA" NIE MA NAWET NUMERU ISBN czyli nie jest to ksi??ka ani gazeta tylko niewiadomo co W ksi??ce o cmentarzu pan D. tak pokr?ci? daty ?e prawie ka?dy szybciej umar? ni? si? urodzi?. Jeszcze tak humorystycznej ksi??ki o zmar?ych nie widzia?am, jak mam ochot? na lekk? literatur? to zawsze po ni? si?gam ?atwiej zatem ods?ania? tablice ni? zaj?? si? konkretnie badaniami naukowymi chocia?by nad tymi ewangelikami, ale do tego trzeba mie? wykszta?cenie i to bynajmniej nie weterynaryjne. A byk w parku ma napis "galeria rze?by TPZP" CZY TO JEST GALERIA JEDNEJ RZE?BYniech szanowny pan Krzy?ewski zajrzy do s?ownika co to jest galeria.
Podzielam opinie przedm?wc?w co cmentarza ewangelickiego. To profanacja. Nie wiem tylko, dlaczego przywo?uje si? tak cz?sto nazwiska mi?o?nik?w ziemi przasnyskiej - Pana Bondarczuka, Pana Krzy?ewskiego czy Pana Drw?ckiego. Decyzje podejmuj? wszak w?adze miasta, a nie jego mi?o?nicy - amatorzy. Bardzo ceni? dzia?alnosc wymienionych Pan?w. Zdaj? sobie spraw?, ?e ich publikacje maj? charakter amatorski i nie s? wolne od b??d?w merytorycznych oraz subiektywizmu. A jednak tylko dzi?ki Panom Bondarczukowi i Drw?ckiemu czuj? dzi? klimat dawnego Przasnysza. I doprawdy, w tym wzgl?dzie nie jest dla mnie istotne, czy ksi??ka posiada numer ISBN. Brak tego numeru, jak s?dz?, ma znaczenie przede wszystkim dla autora - nie zabezpiecza dostatecznie praw autorskich. Ksi??ka Pana Waleszczaka jest bardzo cenna z historycznego punktu widzenia, acz nie wywo?uje ju? takiej nostalgii za ?wiatem, kt?ry odszed?. Pozdrawiam szczeg?lnie Pana Bondarczuka.
Per?a masz po cz??ci racj?. Czyta?am wszystkie ksi??ki i "prawie ksi??ki" dotycz?ce Przasnysza ale jedynie dwie zas?uguj? na uznanie. Praca dr Waleszczaka, kt?ra z punktu widzenia warsztatu historyka jest znakomita oraz "Misjonarze i barbarzy?cy" p. Bondarczuka. Tw?rczo?? p. Drw?ckiego mnie odstr?cza, ten autor nie umie nawet zrobi? przypis?w, z faktografi? te? ma problem. By?by dobry w pisaniu legend i opowie?ci. Ksi??ka historyczna czy monografia np. cmentarza nie polega na oddawaniu klimatu tego miejsca to po pierwsze i najwa?niejsze. Ale w ksi??ce o cmentarzu podj?? si? opisania cmentarza ewangelickiego. Efekt mizerny ale jaki?.
nasdac napisa?:[cytat]Kierownik muzeum wyda? ostatnio ksi??k? o szarytkach w Przasnyszu - TA "KSI??KA" NIE MA NAWET NUMERU ISBN czyli nie jest to ksi??ka ani gazeta tylko niewiadomo co [/cytat]
Je?eli numerek ma dla Pani znaczenie wi?ksze ni? zewn?trzna forma czy merytoryczna zawarto??, niech?e Pani nazywa prac? o szarytkach jakkolwiek: "publikacj?", "wydawnictwem", "broszur?" czy "prawie ksi??k?". Pragn? tylko zauwa?y?, ?e numer ISBN ustala wydawca, nie autor. Wydawc? za? rzeczonej pozycji jest Zgromadzenie Si?str Mi?osierdzia ?w. Wincentego a Paulo Prowincji Warszawskiej.
Piotr Kaszubowski
PS. Pani opinie o dzia?alno?ci przasnyskich regionalist?w czy muzeum - nawet w kontek?cie cmentarza ewangelickiego - wydaj? si? nie do ko?ca usprawiedliwione. By? mo?e jednak z perspektywy Londynu nie wszystko wida? najlepiej
Przechodzi?am ostatnio ko?o nowo budowanej proszkowni mleka. O zgrozo! zobaczy?am, ?e w miejscu gdzie mie?ci? si? dawniej cmentarz ewangelicki, wykonawcy owej fabryki zrobili sobie sk?ad budowlany.
Dlaczego w?adze nie interweniuj?? Gdzie jest Pan Bondarczuk i Pan Krzy?ewski - znani mi?o?nicy historii miasta?
Je?eli nie szanujemy przesz?o?ci jak mo?emy patrze? w przysz?o??.
Wed?ug Was to tak?e jest normalne?
Ehh.... ?enuj?ca jest to sutuacja, kt?ra wytworzy?a si? w zwi?zku z tym cmentarzem. A "My" jako Polacy mamy potem wielkie ?ale i pretensj?, ?e gdzie? w ?wiecie nie dbaj? o nasze cmentarze, a sami nie potrafimy zaopiekowa? si? innymi.... Jaki dajemy przyk?ad?
[Dlaczego w?adze nie interweniuj?? Gdzie jest Pan Bondarczuk i Pan Krzy?ewski - znani mi?o?nicy historii miasta?
Je?eli nie szanujemy przesz?o?ci jak mo?emy patrze? w przysz?o??.
Wed?ug Was to tak?e jest normalne?[/
Skoro zosta?em wezwany do tablicy, wi?c si? stawiam. Kiedy burmistrz zagadn?? mnie na ulicy (by?o to chyba pod??koniec sierpnia, czy na??pocz?tku wrze?nia)??o cmentarz ewangelicki i mia? k?opot, bo, jak m?wi?, wydal ju? wtedy decyzj? o jego wydzier?awieniu??w?a?cicielom budowanego??zak?adu mleczarskiego na parking dla TIR?w, powiedzia?em mu, ?e nie wolno tego robi?, ?e powinien moim zdaniem cofn?? swoj? decyzj?.
Na szcz??cie tak te? uczyni? (by?o w tej sprawie wiele protest?w z tego co mi wiadomo).??Niestety, faktycznie to miejsce sta?o si? ostatnio zapleczem dla budowanego zak?adu mleczarskiego. To przygn?biaj?cy widok. Ciekawe czy w?adze miasta??post?pi?yby podobnie, gdyby chodzi?o o cmentarz katolicki?
Cmentarz ewangelicki??w Przasnyszu, to przecie? cz??? naszego krajobrazu kulturowego, kt?ry powinien by? otoczony szczeg?ln? opiek?. I chyba na burmistrzu spoczywa??urz?dowa piecza nad miejscami pami?ci. Nasz cmentarz ewangelicki nie jest zapewne formalnie miejscem pami?ci,??nie mniej jednak dla wielu mieszka?c?w naszego miasta ten zak?tek Przasnysz ma podobne znaczenie, bo przypomina o tym, i? sto kilkadziesi?t??lat byli obecni u nas bracia ewangelicy.
Przasnysz by? bowiem w przesz?o?ci??centrum bardzo rozleg?ej ich parafii.??Pod koniec lat 60. XX w.??zburzono zaniedbany ko?ci?? ewangelicki (jest tam teraz boisko szkolne "dw?jki"), a w latach 70. XX w. zniszczono i zniwelowano zaniedbany ju? bardzo cmentarz, na kt?rym sta?y jednak jeszcze nagrobki i krzy?e. Przasnyskie w?adze komunistyczne uwa?a?y, i? s? to pozosta?o?ci po hitlerowskim okupancie, ?e trzeba zatrze? wszelkie po nim ?lady. Oczywista bzdura. Na cmentarzu tym spoczywaj? zreszt? krewni niekt?rych mieszka?c?w Przasnysza, m.in. dziadkowie jednego z cz?onk?w Przasnyskiej Kapeli Podw?rkowej.
A swoj? drog? warto wspomnie?, i? niemiecki cmentarz wojenny (utworzony na pocz?tku lat 40 XX wieku??w bezpo?rednim s?siedztwie cmentarza ewangelickiego) zosta? w latach 90 XX w. przeniesiony w ca?o?ci do M?awki. Okupanci kiedy nawet przegrywali wojn?, to jednak??skrupulatnie rejestrowali swoje poch?wki. Gdy ekshumowano szcz?tki niemieckich ?o?nierzy, kt?rzy polegli, czy zmarli w Przasnyszu i jego okolicach, ci kt?rzy wykonywali prace ekshumacyjne, wiedzieli dok?adnie kto i gdzie zosta? pochowany. Sprawdzano nawet, sam to kiedy? obserwowa?em,. czy wymiary odkopywanych ko?ci zgadzaj? si? ze wzrostem pochowanej osoby, bo takie zapiski znajdowa?y si? w zachowanej z czas?w wojny ewidencji.
Warto przy tej okazji wspomnie? o zacieraniu innych wa?nych ?wiadectw naszej lokalnej i regionalnej przesz?o?ci. Ma?o kto wie, i? pod koniec lat 40 XX w., ju? w Polsce pod sowieck? kuratel?,??zniszczono??przasnysk? hipotek? (przetrwa?a I i II wojn? ?wiatow?), gdzie by? ogromny materia? ?r?d?owy dotycz?cy zw?aszcza historii gospodarczej i dziej?w kultury materialnej naszego miasta i powiatu. W akta hipoteczne, w??XVIII-wieczne pergaminy??zawijano ?ledzie w sklepach, unikalne dokumenty??sz?y na ogie? w piekarniach, a czapnicy u?ywali hipotecznych ok?adek??do usztywniania daszk?w.??S?dz?, i? chodzi?o w du?ej mierze o to, aby zatrze? tak?e ?lady ?ydowskiej w?asno?ci w mie?cie i w powiecie. Nikt oczywi?cie nie poni?s? z tego powodu ?adnych konsekwencji..
Dobrze, ?e w Przasnyszu powstaje nowy zak?ad. B?d? nowe miejsca pracy. Ale nie mo?na tego czyni? kosztem naszego krajobrazu kulturowego. Kilka tygodni temu zwr?ci?em si? do Waldemara Krzy?ewskiego jako prezesa Towarzystwa Przyjaci?? Ziemi Przasnyskiej z pomys?em, aby zarz?d tego gremium przedyskutowa? z w?adzami miasta??mo?liwo?? wykorzystania??cmentarza ewangelickiego jako miejsca poch?wku dla urn z prochami zmar?ych mieszka?c?w Przasnysza i okolic.
Tego rodzaju poch?wki staj? si? coraz bardziej popularne, je?li mo?na u?y? takiego s?owa, dlaczego zatem ten cmentarz nie mo?e by? nadal cmentarzem, ju? teraz katolickim, bo w mie?cie i okolicy nie ma chyba ewangelik?w. Nie wiem, czy pomys? ten by? analizowany przez w?adze miasta. Ale skoro zosta? tu wywo?any problem cmentarza ewangelickiego, a w jego kontek?cie przywo?ano moj? osob?, wi?c dziel? si? swoja wiedz? i opiniami na ten temat.??
Dzi?kuj? Panu za ciekaw? lekcj? historii. Szkoda tylko, ?e mimo zwr?cenia uwagi na t? niegodziwo?? Burmistrz nie zrobi? nic. Takim zachowaniem wydaje si? potwierdza? przedwyborcze obawy mieszka?c?w, ?e sport to owszem ale wszystko inne na daleko dalszym planie. I nie chodzi tu o dziur? w jezdni ale o pami?? i to?samo?? Naszego Miasta.
Pomys? by w tym miejscu zlokalizowa? cmentarz dla poch?wku proch?w uwa?am za przedni! S?dz?, ?e wiele os?b go poprze.
Ale czy zn?w wa?niejsze nie oka?? si? np. plastykowe krzese?ka na stadionie itp?
[Dlaczego w?adze nie interweniuj?? Gdzie jest Pan Bondarczuk i Pan Krzy?ewski - znani mi?o?nicy historii miasta?]
HEHE dobrze powiedziane - mi?o?nicy, lepiej napisa? AMATORZY. Po kilku rozmowach przekonuj? si?, ?e oni tak naprawd? wiedzy nie maj? ?adnej a ja si? histori? r?wnie? Przasnysza zajmuj? zawodowo. Przykro to stwierdza? ale szkoda czasu na rozmowy z tymi panami. Zreszt? sk?d j? mieli czerpa?? Z ksi??ek A. Drw?ckiego, w kt?rych roi si? nie tylko od b??d?w merytorycznych ale nawet drukarsko-korektorskich?! O cmentarzu ewangelickim nikt nie powiedzia? nic konkretnego, bo zwyczajnie nikt nie raczy? si? zainteresowa? histori? ewangelik?w - no poza Waleszczakiem. Podzi?kujmy wi?c TPZP, muzeum, samorz?dowcom za bajzel na cmentarzu. A na marginesie: ?atwiej jest postawi? kiczowatego byka w parku i zrobi? z tego fet? - moim skromnym zdaniem ?enada - ni? zebra? jeszcze dost?pne dane z dokument?w parafii ewangelickiej - a takie wbrew niekt?rym opiniom istniej?. A zatem do pracy szanowni "MI?O?NICY"
Popieram mojego przedm?wc?. Byk w parku jest strasznie kiczowaty. Jak wszystko do czego dotknie si? MDK. Co do ksi??ek pana Drw?ckiego to powiem tylko tyle, ?e w zadufaniu w swoje JA, napisa? histori? Szko?y Podstawowej nr.1 bez ?adnych konsultacji. Nawet nie potrafi? spisa? absolwent?w szko?y. W mojej klasie brak jest 3 os?b. Zdj?cia pomylone z w?a?ciwymi datami, nie m?wi?c o faktach. Nie umniejszam zas?ug Pana Drw?ckiego ale temu Panu ju? podzi?kujemy. Podobnie jak Panu Krzy?ewskiemu i Bondarczukowi, bo ta ich przyja?? do Przasnysza kr?ci si? tylko dooko?a w?asnych korzy?ci.
Cz?owieku, jakie interesy mo?na robi? na regionalizmie i to jeszcze w dodatku w Przasnyszu? Jeste? zupe?nie niezorientowany, albo udajesz, ?e wiesz co? wi?cej na ten temat.??Krzy?ewskiemu czy Bondarczukowi mo?na zarzuci?, i? nie zadbali o to, aby na cmentarzu ewangelickim znalaz?a si? ju? znacznie wczesniej stosowna tabliczka informuj?ca o historii tego obiektu. To fakt!!! Nie mniej jednak, o ile pami?tam ju? w pierwszej po?owie lat 90. na ?amach wydawanej przez Bondarczuka "Gazety Przasnyskiej" ukaza?y si? artyku?y o ewangelikach przasnyskich, w?r?d kt?rych by?y wybitne osoby. Pan B. wspomina zreszt? o ewangelickich tradycjach w Przasnyszu w wydanej niedawno ksi??ce "Misjonarze i Barbarzy?cy". Jest to zbi?r opowie?ci o codziennym zyciu naszego og?lniaka. A wi?c w tym przypadku mijasz si? kolego KARO z prawd?. A znaj?c Krzy?ewskiego postawienie dla niego kolejnej tablicy, tym razem na cmentarzu ewangelickim, to b?dzie pryszcz. Miejmy nadziej?, ?e niebawem burmistrz usunie sw?j wstyd z tego cmentarza.??
Faktem jest ?e pan B. pisa? o ewangelikach, co prawda og?lnie, ale je?li kto? chce szczeg??y to odsy?am do ksi??ki p. Waleszczaka "Przasnysz i powiat przasnyski w latach 1864 - 19139" artyku?y pana B. to by?y w wi?kszo?ci cytaty z tej ksi??ki. Ot?? w Przasnyszu istnieje grupa pod wezwaniem kilku stowarzysze? i jednej instytucji, kt?ra uwa?a ?e ma monopol na wiedz? o Przasnyszu. Ot?? myl? si? ci panowie strasznie i w swoim zadufaniu nie przyjdzie im do g?owy cho?by zabra? si? za KOMPETENTNE opracowanie historyczne. Kierownik muzeum wyda? ostatnio ksi??k? o szarytkach w Przasnyszu - TA "KSI??KA" NIE MA NAWET NUMERU ISBN czyli nie jest to ksi??ka ani gazeta tylko niewiadomo co W ksi??ce o cmentarzu pan D. tak pokr?ci? daty ?e prawie ka?dy szybciej umar? ni? si? urodzi?. Jeszcze tak humorystycznej ksi??ki o zmar?ych nie widzia?am, jak mam ochot? na lekk? literatur? to zawsze po ni? si?gam ?atwiej zatem ods?ania? tablice ni? zaj?? si? konkretnie badaniami naukowymi chocia?by nad tymi ewangelikami, ale do tego trzeba mie? wykszta?cenie i to bynajmniej nie weterynaryjne. A byk w parku ma napis "galeria rze?by TPZP" CZY TO JEST GALERIA JEDNEJ RZE?BYniech szanowny pan Krzy?ewski zajrzy do s?ownika co to jest galeria.
Podzielam opinie przedm?wc?w co cmentarza ewangelickiego. To profanacja. Nie wiem tylko, dlaczego przywo?uje si? tak cz?sto nazwiska mi?o?nik?w ziemi przasnyskiej - Pana Bondarczuka, Pana Krzy?ewskiego czy Pana Drw?ckiego. Decyzje podejmuj? wszak w?adze miasta, a nie jego mi?o?nicy - amatorzy.
Bardzo ceni? dzia?alnosc wymienionych Pan?w. Zdaj? sobie spraw?, ?e ich publikacje maj? charakter amatorski i nie s? wolne od b??d?w merytorycznych oraz subiektywizmu. A jednak tylko dzi?ki Panom Bondarczukowi i Drw?ckiemu czuj? dzi? klimat dawnego Przasnysza. I doprawdy, w tym wzgl?dzie nie jest dla mnie istotne, czy ksi??ka posiada numer ISBN. Brak tego numeru, jak s?dz?, ma znaczenie przede wszystkim dla autora - nie zabezpiecza dostatecznie praw autorskich. Ksi??ka Pana Waleszczaka jest bardzo cenna z historycznego punktu widzenia, acz nie wywo?uje ju? takiej nostalgii za ?wiatem, kt?ry odszed?.
Pozdrawiam szczeg?lnie Pana Bondarczuka.
Per?a masz po cz??ci racj?. Czyta?am wszystkie ksi??ki i "prawie ksi??ki" dotycz?ce Przasnysza ale jedynie dwie zas?uguj? na uznanie. Praca dr Waleszczaka, kt?ra z punktu widzenia warsztatu historyka jest znakomita oraz "Misjonarze i barbarzy?cy" p. Bondarczuka. Tw?rczo?? p. Drw?ckiego mnie odstr?cza, ten autor nie umie nawet zrobi? przypis?w, z faktografi? te? ma problem. By?by dobry w pisaniu legend i opowie?ci. Ksi??ka historyczna czy monografia np. cmentarza nie polega na oddawaniu klimatu tego miejsca to po pierwsze i najwa?niejsze. Ale w ksi??ce o cmentarzu podj?? si? opisania cmentarza ewangelickiego. Efekt mizerny ale jaki?.
nasdac napisa?:[cytat]Kierownik muzeum wyda? ostatnio ksi??k? o szarytkach w Przasnyszu - TA "KSI??KA" NIE MA NAWET NUMERU ISBN czyli nie jest to ksi??ka ani gazeta tylko niewiadomo co [/cytat]
Je?eli numerek ma dla Pani znaczenie wi?ksze ni? zewn?trzna forma czy merytoryczna zawarto??, niech?e Pani nazywa prac? o szarytkach jakkolwiek: "publikacj?", "wydawnictwem", "broszur?" czy "prawie ksi??k?". Pragn? tylko zauwa?y?, ?e numer ISBN ustala wydawca, nie autor. Wydawc? za? rzeczonej pozycji jest Zgromadzenie Si?str Mi?osierdzia ?w. Wincentego a Paulo Prowincji Warszawskiej.
Piotr Kaszubowski
PS. Pani opinie o dzia?alno?ci przasnyskich regionalist?w czy muzeum - nawet w kontek?cie cmentarza ewangelickiego - wydaj? si? nie do ko?ca usprawiedliwione. By? mo?e jednak z perspektywy Londynu nie wszystko wida? najlepiej