skoro nie ma on meldunku, a Ty masz to wystarczy iść na policję i powiedzieć, że chcesz eksmitować jednego Pana bo się awanturuje, a jeśli nie ma meldunku to tego samego dnia go wyrzucą...
Kobieto! Są od takich spraw odpowiednie urzędy, jest Policja. Tam szukaj pomocy a nie na forum publicznym, gdzie tylko wyleją na ciebie pomyje! Poza tym, co chcesz uzyskać? Na litość kogoś brać? Po co? Kolejnego już szukasz "męża"??? Zwróć się do Policji a nie robisz zamieszanie i ofiarę z siebie!!!!
Raczej idź do sądu rodzinnego. Porozmawiaj z kimś, i powinni sprawę załatwić, i jeszcze zakaz zbliżania zrobią. Najpierw na prokuraturę. Za darmo uzyskasz poradę.
mąż nie ma meldunku i nie chcę się wyprowadzić ja muszę opuścić mieszkanie bo mam dość awantur..{smutny}
wyrzuć mu ubrania za okno
Wezwij policję, że jakiś facet się wprowadził i nie chce opuścić mieszkania.
skoro nie ma on meldunku, a Ty masz to wystarczy iść na policję i powiedzieć, że chcesz eksmitować jednego Pana bo się awanturuje, a jeśli nie ma meldunku to tego samego dnia go wyrzucą...
zrób mu loda to się uspokoji i wszyscy będą heppy.
[cytat]zrób mu loda to się uspokoji i wszyscy będą heppy.[/cytat]
żal czytać kobieta wyraźnie potrzebuje pomocy, a te komentarze włóż se w buty będzie wyższy, bo rozumu i tak za grosz nie masz.
Jaka patologia zal kujwa
Kobieto! Są od takich spraw odpowiednie urzędy, jest Policja.
Tam szukaj pomocy a nie na forum publicznym, gdzie tylko wyleją na ciebie pomyje!
Poza tym, co chcesz uzyskać?
Na litość kogoś brać? Po co? Kolejnego już szukasz "męża"???
Zwróć się do Policji a nie robisz zamieszanie i ofiarę z siebie!!!!
Raczej idź do sądu rodzinnego. Porozmawiaj z kimś, i powinni sprawę załatwić, i jeszcze zakaz zbliżania zrobią.
Najpierw na prokuraturę. Za darmo uzyskasz poradę.
wydaje mi się że ta pani chcę uniknąć wstydu.jestem w identycznej sytuacji rozumiem i pozdrawiam..