Historia pojazdu. Pewnie każdy z Was już zna ten portal. Wystarczy wpisać w rubryki nr rej. nr VIN, datę pierwszej rejestracji i mamy historię pojazdu w Polsce. Jest tam spis właścicieli, aktualne opłaty i co najważniejsze przebieg auta (conajmniej sprzed dwóch lat). Fajna stronka ponieważ już nie można sobie pozwolić na cofnięcie licznika. Niestety! Ma swój minus a właściwie wadę niezdarnych diagnostów. Do czego zmierzam? Kupiłem w 2004 roku 2 letniego VW Polo od pierwszego właściciela z przebiegiem 23 tys km. Przez 12 lat zrobiłem 91 tys. W tym roku sprzedałem swoją "polówkę" z przebiegiem 114 tys. Auta nie serwisowałem w serwisie tylko u dwóch mechaników w Przasnyszu. Po dwóch dniach od sprzedaży auta wrócili do mnie nabywcy i mieli wielkie pretensje otóż: W 2014 r na przeglądzie (według CEPIK) moje auto miało 211 tys a w 2015 już 113 tys. Nigdy tyle nie przejechałem, licznika nie cofałem a tu taki przekręt. Wybrałem się z tymi co nabyli na stację gdzie robiłem przeglądy sprawę wyjaśnić. Diagnosta stwierdził, że skoro tak napisane to tak musiało być. Ludzie auta mi nie oddali i uwierzyli w moją uczciwość gdy pojechaliśmy do mechaników a ci potwierdzili, że przebieg miałem taki jak na liczniku. Mogłem się prawować ze stacją. Jechać do rzeczoznawcy, serwisu itd ale odpuściłem sobie bo ludzie auta nie zwrócili. Przestrzegam wszystkich by pilnować przy przeglądzie co wypisuje diagnosta. Dla tych co nie wiedzą co to CEPIK podaję link. [url]https://historiapojazdu.gov.pl/[/ur
l] Pozdrawiam!
Historia pojazdu. Pewnie każdy z Was już zna ten portal. Wystarczy wpisać w rubryki nr rej. nr VIN, datę pierwszej rejestracji i mamy historię pojazdu w Polsce. Jest tam spis właścicieli, aktualne opłaty i co najważniejsze przebieg auta (conajmniej sprzed dwóch lat). Fajna stronka ponieważ już nie można sobie pozwolić na cofnięcie licznika. Niestety! Ma swój minus a właściwie wadę niezdarnych diagnostów. Do czego zmierzam? Kupiłem w 2004 roku 2 letniego VW Polo od pierwszego właściciela z przebiegiem 23 tys km. Przez 12 lat zrobiłem 91 tys. W tym roku sprzedałem swoją "polówkę" z przebiegiem 114 tys. Auta nie serwisowałem w serwisie tylko u dwóch mechaników w Przasnyszu. Po dwóch dniach od sprzedaży auta wrócili do mnie nabywcy i mieli wielkie pretensje otóż: W 2014 r na przeglądzie (według CEPIK) moje auto miało 211 tys a w 2015 już 113 tys. Nigdy tyle nie przejechałem, licznika nie cofałem a tu taki przekręt. Wybrałem się z tymi co nabyli na stację gdzie robiłem przeglądy sprawę wyjaśnić. Diagnosta stwierdził, że skoro tak napisane to tak musiało być. Ludzie auta mi nie oddali i uwierzyli w moją uczciwość gdy pojechaliśmy do mechaników a ci potwierdzili, że przebieg miałem taki jak na liczniku. Mogłem się prawować ze stacją. Jechać do rzeczoznawcy, serwisu itd ale odpuściłem sobie bo ludzie auta nie zwrócili.
Przestrzegam wszystkich by pilnować przy przeglądzie co wypisuje diagnosta. Dla tych co nie wiedzą co to CEPIK podaję link. [url]https://historiapojazdu.gov.pl/[/ur l]
Pozdrawiam!
a nie miales zadnych faktur od napraw z wpisanym przebiegiem?
zbieraj rachunki , wpisuj nr rej , vin i przebieg