Reklama
  • Gość2017-08-22 15:51:24

  • Gość 2017-08-22 13:51:24

    Witam!
    Czy nie uważacie, że ceny mieszkań a tym bardziej domów są zbyt wygórowane jak na P-sz?  

  • Gość 2017-08-22 19:11:17

    wyjedz na wies, tam tanio.

  • Gość 2017-08-23 05:12:22

    to fakt, przesadzają trochę z tymi cenami, nowe mieszkanie 3700 za metr przesada jak na Przasnysz, bieda w miescie nic tu się nie rozwija a ceny nieruchomości straszne!

  • Reklama
  • Gość 2017-08-23 08:18:27

    kup działkę pobuduj dom i wtedy dyskutuj czy to droga Nie masz co robić tylko zadajesz głupie pytania  

  • Gość 2017-08-23 10:09:22

    Bardzo dobra rada. Przepaść między przedmieściami Przasnysza i pod przasnyską wsią nie istnieje. Za 2 minuty dłuższej jazdy do centrum nie ma co przepłacać, żyć w betonie, smogu i hałasie. Na większości pobliskich wsi praktycznie już nie ma produkcji rolniczej więc uciążliwość jest mała. W cenie domu w mieście można kupić gospodarstwo z bardzo dużą działką Wtedy ma się wkoło swoją ziemię. No a o zaletach życia w ogrodzie, własnych owoców i warzyw to chyba nie trzeba nikogo przekonywać :).
    Zresztą teraz na co 30 domu wisi tabliczka "sprzedam" ale jak będzie na co 10 ceny polecą na łeb na szyję.  Obserwuję niektóre oferty i cena ciągle spada.

  • Gość 2017-08-23 12:01:58

    Dokładnie ceny spadają, to że ktoś liczy sobie za dom 500-600 tys. nie znaczy wcale że znajdzie na taka kwotę amatora......  rynek reguluje ceny.

  • Gość 2017-08-23 12:05:18

    Pytanie nie jest głupie- daje do myślenia. Faktycznie dwa, trzy kilometry od Przasnysza obowiązują zupełnie inne realia - a czym ten Przasnysz jest, jakąś wielką metropolią, miastem przemysłowym? Za co płacić takie pieniądze? Za to chyba żeby na działce 7-mio arowej z każdej strony ma się sąsiada, zero przestrzeni i swobody!

  • Reklama
  • Gość 2017-08-23 19:14:57

    ryba rybą żyje, a człowiek  z człowieka ostatnią koszulę by zdjął, żeby się tylko nachapać.

  • Gość 2017-08-25 10:37:20

    Bo każdy na początku liczy, że sprzeda nieruchomość jakiemuś Warszawiakowi, który uzna że przasnyskie ceny to okazja. Efekt jest zwykle taki, że jak się uda komuś sprzedać nieruchomość to zwykle dopiero po kilku ładnych latach.



Reklama
Reklama