Reklama
  • Gość2017-12-04 21:06:01

  • Gość 2017-12-04 20:06:01

    Czy to przez bardzo duży ruch w interesie czy świadome działanie mam problem przy kasie albo w domu patrząc na paragon. Przy lodówkach warzywa 2,99 na paragonie 4,59. Tak samo z mięsem czy innymi towarami nie wspomnę o bałagan na alkoholowym z winami. Czerwone ceny z promocjami nieaktualne bo promocja już się skończyła a daty jak dla mnie to za mała czcionka. Klnę ale chodzę nadal bo mam najbliżej. Czy ja przesadzam czy macie podobne odczucia?

  • Gość 2017-12-05 17:56:17

    oWSZEM , we wszystkich naszych Biedronkach tak jest.Inna cena na towarze , inna na paragonie , a na domiar pyskate pracownice.Zachowują się tak jak by za karę przychodziły do pracy.

  • Gość 2017-12-05 19:39:47

    najlepiej jeszcze w sklepie przejrzec paragon czy nam czegos nie doliczyli ,mialem tak kilka razy

  • Reklama
  • Gość 2017-12-05 22:27:53

    Tam nie ma komu pracować. Nie widzicie, że ciągle kartka wisi z ogłoszeniem o naborze? Płacą bardzo dobrze, ale co z tego, skoro kierownictwo niekompetencję leczy terrorem wobec pracowników. Powoli wracają czasy z początków tej sieci, gdy kasjerki w pampersach siedziały, bo nawet siku iść nie wolno było.

    Nie ma komu pozmieniać cen czy nawet posprzątać. A nie chcecie wiedzieć co się dzieje na magazynie... Powiem tak: świeże bułeczki czy odpiek na miejscu nie byłby już taki smaczny, gdybyście wiedzieli co się odwala z produktami. Książkę można by napisać. I może tak zrobię, ale to w kategorii sci-fi, bo i tak nikt spoza personelu nie uwierzy...

    Smacznego.

  • Gość 2017-12-05 22:51:56

    Klient ma prawo kupić po cenie którą widzi obok towaru nie ważne czy promocja się skończyła. To ich brocha żeby ceny były aktualne. Wyegzekwować parę razy to będą mieć straty i zaczną pilnować.

  • Gość 2017-12-06 06:32:48

    Ludzie nie chcą pracować w Tej firmie. Nie ma komu usiąść na kasę, nie ma komu rozłożyć towaru, a tym bardziej nie ma komu rozłożyć cen. I tak teraz 1 osoba robi za 3. Rozżaleni klienci, nikt się nie rozdwoi i nie da się wszystkim dogodzić. Żeby wszystko sprawnie funkcjonowało powinno być z 7 osób na zmianie, a nie 3

  • Gość 2017-12-06 10:40:11

    ja kupuje zakupy w Lidlu , tam jest mało pomyłek  , super sklep miła obsługa jestem zadowolony

  • Reklama
  • Gość 2017-12-06 14:47:54

    JA JUŻ SKONICZYŁAM KUPOWAĆ W BIEDRONKACH KOLEJKI DŁUGIE CENY RÓŻNE SZKODA CZASU I PIENIĘDZY

  • Gość 2017-12-06 15:35:47

    [cytat]oWSZEM , we wszystkich naszych Biedronkach tak jest.Inna cena na towarze , inna na paragonie , a na domiar pyskate pracownice.Zachowują się tak jak by za karę przychodziły do pracy.[/cytat]
    "PYSKATE"!!!??? na szacunek trzeba zasłużyć.

  • Gość 2017-12-06 17:11:16

    [cytat]"PYSKATE"!!!??? na szacunek trzeba zasłużyć. [/cytat]
    Uderz w stół a nożyce się odezwą. Czyżby pani kierownik zmiany? To Bugajska już was nie potrafi usadzić?

    Samo pisanie na forum niewiele da. W wielu Biedronkach nastąpił spadek jakości obsługi. Panuje bałagan na półkach, ceny są nieaktualne, w sklepie jest brudno. Trzeba o tym pisać w mediach społecznościowych, należy dzwonić i pisać maile do centrali.
    Co to da? Nic. Centrala wie o sytuacji. Rejonowa też wie. Dopóki są klienci i jest obrót, nie ma problemu. Dopóki ludzie nie zauważą, że Biedronka nie jest wcale najtańszym dyskontem, nie zmieni się nic.

  • Gość 2017-12-07 12:52:56

    Może i tak na szacunek nie zasłużyłam ,ale nie pozwolę sobie ,aby takie NIC wyżywały się na mnie.Temat załatwiłam z kierownictwem Biedronki.I tak będzie, te panie nie muszą pracować .Marsz na bezrobocie, pół roku i głód się odezwie.Niektóre pracownice Biedronki to istoty bez kultury.

  • Reklama
  • Gość 2017-12-07 14:46:13

    [cytat]Może i tak na szacunek nie zasłużyłam ,ale nie pozwolę sobie ,aby takie NIC wyżywały się na mnie.
    [/cytat]
    Pokazałaś, że jednak nie zasłużyłaś. W kościele nauczyli, że drugi człowiek to NIC? Ciekawe czy przepracowałaś w swoim życiu choć godzinę...
    Personel bywa niemiły. Wcale się nie dziwię, do Biedronki masowo przychodzi buractwo pierwszego sortu. Na stu normalnych trafi się  jeden debil i jego się pamięta - dzień zepsuty. Mimo to obsługa powinna być na poziomie co najmniej neutralnym. Nawet jak z japą przyjdzie takie NIC.

  • Gość 2017-12-07 19:55:01

    [quote=]Może i tak na szacunek nie zasłużyłam ,ale nie pozwolę sobie ,aby takie NIC wyżywały się na mnie.Temat załatwiłam z kierownictwem Biedronki.I tak będzie, te panie nie muszą pracować .Marsz na bezrobocie, pół roku i głód się odezwie.Niektóre pracownice Biedronki to istoty bez kultury.
    [/quote]


    Ty jesteś nikim nie szanując ludzi, którzy pracują ciężko - nazywając ich nikim jesteś poprostu ZEREM. Nie znam Cię,ale mam wrażenie, że nigdy w życiu nie pracowałaś na etacie- albo bogaty tatuś zostawił firmę lub z miłości poślubiłaś bogatego mężczyznę i teraz masz kasy do oporu. jeżeli ktoś ma gorszy dzień Ty go nazywasz nikim......
    Pozdrawiam nie pracuje w biedronce

  • Gość 2017-12-07 20:13:52

    A ty weż się za robotę a nie komentujesz kto co pokazał.Nie mieszaj Kościoła w te sprawy.Miłość bliżniego powinna być wzajemna ,a nie tylko ze strony klienta.Biedronkowe , zmieńcie swój sposób zachowania nie jesteście bez skazy,

  • Gość 2017-12-07 21:26:37

    Szacun dla dziewczyn z biedry. Tèpić chamów.{zly}

  • Gość 2017-12-08 06:03:52

    Pamiętajcie i klienci i pracownicy ze na Sądzie Ostatecznym będziemy sadzeni z miłość do bliźniego również .

  • Reklama
  • Gość 2017-12-09 14:38:59

    [cytat]A ty weż się za robotę a nie komentujesz kto co pokazał.[/cytat]
    Czemu na tym forum wyraz niezadowolenia z czyjejś opinii, do której KAŻDY ma prawo, komentowane jest argumentem z dupy: weź się za robotę? Może ja właśnie teraz z pracy piszę, bo mogę sobie na to pozwolić? I co, też mi ktoś napisze, żeby się zabrać za robotę? Od roboty to jest koń czy wół, ja co najwyżej mogę pracować na rzecz swoją lub czyjąś, ewentualnie wykonywać zlecenie. Uświadom to sobie jeden z drugim, ubogim intelektualnie człowiekiem.

    Stado baranów. I to wszystko łazi po sklepach i się ma za paniska. A słoma z butów...

    Co do kościoła. Może rzeczywiście zbędny wątek w tej, powiedzmy, dyskusji. Niemniej skoro w Polsce jest ponad 90% katolików można założyć, że PANI NIC też leży plackiem przed ołtarzem co niedziela.

  • Gość 2017-12-09 21:12:01

    oj zle sie dzieje mobing  potrzebna jest inspekcja pracy

  • Gość 2017-12-09 22:59:25

    Do personelu podstawowego /na kasach/ nie ma  się co czepiać. To kierowniczki zmianowe i główna powinny kierować pracą. Z tego co widzę to tylko one chodzą z z jakimiś czytnikami i sprawdzają ceny. Przy kasie nawet jak zauważę jakiś mały błąd to nie chcę robić wojny , bo za mną jest co najmniej kilkoro w kolejce a interwencja o niewłaściwa cenę to co najmniej kilka minut. Ale irytacja narasta i coraz częściej idę do innego sklepu. Tanio wcale nie jest. Jak to w sieciach jak nie jest promocja to cena wyższa niż w sklepiku "na rogu".

  • Gość 2017-12-11 21:31:51

    Proponuję się zatrudnić w Biedronce, zapotrzebowanie jest, a zarobki jak na Przasnysz dobre, a nawet bardzo dobre. Niech mądrale do obszczekiwania popracują i zobaczą jak wygląda praca od wewnątrz. Brakuje rąk do pracy, jest pośpiech z czego wynikają pomyłki, nikt do kieszonki pieniążków nie bierze bo za parę złotych wylecieć z pracy to nie problem,ale czy warto? Myślę że nie. Zresztą jest ochrona która pilnuje i to nie tylko klientów ale i pracowników. Towar na sklepie też się sam nie rozłoży, do tego trzeba rąk, a to nie jest sklep gdzie wykłada się towar po kilka sztuk, w Biedronce towar schodzi kartonami a nawet paletami, jak jest dobra promocja.
    To że obsługa jest PYSKATA to przesada, każdy ma gorszy lub lepszy dzień to fakt, ale nikt nie pyskuje. Wiadomo że jest nerwowa sytuacja, trzeba przyjąć dostawę rozłożyć towar, lecieć na kasę i po drodze odpowiedzieć na kilkanaście pytań typu gdzie leży cukier, no sory ale jest to sklep samoobsługowy nie ma już obowiązku doprowadzania klienta do produktu. Trochę zrozumienia dla pracowników Biedronki. Ta praca jest ciężka a wszystkim nie da się dogodzić.
    Drogi kliencie jeśli postoisz kilka minut w kolejce to korona z głowy nie spadnie. Jeśli nie jesteś pewien ceny, zapytaj pracownika na kasie, nie leć za pierwszą napotkaną pracownicą z pytaniem ile to kosztuje, bo nikt czytnika w głowie nie ma i ceny nie poda. I na litość DROGI KLIENCIE nie pytaj co chwilę gdzie leży dany towar, pofatyguj się i poszukaj a na pewno znajdziesz.
    Z pozdrowieniami dla klientów Biedronki na ORLIKA.
    PS. Nie jestem kierownikiem, temat pracy w Biedronce jest mi znany przez bliską osobę.

  • Gość 2017-12-11 21:40:55

    [cytat]najlepiej jeszcze w sklepie przejrzec paragon czy nam czegos nie doliczyli ,mialem tak kilka razy[/cytat]
    I co jeszcze może do domu jeszcze biorą, bo naliczone jest więc ze stanu zeszło????? Ludzie czy wy rozum macie? nikt nic specjalnie nie robi. Jeśli masz nie zgodność na paragonie wróć do sklepu wyjaśnij kulturalnie. Pieniążki zostaną zwrócone i przeprosiny będą. Jesteśmy ludźmi, tylko ten co nic nie robi się nie myli!!!!!!!

  • Gość 2017-12-11 21:42:30

    Ludzie nie chcą pracować w Tej firmie. Nie ma komu usiąść na kasę, nie ma komu rozłożyć towaru, a tym bardziej nie ma komu rozłożyć cen. I tak teraz 1 osoba robi za 3. Rozżaleni klienci, nikt się nie rozdwoi i nie da się wszystkim dogodzić. Żeby wszystko sprawnie funkcjonowało powinno być z 7 osób na zmianie, a nie 3

  • Gość 2017-12-12 07:50:58

    uwaga oglądajcie paragony po odejściu od kasy  ja  już trzy razy zapłaciłam za coś co  miałam 1x pani policzyła mi 2x np.pieluszki Dada wziełam 1 paczkę na paragonie policzone 2x 44 zł.

  • Reklama
  • Gość 2017-12-12 21:27:18

    Pomyłki były i będą. Ludzie są ludźmi.  Natomiast tu chodzi o sytuację systematycznej dezinformacji /bo jak to inaczej nazwać/ różne ceny?. W większych miastach taka sytuacja jest niedopuszczalna. Klient jest bardziej wyrobiony i zna swoje prawa. Nie zazdroszczę pracownikom sklepu, ale nie jest tłumaczeniem brak personelu. Klient musi mieć przy wyborze towaru tą samą cenę co przy kasie. TO NIE FANABERIE, TYLKO JEGO PRAWO. Do tego dochodzi gorsza z roku na rok możliwość poruszania się z wózkami. Ciasnota koszmarna. Przez chęć maksymalizacji zysków tylko tracą klienta. Mam nadzieję , że jak spadnie obrót pójdą po rozum do głowy.

  • Gość 2017-12-13 08:13:28

    A czy czasami za  tą całą nagonką  na Biedronkę nie stoją sklepy mięsne które nie zarobią na święta na mięsie ?
    W Biedronce schab karkówka szynka łopatka poniżej 10zł

  • Gość 2017-12-13 12:38:32

    To nie jest ciasnota tylko bałagan , gdzie są kierownicy placówek?

  • Gość 2017-12-14 08:09:19

    [cytat]W Biedronce schab karkówka szynka łopatka poniżej 10zł [/cytat]
    I ty uważasz, że to jest mięso? Gratuluję optymizmu.

    Ludzie zniosą wiele; bałagan, błędne ceny, ciasnotę, kolejki do kas, brud. Jedynym wyznacznikiem jest cena. Dopóki są dobre promocje ludzie będą przychodzić. Będą narzekać, sapać, kląć, ale wózki po brzegi wypchane. Dla wielu rodaków pojęcie godności osobistej to czysta abstrakcja...

  • Gość 2017-12-14 12:34:09

    Proponuję się zatrudnić w Biedronce, zapotrzebowanie jest, a zarobki jak na Przasnysz dobre, a nawet bardzo dobre. Niech mądrale do obszczekiwania popracują i zobaczą jak wygląda praca od wewnątrz. Brakuje rąk do pracy, jest pośpiech z czego wynikają pomyłki, nikt do kieszonki pieniążków nie bierze bo za parę złotych wylecieć z pracy to nie problem,ale czy warto? Myślę że nie. Zresztą jest ochrona która pilnuje i to nie tylko klientów ale i pracowników. Towar na sklepie też się sam nie rozłoży, do tego trzeba rąk, a to nie jest sklep gdzie wykłada się towar po kilka sztuk, w Biedronce towar schodzi kartonami a nawet paletami, jak jest dobra promocja.
    To że obsługa jest PYSKATA to przesada, każdy ma gorszy lub lepszy dzień to fakt, ale nikt nie pyskuje. Wiadomo że jest nerwowa sytuacja, trzeba przyjąć dostawę rozłożyć towar, lecieć na kasę i po drodze odpowiedzieć na kilkanaście pytań typu gdzie leży cukier, no sory ale jest to sklep samoobsługowy nie ma już obowiązku doprowadzania klienta do produktu. Trochę zrozumienia dla pracowników Biedronki. Ta praca jest ciężka a wszystkim nie da się dogodzić.
    Drogi kliencie jeśli postoisz kilka minut w kolejce to korona z głowy nie spadnie. Jeśli nie jesteś pewien ceny, zapytaj pracownika na kasie, nie leć za pierwszą napotkaną pracownicą z pytaniem ile to kosztuje, bo nikt czytnika w głowie nie ma i ceny nie poda. I na litość DROGI KLIENCIE nie pytaj co chwilę gdzie leży dany towar, pofatyguj się i poszukaj a na pewno znajdziesz.
    Z pozdrowieniami dla klientów Biedronki na ORLIKA.
    PS. Nie jestem kierownikiem, temat pracy w Biedronce jest mi znany przez bliską osobę.

    Wolę swoją pracę i nie zazdroszczę handlowcom ze wspomnianego sklepu. Natomiast mam prawo wymagać idąc na zakupy właściwego oznakowania towaru i dobrej obsługi. Np. wina już od dawna nie kupuję bo oprócz marki interesuje mnie również cena. A tutaj to loteria, żeby ceny były przy odpowiednich butelkach. I tu nie można za bardzo złożyć na klientów, ze przestawiają, bo mały tam ruch.

  • Gość 2017-12-14 19:36:36

    Jesli chodzi o czystosc to szczegolnie trzeba by bylo zwrocic uwage na chlodnie z mrozonym miesem,nie raz po otwarciu smierdzialo jakby cos tam predzej sie rozkladalo niz bylo gotowe do kupna warzywniak nie lepszy albo zgnile rzodkiewki albo pomidory z ktorych juz leci,owoce tez nie lepszej jakosci,cukier jesli zostanie rozsypany to lezy dotad az sie zrobi czarna podloga :>  Kierownictwo wiecej szacunku do pracowników rezultat taki ze bedzie milsza atmosfera i chec do pracy,bo jak na razie to jest cos typu przerobie 8 h i spadam druga/i to zrobi. Polecam lidl czystość,warzywniak,stoisko z pieczywem jak najbardziej na tak

  • Gość 2017-12-15 16:16:47

    [ a na domiar pyskate pracownice.Zachowują się tak jak by za karę przychodziły do pracy.]
    Nie zdarzyło mi się żeby którakolwiek z pracownic pyskowała, a klientem jestem stałym. Fakt że młode pracownice trochę są zakręcone, ale to kwestia wprawy. OCHRONA w Biedronce to dopiero temat na książkę. Plotkowanie i paradowanie po sklepie jak na wybiegu to ich cecha główna. Do roboty drogie Panie, w ochronie to się złodziei łapie, a nie odwraca na ich widok.
    Kiedyś pracowała taka Pani na której widok było strach pomyśleć o złodziejstwie, a co dopiero sobie " pożyczyć ". Ona nie przebierała w środkach czy młody czy napakowany, ukradł to za szmaty i na policję, to jest przykład ochroniarki do niej na nauki. Za jej czasów był ład i porządek. Od jakiegoś czasu jej nie widać, pewnie zwolnili, niestety zawsze tak jest dobrych ludzi zwolnić a sieroty trzymać.

  • Gość 2017-12-16 18:33:56

    [ a na domiar pyskate pracownice.Zachowują się tak jak by za karę przychodziły do pracy.]
    Nie zdarzyło mi się żeby którakolwiek z pracownic pyskowała, a klientem jestem stałym. Fakt że młode pracownice trochę są zakręcone, ale to kwestia wprawy. OCHRONA w Biedronce to dopiero temat na książkę. Plotkowanie i paradowanie po sklepie jak na wybiegu to ich cecha główna. Do roboty drogie Panie, w ochronie to się złodziei łapie, a nie odwraca na ich widok.
    Kiedyś pracowała taka Pani na której widok było strach pomyśleć o złodziejstwie, a co dopiero sobie " pożyczyć ". Ona nie przebierała w środkach czy młody czy napakowany, ukradł to za szmaty i na policję, to jest przykład ochroniarki do niej na nauki. Za jej czasów był ład i porządek. Od jakiegoś czasu jej nie widać, pewnie zwolnili, niestety zawsze tak jest dobrych ludzi zwolnić a sieroty trzymać.

  • Gość 2017-12-16 21:48:20

    Miałem coś napisać. ...ale się powstrzym. Nie ma sensu.

  • Gość 2018-05-18 20:05:32

    slyszalem ze biedronka na orlika do 2020r i mają to rozwalac

  • Gość 2018-05-22 16:18:45

    No i co tam wtedy będzie?? Inny sklep czy nowy blok?



Reklama
Reklama