Zwracam się z prośbą do Przasnyszan o pomoc w znalezieniu domu lub ustaleniu właściciela znalezionej suczki. Zdjęcia suni w linku:
http://www.eprzasnysz.pl/ogloszenia.php?id=73809
Piesek znajduje się w lecznicy weterynaryjnej, gdzie będzie przebywał jeszcze przez kilka dni (do zdjęcia szwów). Jeżeli nie znajdzie do tego czasu domu, trafi do schroniska. Taki mały piesek w schronisku ma praktycznie zerowe szanse na adopcje, szczególnie w grupie ponad 1000 psów. Może wspólnymi siłami uda nam się znaleźć suni nowy, wspaniały dom. Suczka jest bardzo łagodna, pięknie chodzi na smyczy, jej wiek weterynarz ocenia na ok 4 do 5 lat. Jest nauczona czystości. Bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem.
Dziękuję lekarzom z lecznicy przy ul. Piłsudskiego za bardzo troskliwe zajęcie się pieskiem.
A ja dziękuję zarówno lecznicy, jak i osobie, która zainteresowała się losem tego psiaka, to świadczy, że są jeszcze dobrzy ludzie :-) Mam nadzieję, że psinka znajdzie dobry dom.
też mam dwa i nie napiszę ile kotów... przed zimą, jakieś nowe przybiegają i zostają, nie dam rady liczę na właściciela, który mam nadzieję szuka zguby i niechby zajrzał na to forum
Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu domu dla kotka z powyższego ogłoszenia. Po sprawdzeniu okazało się, że jest to koteczka. Jest grzeczna, korzysta z kuwety. Nie może u mnie zostać, ze względu na to że mam już przygarniętego małego kotka, którego znalazłam w lesie. Kot nie toleruje koteczki i jest ona przez niego ciągle bita. Mój pies próbuje ich rozdzielać i nie ukrywam, że mam przez to mały "meksyk" w domu.
Zwracam się z prośbą do Przasnyszan o pomoc w znalezieniu domu lub ustaleniu właściciela znalezionej suczki. Zdjęcia suni w linku:
http://www.eprzasnysz.pl/ogloszenia.php?id=73809
Piesek znajduje się w lecznicy weterynaryjnej, gdzie będzie przebywał jeszcze przez kilka dni (do zdjęcia szwów). Jeżeli nie znajdzie do tego czasu domu, trafi do schroniska. Taki mały piesek w schronisku ma praktycznie zerowe szanse na adopcje, szczególnie w grupie ponad 1000 psów. Może wspólnymi siłami uda nam się znaleźć suni nowy, wspaniały dom.
Suczka jest bardzo łagodna, pięknie chodzi na smyczy, jej wiek weterynarz ocenia na ok 4 do 5 lat. Jest nauczona czystości. Bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem.
Dziękuję lekarzom z lecznicy przy ul. Piłsudskiego za bardzo troskliwe zajęcie się pieskiem.
Może zgłosi się właściciel...
A ja dziękuję zarówno lecznicy, jak i osobie, która zainteresowała się losem tego psiaka, to świadczy, że są jeszcze dobrzy ludzie :-) Mam nadzieję, że psinka znajdzie dobry dom.
ja bym wzięła ale mam już dwa pieski które przygarnelam jak ktoś się znajdzie proszę
też mam dwa i nie napiszę ile kotów... przed zimą, jakieś nowe przybiegają i zostają, nie dam rady liczę na właściciela, który mam nadzieję szuka zguby i niechby zajrzał na to forum
Przygarnęłam już jednego i nie dam rady
Piesek nadal czeka na nowy dom.
Jest jakiś dobry człowiek na forum co przygarnie pieska? nie mogę, mam już swoje zwierzaki i jeszcze jeden to byłoby za dużo
Pamiętajmy! Ratując jednego psa, nie zmienimy całego świata...
Ale cały świat zmieni się dla tego jednego psa!
Forumowicze, popytajcie znajomych, może ktoś chciałby tego pieska przygarnąć...
[cytat]Pamiętajmy! Ratując jednego psa, nie zmienimy całego świata...
Ale cały świat zmieni się dla tego jednego psa![/cytat]
Piesek znalazł nowy, dobry dom! Dziękuję wszystkim, którzy okazali swoje zainteresowanie w tym temacie.
[cytat]Piesek znalazł nowy, dobry dom! Dziękuję wszystkim, którzy okazali swoje zainteresowanie w tym temacie. [/cytat]
Kolejna bieda w potrzebie:
http://www.eprzasnysz.pl/ogloszenia.php?id=75373
[cytat]Kolejna bieda w potrzebie:
http://www.eprzasnysz.pl/ogloszenia.php?id=75373[/cytat]
Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu domu dla kotka z powyższego ogłoszenia. Po sprawdzeniu okazało się, że jest to koteczka. Jest grzeczna, korzysta z kuwety. Nie może u mnie zostać, ze względu na to że mam już przygarniętego małego kotka, którego znalazłam w lesie. Kot nie toleruje koteczki i jest ona przez niego ciągle bita. Mój pies próbuje ich rozdzielać i nie ukrywam, że mam przez to mały "meksyk" w domu.