Co jaki? czas, gdzie? mi?dzy blokami lub w jakim? ma?ym domku, jaki? przasnyszanin wpada na pomys? ?eby zrobi? co?. Czasami nawet udaje mu si? nam?wi? do pomocy siostr?, s?siada czy kogo? ca?kiem przypdkowego. Powstaj? wtedy stodo?y, stragany, naczelne organy, sceny oraz r??ne inne produkty. Niekt?re w ca?ej swej okaza?o?ci zabarwione s? lokalnym kolorytem, inne wybijaj? si? ponad obowi?zuj?ce w Przasnyszu kanony. Mimo, ?e nie zawsze udaje si? stan?? na wysoko?ci zadania, moim zdaniem, ka?de z takich dzia?a?, nawet najmniejsze "co?", jest godne szacunku i warte uwagi.
Jakie, zainicjowane przez przasnyszan, wydarzenia z ostatnich kilku lat zapad?y wam najlepiej w pami???
Mi bardzo podoba? si? pomys? Centrum Edukacji dla Demokracji Stowarzyszenia Razem. Zdaje si?, ?e cz?onkinie Stowarzyszenia troch? si? przy tym napoci?y. Szkodatylko, ?e si? sko?czy?o... Czy mo?na gdzie? w sieci znale?? informacje na ten temat? Albo jkiekolwiek informacje na temat "Razem"?
Co Wy s?dzicie na temat naszej aktywno?ci? Jeste?my aktywni czy mo?e wr?cz przeciwnie, radioaktywni? Mam z tym, szczerze traktuj?c spraw?, problem. Z jednej strony dostrzegam pewne przejawy m?drej aktywno?ci, z drugiej pora?aj? mnie promieniuj?ce na ca?? okolic? marazm i bierno??.
o co mo?na teraz walczy?, skoro walcz?cy o godno?? cz?owieka mog? zosta? nazwani homofobami a ich pogl?dy za?ciankowymi
wi?c co robie? mo?e warto zacz?? walczy? przede wszystkim o siebie, ?eby by? cz?owiekiem
sama prawda... ostatnio kilka razy dochodzi?o mi?dzy mn? a r??nymi lud?mi do spi?? w?a?nie z powodu mojej identycznej opinii. pytanie tylko czy w walce o siebie, jako o cz?owieka, mo?esz pomin?? np. wspomnian? walk? o godno?? innych? to trudne. niestety...
mi jednak chodzi?o o aktywno?? spo?eczn?. tak?, kt?ra nie wymaga wielkiej odwagi, w zwi?zku z kt?r? nie ponosi si? ofiar. chodzi?o mi o to czy potrafimy sami sobie urozmaici? czym? ?ycie.
dzi? jestem czarnowidzem i stwierdzam, ?e poza nielicznymi (20, mo?e mniej) osobami w przasnem, reszta to raczej obiboki. czyli jednak radioaktywne miasteczko...
w malym fragmencie pozwol? si? nie zgodzi?, ot?? ka?da dzia?alno?? spo?eczna to ofiara z siebie, ze swojego czasu itd.
aby by? spo?ecznikiem trzeba czerpa? niek?aman? rado?? z pomagania innym, ale nawet tacy maj? kryzys, niekt?rzy porywaj? si? mo?e kilka razy w swoim ?yciu i bior? si? za r??ne takie akcja jak zbi?rka kasy dla dzieci na wakacje itd.
ale czy spo?ecznika spotyka nagroda? czasami wr?cz odwrotnie przypomn? tylko, ?e czasami by? dobrym si? nie op?aca
znam przypadki, ?e w?a?ciciele piekarni daj? chleb komu? dla biednych pod warunkiem, ?e nikt im publicznie nie b?dzie dzi?kowa? za ten gest bo gdyby podzi?kowa? to mog?o by si? okaza?, ?e Urz?d Skarbowy upomni si? o podatek od tej darowanej rzeczy, kt?r? piekarnia wyprodukowa?a
mo?na zapyta?: co mam zrobi?, aby by? spo?ecznikiem? czym si? zajuj? dzi? tacy ludzie
okazuje si?, ?e najwi?ksi spo?ecznicy to Ci, kt?rzy pracuj? np ze s?abo ucz?cym si? dzieckiem s?siad?w, to, ci, kt?rzy pomagaj? przejs? przez ulic? niewidomemu i ci, kt?rzy mimo og?lnej tragedi kupuj? jeszcze p?yty CD zamiast kra?? muzyk? w internecie :)
ka?da dzia?alno?? spo?eczna to ofiara z siebie, ze swojego czasu itd
hmmmmm
je?li decyduj? si? na jak?? spo?eczn? dzia?alno?? to nie po to ?eby si? dla kogokolwiek po?wi?ca?. robi? to, poniewa? w ten spos?b si? realizuj?. moim zdaniem to czyni du?? r??nic
nie ma ?adnej sprzeczno?ci w tym, co napisa? kuzyn2. oczywi?cie pod warunkiem, ?e walk? o godno?? cz?owieka rozumiemy np. jako ciskanie kamieniami w ludzi o homoseksualnej orientacji.
mam nadziej?, ?e jednak nie do ko?ca o to chodzi?o
kukol napisa?:[cytat]nie ma ?adnej sprzeczno?ci w tym, co napisa? kuzyn2.[/cytat]
A jednak jest sprzecznosc i to duza. Najpierw pada deklaracja walki o godnosc czlowieka, a za chwile w tym samym zdaniu okreslenie nieprzychylnosci do ludzi, ktorzy sa takimi samymi bliznimi jak pozostali. Godnosc czlowieka, to nie pomniejszanie znaczenia jakiejkolwiek jednostki ludzkiej.
napisa?em tak: kukol napisa?:[cytat]nie ma ?adnej sprzeczno?ci w tym, co napisa? kuzyn2. oczywi?cie pod warunkiem[/cytat]
chcia?em ?eby by?o w tym troch? ironii. je?li nie uda?o mi si? tego tak sformu?owa?, napisz? jasno: je?li operujemy ?le rozumianym poj?ciem walki o godno?? cz?owieka to nie ma w analizowanym zdaniu nic sprzecznego.
natomiast b??d le?y w z?ym rozumieniu poj?cia godno?ci.
?eby by?o jeszcze ja?niej --> misiekk! zgadzam si? z tob?! pzdr
Co jaki? czas, gdzie? mi?dzy blokami lub w jakim? ma?ym domku, jaki? przasnyszanin wpada na pomys? ?eby zrobi? co?. Czasami nawet udaje mu si? nam?wi? do pomocy siostr?, s?siada czy kogo? ca?kiem przypdkowego. Powstaj? wtedy stodo?y, stragany, naczelne organy, sceny oraz r??ne inne produkty. Niekt?re w ca?ej swej okaza?o?ci zabarwione s? lokalnym kolorytem, inne wybijaj? si? ponad obowi?zuj?ce w Przasnyszu kanony. Mimo, ?e nie zawsze udaje si? stan?? na wysoko?ci zadania, moim zdaniem, ka?de z takich dzia?a?, nawet najmniejsze "co?", jest godne szacunku i warte uwagi.
Jakie, zainicjowane przez przasnyszan, wydarzenia z ostatnich kilku lat zapad?y wam najlepiej w pami???
Mi bardzo podoba? si? pomys? Centrum Edukacji dla Demokracji Stowarzyszenia Razem. Zdaje si?, ?e cz?onkinie Stowarzyszenia troch? si? przy tym napoci?y. Szkodatylko, ?e si? sko?czy?o... Czy mo?na gdzie? w sieci znale?? informacje na ten temat? Albo jkiekolwiek informacje na temat "Razem"?
Co Wy s?dzicie na temat naszej aktywno?ci? Jeste?my aktywni czy mo?e wr?cz przeciwnie, radioaktywni? Mam z tym, szczerze traktuj?c spraw?, problem. Z jednej strony dostrzegam pewne przejawy m?drej aktywno?ci, z drugiej pora?aj? mnie promieniuj?ce na ca?? okolic? marazm i bierno??.
bierno?? to nie tylko sprawa Przasnysza, ale chyba te? ca?ej europy
b?d? mo?e monotematyczny, ale u podnu?a wszystkiego jest zawsze "co?"
Kiedy Polska by?a pod zaborami - Polacy mobilizowali si? aby walczy? o wolno??
II wojna ?wiatowa to te? czas wielkiego po?wiecenia i czas kiedy wielu by?o gotowych odda? za ojczyzn? ?ycie
potem czas komunizmu - wielu aktywnie walczy?o o wolno?? p?ac?c swoj? wolno?ci?, pozbawiaj?c si? mo?liwo?ci awansu zawodowego, cz?sto oddaj?c ?ycie
a teraz? teraz jest inaczej - mamy wolno??, kt?r? traktujemy jak jaki? dziwny przystr?j do cz?owieka
o co mo?na teraz walczy?, skoro walcz?cy o godno?? cz?owieka mog? zosta? nazwani homofobami a ich pogl?dy za?ciankowymi
wi?c co robie? mo?e warto zacz?? walczy? przede wszystkim o siebie, ?eby by? cz?owiekiem
"Chcia?bym by? sob?, jeszcze"
o co mo?na teraz walczy?, skoro walcz?cy o godno?? cz?owieka mog? zosta? nazwani homofobami a ich pogl?dy za?ciankowymi
wi?c co robie? mo?e warto zacz?? walczy? przede wszystkim o siebie, ?eby by? cz?owiekiem
sama prawda... ostatnio kilka razy dochodzi?o mi?dzy mn? a r??nymi lud?mi do spi?? w?a?nie z powodu mojej identycznej opinii. pytanie tylko czy w walce o siebie, jako o cz?owieka, mo?esz pomin?? np. wspomnian? walk? o godno?? innych? to trudne. niestety...
mi jednak chodzi?o o aktywno?? spo?eczn?. tak?, kt?ra nie wymaga wielkiej odwagi, w zwi?zku z kt?r? nie ponosi si? ofiar. chodzi?o mi o to czy potrafimy sami sobie urozmaici? czym? ?ycie.
dzi? jestem czarnowidzem i stwierdzam, ?e poza nielicznymi (20, mo?e mniej) osobami w przasnem, reszta to raczej obiboki. czyli jednak radioaktywne miasteczko...
w malym fragmencie pozwol? si? nie zgodzi?, ot?? ka?da dzia?alno?? spo?eczna to ofiara z siebie, ze swojego czasu itd.
aby by? spo?ecznikiem trzeba czerpa? niek?aman? rado?? z pomagania innym, ale nawet tacy maj? kryzys, niekt?rzy porywaj? si? mo?e kilka razy w swoim ?yciu i bior? si? za r??ne takie akcja jak zbi?rka kasy dla dzieci na wakacje itd.
ale czy spo?ecznika spotyka nagroda? czasami wr?cz odwrotnie
przypomn? tylko, ?e czasami by? dobrym si? nie op?aca
znam przypadki, ?e w?a?ciciele piekarni daj? chleb komu? dla biednych pod warunkiem, ?e nikt im publicznie nie b?dzie dzi?kowa? za ten gest bo gdyby podzi?kowa? to mog?o by si? okaza?, ?e Urz?d Skarbowy upomni si? o podatek od tej darowanej rzeczy, kt?r? piekarnia wyprodukowa?a
mo?na zapyta?: co mam zrobi?, aby by? spo?ecznikiem? czym si? zajuj? dzi? tacy ludzie
okazuje si?, ?e najwi?ksi spo?ecznicy to Ci, kt?rzy pracuj? np ze s?abo ucz?cym si? dzieckiem s?siad?w, to, ci, kt?rzy pomagaj? przejs? przez ulic? niewidomemu i ci, kt?rzy mimo og?lnej tragedi kupuj? jeszcze p?yty CD zamiast kra?? muzyk? w internecie :)
Witam.
Osoby, kt?re chcia?yby wp?ywa? na spo?ecze?stwo przez pisane dla nas felietony czy artyku?y zapraszamy do grona os?b opiekuj?cych si? tym serwisem.
Pozdrawiam
Tomek T
ka?da dzia?alno?? spo?eczna to ofiara z siebie, ze swojego czasu itd
hmmmmm
je?li decyduj? si? na jak?? spo?eczn? dzia?alno?? to nie po to ?eby si? dla kogokolwiek po?wi?ca?. robi? to, poniewa? w ten spos?b si? realizuj?. moim zdaniem to czyni du?? r??nic
Administrator napisa?:[cytat]Witam.
Osoby, kt?re chcia?yby wp?ywa? na spo?ecze?stwo przez pisane dla nas felietony czy artyku?y zapraszamy do grona os?b opiekuj?cych si? tym serwisem.
Pozdrawiam
Tomek T[/cytat]
tak z ciekawo?ci pytam - zg?osi? si? kto? ?
kuzyn2 napisa?:[cytat]o co mo?na teraz walczy?, skoro walcz?cy o godno?? cz?owieka mog? zosta? nazwani homofobami a ich pogl?dy za?ciankowymi[/cytat]
A co to za brednia? Jedno wyklucza drugie.
nie ma ?adnej sprzeczno?ci w tym, co napisa? kuzyn2. oczywi?cie pod warunkiem, ?e walk? o godno?? cz?owieka rozumiemy np. jako ciskanie kamieniami w ludzi o homoseksualnej orientacji.
mam nadziej?, ?e jednak nie do ko?ca o to chodzi?o
kukol napisa?:[cytat]nie ma ?adnej sprzeczno?ci w tym, co napisa? kuzyn2.[/cytat]
A jednak jest sprzecznosc i to duza. Najpierw pada deklaracja walki o godnosc czlowieka, a za chwile w tym samym zdaniu okreslenie nieprzychylnosci do ludzi, ktorzy sa takimi samymi bliznimi jak pozostali. Godnosc czlowieka, to nie pomniejszanie znaczenia jakiejkolwiek jednostki ludzkiej.
napisa?em tak:
kukol napisa?:[cytat]nie ma ?adnej sprzeczno?ci w tym, co napisa? kuzyn2. oczywi?cie pod warunkiem[/cytat]
chcia?em ?eby by?o w tym troch? ironii. je?li nie uda?o mi si? tego tak sformu?owa?, napisz? jasno: je?li operujemy ?le rozumianym poj?ciem walki o godno?? cz?owieka to nie ma w analizowanym zdaniu nic sprzecznego.
natomiast b??d le?y w z?ym rozumieniu poj?cia godno?ci.
?eby by?o jeszcze ja?niej --> misiekk! zgadzam si? z tob?!
pzdr