Na spacer wziąć, pozwolić się wyszaleć. jakie do cholery ADHD???? Obecnie każde NORMALNE, żywe dziecko jest diagnozowane, jako chore!!! Kiedyś wszyscy biegali aż im czapki spadały, zdzierali kolana, łamali ręce, bili się z rodzeństwem, szyby w oknach kamieniami tłukli i jakoś to się nazywało DZIECIŃSTWO a nie ADHD. To tak jak każdy leń ma nagle dysfunkcje typu dysortografia. Śmiechu warte. My nie mieliśmy pseudo-określeń na lenistwo. Trzeba się było nauczyć poprawnie i już. A jak nie to linijką po łapach. Teraz każdy rodzic ma wytłumaczenie: moje dziecko ma tysiąc jeden dysfunkcji, każda pięknie nazwana i wara wam od niej/niego. Nie wychowujcie dzieci na siedzące przed kompem zombie!
oj tak, dzieci trzymane pod kloszem, zero ruchu tylko siad na krzesło i komputer a energia nagromadzona, trzeba gdzieś ją wyładować, więc adhd, szedłem w sobotę ok 13 przy boisku, pogoda wspaniała, cieplutko a dzieciaka ani sztuki, tak jakby to było osiedle 80 latków, to chyba mówi za siebie, a jeszcze dodam że czasem obserwuję uczniów wracających z podstawówki, niestety przewaga grubasków....
[cytat]oj tak, dzieci trzymane pod kloszem, zero ruchu tylko siad na krzesło i komputer a energia nagromadzona, trzeba gdzieś ją wyładować, więc adhd, szedłem w sobotę ok 13 przy boisku, pogoda wspaniała, cieplutko a dzieciaka ani sztuki, tak jakby to było osiedle 80 latków, to chyba mówi za siebie, a jeszcze dodam że czasem obserwuję uczniów wracających z podstawówki, niestety przewaga grubasków....[/cytat] Niestety. Teraz główna rozrywka dla dzieci to komputer i telewizja.
[cytat]Żeby dziecko chciało wychodzić to i rodzic musi się zmobilizować i wyjść z nim [/cytat]
oj nie przesadzajmy, taki 7-8 latek trafi na boisko, ale tam trzeba chociaż pograć w piłkę, ale po co? lepiej w domu, jeść te świństwa -frytki, kebaby itp, pupcia rosnie, dziecko blade, za moich czasów takich grubasów można było policzyć na palcach jednej ręki a teraz? oj
Na spacer wziąć, pozwolić się wyszaleć. jakie do cholery ADHD???? Obecnie każde NORMALNE, żywe dziecko jest diagnozowane, jako chore!!! Kiedyś wszyscy biegali aż im czapki spadały, zdzierali kolana, łamali ręce, bili się z rodzeństwem, szyby w oknach kamieniami tłukli i jakoś to się nazywało DZIECIŃSTWO a nie ADHD. To tak jak każdy leń ma nagle dysfunkcje typu dysortografia. Śmiechu warte. My nie mieliśmy pseudo-określeń na lenistwo. Trzeba się było nauczyć poprawnie i już. A jak nie to linijką po łapach. Teraz każdy rodzic ma wytłumaczenie: moje dziecko ma tysiąc jeden dysfunkcji, każda pięknie nazwana i wara wam od niej/niego. Nie wychowujcie dzieci na siedzące przed kompem zombie!
Na spacer wziąć, pozwolić się wyszaleć. jakie do cholery ADHD???? Obecnie każde NORMALNE, żywe dziecko jest diagnozowane, jako chore!!! Kiedyś wszyscy biegali aż im czapki spadały, zdzierali kolana, łamali ręce, bili się z rodzeństwem, szyby w oknach kamieniami tłukli i jakoś to się nazywało DZIECIŃSTWO a nie ADHD. To tak jak każdy leń ma nagle dysfunkcje typu dysortografia. Śmiechu warte. My nie mieliśmy pseudo-określeń na lenistwo. Trzeba się było nauczyć poprawnie i już. A jak nie to linijką po łapach. Teraz każdy rodzic ma wytłumaczenie: moje dziecko ma tysiąc jeden dysfunkcji, każda pięknie nazwana i wara wam od niej/niego. Nie wychowujcie dzieci na siedzące przed kompem zombie!
witam, jak w temacie jak sobie z tym radzicie i jakiego polecacie specjalistę ?
?
Na spacer wziąć, pozwolić się wyszaleć. jakie do cholery ADHD???? Obecnie każde NORMALNE, żywe dziecko jest diagnozowane, jako chore!!! Kiedyś wszyscy biegali aż im czapki spadały, zdzierali kolana, łamali ręce, bili się z rodzeństwem, szyby w oknach kamieniami tłukli i jakoś to się nazywało DZIECIŃSTWO a nie ADHD. To tak jak każdy leń ma nagle dysfunkcje typu dysortografia. Śmiechu warte. My nie mieliśmy pseudo-określeń na lenistwo. Trzeba się było nauczyć poprawnie i już. A jak nie to linijką po łapach. Teraz każdy rodzic ma wytłumaczenie: moje dziecko ma tysiąc jeden dysfunkcji, każda pięknie nazwana i wara wam od niej/niego. Nie wychowujcie dzieci na siedzące przed kompem zombie!
oj tak, dzieci trzymane pod kloszem, zero ruchu tylko siad na krzesło i komputer a energia nagromadzona, trzeba gdzieś ją wyładować, więc adhd, szedłem w sobotę ok 13 przy boisku, pogoda wspaniała, cieplutko a dzieciaka ani sztuki, tak jakby to było osiedle 80 latków, to chyba mówi za siebie, a jeszcze dodam że czasem obserwuję uczniów wracających z podstawówki, niestety przewaga grubasków....
[cytat]oj tak, dzieci trzymane pod kloszem, zero ruchu tylko siad na krzesło i komputer a energia nagromadzona, trzeba gdzieś ją wyładować, więc adhd, szedłem w sobotę ok 13 przy boisku, pogoda wspaniała, cieplutko a dzieciaka ani sztuki, tak jakby to było osiedle 80 latków, to chyba mówi za siebie, a jeszcze dodam że czasem obserwuję uczniów wracających z podstawówki, niestety przewaga grubasków....[/cytat] Niestety. Teraz główna rozrywka dla dzieci to komputer i telewizja.
Żeby dziecko chciało wychodzić to i rodzic musi się zmobilizować i wyjść z nim
[cytat]Żeby dziecko chciało wychodzić to i rodzic musi się zmobilizować i wyjść z nim [/cytat]
oj nie przesadzajmy, taki 7-8 latek trafi na boisko, ale tam trzeba chociaż pograć w piłkę, ale po co? lepiej w domu, jeść te świństwa -frytki, kebaby itp, pupcia rosnie, dziecko blade, za moich czasów takich grubasów można było policzyć na palcach jednej ręki a teraz? oj
?
Na spacer wziąć, pozwolić się wyszaleć. jakie do cholery ADHD???? Obecnie każde NORMALNE, żywe dziecko jest diagnozowane, jako chore!!! Kiedyś wszyscy biegali aż im czapki spadały, zdzierali kolana, łamali ręce, bili się z rodzeństwem, szyby w oknach kamieniami tłukli i jakoś to się nazywało DZIECIŃSTWO a nie ADHD. To tak jak każdy leń ma nagle dysfunkcje typu dysortografia. Śmiechu warte. My nie mieliśmy pseudo-określeń na lenistwo. Trzeba się było nauczyć poprawnie i już. A jak nie to linijką po łapach. Teraz każdy rodzic ma wytłumaczenie: moje dziecko ma tysiąc jeden dysfunkcji, każda pięknie nazwana i wara wam od niej/niego. Nie wychowujcie dzieci na siedzące przed kompem zombie!
Na spacer wziąć, pozwolić się wyszaleć. jakie do cholery ADHD???? Obecnie każde NORMALNE, żywe dziecko jest diagnozowane, jako chore!!! Kiedyś wszyscy biegali aż im czapki spadały, zdzierali kolana, łamali ręce, bili się z rodzeństwem, szyby w oknach kamieniami tłukli i jakoś to się nazywało DZIECIŃSTWO a nie ADHD. To tak jak każdy leń ma nagle dysfunkcje typu dysortografia. Śmiechu warte. My nie mieliśmy pseudo-określeń na lenistwo. Trzeba się było nauczyć poprawnie i już. A jak nie to linijką po łapach. Teraz każdy rodzic ma wytłumaczenie: moje dziecko ma tysiąc jeden dysfunkcji, każda pięknie nazwana i wara wam od niej/niego. Nie wychowujcie dzieci na siedzące przed kompem zombie!
Wiekszosc dzieciakow w obecnych czasach jest rozbrykana ja mysle ze trzeba czasu i duzo cierpliwosci