Przeczytałem ostatnio ze miasto zapłaciło 10 tys zł za odłowienie 6 bezpańskich psów w mieście. Nóż się w kieszeni otwiera. Nic tylko psy odławiać. Ktoś pisze ze burmistrz umorzył podatek firmie Kross czemu innym małym przedsiębiorcom nie umoży? Teraz Władza jest bezkarna, bogaci i przestępcy też takie mamy rządy. Dodam żę ten podatek i faktura za psy to wszystko z naszych pieniędzy.
ta ulga cymbale to bonus za to że człowiek zatrudnia 500 osób i płaci na czas zobacz ilu budowlańców "biznesmenów"dyma swoich pracowników opóżnia wypłaty,kręci mówi ze ktos im nie zapłacił mu za robotę .A gówno to tego pracownika to obchodzi!!kasa ma być dla nich a ten biznesmen niech swojego dochodzi inną drogą..
Kross za to płaci majątek. Pracownicy dostają pieniądze za nadgodziny, chodzą w złotych butach i jeżdżą najnowszymi modelami luksusowych aut. Ha, ha, ha!
cymbał to ty jesteś głąbie. Różnie w życiu bywa oszustów nie brakuje ,czasy są ciężkie ale mi chodzi o uczciwych małych przedsiębiorców którzy śą wyliczani z podatku co do 1 zł i im bardziej przydała by się ulga czy umorzenie a taka firme jak Kross stać na podatek dostali już ulgi -min. ziemie pod firme. Burmistrz to jest władza :) Proponuję Ci się wziąć za łapanie psów firma pewnie wypłacalna albo idz na taśme do Krossu nikt ci nie karze pracować u niewypłacalnych budowlnców.
trzeba iśc do rzecznika to pewnie udzieli informacji jaka firma odławiała psy, powiem Ci żę sam mam ochotę się przebranżowić tylko czy miasto skorzysta z moich usług ??:)
A co, przeszkadza Wam że te psy nie błąkają się już po ulicy? I że nie zamarzną w zimę na naszych oczach?? W du*ach się Wam już poprzewracało ludzie...
[cytat]Przeczytałem ostatnio ze miasto zapłaciło 10 tys zł za odłowienie 6 bezpańskich psów w mieście. Nóż się w kieszeni otwiera. Nic tylko psy odławiać. Ktoś pisze ze burmistrz umorzył podatek firmie Kross czemu innym małym przedsiębiorcom nie umoży? Teraz Władza jest bezkarna, bogaci i przestępcy też takie mamy rządy. Dodam żę ten podatek i faktura za psy to wszystko z naszych pieniędzy.[/cytat]
Jak to zwykle na tym forum bywa ktoś wciska kit a reszta łyka to jak młode pelikany. Powyższa wypowiedź to stek bzdur. Ponieważ kiedyś interesowałem się tematem poniżej krótkie wyjaśnienie.
Po pierwsze, wedle obowiązujących przepisów w Polsce nie ma zwierząt bezpańskich! Owszem, są zwierzęta bezdomne, które są własnością Skarbu Państwa, a zatem miast i gmin. Przepisy również nakładają na zarządców w/w obowiązek odławiania wałęsających się zwierząt i zapewnienia im schronienia.
Po drugie, nie zachęcam Was też do masowego przekwalifikowywania się na hycli. Hycel bowiem ( z reguły pracownik zakładu komunalnego ) nie dostaje z tytułu odłowienia zwierzęcia żadnych dodatkowych premii do podstawowej pensji. Otóż większość kosztów pochłania ODDANIE PSA DO SCHRONISKA!! Stawki dyktują bowiem właściciele prywatnych schronisk a te w Polsce wahają się od 1500 do nawet 2500 jednorazowej zapłaty za przyjęcie jednego psa!! Zatem jeśli ktoś szuka dobrego biznesu proponuje założyć schronisko dla zwierząt bezdomnych. Nie jest to chyba łatwy interes sądząc po ostatnich doniesieniach mediów nt. nieprawidłowości w schronisku w Radysach ( do którego nota bene trafia część zwierząt odłowionych w Przasnyszu i okolicach )
Reasumując, zachęcam wszystkich zabierających głos w jakiejś sprawie do choć pobieżnego zagłębienia się w temat a nie bezmyślne czytanie bzdetów. Zwłaszcza, że opisane środki pochodzą z naszych podatków.
Dziękujemy Urzędowi Miasta za najświeższe informacje na temat schroniska do którego trafiają bezdomne psy. W 2012 r. miasto miało umowę ze schroniskiem w Ostrowi Mazowieckiej, do którego nie było zastrzeżeń. Od maja 2013 r. psy trafiają rzeczywiście do schroniska w Radysach.
Psy w tym schronisku trzymane są w koszmarnych warunkach, nieraz chore i okaleczone przebywają w boksach ze zdrowymi zwierzętami. Bywa, że niesterylizowane suki trzymane są razem z psami. Niektórzy mieszkańcy okolicy nazywają to miejsce „psią mordownią”, i „straszliwą gehenną”. Dyrektor schroniska, pan Dworakowski, sam nie wie, ile trzyma tam zwierząt, psy nie mają tam nawet swoich numerów. Na jeden boks, w którym przebywa osiem psów przypada tylko jedna buda. Zwierzęta całymi dniami stoją łapami w grząskim błocie. Na kilka tysięcy psów przypada ok. 12 osób, które się nimi „zajmują”. Bywa, że dyrektor zatrudnia bezdomnych – to oni, w zamian za dach nad głową, posiłek i papierosy pilnują tych psów.
Jak podpisanie umowy z oferującym takie standardy schroniskiem świadczy o naszych włodarzach? Dlaczego za ciężkie pieniądze z naszych podatków władze miasta fundują biednym, porzuconym stworzeniom tak koszmarny finał tułaczki?
[cytat]Dziękujemy Urzędowi Miasta za najświeższe informacje na temat schroniska do którego trafiają bezdomne psy. W 2012 r. miasto miało umowę ze schroniskiem w Ostrowi Mazowieckiej, do którego nie było zastrzeżeń. Od maja 2013 r. psy trafiają rzeczywiście do schroniska w Radysach.
Psy w tym schronisku trzymane są w koszmarnych warunkach, nieraz chore i okaleczone przebywają w boksach ze zdrowymi zwierzętami. Bywa, że niesterylizowane suki trzymane są razem z psami. Niektórzy mieszkańcy okolicy nazywają to miejsce „psią mordownią”, i „straszliwą gehenną”. Dyrektor schroniska, pan Dworakowski, sam nie wie, ile trzyma tam zwierząt, psy nie mają tam nawet swoich numerów. Na jeden boks, w którym przebywa osiem psów przypada tylko jedna buda. Zwierzęta całymi dniami stoją łapami w grząskim błocie. Na kilka tysięcy psów przypada ok. 12 osób, które się nimi „zajmują”. Bywa, że dyrektor zatrudnia bezdomnych – to oni, w zamian za dach nad głową, posiłek i papierosy pilnują tych psów.
Jak podpisanie umowy z oferującym takie standardy schroniskiem świadczy o naszych włodarzach? Dlaczego za ciężkie pieniądze z naszych podatków władze miasta fundują biednym, porzuconym stworzeniom tak koszmarny finał tułaczki? [/cytat]
Rozumiem Twój gniew i rozgoryczenie, gdyż poczułem to samo, słysząc doniesienia medialne dot. schroniska w Radysach ( co można było przeczytać w poprzedniej mojej wypowiedzi ) Przeraża mnie natomiast Twoja mentalność; czy każdy świadomy obywatel musi być pracownikiem Urzędu Miasta?!
[cytat]Dziękujemy Urzędowi Miasta za najświeższe informacje na temat schroniska do którego trafiają bezdomne psy. W 2012 r. miasto miało umowę ze schroniskiem w Ostrowi Mazowieckiej, do którego nie było zastrzeżeń. Od maja 2013 r. psy trafiają rzeczywiście do schroniska w Radysach.
Psy w tym schronisku trzymane są w koszmarnych warunkach, nieraz chore i okaleczone przebywają w boksach ze zdrowymi zwierzętami. Bywa, że niesterylizowane suki trzymane są razem z psami. Niektórzy mieszkańcy okolicy nazywają to miejsce „psią mordownią”, i „straszliwą gehenną”. Dyrektor schroniska, pan Dworakowski, sam nie wie, ile trzyma tam zwierząt, psy nie mają tam nawet swoich numerów. Na jeden boks, w którym przebywa osiem psów przypada tylko jedna buda. Zwierzęta całymi dniami stoją łapami w grząskim błocie. Na kilka tysięcy psów przypada ok. 12 osób, które się nimi „zajmują”. Bywa, że dyrektor zatrudnia bezdomnych – to oni, w zamian za dach nad głową, posiłek i papierosy pilnują tych psów.
Jak podpisanie umowy z oferującym takie standardy schroniskiem świadczy o naszych włodarzach? Dlaczego za ciężkie pieniądze z naszych podatków władze miasta fundują biednym, porzuconym stworzeniom tak koszmarny finał tułaczki? [/cytat]
[cytat]A ja naiwny myślałem do dzisiaj,że psy się wyłapuje,a odławia ryby![/cytat] Naiwny a nawet niedouczony. Odsyłam do słownika języka polskiego oraz do ustawy o ochronie zwierząt.
Najwyższa Izba Kontroli w wystąpieniu pokontrolnym schroniska w Radysach z 2012 roku oceniła negatywnie funkcjonowanie w/w schroniska. Ocenę tę uzasadnia niezapewnieniem warunków chroniących zwierzęta przed zimnem oraz niekontrolowanym przemieszczaniem się między boksami. Niewyznaczenie osobnych boksów dla samic z oseskami, niezapewnienie korzystania z odpowiednich wybiegów przez psy, brak utwardzenia powierzchni kojców, przypadki niezapewnienia separacji zwierząt chorych od zdrowych oraz niewyłożenie podłoża w kojcach materiałem łatwym do mycia i odkażania, brak zgodnego z przepisami wykazu zwierząt przebywających w schronisku. Stwierdzono także naruszenie przepisów w wielu obszarach: nadmierne zagęszczenie zwierząt w boksach, obecność tylko jednej nieocieplonej budy bez względu na ilość zwierząt na wybiegu, niemożność ogrzania budy własnym ciałem przez zwierzęta i niezapewnienie właściwego schronienia przed zimnem i upałem, zwierzęta chore i okaleczone nie są niezwłocznie izolowane od zdrowych... Dlaczego wobec udokumentowanych faktów, miasto podpisuje w 2013 r. umowę z takim podmiotem? Czy według burmistrza realizacja działań w zakresie opieki nad bezdomnymi zwierzętami we współpracy z pseudoschroniskiem przebiega właściwie? Poniżej odnośnik do programu wyemitowanego w TTV w grudniu br. dotyczącego sytuacji w schronisku w Radysach:
To co dzieje się w tym schronisku to makabra, zwierzęta przechodzą gehennę, część z nich jest chora i poraniona. Jedna z fundacji odebrała z Radysów około 50 szczeniąt, z których 2/3 zmarło z powodu parwowirozy i nosówki, której tam się nabawiły. Obejrzyjcie reportaż z linku, a przekonacie się w jak straszne miejsce trafiają bezdomne psy z terenu naszego miasta i gminy.
nieliczne psy trafiają do adopcji (dzięki fundacjom). miałam okazję opiekować się jednym z nich. kastrowany jeszcze w schronisku w kaszlu kenelowym. zabieg przeprowadzony tak, że większość psów z tego transportu miała powikłania. jedna z suk przyjechała z babeszją, ropniem po sterylce, kaszlem i ledwo udało się ją odratować. jedno z najgorszych schronisk w naszym kraju. a pewnie psów przybędzie. w końcu idą święta. fajnie kupić jakiegoś pseudorasowca, a jak urośnie pozbyć się.
No tak. Dla naszej "władzy miejskiej" najważniejsze jest, żeby pozbyć się "problemu" za jak najniższą cenę.. Tylko szkoda, że nie widzą że te biedne zwierzęta też czują i należy zapewnić im jak najlepszą opiekę
[cytat]A ja naiwny myślałem do dzisiaj,że psy się wyłapuje,a odławia ryby! Naiwny a nawet niedouczony. Odsyłam do słownika języka polskiego oraz do ustawy o ochronie zwierząt. [/cytat] Przyznaję,że wiedzy na temat profesji hycel (rakarz) nie zgłębiałem.Zostanę jednak przy swoim i odsyłam do Wikipedii,hasło - hycel.
A może zacząć od edukacji mieszkańców? Że nie bierze się psa, jeśli nie jest się pewnym, że będzie się miało możliwości i chęci zajmowania się nim przez najbliższych KILKANAŚCIE lat, a jak się ma psa, w szczególności sukę- nie puszcza się jej samopas , by się rozmnożyła , a potem wyrzuca podrośniete małe psy lub wciska nieodpowiedzialnym osobnikom, którzy wcześniej czy później wyrzucą psa .... Brak bezpańskich psów to brak problemu schronisk, odławiania, hycli, opłat itd! Samotnie wałęsające się psy są potencjalnym zagrożeniem dla ludzi (zwłaszcza dzieci!) i psów wyprowadzanych na smyczy. Dobrze , że sa odławiane, a nie ganiają całymi stadami!!!!!! A warunkami w schroniskach powinny się odpowiednio zająć odpowiednie urzędy!!!!!!!!
Słuszne uwagi. Zarówno zapobieganie bezdomności zwierząt poprzez edukację, czipowanie, jak i odławianie bezdomnych psów należy do zadań miasta. Czy ktoś słyszał u nas o jakiejkolwiek edukacji? Warto dodać, że na "Program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie Miasta Przasnysz" w 2013 r. przeznaczono 80 tysięcy zł. Jak te cele są realizowane?
[cytat]Przeczytałem ostatnio ze miasto zapłaciło 10 tys zł za odłowienie 6 bezpańskich psów w mieście. Nóż się w kieszeni otwiera. Nic tylko psy odławiać. Ktoś pisze ze burmistrz umorzył podatek firmie Kross czemu innym małym przedsiębiorcom nie umoży? Teraz Władza jest bezkarna, bogaci i przestępcy też takie mamy rządy. Dodam żę ten podatek i faktura za psy to wszystko z naszych pieniędzy.[/cytat] Z ktorej strony nie patrzec - dziwny sposob wydawania naszych pieniedzy . Majac do wyboru wydac 10.000 zl. na wylapanie paru pieskow, umorzyc bogatej firmie kilkadziesiat tysiecy podatku , czy umorzyc pareset zlotych podatku malemu gospodarzowi z powodu suszy,ktora zniszczyla spora powiezchnie upraw - jaka inna decyzje ktos z Panstwa by podjal bedac decydentem ?????
Przeczytałem ostatnio ze miasto zapłaciło 10 tys zł za odłowienie 6 bezpańskich psów w mieście. Nóż się w kieszeni otwiera. Nic tylko psy odławiać. Ktoś pisze ze burmistrz umorzył podatek firmie Kross czemu innym małym przedsiębiorcom nie umoży?
Teraz Władza jest bezkarna, bogaci i przestępcy też takie mamy rządy. Dodam żę ten podatek i faktura za psy to wszystko z naszych pieniędzy.
ta ulga cymbale to bonus za to że człowiek zatrudnia 500 osób i płaci na czas zobacz ilu budowlańców "biznesmenów"dyma swoich pracowników opóżnia wypłaty,kręci mówi ze ktos im nie zapłacił mu za robotę .A gówno to tego pracownika to obchodzi!!kasa ma być dla nich a ten biznesmen niech swojego dochodzi inną drogą..
Mali przedsiębiorcy też zatrudniają pracowników, a jakoś nikt im podatków nie umarza. Może dlatego, że nie przyjaźnią się z burmistrzem.
mali przedsiębiorcy to np sklepy zobacz ile płacą pracownikom! i to bez wzglądu czy dobrze idzie czy żle.
CYMBAŁ = bardzo trafne określenie.
Kross za to płaci majątek. Pracownicy dostają pieniądze za nadgodziny, chodzą w złotych butach i jeżdżą najnowszymi modelami luksusowych aut. Ha, ha, ha!
a może to podziękowanie za zatrudnianie kogoś z rodziny , taki miły akcent na koniec roku.
A kto odławiał te psy HELLFUCK ??
cymbał to ty jesteś głąbie. Różnie w życiu bywa oszustów nie brakuje ,czasy są ciężkie ale mi chodzi o uczciwych małych przedsiębiorców którzy śą wyliczani z podatku co do 1 zł i im bardziej przydała by się ulga czy umorzenie a taka firme jak Kross stać na podatek dostali już ulgi -min. ziemie pod firme. Burmistrz to jest władza :)
Proponuję Ci się wziąć za łapanie psów firma pewnie wypłacalna albo idz na taśme do Krossu nikt ci nie karze pracować u niewypłacalnych budowlnców.
trzeba iśc do rzecznika to pewnie udzieli informacji jaka firma odławiała psy, powiem Ci żę sam mam ochotę się przebranżowić tylko czy miasto skorzysta z moich usług ??:)
A co, przeszkadza Wam że te psy nie błąkają się już po ulicy? I że nie zamarzną w zimę na naszych oczach?? W du*ach się Wam już poprzewracało ludzie...
Tylko dlaczego odłowienie psa musi kosztować taki majątek. Wychodzi ponad 1600 zł za szt. Nic tylko zostać hyclem.
Tylko w Przasnyszu za podawanie prawdziwych informacji nazywają mieszkańców cymbałami.
[cytat]Przeczytałem ostatnio ze miasto zapłaciło 10 tys zł za odłowienie 6 bezpańskich psów w mieście. Nóż się w kieszeni otwiera. Nic tylko psy odławiać. Ktoś pisze ze burmistrz umorzył podatek firmie Kross czemu innym małym przedsiębiorcom nie umoży?
Teraz Władza jest bezkarna, bogaci i przestępcy też takie mamy rządy. Dodam żę ten podatek i faktura za psy to wszystko z naszych pieniędzy.[/cytat]
Jak to zwykle na tym forum bywa ktoś wciska kit a reszta łyka to jak młode pelikany. Powyższa wypowiedź to stek bzdur. Ponieważ kiedyś interesowałem się tematem poniżej krótkie wyjaśnienie.
Po pierwsze, wedle obowiązujących przepisów w Polsce nie ma zwierząt bezpańskich! Owszem, są zwierzęta bezdomne, które są własnością Skarbu Państwa, a zatem miast i gmin. Przepisy również nakładają na zarządców w/w obowiązek odławiania wałęsających się zwierząt i zapewnienia im schronienia.
Po drugie, nie zachęcam Was też do masowego przekwalifikowywania się na hycli. Hycel bowiem ( z reguły pracownik zakładu komunalnego ) nie dostaje z tytułu odłowienia zwierzęcia żadnych dodatkowych premii do podstawowej pensji. Otóż większość kosztów pochłania ODDANIE PSA DO SCHRONISKA!! Stawki dyktują bowiem właściciele prywatnych schronisk a te w Polsce wahają się od 1500 do nawet 2500 jednorazowej zapłaty za przyjęcie jednego psa!! Zatem jeśli ktoś szuka dobrego biznesu proponuje założyć schronisko dla zwierząt bezdomnych. Nie jest to chyba łatwy interes sądząc po ostatnich doniesieniach mediów nt. nieprawidłowości w schronisku w Radysach ( do którego nota bene trafia część zwierząt odłowionych w Przasnyszu i okolicach )
Reasumując, zachęcam wszystkich zabierających głos w jakiejś sprawie do choć pobieżnego zagłębienia się w temat a nie bezmyślne czytanie bzdetów. Zwłaszcza, że opisane środki pochodzą z naszych podatków.
Ahoj!
Warhead
Dziękujemy Urzędowi Miasta za najświeższe informacje na temat schroniska do którego trafiają bezdomne psy. W 2012 r. miasto miało umowę ze schroniskiem w Ostrowi Mazowieckiej, do którego nie było zastrzeżeń. Od maja 2013 r. psy trafiają rzeczywiście do schroniska w Radysach.
Psy w tym schronisku trzymane są w koszmarnych warunkach, nieraz chore i okaleczone przebywają w boksach ze zdrowymi zwierzętami. Bywa, że niesterylizowane suki trzymane są razem z psami. Niektórzy mieszkańcy okolicy nazywają to miejsce „psią mordownią”, i „straszliwą gehenną”. Dyrektor schroniska, pan Dworakowski, sam nie wie, ile trzyma tam zwierząt, psy nie mają tam nawet swoich numerów. Na jeden boks, w którym przebywa osiem psów przypada tylko jedna buda. Zwierzęta całymi dniami stoją łapami w grząskim błocie. Na kilka tysięcy psów przypada ok. 12 osób, które się nimi „zajmują”. Bywa, że dyrektor zatrudnia bezdomnych – to oni, w zamian za dach nad głową, posiłek i papierosy pilnują tych psów.
Jak podpisanie umowy z oferującym takie standardy schroniskiem świadczy o naszych włodarzach? Dlaczego za ciężkie pieniądze z naszych podatków władze miasta fundują biednym, porzuconym stworzeniom tak koszmarny finał tułaczki?
[cytat]Dziękujemy Urzędowi Miasta za najświeższe informacje na temat schroniska do którego trafiają bezdomne psy. W 2012 r. miasto miało umowę ze schroniskiem w Ostrowi Mazowieckiej, do którego nie było zastrzeżeń. Od maja 2013 r. psy trafiają rzeczywiście do schroniska w Radysach.
Psy w tym schronisku trzymane są w koszmarnych warunkach, nieraz chore i okaleczone przebywają w boksach ze zdrowymi zwierzętami. Bywa, że niesterylizowane suki trzymane są razem z psami. Niektórzy mieszkańcy okolicy nazywają to miejsce „psią mordownią”, i „straszliwą gehenną”. Dyrektor schroniska, pan Dworakowski, sam nie wie, ile trzyma tam zwierząt, psy nie mają tam nawet swoich numerów. Na jeden boks, w którym przebywa osiem psów przypada tylko jedna buda. Zwierzęta całymi dniami stoją łapami w grząskim błocie. Na kilka tysięcy psów przypada ok. 12 osób, które się nimi „zajmują”. Bywa, że dyrektor zatrudnia bezdomnych – to oni, w zamian za dach nad głową, posiłek i papierosy pilnują tych psów.
Jak podpisanie umowy z oferującym takie standardy schroniskiem świadczy o naszych włodarzach? Dlaczego za ciężkie pieniądze z naszych podatków władze miasta fundują biednym, porzuconym stworzeniom tak koszmarny finał tułaczki? [/cytat]
Rozumiem Twój gniew i rozgoryczenie, gdyż poczułem to samo, słysząc doniesienia medialne dot. schroniska w Radysach ( co można było przeczytać w poprzedniej mojej wypowiedzi ) Przeraża mnie natomiast Twoja mentalność; czy każdy świadomy obywatel musi być pracownikiem Urzędu Miasta?!
Warhead
[cytat]Dziękujemy Urzędowi Miasta za najświeższe informacje na temat schroniska do którego trafiają bezdomne psy. W 2012 r. miasto miało umowę ze schroniskiem w Ostrowi Mazowieckiej, do którego nie było zastrzeżeń. Od maja 2013 r. psy trafiają rzeczywiście do schroniska w Radysach.
Psy w tym schronisku trzymane są w koszmarnych warunkach, nieraz chore i okaleczone przebywają w boksach ze zdrowymi zwierzętami. Bywa, że niesterylizowane suki trzymane są razem z psami. Niektórzy mieszkańcy okolicy nazywają to miejsce „psią mordownią”, i „straszliwą gehenną”. Dyrektor schroniska, pan Dworakowski, sam nie wie, ile trzyma tam zwierząt, psy nie mają tam nawet swoich numerów. Na jeden boks, w którym przebywa osiem psów przypada tylko jedna buda. Zwierzęta całymi dniami stoją łapami w grząskim błocie. Na kilka tysięcy psów przypada ok. 12 osób, które się nimi „zajmują”. Bywa, że dyrektor zatrudnia bezdomnych – to oni, w zamian za dach nad głową, posiłek i papierosy pilnują tych psów.
Jak podpisanie umowy z oferującym takie standardy schroniskiem świadczy o naszych włodarzach? Dlaczego za ciężkie pieniądze z naszych podatków władze miasta fundują biednym, porzuconym stworzeniom tak koszmarny finał tułaczki? [/cytat]
no tu się wyjątkowo zgodzę.
A ja naiwny myślałem do dzisiaj,że psy się wyłapuje,a odławia ryby!
[cytat]A ja naiwny myślałem do dzisiaj,że psy się wyłapuje,a odławia ryby![/cytat]
Naiwny a nawet niedouczony. Odsyłam do słownika języka polskiego oraz do ustawy o ochronie zwierząt.
Najwyższa Izba Kontroli w wystąpieniu pokontrolnym schroniska w Radysach z 2012 roku oceniła negatywnie funkcjonowanie w/w schroniska. Ocenę tę uzasadnia niezapewnieniem warunków chroniących zwierzęta przed zimnem oraz niekontrolowanym przemieszczaniem się między boksami. Niewyznaczenie osobnych boksów dla samic z oseskami, niezapewnienie korzystania z odpowiednich wybiegów przez psy, brak utwardzenia powierzchni kojców, przypadki niezapewnienia separacji zwierząt chorych od zdrowych oraz niewyłożenie podłoża w kojcach materiałem łatwym do mycia i odkażania, brak zgodnego z przepisami wykazu zwierząt przebywających w schronisku.
Stwierdzono także naruszenie przepisów w wielu obszarach: nadmierne zagęszczenie zwierząt w boksach, obecność tylko jednej nieocieplonej budy bez względu na ilość zwierząt na wybiegu, niemożność ogrzania budy własnym ciałem przez zwierzęta i niezapewnienie właściwego schronienia przed zimnem i upałem, zwierzęta chore i okaleczone nie są niezwłocznie izolowane od zdrowych...
Dlaczego wobec udokumentowanych faktów, miasto podpisuje w 2013 r. umowę z takim podmiotem? Czy według burmistrza realizacja działań w zakresie opieki nad bezdomnymi zwierzętami we współpracy z pseudoschroniskiem przebiega właściwie?
Poniżej odnośnik do programu wyemitowanego w TTV w grudniu br. dotyczącego sytuacji w schronisku w Radysach:
http://tnij.org/pawdd3y
To co dzieje się w tym schronisku to makabra, zwierzęta przechodzą gehennę, część z nich jest chora i poraniona. Jedna z fundacji odebrała z Radysów około 50 szczeniąt, z których 2/3 zmarło z powodu parwowirozy i nosówki, której tam się nabawiły. Obejrzyjcie reportaż z linku, a przekonacie się w jak straszne miejsce trafiają bezdomne psy z terenu naszego miasta i gminy.
nieliczne psy trafiają do adopcji (dzięki fundacjom). miałam okazję opiekować się jednym z nich. kastrowany jeszcze w schronisku w kaszlu kenelowym. zabieg przeprowadzony tak, że większość psów z tego transportu miała powikłania. jedna z suk przyjechała z babeszją, ropniem po sterylce, kaszlem i ledwo udało się ją odratować. jedno z najgorszych schronisk w naszym kraju. a pewnie psów przybędzie. w końcu idą święta. fajnie kupić jakiegoś pseudorasowca, a jak urośnie pozbyć się.
No tak. Dla naszej "władzy miejskiej" najważniejsze jest, żeby pozbyć się "problemu" za jak najniższą cenę.. Tylko szkoda, że nie widzą że te biedne zwierzęta też czują i należy zapewnić im jak najlepszą opiekę
[cytat]A ja naiwny myślałem do dzisiaj,że psy się wyłapuje,a odławia ryby!
Naiwny a nawet niedouczony. Odsyłam do słownika języka polskiego oraz do ustawy o ochronie zwierząt. [/cytat]
Przyznaję,że wiedzy na temat profesji hycel (rakarz) nie zgłębiałem.Zostanę jednak przy swoim i odsyłam do Wikipedii,hasło - hycel.
A może to były baaardzo duże psy? :)
A może zacząć od edukacji mieszkańców? Że nie bierze się psa, jeśli nie jest się pewnym, że będzie się miało możliwości i chęci zajmowania się nim przez najbliższych KILKANAŚCIE lat, a jak się ma psa, w szczególności sukę- nie puszcza się jej samopas , by się rozmnożyła , a potem wyrzuca podrośniete małe psy lub wciska nieodpowiedzialnym osobnikom, którzy wcześniej czy później wyrzucą psa ....
Brak bezpańskich psów to brak problemu schronisk, odławiania, hycli, opłat itd! Samotnie wałęsające się psy są potencjalnym zagrożeniem dla ludzi (zwłaszcza dzieci!) i psów wyprowadzanych na smyczy. Dobrze , że sa odławiane, a nie ganiają całymi stadami!!!!!!
A warunkami w schroniskach powinny się odpowiednio zająć odpowiednie urzędy!!!!!!!!
Słuszne uwagi. Zarówno zapobieganie bezdomności zwierząt poprzez edukację, czipowanie, jak i odławianie bezdomnych psów należy do zadań miasta. Czy ktoś słyszał u nas o jakiejkolwiek edukacji? Warto dodać, że na "Program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt
na terenie Miasta Przasnysz" w 2013 r. przeznaczono 80 tysięcy zł. Jak te cele są realizowane?
[cytat]Przeczytałem ostatnio ze miasto zapłaciło 10 tys zł za odłowienie 6 bezpańskich psów w mieście. Nóż się w kieszeni otwiera. Nic tylko psy odławiać. Ktoś pisze ze burmistrz umorzył podatek firmie Kross czemu innym małym przedsiębiorcom nie umoży?
Teraz Władza jest bezkarna, bogaci i przestępcy też takie mamy rządy. Dodam żę ten podatek i faktura za psy to wszystko z naszych pieniędzy.[/cytat] Z ktorej strony nie patrzec - dziwny sposob wydawania naszych pieniedzy . Majac do wyboru wydac 10.000 zl. na wylapanie paru pieskow, umorzyc bogatej firmie kilkadziesiat tysiecy podatku , czy umorzyc pareset zlotych podatku malemu gospodarzowi z powodu suszy,ktora zniszczyla spora powiezchnie upraw - jaka inna decyzje ktos z Panstwa by podjal bedac decydentem ?????