Prokuratura Rejonowa w Przasnyszu prowadzi dochodzenie przeciwko Piotrowi Krzysztofowi W., któremu zarzucono szereg przestępstw na szkodę jego byłej partnerki, Renaty K.. Sprawa obejmuje kilka dni z marca 2026 roku i – jak wynika z ustaleń śledczych – ma charakter powtarzających się działań podejmowanych mimo obowiązujących zakazów.
Według prokuratury, mężczyzna miał wielokrotnie naruszyć orzeczony wcześniej przez sąd zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną oraz zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 10 metrów. Do zdarzeń tych miało dochodzić między 17 a 22 marca, w krótkich odstępach czasu, co – zdaniem śledczych – wskazuje na działanie z góry powziętym zamiarem.
To jednak nie jedyne zarzuty. Prokuratura twierdzi, że w dniach 17–19 marca podejrzany miał stosować wobec kobiety groźby, zmuszając ją do pozostawania w mieszkaniu. Co istotne, czyn ten miał zostać popełniony w warunkach recydywy – w ciągu pięciu lat od odbycia wcześniejszej kary za podobne przestępstwo.
Dodatkowo śledczy wskazują, że w tym samym okresie mężczyzna wielokrotnie groził byłej partnerce pozbawieniem życia. Jak podkreślono, groźby te wzbudziły u kobiety realną obawę ich spełnienia.
Kolejny zarzut dotyczy sytuacji z dni 19–22 marca. Według ustaleń, podejrzany miał przebywać w mieszkaniu kobiety mimo jej wyraźnych żądań opuszczenia lokalu. Takie zachowanie stanowi naruszenie miru domowego.
Podejrzany nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. W swoich wyjaśnieniach zaprzeczył, jakoby dopuścił się opisanych czynów. Twierdził, że spotkania z byłą partnerką odbywały się z jej inicjatywy, a kobieta przebywała w jego obecności dobrowolnie i nie była do niczego zmuszana.
Mimo tych wyjaśnień prokuratura zdecydowała o zastosowaniu wobec mężczyzny środka zapobiegawczego. Obejmuje on dozór policji oraz ponowny zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną i zbliżania się do niej na mniej niż 10 metrów.
Jak podkreśla Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, przypadki przemocy domowej i gróźb wobec osób najbliższych pozostają codziennością w pracy śledczych. Szczególnie narażone są kobiety i dzieci – to właśnie wobec nich najczęściej kierowana jest agresja sprawców.
Prokuratura apeluje o czujność i reakcję społeczną. Obojętność otoczenia może prowadzić do eskalacji przemocy, podczas gdy szybka reakcja świadków bywa kluczowa dla ochrony zdrowia, a nawet życia ofiar.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze