Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jednorazowe "wdechnięcie" nie wiem jak to nazwać powoduje trwałe zmany w mięśniu sercowym. Uważajcie, kiedy podpinacie pistoled na stacji.
Co mnie obchodzi chmura lpg . Gorzej bym się obawiał gdy była by to chmura amoniaku lub chloru.
Ciekawe dlaczego tak skrupulatnie opisywane jest zabezpieczanie LPG? Wyciek LPG jeśli samochód nie płonie (samozapłon lpg to ok. 500 st. C, a benzyny ok. 250 st. C), może spowodować co najwyżej lodowe oszronienie, a taka ilość gazu jaka jest w butli jednej osobówki to codziennie ucieka w powietrze przy tankowaniu pojazdów na stacji, zresztą wątpliwe by wyciek był z butli bo w momencie unieruchomienia silnika gaz w butli zostaje odcięty przez wielozawór, więc to był pewnie wyciek z przewodów, ale nie zaprzeczam, że chmura rozprężanego gazu mogła być widowiskowa. A teraz odezwą się facho,,f"cy od lpg
Jednorazowe "wdechnięcie" nie wiem jak to nazwać powoduje trwałe zmany w mięśniu sercowym. Uważajcie, kiedy podpinacie pistoled na stacji.
Co mnie obchodzi chmura lpg . Gorzej bym się obawiał gdy była by to chmura amoniaku lub chloru.
Ciekawe dlaczego tak skrupulatnie opisywane jest zabezpieczanie LPG? Wyciek LPG jeśli samochód nie płonie (samozapłon lpg to ok. 500 st. C, a benzyny ok. 250 st. C), może spowodować co najwyżej lodowe oszronienie, a taka ilość gazu jaka jest w butli jednej osobówki to codziennie ucieka w powietrze przy tankowaniu pojazdów na stacji, zresztą wątpliwe by wyciek był z butli bo w momencie unieruchomienia silnika gaz w butli zostaje odcięty przez wielozawór, więc to był pewnie wyciek z przewodów, ale nie zaprzeczam, że chmura rozprężanego gazu mogła być widowiskowa. A teraz odezwą się facho,,f"cy od lpg