Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
do zzz i ktoska tylko czesiek do pracy przyjechał astrą do zzz a czy nie ten kierownik wylał cie za złodziejstwo a moze pijanstwo?
do zzz masz rację ten co sumiennie pracuje jest niedoceniony aten co flachę wypije tu itam z tym i tamtym że czasami nie ma siły przez bramkę przejść jest dobry i ceniony
to prawda, że wpadł do węgierki "do góry kołami" - widziałam jak go wyciągali...ale dziwne, że nic mu się nie stało...
Do ktośka. Miał trochę wzięte? Przecież oni na tym magazynie walą codziennie od kiedy pamietam . Dziwne że jeszcze p. Sosnowski się tym nie zainteresował bo kierownik w ogóle nie reaguje.
Ściema jak stąd do Janowięt..;)
Dobry nurek, tylko fotka nie z tego zdarzenia, ponieważ samochód był biały i Passat a tu ani nie biały ani nie wygląda na Passata. Byłem przy tym jak go wyciągali, no i z wody dużo więcej wystawał.
No ... nareszcie cos sie dzieje w Przasnyszu :)) !!!
A może za dużo wypił i jakieś omamy miał :)) ale jak to się stało, że samochód wpadł do wody a jemu nic się nie stało??? ale wstyd!!!!! chłop od trójki dzieci!!!!!
Le ściema, na bank synalek nagięty ridbergera wykręcił a tata po furmankę przyleciał :)))
turbodymoman go zawstydził i wpadł do wody dwa razy i wyszedł suchy Buahahaha!!!!!!!!
Ubezpieczył samochód i chciał go utopić w rzece "jak na filmach" - ale nasza węgierka była za płytka...
Ty ktośku i temu podobne buce! Żeby nie tvn turbo to byś takiego auta w życiu nie widział. Może facet miał fantazję i sobie wjechał do rzeki. A Ty frajerska pompko możesz sobie jedynie rowerem marki "ukraina" zrobić drift po rzece!
Kurpsie potrafią się bawić.
W taką pogodę powinien wybrać się ciągnikiem bo dla niego byłby bezpieczniejszy pod względem ogumienia i wtedy pech by go może ominą !!!
Pewnie se Czesiek z rannej zmiany z Krossu wracał i miał trochę wzięte więc musiał ktoś z rodziny po auto się udać....
Pewnie GPS mu kazał tam jechać ;D he he
wpadł do wody ,wyszedł suchy i poszedł do janowiąt po ciągnik. to chyba jakiś turbodymoman.
Ale ściema wpadł do rzeki do góry kołami sam wyszedł z samochodu i jeszcze poszedł po pomoc i nic mu się nie stało chyba taką scenę widziałem w filmie ,,Transporter3"" i nawet się nie zmoczył coś tu śmierdzi na kilometr
Może GPS mu tak kazał ;D he he
no prawdziwe buraki nie ma co!
Jak on to zrobił?? Myjnie sobie zrobił w Węgierce? Ciekawe jaki mandat za to grozi hehhe
Ale miał facet pecha, do węgierki wpadł i jeszcze na dachu leżał, dobrze, że u nas stan wody jest niski bo jeszcze by się utopił.
do zzz i ktoska tylko czesiek do pracy przyjechał astrą do zzz a czy nie ten kierownik wylał cie za złodziejstwo a moze pijanstwo?
do zzz masz rację ten co sumiennie pracuje jest niedoceniony aten co flachę wypije tu itam z tym i tamtym że czasami nie ma siły przez bramkę przejść jest dobry i ceniony
to prawda, że wpadł do węgierki "do góry kołami" - widziałam jak go wyciągali...ale dziwne, że nic mu się nie stało...