Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kolejny z unijnych absurdów mający na celu wyeliminowanie drobnego, tradycyjnego przetwórstwa mięsnego. Małe zakłady mogą nie udźwignąć dodatkowych kosztów związanych z obowiązkiem przeprowadzania regularnych badań. W przypadku niedostosowania swoich produktów do nowych regulacji prawnych będą zmuszeni zaprzestać ich produkcji lub narażeni będą na dotkliwe sankcje. A przecież tradycyjnie wędzone wyroby mięsne jadamy od pokoleń i miewaliśmy się znakomicie. Wspomniane regulacje to nic innego jak zamach na małe masarnie i skazanie nas na kupno produktów pochodzących z przemysłowej masówki. Produkcja trujących wędlin zawierających w swoim składzie tylko 30-40% mięsa, wypełnionych wodą i chemią "trzymającą" to wszystko w kupie dalej będzie dozwolona...
Jak zwykle szukają szkodliwości nie tam gdzie trzeba, To, że w środku wędliny jest więcej chemii niż mięsa wcale im nie przeszkadza. Zakazać można ale jak powstanie w powiecie 500 prywatnych wędzarni za stodołą na własny użytek to kto to skontroluje? Zresztą wędliny wędzone to te po 40 złotych i więcej czyli nic dla przeciętnego zjadacza zarabiającego najniższą krajową. Tańsze wędliny są aromatyzowane przez spryskanie skroplonymi oparami soków drzewnych pozyskanymi w procesie wypalania węgla drzewnego.
Kolejny z unijnych absurdów mający na celu wyeliminowanie drobnego, tradycyjnego przetwórstwa mięsnego. Małe zakłady mogą nie udźwignąć dodatkowych kosztów związanych z obowiązkiem przeprowadzania regularnych badań. W przypadku niedostosowania swoich produktów do nowych regulacji prawnych będą zmuszeni zaprzestać ich produkcji lub narażeni będą na dotkliwe sankcje. A przecież tradycyjnie wędzone wyroby mięsne jadamy od pokoleń i miewaliśmy się znakomicie. Wspomniane regulacje to nic innego jak zamach na małe masarnie i skazanie nas na kupno produktów pochodzących z przemysłowej masówki. Produkcja trujących wędlin zawierających w swoim składzie tylko 30-40% mięsa, wypełnionych wodą i chemią "trzymającą" to wszystko w kupie dalej będzie dozwolona...
Jak zwykle szukają szkodliwości nie tam gdzie trzeba, To, że w środku wędliny jest więcej chemii niż mięsa wcale im nie przeszkadza. Zakazać można ale jak powstanie w powiecie 500 prywatnych wędzarni za stodołą na własny użytek to kto to skontroluje? Zresztą wędliny wędzone to te po 40 złotych i więcej czyli nic dla przeciętnego zjadacza zarabiającego najniższą krajową. Tańsze wędliny są aromatyzowane przez spryskanie skroplonymi oparami soków drzewnych pozyskanymi w procesie wypalania węgla drzewnego.